lola211
17.10.15, 21:57
Dzis w końcu znalazłam czas na zakupy.Udalam sie rano do CH.Stoje przed decyzja kupna kozaków,sukienki i szpilek do pracy.Oraz butów dla mlodego.4 godziny stracilam.Wrócilam padnięta z tortem(bo z racji koniecznosci odwiedzenie sklepów nie mialam czasu sama upiec, zaplacilam jakies kosmiczne pieniadze,ale niech bedzie, córka miała zyczenie na konkretny smak),z sukienka ala worek na kartofle i marynarka do pracy, bo sie przyda oraz rozswietlaczem do twarzy z Maca.Pojechalam po jedno, wrocilam z drugim.Wniosek mam jeden- nie rozumiem dzisiejszej mody.Bezkształtne wory,dziwne kroje deformujace sylwetke, jakies kwiatki, ptaszki,a kozaki tylko czarne i brązowe.Ogólnie zgroza.I ten natłok towaru- oczopląsu dostałam,a i tak nic nie znalazłam,co by mnie zachwyciło.Najgorzej z butami- wszystko na jedno kopyto i byle jak wykonane.
Kupilam workowata sukienke-tunike, bo ciepła i do kozaków i ciemnych rajt bedzie ok, ale do pracy w tym nie pojde.Potrzebuje klasyczna prosta sukienke przy ciele,ale nie ciotkowatą.Chce rekaw 3/4,kołnierzyk lub lekki dekolt,nie czarną. No nie ma,nie szyją takich.Chyba skorzystam z usług krawca.Czy ja sie aby nie zestarzalam i moj brak zrozumienia dla ofert sklepowej z tego wynika, czy to jakis spisek producentów jest?