Dodaj do ulubionych

Pytanie o euthyrox

18.07.15, 20:42
Jak wiecie miewam często stany depresyjne. Już się wyjaśniło, że to przez ogromną niedoczynność tarczycy. Zaczęłam jeść euthyrox. Od wczoraj pół tabletki z 75 mg przez 7 dni potem całą. Ja wiem, że cudów nie ma, że musi upłynąć czas zanim poczuję się lepiej. Ale ja się czuję gorzej, mam takiego doła, że już sama ze sobą nie mogę wytrzymać. Czy tak to jest na początku? Czy może ja już całkiem ześwirowałam? Ma ktoś doświadczenie?
Bardzo proszę o radę.
Przepraszam nie chcę moją chorobą zdominować forum. Chciałabym tylko poczuć się lepiej.
Obserwuj wątek
    • koala0405 Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 20:50
      stale jem euthyrox i nie widze poprawy
      • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 20:55
        MOze robisz coz co zaburza jego wchlamialnosc.Korag a moze bierz na poczatek cwiartke tej tabletki i stopniowo podnos.Pol tabletki 75 tak od razu moze wywolac maly szok i dlatego mozesz sie zle czuc.
        • ja204 Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 20:57
          Bisiek a co moze zaburzac wchlanialnosc? Czy kawa np 15 minut po wzieciu tabletki? Moze zaburzac?
          • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 20:59
            Pewnie ze moze.Pierwszy posilek, kawa cokolwiek mozesz wlozyc do ust MINIMUM 30 min po tyroksynie.Oczywiscie lepiej poczekac dluzej.
          • princy-mincy Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 21:05
            Kawa zaburza wchłanianie większości leków, wiec wypicie jej 15 min po euthyroxie ma wpływ na przyswajanie.
            Trzeba odczekać min. 30 min. Od wzięcia tabletki.
            Ja mam tabletki przy łożku i w szafce łazienkowej. Biorę tabletkę jak tylko sie obudzę, ew jak zapomnę to i tak od razu idę do łazienki, wtedy na pewno juz wezmę.
            Za czasów bezdzietnych te 30 min to akurat, by sie wybudzic, wziac prysznic, ubrać i przygotować sobie sniadanie.
            Teraz, gdy sa dzieci mija jeszcze wiecej czasu od wzięcia tabletki do zjedzenia czegos.
          • zla.m Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 00:09
            Ogólnie, tak jak piszą dziewczyny - min. 30 minut przed jedzeniem powinnaś brać te tabletki, dodatkowo często przepisuje się jod i/lub selen jako wspomaganie. Żadnych leków nie powinno się brać razem z euthyroxem, niektóre po 2 godzinach, inne dopiero po 4 (np., żelazo).

            Słabo trochę, że ci lekarz tego nie powiedział, wiedząc, że dopiero zaczynasz swoją "przygodę" z tarczycą.
            • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 09:48
              Ja nie bronie lekarzy absolutnie.Ale czasami pacjentki sa takimi ignorantkami ze az sie wierzyc nie chce.Zaczynaja chorowac na przewlekla chorobe a nawet do glowy im nie wpadnie zeby ulotke leku przeczytac.I to jak widac nawet przez pare lat.
              • kropkacom Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 09:56
                Moja córka bierze euthyrox i ja przeczytałam ulotkę i daje jej prawidłowo. Jednak, mimo tego jestem i byłam zaskoczona, że pani doktor nawet słowem o tym nie wspomniała. Nie wiem, czy testuje pacjentów kto przeczyta ulotkę, czy co? Potem najwyżej opieprzy? Nie, powinna sama powiedzieć jak zażywać lek.
                • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 10:42
                  Niestety ale do lekarzy powinno sie miec ograniczone zaufanie i tez myslec .I przede wszystkim posiadac choc minimum wiedzy nt dzialania swojego organizmu a w szczeg tej czesci, ktora nie dziala jak powinna.Bo lekarz raczej nikomu parogodzinnego wykladu nie strzeli nt dzialania w tym wypadku tarczycy.A poklikanie i poczytanie lektury medycznej nie boli.
                  • najma78 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 11:21
                    bisiek10 napisała:

                    .Bo lekarz raczej nikomu parogodzinnego wykladu nie strzeli nt dzialania w tym wypadku tarczycy.

                    Parogodzinny wyklad nie jest potrzebny, bez przebny, bez przesady. Jednak lekarz zdaje sie ma obowiazek wytlumaczyc pacjentowi co mu dolega, jak to dziala, jak sie to leczy, jakie jest dzialanie leku. Pacjent zadaje pytania, dyskutuje. To jest czesc pracy lekarza i tego pacjent ma prawo oczekiwac. Nie zajelo to paru godzin, omowilismy to na standardowyxh wizytach.
                    Moj syn (prawie 8) ma niedoczynnosc i nie tylko mi lekarz wytlumaczyl ale i jemu. Sama tez przeczytalam informacje na tem temat ale mialam przeciez pytania do lekarza. Lekarz zlecil testu krwi, dobral dawke leku, poinformowal jak go przyjmowac. Oprocz tego przyczytalam ulotke w ktorej jest mnostwo szczegolow.

                    • kropkacom Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 11:34
                      Jedno nie wyklucza drugiego. Lekarz powinien poinformować, a pacjent przeczytać ulotkę. I tak samo jak ma zależeć pacjentowi, tak samo powinno zależeć lekarzowi. Jeśli nie mam racji to może faktycznie internet niech zastąpi lekarzy a automat drukuje recepty.
                  • kropkacom Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 11:30
                    No wybacz, lekarz nie jest od tego aby ładnie wyglądać w fartuchu i wypisywać recepty. Tu nie chodzi o parogodzinny wykład (?). Proste stwierdzenie jak podawać, który przepisał. Ja sobie klikać i czytać mogę do woli w domu. Nie po to latam do lekarzy, czekam aż łaskawie przyjmą, a potem oleją człowieka. Nie, nie...
                    • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 11:58
                      Ale to co? Do mnie masz pretensje ze endo w wiekszosci sa do poopy? smile Z reszta nie tylko endo? Powinien wytlumaczyc to fakt ale jak widac po niektorych przypadkach tego nie zrobil.I taka jedna/jeden z drugim idzie za nim na slepo nie zainteresowawszy sie sam dla siebie co bierze, na co choruje itd.A jak nie ma zielonego pojecia o niczym to jak moze stwierdzic ze lekarz cos olal?Jak posiada sie podstawowa wiedze to mozna wylapac czy lekarz konkretny czy idzie tylko schematem prosta droga byleby miec pacjeta odhaczonego.Jak najma pisze w ulotce jest kupa info.Ale jak widac dla niektorych nawet siegniecie po nia jest za trudne smile
                      • najma78 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 12:04
                        bisiek10 napisała:

                        Jak najma pisze w ulotce jest kupa info.Ale jak widac dla niektorych nawet siegniecie po nia jest za trud ne smile

                        Ja ulotki lekow czytam zawsze, ale tez mam pytania ktore zadaje lekarzowi jesli sam cos pominie.
                        Mnie dziwi ze ludzis nie zadaja pytan. Niektorzy w tej dyskusji sami sobie dobieraja dawki leku - to juz mnie szokuje.
                        • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 12:27
                          Moze dlatego tak sie dzieje ze juz znaja siebie i swoja chorobe na tyle ze poprostu wiedza jaka dawka dla nich jest odpowiednia.Jesli sie obserwuje (czasami niektorzy prowadza notatki samopoczucie-wynik-dawka E ) to mozna wylapac czego potrzeba.A jesli sie wprowadza E totrzeba stopniowo dzielic dawki a nie od razu z grubej rury.Niestety o tym lekarze tez zapominaja informowac.Dlatego nadal jestem zdania ze lekarz lekarzem ale dla siebie, zeby miec swiadomosc z czym ma sie do czynienia do konca zycia trzeba szukac info w innych zrodlach.
                          • najma78 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 12:41
                            Zaczyna sie od najmniejszej dawki 25mg, w odpowiednich odstepach czasu robi sie testy krwi zeby sprawdzic jaka jest reakcja na lek, na tej podstawie ustala sie odpowiednia. Czasem jest to krotszy okres czasem dluzszy ale nie dobiera sie tego samemu w dodatku na podstawie samopoczucia. Samopoczucie moze zalezec od roznych czynnikow np niedoboru witamin i wielu innych czynnikow.

                            • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 13:14
                              Ale czy ja pisze o kims kto zaczyna leczenie? Nie.Pisze o osobach ktore juz sie lecza jakis czas.Maja swoje obserwacje i np prowadza notatki.Jeden bedzie sie czul zaj....przy tsh 2,5 i hormonach na poiziomie 40% drugi bedzie przy takim poziomie po scianach chodzil.To kwestia osobnicza.Nie napisalam ze bez badan ma lykac tyroksyny ile tam mu sie podoba bo np ma migrene.A o wprowadzeniu tyroksyny tez chyba napisalam ze stopniowo czy nie?
                              • najma78 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 13:42
                                Wlasciwa dawke ustala sie stopniowo, to trwa jakis czas, potem wykonuje sie test krwi raz na rok zazwyczaj. Nie zmienia sie dawki bez konsultacji z lekarzem nawet w okresie ustalania wlasciwej.
                                • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 13:53
                                  Ty pojdziesz do lekarza jak i wieke innych, a inne nie.I to jest ich ryzyko i odpowiedzialnosc.
                                  • najma78 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 14:14
                                    bisiek10 napisała:

                                    > Ty pojdziesz do lekarza jak i wieke innych, a inne nie.I to jest ich ryzyko i o
                                    > dpowiedzialnosc.

                                    Leki przepisuje lekarz, dawke tez ustala lekarz. Jesli pacjent postanowi zmienic dawke bez konsultacji z lekarzem to robi to na swoja odpowoedzialnosc. Jednak lekarz prowadzi dokumentacje medyczna w ktorej sa rsultaty badan oraz informacje o ustalonej dawce leku oraz podstawach do tego i to musi byc zgodne z obowiazujacymi wytcznymi,wszak chodzi o to aby pacjentowi pomoc a nie zaszjodzic. Lekarz przepisujac lek na recepte okresla m.I. dawke oraz ilosc leku ktory moze byc wydany jednorazowo. Jesli wiec pacjent dostanie lek w tabletkach 50 mg jedna a postanowi ze bedzie brac 100mg to mu sie ten lek skonczy duzo wczesniej a to lekarz zauwazy i zapewne zapyta co sie dzieje.
                                    Poza tym pacjenci ktorzy lekarzami nie sa nie powinni sie w nich bawic bo moga sobie wyrzadzic krzywde.
                                    Moj syn ma niedoczynnosc i ustalanie dawki (od zdiagnozowania problemu) trwalo 6 m-cy, w tym czasie mial 3 testy krwi aby ustalic jak reaguje na lek. Tak samo postepuje sie w przypadku osob doroslych. Szczerze to nie wyobrazam sobie zmienic dawki bez konsultacji z lekarzem. Nie zrobilabym tego w przypadku dziecka ani siebie.
                                    • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 14:27
                                      No widzisz.A ja znam przypadki gdzie dziewczyny zmienialy same dawke (po badaniach oczywiscie) szly do lekarza mowiac ze sa szczesliwsze na wiekszej dawce i voila smile Dostawaly recepte na wieksza dawke smile Problem w tym ze wiekszosc lekarzy jesli cos jest w normie to jest w normie i basta.A niestety co jest norma dla jednego i dobrze sie w niej czuje nie koniecznie jest ok dla drugiego.Dlatego tez waznie jest samopoczucie.
                                      • najma78 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 15:23
                                        bisiek10 napisała:

                                        > No widzisz.A ja znam przypadki gdzie dziewczyny zmienialy same dawke (po badani
                                        > ach oczywiscie) szly do lekarza mowiac ze sa szczesliwsze na wiekszej dawce i
                                        > voila smile Dostawaly recepte na wieksza dawke smile

                                        najpierw sie idzie do lekarza, rozmawia o samopoczuciu, lekarz analizuje wyniki badania i wspolnie z lekarzem dyskutuje postepowanie w tym zmiane dawki. Robi sie to rozmawiajac i biorac pod uwage wskazania medyczne, doswiadczenie lekarza (y) (czasem potrzeba konsultacji) oraz wlasne odczucia. Potem nastepuje ewentualna zmian dawki i obserwacja. Taka jest wlasciwa kolej rzeczy a nie odwrotnie, bo mowa jest o lekach a nie landrynkach o smaku truskawkowym.
                                        Ja wierze ze sa takie osoby ktore lecza sie same a lekarzy traktuja jak wypisywaczy recept i skierowan ale to nie oznacza ze takie postepowanie jest wlasciwe.
                                        • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 15:52
                                          Tak samo jak i pacjent nie powinien byc leczony wg statystyk i schematow i uznawany za hipochondryka co w wielu przypadkach jest praktykowane smile Niestety
                                          • najma78 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 16:03
                                            bisiek10 napisała:

                                            > Tak samo jak i pacjent nie powinien byc leczony wg statystyk i schematow i uzna
                                            > wany za hipochondryka co w wielu przypadkach jest praktykowane smile Niestety

                                            Medycyna musi opierac sie na czyms co jest konkretne dlatego diagnozuje wg okreslonych zasad, leczy sie w okreslony sposob okreslonymi dawkami lekow. Oczywiscie ze sa przypadki, ktore sa niestandardowe i wymagaja niestandardowego postepowania wtedy lekarze sie konsultuja i dobrze aby mieli tez umiejetnosc niestandardowego myslenia. Lekarze i pacjenci maja wspolpracowac a nie jedni byc bierni a drudzy bawic sie w pierwszych.
                                            Warto nie byc ignorantem w sprawie wlasnego zdrowia ale nie oznacza to ze mozna leczyc sie samemu.
                                            Czytajac chocby ta dyskusje niestety nie dosc ze niektore osoby sa ignorantami to jeszcze zabawiaja sie w forumowych lekarzy.
                                            • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 16:08
                                              Wg mnie niedomaganie takiej francy jak tarczyca powinno byc okreslane i traktowanie jako wlasnie ten "niestandard". I takie slepe podazanie za schematami tez moze byc niezdrowe.
                                              • najma78 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 16:47
                                                bisiek10 napisała:

                                                > Wg mnie niedomaganie takiej francy jak tarczyca powinno byc okreslane i trakto
                                                > wanie jako wlasnie ten "niestandard". I takie slepe podazanie za schematami tez
                                                > moze byc niezdrowe.

                                                smile akuray niedoczynnosc tarczycy nie jest powazna ani trudna choroba w leczeniu i to nie jest moje zdanie a obecnej medycyny. Niedoczynnosc to choroba przewlekla, ale opanowuje sie ja z powodzeniem poprzez dostarczanie leku ktory powoduje wzrosty thyroxine. Ustalenie wlasciwej dawki zazwyczaj zajmuje troche czasu, zalezy od konkrernego organizmu ale nie jest to znowu jakis wielkie wyzwanie, standardowe postepowanie wystarczy i radza sobie czesto z tym lekarze rodzinni w przypadku osob doroslych. Poza tym nie kazda niedoczynnosc wogole musi byc traktowana lekami.
                                                • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 17:02
                                                  Masz chora tarczyce?
                                                  • najma78 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 17:17
                                                    bisiek10 napisała:

                                                    > Masz chora tarczyce?
                                                    Moj syn ma. W zwiazku z tym przeczytalam na ten temat mnostwo informacji z medycznych powaznych zrodel opartych na dowodach i dowiedzialam sie sporo takze od lekarza prowadzacego syna. Nauczylam sie odrozniac ignorancje od konkrernej wiedzy na okreslone tematy, to nie takie trudne. Niektorzy maja problemy z tarczyca (czy obojetnie z czym) a nie maja nawet podstawowej rzetelnej wiedzy.
                                                  • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 17:23
                                                    Ok.Zycze Ci zebys nigdy nie miala z nia problemow.Mimo ze wg Ciebie to nie takie straszne smile
                                                  • najma78 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 17:40
                                                    bisiek10 napisała:

                                                    > Ok.Zycze Ci zebys nigdy nie miala z nia problemow.Mimo ze wg Ciebie to nie taki
                                                    > e straszne smile

                                                    Chyba czegos nie zdozumialas. To ze objawy niedoczynnosci moga miec rozny stopien uciazliwosci od lekkiego do bardzo ciezkiego to jedno a to ze nie jest to choroba trudna, skomplikowana w traktowaniu (bo tego sie nie leczy) to co innego. Zdecydowana wiekszosc osob z tym problemem biorac lek w odpowiedniej dawce prowadzi normalne zycie. Naprawde sa choroby o wiele powazniejsze, trudniejsze w leczeniu czy prowadzeniu, wymagajace duzego doswiadczenia i czesto zespolu lekarzy prowadzacych niz niedoczynnosc tarczycy.
                                                  • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 17:53
                                                    Ok smile To jesli zapadniesz na nia to w takim razie zycze Ci latwosc w jej traktowaniu smile
                                                • n1eobecna Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 18:31
                                                  Której niedoczynnosci nie traktuje sie lekami?
                                                  • najma78 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 19:45
                                                    n1eobecna napisała:

                                                    > Której niedoczynnosci nie traktuje sie lekami?

                                                    W niektorych przypadkach gdy testy wykazuja niedoczynnosc jednak nie wystepuja objawy lub sa lekkie nie ma koniecznosci traktowania lekiem. Wykonuje sie regularnie (co kilka miesiecy) testy krwi, przepisujac lek gdy symptomy sie rozwina lub beda silniejsze.
                                                  • solaris31 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 19:55
                                                    pewnie, zawsze warto poczekać, aż rozwiną się migreny, kłopoty z okresem, jajniki policystyczne, kłopoty z sercem i ciśnieniem, problemy z koncentracją, pamięcią, depresja itd

                                                    kłopot w tym, że jeśli się nie leczy, to objawy kliniczne wystąpią na pewno, a wychodzenie z nich jest trudne i wymaga czasu. nie rozumiem, po co się doprowadzać do takiego stanu?
                                                  • najma78 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 20:02
                                                    solaris31 napisała:

                                                    > kłopot w tym, że jeśli się nie leczy, to objawy kliniczne wystąpią na pewno, a
                                                    > wychodzenie z nich jest trudne i wymaga czasu. nie rozumiem, po co się doprowa
                                                    > dzać do takiego stanu?

                                                    Cale szczescie ze nie zawsze jest klopot i nie zawsze sie rozwina. Daltego wlasnie nie zawsze sie ingeruje lekiem a kontroluje regularnie. Nie we wszystkich przypadkach oczywiscie. Takie sa na dzien dziesiejszy zalecenia medycyny opartej opartej na dowodach.
                                                  • n1eobecna Re: Pytanie o euthyrox 20.07.15, 07:30
                                                    To bardzo zagadkowe teorie, bo w Niemczech akurat zawezili norme tsh do 2,5. Wierze jednak, ze takie rzeczy moglas przeczytac/uslyszec, ponieważ nadal sa lekarze, ktorzy po usunieciu jednego plata tarczycy nie zapisuja euthyroxu, gdyz ich zdaniem "drugi plat nadrobi".
                                                • solaris31 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 19:52
                                                  > smile akuray niedoczynnosc tarczycy nie jest powazna ani trudna choroba w leczeniu
                                                  > i to nie jest moje zdanie a obecnej medycyny.

                                                  większej bzdury dawno nie czytałam. bardzo się mylisz - po pierwsze, choroby tarczycy są zwykle nieuleczalne, więc się ich nie leczy, a tylko suplementuje hormony lub blokuje ich nadmiar, przez co komfort życia chorego się zwieksza i można żyć normalnie. po drugie- chora tarczyca to zwykle choroba autoimmunologiczna, więc po pierwsze, na całe życie, po drugie - z gatunku samoagresji, więc bardzo poważna i niosąca za sobą ryzyko powikłań i kolejnej choroby autoagresywnej w parze.

                                                  która niedoczynność Twoim zdaniem nie powinna być traktowana lekami? to bardzo ciekawe. tkwienie w niedoczynności to milion koszmarnych objawów i stracone lata życia, z depresją włącznie. powie Ci to każdy chory na niedoczynność. bez tyroksyny osoby te nie moga normalnie żyć.
                                                  • najma78 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 20:09
                                                    solaris31 napisała:

                                                    > większej bzdury dawno nie czytałam. bardzo się mylisz - po pierwsze, choroby t
                                                    > arczycy są zwykle nieuleczalne, więc się ich nie leczy, a tylko suplementuje ho
                                                    > rmony lub blokuje ich nadmiar, przez co komfort życia chorego się zwieksza i mo
                                                    > żna żyć normalnie.

                                                    Jakbys przeczytala uwaznie moje wpisy to wlasnie napisalam wiec niepotrzebnie sie produkowalas


                                                    po drugie- chora tarczyca to zwykle choroba autoimmunolog
                                                    > iczna, więc po pierwsze, na całe życie, po drugie - z gatunku samoagresji, więc
                                                    > bardzo poważna i niosąca za sobą ryzyko powikłań i kolejnej choroby autoagresy
                                                    > wnej w parze.

                                                    Nie jest to choroba bardzo powazna, sa o wiele powazniejsze. A do powiklan dochodzi wtedy gdy jest nieodpowiednio lub wcale nie traktowana ani kontrolowana. Bez przesady.
                                                    Radze zapoznac sie z powaznymi zrodlami na ten temat a nie powielac bzdury gdzies tam zaslyszane,przeczytane wprowadzajac w blad bo tak sie to konczy jak na tym forum ze sie szprycuja lekami dostosowujac sobie dawki a objawy jak byly tak sa a jeszcze sie nasilaja. Eh.
                                                  • solaris31 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 20:27
                                                    oczywiście, że choroba auto na całe życie nie jest poważna big_grin big_grin big_grin oczywiście, chora tarczyca to nie nowotwór, ale też nie katarek.

                                                    ogólnie, gratuluję dobrego samopoczucia. jak dotrze do Ciebie, co chora tarczyca potrafi zdziałać w organizmie, to zapewne to dobre samopoczucie stracisz. choroby auto są trudne w prowadzeniu, są nieobliczalne, niestandardowe. lekarzy, którzy potrafią się z nimi obchodzić jest bardzo mało.

                                                  • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 20:10
                                                    Najma a ty przypadkiem nie jestes jakims medykiem? Bo Twoje teorie i uczepienie sie opinii lekarzy za wszelka cene z kazdym wpisem robi sie coraz smieszniejsze.
                                            • mary_lu Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 16:17
                                              Czepiasz się, jakbyś miała czego. Wszystkie tutaj chodzimy do lekarzy i przyjmujemy zalecany przez nich lek. Tyle, że aby nie pozostać zapuchniętymi, łysawymi zmorami, musimy brać modyfikowanie dawki w swoje ręce, a nie czekać na to, na co pozwala NFZ. Gdybym miała tylko wizyty na fundusz, leki jakie przepisalo mi trzech pierwszych endo, badania według wytycznych czort wie kogo, to jak ponad połowa hashimotów, byłabym w zimnej, suchej d.pie.
                                        • mary_lu Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 15:55
                                          Jest wiele chorób, w których pacjent samodzielnie modyfikuje dawkę leku, niedoczynność tarczycy spokojnie może być jedną z nich.
                                    • mary_lu Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 14:49
                                      Oj proszę Cię, co innego leki u dziecka,mosoby chorej, tutaj każdy się boi i woli latać prywatnie do lekarza nawet co dwa tygodnie, co innego zdrowa baba w sile wieku. Wystarczy trochę wiedzy i zdecydowanie szybciej dochodzimy do prawidłowej dawki, niż jest to w stanie zalecić nam lekarz.

                                      Co jakiś czas musimy też modyfikować dawkę, a rzadko ta konieczność będzie widoczna w TSH, raczej nasze samopoczucie o tym powie. Moje lekarki, endo i rodzinna, wiedzą, że sama to ogarniam, tylko przychodzę i mówię, jakie dawki potrzebuję. Obecnie mam w domu dawkę 112, 125 i 75 novothyralu, który sobie dzielę na małe cząstki. Dawki modyfikuję co kilka miesięcy.
                                      • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 15:07
                                        No i jak widac mozna wink O tym wlasnie pisze.
                      • kropkacom Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 12:35
                        Do ciebie mogę mieć najwyzej pretensje o pisanie głupot. Jeśli ci to robi różnice.
                        • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 13:08
                          I vice versa big_grin
        • koala0405 Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 21:12
          ja biorę 1 tabletkę na czczo i za 10 minut kawa, śniadanie...
          no to chyba źle robię hmmmmm i tak 28 lat biorę... kuźwa
          • kalina_lin Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 21:26
            Też tak biorę. Tyle, że ja bez kawy, za to mocna herbata obowiązkowo. Łykam tabletkę i idę sobie zrobić śniadanie. Wyniki mam dobre, samopoczucie też.
          • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 21:59
            W ulotce tez jest napisane ze min 30min przed sniadaniem...Tyroxyne bierze sie jak wspominalam min pol godz przed posilkiem i 4 godz przed innymi lekami, suplementami jesli ktos przyjmuje.Wyjatkiem jest selen , ktory powinno sie przyjac do 2 godz po E.
            • kalina_lin Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 13:17
              No na początku się przejmowałam, nastawiałam budzik wczesniej, pilnowałam żeby było te 30 min przed sniadaniem. itp. Stopniowo wrzuciłam na luz, staram się brać na czczo, ale zdarza mi się też wziać tuż przed, lub tuż po sniadaniu, zależy jak się ranek ułoży. Skutków negatywnych brak, wyniki w normie, samopoczucie dobre.
        • korag100 Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 22:54
          Czekam 60 minut
      • ja204 Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 20:55
        Ja to samo. Zero poprawy. Od 2006 roku czuje sie jak za zasloną
        • czarna_kita Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 21:13
          Moim zdaniem masz za małą dawkę skoro miewasz stany depresyjne. Ja co prawda nie miałam tych objawów akurat ale miałam całą masę innych. Z 75 przechodziłam na 100 potem na 112 potem 125 teraz biorę 175. I dopiero teraz widzę różnicę. Przy 75 i 100 nie odczuwałam niczego, żadnej poprawy ani zmiany. Brałam tak kilka lat i dopiero jak zmieniłam endo to mi powiedział że te dawki były tak małe że tarczyca w ogóle ich nie odczuła.
          A swoja drogą zaraz w ciągu kilku dni nic nie zmienia tabletki, to trzeba czasu.
    • princy-mincy Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 21:08
      Gdy zaczęłam brać Euthyrox (dawka 25 co drugi dzien) czułam sie fatalnie- miałam okropne bóle łydek, tak silne, ze schodzenie ze schodów było męczarnia, łzy mi same płynęły do oczu.
      Serce waliło jak młotem, cała byłam spocona.
      Po jakimś czasie organizm sie przyzwyczaił, bóle przeszły, kołatanie serca tez, przestałam sie pocić.
      Obecnie biorę dawkę 112, czuje sie bardzo dobrze.
      • princy-mincy Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 21:29
        Dodam, ze najwyższa dawka jaka brała, to 175- było to w III trymestrze obu ciazy.
    • alba27 Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 21:42
      Organizm się musi przyzwyczaić s po jakimś czasie będziesz wiedziała jaka dawka dobrze na Ciebie wpływa. Ja Np muszę miec tsh poniżej 2 żeby normalnie funkcjonować. I tak jak już zostało napisane, bierzesz tabletkę na czczo i czekasz 30min, mój lekarz ciągle mi o tym przypomina.
      • princy-mincy Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 22:07
        Ja przy tsh2 mam juz objawy niedoczynnosci. Najlepiej czuje sie przy tsh <1.
        Wg mnie normy tsh sa zle ustalone, wielu lekarzy widząc tsh w normie nie patrzy, czy to jest norma dla tego pacjenta.
    • lauren6 Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 22:07
      Euthyrox się popija minimum wody i czeka 30 minut ze zjedzeniem lub wypiciem czegokolwiek.

      Czytacie ulotki leków, które przyjmujecie?????
    • mary_lu Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 23:16
      Większość znanych mi tarczycówek na początku brania euthyroxu czuje znaczne nasilenie objawów. Ja czułam się fatalnie. Ryczałem pół dnia. Tak utyłam, że wyglądałam jak zombie po tygodniu moczenia się w stawie. Niestety, miałam na początku kiepskich endokrynologów i długo miałam niewystarczającą dawkę leku. Przez kilka lat wszyscy mi mówili, że powinnam czuć się dobrze, a ja wegetowałam zamiast żyć...
      • korag100 Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 23:35
        Jesusss. To ja jeszcze utyję?
        • mary_lu Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 23:43
          Jedno z dwojga: utyjesz, albo nie. Moja teściowa miała TSH ponad 100, nie wiadomo ile dokładnie, bo laboratorium oznaczało tylko do 100... Była straszliwie chuda i nie utyła nigdy. Moja siostra wiedziała jak może wyglądać początek leczenia, badała sobie poziomy hormonów co 4 tygodnie, zwiększała szybko dawki leków i z tego początkowego doła wyszła w kilka tygodni, tyjąc malutko i przez krótki czas.
          • korag100 Re: Pytanie o euthyrox 18.07.15, 23:50
            Przez ostatni rok przy wzroście 169 cm utyłam z 74 kg do 90 kg buuu
            • mary_lu Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 00:00
              To nie odpuszczaj. Tydzień po rozpoczęciu brania 75-tki bądź już u swojej lekarki rodzinnej, aby przyklepała podwyższenie do 100 jeśli nie będziesz miała skutków ubocznych. Miesiąc później badanie ft3 i ft4 aby sprawdzić, jak dawka jest dla Ciebie najlepsza.112? 125? 150?

              Muszę brać drugi hormon tarczycy aby się dobrze czuć, ale to już wyższa szkoła jazdy. Oprócz tego żelazo, tran, witamina d3 zimą. Musisz się uczyć swojej choroby, bo widzę, że jesteś moim typem, z objawami nakręconymi na maksa. Nikt oprócz Ciebie nie dopilnuje, aby leczenie naprawdę polepszało Twój stan, a nie tylko dawało "TSH w normie".
            • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 00:01
              Badaj trojce tarczycowa co 4-5 tyg i dobieraj dawke do wynikow.Tylko pamietaj nie bierz tabletki przed pobraniem krwi.Bedzie dobrze smile Nie Ty pierwsza i nie ostatnia.Niestety z niedomagajaca tarczyca trzeba nauczyc sie zyc.
              • jaskiereczka Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 00:14
                Zaczynałam Euthyrox od 25 - przez miesiąc miałam takie oblewające poty, że gdyby nie to, że znam swoje AMH to byłabym pewna menopauzy. I potwierdzam branie przed posiłkiem.

                Skoro przez ponad miesiąc mój organizm adaptował się do 25 to może Ty potrzebujesz tyle czasu żeby zaczęło działać?
                • jaskiereczka Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 00:15
                  A. Nie utylam
    • n1eobecna Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 08:29
      Na Gazecie sa 3 fora tarczycowe i to lepsze miejsca na pomoc w tym temacie niz emama.
    • solaris31 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 11:45
      zajrzyj na fora tarczycowe - tam dziewczyny więcej powiedzą.

      moim zdaniem jesteś źle prowadzona, dawka jest za duża jak na wstęp / ja zaczynałam od połówki z 25, i potem stopniowo i bardzo ostrożnie dawka w górę, po badaniach/. przyczyn złego samopoczucia może być wiele, oprócz tarczycy możesz mieć niedobory żelaza, witamin i innych pierwiastków. mogłabym Ci tu całą epopeję na ten temat napisać, ale najlepiej będzie, jak zajrzysz np. tu wink forum.gazeta.pl/forum/f,24776,Hashimoto.html
      • mary_lu Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 12:45
        Moje ostatnie endokrynolożki młodym zdrowym kobietom zaczynają leczenie często od pięćdziesiątki albo siedemdziesiątki piątki, i te to z reguły bdb znoszą. Nic Korag nie pisze o telepkach, moim zdaniem twierdzenie w tym przypadku, że startuje ze złej dawki, to pomyłka. Chyba, że masz na myśli zbyt małą, to mogłabym się przychylić wink

        Ja u jednego endo startowałam z ćwiartki a potem połówki 25, myślałam, że zejdę na niedoczynność. Dobrze chociaż, że nie miałam energii na nic, bo całymi dniami rozmyślałam o samobójstwie. Zarzuciłem leczenie i poczułam się lepiej! Poszłam do innej endo, dała mi 75, potem 100, na tym czułam się zdecydowanie lepiej. Co prawda dalej to było za mało i robiłam za zombie, ale nie ma co porównywać koszmaru na "homeopatycznej" dawce. Z tego, co wiem, takie małe dawki na start są wskazane u osób starych, wyniszczonych, z chorobami serca. U kobiety w wieku rozrodczym, z dużą niedoczynnością, dużą nadwagą, depresją, ale ogólnie zdrowej, to raczej przydałaby się do 75-tki euthyroksu jeszcze połówka novothyralu....
        • solaris31 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 19:46
          a po cholerę novothyral, jeśli badania nie wskazują na taką potrzebę? ja zawsze mam ft3 duzo wyższe niż ft4, gdybym jeszcze dostała novo, tak, jak postulujesz, to faktycznie bym zeszła.

          dziwne dla mnie jest to, że się leczysz, i wypisujesz takie dziwy.

          wprowadzanie leczenia hormonami tarczycy nie jest wcale takie łatwe. dawką za dużą na dzień dobry można też zrobić krzywdę, do przełomu tarczycowego włącznie, a to jest zagrożenie życia.

          ja przy dawce 12,5 czułam się koszmarnie źle, dużo gorzej, niż bez leków. niedoczynność była niezbyt duża, wiadomo było jednak, że to dawka wstępna, a nie ostateczna - lekarz zdecydował o podniesieniu dawki po badaniach do 50. owszem, podniosłam - i mało nie zeszłam z powodu migren, częstoskurczy serca, arytmii i bardzo wysokiego ciśnienia. zrobiłam badania w tym stanie, i wiem, co było przyczyną - za duża dawka euthyroxu, w badaniach wyszła nadczynność polekowa. do właściwej dochodziłam przez 3 lata, owszem, nie czułam się dobrze, ale nie można było inaczej, dawkę podnosiłam o 12, 5 za każdym razem, aż doszłam do tej, w której czuję się dobrze.

          nie opowiadaj więc, że małe dawki na start są odpowiednie dla tych , a dla innych nie. reakcja organizmu na tyroksynę jest bardzo indywidualna, podobnie zresztą jak ogólnie chorowanie na tarczycę. jednemu służy jedno, innemu drugie. jeden z niedoczynnością jest gruby, drugi chudy, jeden ma kłopoty z sercem, inny nie ma - to się nazywa cecha osobnicza.

          niestety, potwierdzam, że mądrych endokrynologów ze świecą szukać uncertain niestety, często osoby chore muszą same regulować dawki, bo lepiej wiedzą, jak się czują. a badania też lubią się wahać. ja, chorując od lat, już dobrze wiem, kiedy mam zwyżkę hormonów i trzeba obniżyć dawkę, a kiedy odwrotnie. do takiego działania zachęca mnie mój lekarz - anioł, nie człowiek, który wiele razy mówił, że to ja jestem chora, a nie on, i to ja wiem najlepiej, jak się czuję, i co trzeba robić. pierwsze pytanie na wizycie to to, jak się czuję, i czy uważam, że dawka jest ok. bywało tak, że wyniki były ok, ale moje samopoczucie niedobre, i wtedy zalecał zwiększenie dawki. bo praca chorej tarczycy to milion zależności - od pogody, pory roku, stresu, klimatu, i tak dalej.
          • korag100 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 20:42
            Czyli rozpoczęcie od 37,5 przez tydzień, a potem 75 to wg Was za duża dawka tak?
            • najma78 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 21:43
              korag100 napisała:

              > Czyli rozpoczęcie od 37,5 przez tydzień, a potem 75 to wg Was za duża dawka tak
              > ?

              A dlaczego nie zapytasz swojego lekarza? Przypadkowych ludzi na forum, ktorych nie znasz, nic o nich nie wiesz pytasz o dawkowanie leku, ktory bynajmniej nie jest paracetamolem ani witamina c.
              • korag100 Re: Pytanie o euthyrox 19.07.15, 23:24
                A o co mam go zapytać, skoro to on mi właśnie tak nakazał?
                • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 20.07.15, 00:12
                  Wejdz na polecane fora tarczycowe i tam zapytaj.Tam dziewczyny Ci doradza bez zbednych tekstow i odsylania do lekarza po kazdym pytaniu.Wg mnie jak na poczatek przyjmowania tyroksyny to 37 to moze byc za duzo.Ale to moje zdanie.
                  • najma78 Re: Pytanie o euthyrox 20.07.15, 08:19
                    bisiek10 napisała:

                    > Wejdz na polecane fora tarczycowe i tam zapytaj.Tam dziewczyny Ci doradza bez z
                    > bednych tekstow i odsylania do lekarza po kazdym pytaniu.Wg mnie jak na poczate
                    > k przyjmowania tyroksyny to 37 to moze byc za duzo.Ale to moje zdanie.

                    A ty jestes lekarzem a nawet jesli to udzielasz wskazowek przez internet? big_grinsurprisedbig_grinsurprised
                    • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 20.07.15, 08:52
                      Przynudzasz juz najma.
                      • najma78 Re: Pytanie o euthyrox 20.07.15, 11:04
                        bisiek10 napisała:

                        > Przynudzasz juz najma.

                        big_grin
                        Nie jestes lekarzem, nie masz nawet rzetelnej podstawowej wiedzy a w dodatku doradzasz dawkowanie lekow i dajesz inne mundre porady oczywiscie jako ekspert.
                        Szczerze to nie wierze ze lekarzzalecil pacjentowi konsultacje na forach albo ustalanie samodzielne co do dawkowania tego leku, bo skutki przedawkowania jak i niewystarczajcej dawki moga byc powazne dla zdrowia poza tym dawkI nie tylko sa uzaleznione od reakcji organizmu (monitorowany poziom hormonu podczas ustalania dawki wlasciwej jak i regularnie pozniej) ale i wystepowania innych problemow/chorob czy nawet ryzyka ich wystapienia.
                        Licytowanie sie wiec na forach jaka dawka poczatkowa, ile zwiekszyc a najlepiej dolozyc jeszcze cos jest zwyczajnie glupia zabawa ignorantow, ktorzy pisza co pisza a jak wiadomo odpowiedzialnosci za to nie biora.
                        • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 20.07.15, 11:20
                          Ty mundralo za to piszesz wypracowania a nie potrafisz odroznic dawania rady od wyrazenia opini big_grin Wstyd kobieto wstyd big_grin I jakbys nie doczytala nikt nie kaze jej brac wiekszej dawki niz zalecil jej lekarz tylko dazyc do niej mniejszymi krokami.Zaczynasz mnie bawic.
                          • najma78 Re: Pytanie o euthyrox 20.07.15, 11:29
                            bisiek10 napisała:

                            > Ty mundralo za to piszesz wypracowania a nie potrafisz odroznic dawania rady od
                            > wyrazenia opini big_grin Wstyd kobieto wstyd big_grin I jakbys nie doczytala nikt nie kaze
                            > jej brac wiekszej dawki niz zalecil jej lekarz tylko dazyc do niej mniejszymi
                            > krokami

                            Serio? Hmmm, to przyczataj watek jeszcze raz. A poza tym ona nie ma sama ustalac dawki ma sie skonsultowac ze swoim LEKARZEM, to jest napisane takze w informacji o tym leku.

                            .Zaczynasz mnie bawic.

                            a ty mnie nie bawisz, twoje (i nie tylko) 'opinie' wink sa zalosne
                            • bisiek10 Re: Pytanie o euthyrox 20.07.15, 11:46
                              Wiesz.Ja mysle ze powinnas zajac sie leczeniem syna ( moze kiedys siebie kto wie) na swoj sposob i swoimi teoriami a leczenie innych zostawic im samym.Nie umoralniaj kogos,kto z wlasniej nie przymuszonej woli pyta o cos na forum, bo to jest zalosne.Skoro nie pyta o to lekarza tylko wlasnie na forum to jego sprawa.Tobie g....do tego.A inne bardziej doswiadczone choroba niz Ty ( bo niestety nie wiesz na wlasnej skorze jak to jest) maja prawo odpowiedziec i moze cos doradzic.Ode mnie do Ciebie na tyle .
                • najma78 Re: Pytanie o euthyrox 20.07.15, 08:16
                  korag100 napisała:

                  > A o co mam go zapytać, skoro to on mi właśnie tak nakazał?

                  Powiedzial ci ze masz zapytac na forach jaka dawke leku brac? A ten lek wogole jest na recepte, czy mozna go sobie kupic bez problemu i kombinowac samemu? Wogole to po co wlasciwie lekarz w tej sprawie, wystarczy przeciez isc do tzw lab, wynikI zinterpretowac w internecie albo na forum, dawke dobrac samemu albo na forum? Takie 50/50 bo albo sie uda i bedzis lepiej, albo nie i latami pomimo brania leku bedzie kiepsko. surprised
            • mary_lu Re: Pytanie o euthyrox 20.07.15, 00:29
              Moim zdaniem nie. Nie masz objawów nadczynności? "Telepki", kołatań serca, a raczej pogłębione objawy niedoczynności? To dawka początkowa jest ok i możesz ją szybko zwiększać.
            • mamand Re: Pytanie o euthyrox 20.07.15, 10:51
              > Czyli rozpoczęcie od 37,5 przez tydzień, a potem 75 to wg Was za duża dawka tak?

              ja zaczęłam od 100, teraz po roku biorę 137 i pewnie na tym się nie skończy, ale to JA, ty możesz mieś inaczej
              jeśli masz wątpliwości, to porozmawiaj z lekarzem, jak będziesz je miała dalej, to porozmawiaj z innym, aż znajdziesz takiego, który ci podpasuje, zawsze to lepsze niż diagnoza z internetu
            • solaris31 Re: Pytanie o euthyrox 20.07.15, 14:26
              dla mnie byłoby to chyba zabójstwo wink ale są osoby, które dobrze znoszą takie wysokie dawki poczatkowe. ja do nich nie należę, bardzo źle się czułam przy 12, 5, chociaż to jest dawka jak dla okruszka wink

              musisz się też nastawić na to, że rezultaty będą za jakiś czas, a nie od razu. nawet badania robi się po 4- 6 tygodniach od zmiany dawki, bo mniej więcej taka jest reakcja organizmu. potem tez będa góry i doliny - orgamizn zaakceptuje dawkę, poczujesz się lepiej, potem będzie kolejny dół, bo organizm po zachwycie nad tym, że tyroksynę dostał, będzie domagał się więcej. aż w końcu dojdziesz do swojej dawki.

              pamiętaj też, że za samopoczucie nie odpowiadają wylącznie hormony tarczycy, ale tez niedobory D3, ferrytyny, innych pierwiastków, witamin. w niedoczynności jest osłabione wchłanianie, i zwykle , mimo dobrej morfologii, osoby chore maja po prostu zwykłą anemię. poziom hemoglobiny i żelaza nie daje zbyt wiele do osądu, trzeba badać ferrytynę. ja miałam potężne niedobory, i mimo dobrych hormonów czułam się wciąż źle. dopiero zlikwidowanie niedoborów spowodowało, że poczułam się lepiej. ferrytynę miałam dużo poniżej normy, mimo hemoglobiny 14., poziom D3 prawie nieoznaczalny. a dziwiłam się, dlaczego jestem słaba i wciąż choruję.

              poszukaj lekarza, który oprócz wypisywania recepty na letrox czy euthyrox zajmie się Tobą kompleksowo i popatrzy na stan całego organizmu. ja szukałam lekarza 3 lata, aż w końcu znalazłam. 200 km ode mnie, ale warto wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka