Dodaj do ulubionych

to dla męża?

12.08.15, 00:16
Międzyzdroje, w ubiegłym tygodniu. Tłumy ludzi przewalają się po miasteczku. Ponieważ była środa, to tak samo jak co środę od jakiś 20 lat, zmierzam do kiosku.
- Poproszę "Politykę".
(pani podaje mi gazetę i wygłasza ZDANIE TWIERDZĄCE, no może lekko intonując je na pytanie)
- To dla męża...(?)
(zatkało mnie na moment, a jak mnie odetkało, to wyjaśniłam spokojie)
- Nie, dla mnie. Regularnie czytuję od czasów licealnych.
- Bo wie pani, to bardzo mądra gazeta jest....

No i wyszło na to, ze wyglądam na idiotkę, co mądrej gazety sobie kupić nie może, jak kupuje to na pewno dla chłopa. Sobie pewnie powinnam kupić Poradnik domowy...
Obserwuj wątek
    • princy-mincy Re: to dla męża? 12.08.15, 09:06
      Mialam kilka lat temu podobna sytuacje- jechalam pociagiem, mialam ze soba Polityke i Newsweeka i facet ok 40 (ktory siedzial w tym samym przedziale) byl bardzo zdziwiony, ze ja te gazety faktycznie czytam.
      Twierdzil, ze mu to imponuje, ze takie mlode kobiety czytaja takie gazety.
      Jak mu powiedzialam, ze ta gazeta to zwykly tygodnik i nie ma w tym nic imponujacego to mial dziwna mine.
      • andaba Re: to dla męża? 12.08.15, 09:12
        E, tam, Poradnik domowy. Życie na gorąco powinnaś dla siebie kupować...
        • princy-mincy Re: to dla męża? 12.08.15, 09:54
          A moze jeszcze jakies Fakty, Cienie i Blaski i Superexpress co?
        • drinkit Re: to dla męża? 12.08.15, 11:17
          Poradnik domowy jest świetny, mają kapitalne przepisy i piszą o kosmetykach za normalne pieniądze, a nie za 200 dolarów (a nie złotych) jak ostatnio w jakiejś "Pani".
          Ja czytuję dodatki historyczne do Polityki i ostatnio też to w kimś znajomym wzbudziło zdziwienie.
          • andaba Re: to dla męża? 12.08.15, 17:25
            Poradnik domowy był świetny.
            Uwielbiałam ten miesięcznik wtedy, gdy wszedł na rynek, ale teraz to się nie różni od wszystkich innych Claudii, Tin i innych. (80% porad kosmetyczno-modowych, domowych może z 10%, reszta to reklamy).

            Żałuję bardzo. Wprawdzie rozumiem, że dużo kobiet to interesuje, ale takich gazet są dziesiątki, a Poradnik był jedyny w swoim rodzaju.
            • natalie_rushman Re: to dla męża? 12.08.15, 19:04
              Prawda. Teraz, w czasie wakacji, kupiłam sobie Poradnik (tak po kobiecemu, jak widać wink) i już mi się nie podoba. Jakieś parę lat temu dostałam trochę numerów od znajomej, która likwidowała swoje składowisko prasy - i podobał mi się bardzo.
              • iwoniaw Re: to dla męża? 12.08.15, 19:10
                Racja, Poradnik za czasów jeszcze Prószyńskiego kupowała moja mama i do dziś ma pół szafki tego dobra, jest co poczytać i sensowne rady do wykorzystania. Pamiętam tez początki Twojego Stylu, ZUPEŁNIE inna gazeta. Teraz to cała ta prasa kolorowa na jedno kopyto, 90% to reklamy, w sumie dziwię się, że ktoś na to pieniądze wydaje, skoro w treści i formie nie różnią się NICZYM od tego biuletynu reklamowego, który do.
                dają w Rossmannie do zakupów
                • natalie_rushman Re: to dla męża? 12.08.15, 19:12
                  A Elle jeszcze w ogóle istnieje?
                  Kiedyś lubiłam, potem zaczęła się psuć.
                • killa_bunnies Re: to dla męża? 12.08.15, 19:16
                  to prawda, pamiętam świetne artykuły Anny Grigo, teraz "Twój Styl" to pisemko, jakich wiele...sad
    • ichi51e Re: to dla męża? 12.08.15, 09:44
      pani chciala zagaic rozmowe a ty wyszlas na nadeta dziunie z kijem w dupie. no coz zdarza sie.
      • morgen_stern Re: to dla męża? 12.08.15, 10:10
        Chyba słońce za mocno cie pogrzało. Nie widzę żadnego powodu, dla którego mialabys ją obrażać.
        • nowel1 Re: to dla męża? 12.08.15, 11:08
          E no, pewnie ona nie czyta Polityki, więc powód jest.
          • morgen_stern Re: to dla męża? 12.08.15, 11:33
            Albo siedzi w kiosku i zagaja smile
    • angiz Re: to dla męża? 12.08.15, 09:47
      zgodnie z niedawnym wątkiem o jedzeniu, mądra gazeta na pewno jest dla męża, a ty co najwyżej możesz się zająć kuchnią i mu nagotować masę jedzenia żeby stało i czekało czy aby mąż nie zgłodnieje, jak tego dla męza nie robisz, to znaczy że jesteś złą żoną tongue_out więc nie wyglupiaj się z ta "Polityką" big_grin niech ją chłop spokojnie poczyta leząc na kanapie jak ty się uwijasz w kuchni przy obiedzie dla niego tongue_out
      • thaures Re: to dla męża? 12.08.15, 10:12
        Parę lat temu w Austrii kupowałam Spiegla, pan podający mi gazetę stwierdził to samo- to dla męża, a dla pani?
      • klamkas Re: to dla męża? 12.08.15, 11:19
        Na serio cię boli, że istnieją kobiety, którym się chce gotować? Wytłumaczysz jakoś podłoże tego bólu? wink
    • ola_dom Re: to dla męża? 12.08.15, 10:20
      Mnie urzeka założenie, że pani z pewnością MA MĘŻA!
      No chyba, że obrączkę od razu widać smile
      Albo, że skoro wogle umi czytać, to pewno mąż nauczył był!
      • z_lasu Re: to dla męża? 12.08.15, 10:25
        Oj, skoro kupuje Politykę, to oczywiste, że ma męża, nie? Jakby nie miała to by nie kupowała.
        • jowita771 Re: to dla męża? 12.08.15, 14:22
          Chyba, że młodo wygląda, to można podejrzewać, że dla ojca.
    • lauren6 Re: to dla męża? 12.08.15, 10:24
      Poradnik domowy albo Cosmopolitan, by wiedzieć w jakie piórka się ubrać by zachęcić do seksu męża zaczytanego w mądrej gazecie.

      Swoją drogą oprócz Polityki ja bym chętnie kupowala jakis tygodnik kobiecy, ale wszystko durne i na jedno kopyto, że moje zakupy prasy kobiecej ograniczają się raz w miesiącu do WO Ekstra.
    • inguszetia_2006 Re: to dla męża? 12.08.15, 10:25
      Witam
      Trzeba było odpowiedzieć, tak dla męża, dziękuję, do widzenia. Kiedyś mnie zagaił jakiś obcy facet jak stałam przy samochodzie i piłam Sprite'a w puszce, a córka ładowała się do samochodu tymi oto słowy - ładnie, ładnie, więcej piwa to będzie się pani lepiej prowadziło. Odpowiedziałam - piję za pana zdrowie;-D Zaliczam takie sytuacje do zabawek życia codziennego. Ot, takie absurdalne przerywniki. Do pośmiania się.
      Pzdr.
      Ing
      • bluea.nne Re: to dla męża? 12.08.15, 10:43
        smilez tym zagajaniem rozmowy może być śmiesznie:
        kupowałam gazetę z córkami pani z kiosku powiedziała: jakie mają piękne rzęsy (tu spojrzała na mnie), to po tacie?

        no i po co człowiek używa tuszu wydłużającego?smile
    • 1matka-polka Re: to dla męża? 12.08.15, 10:27
      Coś w tym jest, ostatnio starsza pani w kiosku bardzo długo i przenikliwie patrzyła na mnie, kiedy poprosiłam o "Świat Nauki".
    • cauliflowerpl Re: to dla męża? 12.08.15, 10:33
      Ja kiedyś w supermarkecie usłyszałam "to dla dzieci"?
      Nie, dla mnie, nie mam dzieci.
      Słodycze sobie kupowałam w sporej ilości.
      Widocznie dla siebie nie wypada, nawet przy dużej niedowadze.
      • princesswhitewolf Re: to dla męża? 12.08.15, 10:53
        wez kalafiorku mnie nie denerwuj bo malo czego zazdroszcze ale tym co nie musza w ogole uwazac na tusze to niestety chyba zazdroszcze.
        • cauliflowerpl Re: to dla męża? 12.08.15, 11:02
          Boję się dnia, w którym ten luksus mi się skończy wink
          • princesswhitewolf Re: to dla męża? 12.08.15, 11:09
            mi sie skonczyl wczesnie okolo 26 roku zycia a wczesniej <buu> moglam jesc ile chce i co chce.... moze to i nie bylo zdrowe
    • gulcia77 Re: to dla męża? 12.08.15, 10:56
      Pani w kiosku, w którym kupuję gazety regularnie raz w tygodniu zadaje mi pytanie: "Pani naprawdę nie czyta kobiecej prasy? A ta "AleHistoria" to strasznie nudna jest" Zbywam śmiechem i stwierdzeniem, że kobiety to we mnie niewiele.
    • black.sally Re: to dla męża? 12.08.15, 11:03
      nie rozumiem.... jestes na wczasach i tak wszystko spisujesz i wrzucasz na forum/
      po co?

      widzę, że dla ematki każdy powód jest dobry by sie z kogoś posmiać.Nawet z niewinnego pytania pani z kiosku uncertain
      • natalie_rushman Re: to dla męża? 12.08.15, 19:15
        nie rozumiem.... jestes na wczasach i tak wszystko spisujesz i wrzucasz na forum/
        po co?

        Bo dzisiaj nad morzem jest qrewsko zimno po wczorajszych 35 stopniach i nie ma człowiek co robić wink
    • aandzia43 Re: to dla męża? 12.08.15, 11:22
      Pół wieku żyję, a od ponad trzydziestu lat nadziwić się nie mogę, jak dobrze miewa się pijar facetów. Mniej czytają, są gorzej wykształceni, szybciej dziadzieją, a ciągle mają dobrą opinię tongue_out Podtrzymywaną przez nich samych i przez strazniczki patriarchatu. Ja się spotkałam ze szczerym zdziwieniem, że nie głosuję jak mój mąż, tylko mąż głosuje tak jak ja wink
      • kosc_ksiezyca Re: to dla męża? 12.08.15, 11:27
        True. Myślę, że wiele przysłowiowych "pań z kiosku" zeszłoby na zawał, gdyby dowiedziało się, jakie porządki panują w moim małżeństwie big_grin
        • aandzia43 Re: to dla męża? 12.08.15, 11:43
          A najśmieszniejsze jest to, że "panie z kiosku" widzą te odmienne od ich wyobrażeń porządki na co dzień wokół siebie, ale a poziomie formowania opinii i odnoszenia się do zjawiska... już ich nie widzą. Efekt przeprania mózgu w.procesie ustalania poglądów jedynych słusznych u zarania.życia i niechęci do rozwoju w latach dojrzalaszych.
    • mozambique Re: to dla męża? 12.08.15, 11:42
      juz kiedys tu pisałam o takiej scence ale powtórze:
      facet w srednim wieku rozmawia w domu ze swymi kuplami, nagle do pokoju wchdozi zona faceta i pyta go : gdzie są kluczyki do mojego auta ? a tu , to ja jade do sklepu
      on do niej - masz pieniadze ? ona - tak mam swoją kartę !

      babka wyszła z pokoju a ci kumple do jej męza z poteznym zdziwieniem : to ona ma WŁASNY samochód? to ona ma WŁASNĄ kartę ????

      cala scenka miala miejsce w duzym miescie wojewódzkim , wszystkie osoby wykształcone około 40-tki a ci kumple nawet mocno zamozni ( czytaj - z dużymi biznesami)
      • aneta-skarpeta Re: to dla męża? 12.08.15, 12:03

        A kto normalny do męża mówi "moja karte"," mój samochod" z wykrzyknikiem?

        Raczej się mówi. Nie potrzebuje pieniędzy. Dzięki mam kartę.


        I kiedy się tak dziwili? Bo chyba 20 lat temu. Teraz każdy ma po kilka kart. Kobiety pracują etc
        • wioskowy_glupek Re: to dla męża? 12.08.15, 13:15
          Każdy normalny człowiek, kiedy nie chce żeby mąż podał kluczyki do swojego auta np. ????
          • aneta-skarpeta Re: to dla męża? 12.08.15, 17:21
            Yyyy my mamy 2 wspólne auta i nie mówi mój i twój. Choć przeważnie są przypisane do osoby
            • mozambique Re: to dla męża? 13.08.15, 10:29
              a oni mieli kazde swoje auto
              tak , ona miala całkowicie własne auto ( nie wspólne z męzem )

              tobie tez sie w glowie to nie mieści , no cóż ...
              • zuleyka.z.talgaru Re: to dla męża? 13.08.15, 10:35
                W małżeństwie to jednak raczej jest wszystko wspólne, chyba, że mają rozdzielność majątkową.
                • cauliflowerpl Re: to dla męża? 13.08.15, 10:49
                  Ale to określenie "moje" "twoje" wcale nie musi się tyczyć własności dosłownie.
                  Pan ma samochód A, wybrał sobie go sam, zgodnie ze swoimi preferencjami.
                  Preferencje Pani spełnia samochód B, kompletnie inny od samochodu A.
                  Prawnie oba są wspólne, ale każde jeździ prawie wyłącznie "swoim".

                  U nas (nawet, gdybyśmy byli małżeństwem i faktycznie samochody byłyby wspólne wink ) pytanie "nie widziałeś kluczyków do mojego auta?" byłoby jak najbardziej w normie. Gdybym na "moje" auto mówiła "moje auto". Nie mówię, bo "moje auto" ma imię wink No i zawsze kładę kluczyki w to samo miejsce.
                  • cauliflowerpl Re: to dla męża? 13.08.15, 10:52
                    I nie, nie kierowałam nigdy samochodem chło... tfu, kohabitanta ani on moim, bo nie ma takiej potrzeby. Za to pytanie "którym jedziemy" czasem pada. Gdyby nie różniły się marką, trzeba by odpowiedzieć "Twoim" albo "moim".
                  • falka_85 Re: to dla męża? 13.08.15, 14:15
                    > Nie mówię, bo "moje auto" ma imię wink
                    A już myślałam, że tylko ja wymyślam imiona dla samochodów. Dla męża auta też wymyśliłam.
                • mozambique Re: to dla męża? 13.08.15, 11:58
                  doucz się - jesli kupione przed slubem to jest majątkiem odrębnym niezalnie od zarzadu malzenskiego
        • princy-mincy Re: to dla męża? 12.08.15, 14:30
          a moze mieli wspolne konto, gdzie akurat nie bylo pieniedzy i stad pytanie czy pani ma pieniadze?
          a pani odpowiada- mam moja karte (w domysle- mam srodki na innym koncie niz nasze wlasne)
          oczywoscie to tylko domysly

          moj samochod jest moj, meza samochod jest jego (choc oczywiscie wlasnosc wspolna).
          czasami mowimy w stylu- jedziemy twoim czy moim autem? teraz, gdy mamy auta innych kolorow mowimy twoje/moje albo biale/czerwone.
        • mozambique Re: to dla męża? 13.08.15, 10:27
          dziwili sie jakies półtora roku temu

          tak tak - scena z reala
      • edw-ina Re: to dla męża? 12.08.15, 14:46
        Kilka lat temu przy okazji jakiegoś krótkiego urlopu odwiedziłam kuzynów, z którymi widuję się raz na pięć lat zazwyczaj. Kuzyn, facet w wieku mojego męża, to straszny bufon, szowinista i mizogin. Siedzimy sobie z jego żoną i matką przy kawie, gadamy, kiedy po jakimś czasie wchodzi on i patrzy się przez okno: - o, ciekawe czyj to samochód stoi przy chodniku. Fakt - dobry, ładny, wówczas nówka sztuka, 2 miesiące po wyjeździe z salonu. Odpowiadam zgodnie z prawdą, że mój, a konkretnie mojego męża, bo akurat jego samochodem przyjechaliśmy. Na co mój kuzyn z wielkim zdziwieniem - to on ci daje samochód??? Na początku nieskumałam o co może chodzić i jakoś pomyślałam, że chodzi mu o to, dlaczego biorę samochód M, skoro mam własny, więc spokojnie stwierdziłam, że nie mąż daje mi samochód, tylko ja sobie sama go biorę, a jeśli on potrzebuje mojego to też może go sobie wziąć. Kuzyn wyszedł napompowany jak ciotka Harry'ego Pottera, a ja dopiero po jakimś czasie dowiedziałam się, że chociaż żona kuzyna ma prawo jazdy, to on jej kategorycznie zabronił ruszania "jego samochodu" i biedna kobieta ciąga torby z zakupami w rękach, samochód stoi w garażu, bo kochany mąż sobie nie życzy, by go dotykała.
      • mamharem Re: to dla męża? 12.08.15, 15:04
        mozambique napisała:
        > facet w srednim wieku rozmawia w domu ze swymi kuplami, nagle do pokoju wchdozi
        > zona faceta i pyta go : gdzie są kluczyki do mojego auta ?


        Czyli gdyby nie mąż, to by nigdzie by nie pojechała, bo nie wiedziała gdzie ma kluczyki do swojego samochodu.
        • mozambique Re: to dla męża? 13.08.15, 10:43
          penwei tak

          ja tez czesto szukam kluczyków po calym domu

          ty nie ?
    • owianka Re: to dla męża? 12.08.15, 12:11
      Stałam w kolejce w saloniku prasowym, chciałam kupić wodę. Facet przede mną też kupował picie. Sprzedawca do niego: "Może coś do poczytania, Focus albo Newsweek?" Kiedy kupowałam swoją wodę, miał też dla mnie propozycję: "Może coś do poczytania, Claudia albo Twój Styl?" Gdyby mi tego Focusa zaproponował, to pewnie bym się skusiła big_grin
      • morgen_stern Re: to dla męża? 12.08.15, 12:15
        big_grin
      • morgen_stern Re: to dla męża? 12.08.15, 12:19
        A jeszcze przyszło mi do głowy - żeby to jeszcze jakieś poważne periodyki były, a to zwykła prasa popularna, Focus to takie czytadło popularno-naukowe z dużą ilością kolorowych zdjęć, żeby się nie nudziło wink ale kobita to już nie ogarnie.
        • ophelia78 Re: to dla męża? 12.08.15, 14:16
          Owszem, nie jest to prasa fachowa czy wyspkospwcjalistyczna ale jednak istnieje pewna roznica jakosciowa miedzy Polityka, Focusem i Newsweekiem a Życiem na goraco i Swiatem seriali.
          • menodo Re: to dla męża? 12.08.15, 14:47
            ale jednak istnieje pewna roznica jakosciowa miedzy Polityka, Focusem i Newsweekiem a Życiem na goraco i Swiatem seriali. "

            Jaka różnica?
            Chyba taka, że Polityka czy Newsweek aspirują do "niezbędników inteligenta" a Życie na gorąco itp. - nie.
            Poza tym różnicy nie widzę. Zwykłe zamulacze, dużo obrazków i powierzchowne, niewymagające wysiłku umysłowego bajeczki.
            • morgen_stern Re: to dla męża? 12.08.15, 15:03
              Nooo, z porównaniem Polityki do Życia na gorąco to pojechałaś tongue_out
              • menodo Re: to dla męża? 12.08.15, 18:06
                Że niby za gorąco?
                Ale ta Polityka to przecież bardzo nędzna gazeta, nic dziwnego, że traci czytelników z roku na rok.
                • morgen_stern Re: to dla męża? 12.08.15, 18:30
                  To tylko i wyłącznie twoja opinia. Z tego, co wiem, jest obecnie na drugim miejscu sprzedaży jeśli chodzi o tygodniki opinii, rzeczywiście klęska. Przegrywa z Gościem Niedzielnym tongue_out co mnie nie dziwi patrząc na słupki wyborcze.
                  • menodo Re: to dla męża? 12.08.15, 18:43
                    No, to chyba nie tylko moja opinia, biorąc pod uwagę ewidentny, systematyczny spadek sprzedaży Polityki.

                    www.wirtualnemedia.pl/artykul/wprost-o-72-proc-w-dol-a-polityka-o-32-proc-sprzedaz-tygodnikow-opinii-od-2005-roku-raport
                    • nowel1 Re: to dla męża? 12.08.15, 18:50
                      Spadek sprzedaży to jedno, ale porównywanie dziennikarstwa Polityki z Życiem na gorąco może świadczyć tylko o nieznajomości jednego albo drugiego. Mam nadzieję, że drugiego big_grin
                    • iwoniaw Re: to dla męża? 12.08.15, 18:54
                      Ale generalnie zdajesz sobie sprawę, że spadek sprzedaży prasy papierowej nie jest spowodowany wyłącznie podupadaniem ich poziomu?
                      Ja osobiście zresztą zgadzam się, że w Polityce poziom przez lata nieco poleciał, ale sugestia, że nie różni się ona od Życia na gorąco to jednak pewna przesada - nie ta tematyka, nie ten target, nie takie - last but not least - skojarzenia pani z kiosku wreszcie wink
                      • menodo Re: to dla męża? 12.08.15, 19:09
                        > Ale generalnie zdajesz sobie sprawę, że spadek sprzedaży prasy papierowej nie j
                        > est spowodowany wyłącznie podupadaniem ich poziomu?

                        Nie,"generalnie"nie zdaję sobie sobie z tego sprawy big_grin
                        • morgen_stern Re: to dla męża? 12.08.15, 21:08
                          No najwyraźniej nie zdajesz.
    • default Re: to dla męża? 12.08.15, 15:00
      Hmm, ja miałam ostatnio odwrotne zaskoczenie - mianowicie z sąsiadem polecamy sobie i pożyczamy nawzajem książki, no i on mi ostatnio dał (gorąco polecając jako lekturę, od której nie można się oderwać) "Jeźdźca miedzianego" niejakiej Paulliny Simons.
      I byłam naprawdę ciężko zaskoczona, że facetowi podobał się taki ckliwy i ciągnący się jak guma do żucia romans (pomijając już fatalny poziom tej "literatury").
      Chyba że jemu się podobało, ale uznał za oczywiste, że spodoba się "babie" wink
      • cauliflowerpl Re: to dla męża? 12.08.15, 15:17
        Może spodobała mu się trwająca nieprzerwanie przez 150 stron scena erotyczna (że tak tę rąbankę w każdym możliwym miejscu i pozycji). wink
        • cauliflowerpl Re: to dla męża? 12.08.15, 15:17
          *że tak nazwę
    • klamkas Re: to dla męża? 12.08.15, 15:03
      Nie dyskutowałabym, tylko z wdzięcznym uśmiechem powiedziałabym, że tak, dla męża, żeby miał co poczytać przy poobiednim piwku. A niech się dziwi sprzedawca, że istnieją dobre żony wink.
    • tin_t Re: to dla męża? 12.08.15, 15:13
      miałam podobnie. jadę pociągiem, a obok mnie facet, taki typowo czerwony kark z piwem. wyciągam Politykę, a on ta to: - W tej gazecie to chyba nie ma kobiecych artykułów. Odpowiedziałam mu, że owszem, wszystkie się na kobiece nadają. Ale nie ciągnął konwersacji niestetywink
    • 18lipcowa3 Re: to dla męża? 12.08.15, 18:59
      może wyglądasz nie za mądrze?
      • morgen_stern Re: to dla męża? 13.08.15, 09:41
        Lipcowa, wybacz, ale ze swoją urodą hożej dziewoi z blokowiska mogłabyś sobie darować takie uwagi.
        • zuleyka.z.talgaru Re: to dla męża? 13.08.15, 09:51
          "hożej dziewoi z blokowiska" - padłam big_grin
    • mruwa9 Re: to dla męża? 12.08.15, 19:00
      Moja propozycja: wypracujmy kilka trafnych ripost na takie meskoszowinistyczne teksty.

      (sama jestem uzalezniona od Polityki i to jedyne czasopismo, ktore regularnie czytam od niemal 20 lat)
      • morgen_stern Re: to dla męża? 13.08.15, 09:43
        Mam tak samo wink właściwie tylko to czasopismo kupuję.
        • mozambique Re: to dla męża? 13.08.15, 11:00
          jak ja

          ale niestety Polityka chyab jest zepsuta swoją opinią bo lekceważy swoich prenumeratorów i stalych czytelników , zauważyłam to juz dawno

          ale niemal padlam , gdy przeczytałam pare lat temu opinie jakiejs profesor genetyki , ze przestala pisac artykuly popularnonaukowe do takich wlasnie polityk czy wprostów po tym jak przyszło zarzadzenie redakcji , ze artykuł popularno-naukowy ( obojetnie na jaki temat ) nie moze zawierac w tresci liczb większych niz dwucyfrowe ( niezależnie czego dotycżą , ) i tych liczb nie moze byc wiecej niz trzy ( w całym tekscie) .

          Dlaczego ? ano dlatego ze wiecej czytelnik nie zdzierży !!! liczby i dane techniczne w tekscie otóŻ zniechecaja czytelnika do czytania artykulu i w ogole do całego pisma!
          Cztelnik jest obecnie za leniwy i na widok liczbi PI w tekście moze pasc na zawał smile

          i jak tak spojrzec to to jest prawda - nawet w dziale nauki i techniki w POLITYCE artykuły niemal nie zawieraja liczb ani cyfr ( czasami jak juz muszą sie pojawić to sa one pisane słownei ale nei liczbowo) . OD paru lat spejclanie na to zwracam uwagę - POLITYKA zaczela traktowac swego czytelnika jak opóźnionego
          • cauliflowerpl Re: to dla męża? 13.08.15, 11:04
            "ze artykuł popularno-naukowy ( obojetnie na jaki temat ) nie moze zawierac w tresci liczb większych niz dwucyfrowe ( niezależnie czego dotycżą , ) i tych liczb nie moze byc wiecej niz trzy ( w całym tekscie)"
            Nie wspominając o jednostkach bardziej skomplikowanych niż "km".
            Już dawno uznali, że powierzchnię większych obiektów wyrażać należy w "wielkościach boiska piłkarskiego".
            • mozambique Re: to dla męża? 13.08.15, 11:09
              slusnza uwaga - nalezy tez uzywac jak najwiecej porówań jak dla dzieci z postawówki

              np zamiast podawac jakeis tam dane nalezy je przeliczac na krotnosc obwodu ziemi , albo wysokoci palacu kultury , albo to boisko itp

              to akurat przyszlo prosto z USA bo tam przecietengo czytelnika tratuje sie jak analfabete

              mie sie podoba ze w amerykanskich filmach dosc czesto pojawai sie scena gdy prezydent USA nie wie np co to jest liczba PI
              • morgen_stern Re: to dla męża? 13.08.15, 14:43
                Niestety macie rację, teraz sobie uświadomiłam ten trend z "boiskami piłkarskimi".
          • minor.revisions Re: to dla męża? 13.08.15, 15:20
            Pisze się słownie od zera do dziewięciu a większe liczby cyframi. Przynajmniej takie są wytyczne AP.
    • kropkacom Re: to dla męża? 12.08.15, 19:04
      Kiedyś znajomy stwierdził, że przywiezie mi gazety z Polski. Jak zobaczyłam te gazety to myślałam, że się przewrócę big_grin Nawet nie pamiętam tytułów, ale jakieś gazety z historiami nieszczęśliwych miłości, radami jak upiec schabowego i tak dalej. I pomyśleć, że moja rodzina przywozi mi Politykę, Newsweek.
      • mozambique Re: to dla męża? 13.08.15, 11:05
        od jakiegosc czasy mam dostep d danych rózncyhh kolporterów prasy

        i naprwde , mózg sie lasuje, bo najwiekszą ilosc egzpeMlarzy do kiosków daja wlasnie takei jakeis PRAWDZIWE HISTORIE, PROSTO Z ZYCIA, MOJE ZYCIE, MOJA HISTORIA ( takei ludzie opowiesci prosto z zycia, platne 100zł za druk, itp
        to są miliony egz. w skali kraju

        na drugim miejscu sa poradniki domowe, kulinarne , domowe kobiety, sweitan gospodyni, moje zdrowie itp - ponad pol miliona egz.

        zwykal prasa codzienna jest daleko pod tym wzgledem

        niestety nie znam liczby zwrotów po to wielka tajemnica handlowa i w tym chyba cały clue
    • mruwa9 a z drugiej strony 13.08.15, 13:19
      Pamietacie kiedys stare (sprzed kilkunastu lat) haslo reklamowe Polityki: poniedzialek, wtorek, Polityka, czwartek....
      W czasach, gdy mieszkalam w Polsce, tydzien dzielil sie dla mnie na - od srodu do srody.
      W drodze do pracy mijalam kiosk, w ktorym pan sprzedawca z daleka mnie rozpoznawal i gdy sie w srody do ksiosku zblizalam, juz czekal w gotowosci,z Polityka w rece smile Jak "podawacze wody" na zawodach sportowych (dla biegaczy i kolarzy)
      big_grin
      • iwoniaw Re: a z drugiej strony 13.08.15, 14:03
        No tak, tyle że jednak była to inna "Polityka" niż dziś. Zresztą, jak widać we wpisach wyżej, nawet rynek prasy tzw. poradnikowej się zmienił na niekorzyść (i to nie o to chodzi, że się konkretnym osobom gusta zmieniły/wyrosły, bo w tych starych numerach np. wspomnianego "Poradnika domowego", jeśli się gdzieś uchowały, nadal jest co czytać). Wątek nostalgiczny o dawnych "Filipinkach", "Jestem" itd. też tu był w tym tonie i to parę lat (!) temu. Wszystko się tabloidyzuje (pewnie to kwestia tzw. oczekiwań rynku wg jakichś hiper-super badań...), pozostaje tylko kwestia w jakim tempie i z jakiego poziomu konkretny tytuł zaczynał.

        Jak tak sobie przypominam, to w moim domu rodzinnym kupowało się zawsze sporo prasy rozmaitej - informacyjnej, edukacyjnej, rozrywkowej - była tania, a jednocześnie nie było internetu. Dziś w tych gazetach (poza naprawdę nielicznymi wyjątkami) naprawdę "nic nie ma", a zmiana warunków zewnętrznych (wspomniany net) też zrobiła swoje.
        • falka_85 Re: a z drugiej strony 13.08.15, 14:28
          Zaobserwowałam to już lata temu, jeszcze w liceum na przykładzie pisma dla młodzieży w szkole średniej Cogito. Stare numery dostępne w bibliotece szkolnej pełne były artykułów o literaturze na sensownym poziomie. Aktualne wtedy numery przypominały moim zdaniem grega (streszczenie, wypunktowanie najważniejszych rzeczy "do zapamiętania", mdło i nijako).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka