Dodaj do ulubionych

dlugie jedzenie

17.09.15, 08:35
Pomozcie mi prosze bo opadlam dzis z sil.
Moj syn, lat 6, bardzo wolno je. Trzyma po prostu w buzi i nie przelyka. Dzis kupilam mu slodka buleczke z kokosem. Pol buleczki jadl 40 minut. Ja mowie, prosze, czasami juz krzykne bo rano spieszymy sie a on siedzi i nie rusza buzia.
Obiad je ponad godzine. Potrafi chodzic z tym jedzeniem w buzi.
Wiem ze ma troche obnizone napiecie w rejonie ust ale czy mozna z tym cos zrobic?
Jak zmotywowac, co powiedziec ?
To madry chlopiec ale jedzenie ...
No dzis mi rece opadly ...

Podpowiedzcie cos prosze...
Obserwuj wątek
    • andaba Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 08:41
      Zacisnąć zęby i czekać aż pójdzie na swoje.

      Ja mam takiego, znacznie starszego, który tak je. Za godzinę przy obiedzie to bym zabiła, ale też - wszyscy zjedli, gary zdążyłam pomyć, a ten dalej je. Co ciekawe, jak jest jedzenie "ze wspólnej miski" - frytki, popcorn, czy coś w tym rodzaju, to potrafi szybko paszczą ruszać.
      • glicynia15 Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 09:00
        U nas tak samo. On umie jesc szybko. Ale raz zje np te frytki szybko a nastepnyn razem nie.

        No ja juz zapomnialam ze obiad byl a on dalej siedzi ... sad
      • zlotarybka_1 Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 10:33
        andaba napisała:

        > Zacisnąć zęby i czekać aż pójdzie na swoje.
        >
        > Ja mam takiego, znacznie starszego, który tak je. Za godzinę przy obiedzie to b
        > ym zabiła, ale też - wszyscy zjedli, gary zdążyłam pomyć, a ten dalej je. Co ci
        > ekawe, jak jest jedzenie "ze wspólnej miski" - frytki, popcorn, czy coś w tym r
        > odzaju, to potrafi szybko paszczą ruszać.

        smile
        Identycznie jak moj - je jak slimak a kiedy siostra zaczyna mu podbierac z miski zabki zaczynaja chodzic jak maszyna do szycia....
    • kurdesz35 Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 08:48
      glicynia15 napisała:
      > Podpowiedzcie cos prosze...

      Nie jest głodny.
      Nie smakuje mu.
      Ciesz się że nie pluje jedzeniem.
    • thea19 Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 09:05
      eee tam, przywykniesz. moj malz obiad je godzine albo i lepiej. jako dziecko zasypial z twarza w talerzu. najlepsze jest to, ze jak skonczy jesc, to po godzinie znowu grzebie w lodowce. szczuply jest.
      • kurdesz35 Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 09:15
        thea19 napisała:
        > moj malz obiad je godzine albo i lepiej.

        Ja wiem dlaczego.

        "U małży nie występuje głowa (stąd dawna nazwa Acephala), zanikła też charakterystyczna dla mięczaków tarka w gardzieli."
        pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82%C5%BCe
    • olinka20 Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 09:06
      Nie pociesze cie, z tego sie nie wyrasta.
      Wiem bo sama tak mam smile
      Ostatnio byli u nas znajomi z 2,5 latką, na ognisku. Mała zjadła szybciej ode mnie...
      • sanrio Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 09:47
        też trzymasz jedzenie w buzi nie gryząc go i nie połykając?
        • olinka20 Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 09:54
          Długo przezuwam ( w dziecinstwie miesko "rosło" mi w ustach ).
          Jej mały tez tak moze żuc, a ona uwaza, ze trzyma w paszczy.
    • lady-z-gaga Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 09:50
      Zawsze tak jadł, czy dopiero teraz zaczął? bo jesli tak został nauczony, to raczej nic już nie zrobisz
      • glicynia15 Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 09:56
        Zawsze jadl wolno. Jak go karmilam to szybciej bo juz czekal kolejny widelec. I musial polykac. Teraz jest w zerowce. Wszystkie dzieci zjadly i bawia sie a on siedzi i je. Jakos mnie to dzis zalamalo.

        Moze go przeglodzic ? Zabrac po 30 minutach ? No juz nie wiem. Chudy jest i boje sie zeby jakiejs zapasci nie dostal.
        • lady-z-gaga Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 10:15
          Ja bym zabierała talerz, chyba że dziecko chore, albo chudzina z niedowagą.
        • bergamotka77 Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 15:58
          To spraw mu rodzenstwo jak nie ma albo niech je z innymi dziecmi kiedy tylko moze. Nie znam dzieci majacych rodzenstwo i jezdacych godzinami. Posadz takie dziecko kolo niego i niech mu zjada co smaczniejsze kaski - nauczy sie szybko zjadac big_grin
    • glicynia15 Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 09:53
      O rany, no nie pocieszylyscie mnie ....
      Tylko ja rozumiem wolne jedzenie bo ktos dlugo gryzie ale u nas np wychodze z kuchni, wracam po 10 minutach a on nic nie ruszyl sad
      Musze mu przypomniec zeby jadl.
      • lady-z-gaga Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 09:56
        a może nie wciskaj posiłku dziecku kompletnie niezainteresowanemu jedzeniem?
        zapewniam Cię, że głodny człowiek, nawet całkiem mały, nie popada w stupor na talerzem
        • minor.revisions Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 19:37
          mały człowiek może nie czuć, że jest głodny.
    • duveen Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 09:58
      porozmawiaj, tłumacząc, że przetrzymując jedzenie psują mu się zęby, że będzie mieć próchnicę itp.

      Możesz usiąść z nim i pokazać mu kilka fotek spróchniałych, dziecięcych zębów w necie
      Widok czarnych zębów i "robali" u mnie zdziałał cuda smile




      • 3-mamuska Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 10:09
        A nie je przy telewizorze?
        Mojej siostry syn tak jadł, całe dzieciństwo babcia go karmiła ,przypominała o połykaniu gryzieniu, sadzała go przed telewizorem bo jadł bezmyślnie i łykał jak pelikan tyle ile babcia chciała.
        Pózniej jadł z moja rodzina było to samo, myśmy zjedli on siedział. Ja go nie karmiłam i musiał sie przestawić.
        Siadł z nami przy stole, nic nie buczlo w tle.
        Po jaki czasie było lepiej a i tez urósł i sie polepszyło, dodam ze moja siostra je wolno ale ona wolno gryzie. Nie trzyma w buzi.
        Hitem było gdy jadl parówkę , poszli do parku po 2 godzinach ,po powiecie okazało sie ze nadal ma ostatnio kawałek parówki. Ale babcia go orzekarmiala co 2-2.5 godziny takie porcje jak jej.

        Mysle ze wina lezy przy karmieniu dziecka , bo chudy zeby zjadł itp.
        Siadaj z nim jedzcie bez zabawy telewizji i po 20 minutach zabieraj, do następnego posiłku woda,
        Możesz dać posiłek co 2 godziny jak sie boisz ze cos mu sie stanie i malutko zjadł.
        • glicynia15 Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 10:27
          No fakt. Jakis czas jadl u babci przy tv.
          I tez mamy przypadej ze chodzil z jedzeniem na spacerze.
          Teraz jemy bez tv duze obiady.
          Faktycznie moze sprobuje z tymi malymi posilkami co 2 godziny, nastawie budzik na 20 minut i po tym czasie zabiore...

      • glicynia15 Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 14:27
        Ech, czegoz ja mu nie mowilam, nie tlumaczylam... On doskonale wie o co chodzi, jaki jest cel i zagrozenia.
    • melancho_lia Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 10:02
      To nie mija. Mam taka koleżankę, ktora je godzinami. To masakra jest...
      Moze jakas rehabilitacja?
      • 3-mamuska Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 10:27
        o nie mija. Mam taka koleżankę, ktora je godzinami. To masakra jest...
        Moze jakas rehabilitacja?


        Mija TRZYMANIE w buzi i nie gryzienie popędzanie pilnowanie mija, taka osoba dalej je wolno, ale żuje gruzie i połyka bez przypominania.
        • melancho_lia Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 10:38
          I tkwi nad zupą 3 godziny... Nieważne jak ale nie mija.
          • 3-mamuska Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 10:42
            Moja siostra tez tak je, podgrzewa w mikrofali lub zostawia posiłek ale je, gryzie połyka a nie trzyma w buzi.
            Najgorzej, gdy ktoś je z nia bo ona wtedy duzo gada i rzeczywiscie zupę je 3 godziny.
            • glicynia15 Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 11:04
              No on tez duzo gada... Gada z pelna buzia, prosby nic nie daja. Musi swoje powiedziec. Prosze zeby jadl miedzy tymi jego opowiesciami.
              A jak juz padam i wychodze z kuchni to siedzi cicho ale i tak nie je...

              Dzis po szkole go przetrzymam.
              Dam kanapke i owoce na 20 minut. Za 3 godz dam obiad na 30 minut. A po kolejnych 3 godz dam to co bedzie chcial, moze nalesniki lub jogurt jakis.
              .
    • millitta Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 10:11
      Mam tak samo, raczej nie minie z wiekiem. Można nauczyć się trochę szybciej jeść (choć ja jak mam szybko zjeść to się czuje jakbym maraton przebiegła), ale to już taka uroda. Poza tym z doświadczenia wiem żeby takim ludziom nie wciskać jedzenia ponad to co są w stanie "przerobić" i że jak im nie smakuje, nie jest interesujące to co się znajduję na talerzu to proces się będzie jeszcze bardziej wydłużał.
      Powiedz jeszcze czy Twój syn jest niejadkiem? I czy robicie 2-3 duże posiłki czy może kilka mniejszych przekąsek?
      • glicynia15 Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 10:51
        Ale on lubi niemal wszystko. Czasami zje szybciej a czasami trzyma i trzyma. Takim klasycznym niejadkiem nie jest.
    • banieczka Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 11:20
      Też tak miałam jako dziecko i nadal jem dość wolno. Byłam niejadkiem (z wyjątkiem słodyczy oraz mleka), jedzenie zawsze mnie nudziło. Mama (za radą lekarza) do posiłku dawała mi napój, który miał chyba pobudzić wytwarzanie soków żołądkowych, nazywał się chyba citropepsin. Bardzo smaczny, cytrynowy i rzeczywiście pomagał, bo z tym napojem szuflowałam, aż miło. Teraz jednak myślę, że nie chodziło (i nadal nie chodzi) o brak poczucia głodu, ale o mniejsze wydzielanie śliny, bo wszystko rosło mi w buzi i nie mogłam przełknąć. To by się nawet zgadzało, bo niedawno okazało się, że mam jakieś problemy ze śliniankami (przytykają mi się). Spróbuj dawać mu do popicia coś kwaśnego, może pomoże (jeśli to jest problemem, a nie coś innego). Aha, i jeszcze jedno - wyrosłam na szczupłą osobę, nie mam problemu z utrzymaniem wagi (od czasów liceum - jakieś 20 lat - ważę tyle samo), nie mam zaburzeń związanych z jedzeniem (anoreksji czy bulimii), lubię jeść i jem dość dużo, ale potrafię odstawić michę, kiedy czuję się najedzona (czego np. nie ma moja siostra, która była bardzo "ładnie" i dużo jedzącym dzieckiem - ku zadowoleniu rodziców).
      • banieczka Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 11:21
        PS. Opowieści o moim jedzeniu w czasach dzieciństwa są w mojej rodzinie legendarne - jak to zasypiałam z jedzeniem w buzi nad talerzem, upychałam kanapki za meblami, chodziłam z gulą w policzku przez parę godzin wink
        • glicynia15 Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 12:45
          To ciekawe. Wlasnie moj syn bardzo lubi cytryne. W zasadzie czesto prosi zeby wycisnac mu sok z cytryny na lyzeczke - odrobina cukru i duzo cytryny i tak po 3-4 lyzeczki na raz potrafi - bo lubi, ja sama nie moge patrzec na to bo mi kwasno a on chce wiecej ...
          Napisz prosze cos wiecej o tym wydzielaniu sliny. Moze cos w tym jest. Jak byl maly nie slinil sie i nie bral nic do buzi.
          • kurdesz35 Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 13:55
            glicynia15 napisała:
            > To ciekawe. Wlasnie moj syn bardzo lubi cytryne. W zasadzie czesto prosi zeby w
            > ycisnac mu sok z cytryny na lyzeczke - odrobina cukru i duzo cytryny i tak po 3
            > -4 lyzeczki na raz potrafi - bo lubi


            Może jego organizm domaga się dostarczenia witaminy C?
      • 3-mamuska Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 18:40
        ). Aha, i jeszcze jedno - wyrosłam na szczupłą osobę, nie mam problemu z utrzymaniem wagi (od czasów liceum - jakieś 20 lat - ważę tyle samo), nie mam zaburzeń związanych z jedzeniem (anoreksji czy bulimii), lubię jeść i jem dość dużo, ale potrafię odstawić michę, kiedy czuję się najedzona (czego np. nie ma moja siostra, która była bardzo "ładnie" i dużo jedzącym dzieckiem - ku zadowoleniu rodziców).

        No i to jest jedyny plus, tak wiec nie katuj go za bardzo, moja siostra tez jest szczupła od 20 kilku lat utrzymuje wagę nawet w cięży.
        Wiec to jest dobre. Nie wprowadzaj nerwowej atmosfery, nie spowoduje zeby nerwy stres były przyczyna problemów z jedzeniem.
        Ustał pory posiłków, moze niech ma tez wpływ co bedzie na obiad, wybór z 2/3 rzeczy co na sniadanie. Moze niech ci pomaga przy przygotowywaniu. Zakupach.
        Ale wszystko na spokojnie. Jedzcie razem, można rozmawiać, ale nie za długo , ustał ze posiłek trwa 20-30 minut.
    • volta2 Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 12:04
      no cóż, pozostaje ci się cieszyć, że w ogóle do buzi coś bierze i nie wypluwa.

      ja też w dzieciństwie długo jadłam, ale moja matka powie ci, że nie jadłam, tylko udawałam że jem, ale pamiętam, że też nie chciałam przełykać. moment przełknięcia powodował, że zostanę nakarmiona kolejną porcją, więc w ten sposób odwlekałam.

      byłam karmiona do 9 r.z. od komiunii mama zamykała drzwi, żeby nikt nie zobaczył, że mnie karmi jeszcze łyżeczką, a i ja już kumałam, że dzizia nie jestem i lepiej by koleżanki nie zobaczyły jak siedzę w śliniakusmile

      mój młodszy syn je bardzo wolno, ale on jednak je. i to do ostatniego ziarenka ryżu na talerzu. i lubi jeść, więc niewykluczone, że przeżuwa powolnie po to,by nacieszyć się smakami. gdyby nie oddawał pustego talerza - raczej bym mu zabierała, bo jedzenie zimniego obiadu to koszmar.
      • glicynia15 Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 12:49
        No wlasnie z tym zimnym jedzeniem. Zimna zupa, ziemniaki...
        On tez w sumie zjada. No lubi nawet makaron ze szpinakiem itp. Ale zeby to zjadl to musze sie nagadac, naprosic, nadenerwowac...
        Nie wiem juz sama ...
        • chocolate_cake Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 18:52
          Może w tym jest problem że on nawet nie wie że jest głodny a ty prosisz, żeby zjadł, gadasz o tym, chcesz nastawiać budzik.
          Daj mu zgłodnieć po prostu. Czy po 5-6 godzinach sam poprosi o jedzenie? Nie wciskaj mu tylko zrób kilka godzin przerwy. Spróbuj przez dzień czy dwa. Jak nie zje obiadu przez dwa dni to nic mu nie będzie a może sam poczuje głód i zje potem trochę szybciej a nie przez dwie godziny.
          • wilowka Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 19:17
            Skoro jedzenie i przezuwawnie przeciaga sie od posilku do posilku bo tyle nad talerzem siedzi to nawet nie zdazy zglodniec i znow nieglodny siada do posilku. Bez sensu. Zabierz talerz po 30 minutach. Popracuj z logopedia nad odwrażliwieniem jamy ustnej i napięciem miesniowym w tym obrębie. Nie wlaczaj bajek nie dawaj zabawek gazet do posilku. Tylko talerze i wy. Po ustalonym czasie zabierz talerz
    • kamunyak Re: dlugie jedzenie 17.09.15, 21:01
      ja tak jadłam, będac u babci. Pamiętam, że siedziałam sama (juz sama) przy kuchennym stole, babcia juz naczynia po obiedzie zmywała, a ja jadłam, jadłam i jadłam...
      Ale jadłam tak tylko u babci. W domu nie, w szkole na stołówce, też nie.
      Dlaczego tak się działo? Otóz babcia okropnie gotowała. To znaczy nie tyle okropnie gotowała co okropne potrawy. Np. czernina, np. zimne nózki z chrząstkami czy salceson na kanapce. Ogólnie mięso było dla mnie nie do przełkniecia z powodu tych chrząstek, żyłek i tłuszczu jakiegoś. Do dzis, od tamtej pory, ani razu nie zjadłam zimnych nóżek, ani razu nie zjadłam salcesonu oraz żadnych rozmieklych skwarek a miesa jem baardzo mało.
      Tam, u babci, ratował mnie mały babciny, i troche moj, piesek, który miał w zwyczaju siadać za mną na krześle i pomagał mi jeść, jak babcia się odwróciła. Pewnie dlatego tak mnie lubił.
      W domu i w szkole było zupełnie inaczej bo nikt mnie nie kontrolował z jedzeniem. Jadłam to co chciałam i ile chciałam. I nie pamiętam żebym na przerwie obiadowej nie zdążyła zjadac obiadu.
      Może też dajesz mu to, czego nie lubi? przy czym to, że tobie cos wydaje się smaczne to nie znaczy, że dziecku też smakuje.
      A poza tym to daj dzieciakowi spokój, nie krzycz, nie poganiaj i nie motywuj. Najlepszym motywatorem jest głód, zgłodnieje to sam poprosi o kanapke.
      Ja, poza pobytami u babci (całorocznymi) jadłam zwykle bez żadnej kontroli, to co chciałam i kiedy chciałam. A to dlatego, że moja mama pracowała cały dzień i w domu bywała dopiero ok. 20.00. Ja i brat jedliśmy obiady w szkole a w domu to jak chcielismy i kiedy chcielismy. Z głodu żadne z nas nie umarło, za to bylismy szczupli zawsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka