natalie_rushman
29.10.15, 17:31
... przez własnego ojca, przed chwilą.
Przyszedł, rozmawialiśmy właśnie o tym zrzeczeniu się spadku przeze mnie, także w imieniu mojej córki. Powiedziałam tylko, że sąd rodzinny nie przyklepie tak łatwo sprawy w kwestii zrzeczenia się w imieniu małoletniej, bo z tego, co czytałam, musi być ważny powód, np. spadek jest zadłużony. I że nie pójdę na sprawę. Ja już miałam sprawy w SR, o alimenty i postanowienie o zamieszkaniu dziecka przy matce, niemal to przypłaciłam zdrowiem psychicznym. Nigdy więcej, dopóki ojciec mojej córki wywiązuje się z obowiązków choćby przeciętnie.
Ojciec rozdarł na mnie gębę, usłyszałam, że mam swoje interesiki i wyciągam łapę po to, na co oni ciężko pracowali... ... przez własnego ojca, przed chwilą.
Przyszedł, rozmawialiśmy właśnie o tym zrzeczeniu się spadku przeze mnie, także w imieniu mojej córki. Powiedziałam tylko, że sąd rodzinny nie przyklepie tak łatwo sprawy w kwestii zrzeczenia się w imieniu małoletniej, bo z tego, co czytałam, musi być ważny powód, np. spadek jest zadłużony. I że nie pójdę na sprawę. Ja już miałam sprawy w SR, o alimenty i postanowienie o zamieszkaniu dziecka przy matce, niemal to przypłaciłam zdrowiem psychicznym. Nigdy więcej, dopóki ojciec mojej córki wywiązuje się z obowiązków choćby przeciętnie.
Ojciec rozdarł na mnie gębę, usłyszałam, że mam swoje interesiki i wyciągam łapę po to, na co oni ciężko pracowali... Że nigdy już mi nic nie da, ani mojej córce nic a nic nie kupi w prezencie, bo musi zbierać na zachowek. Nie dawał mi dojść do słowa, zaczął wrzeszczeć, że z tą sprawą w sądzie rodzinnym to moje wredne kłamstwo... Niby moja siostra przyrodnia notariuszka - a qrwa widać, że nie ma zielonego pojęcia o prawie, tyle jej dyplomy warte, co i moje z polonistyki...
Rozstaliśmy się we wzburzeniu. A mnie się płakać chce.
Nigdy, nigdy nie dawał mi dojść do słowa, mam do niego różne spostrzeżenia i pretensje - zawsze chciał mnie zakrzyczeć...
Ja już mam głęboko w du... ten zachowek, ale w życiu nie pójdę do SR udowadniać, że jestem tak bogata, że mogę zrezygnować ze spadku dla dziecka...
Czy to nie jest podły cham?
Mam szczerą ochotę nie zapraszać go na komunię córki. Niestety jest ojcem chrzestnym.
Mam dość.