15.10.15, 16:33
Jestem lekko podirytowana.Pewnie zaraz przeczytam,ze bez powodu.Faktycznie,powod blahy,ale lekko wkurzajacy.W otoczeniu jest osoba,ktora kupuje dziecku te same ubrania co ja mojemu.Najpierw myslalam, ze przypadek,potem uznalam,ze ma podobny gust,ale dzis zobaczylam to dziecko w identycznym outficie od butow po czubek glowy,które mój syn mial na sobie wczoraj i dziecko wychlapalo,ze buty mu mamusia dzis kupila.Wierny klon i kopia.Az w takie przypadki nie wierze.Co zrobilyby ematki,olaly sprawe,niech sobie kopiuje,zwrócily uwage czy cos innego?
Obserwuj wątek
    • edelstein Re: Ksero 15.10.15, 16:35
      "Poirytowana"ale byka strzelilamtongue_out
      • iwoniaw Re: Ksero 15.10.15, 16:46
        Film "Sublokatorka" mi się przypomniał, brr... Nic bym nie powiedziała chyba (wariatów się boję), ale dziecko starałabym się trzymać z dala (od mamuśki, nie od kolegi ubranego identycznie).
    • evolene Re: Ksero 15.10.15, 16:48
      Tak mi się skojarzyło:
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,158946763,158946763,Znajoma_sie_dla_mnie_stroi_.html
      A tak na serio, to nie wiem w czym jest problem, w końcu Twój syn ma ubrania z ogólnie dostępnych sklepów i każdy może tam kupić, czy nie?
      W czym Ci to przeszkadza, może ma taką chwilową fazę i za chwilę zacznie kopiować zestawy innego chłopcawink
      • edelstein Re: Ksero 15.10.15, 16:57
        Ta chwila faza trwa z dwa lata juz,o ile poczatkowo to byly pojedyncze ciuchy to teraz sa to juz zestawy.Ja sie staram by syn nie wygladal jak wszyscy.Wybieram rzeczy mniej opatrzone i mniej dostepne.
        • mikams75 Re: Ksero 15.10.15, 17:26
          Najwyrazniej nie sa to rzeczy trudno dostepne. Powtarzalnosc w dobie sieciowek jest norma.
          Ja bym co najwyzej zartem skomentowala, ze niesamowity przypadek z tymi ubraniami i tak za kazdym razem.
    • tontonik Re: Ksero 15.10.15, 16:52
      A może to kolega kopiuje i prosi mamę o takie ciuchy jak ma jego kolega? Wierzyć się nie chce, że dorosła osoba może wpaść na taki pomysł, żeby ubierać swoje dziecko identycznie jak inne.
      • edelstein Re: Ksero 15.10.15, 17:01
        Tylko,ze te dziecko czesci tych ciuchow wcale nie widzialo,widziala jego matka.
    • oqoq74 Re: Ksero 15.10.15, 16:53
      Całkowicie bym to olała.
    • miss_fahrenheit Re: Ksero 15.10.15, 17:27
      Jeśli to faktycznie dokładne kopiowanie, a nie zbieżność z powodu zaopatrywania się w tych samych sklepach - odebrałabym to jako uznanie dla mojego gustu i tyle.
    • 18lipcowa3 Re: Ksero 15.10.15, 18:32
      no ale co ci da zwrócenie uwagi?
      nie zabronisz.
    • aurinko Re: Ksero 15.10.15, 18:40
      Zacznij kupować dziecku ubrania trudno dostępnych firm, a przy okazji ponarzekaj znajomej, że musisz całą garderobę dziecku wymienić bo to co ma jest już takie niemodne i w ogóle jakieś tandetne, że aż patrzeć nie możesz ;p
    • mary_lu Re: Ksero 15.10.15, 18:49
      Naśladownictwo jest najwyższą formą uznania.

      Przeczytałam to jeszcze w podstawówce i przestałam się denerwować. Mnie naśladowało i naśladuje zawsze kilka osób z otoczenia, choć obiektywnie rzecz biorąc, zazwyczaj naprawdę nie ma czego. Nawet nauczyłam się to lubić.
      • edelstein Re: Ksero 15.10.15, 19:00
        Ja jeszcze dam rade,ale mój syn wcale zachwycony nie jest."Ja nie chce by x mial taka sama kurtke,bluze,buty mamo".
        • lady-z-gaga Re: Ksero 15.10.15, 20:38
          mój syn wcale zachwycony nie jest."Ja nie chce by x mia
          > l taka sama kurtke,bluze,buty mamo"
          .

          Ile on ma lat? pięc, sześć? i ma takie problemy?
          to ja bym na Twoim miejscu bardziej martwiła się własnym synem, niż tym obcym, podobnie ubranym
          • edelstein Re: Ksero 15.10.15, 21:12
            Z jakiego niby powodu mam sie martwic?póki co brak ochoty wygladania jak inni nie jest jednostka chorobowa
        • aurinko Re: Ksero 15.10.15, 21:10
          To może zacznij szyć mu na zamówienie, jak taki problem się z tego zrobił.
          • edelstein Re: Ksero 15.10.15, 21:13
            Buty tez?tongue_out
            • aurinko Re: Ksero 15.10.15, 21:31
              Oczywiście, jaki to problem.
            • thank_you Re: Ksero 16.10.15, 00:48
              Kup mu więcej niż jedną parę. 😉
    • pade Re: Ksero 15.10.15, 18:49
      Rozumiem Twoje wkurzenie.
      Moja córa miała identyczną sytuację. Koleżanka wręcz wywijała na córce ubrania, żeby zobaczyć z jakiego są sklepu. A potem przychodziła w tym do szkoły.
      To było w 2 klasie SP, na szczęście córa miała świetną wychowawczynię, która zauważyła sytuację, pogadała z dziewczynką i się skończyło.
      • mikams75 Re: Ksero 15.10.15, 19:33
        Jak bylo przyzwolenie rodzicow to co sie dziwic. Ale jakos nie moge sobie wyobrazic ... wraca dziecko ze szkoly i mowi, ze ania miala ubranie ze sklepu x a buty y i rodzice lecieli natychmiast kupic?
        • pade Re: Ksero 15.10.15, 21:13
          no, niestety
          dalej tak robią, czego sobie dziewczynka nie zażyczy, to ma
          • edelstein Re: Ksero 15.10.15, 21:17
            Ja nie wiem po co ubierac dziecko tak samo jak kolezanka,siostra,sasiadka.Na rynku roi sie od ciuchow i butow,na serio nozna stworzyc wlasne zestawy.

            Donn ki Blatt vör de Mull nähme on sach,watte denks.
            • pade Re: Ksero 15.10.15, 21:21
              też tego nie rozumiem
    • mid.week Re: Ksero 15.10.15, 20:45
      czułabym się doceniona jako stylistka mody dziecięcej wink
      • misiekzdzisiek2 Naśladownictwo jest najwyższą formą uznania :) 15.10.15, 21:16
    • inguszetia_2006 Re: Ksero 15.10.15, 21:26
      Witam
      Moja córka ma taką koleżankę - klona. Moja kupuje buty, za trzy dni te same ma koleżanka. Moja idzie na lekcję gitary, za trzy dni tamta też idzie na lekcje gitary etc. Mnie to rozśmiesza, moja córka jest oburzona. Naprawdę oburzona, wściekła. To naprawdę takie wkurzające? Być inspiracją dla kogoś?wink Że niby psychofanka, czy jak? Coś tam tłumaczę, że wolność jest, można się inspirować kim się chce, ale grochem o ścianę.
      Pzdr.
      Ing
      • pade Re: Ksero 15.10.15, 22:16
        Ja Twoją córę rozumiem. Przypomniało mi się, że miałam taką fankę na studiach. Naśladowała mnie we wszystkim, nie tylko w ubiorze. Czułam się oddarta z indywidualności i zażenowana.
        • inguszetia_2006 Re: Ksero 15.10.15, 22:41
          pade napisała:
          Ja Twoją córę rozumiem.
          Witam
          Pade, ja też ją rozumiem. Ale nie ma narzędzi, by to naśladownictwo zatrzymać. Oddałam córce cytrynowy komin/szalik na jesień, kupiłam sobie w Lądku dwa lata temu. I miało być oryginalnie. A Reserved nam kuku zrobił. Są kominy żółte na ten sezonwink Ile kroków trzeba być przed psychofanką? Nie da się, złość będzie. Trzeba sobie ze złością radzić, nie z kominem.
          Pzdr.
          Ing
          • pade Re: Ksero 15.10.15, 22:50
            Zrób córce coś na drutachbig_grin
    • aankaa Re: Ksero 15.10.15, 21:30
      wyślij syna do szkoły w poplamionej bluzie/podartych portkach (tłumacząc dlaczego)
      ciekawe, czy mama drugiego to skopiuje ?
    • anorektycznazdzira Re: Ksero 15.10.15, 21:43
      Czy ja wiem? Gdyby mnie to jakoś bardzi wkurzało, to chyba zapytałabym wprost dlaczego ubiera dziecko wg tego, jak ja ubieram swoje. Z czystej ciekawości nawet, interesowałoby mnie co odpowie.
      Generalnie nie zwracam uwagi na to, jak się ubierają jakiekolwiek dzieci, z moimi włącznie, nie mam zestawów, kompozycji ani outfitów. Interesuje mnie, żeby było czyste, niepodarte, nie za drogie i podobało się dziecku, reszta mi wisi. Tak więc praw autorskich do zestawu nie musiałabym bronićtongue_out
      • edelstein Re: Ksero 15.10.15, 21:52
        To juz wiem,jej zdaniem mój syn wyglada cool.Nawet korki mu kupila chociaz jej syn nie gra.
        • anorektycznazdzira Re: Ksero 15.10.15, 21:55
          To chyba ma lekko z głową problem ta pani.
          Dla mnie to wypada poza normę.
          • edelstein Re: Ksero 15.10.15, 22:08
            Ja nie jestem osoba,ktora ubiera dziecko wg najnowszych trendow,Unikam rzeczy niepraktycznych.Ostatnio syn wybiera sam rzeczy,kurtke wypatrzyl sam,czarna z futrem przy kapturze,no i sie poirytowal ze x tez teraz taka ma.
            • iwoniaw Re: Ksero 15.10.15, 22:20
              I ja się synowi nie dziwię, też by mnie to wkurzało (nie pojedyncza taka sama kurtka, tylko kopiowanie wszystkich kolejnych sztuk odzieży). No ale raczej nic nie zrobisz z tym, pani ma wyraźnie z głową problem.
            • mary_lu Re: Ksero 15.10.15, 22:21
              A nie uczysz małego przykładania zbyt dużej wagi do ciuchów? Bo to już nie wiem który z kolei wątek, po którym jestem zdziwiona, że istnieje jakiś rówieśnik mojego syna, który patrzy na ciuchy jak nastolatek, i to specyficzny rodzaj nastolatka...
              • lady-z-gaga Re: Ksero 15.10.15, 22:31
                No właśnie na to zwróciłam uwagę przede wszystkim.... kilkulatek, który przeżywa, że kolega ma taką samą kurtkę, to raczej nie jest normalne zjawisko.
                • pade Re: Ksero 15.10.15, 22:36
                  Podejrzewam, że gdyby to była jedna rzecz, dwie, to pewnie nie zwróciłby uwagi.
                  • mary_lu Re: Ksero 15.10.15, 22:41
                    Widzę maluchy zwracające uwagę, ale raczej po to, aby się CIESZYĆ, że mają coś jednakowego. Jest to dla nich dodatkowe potwierdzenie, że to, co mają, jest super.
                    • iwoniaw Re: Ksero 15.10.15, 23:02
                      Tak, gdy to jest jedna czy dwie takie same rzeczy. Kopiowanie całości ubioru dzień po dniu jest kompletnie nienormalne i nic dziwnego, że budzi w małpowanym dziecku złość/frustrację/niepokój.
                    • mikams75 Re: Ksero 16.10.15, 12:16
                      No dokladnie, moja corka jak przez przypadek ma cos takiego samego co bliska kolezanka to sie umawiaja, zeby tego samego dnia zalozyc. Umawiaja sie tez na jednakowe fryzury.
                • edelstein Re: Ksero 15.10.15, 23:43
                  Kolejna taka sama kurtke,kolejne buty,kolejne spodnie,kolejna bluze.Slepy by zauwazyl.
              • edelstein Re: Ksero 15.10.15, 23:41
                Jesli dziecko kolejny raz wybiera sobie jakas rzecz i po raz kolejny zostaje zmaupowany to nic dziwnego,ze to zauwaza.On lubi wybierac sobie ciuchy,ma prawo,w koncu krzywdy nikomu tym nie robi,ze sobie wypatrzy buty czy tshirt.
    • ulla_cebulla Re: Ksero 16.10.15, 02:00
      To ciuchy twojego syna i jego kumpla. O ile rozumiem obaj nie są niemowlakami. Dlaczego twój syn po prostu nie może powiedzieć "klonowi" żeby skończył z obciachem ? Od wieku mniej więcej lat pięciu ludzie załatwiają takie rzeczy miedzy sobą.
      • wioskowy_glupek Re: Ksero 16.10.15, 04:48
        Niektórzy ludzie po prostu są dobrze wychowani, nie wiem czy wiesz ale czasem się zdarza i nie walą wszystkie prosto z mostu.
        Jak dla mnie ma nierówno pod sufitem, nic nie zrobisz...
      • edelstein Re: Ksero 16.10.15, 09:20
        Poki co o kupnie ciuchow decyduja rodzice.Tak wiec rozmowy z delikwentem na nic sie zdadza.O ile mój syn dazy w strone indywidualizmu,to ten drugi woli maupowac.
        Ciuchow w sklepach jest na peczki i wbrew temu,ze sa dostepne to jednak nie kazdy nosi to samo.
    • rosapulchra-0 Re: Ksero 16.10.15, 05:32
      Olać i robić swoje.
    • mama.nygusa Re: Ksero 16.10.15, 10:31
      Znajoma dziewczynke tez nasladuje kolezanka z klasy, co wiecej przyjdzie tydzien, dwa pozniej w identycznej bluzce i powie tej co miala pierwsza-o masz taka sama bluzke, spodnie itd., o widze, ze tez czeszesz sie w koka, tylko ze tamta od zawsze tak nosila upiete wlosy, a ta druga od niedawna.
      • edelstein Re: Ksero 16.10.15, 11:00
        Gdybym mieszkala w wiosce gdzie sklepow jest dwa na krzyz i wszyscy z braku innych mozliwosci nosilo by to samo to byloby inaczej.Mieszkam jednak w wielkim miescie gdzie sklepow jest o cholery i ciut ciut.Mozna wybrac cos innego bez specjalne go nakladu czasu.
    • 7dosia Re: Ksero 16.10.15, 13:08
      To masz pechasad. Mojego dziecka nikt nie naśladuje, bo zbyt drogo je ubieram. Jest więc wzorem niedoścignionym smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka