Dodaj do ulubionych

Psiary pomocy!

26.10.15, 22:44
W mojej wsi "mieszka" na polach slepy pies. Mnie nie bylo przez wakacje,dopiero wrocilismy,ten pies jest tu podobno od czerwca.
Chcialabym go przygarnac. Karmimy go,daje sie glaskac, chodzi za nami jak ma na to ochote. Odprowadza nas do bramki naszego podworka a potem sobie idzie. Raz go probowalam u nas zamknac ale przelazl przez plot i zwial. Pytalam babki z roznych fundacji co robic i dostalam sprzeczne info:
- ze nic na sile,ze oswajac psa i czekac az sam zechce u nas zostac
-ze psa trzeba natychmiast zlapac i zamknac nawet na sile bo juz sa zimne noce i absolutnie nie moze spac na dworze
Nie wiem co robic w ogole. Jedna z tych pan z fundacji to w ogole juz by psa najchetnej do schroniska zabrala uncertain Takze troche zaluje,ze sie do nich zglosilam. To co z tym slepakiem mam zrobic?
Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: Psiary pomocy! 26.10.15, 22:49
      Ja bym od razu psa złapała, raz, że zimno, dwa, że pies ślepy, trzy, nie wiadomo czy coś mu nie dolega. Fundacje bym w ogóle olała.
      • jola-kotka Re: Psiary pomocy! 26.10.15, 22:51
        JW
    • feliz_madre Re: Psiary pomocy! 26.10.15, 22:55
      A to miałby być pies podwórkowy czy mieszkałby w domu?
      Jeśli domowy - weź go do domu, zamknij na noc, daj jedzenie, dużo do niego mów spokojnym głosem i głaszcz. Pozbawiony wzroku bardzo potrzebuje doznań innymi zmysłami. Do tego ciepły kąt, pełna miska, będzie przeszczęśliwy.

      Jeśli miałby być podwórkowy - to nie wiem... Psia natura jest taka, że to cień człowieka, więc może faktycznie nie chcieć zostać sam nawet w super ocieplanej budzie...

      Super, że go wypatrzyłaś i chcesz uratować! Kochana jesteś smile
      Trzymam kciuki, żeby Wam zaufał i żebyście go szybko mocno pokochali wink
    • peonka Re: Psiary pomocy! 26.10.15, 23:22
      A jaki to pies? Tzn domyślam się, że rodowodu nie ma, ale podobny do czego?
      Nasz wcześniejszy owczarek niemiecki za nic nie chciał mieszkac w domu, było mu za ciasno i za gorąco. Uciekał na dwór a zimą sypial na śniegu, mimo że miał budę, posłania i stajnie do dyspozycji.
      Ale jeśli to zwykły kundelek, to bierz do domu i wyprowadzaj na podwórko pod nadzorem na początku, żeby nie uciekł. Potem raczej się przyzwyczai. Do dobrego każdy się przyzwyczaja...
      Biedak, ale i szczęściarz z niego!
      • fornitta69 Re: Psiary pomocy! 27.10.15, 07:59
        To kundel w typie posokowca. Dzis jak wroce z miasta bedzie akcja uwiezienia go. Tylko nie mozemy ustalic z moim gdzie ma mieszkac. Ja bym go do domu brala a on chce zeby najpierw w szopie albo w budzie mieszkal-argumentuje to tak,ze dom nie jest nasz,tylko wynajmowany i ze pies moze narobic szkod. No ale skoro nasz jak byl szczeniakiem szkod trwalych nie narobil (buty sie nie licza) to ja go nie rozumiem uncertain Pies najprawdopodobniej by co najwyzej nabrudzil. W domu by sie szybciej na pewno przyzwyczail w szopie mu smutno moze byc. Ale wynajmujemy dom wspolnie i decydujemy wspolnie wiec ja sie nie bede upierac. Zobaczymy jak to bedzie,trzymajcie kciuki zeby sie zaaklimatyzowal i nie uciekal skubaniec
        • jola-kotka Re: Psiary pomocy! 27.10.15, 08:09
          Wspolnie jako wspollokatorzy czy kojachacy się ludzie? jak masz tego psa trzymać w szopie to daruj sobie.
          • fornitta69 Re: Psiary pomocy! 27.10.15, 08:52
            Jak mam sobie darowac? Lepiej zeby spal na polach pod sterta desek? Zima idzie, moze zamarznac. Lepiej zeby trafil do schroniska? Tam jest przepelnienie, psy naprawde maja zle warunki,chociaz pracownicy robia co moga. Kto wezmie ze schroniska slepego psa? A jak zostanie tam do konca zycia? Wole zeby spal w szopie dopoki nie wynegocjuje wprowadzenia go do domu niz zeby dalej zyl na wolnosci. A taki mam poki co wybor.
            • jola-kotka Re: Psiary pomocy! 27.10.15, 08:55
              Postawic na swoim,i wziąć psa do domu,nie wiem rozplacz się na facetow to działa.
        • default Re: Psiary pomocy! 27.10.15, 08:13
          Ja bym Ci radziła jednak uprzeć się i przekonać swojego chłopa do wzięcia psa do domu. Skoro ma się przyzwyczaić to musi być w domu i z Wami. Trzymany w szopie na zewnątrz raczej nie pojmie, że tu jest jego nowy dom. Ewentualnie wyznaczcie mu posłanie w jakimś w miarę osobnym pomieszczeniu (hallu, przedsionku, kuchni, pralni) - i tam niech przebywa w nocy, gdy kładziecie się spać. Poza tym niech będzie jak najbliżej z Wami. Na spacery wyprowadzajcie go na smyczy, co najmniej przez kilka tygodni - aż uzyskacie pewność, że już wie gdzie ma dom i swoich państwa.
          • fornitta69 Re: Psiary pomocy! 27.10.15, 09:00
            Moze sie da przekonac facet chociaz do sieni jak zrobie protest,ze skoro pies nie ma wstepu do domu to spie z nim w szopie... A moze nie, z nim to ciezko jak sie uprze. Caly czas szukam psu domu przez fb i portale z ogloszeniami o zwierzakach do adopcji. Moze byc u nas tylko tymczasowo- gdyby znalazl sie dla niego jakis naprawde fajny wlasciciel to go oddam,poki sie jeszcze nie przywiazal do nas. Ogloszenia wycofam dopiero jak pies sie u nas zaaklimatyzuje. Chce zeby mial dobrze, niekoniecznie u nas.
            • jola-kotka Re: Psiary pomocy! 27.10.15, 09:07
              Jak dobrze,ze ja trafiłam na swojego meza doceniam go teraz sto razy bardziej,potrafi nawet psą odstapic własne miejsce w lozku jak trzeba,a tutaj takie sceny bo pies ma być w domu,przykre.
              • fornitta69 Re: Psiary pomocy! 27.10.15, 09:37
                Ale to nie chodzi o to ze moj facet jest bez serca. On to widzi tak: pies na wolnosci sobie daje rade dobrze,jest poldziki. Nie mozna go na sile zamykac bo bedzie przerazony i straci do nas cale zaufanie ktore juz zdobylismy. Jego mama kiedys oswoila calkiem dzikiego psa do niczego go nie zmuszajac tylko cierpliwie czekajac az sie osmieli,metoda malych krokow. Moj uwaza,ze powinnam psa przyprowadzac ale nie zamykac,urzadzic mu w szopie legowisko z miska a jak pies zechce sobie isc to go nie zatrzymywac. Tak zeby wiedzial ze moze u nas byc ale nie musi.
                Oczywiscie,uzywa tez jako argumentu tego,ze pies moze cos zniszczyc w mieszkaniu ale w to to chyba sam srednio wierzy. Ja w ogole nie wiem czy on naprawde chce zeby ten pies byl nasz,obawiam sie ze on sam tego nie wie. Dlatego psu szukam domu oprocz oswajania go. Ja nie wiem co robic, nie wiem jak to sie rozwinie,nie wiem czy sobie poradze dzisiaj bo psa bede przyprowadzac do nas sama bo moj bedzie wtedy w pracy. Moze to nawet lepiej.
                • jola-kotka Re: Psiary pomocy! 27.10.15, 09:41
                  Pies potrzebuje człowieka,milosci,czulosci ,pelna miska to drugi plan. twój facet ma zerowe pojecie o psach.
                • jak-kania-dzdzu Re: Psiary pomocy! 27.10.15, 10:07
                  Pies będzie przerażony i straci do was zaufanie jak go nagle zamkniecie na noc SAMEGO w szopie, której nie zna. Weź pod uwagę, że pies jet ślepy i jeszcze może sobie krzywdę zrobić jak się będzie chciał z tej szopy w nocy wydostać. A w domu jesteście wy, już was trochę zna i w razie gdy pies zacznie panikować, to go uspokoicie. Zdecydowanie szybciej oswoi się w domu z ludźmi, niż sam w szopie czy na podwórku. Tym bardziej, że skoro ślepy i bezdomny był długo, to trzeba jak najszybciej do weterynarza wziąć, bo nie wiadomo czym ta ślepota jest spowodowana, może jakiś stan zapalny i pies się męczy.
                • default Re: Psiary pomocy! 27.10.15, 10:32
                  fornitta69 napisał(a):

                  > Jego mama
                  > kiedys oswoila calkiem dzikiego psa do niczego go nie zmuszajac

                  Ale pewnie nie był to pies ślepy. Tu jest szczególna sytuacja. Poza tym noce są już z przymrozkami, skoro to pies w typie posokowca, to futro go raczej nie ogrzeje.
                  Kurcze, nie wierzę, że nie dasz rady przekonać faceta, jak nie tak, to inaczej. Prośbą, groźbą, szantażem, obietnicą, że ewentualne konsekwencje finansowe (gdyby pies coś zniszczył) bierzesz na siebie - no nie wiem, sposobów jest masa. W końcu to Twój facet, a nie jakiś obcy.
            • turzyca Re: Psiary pomocy! 27.10.15, 09:29
              > Moze sie da przekonac facet chociaz do sieni jak zrobie protest,ze skoro pies n
              > ie ma wstepu do domu to spie z nim w szopie... A moze nie, z nim to ciezko jak
              > sie uprze.

              Wiesz, czasami dziala spuszczenie gardy i powiedzenie wprost "zalezy mi na tym bardzo, prosze, zgodz sie". Takie danie szansy na bycie wspanialomyslnym.
              • jola-kotka Re: Psiary pomocy! 27.10.15, 09:34
                Pokaz mu ten watek zobaczy,ile osob cie popiera.
        • kota_marcowa Re: Psiary pomocy! 27.10.15, 10:36
          No co ty, chłopa nie potrafisz urobić ? tongue_out
          Np w ramach kompromisu, na pierwszą noc zamknijcie go w pomieszczeniu, w którym nie da rady nic zniszczyć, np w łazience.
          • jola-kotka Re: Psiary pomocy! 27.10.15, 14:37
            Obiecaj mu super sex przez tydzień trzy razy dziennie.
    • fornitta69 Re: Psiary pomocy! 28.10.15, 08:54
      Dziekuje Wam za wszystkie rady,ta zeby faceta seksem przekupic mnie rozczulila wink
      Slepym sie bedziemy tymczasowo opiekowac,na tym na razie stanelo. Wiec szukam mu stalego domu. Gdyby moze ktoras z Was znala kogos kto by go chcial przygarnac,prosze piszcie na: sakai17@op.pl
      • klamkas Re: Psiary pomocy! 28.10.15, 09:09
        Lepiej napisz czy udało ci się go złowić i jak sobie dał radę smile (a decyzji gratuluję, mam nadzieję, że będzie ewoluować w jedynym słusznym kierunku wink).
        • fornitta69 Re: Psiary pomocy! 28.10.15, 09:31
          Nie no lapac go nie musialam tylko pilnowac zeby nie "podziekowal za goscine". W sumie to wiekszosc nocy nie spalismy tylko sie kotlowalismy- ja,moj pies i slepy pies. Troche w domu,troche na podworku. Musze uszczelnic plot inaczej to o kant dupy rozbic cala zabawe. Teraz slepy zas uciekl przez dziure, poszedl na wies do psow sasiadow. Pojde po niego potem niech sobie chwile pokorzysta z wolnosci poki moze wink
          • fornitta69 Re: Psiary pomocy! 28.10.15, 09:33
            Tfu!!! Nie ja uszczelnie plot tylko zlece to facetowi- niech sie wlaczy i pomoze.
            • peonka Re: Psiary pomocy! 28.10.15, 23:38
              No i jak akcja oswajania?
              • fornitta69 Re: Psiary pomocy! 29.10.15, 20:16
                Niezle. Dzis nie musialam isc po psa bo sam wrocil do nas przez ta sama dziure w plocie przez ktora wylaz smile Teraz spi wtulony w mojego chlopa,na jego lozku tongue_out Ale poki co on utrzymuje,ze mam psu szukac domu wiec szukam-chociaz podejrzewam,ze jednak zostanie u nas ostatecznie... Wizyta u weta dopiero przed nami. Czy psie pchly gryza ludzi? Bo mam wrazenie,ze cos po mnie lazi uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka