Dodaj do ulubionych

chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada?

14.09.15, 23:20
Chyba nieprzespana noc dziś przede mną. Mam ochotę pi.....ac go w łeb, ale nie chce robić nic pochopnie.
Zaraz po mnie pojedziecie, że czytałam jego korespondencje na fb, ale czułam wcześniej, że coś się może kroić, wiec co jakiś czas sprawdzam maila i fb, czasem jak się uda to i komórkę. Tak tak wiem, to nieuczciwe. W tym momencie mam to gdzieś. Ale do rzeczy.
Mój mąż umówił się z kolegami na przyszłą sobotę na męski wieczór. On ma mieszkanie po babci, które stoi puste i w tym właśnie mieszkaniu się mieli spotkać.
Dzis wieczorem siedzieliśmy sobie w pokoju i mój mąż intensywnie pisał z kimś na komórce. Późna pora więc spytałam z kim to tak pisze. Smichy chichy, że kolega itp . ciekawość wygrała, wiec poszłam do drugiego pokoju i sprawdziłam korespondencje. Na początku ok, potem kolega pisze: to co w sobotę u ciebie itp. I nagle pada: może zaprosimy anie, kasie i zosie. Mój na to: hmmmm. Kolega pisze ze jak się anie dobrze zabajerzy i nastrój stworzy to może być miło. Dodał ze będzie masakra jak ja bym wpadła. Potem jeszcze do mojego napisał żeby się nie nastawial trzeba dobrze poukładać. Bo żeby nie było że ani wódki się nie napija, ani nie pody..aja. NOosz kur...a masakra!!!! Mój na to: zróbmy to na mieście i podał nazwę knajpy! Po czym czesc korespondencji (ta o lasach i dym...iu) zniknęła. Szlag mnie zaraz trafi. Zrobiłam zdjęcia tej korespondencji jakby co. Nie całej ale cześć jest.
No co za menda jedna!! Co robić? Nie chce nic teraz mówić, bo stracę dostęp do poczty i fb.
Obserwuj wątek
    • antyk-acap Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:31
      mama_olgi80 napisała:

      > No co za menda jedna!! Co robić? Nie chce nic teraz mówić, bo stracę dostęp do
      > poczty i fb.
      Zjawić się na imprezie?
      • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:34
        Oczywiście, że to zrobię. Boje się tylko, że inny lokal wybiorą. Nie będę przecież jeździć po całym mieście.
        Ale jestem wkur. ...a.
    • andziulec Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:35
      Ani słowa do momentu imprezy. Zjaw się tam i tyle. Tylko nie tak od razu na początku. Odczekaj trochę.
      • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:38
        Wiem, że nie od razu. Mam ochotę zabrać żony dwóch pozostałych kolegów, ale boję się ,że się wygadają.
        Ale co zrobić teraz? Serce wali mi jak cholerę, ręce mi się trzęsą, kur....ich mnie bierze. Gnoj jeden.
        A jak pójdą w inne miejsce? Będę sprawdzać fb ale boję się, że się umówia poza fb.
        • andziulec Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:50
          Nie zabieraj. Nie ma sensu.
          Jak masz ochotę pogadać poza forum napisz na gazetową.
          • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:59
            Dzięki kochana, na razie nie mogę się uspokoić, a on smacznie śpi.
    • mag1_k Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:36
      Wersja 1 - Pojawiłabym się na imprezie, ale przy założeniu, że może dojść do zakończenia związku, gdyby cos było faktycznie na rzeczy
      wersja 2 - Mozna zaprzestać czytania smsów i fb, jeżeli zależy Tobie na utrzymaniu małżeństwa / jesteś on niego zależna itp.
      • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:40
        Jestem niezalezna, a nie wyobrażam sobie być oklamywana.
    • edelstein Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:39
      Ciekawe,ktora to stala forumka.
      • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:41
        Kur... życie mi się pieprzy a ciebie ciekawość zżera.
        Dzięki za wsparcie.
        • edelstein Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 08:18
          A tak ogólnie to jak mam ci pomóc? ?
          • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 08:20
            nie oczekuję Twojej pomocy. chciałam się wygadać. mam wstawić zdjęcie, żebyś wiedziała o kogo chodzi?
    • mary_lu Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:42
      E tam, jaka to zdrada? Głupie pitolenie, i to w dodatku w wykonaniu kolegi. Te ich pobożne życzenia...
      • antyk-acap Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:43
        Znając poliki to żadnego pitu pitu nie będzie bo najpierw paciorek potem siku. A za samo chęci skazać nie można.
      • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:44
        Jesteś pewna? Dlaczego korespondencja zniknęła?
        Kolega, który pitolil zdradzał przez wiele lat swoją żonę. Docenił ją gdy zachorował poważnie i owa żona była mu pielęgniarka. Widać ..uj nic się nie zmienił.
        • mary_lu Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:49
          A po co takie głupie gadanie zostawiać w historii rozmowy, żona zobaczy i niepotrzebnie się zdenerwuje... Jakby każda głupia gadka facetów kończyła się przelatywaniem kobitki, to my wszystkie przez jakieś 20 lat swojego źycia musiałybyśmy dyźurować 16 godzin na dobę i jeszcze by im bab do dymania zabrakło.

          Twój mąź nic nie napędzał, tylko przytakiwał gawędziarzowi. Gdyby to był mój mąż, spałabym dość spokojnie.
          • baltycki Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:02
            big_grin big_grin big_grin
          • karola1008 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 08:35
            Mary big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            Droga Autorko wątku, obstawiam, że Mary ma rację. Kilku gości wzmożenia dostało, zaczęli sobie wyobrażać, jacy to oni są atrakcyjni i jak to na ich widok te Kasie, Basie i Anie się ślinią, a prawdopodobnie są to tylko słodkie marzenia kilku średnioatrakcyjnych panów pod czterdziestkę i tyle.
            Chyba, że masz też inne powody do podejrzeń.
          • dziennik-niecodziennik Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 10:11
            "Twój mąź nic nie napędzał, tylko przytakiwał gawędziarzowi. Gdyby to był mój mąż, spałabym dość spokojnie."

            moze własnie dlatego zaproponowal przeniesienie impry do knajpy, zeby sie nikt w chalupie nie dymal po katach?...
            • antyideal Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 10:19
              Zawsze mozna po piciu w knajpie kulturalnie przeniesc sie do agencji.
              Żona nie zrobi nalotu a i zadna kasia/zosia klopotow potem nie narobi.
    • tak_to_nowy_nick Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:43
      > No co za menda jedna!!

      E, zaraz tam menda. Pewnie pomyślał sobie:
      Tak tak wiem, to nieuczciwe. W tym momencie mam to gdzieś.
      • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:47
        Dzięki.
        Ciekawe jak byś miał/a podejrzenia nie kusiłoby cie żeby sprawdzić czy nie jesteś robiony/a w konia?
        • jola-kotka Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:55
          Wynajmij sobie na ta jedna noc prywatnego detektywa bedziesz miała wszystko czarno na białym i nie wyjdziesz na idiotkę goniąca męskie spodnie po mieście w celu udowodnienia czegos. A jak sie okaże ze tam nic nie bedzie takiego to jak sie zachowasz? Hej przyszłam zobaczyć co robicie a gdzie jesteście to wiem z poczty. Juz nigdy nic nigdzie nie znajdziesz wtedy.
          • misterni Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:58
            O, detektyw, dobra myśl.
          • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:04
            Jolka dzięki. Nie wpadłam na to. Ile takie coś może kosztować?
            • jola-kotka Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:08
              W Szczecinie 200zl godzina. Mam koleżankę ktora szykuje sobie podłoże do rozwodu wszystko oni jej przynoszą foty, nagrania itd.
              • jola-kotka Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:10
                Dwie stówy w nocy na godziny bo za całość czyli tam trzy tygodnie zapłaciła 5000 ale na tak długo chyba ci nie potrzeba😃
                • jola-kotka Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:12
                  Sory co mi nie działa i za szybko sie wysyła. To super akcja jest gps w auto i laska ma esy gdzie pan jest, wszystko wie.
                  • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:28
                    Autem na wódkę nie pojedzie.
              • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:11
                To mi za jedną noc wyjdzie ze 2000. Drogo.
                • jola-kotka Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:14
                  Bez przesady impreza rozkręca sie po paru godzinach 6h spoko wystarczy np. Od 22 do 4 jak ci zależy i nie chcesz byc ładowana w h., to kasa tutaj nie ma znaczenia.
                  • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:31
                    No dobra umówia się np na 19 w mieszkaniu po babci. Po kilku godzinach pójdą do knajp różnych. Od 19 musze wziąć detektywa, a raczej od momentu wyjścia męża z domu. Skąd będą wiedzieć gdzie on polazl?
                    • jola-kotka Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:35
                      A to u was imprezy o 19 sie zaczynaja no to 2000 zapłacisz jesli do rana potrwa ale płac jak to sprawa życia i śmierci dla ciebie bo sie zadręczasz
          • tak_to_nowy_nick Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:08
            > Wynajmij sobie na ta jedna noc prywatnego detektywa

            O, bardzo dobry pomysł, bo dobry specjalista nie da się zauważyć, a rozwieje wątpliwości, więc - skoro już weszłaś w ten schemat mapowania poza-małżeńskiego życia męża - to przynajmniej doprowadź sprawę do końca bez rozwalania wszystkiego na kawałki także w przypadku, gdy nic się jednak nie dzieje.

            Moja matka tak zrobiła, gdy kilkanaście lat temu ojciec wydawał się zbytnio balować poza domem (jego praca często przeradzała się z kolacji z klientami w długie posiedzenia w pubach, więc ciężko było jej ocenić co jeszcze jest ok, a co już powinno niepokoić). Detektyw przez bodajże trzy-cztery tygodnie dyskretnie chodził za ojcem zawsze gdy wybywał z domu i obserwował co i z kim robi. Okazało się, że nic nie było na rzeczy. Matka się uspokoiła, ojciec nigdy o niczym nie dowiedział, a potencjalny kryzys został zażegnany.
        • tak_to_nowy_nick Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:00
          > Ciekawe jak byś miał/a podejrzenia nie kusiłoby cie żeby sprawdzić

          No właśnie o to mi chodzi. Skoro, jak piszesz: "co jakiś czas sprawdzam maila i fb, czasem jak się uda to i komórkę", to znaczy, że wasze małżeństwo nękają spore problemy i to nie od wczoraj. Pytanie co leży u ich źródła? Twój post naturalnie budzi złość na wrednego męża i współczucie dla biednej żony, ale to tylko jedna strona medalu. Co sprawiło, że czułaś wcześniej, że "coś się może kroić"? Tak o nagle idealny mąż zaczął pewnego dnia słać sygnały "krojenia się", czy też narastało to od jakiegoś czasu? I co było pierwsze - sygnały czy twoja tak wszechstronna kontrola nad jego prywatną korespondencją? Istnieje też możliwość, że mąż-gawędziarz tak sobie życzeniowo fantazjuje wspierany przez kolegę-gawędziarza, bo obu uwiera odcisk obcasa pantofla żony na potylicy wink

          My tu na forum możemy sobie tylko spekulować, bazując na twoim krótkim i emocjonalnym opisie. Inne forumki rzuciły się pocieszać i łączyć w świętym oburzeniu, a mi w oko akurat wpadła twoja szeroko zakrojona wielko-bratowa strategia w podejściu do tajnej obserwacji prywatnych rozmów męża.
          • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:08
            Wcześniejsza dziewczynę zdradzał. A jak kiedys zapytalam czy kiedykolwiek zdradził, przysiegal że nigdy. Wyszło przypadkiem całkiem niedawno. On nie wie, że ja wiem. A u nas seksu jakby mniej ostatnio. Tak w ogóle mniej czułe ostatnio.
            • tak_to_nowy_nick Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:15
              > A u nas seksu jakby mniej ostatnio. Tak w ogóle mniej czułe

              A ile lat po ślubie? Dzieci macie? Bo może to naturalna kolej rzeczy?
              • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:20
                3 lata ponad po ślubie, córeczka 2 lata.
            • jola-kotka Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:16
              Ale to nie ma znaczenia u mnie było i jest zawsze mega czuło jak to moja przyjaciółka mówi do wyrzygu i moj maz zaliczył jednorazowy skok w bok jeszcze przed ślubem alkohol i stało sie. Także recepty nie ma.
              • tak_to_nowy_nick Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 01:02
                > to nie ma znaczenia u mnie było i jest zawsze mega czuło
                > recepty nie ma.

                Napiszę tak, jolu: masz i nie masz racji smile Owszem, uniwersalnej recepty nie ma, ale znaczenie już to zdecydowanie ma, bo jednak bardzo często czułość i bliskość stopniowo same z siebie zanikają po kilku latach małżeństwa, szczególnie jeśli pojawiają się dzieci, a u autorki tak właśnie jest. To ten moment, kiedy trzeba dodatkowo o te aspekty zadbać, kiedy nie jest to już zapewnione "z automatu". I znowuż pytanie: jak jest z tym w małżeństwie autorki wątku? A odpowiedzieć w pełni może tylko ona, a my jedynie spekulować.

                Z jednej strony mąż może mieć swoje za uszami za częste "męskie wieczory", erotomańskie gawędziarstwo i wygodną pustą "garsonierę" pod ręką, z drugiej to żona pilnie śledzi wszystkie kanały jego komunikacji ze światem. Trzeba by dogrzebywać się podstaw... albo oczyścić atmosferę i popracować nad tą czułością wink

                Zatrudnienie detektywa i rozwianie wątpliwości bez rzucania być może bezpodstawnych oskarżeń w twarz pana wydaje się być dobrą strategią - skoro sprawy zaszły już do tego punktu (czyli autorka wyczytała co wyczytała).
                • kardiolog Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 01:05
                  O tak. Uczucie może przeminac, pozostanie jednak szacunek dla osoby za poglądy, przekonania, życie wg moralnych zasad. Szacunek może być nieśmiertelny. Może ale nie musi.
                  Kardiolog
    • misterni Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:49
      Mówisz, że na przyszłą sobotę się umówili? Nie ma opcji, żebym wytrzymała tyle czasu, na bank bym natychmiast ukręciła sprawie łeb i oczywiście, do żadnego "męskiego" wieczoru nie dopuściła w takiej sytuacji.
      Nie latałbym po knajpach na pewno.
      • jola-kotka Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:57
        Ale co to da juz nigdy nigdzie go nie wypuści jak ma to zrobic to i tak zrobi nie w ta sobotę to np. Za miesiac.
      • rosapulchra-0 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 11:55
        Ja tak samo.

        Misterni, OT - przeprowadziłaś się już?
    • snakelilith Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:50
      Nie rozumiem. To mąż ma do dyspozycji mieszkanie, gdzie imprezę pornograficzną mógłby odpalić ze stadem Zoś i Kaś, a umawia się zamiast tego z kolegą w publicznej knajpie? I to dla ciebie dowód zdrady? A nie przypadkiem próba spławienia natrętnego kolegi z durnymi pomysłami?
      • misterni Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:57
        Ja zrozumiałam, że panowie porzucili pomysł organizacji biby w tym mieszkaniu, z obawy przed nalotem wink. ,
        • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:01
          No ja też tak to odebrałam.
          • baltycki Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:08
            > trzeba dobrze poukładać.
            W knajpie beda ukladac..
        • snakelilith Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:10
          A w knajpie to jaką niby bibę zrobią? Wódki się napiją i nawet jak jakieś panienki będę, w co bardzo wątpię, to do niczego nie dojdzie. Kolega się najarał, myślał, że chata (męża zapodajki wątku) wolna, to laski można sprowadzić i sobie pochędożyć. Najwyraźniej ma jakiejś deficyty, ale pomysł najwyraźniej nie przypadł podejrzanemu o zdradę do gustu. Dlaczego miałby obawiać się nalotu żony? Jednemu coś tam się ubzdurało, drugi załatwił sprawę jak to w męskim gronie się robi, czyli luźną gadką szmatką, a dziewczyna się niepotrzebnie napala. Już sam pomysł ganiania po mieście jak policjantka, jest idiotyczny.
      • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:58
        Kurde nie wiem, może i masz rację. Ten głupi kolega się jaral, napisał, że wszystko można dobrze zorganizować, a mój w sumie nic takiego, tylko o knajpie napisał. I to były słowa mojego męża ze ani się wódki nie napija ani nie pody. .aja, po tym jak ten kolega napisał, że będzie masakra jak ja wpadnę.
        Tak się zdenerwowalam, że może rzeczywiście źle to odebrałam.
        Ale spokojna nie jestem niestety.
        • tak_to_nowy_nick Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:13
          > Ten głupi kolega się jaral, napisał, że
          > wszystko można dobrze zorganizować, a mój w sumie nic takiego, tylko o knajpi
          > e napisał.

          Moim zdaniem kolega podnieca się na myśl o wyimaginowanych romansach jakie to on, super-facet, może załatwić, ot tylko zadzwoni po panny, no istny Siara 2 big_grin A twój mąż, znając już dobrze gawędziarstwo kumpla, stara się nie urazić jego ego, ale też nie prowokować kłopotów i dlatego przenosi imprezę z pustego mieszkania (wręcz idealnego miejsca na tajną schadzkę) do publicznej knajpki (gdzie można najwyżej poprężyć muskuły i pogadać "co to by się" nad piwem).
    • kkalipso Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 14.09.15, 23:55
      To dupek ....
      Wymyśl coś żeby z siebie idiotki nie zrobić.
      • wioskowy_glupek Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:46
        Ja bym na tą imprezę wpadła, tylko pod dobrym pretekstem...
        • naomi19 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 08:11
          Jaki może być dobry pretekst? Oj częśc kochanie, tak mi się nudziło o trzeciej rao, że załatwiłam na szybko nianię dla naszej dwuletnij córeczki, wiesz, tę sąsiadkę z dołu i wpadłam na drinka zupełnie sama?
          Jeśli dla Ciebie oszustwo to powód do zakończenia związku i nie jesteś w żadnym stopniu zależna od męża- detektyw lub jeśli Cię nie stać- ogarnięta kumpela.
          Jeśli i tak od niego nie odejdziesz, bo lubisz cierpieć, bo jesteś bez grosza, bo nie masz gdzie mieszkać itp- żyj w iluzji, skończ ze szpiegowaniem i pogódź się z tym, że misio jest kur.iarzem.
          • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 08:16
            jestem niezależna finansowo, pisałam wyżej, nie chcę być oszukiwana.
            stawiam na detektywa, tylko muszę się zorientować w stawkach.
            • beata985 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 23:59
              a jaka miejscowość wchodzi w grę??
              możesz napisać??
        • saraanna Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 08:12
          Wynajac mieszkanie po babci i problem zniknie ,a i troche dodatkowej kasy ci humor poprawi smile
    • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 00:25
      Zmienił hasło kilka miesięcy temu, wiec raczej myśli, że nie czytam maili i fb.
      • bergamotka77 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 09:57
        to jak czytasz FB i maile?
        • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 10:23
          kurcze, to nie takie trudne przecież.
          • setia Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 17.09.15, 19:19
            To znaczy jak?
    • misterni Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 05:58
      Jakby przypuszczał, że korespondencja jest sprawdzana, to w ogóle nie ciągnąłby tego tematu, tylko odpisał coś w rodzaju: "No co ty Rysiek, żadnych bab na męskim wieczorze, dość mam tego miodu we własnym domu".
      No chyba, że to małżeństwo jest już w tak fatalnej kondycji, że facet szuka tylko sposobu, żeby żonie sprawić przykrość.
      • iwles Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 09:03

        Gdyby ani grama nie podejrzewał, że korespondencja jest czytana, to nie kasowałby częsci sms-ów.
    • nowi-jka Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 08:09
      facet to facet
      jak to oni mówią: "krew nie woda"
      mam sporo kolegów i ostatnio przecieram oczy ze zdumienia ze większość nie odmówi okazji, większość takich po 40 bo 30latkowie to jeszcze zakochani w swoich zonach,
      • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 08:17
        dzięki sad
        pociesz manie to, ze mój nie ciągnął tematu, ale może ja naiwna jestem sad
        • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 08:30
          "pociesza mnie" miało być
        • bergamotka77 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 10:04
          ale to on o dymaniu pisal? BNo to sorry glodnemy chleb na mysli. Ja bym nie bagatelizowala ze tylko fantazjuje. Tym bardziej jesli juz zdradzal
      • eryk2601 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 08:23
        Znasz swojego męża najlepiej.Musisz ocenić sama sytuacje.
        Ja na imprezę bym nie wpadała,nienawidzę takich scen.Co potem z tym zrobisz?Pozostanie tylko wystawienie panu walizek.
        Jeżeli naprawdę poważnie się obawiasz,z wzięłabym detektywa.Potem masz czas na zastanowienie,uspokojenie i załatwienie problemu, o ile taki zaistnieje.
    • mamusia1999 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 08:17
      ulżyć ci? mąż rozróżnienie przełożył imprezę na miasto widząc w jakim kierunku się rozwija. nie zrobią mu burdelu z mieszkania i zawsze będzie mógł wyjść. tak to widzę. poza gawędą kolegi.
      • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 08:35
        mam nadzieję, że tak właśnie jest, ale gdzieś tak jeszcze pali się czerwona lampka
    • cosmetic.wipes Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 08:23
      Chyba ci wyobraźnia przegiela big_grin
      • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 08:35
        oby!
    • mynia_pynia Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 08:29
      Może ja dziwna jestem, ale z tej korespondencji wynika ze twój mąż ma opory a kolega nalega, a on żeby nie wyjść na boidupę proponuje wyjście w bezpieczne miejsce tj do lokalu - raczej tam nie będzie musiał się "rżnąć" z obcymi babami, bo na mieszkaniu różnie bywa.
      Ja tam uważam, że mężowi należy się kwiatek a nie zadyma wink.

    • leni6 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 08:35
      Optymistyczne jest to, że twój facet nie napisał nic co by jednoznacznie wskazywało na to, że cie zdradza. Jak cie stać to ja bym brała tego detektywa.
      • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 08:38
        mnie zastanowiło, jak napisał: ani nie pody....amy, ani się nie napijemy. to było po tekście kolegi o tym, że będzie masakra jak ja wpadne.
        ale może to rzeczywiście tak, że ściemnia nie chce wyjść, jak mynia napisała, na boidupę?? mam nadzieję, ze nie jestem aż tak naiwna!
        i jeszcze jedno, jak mnie zdradza, zniosę to, spakuję go i zacznę żyć bez niego, ale nie zniosę robienia mnie w konia, oszustw i zdrad!
        • joaaa83 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 09:10
          Kto napisał "nie pody...amy?"
          • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 09:25
            mój mąż
          • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 09:33
            bo to było tak:
            kolega napisał: "może zaprosimy kasie, anie i zosie"
            mój mąż na to: " hmmmm".
            kolega: "ania ostatnio popiła i była jakby chetna. jak stworzymy dobry nastroj może się uda. tylko jak aska (ja) wpadniena kontrole to będzie masakra".
            na to mój maż: "zrobmy spotkanie w lokalu (tu pada nazwa), bo ani nie pod....y ani nie popijemy"
            kolega: " jako dobrze to ustawimy to będzie ok i poruch....y. jak będzie milo to i się wszystko wyruch...a - to moje motto. zresztą tak mówił ojciec do syna"
            mój maż: "dobre motto ha ha, ok nie mam czasu bo zajęty jestem, pogadamy jeszcze jak ojciec z synem haha"
            jakoś tak to było. dokładnie nie pamiętam a nie mam przy sobie zdjęć które wczoraj zrobiłam.
            wmiksować się chce z dym...a???
            • nowi-jka Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 09:47
              eee chyba jeszcze na walizki przed drzwiami za wczesnie ale badz czujna
            • dziennik-niecodziennik Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 10:31
              zorganizuj jakis nagly wypadek żeby nie poszedł na imprezę.
              • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 10:42
                a co to da? pójdą w innym terminie.
                • dziennik-niecodziennik Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 10:46
                  ale raczej nieprędko, moze w innym składzie, a moze sie uda po drodze dyplomatycznie mężowi uświadomić to i owo. w stylu "nie lubie tego X, żone zdradzal, boje sie czy Ciebie do jakichs głupot nie namawia" czy co tam podziała.
            • alexa0000 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 19:09
              Twój mąż wyraźnie nie chcę poruchac-dla mnie wymowa korespondencji jest jasna. I do tego ucina temat pisząc ze nie ma czasu.
              • baltycki Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 21:36
                Szczegoly omowia w knajpie.
                Ktory Kasie a ktory Zosiebig_grin
                • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 23:10
                  Bardzo śmieszne!
            • sanrio Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 21:12
              no ja nie wiem...jakby mój mąż pisał o dyma...u lasek to już za sam ten tekst zrobiłoby mi się niedobrze. "Nie pody...my" - ktoś kto nawet nie wpadnie na pomysł zdradzenia żony i dym...nia innej nie napisałby w ten sposób. Ja rozumiem męskie żarty, ale tak się spraw nie załatwia, a dobrzy koledzy najczęściej wiedzą doskonale komu co można proponować lub kto nie wchodzi w takie układy.
    • joaaa83 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 09:05
      Moim zdaniem kumpel to erotoman-gawędziarz, co niekoniecznie musi oznaczać, że Twój mąż jest zdolny do zdrady, bo z tej korespondencji nie wynika, że jakoś wielce zaangażował się w temat. Rzeczywiście najlepiej byłoby, aby ktoś tego wieczoru obserwował go z ukrycia.

      Poprosiłabym detektywa, aby postarał się udokumentować zabawę również pozostałej części towarzystwa, tak aby żona uczynnego kolegi była również dobrze poinformowana. Ogólnie to nie wtrącam się, co kto robi w swoim związku, ale wciąganie swoich zaobrączkowanych znajomych w takie sytuacje, to zwykłe świństwo. Nigdy nie zdarzyło mi się namawiać koleżankę do zdrady i nigdy też nie byłam do tego namawiana, ale nie odebrałabym tego jako próbę urozmaicenia mi czasu, tylko raczej nabrudzeniu w życiu.
      • jola-kotka Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 09:25
        Weź przestań twoim zdaniem jak ktoś nie chce to można go namówić do zdrady? Zwalanie winy na wszystkich tylko nie na swojego pana😀
        • joaaa83 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 09:48
          Nie rozumiesz o czym pisze. Pomijam fakt, czy facet zdradzi, czy nie. Ale jeśli kolega męża do tej pory był w pewnym stopniu też jej znajomym, kolegą, to w tym momencie powinien przestać nim być, nawet jeśli jej małżonek okaże się świętym. Rozrachunki z małżonkiem to jedno, a odpowiedni stosunek do kolegi to inna sprawa.
    • naomi19 Re: Proste= 15.09.15, 10:02
      Też tak mówiłam koleżance- nie nagrywaj, nie kontroluj, wykończysz siebie i jego. A ona zamontowała dyktafon w samochodzie i nagrała jak mężuś jedździ regularnie na lodziki do tirówek.
      • kolteta Re: Proste= 15.09.15, 10:42
        A kolezanka oczywiście nic sobie nie miała do zarzucenia i w ogóle idealna była a mąz łajdak wziął i lodzika pojechał. Nie wierzę, że faceci (kobiety też) zdradzają ot tak. Zawsze jest jakaś przyczyna (i nie jest to bycie zwykłą kurw* czy łajdakiem). Ale po co ze sobą rozmawiać, lepiej iść i na boku podymać. Tutaj, mówię o autorce, gołym okiem widać, że małżeństwo fajne nie jest, ale ja tutaj zdrady, czy chęci zdrady nie widzę.
        • potworski Re: Proste= 15.09.15, 10:49
          Jeden z większych mitów dotyczących zdrady to ten, że jeśli wszystko w małżeństwie/związku się układa to zdrada nie ma prawa wystąpić.
          • kardiolog Re: Proste= 15.09.15, 10:54
            A co to jest zdrada, potworski? Pisanie na forum na różne tematy? Wszystko możliwe jeśli niektóre z obecnych sądzą że są w związku małżeńskim z facetem, który w realu ma żonę i dzieci. Nie przeszkadza im, że nie znają twarzy gościa. Drobiazg w sumie. I najlepsze jest to, że doprowadzą do upadku forum, nawet kraj poswiecą tylko po to by jak najwięcej jego wpisów było kierowane do nich. Ojp.
            Kardiolog
          • kolteta Re: Proste= 15.09.15, 10:56
            Tego nie powiedziałam. Uwazam tylko, że podłoże zdrady to coś więcej niż bycie zwykłym łajdakiem.
            • kardiolog Re: Proste= 15.09.15, 11:04
              Też racja. Lajdakiem trzeba być niezwykłym, by prowadzić podwójne życie i nie mieć wyrzutów sumienia.
              Kardiolog
            • natalie_rushman Re: Proste= 15.09.15, 20:58
              Głównie bycie łajdakiem.
          • misterni Re: Proste= 15.09.15, 12:07
            potworski napisał:

            Jeden z większych mitów dotyczących zdrady to ten, że jeśli wszystko w małżeńst
            wie/związku się układa to zdrada nie ma prawa wystąpić.


            Zgadzam się. I owszem, są ludzie, którzy zdradzają ot tak, bez przyczyny.
            • memphis90 Re: Proste= 17.09.15, 23:29
              Och, a bo lodzik u tirówki to w ogóle jest zdrada...? Może dla tamtego pana zwykła czynność higieniczna (choć tirówka i higiena raczej nie idą w parze) - a nie od razu, że żona zła, małżeństwo się sypie itd. Choć, oczywiście, żona może mieć inne zdanie na ten temat.
              • kardiolog Re: Proste= 17.09.15, 23:45
                Drogie Panie, zerknąłem krótko na Wasze wynurzenia nt zdrady i odpowiem Wam tak: facet zdradzi jeśli zechce i punkt. Wasze rozmowy o grzechu, czystości tirowki, prostytutki z burdelu lub innej osoby stanowiącej przedłużenie waginy nie mają znaczenia. Nie macie gwarancji, że w czasie gdy siedzicie przed kompem Wasz wybranek nie siedzi z inną kobietą. Budujcie związki na zaufaniu a będziecie mogły spać spokojnie a energię przeznaczoną na tworzenie wątków o zdradzie wykorzystajcie np na pomoc dzieciom w sierocincu, zwierzętom w schronisku lub choćby niedoleznej babci sasiadce, która nie mogąc zejść po schodach żyje o chlebie i wodzie w nadziei, że niebawem odwiedzi na wnuczek.
                Kłaniam się
                Kardiolog

                Aby znać człowieka, wystarczy poznać samego siebie; aby poznać ludzi, trzeba żyć pośród nich.
                Stendhal
                • agnieszka199118 Re: Proste= 18.09.15, 15:01
                  Budujcie związki na zaufaniu, a bedziecie spokojne? Ufac bezgranicznie i zyć w niewiedzy, że facet doprawia Ci rogi? Skąd wiesz, że w tym małzenstwie nie było zaufania. Po przeczytaniu takich wiadomości autorka chyba ma prawo do podejrzeń. A to, że jest oszukiwana przez osobe, która obiecała jej wierność do końca życia to jest niby w porządku? Ma nałozyc sobie klapki na oczy i udawac, że nic sie nie stało, bo mu ufa? Ciekawe jakby była odsrotna sytuacja, gdybys Ty dowiedział sie o tym, ze Twoja partnerka raz na jakis czas skacze w bok, a jej kolezanki też się nie oszczedzają. Siedzxiałbyś spokojnie ufając bezgranicznie i czekająć aż wyrosną Ci rogi?
                  • piesek_w_paski Re: Proste= 18.09.15, 15:06
                    właśnie te bzdury z zaufaniem to największa głupota.
                    zaufanie można mieć, a nawet powinno, ale do czasu

                    facet umawia się na bzykanie a ona powinna mieć zaufanie?????? tż to większej bzdury nie słyszałam
        • naomi19 Re: Proste= 15.09.15, 20:52
          A kolezanka oczywiście nic sobie nie miała do zarzucenia
          No ma, odmawiała mu robienia loda, nie kręci jej to.
          i w ogóle idealna była a mąz łajdak wziął i lodzika pojechał.
          Pojechał, bo ja się okazało jest nie tylko uzależniony od alkoholu, ale też od seksu.
          I co, długo jeszcze będziesz bronił biednego misiaczka?
      • morgen_stern Re: Proste= 15.09.15, 10:54
        No wg takiego potworskiego byłoby lepiej, gdyby tego nie robiła i mężuś by nadal przyjeżdżał z tryprami do domku i uprawiał seks małżeński, bez gumek, jak bozia przykazała.
        • potworski Re: Proste= 15.09.15, 11:00
          Jakiż to ciąg logiczny zaprowadził cię do takich wniosków?
          Tylko bez ogólników typu "tak wynika z twoich postów", albo "mam takie wrażenie".

          morgen_stern napisała:

          > No wg takiego potworskiego byłoby lepiej, gdyby tego nie robiła i mężuś by nada
          > l przyjeżdżał z tryprami do domku i uprawiał seks małżeński, bez gumek, jak boz
          > ia przykazała.
          • morgen_stern Re: Proste= 15.09.15, 11:05
            Twoje własne słowa:

            >Poza tym=wypada tylko współczuć małżeństwa, w którym czujesz ciągłą potrzebę sprawdzania i kontrolowania.

            Bo oczywiście to, że śmiała mu przetrzepać telefon w tej sytuacji to jest teraz najważniejsze. Wytłumaczyłam ci, że czasem jednak dobrze wiedzieć o zdradzie, zwłaszcza wielokrotnej i z paniami swobodniejszych obyczajów. Rzeżączka to jest najlepsze, co się może po takich przygodach przytrafić.
            • potworski Re: Proste= 15.09.15, 11:07
              Popracuj nad umiejętnością czytania ze zrozumieniem lub nie zapędzaj się aż tak bardzo w czytanie między wierszami.
              • kardiolog Re: Proste= 15.09.15, 11:08
                W rzeczy samej.
                Kardiolog
            • kardiolog Re: Proste= 15.09.15, 11:10
              Dlatego seks wirtualny jest bezpieczniejszy zwłaszcza , że zacytuję z innego forum "kto mi wsadzić h...a w odbyt" by kutaphone.
              Kardiolog
      • anorektycznazdzira Re: Proste= 15.09.15, 19:28
        Ale nie rozumiem, to źle, że nagrała jak jej mąż jeździ do tirówek?
        Nie łapię, to chyba najgorszy kanał, bo można złapać takie rzeczy, które jeszcze nawet nazwy nie mają uncertain
        Gdybym się dowiedziała, że facet od 10 lat ma alternatywne życie z inną babą, to chyba nie zrobiłoby to na mnie takiego wrażenia jak korzystanie z tirówek.
        • naomi19 Re: Proste= 15.09.15, 20:49
          Ja doradzałam jej bycie kulturalną kobietą, jak potworski. I okazuje się, że jeśli kobieta (zdrowa na umyśle, niezależna itp) ma intuicję, to trzeba za nią iść i ie bawić się w kulturę.
    • kardiolog Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 10:48
      To=go
    • isa_bella1 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 10:55
      ja bym uważała, bo skoro nie pierwszy raz się spotykają to tak mi to wygląda że już mieli do czynienia z panienkami i podobną imprezkę wczesniej...
      • kardiolog Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 11:04
        Też tak sądzę.
        Kardiolog
    • snakelilith Re: Proste= 15.09.15, 11:10
      Ja to się jeszcze pytam, dlaczego kobiety robią z siebie masochistki i pakują się związki z facetami, którzy od początku niedobrze rokują? Skoro laska wiedziała, że facet zdradzał swoją ex a dla niej sprawa wierności jest taka ważna, to chyba musiała zdawać sobie sprawę, że nie będzie potrafiła mu zaufać i własną upierdliwą podejrzliwością i rozbujaną wyobraźnią zatruje sobie samej życie. Po co ona sobie to robiła? Dla mnie zastanawiająca w tym wszystkim nie jest ewentualna potencjalna zdrada, a fakt, że facet sobie z niej żartuje opowiadając jakiemuś tam fąflowi od wódki o kontrolach zazdrośnicy. Zostać zdradzonym, to nie ujma, drugiego człowieka nie smyczy się nie utrzyma, partnerstwo bazuje na dobrowolności, ale zabiegać o kogoś, kto nas nie szanuje i negatywnie przedstawia przed kuplami, to trzeba mieć coś nie tak w głowie. Moim zdaniem istnieją gorsze formy zdrady od tej seksualnej. Zresztą oboje są siebie warci, on się z niej nabija i ma pewnie coś za uszami, a ona szpieguje, okłamuje i łamie jego prawa do prywatności.
      • kardiolog Re: Proste= 15.09.15, 11:16
        A to ładne😃
        Kardiolog
      • joaaa83 Re: Proste= 15.09.15, 11:19
        Autorka napisała, że o tym iż zdradzał swoją partnerkę dowiedziała się niedawno, a o kontroli przez nią wspomniał kolega, nie małżonek.
        • kardiolog Re: Proste= 15.09.15, 11:24
          Niedawno się dowiedziała? Jak dawno?
          Kardiolog
          • joaaa83 Re: Proste= 15.09.15, 11:26
            Wcześniejsza dziewczynę zdradzał. A jak kiedys zapytalam czy kiedykolwiek zdradził, przysiegal że nigdy. Wyszło przypadkiem całkiem niedawno. On nie wie, że ja wiem. A u nas seksu jakby mniej ostatnio. Tak w ogóle mniej czułe ostatnio.
            • joaaa83 Re: Proste= 15.09.15, 11:27
              Wyżej zacytowałam autorkę.
            • kardiolog Re: Proste= 15.09.15, 11:29
              Widzisz joa. Nareszcie kobieta na właściwym miejscu. Kobieta powtarzam. Nie wszyscy mogą być tymi, jakimi wybrała ich matka natura. Ciebie joaaa83 matka natura wybrała kobietą😊
              Kardiolog
              • joaaa83 Re: Proste= 15.09.15, 11:38
                ?? Co Ty pie.dolisz??
                Naucz się razem ze snakelilith czytać wątki ze zrozumieniem, bo inaczej zamieszanie robicie.
                • kardiolog Re: Proste= 15.09.15, 11:49
                  Nie czujesz macicy? Nie rozumiem. Hmmm, na swojej stronie internetowej podaję (że zacytuję) "jestem znawcą kobiet i kobiecej duszy". Myślałem że motilitaet uterusu też poczuje. Hmmm. Dużo jeszcze przede mną by być "znawcą kobiet"ale szybko się uczę.
                  Kardiolog
                  • dziennik-niecodziennik Re: Proste= 15.09.15, 12:41
                    > Hmmm, na swojej stronie internetowej podaję (że zacytuję) "jestem znawcą kobiet i kobiecej duszy".

                    sugeruję zatem naniesienie poprawek na stronie internetowej.
                    • kardiolog Re: Proste= 15.09.15, 12:55
                      O tym właśnie mowa. Dopiszę: ale na organach się nie znam:-d
                • morgen_stern Re: Proste= 15.09.15, 12:11
                  Ole go, to jakiś młot.
                • dziennik-niecodziennik Re: Proste= 15.09.15, 12:12
                  patrz a myslałam że tylko ja nie rozumiem o co mu chodzi big_grin
      • mama_olgi80 Re: Proste= 15.09.15, 11:23
        ale to kolega napisał, że będzie masakra jak ja zrobię nalot. to nie były słowa mojego męża!
        • kardiolog Re: Proste= 15.09.15, 11:26
          Bedzie masakra ale opisywany mąż z podwójnym życiem na pewno stawu czoła sytuacji. Ma podobno dwie rodziny. Musi obydwie bronić a jak nie da się to przynajmniej jedną.
          No więc jak było ze zdradą?
          Kardiolog
      • piesek_w_paski Re: Proste= 16.09.15, 14:01
        Moim zdaniem na 100% jestes zdradzana
    • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 11:52
      nie mogę się na niczym skupić, nie mogę przestać o tym myśleć.
      ktoś z Was napisał, że może już wcześniej sobie koleżaneczki sprowadzili. tego nie sprawdzę teraz.
      wieczory męskie nie zdarzają się często - ostatni był w listopadzie zeszłego roku, wiec raz do roku, to można powiedzieć nawet bardzo rzadko.
      dziś podzwonię i popytam o detektywa.
      jeśli się nie mylę i wyobraźnia mi nie podpowiada głupot, to żony tych kolegów też się dowiedzą jakich cudownych mężusiów mają.
      • kardiolog Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 12:20
        Detektyw dobry pomysł. Może Rutkowski? Podobno jest dobry. No ale co dalej jeśli okaze się to o czym pisałem? Trzeba będzie podjąć jakąś wiążącą decyzję. No no no! Nie było tematu, czy uchodźcy przywieźli dywany perskie?. Można dobrze pod nie pozamiatac.
        Ładna pogoda dzisiaj. Uchodźcy na granicy. Ma być trochę wietrznie. Dzieci bez przyszłości w Syrii. Niewielkie opady. Jordania, Egipt, Libia przyjęły w ciągu ostatnich 4 lat 5 mln uchodźców. Czy ugotuje dziś coś świeżego czy wystarczy racja chleba? Tak, tak mam rację. Oczywiście ze mam rację. Ja nie mam racji? Zawsze mam rację!. Wieczorem może się zachmurzyc.
        Kardiolog
        • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 12:23
          kardiolog spier.....j z mojego wątku!
          • misterni Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 12:45
            Wygaś go sobie, serdecznie polecam takie rozwiązanie.
        • rosapulchra-0 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 12:46
          Kardiolog, big_grin big_grin big_grin
          • kardiolog Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 12:54
            😃😃😃😃😃😃👆😱😱😱😱😱
            Już nic nie powiem. Brzuch mnie boli😱 jestem zrozpaczony
        • ad.a6 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 13:11
          Przestań piep...yć głupoty! Autorka ma rzeczywiście problem.... Pomysł z detektywem jak najbardziej na miejscu.
      • jola-kotka Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 12:29
        A zony tych kolegów to ty zostaw w spokoju bo to nie jest twoja sprawa. Roznie ludzie podchodzą do takich tematów i nie wolno sie wtrącać możesz tylko wrogów sobie narobić. Pilnuj swojego małżeństwa. I wyluzuj to nie jest koniec świata.
        • joaaa83 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 12:40
          Tak jak wyżej pisałam, skoro kolega pośrednio wtrąca się do jej związku, tak ona ma prawo wtrącić się i przekazać swoje informacje jego żonie - jawnie, z perfidnym uśmiechem w kierunku pana. No i co z tego, że będzie jej wrogiem? Niech nawet i jego żona ma ją za ostatnią jędzę. Lepiej tak, niż udawać głupią i nawiną kozę (a raczej autorka nią nie jest), którą wszyscy dookoła mogą robić w bambuko.

          Wolałabym być wredną francą niż głupią kozą. Serio.
          • nota_bene0 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 12:57
            Nigdy nie zaszkodzi byc czujną, żeby sobie z nas facet nie pogrywał. Ale ja myślę, że to zwykłe bajdurzenie i jaki to on nie jest kozak. No nie widziałby kto.big_grin Facetom nieraz w tym wieku coś się dzieje, ot problemik z tym i owymtongue_out, to chociaż sobie pogadają. Tyle ichbig_grin
            • kardiolog Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 13:02
              I fiutenkiem pogroza😷😆😯😇
              A tak obudzić się z ręką w nocniku to bym nie chciał🙊🙊🙊
              Kardioliga
    • rosapulchra-0 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 12:09
    • szukamknajpki Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 13:21
      Najlepiej wez detektywa jak radzi Jola, ale jednoczesnie zostaw wolne pole czyli mieszkanie babci. Powiedz dzisiaj, że wyjezdzasz na weekend i faktycznie wyjedz. Wtedy byc moze facei zdeyduja sie na lokal babci. Detektyw rozstawi urzadzenia w mieszkaniu babci i bedziesz miała prawie on line zapis imprezy. Bedziesz też pewnie wiedziala, czy to byla pierwsza tego typu biba. Jak nie wybiora lokalu babci, to i tak jak wybedziesz z miasta beda sie pewniej czuli i zobazysz prawdziwe ih mozliwosci. Jesli chcesz mowic kolezankom, to mow, ale po weekendzie. Nie wazne, czy twoj maz cie zdradzi, on i tak takimi rozmowami naruszyl wasza intymnosc. Jego rozmowy, to kompletny brak szacunku do ciebie, nawet gdyby, to byly zarty, a nie przygotowanie do zdrady. Ja mysle jednak, ze to nie pierwszy ich raz, tak z ogolu rozmowy wynika.
      • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 18:27
        Rozmawiałam z trzema detektywami. Jeden nie wzbudził zaufania, jakiś mało konkretny. Z dwoma się spotkam. Ale się denerwuję! Obym się myliła i mój mąż nie ma nic do ukrycia.
        • antyk-acap Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 18:35
          Ale jeśli się mylisz to wiesz - stek, wino i lody. Bynajmniej nie na patyku.
          • mama_olgi80 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 23:12
            Oczywiście, że tak.
        • karo.8 Re: chyba szlag mnie zaraz trafi - zdrada? 15.09.15, 19:50
          odradzam detektywa u znajomej się nie sprawdził, a skasował niemalo.
          zakup sobie podsłuch. zainstaluj w samochodzie i w mieszkaciu, może sie sprawdzi. sama zrob zdjecia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka