Dodaj do ulubionych

Stolica czy stolyca?

22.07.15, 11:20
Kiedyś na moim słoikowym blogu wywiązała się dyskusja, bo jako słoiczka nie powinnam używać słowa "stolyca", ponieważ że jest ono:
a) zarezerwowane dla gwary warszawskiej, wymierającej lub już wymarłej, i słoikom wara od niego;
b) ma wydźwięk pejoratywny, jak "warszaffka" i razi czytelników. Miłośnicy stolicy nie powinni pisać "stolyca".
Obserwuj wątek
    • ewa_mama_jasia Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 11:33
      Osobiście nie lubię: stolyca, słoiki, warszafffka, warszawka, itp. Nie lubię żadnych pogardliwych okresleń. Chyba że się używa z humorem, ale ten humor musi być na kilometr widać smile
      • kocianna Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 11:43
        Ja nie czuję pogardy w "stolycy", a jak blog jest z nazwy i definicji słoiczy i varsavianistyczny, to wydawało mi się, że żartobliwość "stolycy" jest rozumiana sama przez się sad

        Wydawało mi się, że "stolyca" brzmi trochę tak, jak "tubylcy" w moim poprzednim, moskiewskim blogu. A okazuje się, że brzmi bardziej jak "ruscy". Podobno.
        • ewa_mama_jasia Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 11:50
          Odniosłam się ogólnie, akurat w Twoim blogu piszesz sama o sobie i traktujesz się z humorem. U Ciebie mnie nie razi smile
          • kocianna Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 12:17
            Widzisz, Ciebie nie razi, a innych bardzo sad
            • fomica Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 15:28
              Przyszło mi jeszcze do głowy, że język mówiony i pisany jednak trochę się różnią. O ile można wymówić słowo lokalną gwarą, z niedbałością, nadac charakterystyczny akcent, o tyle na piśmie to samo razi. Np. większośc ludzi wymawia "japko", "pieńćset" albo nawet "piencet". Ale zapisane na papierze wygląda dziwnie, czyż nie?
              • memphis90 Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 16:41
                Np. większośc ludzi wymawia "japko"
                > , "pieńćset"
                Bo tak się poprawnie wymawia smile
    • kamyk.w.skarpecie Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 11:34
      To nie jest gwara wyłącznie warszawska tylko okołowarszawska i wcale nie wymierająca. Grójec, Wyszków, Mińsk, Pułtusk itd....stolyca, poszlymy, zrobylymy...
    • iwoniaw Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 11:56
      a) każdy sobie może mówić/pisać w języku/gwarze jaką sobie wybierze i postronnym nic do tego
      b) czytelników razi i uważają, że ma wydźwięk pejoratywny, bo czytelnicy skażeni PRL-em uważają każdy objaw gwary (dowolnej) za wstyd i obciach, ew. natrząsanie się, jeśli używa nie-autochton.
      Dla mnie ma koloryt lokalny, a w kontekście twojego bloga na pewno nie brzmi źle.
      Oczywiście szerszy target tego bloga ma, być może, zdanie krańcowo odmienne i wtedy raczej powinnaś brać to pod uwagę, jeśli na utrzymaniu tegoż targetu ci zależy.
      • kamyk.w.skarpecie Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 11:58
        Szerszy co?
    • kamunyak Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 12:16
      a kto dzis tak mówi?
      takie określenie to tylko w przedwojennych filmach,chyba, i tylko w okreslonych środowiskach.
      Nie tylko miłosnicy stolicy nie powinni tak pisać. Każdy człowiek, który ma wykształcenie choćby tylko to obowiązkowe i nie tylko mieszkaniec Warszawy, powinien wiedziec, jak się pisze i wymawia słowa polskie, w tym "stolica".
      Mieszkam w Warszawie od urodzenia i z jedyną "stolycą", z jaką sie spotkałam, to była ta z piosenek kapeli warszawskiej, grywającej na ulicach Warszawy. Kapela rodowód miala w orkiestrach podwórkowych i grała m.in. "utwory wojenne, okupacyjne, legionowe, więzienne, szmoncesy, rubaszne przyśpiewki". To najlepiej świadczy o korzeniach używanego przez nich słownictwa, w tym także "stolycy".
      Żaden warszawiak tak nie mówi.
      Jeśli jest uzywane to wyłącznie w znaczeniu pejoratywnym i przez tych, którzy stolica gardzą, choć czerpią z niej garściami.
      • kocianna Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 12:21
        A ja stolycę słyszałam często (jak i bułkie z malynami), kiedy pracowałam w pobliżu Czerniakowskiej, fakt - tak mówili tylko starsi ludzie, ewentualnie miejscowe pijaczki.

        Mogę sama siebie nazywać słoikiem, ale nie mogę Warszawy (o której piszę w sposób "warszawofilny") nazywać stolycą. Nie rozumiem.
        • kamunyak Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 12:45
          > A ja stolycę słyszałam często (jak i bułkie z malynami), kiedy pracowałam w pob
          > liżu Czerniakowskiej, fakt - tak mówili tylko starsi ludzie, ewentualnie miejsc
          > owe pijaczki.


          to jest język raczej przedwojenny. Jesli spotkałaś się z kims kto tak mówil, to musiał być, rzeczywiście, mocno starszy i z warszawskich przedmieść. Prędzej kojarzony jest prawobrzeżną Warszawą, niz lewobrzeżną.
          Ja nigdy nie spotkałam sie w ulicznej mowie z takimi naleciałościami.
          Owszem, język np. bazaru różyckiego trudno nazwać literackim jednak raczej czerpał bardziej języka warszawskich złodziejaszkow niz gwary przedwojennej, znanej z filmow, piosenek czy też felietonów Wiecha.
          Zacytuję coś, co moze rozwieje twoje wątpliwosci


          "...czyly, jeżely, lypa, lyść, lystonosz, stolyca

          UWAGA! Ta wymowa uznawana jest za niepoprawną, jeśli nie jest wyraźną stylizacją gwarową.

          Źródła:„Słownik gwary warszawskiej XIX wieku” B. Wieczorkiewicz, „Język polski. Poradnik” prof. A. Markowski"
        • karrioka Re: Stolica czy stolyca? 25.07.15, 17:27
          możesz, możesz

          malyny też możesz jeść i wzruszać z dumą ramionami na wszelkie insynuacje, że to plebejskie straszliwie, a jak wiadomo plebejskie to tak bardzo, bardzo gorsze tongue_out

          /btw to wzgardliwe podejście do robotników i innej nie-szlachty jest jakoś strasznie niewarszawskie ;P/
          offtop na temat korowodów fantastycznych drzew genealogicznych: znam rodzinę, której cni protoplaści mieli kaprys przeprowadzić się do Warszawy w sierpniu 1939, celem, wystaw sobie, stablizacji. Lepsza jest taka anegdota niż całe tasiemce pokoleńsmile
      • kamyk.w.skarpecie Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 12:41
        Mówi tak pół Mazowsza, czyli rszenna ludność od wieków tam osiadała.

        A że w Warszawie tak nie mówią, trudno się dziwić, skoro w wiekszości mieszka "urodzone w niej" potomstwo peerelowskch gastarbaiterów z drugiego końca kraju big_grin
        • kamunyak Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 12:59
          > A że w Warszawie tak nie mówią, trudno się dziwić, skoro w wiekszości mieszka "
          > urodzone w niej" potomstwo peerelowskch gastarbaiterów z drugiego końca kraju :
          > D

          uuuch...! ale dopieklaś..., uważaj bo ci żyłka pęknie, jak będziesz tak wysila swoich parę komórek.
          Moja rodzina mieszkała w Warszawie na długo przed PRLem.
          Nie poznalam swoich dziadków bo zgineli w czasie wojny, babcia w Powstaniu.
          Jednak nie sądzę żeby mówili taką gwarą bowiem moja mama, wychowana przez nich w końcu, nigdy tak nie mówiła więc i mnie nie nauczyła.
          Fakt, dziadkowie krótko mame wychowali, jako, że wcześnie sierota została. Ale była najmłodszym dzieckiem a jej starsze rodzeństwo też nigdy nie używało tego rodzaju gwary.
          Nikt z moich znajomych też tak nie mówił, nie słyszałam takiego języka na ulicy.
          Może i pół Mazowsza tak mówi, nie wiem. W Warszawie - nie.
          • kamyk.w.skarpecie Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 14:55
            Wiem, wiem na forum każda ze stolycy to w prostej linii od Warsa i Sawy, dziadek w Parasolu, a babcia sanitariuszka, obowiązkowo inteligenci, no może zubożała szlachta big_grin

            No a stolyca to nie Mazowsze, więc mówią po swojemu big_grin
            • nenia1 Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 15:24
              kamyk.w.skarpecie napisała:

              > Wiem, wiem na forum każda ze stolycy to w prostej linii od Warsa i Sawy, dziade
              > k w Parasolu, a babcia sanitariuszka, obowiązkowo inteligenci, no może zubożała
              > szlachta big_grin

              Ale co, sądzisz, że tacy ludzie nie istnieją?
              • memphis90 Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 16:47
                Cóż, takich rdzennych mieszkańców Warszawy, "starszych" niż 2-3 pokolenie jest niezmiernie mało. Po wojnie stolica była wyludniona i większość stanowi powojenna ludność napływowa z całej Polski.
                • arwena_11 Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 21:38
                  Może i jest, ale ja właśnie z takiej rodziny pochodzę. Mam akt urodzenia brata mojego pradziadka z 1862r. Jego rodzice mieszkali wtedy w Warszawie, chociaż przypuszczam, że mięli tu mieszkanie "na sezon", a resztę czasu spędzali w majątku na Mazowszu. Pradziadek mieszkał już w Warszawie na stałe. Jestem 4 pokoleniem tu mieszkającym.
            • heca7 Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 21:20
              Sorry ale ja znam mnóstwo autochtonów z dziada pradziada tongue_out Nie każdego dziadkowie musieli być w Parasolu. Brat mojej babci został schwytany w łapance , był jeszcze uczniem, nie brał udziału w konspiracji (a przynajmniej babcia nic o tym nie wiedziała) . Ot tak, miał pecha, szedł po ulicy w Wawie i już. Potem trafił na zły moment. Rozstrzelali go Niemcy razem z innymi w odwecie za jakiegoś zabitego hitlerowca.
              Ps: nikt u mnie nie mówił stolyca i malyny tongue_out
    • itka-julitka Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 12:42
      Zarówno punkt a i b są w pewnym stopniu prawdziwe. Nie wiem jak dla osób spoza Warszawy i okolic, ale dla mieszkańców stolicy słowo stolyca ma niejako podwójne znaczenie : Po pierwsze stolyca w gwarze warszawskiej to po prostu stolica, a w drugim znaczeniu stolyca ma wydźwięk perioratywny i jest negatywnym określeniem Warszawy bądź jej mieszkańców (lub części mieszkańców zachowujacych w okreslony negatywny sposób). Co do punktu pierwszego : to moge sobie wyobrazić że zawsze znajdzie się grupa osób, których irytuje fakt iż osoba nie bedąca rodowitym warszawiakiem próbuje używac gwary warszawskiej, na dodatek wybiórczo. To tak jakby osoba z Mazowsza próbowała na Ślasku używąć tamtejszej gwary, mysle, ze na pewno znalałzaby się cześć Slązaków, którym by to przeszkadzalo, inny by się z tego smieli, jeszcze inny by to zignorowali. Więc tak jak w Warszawie. Co do drugiego punktu, to wazny jest kontekst moim zdnaiem. Jeśli słowo uzyte jest żartobliwie to nie pownno nikogo draznic, no ale zawsze bedą wyjątki. Mogę sie jednak zgodzić ze stwierdzeniem, ze słowo to moze razić niektórych warszawiaków i osobiście nie nadużywałabym go.
    • labianka Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 13:55
      Że też ludziska potrafią być tak zaborcze, że nawet używania słów komuś potrafią komuś żałować?
      Ale co tam, jak nie to nie!
      To ja sobie na kanwie tego wątku wprowadzam do mojego idiolektu taki oto neologizm: słoica. I niech słoica to będzie taka stolica TYLKO DLA SŁOIKÓW wink
      • kocianna Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 13:59
        Mogę ja też? Słoica to przecież cudo jest!
        • labianka Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 15:20
          Ze słoickim gestem (przykręcanie zakrętki smile ci tę słoicę oddaję! Bierz i podawaj tfu rozlewaj dalej smile
    • rosapulchra-0 Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 14:04
      Jako osoba urodzona i żyjąca większość swojego życia w Warszawie powiem tak: to jakiś idiota ci tak napisał. I już.
    • ichi51e Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 14:26
      No i co z tego? Pisz jak ci sie podoba
      • ichi51e Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 14:30
        Co do tego czy pozytywne czy negatywne...

        "Wiadoma rzecz stolyca...! I kazde slowo zbedne. I w ogole i w szeczegole i pod kazdym innym wzgledem" tu pozytywnie czy negatywnie jest? suspicious
        • feniks_z_popiolu Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 15:00
          Poprawnie by byłosmile
          "Wiadoma rzecz stolyca...! I kazde slowo zbedne. I w ogole i w szeczegole i pod
          kazdEM innEM wzglendem"
    • feniks_z_popiolu Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 14:38
      "Stolyca" jak dla mnie brzmi żartobliwie. Kilkanaście lat temu słowo było w normalnym użyciu może niepowszechnym ale starsi czy mniej wykształci go używali. Teraz wraca moda na PRL więc wraca też gwara. Uważam, że to sympatyczne zjawisko.
      • arwena_11 Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 21:42
        myślę raczej że starsi, może nawet nie mniej wykształceni, ale z tzw niższych klas. Inteligencja, szlachta tak nie mówiła, mówili poprawną polszczyzną.
        Zresztą ładnie to widać na przedwojennych filmach.
    • ira_08 Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 14:57
      a) zarezerwowane dla gwary warszawskiej

      Jak gwara może mieć coś zarezerwowanego? W sensie, że gwara zarezerwowana dla "prawdziwych". Boże, i dziwić się, że cały Kraków się z Was śmieje tongue_out
      • ira_08 Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 14:58
        W sensie, że gwara zarezerwowana dla "prawdziwych". Pytajnik oczywiście.
    • fomica Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 15:00
      Osobiście zawsze byłam przekonana, że stolyca (jak warszafka, ynteligencja itp.) ma zdecydowany wydźwięk pejoratywny i widząc takie idiotyzmy w tekście odbieram to jako ton pogardliwy, mający na celu obrazić.
      • volta2 Re: Stolica czy stolyca? 22.07.15, 21:09
        no nie wiem,
        moje chłopaki z woli zawsze tak mówili. zawsze z żartobliwym pobłażaniem, nigdy obraźliwie czy pejoratywnie.
        raczej właśnie odwołanie do gwary. przywołanie przynależności, że my stąd.
    • la_dolce_vita Re: Stolica - wygladalo 'like a pile' - tez o wyra 22.07.15, 21:43
      Kocianna

      W ostatnim blogu napisalas

      Pamiętam dyskusję na uczelni po zburzeniu kina Moskwa i wybudowaniu centrum, które wyglądało jak "a pile" - jak to napisał jeden z moich wykładowców w jednym z anglojęzycznych warszawskich czasopism. "A pile", czyli kupa. Pasowało kolorem i kształtem...


      Twoj wykladowca uzyl zwrotu 'a pile' ktore znaczy 'kupa' jako 'stos' lub 'sterta'. Nie chodzi o te 'kupe' na ktora Ty to przetlumaczylas.

      Ot taki niuans jezykowy.

      Pozdrawiam
      • kocianna Re: Stolica - wygladalo 'like a pile' - tez o wyr 23.07.15, 07:25
        Jestem anglistka, a wykladowcy chodzilo o a pile of shit. Powiedział nam to wprost. Sterta zwykle jest czegos, kupa wystepujaca samodzielnie smierdzi.
        • feniks_z_popiolu Spotkania na temat m.in gwary warszawskiej 23.07.15, 10:26
          Nowy pomysł Muzeum Powstania W-wskiego rusza 30lipca:

          www.1944.pl/o_muzeum/news/pokoj_na_lato
        • la_dolce_vita Re: Stolica - wygladalo 'like a pile' - tez o wyr 25.07.15, 16:33
          No to super. Jak wykladowca powiedzial 'pile of shit' to go zacytuj w pelni, inaczej masz blad w blogu.

          Anlistka czy nie, kazdemu sie moze zdarzyc. Nie badz oporna na konstruktywne rady
        • la_dolce_vita Re: Stolica - wygladalo 'like a pile' - tez o wyr 25.07.15, 17:53
          kocianna napisała:

          > Jestem anglistka, a wykladowcy chodzilo o a pile of shit. Powiedział nam to wpr
          > ost. Sterta zwykle jest czegos, kupa wystepujaca samodzielnie smierdzi.


          Nie daje mi to spokoju. Skad byl ten wykladowca? Jakis native? Moze i dobrze jezyk wykladal, ale kultury anglosaskiej to mial w sobie zero. Bardzo niegrzeczny komentarz na temat miasta ktore go goscilo, nie do zaakceptowania w wydaniu lektora.
          • kocianna Re: Stolica - wygladalo 'like a pile' - tez o wyr 25.07.15, 18:20
            Amerykanin, nie pamiętam z którego stanu, cham nad chamy. Inteligentny i złośliwy. W artykule napisał "a pile" bez niczego, nam wyjaśnił, że miał na myśli "a pile of shit". Nie miał żadnych problemów z krytyką nikogo i niczego big_grin It resebles a large pile, kropka. Ja wiem, że jest "pile" w znaczeniu architektonicznym, np. "a gothic pile". Być może zresztą jego wyjaśnienie zostało stworzone na nasz użytek, żeby nas powkurzać. Uwielbiał np. popełniać "błąd" po polsku, kiedy nas zapraszał po zaliczenie. "Zaraz was wszystkie pozaliczam", z tym słodkim amerykańskim akcentem i niewinnym uśmieszkiem.
            • la_dolce_vita Re: Stolica - wygladalo 'like a pile' - tez o wyr 25.07.15, 18:33
              kocianna napisała:

              > Amerykanin, nie pamiętam z którego stanu, cham nad chamy. Inteligentny i złośli
              > wy. W artykule napisał "a pile" bez niczego, nam wyjaśnił, że miał na myśli "a
              > pile of shit". Nie miał żadnych problemów z krytyką nikogo i niczego big_grin It r
              > esebles a large pile
              , kropka. Ja wiem, że jest "pile" w znaczeniu architekt
              > onicznym, np. "a gothic pile". Być może zresztą jego wyjaśnienie zostało stworz
              > one na nasz użytek, żeby nas powkurzać. Uwielbiał np. popełniać "błąd" po polsk
              > u, kiedy nas zapraszał po zaliczenie. "Zaraz was wszystkie pozaliczam", z tym s
              > łodkim amerykańskim akcentem i niewinnym uśmieszkiem.

              W takim razie zupelnie nie rozumiem po co w ogole cytujesz takiego doopka.

              A w blogu to powinnas jednak wyprostowac, but I am a stickler for detail smile
              • kocianna Re: Stolica - wygladalo 'like a pile' - tez o wyr 25.07.15, 18:38
                Niech ci będzie, poprawię tongue_out
    • karrioka Re: Stolica czy stolyca? 25.07.15, 17:08
      Stolyca mi nie wadzi, natomiast jak ktoś wyjeżdża namolnie i pogardliwie z warszafką potrafię być zwrotnie opryskliwa.
      W ogóle wszystko jest dla mnie ok, skądkolwiek by rozmówca był, póki nie wyraża pogardy i wyśmiewki. Bo jak wyraża to w sumie po co się przeprowadził? Ja do nielubianych miast nawet nie jeżdżę turystycznie, nie wspominając o planach zamieszkania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka