Dodaj do ulubionych

To jest masakra

19.10.15, 11:10
Czy byłyście kiedys w życiowej sytuacji tego typu, ze nie macie nic na sumieniu a zbiegi okoliczności i dziwne wydarzenia powoduja ze wszystko wskazuje na wasza winę i za Chiny nie jestescie w stanie wybrnąć a prawda jest inna niz sie wydaje? To tak jakby wasz maz otworzył drzwi sasiadce i wylał na nia herbatę, ona nie miała przy sobie kluczy i poszła sie osuszyc wchodzicie i siedzi bez bluzki w waszej łazience, no za cholerę nie ma jak sie z tego wytłumaczyć.Czuje sie podobnie, jakbym brała udział w komedii z kiepskim scenariuszem.To jest masakra.
Obserwuj wątek
    • asiula1987 Re: To jest masakra 19.10.15, 11:27
      rozbudziłas ciekawosc, nie mozesz podac szczegolow?
    • tonik777 Re: To jest masakra 19.10.15, 11:38
      Jeśli nie możesz znaleźć wyjścia z danej sytuacji to spróbuj wyjść wejściem.

      Co do przykładu z sąsiadką to słaby - przecież to da się wytłumaczyć. Może napisz konkretnie jaki masz problem. Forum zapewne rozwiąże.
      • paszewa Re: To jest masakra 19.10.15, 11:44
        z pewnością wink

        ale ja też jestem ciekawa. Kiedyś mąż miał podobna sytuację (tzw nie do wytłumaczenia) i gdybym wcześniej nie wiedziała to bym mu walizki wystawiła smile A że wiedziałam co jest grane to tylko się śmiałam z donosów życzliwych tongue_out
    • lucy-luka Re: To jest masakra 19.10.15, 11:52
      miałam taką sytuację - pomówienia + nadinterpretacje doprowadziły do bardzo fatalnych w skutkach zdarzeń, 8 miesięcy żyłam jak na bombie zegarowej, nie polecam. czułam się jak w dniu świstaka uncertain
    • heca7 Re: To jest masakra 19.10.15, 12:56
      To jak w tym dowcipie:
      Babka pod nieobecność męża kupiła szafę i sama ją skręciła. Coś poszło nie tak i jak przejechał tramwaj za oknem to szafa się kładła. I tak parę razy. Babka pojechała do meblowego ze skargą. Przysłali do niej jakiegoś pana Czesia żeby zobaczył w czym rzecz. Facet patrzy- jedzie tramwaj, szafa łup! Więc wlazł do środka aby zobaczyć co tam się dzieje od wewnątrz. W tym czasie wrócił wcześniej mąż. Ogląda szafę, otwiera a tam facet. Pyta więc- co pan tu robi?! Może mi pan nie uwierzy -odpowiada Czesio, ale czekam na tramwaj big_grin
      • kariwitch00 Re: To jest masakra 19.10.15, 13:54
        To jest podobny cyrk,tak siedzę i co jakis czas łapie sie na tym ze trudno mi uwierzyć ze to sie dzieje.z jednej strony historia do opowiadania jako anegdota ale jak pomyśle ze nikt mi nie wierzy to przestaje byc śmieszne, nie życzę nikomu.
        • bi_scotti Re: To jest masakra 19.10.15, 14:39
          Obejrzyj dla relaxu smile
          www.imdb.com/title/tt0053125/
          ... stranger things can happen, eh ... Powodzenia w rozwiazaniu/zakonczeniu Twojej "masakry". Cheers.
        • melancho_lia Re: To jest masakra 19.10.15, 15:09
          Osobiście nie miałam takiej sytuacji, ale domyślam się jak możesz się czuć. Znajomy kiedys omal nie wylądował w więzieniu bo wszystkie okoliczności przemawialy przeciw niemu...
          Trzymaj się i jak juz wszystko się ułoży to napisz co się wydarzyło.
    • rosapulchra-0 Re: To jest masakra 19.10.15, 15:37
      Mam dokładnie taką samą sytuację, ale wiem, kto jest jej autorem i właśnie mocno się zastanawiam, jak z tego wybrnąć. Trzymam kciuki za ciebie!
    • aandzia43 Re: To jest masakra 19.10.15, 16:50
      Nigdy nie byłam w sytuacji, że się okoliczności same fatalnie na niekorzyść mojej opinii ułożyły, za to kiedyś jedna gnida ułożyła je.osobiście. Długo, misternie i skuteczne knuła. Było niemiło, a o mały włos mogło być fatalnie.
      • aandzia43 Re: To jest masakra 19.10.15, 16:53
        I tak, to jest masakra. Poczucie bezsilności obezwładniające
        • mynia_pynia Re: To jest masakra 19.10.15, 17:09
          Ja mam tak, że jak czuje sie zaszczuta a moje tlumaczenia nie wystarczaja, to przestawiam sie w tryb: MAM TO W DUPIE. Zachowuje sie normalnie, bo nie mam nic na sumieniu. Nie bede sie kopac z koniem, jak ktos nie widzi czy tez nie wierzy to znaczy ze nie wart mej uwagi. Czasam jak poniesie mnie ulańska fantazja to przyznaje sie do wszystkiego a nawet i podbarwiam lacznie z zabiciem Kenediego wink. wowczas to juz jest ostro
          • aandzia43 aandzia43 20.10.15, 16:00
            Bo co tu można jeszcze zrobić poza maniem w dupie. A kopać się z koniem.nie ma.co, bo można polec pod kopytami.
    • asia_i_p Re: To jest masakra 19.10.15, 17:01
      Byłam w drobiazgu, sądząc z tonu twojego posta, u ciebie to nie drobiazg. Życzę ci, żeby się wszystko wyjaśniło.
    • mamaemmy Re: To jest masakra 20.10.15, 00:26
      Byłam w takiej sytuacji.. generalnie z mojej strony-wszystko ok,ale z boku,mój pierwszy mąż ,wtedy jeszcze narzeczony ...pomyślał jedno..hmmm każdy inny na jego miejscu by tak pomyślał -wszystko jednak dobrze się skończylo ,bo chyba dzięki tej wyjasnionej sytuacji zaczęlismy myslec o dziecku i..jest Emma smile smile
    • yuka12 Re: To jest masakra 20.10.15, 20:45
      Mialam nieco podobna sytuacje niedawno, z tym ze dowody mialam, tylko ich interpretacja przez rozne osoby byla rozna. Jedna z tych osob byla mi wyjatkowo niezyczliwa i probowala na rozne sposoby podwazyc moje kompetencje wykorzystujac te zdarzenie. Sprawa i tak sie z czasem wyjasnila, ta osoba wyszla na durnia i z czasem zmienila prace, a ja udowodnilam, ze wiem, co robie. Ale zanim sie wszystko rozwiazalo, swoje przezylam. Za jakis czas z tej niemal czeskiej komedii bede sie pewnie tez smiac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka