a_sia_g
12.07.15, 21:26
Muszę poruszyć ten temat, który był wałkowany na forum wiele razy. Niestety teraz dotyczy to mnie. Kurde od wtorku jestem w szoku. Kiedyś pisałam tu na forum, że mąż jedzie w podróż służbową z koleżanką z pracy. Pisałam, że źle się z tym czuję chociaż mąż nigdy nie dawał mi powodów do zazdrości. No i d..a . Mam pewność że mąż zafascynował się tą dziewczyną. Nie wiem do czego doszło na tym wyjeździe, ale coś tam się wydarzyło na 100 %. Mąż nie wylogował się z facebooka i nie wiem co mnie podkusiło, żeby przejrzeć wiadomości. Wiem, nie powinnam czytać i teraz tego żałuję, ale z drugiej strony tkwiłabym w nieświadomości. Były tam czułe słówka, wysyłanie sobie zdjęć itp. Cała konwersacja zaczęła się po tym wyjeździe. Całą noc nie spałam. Czułam ostatnio, że coś jest nie tak, ąle on mówił że jest wykończony po pracy, bo wiem że ma teraz ciężki okres. W życiu nie pomyślałabym, że mój ukochany mąż wytnie mi taki numer. A myślałam o ja naiwna że nas to nie dotyczy, że jesteśmy udanym małżeństwem. Nie wiem co teraz robić. Kocham go nadal bardzo, nie wyobrażam sobie życia bez niego. Tylko jak mam teraz żyć. Czy w ogóle można? Chcę z nim pogadać. Boże dziewczyny dordźcie, bo mam mętlik w głowie. Nawet nie mogę płakać, tak jakby uszło ze mnie powietrze, mimo że serce wali mi jak oszalałe.