Dodaj do ulubionych

Silikonowe opaski.

14.07.15, 20:33
Czy uważacie, że ma sens zaopatrywanie przewlekle chorych w takowe opaski/bransoletki z wypisaną chorobą (nie wiem co jeszcze eis tam umieszcza). Pytanie jak najbardziej osobiste, bo córka epileptyk. Nastolatka więc wiadomo...

PS. Trochę się dziś podłamałam, bo córka znowu ma nieprawidłowe EEG. Wiem, to nic nie znaczy...
Obserwuj wątek
    • amoreska Re: Silikonowe opaski. 14.07.15, 20:52
      Myślę, że ma ogromny sens.
      Ktoś, kto u nieprzytomnego zauważy opaskę - krócej będzie się zastanawiał, czy pijany, czy naćpany, czy należy wezwać pomoc, bo ma niezbite przekonanie, że leżący człowiek jest chory.

      A córka byłaby skłonna nosić opaskę informującą, że choruje na epilepsję, czy jest temu przeciwna?

      Życzę, by to nieprawidłowe EEG nie świadczyło o pogorszeniu stanu zdrowia córki - trzymajcie się, i ona, i ty.
    • angeika89 Re: Silikonowe opaski. 14.07.15, 20:53
      Moim zdaniem ma duży sens... Kiedyś mój wujek który choruje na cukrzycę, zemdlał na mieście z powodu niskiego poziomu cukru i większość ludzi myślała że pijak się przewraca a nikt realnie nie udzielił mu pomocy. Dopiero młody chłopak spostrzegł na ręku własnie taką opaskę i wezwał pogotowie. Prawdopodobnie uratował mu życie...
    • amoreska Re: Silikonowe opaski. 14.07.15, 21:08
      W zeszłym roku spotkałam faceta z podobną opaską, było na niej napisane / pamiętam/ "Choruję na cukrzycę. Jeśli zemdleję - wezwij pomoc"
    • ophelia78 Re: Silikonowe opaski. 14.07.15, 21:11
      Oczywiście, że ma!
      - Mój syn (obecnie 6latek) OBOWIĄZKOWO nosi takową jak jesteśmy nad morzem - niby z oka go nie spuszczam, ale na plaży mrowie ludzi, wszyscy tak samo wygladają, parasole, koce, parawany, wszystko kolorowe - wystarczy moment zagapienia. Ma tam imię i nazwisko i telefon do mnie. Teraz jest już duży i kumaty, ale nie wiem, czy w momencie stresu (gdyby się zgubił) pamiętałby nr telefonu do mnie. Nosi od pierwszego wyjazdu nad morze .
      - moja babcia (lat 95) taka ma od chwili, gdy zasłabła na ulicy, zabrało ją pogotowie, w szpitalu jej rzeczy oddano do magazynu, a babcia nie mogła sobie przypomnieć numeru telefonu do mojej mamy (czyli swojej córki). A mysmy od zmysłów odchodzili, gdzie babcia...
      - ja też mam bransoletkę (mimo że na nic szczęśliwie nie choruję) z nr tel. do rodziny i nosze ją, jeśli wyjeżdżam gdzieś sama z dzieckiem i wiem, że będę momenty, ze np. nie będę miała przy sobie torebki i jakiegokolwiek dokumentu tożsamości - czyli np. nad morzem własnie. Jeżdżę sama z dzieckiem, jeśli np. zasłabnę albo się potknę i wyrżnę łepetyną w krawężnik i stracę przytomność, to na nadgarstku mam telefon do rodziny.
      Zamawiałam bransoletki na silikonki.pl i są świetne
      • amoreska Re: Silikonowe opaski. 14.07.15, 21:14
        To jednak coś innego - Kropce chodziło o bransoletki "chorobowe".
        • ophelia78 Re: Silikonowe opaski. 14.07.15, 21:30
          Rozumiem, ale tak czy owak chodzi o poinformowanie otoczenia o potrzebie pomocy typu: mam cukrzycę / zgubiłem się / mam uczulenie na osy. Przy chorobie dziecka tym bardziej bym zrobila, a nastolatka już na tyle kumata, że chyba wie po co to.
          Zakładam, że przy epilepsji i możliwych atakach tejże ważna jest informacja o chorobie, chociażby dla lekarzy pogotowia (bo przy ataku np.na ulicy raczej nie wezmą jej za pijaną, jak tk bywa z cukrzykami).
    • kawka74 Re: Silikonowe opaski. 14.07.15, 21:15
      Ma, jak najbardziej. Można na nich umieszczać różne rzeczy - od podstawowych ('mam cukrzycę - jeśli zemdlałem, wezwij pogotowie') po bardziej szczegółowe informacje o sobie, o chorobie i ewentualnych lekach czy koniecznym postępowaniu. Warto umieszczać informacje długoterminowe, np. jeśli leki się zmieniają, trzeba by za każdym razem zmieniać opaskę.
      Taka bransoletka to duże ułatwienie dla ewentualnych ratujących, nie trzeba szukać informacji po portfelach i torbach, tylko od razu wiadomo, o co chodzi.
    • princess_yo_yo Re: Silikonowe opaski. 14.07.15, 23:04
      ja mam srebrna, jako hipoglikemik wole zeby w razie czego ratownicy wiedzieli ze powinni zaczac od zaladowania mi glukozy smile
    • klamkas Re: Silikonowe opaski. 14.07.15, 23:34
      Ma sens. Jakbym chorowała, albo mąż/dziecko to obowiązkowo mielibyśmy obrączki, szczególnie na wyjazdy. Córka nawet przed wyjazdem na obóz pytała czy powinna (alergiczka do potęgi), ale uznaliśmy (w porozumieniu z lekarzem), że w jej przypadku w niczym to nie pomoże (wyrosła z puchnącej tchawicy i krtani, zostały pokrzywki i inne skórne AZS-y).

      ps. Mam nadzieję, że nieprawidłowe EEG to nic poważnego.
    • majenkir Re: Silikonowe opaski. 15.07.15, 04:00
      kropkacom napisała:
      > Nastolatka więc wiadomo...

      Pewne rzeczy nie podlegaja dyskusji, nastolatka czy nie. Moja corka wie, ze jak jest sama (rzadko sie to zdarza, ale sie zdarza), to ma nosic bransoletke (cukrzyca). Pewnie (i oby!) nigdy sie to nie przyda, ale dobre nawyki trzeba sobie wyrabiac wink.

      Moj maz nosi bransoletke non stop (bierze lek zmniejszajacy krzepliwosc krwi) i nie marudzi w ogole big_grin.
      • kropkacom Re: Silikonowe opaski. 15.07.15, 08:31
        Dzięki za odpowiedzi wszystkim.

        Przecież nie napisałam, że nie chce nosić. Po prostu teraz (z racji wieku) będzie częściej zdana sama na siebie. Stety/niestety ma i miała dotąd naszą większą kontrolę. Ogólnie pytałam o sens, bo nawet do głowy mi nie przyszło, ze ktoś może nie udzielić odpowiedniej pomocy przy ataku padaczki. Nie wiem czy nie powinien na opasce znajdować się numer telefonu do mnie lub męża i jakieś dane (imię, nazwisko)? Całkowicie rozumiem brak takich rozkim przy cukrzycy na przykład.
    • gazeta_mi_placi Re: Silikonowe opaski. 15.07.15, 08:00
      W sumie przykre, że ludzie gdy mdleje nastolatka (nawet bez opaski) nie myślą by wezwać pomoc bo "może pijana", przykre.
      • kropkacom Re: Silikonowe opaski. 15.07.15, 08:32
        No, przykre.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka