Dodaj do ulubionych

zakażenia HIF

09.07.15, 22:11
m.interia.pl/fakty/news,nId,1849406
Informacja mnie z lekka szokuje.przecież prezerwatywy drogie nie są. O skutkach używania igieł przez narkomanów trabi się od 20 lat. Co się zatem dzieje? Skąd dziś tak lekkie podejście? Kompletny brak przewidywania,bezmyslnosc...? Chodzi mi przede wszystkim o podejście ludzi: zdrady,przypadkowy seks,itp...
Obserwuj wątek
    • forumkazforum Re: zakażenia HIF 09.07.15, 22:12
      HIv,HIV,oczywiście !
    • lauren6 Re: zakażenia HIF 09.07.15, 22:45
      2 religie tygodniowo, na których młodzież ma tluczone do głowy: problem hiv dotyczy gejów a prezerwatywa to zlo.
      • landora Re: zakażenia HIF 09.07.15, 22:53
        Nie sądzę. Pamiętam ze szkoły, że raczej większość osób na religii zajmowała się wszystkim, tylko nie słuchaniem księdza.
        Gdyby tak słuchali, to by nie współżyli przed ślubem, nie? tongue_out
        O HIV za moich czasów uczyliśmy się na biologii.
        Myślę, że to raczej myślenie typu "mnie to na pewno nie spotka".
        • lauren6 Re: zakażenia HIF 10.07.15, 09:09
          Skoro nie słuchają to wytlumacz skąd u młodych taki konserwartyzm i np. poparcie dla zakazu aborcji.
          • anetchen2306 Re: zakażenia HIF 10.07.15, 09:20
            Nie konserwatyzm, tylko nikle pojecie o zlozonosci tematu (naiwne przekonanie, ze plod to zawsze rozkoszny bobasek z uroczymi faldkami, bo przeciez innej opcji nie zakladaja) i wlasnie dumane, ze "mnie to ni dotyczy" (bo nie naleze to tzw. grup ryzyka, bo nigdy nie bede miec dylematu, czy zakonczyc ciaze przedwczesnie z powodu ciezkich wad letalnych, bo "ja taka nie jestem" ...). Naiwnosc z mlodym wiekiem czesto idzie w parze.
            • landora Re: zakażenia HIF 10.07.15, 16:31
              Dokładnie.
              Poza tym, to bardzo wybiórczy konserwatyzm.
              Ja jestem pokoleniem, które miało już religię w szkole, i naprawdę to był najmniej poważany przedmiot. Nauczyciel (czy to ksiądz, czy katecheta) miał przerąbane, zwłaszcza w starszych klasach i w LO. W mojej klasie w LO na religię chodzili wszyscy, z tego grzeczniejsza część zajmowała się odrabianiem lekcji, a ta gorsza - głośnym gadaniem i naśmiewaniem się księdza. Po tym, jak poprzedni ksiądz nie wytrzymał nerwowo i odszedł, dostaliśmy nowego, młodego i sympatycznego, którego było mi czasem naprawdę żal.
              Młodzież może być przeciwna aborcji teraz, ale jak przyjdzie co do czego, to będą podejmować decyzje zgodne z własnymi potrzebami. I jakoś nie sądzę, żeby byli też przeciwko antykoncepcji, tabletkom "dzień po", prezerwatywom, wspólnemu mieszkaniu przed ślubem itp. itd...
          • srubokretka Re: zakażenia HIF 10.07.15, 17:58
            >Skoro nie słuchają to wytlumacz skąd u młodych taki konserwartyzm i np. poparcie dla zakazu aborcji

            Moze lubia pepsi i nie maja ochoty jej popijac z dodatkiem nerek plodow pochodzacych z aborcji.
          • ira_08 Re: zakażenia HIF 10.07.15, 18:00
            Jakby słuchali, to by dzietność w Polsce przegoniła Arabię Saudyjską, nie byłoby ślubów cywilnych, konkubinatów i nikt nie robiłby zakupów w niedzielę.
      • arwena_11 Re: zakażenia HIF 10.07.15, 10:08
        jakby głoszone na religii rzeczy miały taki odzew to problemu by nie było bo i sexu przedmałżeńskiego by np. nie było. Jedynym źródłem ewentualnego zagrożenia, byłyby zarażenia przy transfuzjach itp. Czyli coś na co nie mamy wplywu.

        Dlatego zwalanie że na religii mówią że to choroba gejów itd jest trochę dziwne.
      • ira_08 Re: zakażenia HIF 10.07.15, 17:56
        Jasne, jasne big_grin A ile znasz młodych, którzy nie używają prezerwatyw, bo im ksiądz zabrania big_grin ? Raczej podejście: mnie to nie dotyczy.
    • alexa0000 Re: zakażenia HIF 09.07.15, 22:54
      Bo to inni sa zakażeni, ja na pewno nie. I ten ktos, z kim sypiam/przespię sie, tez raczej nie. Poza tym, HIV oznacza cos strasznego, więc lepiej nie wiedziec, że sie go ma.
    • feel_good_inc Jak się czyta clickbaity na interii... 10.07.15, 09:13
      ...to potem można odnieść mylne wrażenie.
      Bo to trochę jak z medialną epidemią autyzmu - zaczęto diagnozować i nagle się pojawili autyści, chowani wcześniej do szafy. Podobnie może być z HIV - ludzie zaczęli robić testy, to w statystykach pojawił się skok liczby zarażonych.

      Poza tym gooby, pls - 18 tysięcy zarażonych na 38 milionów? To jest jakieś 0,05%.
      Ryzyko zarażenia przy stosunku waginalnym (dla kobiety) to 0,08%.

      Załóżmy, że zainfekowanych jest z 5 razy więcej niż zdiagnozowanych - ryzyko, że przeciętny Mieczysław z administracji (z którym na wycieczce zakładowej odbyłaś namiętny stosunek w toalecie po pęknięciu czwartej flaszki) sprzeda ci wirusa wynosi 1:500000 (0,0002%).

      Szansa na to, że zginiesz w wypadku drogowym w drodze na tę wycieczkę wynoszą 1:1000 (0,1%).

      Sama sobie zatem odpowiedz, które zachowanie niesie za sobą wysokie ryzyko? wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka