Dodaj do ulubionych

To co, bronimy starszaki?

    • asiula1987 Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 13:33
      zawsze mozesz jej zmienic podstawowke na bardziej prestiżową i bardziej wymagajaca
    • skarolina Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 14:09
      Weź nie żartuj, myślałam, że jeśli nawet próbowaliby faktycznie ten poroniony pomysł wprowadzić, to dla przyszłych pierwszoklasistów. W tym momencie mogę tylko odetchnąć z ulgą, że moją młodszą pchnęłam do szkoły jako sześciolatkę, bo w tej chwili jest w szóstej klasie. Bo choć gimnazja uważam za idiotyzm, to jednak robienie kolejnej reformy na łapu-capu jest jeszcze większym idiotyzmem.
    • kontozdostepem Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 14:09
      Poprę cię z radością. Mam gimbazę w pierwszej klasie i chcę normalnego dojścia do trzeciej klasy, zamiast rewolucji w programach, olimpiadach, szukaniu liceów, cofaniu na podstawówkową ósmą klasę.
      • anulka.p Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 14:11
        kontozdostepem napisał(a):

        > Poprę cię z radością. Mam gimbazę w pierwszej klasie i chcę normalnego dojścia
        > do trzeciej klasy

        i dojdą do trzeciej klasy. W przyszłym roku ma nie być tylko naboru do pierwszych klas.
        • asia_i_p Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 14:20
          Co oznacza, że jeżeli mają w klasie kogoś, kto powinien zostać na drugi rok, to będzie na siłę przepychany, bo nie będzie co z nim zrobić. Pamiętam to z ostatniego rocznika starego liceum - chłopak, który rozwalał pracę i w ogóle się nie uczył, był przepychany na siłę, bo wszystkim było żal, że musiałby w razie czego jeździć do klasy zbierającej wyłącznie drugorocznych do Milicza czy Żmigrodu. W końcu matematyczka nie wytrzymała, postawiła jedynkę, trafił do tej klasy i jak go spotkałam po pół roku, to był inny człowiek. Dwa lata mu tym litościwym przepychaniem zmarnowaliśmy.
          • anulka.p Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 14:24
            asia_i_p napisała:

            > Co oznacza, że jeżeli mają w klasie kogoś, kto powinien zostać na drugi rok, to
            > będzie na siłę przepychany, bo nie będzie co z nim zrobić.

            Mam wrażenie, że już szukasz dziury w całymsmile. Jak sama piszesz, przepychanie było już wcześniej.
            • asia_i_p Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 14:27
              Podczas poprzedniej zmiany systemu. Widziałam, jak to wygląda i ile roczników przy takiej zmianie ma utrudnione życie. I owszem, szukam dziur, ale wysiłek nie jest duży, bo pomysł, w którym ich szukam, pod względem dziur jest jak dobry szwajcarski ser.
              • anulka.p Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 14:33
                No cóż, może i przeze mnie przemawia osobisty interessmile Moje dziecko chodzi do dobrej podstawówki, ma fajną klasę i nauczycieli, i było super, gdyby mogło tam zostać do ósmej klasy i spokojnie przygotowywać się do ogólniaka.
    • asia_i_p Konkret - biała księga gimnazjów 28.10.15, 14:32
      Skonkretyzowało mi się.
      Protest i abstrakcyjne argumenty nie mają sensu, ale uważam, że warto jest stworzyć białą księgę gimnazjów. Zebrać informacje o tych gimnazjach, które dawały radę. Może to rządu nie przekona, ale niech zobaczą, co muszą zaoferować naszym dzieciom w tych nowych podstawówkach, żeby zrekompensować zamknięcie gimnazjów.
      Dziewczyny, które chodziłyście do dobrych gimnazjów, których dzieci albo rodzeństwo chodzą do dobrych gimnazjów - pokażmy, że gimnazjum to nie tylko kosz na głowie nauczyciela. Pokażmy konkretne osiągnięcia i dobre rozwiązania, pokażmy, że jeżeli chcą stworzyć coś lepszego, to muszą się naprawdę postarać, bo nie startują od totalnej ruiny i patologii, jak to jest nie raz sugerowane.
      • asia_i_p Re: Konkret - biała księga gimnazjów 28.10.15, 14:38
        Biała księga w sensie przeciwieństwa czarnej - lista tych, którym się udało. Można nazwać inaczej.
        • joa66 Re: Konkret - biała księga gimnazjów 28.10.15, 14:41
          Nie sądzę, że kogokolwiek to przekonana. Praca tylko dla samej satysfakcji.
          • asia_i_p Re: Konkret - biała księga gimnazjów 28.10.15, 14:45
            Ja też myślę, że decyzje już zapadły. Ale myślę też, że zamiast milczeć i narzekać, warto jest spróbować pokazać tę dobrą stronę gimnazjów nawet na do widzenia, po to, żeby podnieść wymagania rodziców wobec nowych podstawówek. Bo obawiam się, że rządowa wizja będzie "wszystko lepsze niż gimnazja, może będą gołe ściany i kosze na śmieci, ale te kosze nie będą na głowach nauczycieli".
            Założenie grupy na Facebooku nie boli, chyba będę próbować.
            • joa66 Re: Konkret - biała księga gimnazjów 28.10.15, 14:51
              Tylko warto się zastanowić jaki ma być głowny przekaz strony- jeżeli sugestia, że to walka o przetrwanie gimnazjów, to będzie to raczej porażka. Jeżeli informacja "tego oczekujemy" , może się udać. Chyba.
              • asia_i_p Re: Konkret - biała księga gimnazjów 28.10.15, 14:58
                Myślę, że to drugie, bo to o tyle bezpieczniejszy przekaz, że oporny na kontrargument w postaci przykładów gimnazjalnej patologii. Bo oczekujemy przecież najlepszego, a nie równamy w dół. A może przy okazji komuś zaświta, że niekoniecznie warto likwidować coś, co częściowo jednak działa. Ale to bardzo niepewne może.

                Napisałam już też do Nowoczesnej, odpisali błyskawicznie, chociaż dość zdawkowo, podziękowałam za szybki kontakt i wyraziłam nadzieję, że będą informować na swojej stronie, co robią w tej sprawie. Na to już nie odpowiedzieli wink - zobaczymy, co będzie.
                • joa66 Re: Konkret - biała księga gimnazjów 28.10.15, 15:12
                  Zaletą "mojego" gimnazjum byli fantastyczni nauczyciele. Jak da się to przełożyć na język "zaleta gimnazjów"? Jedynym twardym faktem, związanym z gimnazjami to wyniki testów PISA. Mówi się, że jest to efekt dłuższej nauki ogólnokształcącej. Czyli tak naprawdę nacisk należałoby położyć na konieczność utrzymania dobrego poziomu programu ogólnokształcącego także w szkołach zawodowych, technikach?

                  Kolejna sprawa to języki obce. Teraz do gimnazjum standardowo jest przypisanych 3+2 godziny. Warto upominać się o tę liczbę godzin już od 7 klasy - niekoniecznie 3+2, może być 5 jednego języka.

                  Pytanie czy warto się odnosic do programów dwujęzycznych w obecnych gimnazjach.
                  • asia_i_p Re: Konkret - biała księga gimnazjów 28.10.15, 15:22
                    Ja bardziej od zbioru faktów myślałam o zbiorach portretów konkretnych dobrych gimnazjum. Tylko zastanawiam się, czy czysto wrażeniowym, czy jednak rozpiętym na pewnej siatce - plan zajęć (bo niektóre gminy czy powiaty dorzucają na przykład dodatkowe lekcje języków w prezencie), zajęcia pozalekcyjne, współpraca z wyższymi programowo instytucjami - licea, uczelnie. Plus ewentualnie prezentacja tych zjawisk edukacyjnych które narosły wokół gimnazjów - konkursów na przykład. Z przekazem "to chcecie zakończyć, więc to co zaczniecie, musi być przynajmniej równie dobre".
                    PISA nie przemówi do ludzi, tak jak i EWD, za dużo literek i cyferek, obawiam się. Liczba godzin języka może być argumentem, jak najbardziej.
                    • joa66 Re: Konkret - biała księga gimnazjów 28.10.15, 15:28
                      Ale dodatkowe godziny języków, zajęcia pozalekcyjne są też w szkołach podstawowych. Podstawówki też mogą współpracować z liceami - tak naprawdę to są elementy dobrej edukacji na każdym etapie i zależą nie tyle od systemu co od konkretnych ludzi.

                      Konkursy/olimpiady mogą byc dobrym punktem - mam wrazenie, że na poziomie podstawówek panuje kompletny chaos, pewne uporządkowanie następuje na poziomie gimnazjów.

                      Nie znam się na prawie oświatowym, ale jeżeli wymagania dotyczące wykształcenia dla nauczycieli gimnazjów są wyższe niż dla nauczycieli podstawówk, to pewnie też warto o tym wspomnieć.
    • natalie_rushman Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 14:50
      A ja z kolei bardzo chętnie zostawiłabym córkę w podstawówce, do której teraz chodzi wink.
      Bo wiem, że nauczyciele daliby z siebie dużo, żeby przygotować dzieci do LO - inna sprawa,że dziecko mało zdolne/słabe samo z siebie i tak z tego za bardzo nie skorzysta, a to zdolne poradzi sobie i w szkole o niższym poziomie.
      U mnie jest kilka dobrych gimnazjów - pozarejonowych i będzie niefajnie, jeśli córce pozostanie właśnie ten nieszczęsny rejon, bo nie dostanie się do lepszego. A niepublicznych jest deficyt. Tak więc popieram, popieram 8 klas wink.
      • rozaly Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 15:08
        Błagam nie żartuj sobie, nie wytrzymasz tyle żeby szkoły nie zmienić.
        • natalie_rushman Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 15:16
          No widzisz, ale wtedy jest większy wybór - przez 8 lat to można nawet 8 razy big_grin big_grin big_grin.
      • kontozdostepem Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 15:51
        Ale w twojej podstawówce nie ma nauczycieli dla dwóch kolejnych klas na poziomie gimnazjum.
        • srebrnarybka Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 19:30
          to przejdą z likwidowanego gimnazjum.
          • natalie_rushman Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 20:15
            Pewnie tak by było.
            Prawdę mówiąc, ten temat nie wywołuje we mnie jakichś specjalnych, rozdmuchanych emocji, bo od zawsze "wiedziałam", że dziecko do tego gimnazjum kiedyś pójdzie. Niestety u mnie nie ma za bardzo sensownej, porządnej alternatywy dla gimnazjów wysokoprogowych - więc to przedłużenie podstawówki by nie bolało. I tyle.
          • dzikka Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:14
            srebnarybka, a kto będzie uczył dzieci w tym likwidowanym gimnazjum?
    • rozaly Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 15:05
      Tym popierającym pomysł PIS radzę sobie doczytać oni proponują system 3x4 czyli 8 lat podstawówki z czego 4 lata edukacji wczesnoszkolnej!! Przy tym poziomie nauczycieli to ja dziękuję bardzosad
      Przypominam również, że w takiej ośmioletniej podstawówce będą dzieci od 7 do 14 roku życia, co poniektóre matki siały zamęt, żeby ich maleństwa nie były w szkole z tymi strasznymi gimnazjalistami.
      Gimnazjum daje szansę na nowe otwarcie, daję szanse edukacyjne tym lepszym poprzez wybór szkoły o lepszym poziomie.
      W mojej rodzinnej miejscowości za moich czasów były dwie szkoły podstawowe. Teraz są podzielone na gimnazjum i podstawówkę, teraz przy takiej ilości dzieci jaka jest po połączeniu jedna ze szkół jest do likwidacji.
      Także ja chętnie wezmę udział w ratowaniu starszaków.
      • andaba Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 15:57
        Czyli obecna 6 byłaby ostatnim rocznikiem, który szedłby do gimnazjum?

        Plus jest taki, że nie mieliby ich gdzie zostawić na drugi rok.

        Ale jako że mam jeszcze młodsze dziecko to jestem absolutnie i stanowczo na nie.
        Gimnazja uważam za świetne rozwiązanie i do szału mnie doprowadzają wszyscy przeciwni gimnazjom, mimo że znają je tylko z "Faktu" i "Super Ekspresu".
        • iwoniaw Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 17:25
          CytatPlus jest taki, że nie mieliby ich gdzie zostawić na drugi rok.

          Ale jak to nie? Przydzielaliby tych, co nie zdali w I i II gimn. do 7. i 8. klasy w rejonowych podstawówkach big_grin W III kl to i tak nie zostawiają nikogo, tylko z ulgą wykopują dalej.
          Pomysł tej reformy jest tak durny, że obawiam się, iż faktycznie mogą zechcieć go wprowadzić. Przy okazji chytrze zabierając "rządowe" podręczniki - i rodzice znów po kilka stów wydadzą na rok na ten cel.
          • oqoq74 Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 17:28
            A do tego jeszcze zmienią podstawę programową, bo tak mówiła pani Witek, zatem pewnie zniknie WDŻ, na pewno zmienią podręczniki do historii, bo te co są zawsze krytykowali, lektury itd.
            • iwoniaw Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 17:51
              Cytatoqoq74 napisał(a):

              > A do tego jeszcze zmienią podstawę programową


              Już nie trzeba będzie kolorować drwala, a tylko umieć stawiać krzyżyk w miejscu wskazanym przez mentora?
              • oqoq74 Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 18:02
                Miałam na myśli tylko tyle, że cała ta likwidacja będzie świetną zasłoną do zmian jakie PiS postulowało w edukacji od strony światopoglądowej czy odpowiedniego nauczania historii.
                • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 18:05
                  lepiej tak jak teraz nie uczyć w ogóle? Bo obecny program historii to dno i tona mułu
                  • iwoniaw Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 18:08
                    A tak konkretnie to co w nim jest takiego dennego i zamulonego?
                    • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 18:18
                      Wszystko oderwane od siebie, po łebkach. Nic z niczego nie wypływa. Strasznie jest okrojony
                      • iwoniaw Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 18:23
                        Jaki nauczyciel, takie nauczanie - pewnie w przypadku niektórych "po łebkach", jednak nie widzę tu związku z podstawą programową, raczej z jej "wykonaniem". Co masz na myśli pisząc "okrojony"? Wiadomo, że np. w podstawie specjalnego rozszerzania każdego możliwego tematu nie ma (jak sama nazwa "podstawa" wskazuje), ale na wynikanie jednych zdarzeń z innych położony jest spory nacisk właściwie od początku nauczania historii.
                        • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 19:19
                          porównuję to co mają moje dzieci z tym co ja się uczyłam. Większość 4 klasy to było - jak wyglądała chata w starożytnym Rzymie, Grecji czy Egipcie. Żadnych wojen, żadnych dat itd.
                          Syn w gimnazjum ma tak okrojony materiał w podręczniku, że muszę go uczyć po kolei, żeby dziur nie było
                          • iwoniaw Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 22:23
                            No ja porównując właśnie to, co za moich czasów, z tym co mają moje dzieci - mam dokładnie odwrotne wrażenie. W IV klasie, jeśli już o tym wspominasz, my mieliśmy "czytanki" z wyrwanymi z kontekstu (i właśnie bez żadnej ciągłości) historyjkami, teraz - dzieci uczą się o tym, na czym polega datowanie, gdzie w dziejach umiejscowiona jest dana epoka etc. U nas - wojny, daty, zero jakiegoś większego sensu i powiązania z czymkolwiek, teraz - dużo tematów z kultury materialnej (owa wykpiwana przez ciebie "chata w starożytnym Rzymie" więcej wnosi do zrozumienia uwarunkowań kulturalnych i historycznych niż znajomość dat wszystkich wojen punickich) i warunków życia epoki, prądów i trendów - i dopiero na tym tle ważne wydarzenia i daty. Nie ma porównania po prostu - i na pewno to nie 30 lat temu było lepiej.

                            A syn w gimnazjum to zdaje się miał już przez 3 lata historię w podstawówce i powinien chyba ogarniać, że teraz poszerzają część tematów wybranych z tego, czego zarys już powinien mieć opanowany? O jakich "dziurach" więc mowa?
                            • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:27
                              Mówię o tym, że nie uczą się tego, co z czego wypływa. Mają tak okrojony program, że uczą sie wszystkiego i niczego. Dzieci nie umieją wyciągać wniosków, uczyć się przekrojowo.
                              teraz tylko testy i testy
                              • iwoniaw Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 09:26
                                CytatDzieci nie umieją wyciągać wniosków, ucz
                                > yć się przekrojowo.


                                Może przy kiepskich nauczycielach i mało rozgarniętych dzieciach tak jest. Ja tego nie obserwuję u moich (fakt, że historyczkę mają bardzo sensowną - ale i podręcznik, zgodny wszak z podstawą programową, jest przejrzysty, sensowny i na pewno nie można mu odmówić, że przedstawia tematy przekrojowo i dba o to, by zdarzenia nie były przedstawiane bez przyczyn, z jakich wynikły).

                                CytatMają tak okrojony progra
                                > m, że uczą sie wszystkiego i niczego.


                                Trzeci raz pytam uprzejmie, na czym to "okrojenie" polega i czego konkretnie twoim zdaniem w podstawie (np. w podstawówce) brakuje?
                                • olena.s Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 09:38
                                  Myślę, że ważne jest ustalenie, na czym polega nauka. Na wstukaniu faktów do zapomnienia, czy na wyciąganiu wniosków z faktów, do których mamy dostęp.
                                  • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 09:47
                                    Z tego co pamiętam z podstawówki dzieciaków - historia Polski okrojona, przeskoki od Chrobrego do Krzywoustego, potem Łokietek. A co pomiędzy? i tak to wygląda. Jakieś przełomowe fakty a pomiędzy dziura. tylko te fakty są z tą dziurą powiązane z niej wypływają. Jak zaczęłam uczyć się z dzieciakami po kolei to polubiły historię.
                                    Zresztą w podstawówce to nie historia a historia i społeczeństwo. czyli głównie te nieszczęsne chaty przez wszystkie okresy historyczne. Gdybym ja się tak uczyła historii to bym ją znienawidziła.
                                    • iwoniaw Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 10:40
                                      Cytat Z tego co pamiętam z podstawówki dzieciaków - historia Polski okrojona, przesko
                                      > ki od Chrobrego do Krzywoustego, potem Łokietek.


                                      Ciekawa sprawa, bo mam akurat dziecko na bieżąco w podstawówce i po rozbiciu dzielnicowym omawiali (w kl 5 konkretnie) prądy kulturowe w Europie w tym okresie, skąd się wzięły wyprawy krzyżowe, czym były zakony rycerskie i dlaczego z Ziemi Świętej przeniosły się do Europy, dokąd, po co i czym to skutkowało, a dopiero potem - Łokietek. Przypomnę, że cały czas piszę o podstawówce. Gdzie tu jakieś tragiczne dziury, z których wypełnieniem mentalnym ma kłopot gimnazjalista, posiadający podręcznik na nieco wyższym poziomie (o nauczycielu nie wspomnę)?
                                      Po prostu piszesz nieprawdę albo b. mało pamiętasz z czasów, gdy twoje dzieci uczyły się historii w podstawówce. Albo miały tragicznych nauczycieli - co jednak nadal źle świadczy o nich, a nie o podstawie programowej.
                      • kontozdostepem Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 20:05
                        Nigdy nic z niczego nie wypływało. proponuję, żebyś zapytała kilka osób niespecjalizujących się w historii, o to co pamiętają z programu szkolnego w kwestii choćby starożytnej Grecji, i co z czego wypływało. Zapytaj o zalety (tak, takie też były) rozbicia dzielnicowego. Zapytaj o to swoich równolatków, lekarzy, inżynierów, rolników, informatyków, już nie mówię o policjantach czy sprzedawcach. Pewnie się zdziwisz.
                        • dzikka Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:20
                          dokładnie, program nie jest najgorszy, zresztą świat idzie w kierunku techniki, przedmiotów technicznych a u nas będzie powrót do poszerzonych przedmiotów humanistycznych. Co więcej, obecny podział pozwala na znalezienie odpowiedniego gimnazjum, gdzie np. jest poszerzony program z zakresu historii jeżeli kogoś to bardzo interesuje.
                          • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:29
                            Specjalizacja idzie dopiero w liceach. Mimo wszystko uważam, że historia powinna być uczona do końca liceum. Niezależnie czy ktoś techniczny czy nie.
                            • landora Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:36
                              A dlaczego akurat historia, a nie biologia? Co najmniej równie ważna, dotyczy każdego, niezależnie od narodowości. Bez biologii mamy potem geniuszy, którzy wierzą w lamblie wychodzące przez skórę i dają się nabierać na różne dziwne kuracje.
                              • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 09:51
                                Bo biologia na tym poziomie spokojnie wystarczy,. Z liceum pamiętam naukę cyklu rozwojowego sosny i zastanawianie się po co mi to. Historia to nasza tożsamość. Podobnie można by się zapytać po co nam polski do matury. Pisać i czytać umieją wszyscy więc można by sobie darować. Ile ja bym dała, zeby zakończyć polski na klasie 1 liceum np. Ale jednak zdaję sobie sprawę, że to mój język ojczysty i jego nauka to coś więcej niż czytanie i pisanie. Podobnie jest z historią zwłaszcza Polski.
                                • olena.s Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 10:13
                                  Cykl rozwojowy sosny jest ci zapewne całkowicie zbędny. Osobiście chciałabym jednak, żeby ludzie nie studiujący nauk przyrodniczych wiedzieli na czym polega robienie doświadczeń, czym są grupa kontrolna i zmienne. Może wtedy byłoby mniej durni wierzących w miejskie bajki dotyczące leków i szczepień.- i niepojmujących, dlaczego informacje anegdotyczne nie są dowodem.
                                  Wbrew iditoyzmom PiS historia nie jest naszą tożsamością, jest naszą przeszłością. Tożsamością jest, być może, nasz stosunek do tej przeszłości.
                                  • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 10:29
                                    Co do szczepień to mam swoje zdanie, przerobiłam na sobie skutki uboczne i dziękuję bardzo za więcej. Zakaz szczepień wpisany w 6 miesiącu życia obowiązuje do dziś.

                                    To o czym piszesz o doświadczeniach - z własnej 8 letniej podstawówki pamiętam może 2 doświadczenia robione na lekcji - nigdy nie było czasu, materiałów itd. W liceum żadnego nie robiliśmy.
                                    • iwoniaw Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 10:35
                                      I dlatego, że ty miałaś kiepską szkołę w temacie przedmiotów przyrodniczych, mamy uznać, że dzisiejsza podstawa programowa - i to akurat z historii - jest zła?
                                      • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 10:42
                                        Mowa o topowym warszawskim liceum specjalizującym się w mat-fizach.

                                        W tamtych czasach nie było rankingów szkół i w sumie nie wiadomo, czy podstawówka była dobra czy nie. Większość z nas dostała się tam gdzie planowała.

                                        Ogólnie uważam, że to co zrobili z programem teraz to dno. I wybieranie w wieku 15 lat z czego się będzie zdawało maturę jest pomysłem poronionym.
                                    • olena.s Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 10:57
                                      To może skupmy się na tym, żeby zmieniejszać proporcje pamięciówek na rzecz zwiększenia nauki przez badania i doświadczenia? A nie na powrocie do osmiolatek, które i tak nie uczyły dobrze? Przypominam uprzejmie, że około 20 lat temu, kiedy Polska przygotowywała się do udziału w PISA przeprowadzono badania analfabetyzmu dorosłych. Okazało się wówczas że absolwenci dawnego systemu nauczania mają fatalny poziom, nie rozumieją bardzo prostych pisemnych komunikatów.
                                      Co do szczepień - no własnie, kiedy mówimy o populacji (nie o dziecku pani X) ważne są badania empiryczne, zaś dowody anegdotyczne nie mają żadnego znaczenia. To zamiast sosny powinnaś wynieść z biologii.
                                • landora Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 11:35
                                  > Bo biologia na tym poziomie spokojnie wystarczy,. Z liceum pamiętam naukę cyklu
                                  > rozwojowego sosny i zastanawianie się po co mi to. Historia to nasza tożsamość

                                  Historia dotyczy tylko wąskiej grupy ludzi, biologia dotyczy nas wszystkich, niezależnie od narodowości. Bez biologii potem rosną pokolenia wierzące w autyzm poszczepionkowy, cieciorkę w nodze i negujący ocieplenie klimatu. Brak wiedzy przyrodniczej w społeczeństwie jest przerażający. A ośmielę się powiedzieć, że bez Polski będziemy istnieć. Bez lasów, ze skażoną wodą i powietrzem zaś - trochę nam będzie trudniej.
                                  Ja nie neguję nauczania historii, ale nie zgadzam się, że jest ważniejsza od biologii czy fizyki. Zwłaszcza w dzisiejszej Polsce, gdzie absolwentów kierunków "humanistycznych" mamy nadprodukcję, brakuje nam zaś dobrych inżynierów.
                  • oqoq74 Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 18:08
                    A myślisz, że wszyscy zgadzają się ze spojrzeniem na historię Polski wg. PiS.?
                    • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 18:19
                      a myślisz że ktoś zmieniał będzie historię wcześniejszą? chodzi o to, że program jest bardzo okrojony i nic z niczego nie wypływa.
                      • snakelilith Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 12:00
                        O rany, ty nie tylko o biologii pojęcia nie masz. Nie ma czegoś takiego jak obiektywne spojrzenie na historię i dotyczy to nie tylko najnowszych lat, ale także starych dziejów. Najlepiej dowiodła tego indoktrynacja czasów PRL-u przedstawiająca wiele historycznych faktów i ich ocenę w bardzo specyficzny sposób. Dopiero po skończeniu liceum i mając dostęp do opracowań historycznych z innych krajów i w innych językach doszło do mnie, że to co ja wiedziałam z całej nowożytnej historii Europy, to tylko mały obrazek pokolorowany w dwóch, albo co najwyżej trzech kolorach, a rzeczywistość była o wiele bardziej barwna i w zależności od punktu widzenia historyka jaśniejsza lub ciemniejsza. I wystarczy już, że pewne treści w programie uzna się za ważne i godne podkreślenia, a inne nie i zmienia się nasze całe spojrzenie na przebieg historii. Nie mam najmniejszych złudzeń, że partia, która ideologię wypisuje sobie na sztandary, będzie chciała zapewnić sobie kontrolę tego, co ludzie z historii, także tej wcześniejszej, powinni zapamiętać.
                        • dzikka Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 13:18
                          Jak nigdy zgodzę się ze snakelilith.
                          Bardzo boje się tej nowej podstawy programowej, wprowadzonej na chybcika. Jak już pisałam, zapewne nacisk będzie kładziony na przedmioty humanistyczne. Bo edukacja jak i telewizja ma być narodowa. Jestem patriotką ale nie znoszę indoktrynacji. Niestety już się zaczęło. Wiem, że to nie jest tematem wątku ale dzisiaj wypisałam się z jednej grupy na fb. Grupa historyczna, często podawali ciekawe wiadomości, od czasu wyborów zgłupieli a dziś przeszli samych siebie. Udostępnili zdjęcie jak w stronę wyciągniętych rak uchodźców rzucany jest banan. Komentarze pod tym zdjęciem koszmarne. Sama jestem przeciwnikiem przyjmowania imigrantów ale (nomen omen) są granice, których się nie przekracza.
                          • olena.s Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 13:41
                            Snake ma oczywiście rację.
                            Historia nie jest jednynie słuszna i obiektywna. PiS będzie jak sądzę dążył do swojej ulubionej narracji romatyczno-patriotycznej. Tymczasem ja wolałabym, żeby zmiast opowiadać panasienkiewiczowe bzdury o rzekomej obronie Częstochowy uczniowie mieli szansę zrozumieć, dlaczego pod Ujściem szlachta nie walczyła ze Szwedami, albo dlaczego Janusz Radziwiłł wcale niekoniecznie był zdrajcą (Litwie zagrażała Rosja, była o krok od jej połknięcia). Krótko mówiąc zamiast wbijanych do głów dat chciałabym starań, by uczniowie pojęli, że historia nie jest czarno-biała i że bardzo ważne jest konfrontowanie różnych punktów widzenia.
          • andaba Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 17:38
            Ale jak to nie? Przydzielaliby tych, co nie zdali w I i II gimn. do 7. i 8. kla
            > sy w rejonowych podstawówkach big_grin W III


            Eeee, chyba nie, tak jak nie zostawiali w 8 klasie w ostatnim roczniku starego systemu.
            Chyba że zrobią "zlewnię" drugorocznych jedną na powiat (lub kilka).
          • przeciwcialo Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 17:50
            Dadzą po 500 na dziecko to i podręczniki styknie wink
    • mynia_pynia Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 16:01
      W większości przypadków i tak pozostanie podział na szkoły 1-6 oraz 7-8.
      Ja chodziłam do podstawówki w latach '80 - '90 i moja szkoła była za mała, dlatego po 6 klasie z automatu szliśmy do dużej szkoły we Wrocławiu i wówczas można było się przenieś gdzie kto chciał.
      Mój syn też będzie chodził do takiej szkoły wiejskiej (innej niż ja) gdzie jak była jeszcze szkoła podstawowa 8 klasowa to i tak po 6 klasie dzieci były przenoszone do innej szkoły.
      Nie jestem za zmianą wolę podstawówkę 6 klasową i gimnazjum, ale w naszym przypadku nic to nie zmieni.
      A ostatnio to nawet dowiedziałam się, że w naszej szkole od zawsze zerówka szkolna była, to mi powiedziała mama syna kolegi, która tą podstawówkę kończyła (dziewczyna teraz ma 29 lat).
    • zofijkamyjka Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 17:17
      asia_i_p napisała:

      > Jeżeli się okaże, że oni tak poważnie z tymi gimnazjami, to chyba zacznę ruch s
      > połeczny. Moje dziecko ma być pierwszym rocznikiem, który będzie miał ośmioklas
      > ową podstawówkę.

      gorzej będą mieć dzieci, które właśnie zaczęły naukę w gimnazjum
      • iwoniaw Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 17:18
        Dlaczego? Przecież ich nie cofną, tylko doholują w tym systemie chyba do matury? Czy też nie?
        • zofijkamyjka Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 17:46
          iwoniaw napisała:

          > Dlaczego? Przecież ich nie cofną, tylko doholują w tym systemie chyba do matury
          > ? Czy też nie?
          sądzisz że beda ciągnąc gimnazja z połową uczniów? a kto tam będzie pracować? komu to będzie sie opłacać?
          • iwoniaw Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 17:49
            A skąd ja mam wiedzieć, co reformatorzy zaplanowali? Może w ogóle dadzą "wybór rodzicom" i radośnie zlikwidują szkolnictwo państwowe, by każdy mógł sobie hodować aspołecznego analfabetę "uratowanego" przed Przerażającą Edukacją?
          • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 17:50
            jak wygaszano podstawówkę, to w pewnym momencie była tam i podstawówka i gimnazjum. I tak dociągnęli aż dzieci z 1 klasy doszły do 6 i poszły do gimnazjum. Nie było po prostu naboru do podstawówki, ale klasy już istniejące szły do końca.
            • zofijkamyjka Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 17:53
              arwena_11 napisała:

              > jak wygaszano podstawówkę, to w pewnym momencie była tam i podstawówka i gimnaz
              > jum. I tak dociągnęli aż dzieci z 1 klasy doszły do 6 i poszły do gimnazjum. Ni
              > e było po prostu naboru do podstawówki, ale klasy już istniejące szły do końca.

              ale gimnazja sa tez oddzielnie....wiec wyobraź sobie że nagle zamiast trzech roczników jest dwa a potem jeden....
              • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 17:57
                No ale wtedy można tam już wprowadzać starsze klasy podstawówki.
                Akurat ta szkoła o której mówię to miała kiedyś 6 klas w roczniku i 8 poziomów, w sumie 48 klas. W tej chwili w tym samym budynku jest gimnazjum mające 6 klas na jednym poziomie czyli 18 klas.
                Myślę że w wielu wypadkach jest podobnie.
                • zofijkamyjka Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 18:13
                  arwena_11 napisała:

                  > No ale wtedy można tam już wprowadzać starsze klasy podstawówki.

                  jakie starsze klasy podstawówki? do gimnazjum?
                  • natalie_rushman Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 20:19
                    Skoro do tej pory ci uczniowie byli w gimnazjum, to chyba nic by się nie stało, gdyby uczniowie kl. VII, VIII i kl. III wygaszanego gimnazjum uczyli się w jednym budynku wink.
                    • zofijkamyjka Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 20:49
                      natalie_rushman napisała:

                      > Skoro do tej pory ci uczniowie byli w gimnazjum, to chyba nic by się nie stało,
                      > gdyby uczniowie kl. VII, VIII i kl. III wygaszanego gimnazjum uczyli się w jed
                      > nym budynku wink.
                      to nie chodzi o budynek. To o czym piszesz to w zasadzie jaka zmiana? nazwy klasy? Uczniowie klasy VI przechodzą do nowego środowiska do nauczycieli gimnazjalnych, do książek gimnazjalnych i nazywają się klasa VII podstawówki.....
                      • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:30
                        ale tylko przez trzy lata, potem tam będzie cała podstawówka
                      • natalie_rushman Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 09:47
                        I dlatego na dzień dzisiejszy to dość bezsensowna akcja...
                        Choć ja akurat nie miałabym nic przeciwko, podstawówka ma ogólnie przyzwoite warunki i dobrych nauczycielki, dziecko dopiero w III klasie, to i nie wybiega myślą już do egzaminów.
                        Ale bajzel zrobi się nieprzeciętny, jakby co.
    • srebrnarybka Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 19:17
      jeśli już, to starszaków. W języku polskim czasownik "bronić" łączy się z biernikiem, a rzeczownik "starszak' jest rzeczownikiem żywotnym, więc biernik liczby mnogiej brzmi "starszaków". kogo, co widzę, bronię? Starszaków.
      Cóż, nie jestem filologiem, ale ...
      • iwoniaw Rybka, do szkoły :-D 28.10.15, 19:23
        No rzeczywiście nie jesteś filologiem big_grin "bronić" łączy się w j.pol. z dopełniaczem (kogo? czego? bronić - starszaków) LUB biernikiem (kogo? co? bronić - starszaki). Biernik liczby m.n to na pewno NIE "starszaków", więc następnym razem się doucz, zanim zaczniesz się czepiać dla czepiania. big_grin
        • srebrnarybka Re: Rybka, do szkoły :-D 28.10.15, 22:33
          widzą starszaków, wołam starszaków, podobnie jak widzę chłopców, wołam chłopców etc.
          • kandyzowana3x Re: Rybka, do szkoły :-D 28.10.15, 23:12
            odmiana słowa strażak będzie chyba jeszcze lepszym przykładem niż chłopcy.
            • iwoniaw Re: Rybka, do szkoły :-D 29.10.15, 11:36
              Strażak odmienia się przecież w zupełnie innej deklinacji niż starszak.
              Przede wszystkim w l. mn. ma rodzaj męskoosobowy ("ci strażacy"), w przeciwieństwie do niemęskoosobowego "te starszaki".
          • iwoniaw Re: Rybka, do szkoły :-D 29.10.15, 11:33
            I tu się mylisz, bo w l. mn. ten rzeczownik jest niemęskoosobowy, odmienia się jak ten dzieciak - te dzieciaki.
          • iwoniaw Jak widać brak gimnazjum nie zapobiegł u rybki 29.10.15, 11:37
            totalnemu niedouczeniu w dziedzinie fleksji ojczystego języka. big_grin
    • cosmetic.wipes Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 19:18
      Właśnie usłyszałam, że moja szóstoklasistka nie pójdzie do gimnazjum, tylko do siódmej klasy.
      Biedne dziecko od 10 minut pozostaje w stuporzebig_grin

      Chyba zamieszkam w Ekwadorze i będę uprawiać banany smirk
      • srebrnarybka Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 19:22
        ale na czym polega ta tragedia?
        • zofijkamyjka Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 19:31
          na przykład na tym, że za rok w gimnazjach beda dwa roczniki, a za dwa lata tylko jeden. Który samorząd będzie inwestował w gimnazjum w tej sytuacji? Który nauczyciel bedzie sie starał? Juz nie mówiąc o tym nauczyciele gimnazjów zostaną pozwalniani.
          • srebrnarybka Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 22:34
            no, ale przecież te roczniki będą przechodziło do podstawówki, więc w czym problem?
            • dzikka Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:26
              ?????? ty się czytasz srebnarybko?
        • cosmetic.wipes Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 19:41
          Dla mnie nie tragedia. Szczerze mówiąc słabo wierzę w takie rewolucje, a nawet gdyby to mam je w doopie. Coraz głebiej zastanawiam się nad nauczaniem domowym - zdecydowanie dziecko by na tym zyskało, a może właśnie te z odbytu wzięte pomysły będą dla mnie impulsem do ruszenia tematu.
          Dziecko w szoku, bo dla niej idea szkoły ośmioklasowej to kosmos, słyszała o tym tylko z antycznych opowieści. Przyjmowała za pewnik, że w przyszłym roku bedzie gimnazjalistką.

          Poza tym, gdzie w mojej wypowiedzi zobaczyłaś tragedię?
          • srebrnarybka Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 22:37
            cóż, pamiętam, jak wprowadzano reformę gimnazjalną i też były wygaszane szkoły, podstawówki przekształcane w gimnazja czy też skracane. A dzieci, które wtedy uczęszczały do szkoły, gimnazjum znały tylko z opowieści babć, jako, że gimnazjum istniało przed wojną i parę pierwszych lat po wojnie. I wszystkie dzieci, które chodziły do szkoły w czasie reformy, przeżyły. Da się to przeżyć.
            • morekac Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 06:50
              Srebrnarybko, oczywiście? że da się zrobić takie rzeczy, ale nie w pół roku czy półtora. Jeśli mówimy o 5-klasistach, to mają oni program na podstawówkę, a to, czego mieliby uczyć się w gimnazjum - czyli przez 3 lata - zostanie rozpisane na 2 lata ? Myślisz, że to możliwe? Bo jeśli ma nyć to rozpisane 2+2, to równie dobrze można się wstrzymać z reformą.
              Co z naukami przyrodniczymi, skoro w wielu szkołach nie będzie warunków do pokazywania doświadczeń - nawet tych nielicznych, które są w programie?
              A myślisz, że będą umieli tę twoją historię? Za moich czasów ani w podstawówce ani w liceum nie zrobiliśmy historii najnowszej - czyli XX wieku. Praktycznie prawie wcale. Teraz w I klasie szkoły ponadgimnazjalnej przez cały rok uczą się tego XX wieku. O to chodzi, żeby jej nie znali? I uczyli się wyłącznie o bohaterskich czynach oręża polskiego w XVII wieku? Kiedy Kara Mustafa, wielki wódz Krzyżaków...
              • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:31
                dlaczego na 2 lata? Na trzy, tylko dwa lata zrobią w podstawówce a rok w pierwszej klasie liceum
              • landora Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:45
                U mnie też tak było - ani w ósmej, ani w czwartej klasie LO nie zdążyliśmy zrobić historii najnowszej. Za to o wojnach krzyżackich uczyłam się dwa razy.
                Swojej podstawówki szczerze nie lubiłam, byłam prześladowana w klasie i byłabym przeszczęśliwa, gdybym po szóstej klasie mogła się przenieść do dobrego gimnazjum.
            • cosmetic.wipes Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:51
              I wszystkie dzieci, kt
              > óre chodziły do szkoły w czasie reformy, przeżyły. Da się to przeżyć.

              Nie chodzi o przeżycie. Chodzi o jakość życia. Robienie ekspresowych rewolucji jeszcze nikomu na zdrowie nie wyszło.
              O ile sam pomysł (pamiętasz chyba czyj tongue_out) stworzenia gimnazjów uważam za z doopy wzięty, o tyle powrót do dawnego systemu w pół roku za jeszcze gorszy.
              • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:53
                Jeden rok to pewnie za szybko, ale uważam, że spokojnie można by to zrobić dla obecnych klas 4. Byłyby akurat 3 lata stworzenie programu dla klasy 7 i 8
            • olena.s Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:57
              Naprawdę sądzisz, że powinno się stosować kategorię "da się to przezyć" w rozmowie o planowanej rewolucji w systemie edukacyjnym?
          • natalie_rushman Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 09:52
            I co jeszcze jest chore - sporo klas już na pewno zaczęło przygotowywać się do testów.
            a teraz przez pół roku nie będzie wiadomo, czy warto przygotowywać się do testu 6-klasisty, czy nie wink.
            Tak jak było i z 6-latkami, kiedy odwołano akcję w lutym/marcu 2007, ja już miałam podpisaną umowę o przyjęcie 6-latki do I klasy.
            Jak można wywijać cyklem edukacyjnym w tak krótkim czasie?
            Tak jak i poprzednia reforma, to powinny być zmiany zakrojone na lata, bez kumulowania całych roczników i zagęszczania szkół.
            • ewa_mama_jasia Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 10:48
              Jeśli przygotowywanie się do testów będzie polegało na dodatkowych powtórkach omówionego już materiału, to nie widze w tym nic złego. Akurat powtórzą bazę programową przed nową siódmą klasą. Jeśli zaś przygotowywanie do testu polega na tłuczeniu testów to i tak i tak (w obecnej i ewentualnej nowej perspektywie) jest bez sensu.
              • natalie_rushman Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 17:56
                Jest jeszcze kwestia nastawienia psychicznego.
                Dobrze by było, żeby nikt nie siał dzieciom zamętu w głowach, bo coś mu się spodobało, nie przemyślał, a potem będzie odkręcał. Tak jak z 6-latkami i drożdżówkami wink.
      • natalie_rushman Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 20:16
        To wszystko to ściema... wink.
      • purchawkapuknieta Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 20:51
        Zaraz, a jaka to dla niej róznica?
        • cosmetic.wipes Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 21:57
          Mentalnie zasadnicza.
          Ale wiedząc na kogo głosowałas nie dziwi mnie, że nie łapiesz.
    • srebrnarybka Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 19:20
      cóż, nie tak dawno temu "postępowe" emamy na tym forum przekonywały mnie, że KAŻDA zmiana jest lepsza, niż zastój. Ja twierdziłam, że lepsza jest tylko zmiana na lepsze. Jakoś nie widzę konsekwencji.
      Ja osobiście podpisuję się czterema kończynami pod pomysłem przywrócenia systemu 8+4, bo moim zdaniem lepszego po wojnie nie było i wszystkie inne były gorsze, a ostatnie reforma, praktycznie likwidująca liceum, była katastrofą.
    • purchawkapuknieta Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 20:37
      W życiu! Moja też będzie pierwszym rocznikiem i bardzo mnie to cieszy.
    • alionna Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 21:56
      Jesli to zrobia maja moj dozywotni glos. Uczylam w gimnazjum - wiem jaki to kanal. Likwidujemy!!!! I jak oszczednosc przy tym. Tam gdzie bylo 3 dyrektorow - 2, tam gdzie bylo 3 nauczycieli przedmiotu 2. Ile stresu mniej dla dziecka - zamiast 3 egzaminow - 2. Nauczyciele drza pewnie o prace, ale ja jako rodzic dziecka kl 5 JESTEM ZA!!!!
      • isa_bella1 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 14:50
        Własnie jakie oszczędności w pensjach i mniej stresu dla dzieci.
    • zwariowana_wariatka Re: To co, bronimy starszaki? 28.10.15, 23:48
      jak coś to się przyłączam wink nie rozumiem powszechnego entuzjazmu dla likwidacji gimnazjów, ludzie nie zdają sobie sprawy, jaki burdel z tego będzie. niech zostawią w końcu tę edukację w spokoju, my naprawdę nie wypadamy źle na tle świata wink
      jestem ciekawa, jakie stanowisko ma ZNP w tej sprawie, wiesz może asia? przeciez ta reforma oznaczałaby redukcję etatów.
      • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:35
        Może wreszcie przestaniemy się zastanawiać nad tym co powie ZNP tylko zastanówmy się co będzie lepsze dla dzieci. Jka widac nawet na forum większość jest za likwidacją gimnazjów
        Ten relikt przeszłości jakim jest ZNP już i tak za dobrze ma. Może przy okazji rusza kartę nauczyciela i nie będzie świętych krów nie do ruszenia. A dzieciom zmiany wyjdą tylko na lepsze, bo masa nauczycieli nienadających się do pracy w tym zawodzie odpadnie.
        • oqoq74 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:46
          Żadna reforma wprowadzana na hura, nie jest dobra dla dzieci. I nie może być. Jakbyś miała nieco większe pojęcie o finansowaniu szkół, sposobie organizacji edukacji w gminach, zasadach ich planowania itd. to byś wiedziała, że nie da się tego tak szybko zrobić bez szkody dla dzieci.
          A KN PiS nie ruszy, bo PiS jest ostatni do wojny ze związkami.
          • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:55
            No wiem, że pewnie nie ruszy i ubolewam nad tym. Jakoś nauczyciele w prywatnych szkołach nie sa na KN i sobie radzą, a patrząc po rankingach to prywatne podstawówki i gimnazja są w czołówce.
            Reforma powinna objąć obecnych 4 klasistów. Byłoby wystarczająco dużo czasu.
            • olena.s Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 09:02
              Argument nieuczciwy do gruntu. Wyniki szkół które wymieniłaś oparte są na jakości intelektualnej dzieci i determinacji edukacyjnej rodzin. Zarówno topowe gimnazja jak i szkoły społeczne i prywatne wybierają sobie najlepszych kandydatów.Nie ma to nic wspólnego z karta nauczyciela, której skądinąd jestem przeciwna.
              • anorektycznazdzira Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 09:08
                Wiesz- wybierają sobie też najlepszych nauczycieli. M.in. dlatego, że mogą, mając możliwość wymagania dobrej jakości pracy i możliwość utrzymywania zatrudnienia tylko tych, którzy są wystarczająco dobrzy.
                • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 09:11
                  dokładnie tak.
                • olena.s Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 09:16
                  Mówię, że jestem przeciwnikiem KN. Protestuję jednak przeciwko używaniu fałszu w dyskusji, a pomijanie selekcji dzieci na wejściu jest takim właśnie fałszem. Nb. o ile wiem, to nadal królują właśnie topowe państwowe gimnazja, selekcjonujące ostro kandydatów i zatrudniające nauczycieli z KN.
                  • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 10:05
                    W pierwszej 30 Warszawskich gimnazjów państwowych jest 9 ( wyniki po egzaminie w 2014 r bo za 2015 nie znalazłam )
                    W pierwszej 10 podstawówek w Warszawie za 2015r nie ,a żadnej szkoły państwowej.
                    • olena.s Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 10:43
                      Wszystkie najlepsze gimnazja selekcjonują kandydatów, nie mówiąc już o tym, że pierwsza trójka (skądinąd chyba mająca więcej uczniów niż 15 gimnazjów prywatno/społecznych) jest nieodmiennie państwowa i njabardziej selekcjonująca. Gdzie na tej liście znajduje się najwyżej oceniana szkoła, która nie przebiera w uczniach?
                      Nie mam absolutnie nic przeciwko płatnej edukacji, ani przeciwko selektywnym szkołom. Uprzejmie tylko proszę, żeby argumentować uczciwie: Karta nauczycielska nie gwarantuje ani sukcesu, ani klęski edukacyjnej.
                      • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 10:48
                        ale gwarantuje bylejakośc i brak zmian. I to mówią dyrektorzy z topowej 3 gimnazjów.

                        Zastanawiałaś się kiedyś dlaczego gimnazja państwowe poszły w specjalizacje? Dwujęzyczność, sportowe? Bo tylko to daje im możliwość ucieczki z rejonu.
                        Kiedyś do liceum nie szli wszyscy, może szło 50% klasy, ze 20% do techników a reszta do zawodówek.
                        • olena.s Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 11:07
                          Ale te topowe gimnazja nadal zachowały KN, a o tym przecież dyskutujemy. Dowodzenie, że szkoły wolą mieć lepszych uczniów jest absolutnie zbędne i równie absolutnie oczywiste.
                          A do LO szło sporo mniej uczniów - pamietaj, że na studia trafiało kiedyś 7-10 % rocznika.
                          • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 11:13
                            ale właśnie mówię o tym, że dyrektorzy topowych gimnazjów narzekają na KN, bo nie mogą się pozbyć złych nauczycieli. Raz przyjęty nauczyciel na etat może w danej szkole zostać do emerytury i nie ma znaczenia czy jest dobry.
                            Dlatego powinna być zlikwidowana KN.

                            Podobnie jest z urlopami nauczycielskimi. Moja mama mówi, że kiedyś nauczyciel w wakacje miał miesiąc urlopu a drugi miesiąc musiał pracować na koloniach. Ja to jeszcze pamiętam z wczesnych lat podstawówki, kiedy były kolonie z zakładów pracy i jako opieka jeździli właśnie nauczyciele.
                            • olena.s Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 11:39
                              Nauczyciele są do bani, bo są źle uczeni, źle wybierani do zawodu i nie są wspierani. Plus oczwiście nie umieją pracować zespołowo, toteż dobry nauczyciel pozostaje tylko dobrym nauczycielem, a nie podnosi poziomu pozostałych (w podstawówce mojego dziecka uczyli się wzajemnie, sprawdzali jaka metoda przynosi najlepsze efekty, a która się nie sprawdza).Niech likwidują kartę, nie mam nic przeciwko temu. Ale jeżeli nadal do zawodu będą trafiać kiepscy kandydaci i nadal nie będą mieli ani wsparcia, ani zachęt, to poziom nie wzrośnie nawet bez karty.
                            • landora Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 11:40
                              Moja mama mówi, że kiedyś nauczyciel
                              > w wakacje miał miesiąc urlopu a drugi miesiąc musiał pracować na koloniach.

                              Kiedy tak było? Moja mama uczy od 85 roku i nigdy na żadne obozy nie jeździła.
                              Wielu nauczycieli jest za likwidacją KN, w zamian za sensowne pensje (to, co podaje GW, niewiele ma wspólnego z rzeczywistością).
                              • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 12:13
                                Moja mama jak była w podstawówce czyli lata 60 a potem jeszcze częściowo w latach 70 ( załapali się kuzyni )
                        • menodo Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 11:12
                          ale gwarantuje bylejakośc i brak zmian. I to mówią dyrektorzy z topowej 3 gimna
                          > zjów.'


                          Dlaczego zatem tej gwarantowanej KN bylejakości nie widać w rankingach ogólniaków?
                          Dlaczego najlepsze licea to szkoły publiczne?
                          Może jednak selekcja dzieci na wstępie (możliwa w przypadku szkół ponadgimnazjalnych) ma jakieś znaczenie w sukcesach edukacyjnych poszczególnych placówek?
                          • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 11:17
                            ale topowe gimnazja to też nie są rejonowe tylko dwujęzyczne co automatycznie sprawia, ze nie mają rejonu. Nie masz co szukać gimnazjów rejonowych wśród najlepszych gimnazjów.
                            Jest selekcja i wtedy są wyniki.
                            Ale nawet jak popatrzysz na wyniki matur to z części przedmiotów mają świetne wyniki ale z innych już nie takie dobre. I właśnie o to chodzi. Rodzice się skarżą na nauczyciela X że źle uczy, a dyrektor nic nie może z tym nauczycielem zrobić, bo on jest chroniony. Gdyby mógł, to podziękowałby mu natychmiast jak tylko znalazłby nowego nauczyciela. Bo i rodzice i dyrektor wie że ten nauczyciel jest kiepski, ale nie może nic zrobicsad
                            • olena.s Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 11:30
                              Tak, jest selekcja i wtedy są wyniki, a nie "nie ma KN i wtedy są wyniki".
                              • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 11:37
                                ale gdyby nie było KN to wyniki byłyby lepsze. i to mówią ludzie pracujący z tymi wyselekcjonowanymi dzieciakami. po prostu jest wielu nauczycieli reliktów poprzedniej epoki, których nie ma jak się pozbyć, a oni nic się nie zmieniają
                                • menodo Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 11:59
                                  Może i byłyby lepsze, ale jak widać relikty poprzedniej epoki nie przeszkadzają topowym szkołom być topowymi?
                                  A dlaczego?
                                  Bo te szkoły stosują ostrą selekcję na wstępie big_grin
                            • menodo Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 11:40
                              Gdyby mógł, to podziękowałby mu natychmiast jak tylko znalazłby nowego nauczyciela. Bo i rodzice i dyrektor wie że ten nauczyciel jest kiepski, ale nie może nic zrobicsad'

                              Trele morele. W topowym publicznym ogólniaku mojej córki dyrekcja dobrze wiedziała, co się robi ze słabymi nauczycielami, natomiast słabi nauczyciele w społecznym gimnazjum i liceum mojego 29-letniego syna nadal tam pracują z powodu układów towarzysko- rodzinnych na przykład.
                              Tak czy siak - to nie karta nauczyciela jest przyczyną sukcesu lub porażek różnego typu szkół, a w każdym razie - jej znaczenie jest mniejsze niż próbowałaś to wcześniej dowodzić.
              • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 09:10
                Wiesz co, widzę zaangażowanie nauczycieli w szkołach dzieci i to że jak się nauczyciel nie sprawdza to szkoła z niego rezygnuje.
                Mam wśród znajomych nauczycieli topowych gimnazjów i liceów państwowych. Dyrektorzy zarzekają, że nie mogą zwolnić kiepskiego nauczyciela bo chroni go KN. Wśród nauczycieli, którzy tam uczą są tacy co mnie uczyli 25 lat temu i już wtedy nie nadawali sie do tego zawodu, a jednak są w nim i robią krzywdę kolejnym pokoleniom dzieciaków
              • natalie_rushman Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 09:55
                Co ciekawe, to ma też niewiele wspólnego z wymaganiami.
                Publiczne podstawówki wymagają mniej więcej tego samego - tyle, że mają niestety bardziej zróżnicowanych odbiorców kształcenia (czyli rodzice mogą nie wspierać dzieci, mogą być trudne warunki domowe - wiadomo). No i łatwiej uczyć 15 osób niż 30, każdy lepiej przyswoi ucząc się tego samego w grupie mniejszej o połowę.
                • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 10:07
                  patrząc po szkole córki to wymagania były większe niż w podstawówce państwowej do której chodziła jej przyjaciółka.
                  Córka miała więcej godzin w tygodniu ( nie tylko języków ). Do tego u koleżanki test napiasny na 100% to była 6 u córki z przedmiotów nie artystycznych 6 była tylko za laureata olimpiady. Testy na 100% to ocena bardzo dobra.
                  • natalie_rushman Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 17:59
                    U nas też jest więcej godzin, 3x6 i 2x5 w III kl., a normalnie jest to 3x5 i 2x4. Plus nabożeństwo, tak że tylko 1 dzień jest 5-lekcyjny.
                    Ale zadawane jest podobnie - w znajomych szkołach, chyba, że znane mi dzieciaki są akurat w tych "lepszych"... Nauczyciele podobnie wymagają, natomiast o wiele więcej jest tam dzieci słabo radzących sobie (brak domowego zaplecza edukacyjnego).
                    Co do tych szóstek, zobaczymy w IV klasie.
              • ewa_mama_jasia Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 10:54
                Nie zawsze i nie wszędzie. Szkoła mojego syna prowadzi przedszkole - publiczne, zgodnie z powszechnymi zasadami rekrutacji i opłatami. Potem jest prywatna podstawówka, do której pierwszeństwo w przyjęciu mają dzieci z tego przedszkola. Następnie jest gimnazjum - też publiczne, z określonymi jak w innych szkołach zasadami rekrutacji, tyle że wymagające na wejściu dobrych ocen i wyniku sprawdzianu. Ale dostęp może mieć każdy dobrze uczący się dzieciak.
                Więc przynajmniej na 2 z 3 poziomów nie ma mowy o tej jakości intelektualnej dzieci.
            • paniusiapobuleczki Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 18:54
              W Warszawie to akurat państwowe gimnazja są w czołówce, oczywiście te dwujęzyczne, ale i tu i tu selekcja.
              • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 19:01
                Tylko jak pisałam już gdzieś w pierwszej 30 jest tylko chyba 8 czy 9 państwowych gimnazjów.
          • joxanna1 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 09:00
            Oj, myślę, że w optyce PIS KN to złogi komunistyczne i w ogóle nie będą się nimi przejmować.

            Na razie nie słyszę, żeby PIS się wypowiadał. Raczej histeryczne media.
            Ale wiadomo, że PIS zechce mieć 1-2 duże sukcesy od początku. Wielkie sprawy. i niewykluczone, że trafi na edukację.
            O ile 6latki to łatwa sprawa (ale niech jeszcze dadzą mi upchnąć mojego najmłodszego w podstawówcesmile), to z gimnazjami wolałabym, żeby trochę przemyśleli, bo się wyłożą. I nie, żeby było mi żal polityków - dzieci mi żal. Bo zmiany są możliwe, wszelkie. Byle przemyślane, i bez rewolucji.
            • oqoq74 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 09:05
              Ależ jak najbardziej PiS w sprawie likwidacji gimnazjów się wypowiada.
        • cosmetic.wipes Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:54
          Arwena, nie chodzi o sam pomysł likwidacji gimnazjów - ten mi się popiera i uważam, że młodzież odniesie korzyście.
          Chodzi o czas w jakim aktualne władze zamierzają to przeprowadzić. Wyniknie z tego ch. d. i kamieni kupa.
          • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 09:00
            No ja też uważam, że powinni rozłożyć na 3 lata czyli zacząć od obecnych 4 klasistów. Na pewno nie od września. I nie za bardzo wierzę w ten wrzesień 2016, już słyszałam o 2017r.

            Chociaż jak sobie uświadomiłam właśnie, to dla mojego syna ten wrzesień 2016 nie byłby taki zły smile. Egoistycznie myśląc, to licea mające w tym samym budynku gimnazja, nie miałyby naboru do 1 klasy gimnazjum i wtedy więcej miejsca dla licealistów. Może zrobiliby więcej klas w lepszych liceach? Mój syn by zyskał.
            Ale racjonalnie myśląc powinni zacząć od 2018r. czyli obecna 4 klasa powinna zostać w 7 i 8 klasie
        • joxanna1 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:56
          Ale czy to, że większość na forum jest za likwidacją gimnazjów = to jest lepsze dla dzieci?

          Ja mam poczucie, że ludzie chcą po prostu nie po prostu likwidacji gimnazjów, ale powrotu do przeszłości.

          I wyobrażają sobie, że likwidujemy gimnazja i nagle wszystko jest cudownie, dzieci w podstawówkach grzeczne, uczą się, nie stresują, budują wieloletnie przyjaźnie.

          Niestety, to myślenie jest skażone kilkoma czynnikami:
          1) nigdy nie było idealnie. Skargi na 12-13 latków były zawsze. Przynajmniej ja je pamiętam z mojej podstawówki lat 80.

          2) dzieci się zmieniły. Mam wrażenie, że kiedyś 13latkowie byli jeszcze dziećmi (jakoś podobni do 7latków) dziś już są bardziej młodzieżą. inaczej się zachowują, inne mają aspiracje, o czymś innym zupełnie mówią. Nie wiem, czy jeszcze pasują do 7latków.

          3) nasze (rodziców) wymagania i oczekiwania wobec szkoły się zmieniły. Chodzi o dopasowanie przekazu do wieku i możliwości dzieci. I bardzo fajne jest rozdzielenie na ten etap 3letni (ja bym go jeszcze przedłużyła o rok) takiej luźnej nauki, ale w którymś momencie można już zacząć od dzieci wymagać. Więc ten podział na etapy jest bardzo logiczny. Bo jak to łączymy, to albo dopieszczamy dzieci do wieku 14-15 lat, a potem zaskoczeni, że ktoś czegoś od nich oczekuje, albo od 1 klasy podstawówki mamy ostry reżim. Tak to trochę wygląda z podstawówkami w Warszawie - są niektóre z bardzo dobrymi wynikami, ale dzieci zasuwają od pierwszej klasy. Są inne, z bardziej ludzkim podejściem do dzieci - ale to się ciągle do 6 klasy. Nie ma tego zróżnicowania.
          • olena.s Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 09:12
            Masz absolutną rację. W gimnazjach negatywy widać jak przez szkło powiększające, bo sa tam dojrzewające dzieci. Przywrócenie ośmioklasowych podstawówek nie spowoduje magicznego przeskoku grzecznego 11 latka w odpowiedzialnego 18 latka.
            Kiedy moje dziecko przechodziło do middle school wciskano nam do głów jak ważny jest ten okres przepoczwarzania się, i jak specyficznie potrzeby ma ta grupa wiekowa. Lepiej jest, by miała swoje wydzielone terytorium i odpowiednich nauczycieli, niż aby podciągać ją pod pół-dorosłych czy udeptywać do maluchów.
        • zwariowana_wariatka Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 19:43
          no na pewno kolejna rewolucja nie wyjdzie dzieciom na dobre. tak, likwiduj kartę - na pewno wtedy znajdziesz doświadczonych i oddanych pedagogów za 1200 zl na śmieciówce. bo chyba nie sądzisz, że nagle samorządy wytrzasną miliony na podniesienie pensji dobrym nauczycielom i tylko takich bedą zatrudniać.
    • misterni Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 00:45
      Jaka ja byłabym szczęśliwa, gdyby moja córka (klasa VI) mogła skończyć ośmioletnią podstawówkę. Teraz, po przeprowadzce, trafiła do świetnej szkoły i rewelacyjnej klasy.
      Punkt widzenia zatem, zależy od miejsca siedzenia wink
      • atena12345 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 07:06
        Moja córka szóstoklasistka również chciałaby zostać do ósmej klasy w swojej szkole. Szkoła fajna i bardzo fajna zgrana klasa, co w tym wieku w moim odczuciu jest ważniejsze od rankingów.
        • dzikka Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:28
          Twoja córka szóstoklasistka jako ostatni rocznik pójdzie do gimnazjum, które będzie likwidowane
          • atena12345 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:34
            dzikka napisała:

            > Twoja córka szóstoklasistka jako ostatni rocznik pójdzie do gimnazjum, które bę
            > dzie likwidowane

            wiem
            stwierdzam tylko, że i ona i ja byłybyśmy zadowolone, gdyby mogła w podstawówce zostać dłużej. Mój syn jest w 1 klasie i mam nadzieję, że będzie chodził do podstawówki 8 lat
        • bei Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 08:38
          A ja nie rozumiem, jak teraz w dwa lata ( klasa VII i VIII) dzieci przerobią program trzech klas gimnazjum...
          Szkołę podstawową mamy świetną, mimo tego boję się całego znoju i bałaganu towarzyszącemu reformie.
          Szkoła juz trzeszczy w szwach, dopiero co dobudowano nowe pomieszczenia a i tak jest ciasno.
          Ma byc lepiej a w przypadku tej szkoly bedzie gorzej- zapewne najstarsze roczniki będą chodzić na drugą zmianęsad juz sobie wyobrazam- 9 lekcji na godz 14sad
          • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 09:01
            a dlaczego mają przerabiać w 2 lata? Przeciez liceum będzie 4 letnie. III klasę gimnazjum zrobią w 1 klasie liceum
            • morekac Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 10:22
              A jak będzie wyglądał program dla kogoś, kto tetaz jest w klasie V i ma już rozpisany program z historii do klasy VI? Co z nim zrobić przez te dwa lata? Uczyć wg programu gimnazjum? Nie będzie miał XX wieku, a w 4 klasie LO - jeśli historia nie będzie mu do niczego potrzebna - przelecą to po łebkach? Albo wcale. Ścisnąć program w 2 lata? Też bez sensu o nie zdążą.
              • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 10:26
                Historia w liceum kończy się w klasie 1 jeżeli nie ma się rozszerzonej.
                Ja myślę, że jednak dopiero obecne 4 klasy się załapią na 8 letnią szkołę podstawową.
                • olena.s Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 10:52
                  Nie, potem masz bardzo interesujące bloki które wymieniłam wcześniej.
                  • arwena_11 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 11:20
                    Nie w każdej klasie jest potem ta Historia i społeczeństwo, które pewnie z prawdziwą historią ma niewiele wspólnego. Właśnie jestem w trakcie przeglądania z synem profili klas w róznych szkołach i 70% nie ma po pierwszej klasie nic wspólnego z historią.
    • anorektycznazdzira Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 09:02
      Ja nie zacznę.
      Gimnazja uważam za najbardziej poroniony odprysk "reformy" edukacji i będę bardzo szczęśliwa, jeśli mój syn będzie 8 lat chodził do podstawówki obok domu.
      Znacznie mniej szczęśliwa będzie podstawówka, bo NIE MAM POJĘCIA, gdzie te wszystkie dzieci wciśnie.
      Reformę anygimnazjalną uważam za mało prawdopodobną, ponieważ będzie to bardzo kosztowne i wielu wypadkach strasznie trudne organizacyjnie. Tam, gdzie kiedyś wydzielono skrzydło szkoły i nazwano "gimnazjum" wyjmie się ścianką działową z korytarza. Tam, gdzie podstawówka pęka w szwach a budynek gimnazjum leży 3 kilometry dalej (tak jest u nas)- nie wiem jak oni to zrobią. Co nie zmienia faktu, że wole przepełnioną podstawówkę niż gimnazjum.
      • mami2 Kiedy wchodzi reforma? 2016 czy 2017?? 29.10.15, 11:28
        Najważniejsze, żeby nowy rząd określił się jak najszybciej, kiedy mają zamiar to wprowadzić w końcu. Od 2016 czy 2017?

        Przypominam, że jest koniec października. Od dwóch miesięcy obecna 6 klasa SP i III gimnazjum intensywnie przygotowuje się do egzaminów (zapieprz jest niezły- zwłaszcza w gimnazjum). Jeżeli od 2016 roku nie będą przyjmowane I klasy gimnazjum, to co z egzaminami w kwietniu 2016? Już jest ustalona data tych egzaminów i dla 6 klasy i dla 3 gimnazjum. Co mam powiedzieć dzieciom? Jeżeli mają być wprowadzone 4 letnie licea, to czy mam mojej 15 letniej córce powiedzieć, że będzie uczyć się o 1 rok dłużej? A jeżeli dla obecnych gimnazjalistów utrzymany będzie jednak stan taki by dokończyli szkołę w starym systemie, czy to oznacza, że w tym samym czasie w jednym liceum będą obowiązywały dwa plany lekcji? (dla 3 -letniego liceum i 4-letniego)? Co z wyborem profilów? Czy w tym samym czasie będą profile dla liceum 3-letniego i inne dla 4-letniego? Która szkoła to logistycznie uciągnie?
        Wreszcie- co z dziećmi, które poprzez gimnazja mogły realizować swoje pasje i stawiać na uzdolnienia już od 12 roku życia- gimnazja mistrzostwa sportowego, gimnazja dwujęzyczne, klasy europejskie (wymiany międzynarodowe w ramach programów unijnych). Co mamy w zamian dla tych dzieci? Co mam powiedzieć mojemu synowi, który chciał od września iść do klasy piłkarskiej przy gimnazjum?
        Dlaczego za wybory dorosłych konsekwencje mają ponosić dzieci, które nie mogą nic w tej sprawie zrobić- nie zaprotestują, nie pójdą pod sejm.
        Powiem wam czym to się skończy. Jeżeli ta "reforma" będzie wprowadzona nieudolnie, to tak jak moja 15-latka na razie wspominała tylko o wyjeździe, za 4-5 lat zrobi to na pewno. I nie ona jedna.
        • morekac Re: Kiedy wchodzi reforma? 2016 czy 2017?? 29.10.15, 17:01
          Zwolennicy reformy mający dziatki w pierwszym roczniku z planowanej reformy zapłaczą, kiedy to dziateczki nie będą mogły się dostać do szkoły średniej, w której nie będzie miejsca. Bo będą musiały pomieścić dwa roczniki. W rezultacie dzieciaczki wylądują w szkołach będących wielką niewiadomą, z programami napisanymi na chybcika - jedna wielka niewiadoma i jeden wielki burdel.Nie załapią się nawet na przyzwoitą zawodówkę czy technikum, gdyż ponieważ pracownie zawodowe są drogie. Chyba że będzie to zawód "operator szpadla prostego" i "operator mopa". Gdyby nie to, że za radosne eksperymenty starych durniów zapłacą dzieciaki swoim wykształceniem, szczerze bym im tego życzyła.
          Srebrnarybka jeszcze zatęskni za ludźmi kształconymi w systemie 6+3+3...
    • julita165 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 12:46
      Jeżeli już trzymać się litery prawa to nowy małżonek matki/ojca staje się rzeczywiście powinowatym dla dziecka z poprzedniego związku, w rozumieniu prawa rodzinnego, co na pewnych zasadach daje możliwość uzyskania alimentów czy to przez dziecko od macochy/ojczyma czy tez od pasierba. Jest traktowany jako osoba najbliższa w rozumieniu prawa karnego, co generalnie sprowadza się do prawa do odmowy złożenia zeznań w sprawie p-ko macosze/ojczymowi. Podobnie w procesach cywilnych gdzie stroną jest macocha/ojczym/pasierb. Zdaje mi się, że też w podatku od spadków i darowizn nie jest to osoba obca. i to chyba koniec. W żadnym wypadku macocha/ojczym poza przypadkami kiedy adoptowali pasierba, nie nabywa żadnego z atrybutów władzy rodzicielskiej, nie jest przedstawicielem ustawowym dziecka, nie może więc podejmować za dziecko żadnych decyzji należących do przedstawicieli ustawowych i co istotne, w przypadku smierci biologicznego rodzica, nawet jeśli drugi z biologicznych rodziców również nie żyje albo jest pozbawiony władzy rodzicielskiej, nie nabywa władzy rodzicielskiej z mocy prawa, wymaga to decyzji sądu, tak jak w każdym innym przypadku kiedy dziecko zostaje pozbawione przedstawicieli ustawowych. Oznacza to moim zdaniem właśnie, że macocha/ojczym nie nabywa żadnych praw do wychowywania dziecka. Tak jak praw do wychowywania nie posiadają dziadkowie, rodzeństwo rodziców chociaż niewątpliwie należą do rodziny dziecka.
      • asia_i_p Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 12:57
        Mam wrażenie, że to nie ten wątek. ;D
        • mami2 Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 13:10
          Heh, a już myślałam, że ktoś mi odpowiedział na moje pytania dwa wpisy wyżejwink
          • dzikka dobry artykuł - polecam 29.10.15, 14:14
            www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/reforma-szkolnictwa-w-polsce-kontrrewolucja,27,0,1940507.html
            • monix123 Re: dobry artykuł - polecam 29.10.15, 16:14
              A ja jestem przerażona...Naprawdę przerażona tym co się dzieje. Tym co robi PIS.
              I tym, że ludzie w to wierzą, że to jest super, że to się uda, że to się da zrobić do września, że Polskę na to stać.
              Głupota ludzka mnie przeraża.

              Moje
              • azja001 Re: dobry artykuł - polecam 29.10.15, 17:47
                Mnie też to przeraża. Ludziom brakuje kompletnie wyobraźni w tym kraju.
    • zofijkamyjka Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 17:59
      asia_i_p napisała:

      > Im dłużej o tym myślę, tym bardziej zdaję sobie sprawę, jaki to dla nas problem
      > . Podstawówkę wybieraliśmy zupełnie pod innym kątem niż przygotowanie do liceum
      > ! Wybrałam tę najbliższą domu i mojej pracy, w ładnym otoczeniu, przyjazną dzie
      > cku. Ze świadomością, że nawet jeśli nie ma rewelacyjnych wyników to nie szkodz
      > i, bo podstaw nauczy, a potem dziecko, jeśli będzie zdolne, pójdzie do gimnazju
      > m powiatowego i tam je porządnie przygotują do liceum.

      dokładnie, moja córka uczęszczała do średniej podstawówki, teraz jest w bardzo dobrym i przyjaznym gimnazjum.
    • evolene Re: To co, bronimy starszaki? 29.10.15, 21:50
      Bronimy starszaki? Co to za odmiana?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka