Dodaj do ulubionych

Czytanie beletrystyki przez dorosłych

11.09.15, 11:28
Kiedy mój mąż mnie widzi z Chmielewską czy innym Pilipiukiem w ręku, to zawsze z przekąsem mruczy, czy mi czasu nie szkoda i czy nie lepiej by było, żebym sobie poczytała (tu padają tytuły z dziedziny moich zainteresowań zawodowych). Faktycznie, on nigdy w życiu nie czytał książek innych, niż naukowe, popularno-naukowe i z kanonu tzw. wielkiej literatury (a te ostatnie też wyłącznie w liceum).
A wam nie szkoda czasu na czytanie pierdół?
Obserwuj wątek
    • redheadfreaq Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 11:33
      Nie, nie szkoda. Na przyjemność i relaks nigdy nie jest mi szkoda czasu.
    • ewa_mama_jasia Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 11:34
      Nieee......... dzięki temu wyrabiam normę za tych, którzy nie czytają. Ostatnio mąż mi przytargał od kolegi z pracy 6 książek jednego autora, którego jeszcze nie czytałam. Niektóre nawet grube smile
    • echtom Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 11:34
      Nie. Od kilku lat systematycznie wyczytuję serie kryminałów, głównie skandynawskich. Mądrych książek już się dość w życiu naczytałam, czas na relaks smile
      • oqoq74 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 11:40
        Też lubię i pochłaniam.
      • kochamruskieileniwe Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:23
        Zawodowo dużo czytam literatury fachowej, by być na bieżąco..Czasami potrzeba przerwy....
        nie oglądam filmów - wolę kryminały.. To działa na mnie lekko odmóżdzająco. I relaksująco.



    • mag1982 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 11:35
      Też mi nie szkoda ale czytam niewiele bo mam małe dzieci i mało czasu na przyjemności.
    • lady-z-gaga Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 11:37
      Twoj mąż jest - bez urazy - inteligentny inaczej. Bywają tacy ludzie, jednego mam w rodzinie - inżynier elektronik. Szkoda czasu na komentarz, po prostu rób swoje - chociaz co do Chmielewskiej, to ja się zgadzam, że strata czasu wink napisała tylko ze 3 ksiązki warte przeczytania, te najwcześniejsze, reszta to dno. Nie krytykuję, bo ja tez czasem czytam bzdety, tylko inne smile np kryminały, a jak chcę się pośmiać, to czytam serię o weterynarzu Herriocie smile
      • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 11:38
        Uwielbiam tę serię smile
      • barbibarbi Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 17:09
        Z Chmielewskiej to najlepsza jest jej autobiografia, ja bardzo lubię i czasami wracam. Co do reszty, to faktycznie zaledwie kilka książek jest w miarę, reszta to ja bym powiedziała, że to są szkice książek pisane głównie z potrzeb finansowych.
        • ofelia1982 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 11:05
          O tak, mam cala serie Herriota. Fajna lektura. Właśnie mi przypomniałaś o niejsmile chyba sobie zima poczytam raz jeszcze. Zwłaszcza, ze chciałam być weterynarzemsmile
    • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 11:37
      Fakt, że czytam obecnie beletrystykę duuużo rzadziej, niż kiedyś. Dominują reportaże i literatura faktu ogólnie. Nie wiem, czy to stały trend, czy tylko taka faza smile jakoś jestem teraz bardziej ciekawa świata i ludzi realnych od wyobrażonych.
      • echtom Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 11:46
        Też długo miałam fazę na literaturę faktu i pewnie kiedyś do niej wrócę, ale teraz zgodnie z naturalnym biorytmem czytam kryminały smile Nie lubię romansów ani fantastyki, thrillerów "zabili go i uciekł" też nie, a ambitna beletrystyka jest zbyt pretensjonalna wink
      • triss_merigold6 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 11:47
        Ja mam odwrotnie - fantasy, fantastyka dla młodzieży, coraz częściej twarde sf i kryminały. Reportaże w zbiorach typu "stulecie polskiego reportażu", ale w sumie i tak czytam je na bieżąco w "Polityce" i "GW". Literatura faktu zwykle mnie przygnębia więc niekoniecznie.
        Generalnie stawiam na funkcje ludyczne, a nie poznawcze.
        • quelquechose Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 14:03
          serio - triss merigold? wink
        • obrus_w_paski Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 14:10
          Triss, weź cos poleć z ( moze byc twardej) sf i fantastyki.
          Pamietam ze kiedys poleciłaś piknik na skraju drogi czy bastion Kinga, jedne z lepszych książek jakie czytałam.

          Kiedys czytałam sporo literatury historycznej, tzw ciezkiej, rożne klasyki, teraz sie relaksuje.
          • kura17 Obrus 11.09.15, 23:28
            > Triss, weź cos poleć z ( moze byc twardej) sf i fantastyki.
            > Pamietam ze kiedys poleciłaś piknik na skraju drogi czy bastion Kinga, jedne z
            > lepszych książek jakie czytałam.

            a ogladalas serial "bastion"? tez dobry smile

            jesli piknik Ci sie podobal, to poszukaj "fundacji" asimova i dlaszych czesci.
            w ogole - asimov, strugaccy - mozna czytac bez pudla.
            lema czytalas? smile

            jeszcze polecam serie danna simmonsa "hyperion" - pozytywnie zakrecone.
            (nie wiem, czy to wydano po polsku, oryginal sie czyta swietnie)
            • obrus_w_paski Re: Obrus 12.09.15, 10:04
              Strugackich przeczytałam wszystko, rewelacja. Fundacje mam gdzies w odmętach kindla, dzięki za przypomnienie!
              A serialu bastion nie widziałam, kojarzysz moze jaki jest oryginalny tytuł? Dzięki !
              • triss_merigold6 Re: Obrus 13.09.15, 14:24
                Bastion, o ile dobrze pamiętam.
          • triss_merigold6 Proszszsz 13.09.15, 14:23
            "Bastion" Kinga jest niezły, ale element fantasy to tylko pretekst żeby pokazać rozpad i budowę nowej społeczności po katastrofie, bardzo amerykański w wymowie. Film, a właściwie mini serial, bardzo dobry, nieźle dobrano aktorów.
            Inne Kinga w tym klimacie są IMO przegadane.

            Strugackich - wszystko.
            Asimova - wszystko.
            Kir Bułyczow - lżejszy, świetny.
            Postapokaliptyczna fantastyka - seria Metro, od Głuchowskiego "Metro 2034"
        • premeda Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 14:57
          Ja się ostatnio zdziwiłam. Fantasy i SF takie be, no i szkoda na to czasu, a tu oglądam reportaż na temat samobójstw i u bardzo mądrego dr z katedry psychiatrii, neurologii i czegoś tam jeszcze w biblioteczce połowa moich autorów się powtarzała. Się pocieszyłam, że autorytet takie czyta, i że widać samobójstwo mi nie grozi wink.
      • jolie Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:00
        Ja też czytam głównie literaturę faktu, ale zauważyłam jednak, że wolę taki typ narracji, który ma dramaturgię - może nie potrafię tego ująć, np. "Pięć lat kacetu" czyta się inaczej niż inne wspomnienia obozowe. Narrację bardziej reporterską kojarzę z Aleksiejewicz - czyta się ją, jak dla mnie, trudniej.
        • jolie Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:03
          S. Aleksijewicz, źle napisałam.
          • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:06
            Aleksijewicz jest teraz u mnie na topie topów. Mam nadzieję, że dostanie Nobla.
            • nutka07 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:48
              A ja myslalam ze jestem w "niszy" a tu jest na takim topie smile
              • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:03
                No u mnie jest wink
                • iwoniaw Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:38
                  Ja ją zaczęłam czytać właśnie dzięki Twojemu polecaniu na ematce smile
                  Zgadzam się, mocne rzeczy.

                  Co do lektur ogólnie - mam fazy i stosuję płodozmian. Czasem czytanie wyłącznie beletrystyki, i to niekoniecznie najwyższych lotów, jest niezbędne dla higieny psychicznej wink Dzieła tzw. kanonu przeczytałam za czasów liceum w ilości przekraczającej znacznie listę lektur i po latach mogę powiedzieć, że pojedyncze pozycje z tejże listy stały się dla mnie książkami ważnymi i/lub ulubionymi na tyle, że wracam do nich co najmniej raz na rok-dwa. Książki typowo i wyłącznie rozrywkowe lubię i czytam, jak najbardziej. Nie przeszkadza mi to czytać pozycji (popularno)naukowych dotyczących moich zainteresowań. Tekst męża autorki wątku jest dla mnie wyjątkowo od czapy - równie dobrze mógłby zaproponować jej jedzenie zamiast picia czy inne spanie zamiast mycia.
              • echtom Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 14:00
                Na topie - nawet ja czytałam "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety". Jak dla mnie narracja dramatyczna i wbijająca w fotel.
                • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 14:36
                  Czytałaś "Czasy secondhand"? Zaczyna się niewinnie, pierestrojka, Gorbaczow, a potem nagle wstępujesz w otchłań.
                  • echtom Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 15:13
                    Nie.
                  • rosapulchra-0 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 03:06
                    morgen_stern napisała:

                    > Czytałaś "Czasy secondhand"? Zaczyna się niewinnie, pierestrojka, Gorbaczow, a
                    > potem nagle wstępujesz w otchłań.
                    >
                    Właśnie przez ciebie kupiłam tę książkę.
                    • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 08:27
                      A nie pisałaś kiedyś, że już coś czytałaś Aleksijewicz?
                      • rosapulchra-0 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 21:04
                        To nie ja. Kupiłam tę książkę zaraz po twojej pierwsze jej reklamie. Fakt, musiała poczekać na swoją kolej, ale teraz się właśnie nią zacytuję.
        • triss_merigold6 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:07
          Wszelkie łagrowe, obozowe, wojenne przeczytałam w liceum, na przełomie lat 80-tych i 90-tych wydawano wszystko, co wcześniej podlegało cenzurze. Teraz nie tykam, bo opisy są zbyt przytłaczające emocjonalnie.
          • jolie Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:10
            Może przytłaczające, ale prawdziwe. Bez znieczulenia i brutalnie o ludzkiej naturze.
            • triss_merigold6 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:16
              No owszem, ale to nie powód żebym czytała powyższe do poduszki.
              Nie mam specjalnych złudzeń odnośnie ludzkiej natury.
              • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:35
                Ale tu nie chodzi o puste epatowanie ludzkim okrucieństwem. Aleksijewicz pokazuje wojnę (lub katastrofy typu Czarnobyl) od zupełnie innej strony. Historie opowiedziane jej przez ludzi są wstrząsające, ale ona pokazuje je z takim wyczuciem, jest w tym głęboki humanizm i CZŁOWIEK. Nie wiem, jak to inaczej wyjaśnić. Ja rozumiem, że ktoś może nie chcieć czytać o wojnie, ale wrzucanie jej do całego worka "literatury wojennej" jest krzywdzące, bo tu chodzi o coś więcej.
                • triss_merigold6 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:41
                  Odpowiadałam na post Jolie. O książce Aleksijewicz czytałam w "WO.
                  • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:43
                    Widzę, komu odpowiadałaś, po prostu się wtrąciłam tongue_out
                    • triss_merigold6 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:54
                      Być może sięgnę ale musiałabym się mocno nastawić psychicznie.
                      • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:56
                        Z jednej strony czyta się to świetnie, a z drugiej po prostu serce pęka.
            • dziennik-niecodziennik Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:31
              tylko ciężko to czytac dla przyjemnosci i relaksu...
              • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:35
                Jeśli ktoś traktuje czytanie wyłącznie jako czynność rozrywkowo - relaksującą to tak, książka nie jest dla niego.
            • echtom Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 14:05
              > Może przytłaczające, ale prawdziwe.

              Zgoda, ale potrafię zrozumieć, że nie każdy ma ochotę czytać przytłaczająco prawdziwe książki na wszystkich etapach swojego życia. Zaryzykowałabym twierdzenie, że to raczej lektura dla młodych ludzi, którzy jeszcze nie potrzebują odskoczni od realnych problemów smile
              • lady-z-gaga Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 14:20
                Może nie chodzi o odskocznię, bo tej każdy potrzebuje, ale o łatwość otrząśnięcia się po wstrzasającej lekturze? jak byłam młoda, czytałam same ambitne rzeczy, czasem bardzo przygnębiające, kończyłam czytanie rozedrgana, aż mi się żołądek przewracał, ale bardzo szybko wracałam do równowagi i do naturalnego w tym wieku optymizmu. Teraz świat wydaje mi się o wiele groźniejszy, dlatego kurczowo czepiam się każdego pozytywnego przekazu, czegoś, co pozwala wierzyć w ludzi. Dawkuję sobie poważne tematy z najwyższą ostrożnością, bo i bez tego dociera do mnie mnóstwo rzeczy pogłębiających mój pesymizm.
                • niennte Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 10:59
                  lady-z-gaga napisała:

                  > Może nie chodzi o odskocznię, bo tej każdy potrzebuje, ale o łatwość otrząśnięcia się po wstrzasającej lekturze? jak byłam młoda, czytałam same ambitne rzeczy, czasem bardzo przygnębiające, kończyłam czytanie rozedrgana, aż mi się żołądek przewracał, ale bardzo szybko wracałam do równowagi i do naturalnego w tym wieku optymizmu. Teraz świat wydaje mi się o wiele groźniejszy, dlatego kurczowo czepiam się każdego pozytywnego przekazu, czegoś, co pozwala wierzyć w ludzi. Dawkuję sobie poważne tematy z najwyższą ostrożnością, bo i bez tego dociera do mnie mnóstwo rzeczy pogłębiających mój pesymizm.

                  Podpisuję się pod każdym słowem. Też tak mam.
              • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 14:39
                No nie wiem. Można zaryzykować teorię, że czytając o cudzych problemach nie myślę o własnych tongue_out
                W przypadku Aleksijewicz to się nie sprawdza, mam znajomych, którzy się nią zaczytują, większość z nich nie można nazwać młodymi (bez urazy), mają rodziny, dzieci i z pewnością własne problemy.
              • jolie Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 17:26
                Ja też rozumiem, że nie każdy lubi literaturę faktu. De gustibus - ja nie lubię fantastyki, nawet Lema
                (wyjątek robię dla "Wysokiego zamku", ale to wiadomo dlaczego), a mąż uwielbia od dzieciństwa. Czy jestem młoda? Mam 36 lat. Do literatury faktu doszłam jakoś tak naturalnie, interesuję się historią. Można też założyć, że oswajam rodzinne traumy - moi dziadkowie byli bardzo doświadczeni przez wojnę i stalinizm. Czytam też lżejszy kaliber typu wspomnienia Marii Sapieżyny, wspomnienia kresowe. Aleksijewicz czytałam "Wojnę..." ( jakieś dwa lata temu, przypadkiem wybrałam w bibliotece) i "Czasy secondhand"
                • jolie Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 17:33
                  Robię dzisiaj błędy, pisanie via tablet.
              • aandzia43 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 10:53
                Zgadzam się i też potrafię zrozumieć, że się nie ma się już/aktualnie fazy na ciężką poznawczo i emocjonalnie literaturę. Podobnie jak Triss (i wiele innych forumowiczek) nie mam już złudzeń co do ludzkiej natury. Obozy, łagry, reportaże "z życia wzięte", wojny, pożogi, ponure strony ludzkiej natury mam spenetrowane bo... taka moja natura, żeby się tym interesować. Ale teraz, kiedy już nie mam żadnych złudzeń i kiedy coraz bardziej węszę nadciągający schyłek mojego ukochanego świata, mam fazę na cieszenie się resztką tego, co jeszcze trwa. No, oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie sięgnęła czasem odruchowo do jakiejś Krall czy innych takich tam wink
                SF na poważnie przeżyłam jakieś 25 lat temu. Po wszystkich Dickach miałam koszmary senne, po Le Guin melancholię, a "Piaseczniki" Martina pamiętam do dziś wink To była piękna faza mojego czytelnictwa (i rozwoju), ale się skończyła.
                • jolie Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 11:32
                  Możliwe, że kiedyś dojdę do fazy fantastyki. Zobaczymy. Na dzień dzisiejszy z racji ograniczeń czasowych sięgam po to, co, wydaje mi się, że mnie zainteresuje.
                  • niennte Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 11:35
                    jolie napisała:

                    > Możliwe, że kiedyś dojdę do fazy fantastyki. Zobaczymy. Na dzień dzisiejszy z r
                    > acji ograniczeń czasowych sięgam po to, co, wydaje mi się, że mnie zainteresuje
                    > .

                    Ja doszłam po pięćdziesiątce smile
                    A nigdy przedtem nie lubiłam.
                    • niennte Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 11:39
                      Swoją drogą, ciekawa jestem, czy kiedykolwiek dojdę do polubienia Prousta? Kupiłam "W poszukiwaniu straconego czasu" jeszcze w czasach młodości i jest to jedyna książka w mojej bibliotece, której nie przeczytałam do końca. Przebrnęłam gdzieś przez półtora tomu i odłożyłam licząc, że kiedyś w końcu dojrzeję smile
          • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:15
            Ale ja tak samo przerobiłam całą tę literaturę wcześniej i miałam totalne nasycenie tematem. Aleksijewicz jest inna, przeczytałam "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety" i było po mnie. Tak opisanej wojny nigdy wcześniej nie czytałam. Tak, książki są trudne pod względem emocjonalnym, ale jakoś mi to u niej nie przeszkadza.
            • tereska.z.bombaju Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 07:27
              morgen_stern napisała:

              > Ale ja tak samo przerobiłam całą tę literaturę wcześniej i miałam totalne nasyc
              > enie tematem. Aleksijewicz jest inna, przeczytałam "Wojna nie ma w sobie nic z
              > kobiety" i było po mnie. Tak opisanej wojny nigdy wcześniej nie czytałam. Tak,
              > książki są trudne pod względem emocjonalnym, ale jakoś mi to u niej nie przeszk
              > adza.
              >

              Przekonałaś mnie. Muszę przeczytać
      • ola_dom Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:21
        morgen_stern napisała:

        > Fakt, że czytam obecnie beletrystykę duuużo rzadziej, niż kiedyś. Dominują reportaże i
        > literatura faktu ogólnie. Nie wiem, czy to stały trend, czy tylko taka faza smile jakoś jestem teraz
        > bardziej ciekawa świata i ludzi realnych od wyobrażonych.

        Miałam napisać to samo - że "bajek" już się naczytałam, teraz interesuje mnie prawda smile.
        Podobnie zresztą z filmami - film oparty na prawdziwej historii jest dla mnie o wiele ciekawszy i z założenia "bardziej wartościowy" od czystej fikcji.
        • jolie Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:22
          Ja mam podobną postawę, dlatego lubię kino historyczne, dramaty społeczne i psychologiczne. Nie przepadam za fantastyką ani w literaturze, ani w kinie.
          • ola_dom Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:32
            jolie napisała:

            > Ja mam podobną postawę, dlatego lubię kino historyczne,

            A właśnie - zapomniałam... nie cierpię historycznych, kostiumowych i temu podobnych.
            Gangsterskie w zamian bardzo lubię, oczywiście te prawdziwe najbardziej wink
            • jolie Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:46
              Kostiumowych też nie lubię:p, wyjątek zrobię jedynie dla serialu "Królowa Bona". Dla mnie atrakcyjne historyczne to okres od międzywojnia do lat 80.
          • aandzia43 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 11:02
            Dobra fantastyka w kinie i w literaturze ma większy ładunek prawdy o człowieku i świecie niż większość książek i filmów obyczajowych, "na faktach" czy historycznych. Jest cenniejsza poznawczo od dzieł przedstawiających real w warstwie fabularnej. Jak chce sobie poczytać o historii tego czy owego to sięgam po dokument czy biografię, jak chcę prawdy to sięgam po... dobrą, obojętnego gatunku, książkę po prostu smile
            • ola_dom Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 14.09.15, 10:16
              aandzia43 napisała:

              > Dobra fantastyka w kinie i w literaturze ma większy ładunek prawdy o człowieku
              > i świecie niż większość książek i filmów obyczajowych, "na faktach" czy historycznych. Jest
              > cenniejsza poznawczo od dzieł przedstawiających real w warstwie fabularnej.

              Niech będzie, tylko co poradzić na to, że mnie to KOMPLETNIE nie interesuje...? Nie jestem w stanie przeczytać nawet pół strony Sajens-Fajans... Nie twierdzę, że są do niczego. Stwierdzam, że nie znajduję w nich nic, co by mnie zainteresowało.
              Lubię czytać o tym, co się wydarzyło.
    • oqoq74 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 11:44
      Czytam dla przyjemności. Czytam, bo lubię.
      Czasem głupoty, czasem poważniejsze pozycje. Zależy co się akurat dzieje w moim życiu. Gdy mam nawał problemów, to wolę poczytać coś, co pozwoli się oderwać, zrelaksować.
    • natalie_rushman Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 11:48
      W tym wątku mnie nikt nie przebije, bo czytam głównie slashowe fanfiction na AO3.
      Wmawiam sobie oczywiście, że to będzie z korzyścią dla mojego rozwoju, bo 99% tych tekstów jest po angielsku wink.
      Powiem więcej - jak już naprawdę muszę odreagować, to nawet sama popełniam coś w tym stylu.
      • redheadfreaq Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:02
        Może nie przebiję, ale czasem czytam dla rozrywki opisy przypadków medycznych w anglojęzycznej prasie naukowej (popełnienie czegoś podobnego mi nie grozi, chyba, że sama będę przypadkiem tongue_out).
        • natalie_rushman Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:19
          Angielską prasę też czytuję, choć raczej typu Daily Mail albo Celebitchy - no dla celów kształceniowych of korz big_grin big_grin big_grin.
          A te przypadki medyczne to w prasie papierowej? Czy możesz coś zalinkować? To akurat faktycznie przydałoby mi się zawodowo.
    • agnzimka Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 11:49
      > A wam nie szkoda czasu na czytanie pierdół?

      A w życiu! Czytam i poradniki pedagogiczne, i popularnonaukowe, ale nie ma to jak dobry kryminał smile Chociaż są książki, na które rzeczywiście żal czasu. Ale to wyjątki i nie od gatunku zależą.
    • katriel Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 11:59
      Nie, nie szkoda. Ale ja czytam (kiedy czytam dla przyjemności) szybko i niedokładnie, więc w sumie nie zajmuje mi to aż tak wiele czasu. Mój mąż czyta wolniej, w związku z tym czyta mniej książek niż ja i często polega na mojej rekomendacji.
      No i faktycznie w nastolectwie czytałam więcej. (Za to mniej wisiałam w internecie, bo nie było.)
    • jehanette Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:03
      To pytanie z gatunki "nie szkoda czasu na sen".
      Nie, nie szkoda mi. Czytanie to rozrywka, taka sama jak film, siedzenie w necie, gry komputerowe, planszowe. Czasem mam ochotę na coś poważnego, czasem na lekką rozrywkę, niezależnie od "nośnika".
      Niektórzy czytanie traktują instrumentalnie, ich prawo.
    • mozambique Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:15
      kiedys maniacko czytałam CHmielewską
      teraz mam faze na Balzaka

      a czekają NOCE I DNIE, tak tak , Bogumił i Barbara
      Hawkinga czytalam ale mi sie nei chce powtarzac
      • andaba Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:22
        Szkoda mi czasu na czytanie naukowych nudziarstw. Czytanie dla wyższych celów odbębniłam w szkole, męcząc się nad dramatami romantycznymi i Witkacym.
      • nowi-jka Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:13
        Noce i dnie w czasach liceum to była moja ulubiona ksiazka. Czytałam ja od poczatku do konca wzystkie tomy i znów od poczatku. Z tym ze mnie wku.wiała ta Barbara mając takiego męza wciaz o tym rozmamłanym Teofilu snić.
        • mozambique Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:47
          wiesz - owszem Barbara jest neiziemsko irytująca na codzien ale uczciwie tzreba przyznac - ze mimo niekochania Bogumiła - , przez całe zycie była mu wierna i wobec niego lojalna , wspomagala go praca fizyczną i osobistymi pieniedzmi i nigdy nie zostawila go samego w problemach

          czego nie mozna powiedziec o świętoszkowatym Bogumilie, który mimo zakochania do białości w BAsi , mial trzy powazne romanse ( w jednym nawet pojawił sie temat porzucenia rodziny) , co chwila ze zbolałą miną ubolewał nad tym ze "nie jestem ciebie wart" "bo ty mnie nie kochasz" i uparcie trzymal sie pracy na roli widząc jak jego zoan czasami cierpi nie wahając sie inwestwoać w tą rolę prywtanych pieniędzy roli

          im czesciej ogladam serial tym mniej cenię Bogumiła, niestety
          • jolie Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 17:49
            Wydaje mi się, że Barbara była zbyt neurotyczna, żeby nawiązać romans - z reguły, gdy coś już, już miało się realizować, to ona stwierdzała, że wcale tego nie chce i nie potrzebuje. I kochała być nieszczęśliwa.
            • aandzia43 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 11:10
              Neurotyczna jak diabli. Poza tym oddawanie się całe życie rojeniom o romansie, choćby najgorętszym, z młodości to objaw niedojrzałości i infantylizmu. Barbarze romans nie groził, bo była małą, niezdecydowaną i nerwową dziewczynką. Bogumił był facetem z krwi i kości, niezaspokojonym emocjonalnie w związku z Barbarą. Wcale mu się nie dziwię, że go ciągnęło do innych kobiet.
              • jolie Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 11:40
                Bogumił w mojej ocenie miał krzyż pański z Barbarą, ale przyznam, że drażniła mnie trochę jego naiwność i prostoduszność, te romanse to chyba taka rekompensata za brak mrocznej strony osobowości w konstrukcji postaci.
                • niennte Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 11:49
                  jolie napisała:

                  > Bogumił w mojej ocenie miał krzyż pański z Barbarą, ale przyznam, że drażniła mnie trochę jego naiwność i prostoduszność, te romanse to chyba taka rekompensata za brak mrocznej strony osobowości w konstrukcji postaci.

                  Tak samo, jak ona z nim.
                  Momo wszystko Barbara to nie beznadziejna i nieprzydatna Emilia Korczyńska - ciężko pracuje, wychowuje dzieci, wspiera męża, dba o gospodarstwo. To przekleństwo mieć taki charakter, niepozwalający na cieszenie się tym, co się ma.
                  • jolie Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 12:06
                    Zgadzam się, neuroza Barbary była jej przekleństwem. Poza tym, ją chyba "naznaczyła" też śmierć Piotrusia.
                  • echtom Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 12:26
                    > to nie beznadziejna i nieprzydatna Emilia Korczyńska

                    Według współczesnych norm Emilia Korczyńska miała pewnie depresję lub jakieś zaburzenie osobowości wink
                    • jolie Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 14:03
                      A wiecie co? W "Nocach i dniach" jest taka odklejona od rzeczywistości postać, nawet groteskowa, którą z niewyjaśnionych przyczyn lubię - Katelbina.
                      • aandzia43 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 21:39
                        Celina Katelbina też jest niezła. Ćma w samobójczym locie ku płomieniowi świecy smile
                        • jolie Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 13.09.15, 16:42
                          W serialu Anna Nehrebecka fajnie ją zagrała. Jest taka scena, gdy panna, jeszcze, Celina snuje się po buduarze na pięterku u Niechciców i przymierza kolejne suknie. Stoi przed lustrem i stwierdza: "no przecież ja wyglądam w tym jak królowa" - ta oczywistość w jej głosie! Tragikomiczna postać.
                  • aandzia43 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 12:52
                    Fakt, Barbara nie jest oderwana od reala, ma całkiem spójne i konkretne poglądy na świat, a najbliższi mają z niej dużo pożytku. Jej rozedrganie (neurotyczność) dręczy właściwie tylko ją i odbija się na.Bogumile. Bo nawet dzieci nie dostają w kość (Tomaszek się taki ulągł, może Barbara za dużo wina w.ciąży piła "na wzmocnienie krwi", bo chłopak ma cechy FAS-u). Korczynska zaś odleciana jest kompletnie. Pieprzy jak ciężko potłuczona, leży i nawet nie pachnie tylko śmierdzi kmforą i octem wink
        • kadfael Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 18:17
          O jakim Teofilu? Józefie chyba? Ale czytałam N i d bardzo dawno, więc nie będę się upierać, że był i jakiś Teofil...
          • echtom Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 08:38
            Był Józef, ale Toliboski, wiec może T się skojarzyło smile W książce chyba częściej jest wymieniany z nazwiska niż z imienia.
    • dziennik-niecodziennik Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:34
      to tak jakby ktos mnei zapytal czy mi ni szkoda czasu na oddychanie.
      nie, nie szkoda smile
    • tonik777 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:34
      Jedyne czego mi szkoda w związku z czytaniem to fakt, że tak mało mam na to czasu.
    • zona_mi Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:36
      Nie, nie szkoda mi czasu na czytanie beletrystyki smile
      A nawet poszłam krok dalej.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 15:48
        W sensie, że zaczęłaś pisać? smile
        • zona_mi Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 17:46
          Tak smile
    • asia_i_p Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:40
      Dziko uwielbiam czytanie pierdół. Mam Kindle'a i ściągam sobie na niego niewiarygodny chłam za darmo z Amazona - postapokaliptyczne wizje świata, horror, itp. Jakby się ktoś czepiał, to zawsze mogę powiedzieć, że ćwiczę angielski, chociaż nie jestem przekonana, że wszystkie są pisane przez native'ów - błędy frazeologiczne czasem są straszne.
    • edelstein Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:52
      Tak,szkoda mi czasu na pier...ly,dlatego nie czytam naukowych ksiazek.Za to Chmielewska zawsze i chetnie.
      • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:55
        Dziewczyny, nie chce mi się w to wierzyć - czy wy widzicie tylko literaturę rozrywkową, lekką oraz "naukowe nudziarstwa i lektury szkolne"? To jest cały wasz ogląd na literaturę?
        • zona_mi Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 12:58
          Nie.
          • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:00
            To pytanie bardziej do edel i andaby, ciebie o to nie podejrzałam...
            • zona_mi Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:13
              Odpowiedziałam odruchowo smile

              Dla mnie czytanie jest nie tylko rozrywką, lubię zarówno beletrystykę, jak i książki naukowe, a także mieszanki gatunków, dzięki którym i przyswoję trochę wiedzy, i zwyczajnie poznam jakąś historię.
              Czytanie jest składową życia.
              Jedynie na złe książki szkoda mi czasu - źle napisane, zredagowane, pełne szkodliwych stereotypów, które kompletnie nic nie wnoszą, nie mają choćby jednego haczyka. Takie odkładam bez żalu.
            • edelstein Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:29
              Mi osobiscie czytanie ksiazek typowo naukowych przyjemnosci nie sprawia,tak samo jak nie sprawia mi jej Literatura SF.Moge poczytac np.ciekawostki o bursztynowej komnacie,ale podany w sposob mily,latwy i przyjemny.
              Naukowe lubie Programy ogladac,ksiazki mnie odrzucaja.Moge miec inaczej niz ty?
              • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:32
                O rany, ty naprawdę nie rozumiesz.
                • edelstein Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:39
                  Czego nie rozumiem?ze nie przepadam za ksiazkami typu "Bylem asystentem doktora Mengele"?No nie przepadam,nie interesuja mnie,ja lubie poczytac romans historyczne.
                  • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 14:52
                    big_grin
                    • edelstein Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 16:56
                      Widze,ze rozsadnych argumentow zabraklo.Nie czytasz zle,czytasz nie to co inni,tez zle.
                      • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 17:09
                        Nie edel, ty po prostu nie rozumiesz, o czym ja piszę. Poddaję się smile
                        • edelstein Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 17:47
                          Ulubione slowo klucz,nie rozumiesz mnie.
        • kocianna Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:02
          Nie. Ale taki podział jest optymalny dla wątku pt. "strata czasu". Jak czytałam Tołstoja (miałam fazę na pełne utwory zebrane - jakieś 32 tomy), to się mnie chłop nie czepiał.
          • undoo Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 04:26
            Tolstoj jest kawa ze smietanka, pod warunkiem, ze to Wojna i pokoj smile
            • undoo Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 04:27
              Aleksego to tylko opowiadania i tylko te, ktorych akcja sie toczy w zimie.
        • andaba Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 14:09
          morgen_stern napisała:

          > Dziewczyny, nie chce mi się w to wierzyć - czy wy widzicie tylko literaturę roz
          > rywkową, lekką oraz "naukowe nudziarstwa i lektury szkolne"? To jest cały wasz
          > ogląd na literaturę?


          Niekoniecznie, lektury szkolne były i takie, które czytałam z zapartym tchem lub co najmniej z przyjemnością. Po niektóre z nich nie sięgnęłabym, gdyby nie były lekturami i dlatego cenię istnienie kanonu lektur..Niektóre lektury przeczytałam wyłącznie po to, żeby nie zawieść polonistki smile
          Bardzo lubię literaturę faktu - wspomnienia i biografie, zwłaszcza "zwyczajnych" ludzi czytam namiętne.
          Literaturę obozowo-łagrowo-gettową przeczytałam w latach 90-tych, obecnie rzadko się już pokazuje coś, co nie jest fikcją. Lub wspomnieniami wspomnień. A na taki smętny temat fikcji nie chce mi się czytać. Zwłaszcza, że albo jest naiwna, albo w jakiś inny sposób drażniąca.

          A literatura wysokich lotów często jest dla mnie niestrawna. Czytanie czegoś co mnie nudzi lub czego nie rozumiem, wyłącznie po to, żeby się chwalić, że przeczytałam, to nie dla mnie.

          Czasem się zastanawiam na jakiej podstawie są przyznawane nagrody literackie - nieraz to mam wrażenie że kryteria są takie: "za cholerę nie wiem o co chodzi, to pewnie musi być coś odkrywczego".

          • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 14:45
            obecnie rzadk
            > o się już pokazuje coś, co nie jest fikcją.

            Że co?? Już dawno nie było w Polsce takiego wysypu świetnych reportaży, literatury faktu. Z jednego wydawnictwa na literę C smile miałabym czytania na kilka lat. Nie wszystkie są tak przygnębiające jak Aleksijewicz. Właśnie skończyłam czytać książkę o Belfaście - świetna, teraz czytam "Angoli" o polskiej emigracji w Anglii. "Miedzianka. Historia znikania" - to są w dodatku wszystko książki polskich autorów, dobrze napisane, świetnie się to czyta, nie są to żadne "naukowe nudziarstwa" tylko zgrabnie, ze swadą literacką literacką napisane reportaże.
            • andaba Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 15:03
              A nie, nie zrozumiałyśmy się.

              Ja pisałam o latach 40-ych, reportaże ze współcześnie toczonych wojen to mnie średnio interesują.
              A trudno napisać reportaż o II wojnie światowej, jak się urodziło w roku 1960.

              Aleksiejewicz czytałam.
              • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 15:05
                Angole i Miedzianka nie są o wojnie.
                • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 15:06
                  Za szybko mi się kliknęło. Nie jesteś po prostu ciekawa świata wokół ciebie? Tego współczesnego? Bez tej wiedzy wiele obecnie dziejących się rzeczy (i dotyczących nas) może być niezrozumiałe.
                  • andaba Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 15:11
                    Tak globalnie? Nie, niespecjalnie.

                    A już na pewno nie na tyle, żeby wyszukiwać na ten temat książki, wg klucza"o, o tym jeszcze nie czytałam, muszę się czegoś na ten temat dowiedzieć". Raczej już "a, to o tym, może być ciekawe, bo X mnie zainteresowało".

                    Dość mi dramatów na własnym podwórku, nie będę się dobijać światowymi problemami, bo oszaleję do końca.
                  • kocianna Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 15:42
                    O świecie współczesnym dookoła mnie czytam w pracy. I w tygodnikach. Książki w wolnym czasie są po to, żeby się przenieść do innej rzeczywistości, i to skutecznie...
                    • andaba Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 15:53
                      O! Kocianna, w mądrze prawi.

                      Nie uciekam od informacji o świecie. Ale jednak książki są dla mnie rozrywką, temat musi mnie przynajmniej interesować.
                    • morgen_stern Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 16:00
                      No ja w pracy o tym nie czytam smile Tygodniki są ograniczone objętościowo. Poza tym dobry reportaż to nie tylko wiedza, ale i literatura... Inna rzeczywistość? Belfast to dla mnie kompletnie odmienna rzeczywistość, czasem trudna do uwierzenia smile
                  • echtom Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 08:45
                    Mnie interesuje wybiórczo. Mam raczej aspergerowskie skrzywienie w stronę tematów abstrakcyjnych wink W ten sposób potrafiłam zgłębiać np. irlandzką imigrację w USA w XIX wieku albo katastrofy statków. O "Andrei Dorii" mogę opowiadać godzinami smile
                    • aandzia43 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 11:27
                      O, też mam aspergerowskie zboczenia. Genealogie rodów potrafilam np. drążyć big_grin
                    • gulcia77 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 13.09.15, 14:16
                      echtom napisała:

                      > Mnie interesuje wybiórczo. Mam raczej aspergerowskie skrzywienie w stronę temat
                      > ów abstrakcyjnych wink W ten sposób potrafiłam zgłębiać np. irlandzką imigrację w
                      > USA w XIX wieku albo katastrofy statków. O "Andrei Dorii" mogę opowiadać godzi
                      > nami smile
                      O toś mi bliska smile Mam osobliwego pier...a w temacie katastrof, zaraz i nieszczęść wszelakich. Na potwierdzenie - właśnie czytam Richarda Prestona "Strefę skażenia" o odkryciu i epidemiach wirusa ebola i marburg. Typowa literatura faktu, w żadnym razie nie "lekka, łatwa i przyjemna", ale czyta się tak, że nie sposób się oderwać. A jedną z lepszych książek polskich w tym temacie jest "Cześć! Giniemy!" Jarosława Reszki. O polskich katastrofach lotniczych, morskich, kolejowych etc.
            • edelstein Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 17:02
              Chcesz to czytaj,temat emigracji w Anglii nie jest dla mnie pociagajacy.Nie znosze reportazy.Milion razy wole Harlekiny.
            • undoo Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 12.09.15, 04:29
              Dobrze piszesz smile Ciekawa jestem, co poza tym czytasz.
    • anika772 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:04
      Nie, nie szkoda mi. Moje życie nie składa się wyłącznie z poważnych spraw, również z rozrywek.
    • panidemonka Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:30
      Czasem mi szkoda, że nie mam czasu na czytanie "pierdół".
    • mid.week Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:31
      Bardzo długi czas czytałam podręczniki, literaturę fachową związana z przeskakiwaniem z zawodu w zawód. Na nic innego nie miałam czasu. Przyzwyczaiłam sie do tytułow "ę,ą, bułkę przez bibułkę" / "jestemmądraniesłychanie" i tylko takie wyszukiwałam, nawet jak już nie musiałam. Wszystko inne brzmiało i wygladało jakoś dziwnie. Na szczęście wpadł mi w ręce reportaż. Potem poszukałam kolejnego. I kolejnego. Stwierdziłam, że dobra powieść tez może być warta uwagi. Odkryłam lubimyczytać i co jakiś czas zerkam co tam polecają nowego. Teraz jak widze literature fachowa to mam drgawki - jak ja to mogłam czytać..? wink
      • pina_colada88 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:33
        Nie szkoda mi czasu na czytanie pierdół.
        Czytam ok 200 książek rocznie wink
    • migona Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 13:39
      nie, nie szkoda. Ogólnie czytam sporo. Literatura fachowa z obowiązku, a czasami dla przyjemności książki popularno naukowe z innych dziedzin poza moją zawodową, ale też zwyczajnie lubię poczytać coś lekkiego, nienaukowego - nie gardzę skandynawskimi kryminałami, horrorami, jakąś obyczajówką czy sagą rodzinną.
    • premeda Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 14:45
      Mój się zaczytuje tak samo jak ja. Siedzenie ino w swojej dziedzinie zawodowej to mocno ograniczające jest i dla mnie, aż się prosi o depresję.
    • nenia1 Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 14:53
      Na Chmielewską szkoda, ale już na różne mroczne kryminały nie.
    • aagnes Re: Czytanie beletrystyki przez dorosłych 11.09.15, 15:01
      Nie szkoda. W innym wypadku wertowalabym od rana do nocy dzienniki urzędowe serii L i c - dziękuję bardzo. Ostatnio wyczytuje skandynawskie, wielotomowe sagi i bardzo dobrze mi z tym tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka