kardamon-76
23.08.15, 17:00
Tak z ciekawości pytam, czy to jest metoda, co zdaje egzamin?
Obserwuje takiego w rodzinie narzeczonego - super facet, do rany przyłóż, ale, ma "problem" już od dawna.
Jakoś w styczniu się zaszył, nawet pare razy był u psychologa, potem stwierdził, że nie ma potrzeby.
Przez pół roku (tyle ponoc działa wszywka) spokój, chłopak pracuje...no rewelacja! Gdy zbliżał się ten magiczny czas, zaczał być mocno wkurzony, laatwo można było go wyprowadzić z równowagi, wziął urlop i poszedł w cug. Może nie taki jak kiedyś, ale popijał -jedno, dwa dwa piwka dziennie, czasem więcej. Jednak było widać, ze go to męczy i poprosił brata by pojechał z nim i znow się zaszył. Starsznie się cieszył, nawet zadzwonił do mnie się pochwalić. Nadal sielanka potrwa pół rok?. Fajnie jakby wyszedł z tego, bo widać, ze chce, ale to straszna choroba. Czy sama wszywka da radę???