Dodaj do ulubionych

Biedna mentanie

01.10.15, 18:32
bywam. A wy?

macie takie produkty za które nie zapłaciłybyscie okreslonej kwoty bo uważacie że to za dużo. Nawet jak was stać.

Jak się okazuje im jestem starsza tym lista takich produktów jest dłuższa - mimo że generalnie jestem rozrzutna.

Natchnął mnie wątek o żelazku. Ja wiem że komfort prasownia jest nieporównywalny. I pewnie kupie sobie w końcu stacje parową bo lubie prasować i jestem gadżeciażem ale kurde wszystko się we mnie burzy na myśl o żelazku w cenie pralki (tak mam taka tanią pralkę) czyli w okolicach tysiaka. No rzesz jasny gwint to gruba przesada.

Podobnie mam z butami sportowymi. Moja mentalna górna granica to jakieś 80 zł za parę. A idealny stosunek ceny do mojego zapotrzebowania zrealizowały adidasy kupione na wyprzedaży w Lidlu za 29 zł.

Podobnie mam teraz z laptopem - muszę kupić nowy i uważam że 1500 -1800 wystarczy na potrzeby korzystania z internetu i pakietu office. Znajomy hobbysta zapytany o poradę złapał się za głowę że niby mam tak żenująco niski budżet. A ja po prostu uważam że wydawanie większej kasy na taki sprzęt jest umiarkowanie rozsądne.



I to nie jest tak że brak kasy - bez mrugnięcia okiem wydaliśmy własnie równowartość dwóch moich pensji na nowe łóżko. A do tego trzeba będzie jeszcze doliczyć materac. I tu skala wydatku nawet mnie nie wzruszyła. To było oczywiste że trzeba zapłacić określoną kwotę..

Macie takie produkty co do których jesteście mentalnie biedne - czytaj - szkoda wam na nie wydawać dużej kasy pomimo że teoretycznie kasa jest.
Obserwuj wątek
    • lemasakr Re: Biedna mentanie 01.10.15, 18:37
      Znajomy hobbysta zapytany o poradę złapał się za głowę że niby mam tak żenująco niski budżet."

      yyy no wlasnie hobbysta gadzeciaz... informatyk by cie absolutnie nie wysmial.

      Przy takich wymaganiach kwoty, ktore podajesz sa wystarczajace.
      • falka_85 Re: Biedna mentanie 01.10.15, 20:15
        Bo hobbyści obojętnie jacy już tak mają, że zamiast starać się zrozumieć potrzeby osoby pytającej ich o rady, to od razu myślą o tym co sami by sobie kupili i jakoś mają mentalny problem żeby to przeskoczyć. Na dodatek lubią się popisywać. A potem są takie "rady" jak komp za 5 tys. zł mający służyć do internetu i offica, buty trekkingowe za tysiaka dla kogoś, kto chce raz na ruski rok zdobyć Ćwilin i czasami pochodzić po lesie, lustrzanka z zestawem obiektywów dla zupełnego amatora, który od czasu do czasu chce sobie pstryknąć fotkę na imprezie (no zobacz za raptem 3 razy więcej możesz mieć znacznie lepszy sprzęt, a potem możesz dokupić obiektywy, filtry, to nic że amator nigdy nie zmieni ustawień z automatycznych, a potrzebuje czegoś lekkiego, co się zmieści w torebce) itd.
        Jedyne wyjście puszczać mimo uszu. A podane kwoty za kompa do podstawowych zastosowań są zupełnie ok.
    • tontonik Re: Biedna mentanie 01.10.15, 18:38
      Telewizor. Niestety mój mąż ma inne zdanie na ten temat.
      • agaja5b Re: Biedna mentanie 01.10.15, 21:04
        O to tak jak u mnie, na telewizor szkoda mi nawet 1000 zł, taki bezuzyteczny przedmiot dla mnie, a mój mąż to najchętniej by kupił najnowszy model.
        • cosmetic.wipes Re: Biedna mentanie 02.10.15, 08:12
          U mnie to samobig_grin
    • anuusia_80 Re: Biedna mentanie 01.10.15, 18:40
      a ja mam stacje parową za 360zł bosha wiec nie muszą byc drogie wink a prasuje się zdecydowanie lepiej
    • leanne_paul_piper Re: Biedna mentanie 01.10.15, 18:42
      To zależy, sprzęty typu laptopy, aparaty foto, AGD staram się kupować dobre i na tym nie oszczędzam, jak już muszę kupić nowy to wybieram jeden z najmłodszych na rynku i dobrych firm. Np. laptopa ostatnio kupowałam Della i jestem bardzo zadowolona. Dell ma super support internetowy i serwisantów, którzy przychodzą do domu, jak trzeba coś wymienić/poprawić.

      Natomiast z butami, odzieżą to już bywa różnie. Właśnie oglądałam piękne kozaczki w kolorze toffee, które kosztują, bagatela, 700 Euro. I tu już zastanawiam się, czy one są warte swojej ceny, bo tylko część tej ceny to przecież ich wyprodukowanie a reszta marka. I tu rozsądek bije się z tym małym cichutkim głosikiem we mnie pt. ale one są takie piękne, musisz je miećwink.
      Ja zwykle robię tak, że jak chcę coś kupić, to muszę się upewnić, że nie jest to chwilowa zachcianka, i jeżeli po paru tygodniach zastanawiania się nadal tego czegoś pragnę, to znaczy, że jest mi to niezbędnewink.
    • azja-od-kuchni Re: Biedna mentanie 01.10.15, 18:44
      Ja nie mam problemu z kupnem torebki za 200 dol, bo mi się podobała i pasuje do dużej ilości ubrań, butów do biegania za kolejną 100, ale płyt z Grą o troną nie kupiłam, bo wydanie 40 dol wydało mi się nierosądne ( obejrzałam z biblioteki). Mam tanią kanapę w salonie, bo zupełnie zaspakaja moje potrzeby i a dodatkowo jest w moim ulubionym kolorze.Mam tani rower z marketu ( żadna ze mnie cyklistka od lubie czasem pojeżdzić) i nie kupuję tony kosmetyków, bo jestem naturalnie ładna wink
      • feromona Re: Biedna mentanie 01.10.15, 19:01
        Też tak mam. Dodatkowo zauważyłam, że z wiekiem dopada mnie prostota życia, im mniej tym lepiej.
        Sporo rzeczy przestało mnie kręcić, większość się czymś zachwyca, a mnie to zupełnie nie rusza. Wielu rzeczy się pozbyłam.

    • mildenhurst Re: Biedna mentanie 01.10.15, 19:15
      Ubrania i dodatki, kosmetyki ,żywność spoza Polski... W sumie wszystko
      Płacę za auto, sprzęt i oprogramowanie bo z tego żyje.
    • cauliflowerpl Re: Biedna mentanie 01.10.15, 19:18
      Jestem wnuczką krawcowej. Mam też lekkie pojęcie o cenach tkanin.

      Jak widzę spódnicę z Zary czy innego Inditexu, pół metra szmatławej bawełny, zszyte tak, że moja babcia po pijanemu by to uszyła lepiej i pewnie szybciej, i cenę 20 Euro, to nie wiem, czy się śmiać czy płakać.
      • princesswhitewolf Re: Biedna mentanie 02.10.15, 11:01
        aa bo widzisz to bylo tak. Byle jak jakas firma cos uszyla workowatego podczas gdy wokol wszyscy chodzili dopasowani "na glanc". Pewne Panie kupily te tanie worki szyte po pijaku zapewne na stroj domowy a ze zgrabne byly i we wszystkim im ladnie to zainspirowaly inne Panie aby tez nosic takie szmaty. No i tak powstal powszechnie obecny styl grunge. Czyli Nos byle co byle jak i udawaj lachmaniare...
      • kira02 Re: Biedna mentanie 02.10.15, 20:14
        A mnie z kolei śmieszy wszechobecny poliester w droższych sklepach odzieżowych i cena 300 zł big_grin Poliestrową szmatkę wolę kupić na wyprzedaży w jakiejś tańszej sieciówce, jeśli już.
    • echtom Re: Biedna mentanie 01.10.15, 19:22
      Ubrania, dodatki i kosmetyki - tu tnę wydatki do absolutnego minimum.
    • vre-sna Re: Biedna mentanie 01.10.15, 19:24
      O, to ja miałam prawie zawsze takie odczucie, gdy wchodziłam do Almi Decor. Z reguły wszystko było przewartościowane.
      Np. obudowa do kominka. Bardzo ładna była, z drewna. Za 4500 zł w zasadzie trzy deski z jakimiś dekorami.
      Albo zasłony - piękne! Za 1500 zł za sztukę.
      Albo lustro - w przecudownej ramie, to fakt, okrągłe, średnica ok. 40 cm - 800 zł.
      Pomimo czasami posiadanych możliwości i podejścia piękne, niekoniecznie potrzebne, zastosowanie żadne, byleby zdobiło - zawsze ta cena zgrzytała.
      • agata0 Re: Biedna mentanie 01.10.15, 23:39
        > O, to ja miałam prawie zawsze takie odczucie, gdy wchodziłam do Almi Decor.

        Wnioskując z tego, jak się ta historia skończyła, nie tylko ty wink
      • kira02 Re: Biedna mentanie 02.10.15, 20:16
        Racja, rzeczy piękne, ale z ceną to odpłynęli tam totalnie. Nie wiem, kogo stać na to, żeby tam kupować.
    • thank_you Re: Biedna mentanie 01.10.15, 19:32
      Wszystko to, co można bez problemu samemu zrobić.

      Np. modny ostatnio peeling kawowy w papierowych torebkach - no chyba bym na głowę upadła, gdybym za to zapłaciła.

      Peeling solny, peeling cukrowy.

      Oleje i olejki za niebagatelne pieniądze tylko dlatego, bo mają logo na buteleczce. (Takie same można mieć za 5 razy mniejsze pieniądze).

      Rozświetlacze do twarzy w kamieniu za 100-200 zł - najlepszy jaki miałam jest marki Wibo czy tam Lovely za dychacza. wink
      • kira02 Re: Biedna mentanie 02.10.15, 20:20
        Tusze do rzęs - nie widzę różnicy między takimi za 100 zł a takimi za 15 zł, Jakość tutaj nie idzie w parze z ceną. Tak samo lakiery do paznokci - moje ulubione to mini za kilka zł. Drogie kremy - wystarczy poczytać, co jest na pierwszym miejscu w składzie, a które miejsce zajmują te hiper-przełomowe komórki macierzyste i inne skalpele w kremie big_grin To już wolę kupić sobie olejek.
    • catroux Re: Biedna mentanie 01.10.15, 19:39
      Ogólnie z wiekiem odkrywam, że coraz mniej rzeczy jest mi niezbędnych i wszelkie nowości, gadżety itp. przestały mnie kręcić.

      Nie oszczędzam na książkach, wyjazdach, jedzeniu i restauracjach. Jesli chodzi o kosmetyki, ciuchy i buty, wolę inwestować w jakość niż ilość. Marze o capsule wordrobe, ale nie chyba nigdy nie dosięgnę absolutu.
      Reszta, wliczając wystrój mieszkania i auto, jest mi raczej obojętna smile

      Ale chodzi tez o to, ze wszystkiego jest obecnie ogromny wybór - od kozaków na zimę począwszy, na laptopach i tabletach skończywszy. Nie lubię mieć w domu zyliona rzeczy i np. wymieniac telefonu co pol roku, dlatego jesli juz zadam sobie trud przebrnięcia przez ofertę i dokonania wyboru, staram się trzymac go mozliwie długo.
    • mid.week Re: Biedna mentanie 01.10.15, 19:40
      Ciuchy - mam same sieciówkowe. Po co mi sweter "na lata"? Ileż lat można nosić ten sam?
      Kosmetyki - średnia i niższa pólka rossmanowa.
      Sklepy z pierdołami do domu np. Duka. Kubeczek za 30 zł. W Pepco były ładniejsze za 6...
      Garnki za 400zł... Ło jesu....
      Wakacje. Tutaj moje minimum jest tak minimalne, że najchętniej nie jeżdzę nigdzie.
      Biżuteria. Zupełnie mnie nie kręci. Jedyne złoto jakie mam jest odziedziczonym majątkiem rodzinnym.
      Gadżety jak smartwatch. Po co to komu...?




      • niegomezza Re: Biedna mentanie 01.10.15, 21:37
        Tez tak myślałam, póki nie kupiłam z koniczności patelni 4 czy 5 x droższej niż normalna, z rodzaju tych szarych "granitowych". Klękajcie narody! Jajko sadzone zsuwa się z niej bez żadnego popychania i podważania. Cudo.
        • ola_dom Re: Biedna mentanie 01.10.15, 21:42
          niegomezza napisała:

          > Tez tak myślałam, póki nie kupiłam z koniczności patelni 4 czy 5 x droższej niż
          > normalna, z rodzaju tych szarych "granitowych".

          Jaką masz i jak długo używasz?
          • niegomezza Re: Biedna mentanie 01.10.15, 23:28
            Włoska, firmy Ballarini. Kupiona z powodu wyższej konieczności w jednym z tych małych eleganckich sklepików. Mają tańszą odmianę na płomień/zwykłą płytę i droższą na to samo plus indukcję.
            Używam jej raptem od 3 - 4 miesięcy, toteż niczego nie powiem o trwałości. Mogę natomiast powiedzieć, że w kwestii przywierania i przypalania jest lepsza od wszystkich patelni jakie miałam (stalowe, teflonowe, ceramiczne białe) o kilka długości. I można smażyć niskotłuszczowo.
            • rafalzalu Re: Biedna mentanie 02.10.15, 00:24
              Dzięki za cynk. Właśnie na etapie czegoś porządnego jestem bo kolejnego Tefal'a wywalić trzeba.

              Możesz napisać czy to jest ta z metalową czy z silikonową/plastikową rączką?
              • niegomezza Re: Biedna mentanie 02.10.15, 09:52
                Rączka jest czarna. W metalowej nasadzie ma kółko zielone, kiedy patelnia jest zimna i czerwone, kiedy osiągnie temperaturę właściwą do smażenia. Wada: producent uprzedza, żeby nie wsadzać jej gorącej pod wodę, bo od tego się niszczy. Dla mnie znacząca niewygoda, bo mam małą kuchnię, ale trudno.
                Widziałam podobne, ale nieco tańsze patelnie w innym sklepie, ale miały inny kolor, znacznie ciemniejszy, niemal czarny. Moja ma średni szary, usiany czarnymi i białawymi plamkami. O, i teraz jest nawet przecena, najwyraźniej przepłaciłamsad . Wygląda tak
                https://ballarini.pl/environment/cache/images/220_160_productGfx_d21ea86e651898916ddbb754f832320f.jpg
                Z ciekawości znalazłam najdroższą patelnię tej firmy. 6 stów za patelnie nie dam w żadnym wypadku, ale może ktoś ma i się podzieli wrażeniami: ciekawe, czy taka miedziana jest naprawdę o niebo lepsza, czy to tylko marketing?
                • rafalzalu Re: Biedna mentanie 02.10.15, 10:13
                  Dzięki bardzo. Właśnie ta jest też tańsza u mnie. Ta z metalową rączką jest 2x droższa...
                  • niegomezza Re: Biedna mentanie 02.10.15, 11:09
                    Nie wiem, czy ta druga nie jest na kuchnię indukcyjną.
            • ola_dom Re: Biedna mentanie 02.10.15, 10:35
              niegomezza napisała:

              > Używam jej raptem od 3 - 4 miesięcy, toteż niczego nie powiem o trwałości.

              No tak, to jeszcze za wcześnie na wnioski. Po takim czasie wciąż świetnie sprawuje mi się ceramiczna patelnia z Biedronki. Ale nie dużo dłużej, po pół roku zaczyna przywierać. Więc albo kupuję kolejną z Biedronki (ostatnio przegapiłam, jak były...:/), albo rozglądam się za porządniejszą na lata.
              Pośrodku nie warto. Raz kupiłam w outlecie patelnię "lepszą" - już po przecenie była oczywiście droższa od biedronkowej. I całkiem beznadziejna, choć niemiecka, a nie chińska uncertain
              • niegomezza Re: Biedna mentanie 02.10.15, 11:15
                Prawda, jeszcze wcześnie, ale dotychczas na niczym nowym nie smażyło mi sie porównywalnie.
                Ceramiczna patelnia nie zdała egzaminu od drugiego razu i bałam się cholerę brutalniej czyścić. Ale znów słyszałam, że są różne technologie, i jakieś ceramiczne są znacznie lepsze, a jakieś znacznie gorsze. Może mi się trafiła ta gorsza.
                Jeżeli granitowa mi fiknie w ciągu najbliższych paru miesięcy, to napiszę na forum.
        • anty_nick Re: Biedna mentanie 02.10.15, 10:13
          niegomezza napisała:

          > Tez tak myślałam, póki nie kupiłam z koniczności patelni 4 czy 5 x droższej niż
          > normalna, z rodzaju tych szarych "granitowych". Klękajcie narody! Jajko sadzon
          > e zsuwa się z niej bez żadnego popychania i podważania. Cudo.


          tak moja ciocia zachwala tupperware.
          Jest fanką....Ja jej odpowiadam,że w każdej misce ugniotę ciasto czy co tam mam do zrobienia.
          No i nie wydałabym złotówki na to.
          Moja bratowa też zachwala.Może nie wiem, bo nie kupię gara za 500zł,
          ale nie...dziękuję.
          • niegomezza Re: Biedna mentanie 02.10.15, 11:09
            Miski za miliony też bym nie kupiła, bo nie widzę realnego zysku. Może ty smazysz inaczej i ci nie przywiera, więc dla ciebie rzeczywiście nie byłoby różnicy? Przywieranie sprawiało mi problem, zakładałam, że nierozwiązywalny, więc zmiana jest zachwycająca.
    • aandzia43 Re: Biedna mentanie 01.10.15, 19:40
      Na pewno jestem biedna mentalnie w kwestii żelazka, bo nie lubię prasować i robię to rzadko - kilkadziesiąt zł za kawałek rozgrzewającego się żelaztwa to maks. Ale buty sportowo-spacerowe mam za 300 zł (cena promocyjna). No i to właściwie byłoby na tyle - już wiadomo na co wydaję kasę wink Buty, torebki, zabiegi kosmetyczne, fryzjer, kolczyki, niektóre kosmetyki - nie tanie muszą być. Reszta może sobie być tania.
    • vre-sna Re: Biedna mentanie 01.10.15, 19:59
      O, a kiedyś się zmartwiłam ceną jakiegoś rysunku (400 zł za piórkiem rysowane warzywa), że się zmobilizowałam, wyciągnęłam książkę znanego malarza i z fotografii 6 na 12 sama sobie zrobiłam kopie. Trzy, pastelami. Na kartkach A-4.
      Najbardziej podoba mi się kobieta z bielmem. Mieszany ołówek z pastelami.
      Wisi na ścianie, cieszy oko w sumie za darmo.
      • simply_z Re: Biedna mentanie 01.10.15, 20:19
        wyobraziłam sobie jak kopiujesz Rembrandta big_grin
        • vre-sna Re: Biedna mentanie 01.10.15, 20:41
          Bardziej współczesny smile
          Ale ad rem - człowiek naprawdę potrafi się zmobilizować gdy widzi przegięcie. Moja znajoma zaczęła sama szyć spódnice dla siebie gdy uświadomiła sobie, że raz - sprawia przyjemność, dwa - odurzyła się różnorodnością materiałów. I za relatywnie niewiele ma tak wiele!
    • ola_dom Re: Biedna mentanie 01.10.15, 20:20
      Ciuchy.
      Tzn. kupuję drogie, ale płacę tanio - od kiedy funkcjonują ciuchlandy, tak się w tej kwestii zepsułam, że wydanie kilkudziesięciu zł. na byle jaką bluzkę wydaje mi się głupie, skoro za taką kwotę mogę mieć kurtkę albo płaszcz światowej marki. A super bluzkę poniżej 30 zł.

      Generalnie wolę wydać więcej za rzecz dobrej jakości, która posłuży mi na lata, ale ceny sklepowych ciuchów i dodatków bywają wręcz niemoralne... A byle jakich z kolei nie lubię - więc - uwielbiam "ciuchy" smile
      • lady-z-gaga Re: Biedna mentanie 01.10.15, 21:18
        >wydanie kilkudziesięciu zł. na byle jaką bluzkę wyda
        > je mi się głupie, skoro za taką kwotę mogę mieć kurtkę albo płaszcz światowej m
        > arki. A super bluzkę poniżej 30 zł.

        O takich cudach często czytam, ale nie znam nikogo, komu się to naprawdę przytrafiło smile
        Być może trzeba mieszkac na jakimś, za przeproszeniem, zadupiu, i być jedyną osobą w okolicy, która zna się na modzie i na markach, żeby takie zakupy robić.
        • ola_dom Re: Biedna mentanie 01.10.15, 21:35
          lady-z-gaga napisała:

          > O takich cudach często czytam, ale nie znam nikogo, komu się to naprawdę przytrafiło smile
          > Być może trzeba mieszkac na jakimś, za przeproszeniem, zadupiu, i być jedyną osobą w
          > okolicy, która zna się na modzie i na markach, żeby takie zakupy robić.

          Fakt, że najlepsze zakupy robię pod Warszawą.
          I owszem - jak na metce jest Armani czy Dior, albo już nawet Sonia Rykiel - to już zrobiło się drogo (drogo czyli powyżej 50 zł).
          Ale pisałam tutaj w wątku o przeszacowanych rzeczach, że mam skarby takie jak Vivienne Westwood, Tod's, Salvatore Ferragamo, D'squared2, Charles Jourdan, Kenzo, Mario Valentino czy choćby z ostatnich perełek tytanowe okulary Silhouette uznane chyba za dziecięce, więc wycenione na jakieś 7 zł.
          I pewnie nie jestem jedyna w okolicy, ale z całą pewnością znam niektóre marki, których nie znają w moim sklepie.
          Najwyżej cenią tam teraz Noa Noa, COS i parę innych, które ostatnio najwidoczniej poznały. Ale dżinsy Diesla wciąż można dostać za ok. 30 zł - co jest już dość wysoką ceną, jak na ten sklep. Nieraz bywają taniej.

          Oczywiście - to są zakupy z kilku ładnych lat, nie jest tak, że za każdym razem idziesz i wybierasz spośród wielkich marek. Trzeba polować, i wtedy się udaje.
          Ale miałam też takie swoje kryterium, że jak danego dnia nie było ani jednych Diesli - to dzień kiepski. Nie to, że nie było dla mnie, bo ileż dżinsów można mieć - ale jeśli nie trafiłam na żadne w sklepie. Przeważnie znajdowałam ze dwie pary.
          • lady-z-gaga Re: Biedna mentanie 01.10.15, 21:49
            Zazdroszczę takiego sklepu smile w Warszawie sytuacja wygląda tak: w lumpeksach pracują młode cwane dziewczyny, ktore na pewno potrafią wyłowić okazje. Ubierają prawdopodobnie nie tylko siebie, ale rodzinę i koleżanki. W dodatku podejrzewam, że handlują co lepszymi ciuchami. Słyszałam kiedy rozmowę dwóch sprzedawczyń - jedna narzekała, że w poprzednim miejscu pracy wolno było wybierać ciuchy tylko w swoim rozmiarze smile
            Owszem, zdarzyło mi się upolować kilka razy coś fajnego, ale takich trofeów, jak Ty, nie zaliczyłam nigdy, nawet kiedy bywałam w szmateksach regularnie i cierpliwie je wiskałamsmile
            Od jakiegoś czasu moj zapał osłabł, z powodów, ktore wymieniłam i teraz już zaglądam sporadycznie. W sumie wolę te wyselekcjonowane lumpeksy z wyższymi cenami, bo tam przynajmniej nie ma nic nie wartych szmat, w ktorych trzeba grzebać.
            • thank_you Re: Biedna mentanie 02.10.15, 10:01
              Na zadupiu najdroższe są ubrania Next, H&M, a Zara to w ogóle klękajcie narody. wink
    • k1k2 Re: Biedna mentanie 01.10.15, 20:24
      Mam tak z ciuchami, butami i torebkami za pelna cene. I jedzeniem w rstauracji o ile mnie nie zachwyca.
      Nie mam z: elektronika, podrozami, jedzeniem kupowanym do domu. A juz frykasy typu sery.... ostatnio za granica sprobowalam takiego w przeliczeniu za 300pln/kg i nie kupilam, a potem zalowalam smile
    • agaja5b Re: Biedna mentanie 01.10.15, 21:02
      To nie bieda mentalna, to rozsądek.
    • lady-z-gaga Re: Biedna mentanie 01.10.15, 21:20
      Mam takie produkty i nie uważam się za biedną mentalnie, ale za osobę przytomną i nie ulegającą praniu mózgusmile
    • galene_ra Re: Biedna mentanie 01.10.15, 21:34
      beataj1 napisała:
      > Macie takie produkty co do których jesteście mentalnie biedne - czytaj - szkoda
      > wam na nie wydawać dużej kasy pomimo że teoretycznie kasa jest.

      Ja nazwałabym to nie biedą mentalną tylko rozsądkiem (po co przepłacać) lub rzeczą bez znaczenia (nie zależy mi na jakości).
    • solejrolia Re: Biedna mentanie 01.10.15, 21:52
      Dziś usłyszałam jak ktoś do kogoś powiedział:
      -drogo? nie, to nie jest drogo, tylko ciebie nie stać na to, skoro wydaje ci sie, ze jest to drogo.
      big_grin
      strasznie mi sie to spodobało, i sobie zapamiętałam.

      Więc to u mnie zależy, jak akurat stoję finansowo.
      Jak mam przypływ gotówki, to chętnie wydam więcej- czy to na buty, kosmetyk, nawet perfumy, czy gadżet (mimo iż gadżeciarą nie jestem),
      ale jak kasy brakuje, to nagle moje potrzeby kurczą się, i filozofia pod tytułem "jestem minimalistką" całkiem fajnie funkcjonuje u mnie w zyciu. np. potrafię zrezygnować z perfum zupełnie a zaprzyjaźnić sie np. z kremem za 3,50 (za tyle kupuję nivea) wink i nic mi z tego tytułu nie ubywa.
      • solejrolia Re: Biedna mentanie 01.10.15, 21:53
        a nie... sorki, wiem już: nie potrafię wydać kasy na fachowca do domu- wszystkie remonty i ulepszenia domu, mieszkania, a przede wszystkim obejścia robimy z mężem we własnym zakresie.
        jak pomyślę, że miałabym zatrudnić glazurnika do łazienki...i tyle kasy wywalić, to wolę zrezygnować z wymiany płytek, i je pomalować.
      • lady-z-gaga Re: Biedna mentanie 01.10.15, 22:12
        > Dziś usłyszałam jak ktoś do kogoś powiedział:
        > -drogo? nie, to nie jest drogo, tylko ciebie nie stać na to, skoro wydaje ci si
        > e, ze jest to drogo.

        Ależ w tym nie ma ani źdźbła prawdy smile człowiek zamożny to niekoniecznie ktoś, kto nie zna się na wartości różnych towarów i kto da się naciągac przeróżnym cwaniakom smile
        Inne kryterium jest wg mnie najważniejsze: nie to, czy mnie stać, ale to, czy dana rzecz jest dla mnie tyle warta
        Często widuję rzeczy, na ktore mnie spokojnie stać, ale uważam cenę za przewaloną i w życiu tego nie kupię. Np wspomniane w wątku żelazko parowe - ponieważ bardzo rzadko prasuję, nie jest to dla mnie przedmiot ważny, ani poprawiający moją jakość życia. Gdybym miała zbędną równowartość lodówki, kupiłabym sobie jakąś wypasioną markową torebkę smile



        -----
        Co nas nie zabije, to można jeszcze raz / by Buka
        • solejrolia Re: Biedna mentanie 01.10.15, 22:29
          ale ja to wiem, ubawiło mnie to, serio. i sobie zapamiętałam.

          żelazko to faktycznie dobry przykład- niedawno kupiłam sobie i mam najtańsze jakie było w Euro-agd, dla mnie żelazko ma prasować, skoro prasuje, to znaczy że spełnia moje oczekiwania. i wystarczy.
          torbę mam, a nawet dwie, czy trzy. a dziś sobie dokupiłam nerkę (taką saszetkę- świetna sprawa) i też starczy mi.

          natomiast gdybym miała nadwyżkę gotówki, taką kasę "na rozpirzenie" to kupiłabym sobie perfumy, jakiś absolutnie fantastyczny zapach , bo prawda jest taka, że wolę niczym nie pachnieć, niż pachnieć byle czym, albo psikać się czymś co za chwilkę i tak zmieni się w coś pospolitego albo zupełnie ulotni się, bo to jakiś bardzo nietrwały zapach.
          no dobra, aktualnie nie najgorszy zapach, tyle, że jest mi absolutnie obojętny. no nie porywa i już. więc, gdy tak jakaś gruba kasa wpadła, to perfumy. a te potrafią kosztować...
          • lady-z-gaga Re: Biedna mentanie 01.10.15, 22:34
            no własnie, każdy ma coś, na co nie pożałuje grosza (albo nawet wyda ponad stan)
            oraz rzeczy, ktore woli się kupić taniej, niż drożej
    • froshka66 Re: Biedna mentanie 01.10.15, 22:37
      To ja już nawet więcej niż biedna mentalnie jestem.
      Ostatnio stwierdziłam, że jest tyle rzeczy, które kupowałam "ale przecież się doskonale bez nich można obejść"
      Mimo, ze nadal stać mnie, to nie kupie nawet tańszych tylko w ogóle nie kupie...
    • kj-78 Re: Biedna mentanie 01.10.15, 22:55
      Telefon. Jak moj stary Sony Ericsson odmowil posluszenstwa, maz zaczal mnie namawiac na nowego Iphona (u nas nie ma go za zlotowke). Mnie telefon jest potrzebny wylacznie do dzwonienia i pisania smsow, wiec kupilam najtanszego Huaweia i jestem bardzo zadowolona smile Biedny maz bardzo sie rozczarowal moim wyborem...
      • bi_scotti Re: Biedna mentalnie 01.10.15, 23:22
        Cool watek - dzieki smile
        Ja to raczej mam okresy, w ktorych jestem "biedna mentalnie" a potem takie bardziej "zyje sie raz i piekla nie ma" wink Jak mam okres mentalnej biedy to skapie sobie na wszystkim w poczuciu, ze i to mam, i tamto, a tego tak naprawde nie potrzebuje, a tamto pewnie gdzies mozna dostac taniej wiec poczekam az na takie tansze trafie ... etc. A jak mam czas rozrzutnosci no to bywam, well ... well ... nazwijmy to "nierozsadna" big_grin Aczkowiek niech mnie jakos rozgrzeszy to, ze w takich okresach jestem tez radosnie hojna dla bliznich, blizszych i dalszych wiec jakos tam swiat na tym korzysta wink Cheers.
        • agaja5b Re: Biedna mentalnie 02.10.15, 10:29
          Nie rzucę w ciebie kamieniem, mam podobnie. Wydaje mi się ogólnie że mam wszystko, a nawet nadmiar i po co wywalać kase na nowe a potem przychodzi okres słabości i mysle sobie " kurcze jak ja mogłam żyć bez tego i owego, a chodziłam chyba goła jak tego co kupiłam nie miałam";D
      • agaja5b Re: Biedna mentanie 02.10.15, 10:16
        U mnie to samo, jak potrzebuję telefonu do dzwonienia, to chce mi wcisnąć taki wypasiony " bo ma tyle przeróżnych opcji, i najwyżej dla mnie będzie ".Faceci to chyba tak już mają, kręci ich sam fakt że to cudo wiele może, dla mnie to bez znaczenia kompletnie, telefon ma przede wszystkim dzwonić, no i wiadomości wysyłać, choć nie przeczę że jest kilka przydatnych opcji oprócz tego. Ostatnio zachyliłam jego jeden telefon bo miał Whats app'a, no i mój mąż triumfuje że wyszło na jegowink
    • rafalzalu Re: Biedna mentanie 01.10.15, 23:21
      Ciuchy "na codzien" dla mojego 2 latka. Głownie chodzi w rzeczach z H&M, Primarka i Tesco. Zdąży wyrosnąć zanim się spiorą albo inne jakościowe sprawy wyjda... Buty oczywiście zupełnie inna sprawa.

      Drobne AGD do domu np ręczny mikser. Jak się zepsuje to kupię nowy. Za cenę markowego (już nie mówię o designer) mam 4 no-name. I żeby było zabawniej ten no-name z Tesco juz 7 rok działa...

      Ropa do auta typu v-power albo inne lepsze cos.

      Wszystko co ma prostą budowę/funkcję. Rozumiem że jest różnica czy odkurzam Dysonem czy odkurzaczen no-name z marketu. Ale juz czemu jedna poziomica kosztuje ?10 a druga ?27 to już ni cholery (ten sam rozmiar i bez dodatkowych funkcji)
    • morekac Re: Biedna mentanie 02.10.15, 06:15
      (tak mam taka tanią pralkę)
      • e_on Re: Biedna mentanie 02.10.15, 08:09
        I jeszcze gadżety, elektronika, agd... Żelazko mam za 50 zł i jest wystarczające na nasze potrzeby.
        • e_on Re: Biedna mentanie 02.10.15, 08:10
          Przepraszam, źle się podpięłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka