upsetupset
13.07.15, 13:51
Mam 28lat i mam juz dosc trafiania na palantow, ktorym chodzi tylko o seks. Niestety mam takiego pecha, ze wtedy gdy jest duza chemia, odpowiada mi wszystko facet okazuje sie draniem. Moj bliski kolega wzial sprawy w swoje rece i poznal mnie z kolega. Uczciwy chłopak, ulozony, normalny ani jakiejs wielkiej chemii nie ma, ani nie jestem totalnie na nie. Młodszy 2lata 26latek ale ogarnięty. Postanowilam sie narazie spokojnie pospotykac. Chcę już mieć rodzinę. Kocham dzieci i za wózkami się zaczełam oglądać. Nastepna sprawa o ktora muszę wypytać to emigracja. Ja się na nią szykuję. Uczę się już niezbędnych rzeczy które tam w pracy będą mi niezbędne. Mam zawód konkretny. Nie mam problemu ze znalezieniem pracy poza Polską. Angielski na poziomie komunikatywnym, wysoki. Jadę do Dublina na kurs językowy. Drugi jezyk czyli albo niemiecki albo ktorys ze skandynawskich zaczynam naukę od pazdziernika i rok- dwa lata chciałabym wyjezdzac. Ten chłopak widzę też pracował za granicą ale humanista z robiącym doktoratem, nie wiem czy mu bedzie tak prosto. Chociaz staz e europejskim parlamencie odbył. Widzicie, że nie patrzę na niego pod kątem zakochania ale czy dałby radę ze mną jechać ewentualnie. Z drugiej strony juz czuje sie taka samotna. Nie chcę znowu być emocjonalnie wyczerpana po kolejnym draniu. Niby mogę poznać w kraju do którego chcę emigrować ale bede juz miała 30lat. Obcokrajowcy tez maja inna mentalnosc, kulturę. Zanim się zasymiluje tez trochę minie. Nie chc być sama. Co wy drogie ematki radzicie. Macie juz jakies doswiadczenie malzenskie, zyciowe. Mozna ktoras byla w podobnej sytuacji, a moze po prostu wypowiecie sie co wy w takiej sytuacji zrobilybyscie. Forum forum, zycie zyciem i tak sama wybiorę. Mogę przeciez spokojnie spotykac sie i zobaczyc w jakim kierunku to pojdzie. Jednak chcialabym poznac wasze opinie.