Dodaj do ulubionych

Dzielni tatusiowie w akcji

01.09.15, 12:34
tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,ojcowie-zablokowali-centrum-tez-chcemy-wozic-dzieci-do-szkoly,177520.html
Ilość "walczących" ojców doskonale obrazuje też ściągalność alimentów w Polsce, jakieś 17%. Przy okazji gigantyczny korek w Warszawie przy trzydziestu paru stopniach. No chyba ktoś tego nie przemyślał.
Obserwuj wątek
    • brak.polskich.liter Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 12:49
      Wejdz na strone stowarzyszenia Dzielny Tata, ktore zorganizowalo "blokade" (calych 19 tatow, hej, jest moc) i ocen poziom zawartosci. Spodziewalam sie, ze bedzie srogo, ale nie wiedzialam, ze az tak. Nasci:

      dzielnytata.pl/historia.htm
      • triss_merigold6 Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 12:57
        No, koleś mocny jest. Pieniaczyć się jeden z drugim potrafią ale do roboty to dwie lewe ręce.
      • morgen_stern Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 12:57
        Azaliż srogo...
      • rosapulchra-0 Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 12:58
        Tamzarazsrogo. Jakość się liczy, nie ilość.
        Osobiście nie rozumiem kobiet, które utrudniają swoim byłym kontaktów z ich wspólnym dzieckiem. Dla mnie jest to niepojęte. Owszem, wielu tatusiów jest tylko z nazwy, ale jest jednak całkiem sporo takich, którzy chcą uczestniczyć w życiu swoich dzieci i to właśnie ci często są tak zdesperowani, że robią takie, a nie inne rzeczy, aby zwrócić uwagę opinii publicznej na ich osobiste dramaty. Nie oszukujmy się - sądy są ukierunkowane na to, że dziecko ma być z matką i już. No i niech tak będzie, ale niech ta matka nie powoduje utraty kontaktów dziecka z ich własnym ojcem.
        • fin-dus Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 13:08
          Aktualnie moja koleżanka ogranicza kontakty swojemu byłemu z dzieckiem. Jej były spotkaniami z dzieckiem tak bardzo się denerwuje, że zawsze musi przed zarzucić trochę towaru pod nos albo do płuc. A jak na 5 sekund zostaje sam z dzieckiem, to opowiada takie brednie, że nóż się w kieszeni otwiera. I potem mała płacze w nocy, bo "mamo, czy to prawda że się puszczasz z każdym i wystarczą byle spodnie, żebyś mnie zostawiła samą?". Dałabyś takiemu swobodny dostęp do dziecka?
          O dziwo przed ślubem i krótko po urodzeniu dziecka nie było źle. Dopiero potem ostro mu odwaliło, aż nie poznawałam człowieka. I oczywiście klasyk - przyjdę w piątek za tydzień. Przychodzi w piątek, ale za trzy miesiące. Mam dla ciebie cudowny, fantastyczny prezent na urodziny (powtarzane przez pół roku przed urodzinami). Przychodzą urodziny, a tatuś daje jajko niespodziankę, bo "nie miałem hajsu w tym miesiącu".

          A przed publiką jest skrzywdzony przez żonę, dziecko nastawiane przeciwko niemu i temu podobne kwiatki.
          • sniyg Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 13:24
            He, he - wiadomo, kobiety zawsze święte...
            • ola_dom Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 13:35
              sniyg napisał:

              > He, he - wiadomo, kobiety zawsze święte...

              Może i święte, ale jak zajrzałam na stronę owego "dzielnego ojca", to już się wcale nie dziwię także tej matce, że ogranicza dziecku kontakty z tatusiem uncertain. Powinien mieć ograniczone kontakty ze społeczeństwem w ogóle.
          • rosapulchra-0 Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 13:41
            Dlatego napisałam, że są też tatusiowie tylko z nazwy. I tu rozumiem reakcję matki. Ale są też normalni ojcowie, którzy kochają i chcą być ze swoimi dziećmi, a matki im to utrudniają i to w ogromnym stopniu. Tego postępowania nie rozumiem.
          • landora Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 14:15
            Wiesz, u mnie w rodzinie "mamusia" swojego męża i małe dziecko. Przy okazji wyczyściła konto i ukradła co mogła, między innymi ozdoby choinkowe.
            Alimenty płaci, kiedy komornik stoi jej już nad głową.
            Od tego czasu jestem sceptyczna, jeśli chodzi o obiegowe "dziecku jest lepiej z mamą".
            • natalie_rushman Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 06:42
              Przypadek jeden na ileś.
              Na kilkanaście samotnych matek, które znam, tylko jedna była po prostu czystym, beztroskim qrqwiszonem, zwiewającym od niemowlaka na imprezy, w końcu zostawiła syna mężowi i spiep.rzyła w siną dal (wykształcona pani, nie patologia wink ).
              Co do tatusiów, proporcja jest zazwyczaj odwrotna. Na iluś tam rozwiedzionych jeden jest taki, jaki być powinien i nie strach by było mu przekazać nawet całkowicie opiekę w razie potrzeby.
              • landora Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 10:46
                Ja raczej znam normalnych ojców.
                A wszystko to świadczy o tym, że każdy przypadek należy traktować indywidualnie, a nie z góry zakładać, że jak ojciec, to na pewno beznadziejny, i należy dziecko oddać matce.
      • migona Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 13:34
        "Właśnie w 2014 roku obchodzimy okrągłą rocznicę 50 lat OKUPACJI POLSKI PRZEZ PRAWO RODZINNE, kiedy to w roku 1964 otrzymaliśmy Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy w darze od Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich (krio od ZSRS). Żołnierzami okupantów są RODZINNE KLIKI PRAWNICZE PRZYSŁANE PRZEZ STALINA. Przed wojną prawie nie było rozwodów, a jak już były, to 90% dzieci zostawało w Polsce z ojcami !"

        "Stalin wybrał pewien naród i przysłał do Polski ze swoich terenów, obsadzając w Polsce partię, UB, sądownictwo i prasę. Stalin dokonał takiego wyboru, ponieważ chodziło o skuteczny podbój najbardziej katolickiego kraju na świecie"

        big_grin big_grin big_grin big_grin
        bałabym się zostawić z nim domowego zwierzaka, a co dopiero dziecko.
        • owmordke Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 14:57
          Czyli wszystkiemu jak zwykle winni sa cyklisci.
    • gaskama Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 13:03
      Moim zdaniem powinny zostać wyciągnięte konsekwencje wobec urzędników, którzy zgodzili się na taki przemarsz. Kto mieszka w W-wie i nie daj boże musi przejechać z prawej strony Wisły na lewą, w godzinach szczytu porannego, ... ten miałby ochotę osobiście skopać du...ę jakiegoś urzędasa. Ci tatusiowie są nie-do-odratowania.
      • ola_dom Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 13:04
        gaskama napisała:

        > Ci tatusiowie są nie-do-odratowania.

        Chyba nawet by nie chcieli.
        Nie każdy ma szansę zostać męczennikiem...
      • lady-z-gaga Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 13:23
        gaskama napisała:

        > Moim zdaniem powinny zostać wyciągnięte konsekwencje wobec urzędników, którzy z
        > godzili się na taki przemarsz.

        podpisuję się
    • madame_edith Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 13:15
      Omatkoż, jak dobrze, że ja innym mostem pojechałam, bo bym jak nic nie dojechała na rozpoczęcie roku z małoletnimi.
      Data i godzina dla tej manifestacji to strzał w 10.....
    • babcia.stefa Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 13:18
      Nie żebym zachęcała do rozjeżdżania ludzi, ale mi się skojarzyło:

      www.youtube.com/watch?v=-ukFAvYP3UU
      • rosapulchra-0 Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 13:46
        big_grinbig_grinbig_grin
      • brak.polskich.liter Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 13:57
        big_grin
      • kota_marcowa Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 15:38
        big_grin
      • echtom Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 20:03
        big_grin
    • oqoq74 Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 13:29
      Rozumiem panów, ale forma protestu do d.... .
      W moim otoczeniu, w ciągu ostatniego roku rozstało się kilka dzieciatych małżeństw/par. To co obserwuję, to jakiś dziwny zwyczaj matek, że próbują kontaktami ojca z dzieckiem grać wymuszając różne rzeczy. Przy czym najbrudniejsze gierki stosują te, które zdradziły. Nie wiem, to jakaś nowa moda jest?
    • kropkacom Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 13:34
      Ktoś wydał na taki protest zgodę, prawda? Panowie chyba chcieli być zauważeni. Pretensje do tego kto wydał zgodę.

      Przeleciałam przez dwie historie tych panów i każda z nich zaczyna się od karmienia dziecka sztucznym mleczkiem tongue_out. W tym momencie panowie mrugają do czytelnika znacząco: tutaj moja partnerka sobie odpuściła... To moja interpretacja, ale jakoś tak po ludzku ciarki mnie przechodzą. Jako rodzica. Naprawdę chciałabym uwierzyć, ze byli/są świetnymi rodzicami, a złe kobiety i złe sady im rzucają kłody pod nogi. Najbardziej żal mi tu dzieci. No ale rozwód nie bajka..
      • migona Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 13:43
        ta...ja właśnie czytam łzawą historię o panu, który codziennie zabierał dziecko tam gdzie czyste powietrze i okolice zapierały dech w piersiach (a mała zasypiała wtulona w niego big_grin). Matka oczywiście karmiła piersią tylko miesiąc i w dodatku była zadowolona z opieki nad dzieckiem przez teściową! Zgroza. Nie mówię, że koleś pisze od początku do końca bajki, ale ten patos i lukier jest nie do zniesienia i trudno brać to poważnie (no chyba tylko jak scenariusz latynoskiej telenoweli)
        • kropkacom Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 13:49
          Właśnie ciekawe czy ten styl to jakiś obowiązujący tych ojców. Jestem jednak przekonana, że kobieta w tej sytuacji jakiej oni są, pisała by inaczej.
          • migona Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 13:57
            też mi się tak wydaje.
            Rozważam też jakąś trollerską akcję:
            "dziećmi zajmuje sie jej matka która wychowywała dzieci cale Zycie tez sama bo swojego męża wysłała za granice i jej dzieci nie miały kontaktu z ojcem.( tak wychowała swoje dzieci ze wszystkie córki sie puszczają a jeden z synów jest homoseksualista !!!! i moje dzieci przebywają w takim towarzystwie ) "

            - to z innej historii.No kto normalny i na serio wypisuje takie rzeczy? (w dodatku w jego mniemaniu świadczące na niekorzyść byłej żony)
            • wioskowy_glupek Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 14:09
              Na tym forum niczego innego nie można się spodziewać. Ojciec to tylko dawca spermy i bankomat. Jak łyżka w Matrixe - ojciec nie istnieje... żenujące
              • morgen_stern Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 14:21
                Cóż, dziwnym trafem okazuje się w większości przypadków, że tatuś sam się wymiksował z istnienia w życiu dziecka.
                Z ojcem żyję teraz w miarę ok, ale to, co wyprawiał po rozwodzie rodziców to przechodzi wszelkie pojęcie. Gdyby była wtedy taka organizacja byłby pierwszy w szeregach.
              • piepe Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 14:27
                wioskowy_glupek napisała:

                > Na tym forum niczego innego nie można się spodziewać.

                Żartujesz? Na jednego takiego pokrzywdzonego tatusia przypada z tysiąc albo i parę tysięcy kredytnów, którzy własne dzieci mają głęboko w tyłku. Pokrzywdzone dzieciaki musiałyby zablokować wszystkie główne arterie w kraju, żeby pokazać skalę problemu.
                Jednego z drugim za mordę i pokazanie kto tak naprawdę odpowiada za kulawe w ich mniemaniu prawo - nie są to sędziowie, nie są to matki, nie są to teściowe ani prokuratorzy. To właśnie setki tysięcy alimenciarzy i olewających dzieci płodzimierzy wyznaczyło dawno temu trend w polskim prawodastwie, czyli uprzywilejowaną (pod względem przyznania opieki) rolę matki. I to do płodzimierzy niech mają pretensje i to ilość kredytów-ojców powinna im leżeć najbardziej na sercu, a zwłaszcza to, aby ta ilość się w koncu zaczęla zmniejszać. Wtedy nie tylko społeczenstwo, ale też moze i sąd, i prokurator, i teściowa zaczną uważać faceta za "normalnego" rodzica.
                • piepe Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 14:29
                  piepe napisał(a):

                  >kredytów
                  nie wiem co ja z tymi kredytamitongue_out
                • fin-dus Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 14:30
                  Płodzimierz 😂 , piękne
                • wioskowy_glupek Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 14:30
                  Ci którzy mają swoje dzieci w tyłku nie protestują mówimy o tych którzy protestują.
                  • piepe Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 14:36
                    Ale to sa dwie nierozerwalne sprawy - zaangażowani i pokrzywdzeni ojcowie poiwinni mieć pretensje przede wszystkim do alimenciarzy i innych płodzimierzy za to, jak sądy ich traktują. Póki ściągalność alimentów jest tak absurdalnie niska, póki normą jest olewanie dziecka po rozwodzie przez ojca i brak ostracyzmu społecznego, póty te dzieciaki będą przyznawane w 99% matkom, a ojca w sądzie będzie się traktować tak, jak wynika to z zachowania większości tego "gatunku".
                    • oqoq74 Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 14:49
                      Nie masz racji. Sąd nie powinien się kierować statystykami, tylko indywidualną sytuacją w danej rodzinie. To, że wielu ojców ma swoje dzieci po rozwodzie w nosie, nie oznacza, że nie ma ojców z zupełnie innym podejściem, dbających o dzieci i nie oznacza, że każda matka, przy której są dzieci po rozwodzie, jest najlepszą opieką dla dzieci.
                      • morgen_stern Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 14:52
                        Nikt nie pisze tutaj, że matka jest ZAWSZE najlepsza do opieki nad dzieckiem, ale z drugiej strony czy rzeczywiście jest taki nawał w sądach panów żądających prawa do opieki nad dzieckiem? Śmiem wątpić.
                        • sniyg Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 15:11
                          Pytanie na ile to wynika z uwarunkowań społecznych, które potępiają o wiele bardziej matkę "zostawiającą dziecko" od ojca, któremu tradycyjnie same panie przypisują zdecydowanie rolę "zdobywcy pokarmu". Nie trzeba czekać do rozwodu by zauważyć, że w domach gdzie jedna stroną, która nie pracuje i zajmuje się dziećmi prawie zawsze jest kobieta.
                          • kropkacom Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 15:28
                            Chcesz powiedzieć, że mężczyźni śnią o tym aby rzucić pracę czy chociaż wziąć urlop na dziecko? Tam gdzie obie strony pracują tez panowie rzadziej zostają z dziećmi. I druga sprawa, niech taka pani coś wymaga od pana to nawet emateczki zakrzyczą: no ale jak jak on pracuje! Potem fakt, lament.
                            • sniyg Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 15:41
                              Czy śnią? Niektórzy pewnie tak, jednak społeczeństwo dość twardo określa ludzi w ich rolach i większość ludzi z tych ról nie wychodzi, nawet nie zauważa że można.
                              • triss_merigold6 Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 15:44
                                Naprawdę? Oprócz kobiet na urlopach macierzyńskich (za które dostają kasę) i nielicznych na urlopach wychowawczych nie znam niepracujących kobiet z mojego pokolenia.
                                Nie znam również niepracujących rozwódek, a ludzi rozwiedzionych dzieciatych znam całkiem sporo.
                                • sniyg Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 15:49
                                  Nie znasz? Wszak tu na forum silna reprezentacja.
                                  Zresztą, co to za argument "nie znam" ja nie znam królowej angielskiej, ale nie kwestionuję że nie istnieje.
                                  • triss_merigold6 Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 16:08
                                    Tu na forum są niepracujące rozwódki? Jakieś przykłady?
                                    • sniyg Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 16:27
                                      Ja nie piszę o niepracujących rozwódkach, tylko o oczekiwaniach społecznych, które przed rozwodem powodują, że stroną niepracującą (o ile się taka pojawia) jest zazwyczaj kobieta, a po rozwodach nakłada na kobiety większe wymagania w zakresie, kto zostaje z dzieckiem, matka która dziecko "zostawia" jest postrzegana znacznie gorzej niż ojciec.
                                    • andziulec Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 18:46
                                      Oto jestem big_grin
                        • kotradykcja Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 18:21
                          a
                          > le z drugiej strony czy rzeczywiście jest taki nawał w sądach panów żądających
                          > prawa do opieki nad dzieckiem? Śmiem wątpić.

                          Znasz dane? Nie mówię o ojca żądających WYŁĄCZNEJ opieki, ale o takich, którzy wnoszą o opiekę wspólną, naprzemienną.
                          Znasz takie dane? Bo ja nie, więc się nie wypowiem. I chyba nikt nie powinien nie mając wiarygodnych informacji.
                          • morgen_stern Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 20:03
                            Czytałam bardzo pouczające wypowiedzi na ten temat sędziów z sądów rodzinnych.
                      • piepe Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 14:56
                        Jest coś takiego jak linia orzecznictwa, którą kieruje się sąd. Może jak do samych facetów dojdzie, że są takimi samymi rodzicami jak matki, z podobnymi obowiązkami wobec dzieci oraz sami faceci zaczną w ogóle ubiegac się w sądach o przyznanie opieki nad dzieckiem, to ta linia się zmieni.
                        Sąd nie ma szklanej kuli i musi się kierować innymi czynnikami niż piękne słówka tatusia na sali sądowej gdy przychodzi do przyznania opieki. A statystyki są nieubłagalne i niezbyt korzystne dla "walczacych".
                        • oqoq74 Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 16:11
                          A w piękne słówka matki już wierzy? Sorry, ale chodzi o konkretne dziecko i jego rodziców, a nie statystykę.
                    • wioskowy_glupek Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 12:54
                      To żart prawda ???
      • koronka2012 Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 20:04
        Nie, u nas jest wolność zgromadzeń, i wystarczy je zgłosić, nie trzeba zgody. Patrz Masa Krytyczna.
    • melancho_lia Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 14:37
      Widziałam rano, na szczęście wybrałam tramwaj. Korek gigant, protestujących kilkunastu. Temu kto dał zgodę na taką formę protestu o takiej godzinie powinno sie cos obciąć...
    • koronka2012 Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 14:44
      Może nie jestem miarodajna, ale obserwując tak otoczenie (a większość znajomych jest po rozwodach), to nie spotkałam się z przypadkiem faktycznego utrudniania kontaktów przez matkę. Przez utrudnianie rozumiem przy tym inne sytuacje niż zgoda na spotkanie na każdy gwizdek, bo się tatusiowi przypomniało, abo ma okienko pomiędzy jedną randką czy drugą.

      znam za to masę przypadków, gdzie kontaktów z dziećmi ojcowie nie mają na własną prośbę. I irytuje mnie fakt, że prawa ojca mają być respektowane, ale nie można wymusić respektowania praw dziecka (w tym do kontaktów z rodzicem).
      • gaskama Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 15:01
        Z moich obserwacji wynikają podobne wnioski. I znam matki, które walczą o to, by ojciec zechciał się spotkać z dzieckiem, które kryją ojców, którzy znów nie mieli czasu, bo są ... tacy zapracowani. A nie znam ani jednej matki, która by zabroniła tych kontaktów. Chociaż nie ... wczoraj mi mąż opowiadał o sytuacji z pracy. Ale tam Fin ożenił się z Chinką. I ta Chinka uciekła z dzieckiem do Chin. On długo szukał tego dziecka aż sfiksował. Ale to historia sprzed kilku lat.
        • mozambique Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 15:31
          naparwde nei znacie anie jednego przypadku gdy matka uparcie, nawet z uzyciem przemocy ( czytaj - aktualnego tatuowanego karka z ktorym mieskza) uniemozliwa ojcu kontakt z dziekciem ?

          nie znacie kobiet które po rozowdzie wyzezdzja za granice bez zgody ojca dziecka , do swego aktualnego faceta, nie podajac adresu albo podajac falszywy? albo zamiekszują w arabskiej dzielnicy w Berlinie i duzo zdrowia temu kto tam wejdzie bez pozwolenia ?

          nie znacie dzieci nastaiwanych przeciw ojcu zczystej zemsty ?

          to moze wyjdzcie ze swoejj złotej klatki i rozejrzyjcie sie ? ja znam , i dziwnym trafem , obie panie byly winne rozwodu
          • triss_merigold6 Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 15:39
            A nie, nie znam. Znam jedną, która wyjechała za granicę i tam wyszła za mąż i ma więcej dzieci, ale dziecko zabrała za zgodą eksa. Eks zresztą palcem nie kiwnął, żeby syn został przy nim w Polsce mimo że mógł bez trudu.
          • lauren6 Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 17:12
            > naparwde nei znacie anie jednego przypadku gdy matka uparcie, nawet z uzyciem przemocy ( czytaj - aktualnego tatuowanego karka z ktorym mieskza) uniemozliwa ojcu kontakt z dziekciem ?

            Naprawdę znam tylko jeden podobny przypadek: ojciec dokonał porwania rodzicielskiego i latami utrudniał matce kontakty z dzieckiem. Przypadku odwrotnego, żeby to matka utrudniała kontaktów z ojcem nie znam.

            > nie znacie dzieci nastaiwanych przeciw ojcu zczystej zemsty ?

            Nie. Raczej matki, które na siłę aranżują dzieciom kontakty z ojcem, nawet jeśli tatuś od lat nie płaci alimentów, jest alkoholikiem i przemocowcem. Bo lepszy taki ojciec niż żaden.
          • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 18:04
            Znam jedną. Opamiętała się, bo dostała sporą grzywnę za utrudnianie kontaktów.
          • ketra_a Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 18:37
            Ja znam i to dwie. jedna i druga zawistne babska, jedna w dalekiej rodzinie, druga była znajomego . Obie graja dziećmi, ograniczaja kontakty, zamykaja dzieci w domu informując ojca, ze dzieci nie chcą itp. ojciec jeden i drugi PŁACĄ alimenty, ba, płaciliby jeszcze więcej w postaci prezentów itp, ale nie maja możliwości . policja tylko poucza wink ( co innego, gdyby ojciec nied ał dziecka matce, pewnie by go pobili ) kuratorzy pisza opinie do sądu, że pani ogranicza i co ??? I nic ??? Sądy maja to w dupie . Sprawy toczą się latami, sąd wyznacza terminy wizyt , sąd karze grzywną po 3 latach, której to mamusia nie płaci, a dzieci dalej ojca nie widzą, choc w wyznaczone dni jest zawsze pod domem. Zawsze !!!
          • landora Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 10:44
            W ogóle znam niewiele rozwiedzionych par z dziećmi, ale tak, kolegi ex nagle stwierdziła, że jej mąż już jej nie odpowiada i wyprowadziła się z dzieckiem. Utrudnia kontakty, nie pozwala dziecku widywać się z ojcem. Kolega syna uwielbia i jest zdesperowany.
            Druga sytuacja, o której już pisałam - matka uciekła z kochankiem, zostawiając dziecko samo w domu (ojciec był w pracy). Od tego czasu się nie kontaktuje, nie dzwoni, nie interesuje córką.
            Sąsiad wychowywał córkę sam, podobna sytuacja - zona uciekła z innym.
        • triss_merigold6 Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 15:37
          Ja znam jedną. Dokładnie jedną. Dziewczyna już wiele lat temu uzyskała pozbawienie ojca dziecka praw rodzicielskich i zakaz kontaktów, o alimenty nie występowała, nie byli małżeństwem. Powód prozaiczny - facet miał sporo innych dzieci, zaliczał regularnie odsiadki i był praktycznie bezdomnym alkoholikiem, menelem. O ile popełniła potworną głupotę, że z nim zaciązyła jako bardzo młoda kobieta, to potem już szła konsekwentnie do przodu, zrobiła studia zaocznie, zawsze pracowała.
          • gaskama Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 15:48
            Przypuszczam, że tego pana nie było wśród dzisiejszych protestujących.
            Nie przeczę, że są też kobiety, które utrudniają panom kontakt z dziećmi. Ale w mojej złotej klatce takich nie ma. Kilka znajomych par rozchodziło się ... powiedzmy że z hukiem, ale dzieci nie zostały wciągnięte w jakieś dłuższe rozgrywki (po przypuszczam, że tak w 100% odstawić dzieci od problemów małżeńskich się nie da).
            • triss_merigold6 Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 15:52
              Przypuszczam, że facet już nie żyje.

              Nie znam kobiet, które utrudniają, chyba że za utrudnianie przyjmiemy oczekiwanie, że ojciec dziecka, który zapowiedział się o godzinie X w sobotę, a przyjechał 3 godziny później i nie uprzedził nie zastał nikogo w domu.
              Mój eks miał dzis focha, że on nie wie o której syn ma rozpoczęcie roku. Informowałam wczoraj o której, osobiście. Dziś odesłałąm go na stronę szkoły, są tam wszystkie niezbędne informacje dla rodziców.
              • oqoq74 Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 16:29
                A ja znam takie matki, które potrafią wymusić różne rzeczy tekstem "więcej dziecka nie zobaczysz" i są to rzeczy w stylu, kto postawi na swoim.
                • triss_merigold6 Łkam 01.09.15, 17:58
                  Fragment historii jednego z panów z tego dzielnytata. (...) A apropos alimentów sędzina dowaliła mi 500 zł.. nie place ich bo wiem ze ona i tak nie da tej kasy dziecku i bardzo mi to boli , wiec kupuje sam co potrzebne synowi.. ale ona dostaje te 500 zł z funduszu... no i wygląda na to ze te alimenty na Kubę idą także na ta dziewczynkę bo ojciec tej dziewczynki nie płaci alimentów i mieszka z nią i z dziećmi... z jakiej racji alimenty na mojego syna maja iśc także na jej drugiego bachora?? 500 zł to nie mała kwota.. a ona potrafi w Połowie miesiąca wyjechać do mnie z tekstem "kup Kubie cos na obiad bo nie mam co dać mu jeść" ..a ja kupię bo to mój syn !... ale przy okazji nawpie*dala sie cala rodzinka za moją kasę " za te mięso które kupiłem synowi ! ona, Kuba, jej drugie dziecko i jej fagas.... boże nie mamy juz na to siły !!! nigdzie nie ma napisane ze alimenty na dziecko maja być tez na utrzymanie fagasa eks zony i jej innych dzieci... to maja być pieniądze na moje dziecko !!!! ale nie sa!!! moje dziecko chodzi ubrane jak dziad !!!! co mam zrobić.... planuje także wspólne dziecko z moja obecną kobietą... ale jak żyć w tej sytuacji bez stresowo, jeśli ja żyje przez ta była kobietę w ciągłym stresie i nerwach bo ona prowokuje mnie do tego... i obraza mnie wiecznie... i ubliża mojej obecnej kobiecie... pomóżcie.... ja chce tylko normalnie żyć ! (...)

                  Inny pan - wyrokowiec.
                  Kolejny - czworo dzieci z trzema babami

                  Normalnie Ojcowie Roku!

                  • triss_merigold6 Autor imprezy też niezły 01.09.15, 18:03
                    - Rozumiem pańskie wkurzenie - mówi mi Fabisiak, który prowadzi właśnie dwunastoosobowy marsz ulicą Marszałkowską. I dodaje: Proszę zrozumieć moje. Nie pracuję od 5 lat. Gdybyśmy teraz zablokowali miasto na 5 lat..., to co by się stało? Od 5 lat nie widzę syna, nie pracuję bo walczę o prawa ojca.

                    metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/1,141637,18672913,12-gniewnych-ojcow-zablokowalo-warszawe-nam-zabrano-dzieci.html#Prze
                    5 lat gościu nie pracuje, bo walczy. big_grin
                  • kropkacom Re: Łkam 01.09.15, 18:12
                    Jak takie rzeczy czytam, to wybacz triss, chwalę sobie proste układy. Wszystko jest dla ludzi, ale niewielu ludzi się do tego nadaje.
                  • oqoq74 Re: Łkam 01.09.15, 18:23
                    Rozumiem, że do Ciebie nie dociera, że są też inni ojcowie.
                    • triss_merigold6 Re: Łkam 01.09.15, 18:25
                      Ależ dociera. Natomiast ci walczący strzelają tym niewalczącym (ale za to pracującym i płacącym) w kolano.
                      • kotradykcja Re: Łkam 01.09.15, 18:56
                        Triss, masz poniekąd rację. A teraz proszę, podaj przepis na to jak upomnieć się o swoje prawa bez manifestacji, nagłośnienie sprawy, ogólnej rozróby? Znasz jakąkolwiek grupę społeczną, której udało się coś osiągnąć grzecznie prosząc i "robiąc co należy "?
    • kotradykcja Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 18:47
      A teraz proszę cofnąć się do roku 1867.
      Była wtedy grupa osób, które traktowano jak niespełna rozumu, oskarżono o zaburzenia emocjonalne, deficyty, itp. Aresztowano, ośmieszano, itd.
      Być może część z tych mężczyzn jest taka jak piszecie. Ale część nie.
      To, że Wy nie znacie, nie widzicie czegoś nie oznacza, że to nie istnieje.
      To, że ex mojego męża jest normalną, fajną kobietą nie oznacza, że ex mojego kuzyna jest taka sama.
      Facet powie - nie wieżę, że kobiety zarabiają mniej, nie znam takich przypadków, to nie jest zgodne z prawem, a nawet jeśli zarabiają mniej to same są sobie winne, bo są gorzej wykształcone, są gorszymi pracownikami, nie potrafią funkcjonować na rynku pracy.
      Zgadzacie się z tym? O Was ta opinia?
      Czy są takie kobiety? Oczywiście!
      Ile? Brak danych. Weźmiemy pod uwagę statystyki o niższych zarobkach? Czy one potwierdzają tę tezę?
      • kotradykcja Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 18:48
        Nie "wierzę" miało być. Przepraszam.
      • sniyg Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 18:50
        kotradykcja napisał(a):

        > A teraz proszę cofnąć się do roku 1867.
        > Była wtedy grupa osób, które traktowano jak niespełna rozumu, oskarżono o zab
        > urzenia emocjonalne, deficyty, itp. Aresztowano, ośmieszano, itd.

        celne
      • fin-dus Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 19:50
        Ależ nikt nie wyśmiewa tutaj ojców, którzy sa normalni i normalnie o swoje prawa walczą. Jeśli idą jednak w jednym szeregu z takimi...hm, odpałami, to niestety - tracą dużo na wiarygodności. To tak, jakby bojowniczki o żłobki i przedszkola blokowały pół miasta z tymi od dni cipek i odlewów wagin w rytm jednego ze szlagierów Ci...swdupas.
        • kotradykcja Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 21:11
          Ok. Ja pytam co to znaczy NORMALNIE walczyć?
          Płacić i nie podskakiwać? Iść do sądu? Jak facet płaci, nie ma czasu na sądy. W sądach też nie bardzo są zainteresowani, bo skoro płaci, znaczy stać go. A jak stać to o co kaman?
          Dziecko często po kilku miesiącach izolacji woli matki nie drażnić i nerwowo reaguje na osobę ojca.
          Plus sławetne RODiK z opiniami kopiuj-wklej.
          Ile lat można poświęcić?
          Niestety, na walkę o cokolwiek trzeba czasu, sił i pieniędzy.
          BTW w 1867 też nikt nie wyśmiewał kobiet, które "normalnie " walczyły o swoje prawa. Czyli grzecznie w domu siedziały, prały, sprzątały i gotowały. I czasem coś tam do gazety skrobnęły w niezbyt napastliwym tonie. Wyśmiewane, gnębione były te, które krzyczały na ulicach.
          Podobnie z było z każdym ruchem walczącym o swoje prawa - Afroamerykanie, rdzenni Amerykanie, Lgtb.
          • morgen_stern Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 09:30
            Myślę, że trochę się zapędziłaś porównując ruch feministyczny do garstki oszołomów. Byłaś na tej stronie? Oni mają nierówno pod sufitem. Piękny przykład jest z pobiciem poniżej.
            • kotradykcja Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 09:44
              morgen_stern napisała:

              > Myślę, że trochę się zapędziłaś porównując ruch feministyczny do garstki oszoło
              > mów. Byłaś na tej stronie? Oni mają nierówno pod sufitem. Piękny przykład jest
              > z pobiciem poniżej.

              Na temat tej sekty swoje zdanie już napisałam.
              Ale nie chodzi o nich. Chodzi o zasadę. Ponieważ wypowiedzi nie dotyczą JEDYNIE sekty Fabisiaka. Rozciągają się na wszystkich ojców. Pojawiają się krzywdzące uogólnienia. I dlatego moje porównanie. Bo jest naprawdę analogia. W ramach RF są także grupy, których poglądy i działania nie mają nic wspólnego z równością, a idą w kierunku femi-nazizmu, są naszpikowane nienawiścią do mężczyzn ("każdy mężczyzna to potencjalny gwałciciel" - znane?) i gloryfikacją kobiet. I taka wizja feminizmu jest rozciągana na wszystkie feministki, nawet te, nazwijmy je np. - normalne.
              W "ruchu ojcowskim" także są "normalni" działacze. Tylko popatrz na pewną rzecz. Są Stowarzyszenia Ojców, które działają od wielu, wielu lat. Spokojnie sobie siedzą, coś tam usiłują robić. I latami nie dzieje się nic. Co więcej, w latach 90-tych wchodzi w życie art. 107 par. 2 KRiO sankcjonujący automatyczne ograniczenie praw rodzicielskich jednemu z rodziców podczas rozwodu i rośnie lawinowo liczba ojców z ograniczonymi prawami. Tylko dlatego, że matka się nie zgadza na zachowanie przez ojca praw.
              Potem pojawia się Dzielny Tata i Forum Matek (!). I nagle wchodzi w przestrzeń publiczną dyskusja o opiece naprzemiennej (artykuły, reportaże, wywiady), pojawia się coraz więcej głosów ZA, pojawia się stanowisko Prokuratury Generalnej o nielegalności badan w RODiK, na światło dzienne wychodzi raport Fundacji Batorego i Centrum Praw Ojca nt. działalności RODiK.
              I w końcu likwidowany jest idiotyczny art. 107 par. 2 KRiO.
              COŚ się dzieje. Dlaczego? Bo jest zadyma. Bo o tym się mówi. Bo ludzie "wyszli na ulicę" i zwrócili uwagę na to, że jest problem. Bo problem, obiektywnie, JEST.
              Tak jest z każdym ruchem.
              Gdyby nie zadymy robione przez sufrażystki, Afroamerykanów, rdzennych Amerykanów, pies z kulawą nogą nie zainteresowałby się tematem. Bo przecież "jest dobrze jak jest". Bo "skoro nikt nie protestuje, znaczy, nie ma problemu".
              Tak to działa.
              • piepe Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 10:57
                Wszystko pięknie ładnie, ale piszesz z pozycji wielkomiejskiej panci. Nie zdajesz sobie sprawy, że ta zmiana prawa i orzecznictwa, czyniona pod wpływem i na potrzeby promila zaangażowanych tatusiów, ma ogromny wpływ na całą resztę, w której dominuje "trochę" inny model ojcostwa porozstaniowego.
                Zmiany pod wpływem lobby tatusiów zaangażowanych mozemy obserwowac juz od minimum 10 lat. Nie do rzadkosci należały sytuacje, gdy płodzimierzom podczas spraw o ustalenie ojcostwa nadawano pełnię władzy rodzicelskiej (kiedy jeszcze nie miał jej z automatu, jak teraz), a dziecku nazwisko palanta, który w zyciu nawet dziecka na oczy nie widział i z własnej woli nie zobaczy. Wszystko pod wpływem owego nacisku na sądy, aby "ojcom dawać szansę".

                Niech sobie te zmiany w prawie nastepują, ale niech to będzie symetryczne - skoro dla garstki zaangazowanych ojców, którzy stanowią promil prowadzi się dyskusje i nawet zmienia prawo, które ostatecznie prowadzi też do ulgowego traktowania płodzimierzy w sądach, to niech łatwiej będzie mozna od nich egzekwowac obowiązki - w postaci kasy i opieki nad dzieckiem. Bo póki co nie istnieje w Polsce skuteczne prawo, które karałoby za brak alimentacji, nie mówiąc o karze za brak zaangażowania w opieke.
    • triss_merigold6 Re: Łkam 01.09.15, 20:00
      Te normalne i zgodne z prawem: wywiązywać się przede wszystkim z obowiązku alimentacyjnego, dogadywać z matką dziecka, realizować zapisane w orzeczeniu kontakty, dbać o dobro dziecka, nie próbować byłej udowadniać dziwnych rzeczy... Dość proste, a tak wielu rozwodników nie rozumie...
      • kotradykcja Re: Łkam 02.09.15, 09:50
        triss_merigold6 napisała:

        > Te normalne i zgodne z prawem: wywiązywać się przede wszystkim z obowiązku alim
        > entacyjnego, dogadywać z matką dziecka, realizować zapisane w orzeczeniu kontak
        > ty, dbać o dobro dziecka, nie próbować byłej udowadniać dziwnych rzeczy... Dość
        > proste, a tak wielu rozwodników nie rozumie...

        Rozumiem.
        Czyli:
        Płacić grzecznie okup (podstawsa podstaw!) Układać się z terrorystą. Dbać o to żeby terrorysta był miły dla zakładników, to może za kilka lat ich wypuści całych i zdrowych. Nie próbować udowadniać terroryście że jest terrorystą. Jak terrorysta porwie zakładnika i wywiezie w nieznanym kierunku, odpuścić i tylko okup płacić (podstawa!).
        Dość proste, a tak wiele osób, których bliscy są zakładnikami tego nie rozumie...


        Czy do Ciebie dociera, że są takie sytuacje?
        Nie, nie dociera. Wg Ciebie to zawsze wina faceta. Widocznie nie był dość dobry, widocznie baba miała podstawy. Widocznie się nie sprawdził. Widocznie nie potrafił odpowiednio z kobietą rozmawiać.
        Gadam do ściany.
    • echtom Piękny przykład poszanowania praw mniejszości 01.09.15, 20:14
      Kilka osób zablokowało w majestacie prawa dwumilionowe miasto smile
      • triss_merigold6 Re: Piękny przykład poszanowania praw mniejszości 01.09.15, 20:30
        I zaprezentowało się jako bezrobotni pieniacze. Moje gratulacje, robią taki PR ojcom jak Madzia Środa czy Kasia Bratkowska feministkom.
    • pelissa81 Re: Dzielni tatusiowie w akcji 01.09.15, 23:13
      A mnie zaciekawil TEN fragment

      "18 marca 2010r po kłótni porannej pojechałem do mojej siostry ciotecznej która się rozwiodła właśnie ze swoim mężem. Wytłumaczyła mi „Michał ona zbiera na ciebie dowody – chce się rozwieść” „zbieraj na nią dowody bo nie dasz rady przed sądem” nie wierzyłem własnym uszom. Żeby ocieplić nasz związek kupiłem w tygodniu żonie fajną piżamę Palmers a w piątek zaproponowałem żonie kino i zorganizowałem opiekę do Marka na wieczór. Jak wróciłem do domu z pracy nikogo nie było – puste mieszkanie – ani żony, ani Marka ani opiekunki . Zadzwoniłem do zony co się stało – nie odbierała, do opiekunki nie obierała. Zdzwoniłem do teścia co się stało – dowidziałem się ciekawostki „ że pobiłem żonę” oniemiałem….

      Teraz dopiero zrozumiałem słowa kuzynki – która mi powiedziała. Że kobiety zbierają dowody na mężczyzn – że pobicie będzie wykorzystane jako powód rozwodu z mojej winy a gdy jest z mojej winy to będą mi zasądzone alimenty na żonę – mogą być zasądzane do pięciu lat a jak zona będzie mocniej ściemniać i nie będzie pracowała to nawet dożywotnio. W ciągu tygodnia stało się to co miało się stać – jak przewidziała kuzynka - żona jak się okazało była na Policji!! Zrobiła obdukcje . Dla nie było to nie pojęte – jak donieść na swoją najukochańszą osobę na policję. Dla mnie to było nie zrozumiałe…."

      fabi.pl/historia.htm
      Pan NIE zaprzecza, że pobił. Dziwi się, że posza na policję i doniosła na ukochanegosmile))
      • morgen_stern Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 09:25
        OJP
      • f.lamer Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 09:56
        > Pan NIE zaprzecza, że pobił

        no, jest raczej jasne że jeśli biją się dwie dorosłe osoby i jedną z nich jest kobieta, to ta druga jest agresorem, nie?
        pan był naiwny że też nie zrobił sobie obdukcji. teraz będzie za to płacił...
        • morgen_stern Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 10:00
          A gdzie ty wyczytałeś, że oni się bili?
          • f.lamer Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 10:10
            a gdzie ty wyczytałaś że pan ją pobił?

            youtu.be/2pJCaY7atC8?t=3m27s
            • morgen_stern Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 10:14
              Może dlatego że dyskretnie przemilczał ten fakt i nie poszedł na obdukcję? Taki żałosny pieniacz gdyby dostał z liścia biegałby i piszczał przez długie miesiące.
              • f.lamer Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 10:21
                uhm.
                dokładnie to napisałem wyżej.
                idiota z niego że nie zrobił obdukcji (choć gdyby zrobił udowodniłby ci tylko że jest żałosnym pieniaczem) .
                no nic, może ten przypadek nauczy czegoś jego albo innych mężczyzn
                • morgen_stern Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 10:33
                  I oto właśnie, drogie panie, macie przykład czarno na białym wink tak oni rozumują, tak wyciągają wnioski, dokładnie tak to wygląda. Przecież to logiczne, że dzielny tatuś został przez małżonkę pobity, chyba nikt nie ma wątpliwości tongue_out
                  Nie robiłbyś sobie wstydu, bo żal czytać takie kocopały.
                  • f.lamer Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 10:40
                    nie, to logiczne że mizoandria nie pozwala ci dostrzec innego niż założyłaś z góry rozwoju wypadków.
                    dlatego facet - co by nie zrobił - będzie w twoich oczach winny.

                    nie chce znać dziecka - źle. walczy o nie - jeszcze gorzej.
                    • morgen_stern Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 10:45
                      A tobie przesłania rozsądek mizoginia i będziemy się tak obrzucać etykietkami?
                      Naprawdę nie trzeba być jasnowidzem, żeby wyczytać z załączonego tekstu, że:
                      a) facet jest pieniaczem
                      b) użala się nad sobą i robi z siebie ofiarę podczas gdy to żona
                      c) była na obdukcji i jak rozumiem ją otrzymała
                      d) pisze ogólnikowo o "kłótni", ale nigdzie o tym, że został pobity. Skoro jest pieniaczem i ma syndrom ofiary, to dlaczego o tym nie pisze? Kompletnie nielogiczne.
                      e) skupia się głównie na tym, że jak ona śmiała zgłosić go na policję, NIGDZIE nie pisze czegoś w rodzaju "ale ja jej przecież nawet nie dotknąłem", ciekawe dlaczego? Może właśnie dlatego, że dobrze wie, że ją uderzył?

                      Nadal będziesz mnie obrzucać wygodnymi etykietkami czy po prostu honorowo zamilkniesz i przestaniesz robić z siebie głupca?
                      • f.lamer Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 10:58
                        ok, ustaliłaś że pan jest pieniaczem (bo walczy o dziecko) i użala się nad sobą ( bo czuje się pokrzywdzony). ma też syndrom ofiary (bo pani zastosowała wobec niego zagranie którego się nie spodziewał).
                        pani natomiast jest bez winy (bo ma obdukcję!).

                        > e) skupia się głównie na tym, że jak ona śmiała zgłosić go na policję, NIGDZIE
                        > nie pisze czegoś w rodzaju "ale ja jej przecież nawet nie dotknąłem", ciekawe
                        > dlaczego?


                        może dlatego że jest to dla niego tak abstrakcyjne że nie przeszło mu przez głowę?
                        może dlatego że się uderzali nawzajem?
                        ja nie wiem. ale ty wyrobiłaś już sobie zdanie.
                        ok. w sumie nie ma się czego innego po tym forum spodziewać
                  • kotradykcja Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 10:47
                    Morgen_stern, jak pragnę zdrowia. Facet NIE napisał, że kobietę pobił, NIE przyznał niczego. Zaprzeczać NIE MUSIAŁ. Napisał, że jego ex poszła na obdukcję by oskarżyć go o pobicie i zrobić z tego kartę przetargową w walce rozwodowej. Nie zostało nic napisane że doszło do bójki, awantury. Rzecz miała miejsce x lat wcześniej.
                    I teraz pytanie - skoro POBIŁ żonę, dlaczego ona, mając w łapce dowód w postaci obdukcji, nie poszła na policję? Nie odeszła WTEDY od męża-przemocowca?
                    Dwie wersje - chciała mu dać jeszcze jedną szansę lub chciała wyciągnąć kasę. Którą wolisz? A która jest prawdziwa?
                    To, że pan Fabisiak jest taki, jaki jest nie oznacza, że jego ex mu w czymkolwiek ustępuje.
                    • kotradykcja Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 10:52
                      edit (ciągle mi przeszkadzają tongue_out )
                      nie x lat tylko x czasu
                    • morgen_stern Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 10:57
                      Pisz o kłótni, a ona poszła na obdukcję w przeciągu chyba kilku dni od tej awantury? Wszyscy możemy zgadywać, co było na obdukcji i jakie miała ślady, prawda? Najwyraźniej tę obdukcję otrzymała, napiszecie teraz, że sama się pobiła?

                      > I teraz pytanie - skoro POBIŁ żonę, dlaczego ona, mając w łapce dowód w postaci
                      > obdukcji, nie poszła na policję? Nie odeszła WTEDY od męża-przemocowca?
                      > Dwie wersje - chciała mu dać jeszcze jedną szansę lub chciała wyciągnąć kasę. K
                      > tórą wolisz? A która jest prawdziwa?

                      Masa kobiet jest bita i zastraszana i nie odchodzą od mężów. Jest na to psychologiczne uzasadnienie, jakkolwiek by nam się to nie wydawało bezsensowne. Cała ta jego historyjka mi się kupy nie trzyma, przykro mi. Możecie napisać do niego maila z pocieszeniem smile dla mnie to wariat i tyle.
                      • kotradykcja Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 11:27
                        Owszem, jak pisałam WIELE RAZY, pan Fabisiak ogólnie jest nie tyle wariatem co człowiekiem bezwzględnym, hipokrytą i cwaniakiem.
                        Ale nie oznacza to wcale, że jego ex żona jest lepsza. I nie oznacza to wcale, że jego ex żona nie jest takim samym bezwzględnym człowiekiem, hipokrytką i cwaniarą.
                        Nic więcej.
    • natalie_rushman Re: Dzielni tatusiowie w akcji 02.09.15, 06:08
      Niom. Aż się wzruszyłam tym protestem big_grin big_grin big_grin.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka