Dodaj do ulubionych

No szok!!!!!

19.09.04, 19:36
szok!! Chociaz obiecalam sobie, ze poskromie swój jęzor, dzisiaj nie
wytrzymałam!
I skomentowałam! Kobita, niania jak sie pozniej okazalo, zapychala buske
placzącego 4-5 miesieczniaka (tak na oko)..... czekoladą!!!!! CZEKOLADĄ!!!! I
to marki Leader Price!!

Bo wlasnie rozmawiala przez telefon, a dziecko krzyczalo!!

byly jeszcze 3 inne mamy, jejku, jak nam szkoda bylo tego maluszka! Przeciez
ono powinno jeszcze mleczko pic!!!
Jedna zna tą nianie, juz poszla do mamy dzieciaczka.
Pewnie powiecie, ze to nie moja sprawa. No nie moja, ale jakos mi zal dziecka.
Obserwuj wątek
    • mamania Re: No szok!!!!! 19.09.04, 20:10
      a co ona na to?
      i skad wiadomo, ze trzy inne mamy tez byly tak zbulwersowane jak ty?
    • saba76 Re: No szok!!!!! 19.09.04, 20:13
      faktycznie szok,ale ja go przeżylma z 2mc temu jak zobaczylma mame dająca lizaka
      ( serduszko0 do ssania 2mc!!!!! dziecku
    • triss_merigold6 Re: No szok!!!!! 19.09.04, 20:15
      Pardon, ale co Cię to obchodzi? Może matka dawała już maluchowi czekoladę do
      spróbowania i nie ma nic przeciwko? Gdyby to była mama dziecka nie niańka to
      też byś się wtrąciła?
      Kobiety zajmijcie się własnymi sprawami i nie zwracajcie tak intensywnie uwagi
      na bliźnich.
      Swoją drogą takie kółko mamuś w piaskownicy to musi być horror.
      • danik1 Re: No szok!!!!! 21.09.04, 10:14
        Triss, co Ty wypisujesz?!?! Malo mamy historii mrozacych krew w zylach z
        dziecmi w roli glownej!!! Moze coronella powinna zareagowac dopiero jak ta
        niania wpychalaby cialo tego dziecka do beczki!?!? Przeciez ona nie pobiegla na
        policje, zwrocila tylko uwage. Dobrze, ze matka dowie sie pod jaka opieka jest
        jej dziecko!!! Zadziwia mnie znieczulica naszego spoleczenstwa!!!
    • niutaki Re: No szok!!!!! 19.09.04, 20:19
      No ja też mam taki jęzor niestety, a może stety. Triss widzisz różnicę między
      dawaniem dziecku do spróbowania, a zapychaniem buzi płaczącego dziecka?
      • katse Re: No szok!!!!! 19.09.04, 20:22
        coronella niech takich ja Ty będzie więcej.

      • triss_merigold6 Re: No szok!!!!! 19.09.04, 20:27
        W zasadzie tak ale to żaden powód żeby się wtrącać. Co innego gdyby niańka była
        pijana, szarpała dziecko, obrzucała przekleństwami, robiła coś co jest
        ewidentnie dla małego niebezpieczne.
        • niutaki Re: No szok!!!!! 19.09.04, 20:35
          Tak zawsze powód jest "żaden", a potem dzieci w beczkach...
          • triss_merigold6 Re: No szok!!!!! 19.09.04, 20:52
            Chyba widzisz różnicę między podaniem dziecku czekolady/czipsów/gazowanego syfu
            typu coca-cola a zamordowaniem i zapeklowaniem noworodka? Jeśli nie to
            współczuję wyobraźni...
            • niutaki Re: No szok!!!!! 19.09.04, 21:20
              Różnicę widzę, ale jeśli nie reagujesz, bo nie chcesz się wtracać, jak ktos
              wpycha czekolade, to pewnie nie zareagujesz też, jak ktoś będzie bił dziecko,
              ja reaguję, choć często widzę zdumione spojrzenia ludzi wokół. Chodzi o to, że
              wszyscy wokół mają w dupie wrzeszczące dziecko i nie przejmują się tym, jak
              wielka krzywda mu się dzieje. To tyle. Nie współczuj mi wyobraźni, nie oglądasz
              tv, nie czytasz gazet? Nie trzeba mieć wyobraźni, realia są o wiele bardziej
              przerażające.
              • triss_merigold6 Re: No szok!!!!! 19.09.04, 21:32
                Oglądam i czytam. Z dystansem. I dlatego nie widzę w każdym sąsiedzie
                potencjalnego pedofila, w każdym psie - zwięrzęcia mordercy i w każdej
                opiekunce potencjalnej groźnej psychopatki.
          • driadea Re: No szok!!!!! 19.09.04, 20:55
            No bez przesady, po tej czekoladce to najwyżej beczka wyrośnie z tego
            dzieciaka. Swoją drogą, znam większe zbrobnie aniżeli czekolada, nawet z Leader
            Price (jak Ty to dostrzegłaś?).
    • gosiash Re: No szok!!!!! 19.09.04, 21:00
      Ja też uważam, że należy interweniować jak się dziecku krzywda dzieje. Nawet
      taka wydawałoby się mała. Bo gdzie jest niby ta granicy pomiędzy zapychaniem
      buzi czekoladą dziecku, które nie powinno jej jeszcze jeść, a morderstwem? Czy
      należy interweniować dopiero jak już dziecku ktoś będzie nóż do gardła
      przykładał?
      Ja czekoladę uwielbiam, ale też bym była wdzięczna, gdyby ktoś stanął w mojej
      obronie gdyby mi ją przemocą do gardła wpychano!
    • ma.dzia triss_merigold6 gdyby opiekunka Twojego dziecka 19.09.04, 21:05
      sie tak zachowywala to wolalabys nie wiedziec? A moze bylabys jednak
      wdzieczna,ze ktos poinformowal Cie,ze niania tak zajmuje sie Twoim dzieckiem.
      Tu nie chodzi o wciskanie nosa do czyjegos domu czy sypialni tylko o dobro
      dziecka ale moze Tobie jest to obce?
      • triss_merigold6 Re: triss_merigold6 gdyby opiekunka Twojego dzie 19.09.04, 21:31
        Nie wiem. Wy też nie wiecie jakie zasady ustaliła matka dziecka z opiekunką.
        Gdyby obca matka dotarła do mnie do domu i skarżyła na opiekunkę to
        podejrzewałabym sprawę o większym kalibrze niż czekolada...

        Wtrącać się nie mam zamiaru w takich sytuacjach. Nie zwracam ludziom uwagi
        pt.: "Kobieto zrób coś żeby ten dzieciak przestał tak piszczeć/wyć" nawet jeśli
        wyje tuż pod moim balkonem bo widzę, że żadna krzywda się nie dzieje a dzieci
        drą się w zabawie. Nie obchodzi mnie jak matki/babcie/opiekunki ubierają czy
        karmią swoje dzieci i wolałabym żeby do mnie też się nikt nie wtrącał.
        • niutaki Re: triss_merigold6 gdyby opiekunka Twojego dzie 19.09.04, 21:41
          Jeśli chodzi o ustalone zasady to pewnie masz rację... matka powiedziała
          nani "jak będzie się darł, a ty nie będziesz miała ochoty się nim zająć to
          zapchaj mu usta czekoladą". Dokładnie tak.
        • danik1 Re: triss_merigold6 gdyby opiekunka Twojego dzie 21.09.04, 10:28
          triss_merigold6 napisała:

          > Nie wiem. Wy też nie wiecie jakie zasady ustaliła matka dziecka z opiekunką.
          > Gdyby obca matka dotarła do mnie do domu i skarżyła na opiekunkę to
          > podejrzewałabym sprawę o większym kalibrze niż czekolada...


          Mam nadzieje, ze byla to na tyle kompetentna osoba, ze wyjasnila powod swojej
          wizyty, a nie osoba zadna sensacji. Nie znamy ani jednej ani drugiej strony,
          ale niewiedza nie usprawiedliwia naszego ignoranctwa!

          >
          > Wtrącać się nie mam zamiaru w takich sytuacjach. Nie zwracam ludziom uwagi
          > pt.: "Kobieto zrób coś żeby ten dzieciak przestał tak piszczeć/wyć" nawet
          jeśli
          >
          > wyje tuż pod moim balkonem bo widzę, że żadna krzywda się nie dzieje a dzieci
          > drą się w zabawie. Nie obchodzi mnie jak matki/babcie/opiekunki ubierają czy
          > karmią swoje dzieci i wolałabym żeby do mnie też się nikt nie wtrącał.


          Zgadzam sie z Toba w tym wzgledzie. Przesada byloby, aby ktos zwracal mi uwage
          jak mam wychowywac dziecko, jednak gdybym tlukla swoje dziecko, np. w
          supermarkecie i ktos zwrocilby mi na to uwage to z pewnoscia zrobiloby mi sie
          wstyd i zastanowilabym sie co ja wlasciwie robie. Na szczescie nie mam w
          zwyczaju bic swojego dziecka. Co wiecej uwazam, ze kazde dziecko zasluguje na
          szczesliwe dziecinstwo!!!
    • coronella Re: do thriss i innych 19.09.04, 21:51
      no to odpowiadam. Nie wiem jakie zasady wprowadzila w domu mama, nie wiem, moze
      daje maluchowi czekolade i inne swinstwa (p.s. ja czekolady za swinstwo nie
      uwazam), ale co innego jest dawanie dziecku czekolady, a co innego zapychanie
      go. Jak zauwazyla slusznie jedna z mam.

      Kobita gada przez telefon, maluch w wozku placze, a ona wpycha (doslownie
      wpycha) mu kawalki czekolady do buzi!! Nie daje! Wpycha!!
      Ewidentnie, ewidentnie po to, by dziecko zamknąc!! To bylo widac! No, gestow i
      zachowania nie opisze slowami.
      Skad wiem jaka to firma? Bo widzialam papierek. Na dodatek to nie są
      czekolady, tylko wyrób czekoladopodobny.

      Thriss, chcialabys ogladac w takiej sytuacji Twoje dziecko? Ja nie. I chociaz
      to nie moja sparawa, bede reagowac, bo sama mam male dziecko, i wiem, ze ono
      jest bezbronne. I ja BARDZO BYM CHCIALA!! zeby kiedys jakas inna mama
      zareagowala, gdy bedzie jej sie wydawalo, ze mojemu dziecku dzieje sie
      jakakolwiek krzywda.

      Jesli by sie okazalo, ze takie maja zwyczaje w domu, to trudno, przeprosilabym
      ladnie nianie i juz.
      A jesli okaze sie, ze mama nie ma pojecia, co ta kobieta wyprawia z dzieckiem,
      bede bardzo sie cieszyc, ze zareagowalam.

      Wszystkie mamy byly oburzone, i wszystkie rowno stanely w szeregu. Jedna z nich
      obiecala poinformowac mame dziecka.

      To tyle wyjasnien.
    • poleczka2 Re: No szok!!!!! 19.09.04, 22:22
      Najbardziej podobało mi się "I to marki Leader Price"
    • coronella Oj Poleczka :)) 19.09.04, 22:31
      a co w tym zabawnego?

      Ten sklep to takie smietnisko, tanio, ale jakosc marna.
      Takie Safeway, albo pasiaste Tesco.

      Pisalam w drugim poscie, te czekolady to wyrób czekoladopodobny, więcej w nich
      ulepszaczy niz czekolady.
    • bea.bea Re: No szok!!!!! 19.09.04, 22:31
      Cieszę się , ze nie moge mojego dziecka koniami od niani wyciągnąc.....i nie
      mam do niej pretęsji kiedy da mu swój obiadek, a nie ten który dla niego
      przygotowałam ,,,,dziecko jest szczęśliwe i to jest dla mnie najważniejsze....
    • bea.bea Re: No szok!!!!! 19.09.04, 22:48
      >Wszystkie mamy byly oburzone, i wszystkie rowno stanely w szeregu. Jedna z
      nich
      obiecala poinformowac mame dziecka.


      Rozumiem , ze zwróciłyście jej uwagę.......czy tylko oburzałyście sie między
      sobą...tak głośno ale nie bezposrednio, jak zwykle ludzie reagują.....a potem
      uprzejmie donosząsmile)))


    • coronella Re: No szok!!!!! 19.09.04, 22:51
      tak, oburzałysmy sie wspólnie do tej kobiety. Nie między sobą. Inaczej nie
      dowiedziałbym się, że to niania, nie mama.
      • bea.bea Re: No szok!!!!! 19.09.04, 22:53
        i co ona na to?
    • anna_ada Jaki szok? Pet, psia kupa to mniam, mniam 19.09.04, 22:54
      Przesadzasz. WidziaLam wianuszek mamuś zajętych plotkowaniem a ich dziec
      niewiele starsze siedziały w piachu i zajadały pety i psie kupki. Pozdr
      • ewa2233 uprzejmie donoszę ... 20.09.04, 10:17
        Mam nadzieję, że gdyby "moja" niania napychała czekoladą, chipsami lub coca-colą
        mojego dzieciaczka - inne mamusie "uprzejmie mi by doniosły" smile !!!

        Na razie "donoszą mi", że dziecko jest za długo na dworze,
        niania nie daje mu słonych paluszków ani słodyczy.
        (dziecko powinno do wszystkiego szybko się przyzwyczajać smile

        A ja zawsze jestem dla "donosicielek" uprzejma,
        bo nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć...
        Zwłaszcza, że za około 2 miesiące szykuje się nam zmiana niani sad(((
        • l.e.a Re: uprzejmie donoszę ... 20.09.04, 10:41
          coronella

          Uważam, że postąpiłaś bardzo słusznie, pozatym nie wydaje mi się aby karmienie
          3,5 miesięcznego dziecka było normalne. Układ pokarmowy takiego maluszka nie
          jest przystosowany do przyjmowania takiego pokarmu, nie wspomnę o alergii
          pokarmowej i kolkach.
          Gdybym dowiedziała się, że ktoś ZAPYCHA dziecku usta po to by je uciszyć oj by
          się działo sad
        • umasumak Re: uprzejmie donoszę ... 20.09.04, 13:02
          ewa2233 napisała:

          > Mam nadzieję, że gdyby "moja" niania napychała czekoladą, chipsami lub coca-
          col
          > ą
          > mojego dzieciaczka - inne mamusie "uprzejmie mi by doniosły" smile !!!
          >
          I o to chodzi smile))
      • milarka Re: Jaki szok? Pet, psia kupa to mniam, mniam 20.09.04, 12:50
        anna_ada napisał:

        > Przesadzasz. WidziaLam wianuszek mamuś zajętych plotkowaniem a ich dziec
        > niewiele starsze siedziały w piachu i zajadały pety i psie kupki. Pozdr

        i co, zareagowałaś na to jakoś?
    • beatach1 Re: No szok!!!!! 20.09.04, 12:57
      Coronello, nie masz nic lepszego do roboty ? Zajmij sie swoimi dziecmi. A
      obcych zostaw w spokoju.
      Co za straszne kobiety!? Cudze za lesem widza, a swojego pod nosem nie....

      BeataCh1
      • dorrit Re: No szok!!!!! 20.09.04, 14:20
        A czego "swojego" nie nie widziala coronella?
        Ja tez uwazam, ze slusznie zareagowala, dla dobra malucha, nie kierujac sie
        wscibstwem ani oczekiwaniem korzysci.
    • anet22 Re: No szok!!!!! 20.09.04, 14:33
      O jacie! czy nikt z Was nie zauważył, ze to dziecko mogloby sie tą czekoladą
      zadławić?? Wydaje mi się, ze sprawą drugorzędną jest to, jakim wielkim
      świństwem jest czekolada i ze nie powinno sie jej podawac niemowlętom.
      Ale 5-miesięczniak nie poradzi sobie z kawałkiem twardej czekolady w buzi.
      Łatwa droga do zabicia dziecka...
      Cóż za bezmyślność...

      Coronella, gratuluję odwagi - ja także chciałabym wiedzieć, ze ktoś krzywdzi
      moje dziecko, aby móc wyciągnąc konsekwencje wobec tej osoby.
      Pozdrawaiam
      Anet
    • aniael Re: No szok!!!!! 20.09.04, 15:43
      Coronella, oby więcej takich mam jak Ty. Ja zdecydowanie chciałabym być
      poinformowana o takich poczynaniach niani, byłabym wdzięczna, gdyby ktoś
      zareagował. To, że inne dzieci jedzą np czekoladę, czy psie kupki, to nie
      znaczy, że moje też może.
      Pozdrawiam cieplutko i popieram.
      • mamania Re: No szok!!!!! 20.09.04, 16:31
        aniael napisała:

        >To, że inne dzieci jedzą np czekoladę, czy psie kupki, to nie
        > znaczy, że moje też może.

        tak bo to z grubsza ta sama półka, czasem nawet łatwo sie pomylic smile
        ja zawsze myślałam, że czekolada jest dobra, i pożywna i magnezu ma duzo i na
        stres dobrze robi a tu prosze czekolada = psia kupa
        ja nie rozumiem tych nowych trendów w wychowaniu dzieci,
        pewnie ta niańka też starej daty,
        ale wierze głęboko, że ona chciała dziecku przyjemność zrobić, a nie zabić ta
        czekoladą jak tu niektórzy sugerują a potem w beczce zasolić

        > Pozdrawiam cieplutko i popieram.

        • aniael Re: No szok!!!!! 20.09.04, 20:16
          To nie chodzi o trendy w wychowaniu - czy kiedykolwiek czekoladsa była wskazana
          dla 3 mies dzieci??? Nie wszystko co dobre dla starszych, jest też dobre dla
          maluchów, zwłaszcza takich, które nie próbowały jeszcze niczego poza mlekiem
          maminym, nie widzisz tego? Tak na marginesie - czekolada jest silnie
          alergizująca i to nie jedyna przyczyna, dla której się jej nie podaje maluchom.
          Niania - obojętne czy starej daty czy też nie, chyba nie powinna przeprowadzać
          eksperymentów na nie swoim dziecku, no chyba, że matka wyraziła zgodę.
          Poza tym wpychanie na siłę czegokolwiek do buzi jest raczej mało przyjemne, nie
          tylko dla rozwrzeszczanego niemowlęcia.
          • mamania Re: No szok!!!!! 20.09.04, 20:38
            aniael napisała:

            > To nie chodzi o trendy w wychowaniu - czy kiedykolwiek czekoladsa była
            wskazana
            > dla 3 mies dzieci???

            ho ho to juz 3 miesieczne?
            w pierwszym poscie mialo 5 miesiecy, zreszta to chyba trudno na oko ocenic,
            moze bylo jeszcze starsze
            mnie tylko rozbawiło porównanie czekolady do psiej kupy smile


            >Nie wszystko co dobre dla starszych, jest też dobre dla
            > maluchów, zwłaszcza takich, które nie próbowały jeszcze niczego poza mlekiem
            > maminym, nie widzisz tego? Tak na marginesie - czekolada jest silnie
            > alergizująca i to nie jedyna przyczyna, dla której się jej nie podaje
            maluchom.
            >
            > Niania - obojętne czy starej daty czy też nie, chyba nie powinna
            przeprowadzać
            > eksperymentów na nie swoim dziecku, no chyba, że matka wyraziła zgodę.

            no właśnie, ale coronella zanim zwyzywała kobiete nie wiedziała, czy to niańka
            czy matka, uważała że i tak wie lepiej

            nawiasem mówiąc czasem dawałam mojemu dziecku czekoladę koło siódmego miesiąca
            próbuję sobie wyobrazić jakim to słowem obelżywym a niskim potraktowałabym
            babona, który by mnie próbowała wychowywać i pouczać, bo sądząc z postu
            coronelli grzeczna nie była
            za to jaki by potem mogła wątek wysmarować smile)))

            > Poza tym wpychanie na siłę czegokolwiek do buzi jest raczej mało przyjemne,
            nie tylko dla rozwrzeszczanego niemowlęcia.

            jakoś tak to natura wymyśliła, że maluchy początkowo do buzi same nie celują i
            sie je karmi, nie widziałam tej sytuacji, nie wiem, ale nie wydaje mi sie, żeby
            krzywdziła to dziecko, mam nadzieje ...
            • sakada Re: No szok!!!!! 20.09.04, 20:45
              Oskar ma właśnie cztery miesiące i gdybym zobaczyła, że jakiś babsztyl wpycha
              mu siłą czekoladę (pomijając fakt, że takie Maluszki czekolady jeść nie
              powinny - dziecko może się najnormalniej w świecie zaksztusić) nie traciłabym
              czasu na czcze pogaduszki tylko od razu lałabym w pysk. Wybaczcie obcesowość,
              ale tak właśnie bym postąpiła.

              Pozdrowionkasmile
            • coronella Re: mamania... 20.09.04, 21:37
              na oko ocenic sie da, tak mniej-wiecej. a jesli ktos wie, w jakim wieku jest
              dziecko, to mozna wiedziec jeszcze bardziej więcej.

              coronella kobiety nie wyzwala, a zanim cokolwiek powiedziala na temat wpychania
              dziecku czekolady, dowiedziala sie, ze to jest niania. Jak sie dowiedziala,
              niech to bedzie coronelli sprawa. Gdyby to byla mama, coronella by pewnie
              zalowala malucha w mysli, bo mama ma prawo wiedziec najlepiej, co widac na
              przykladzie mamani.

              nie widzialas tej sytuacji, wiec nie wiesz.
              • lunis coronella nie przesadzaj 21.09.04, 11:06
                ja mojemu daję czekoladę od 3 miesiąca bo bardzo lubi.
                ma teraz 7,5 miesieca i wcina sam, wczesniej lizał a ja trzymałam.Karmię
                piersią nadal, je obiadki ze słoiczka lub co ja zrobię, deserki także, szoczki
                te co ja piję,żadne takie dla dzieci do roku, nie lubi.
                Obiadki to lubi risotto lub pomidorową lub wszystko dla dzieci powyżej 12
                miesiąca.Tych mętnych ponizej 12 mieisąca nie lubi, zresztą próbowąłam to nie
                ma to smaku.te większe słoiczki Hipp 250 ml lubi najbardziej.
                Zresztą mój synek jest jakiś inny, szybko się rozwija, ma juz 8 zębów,juz dawno
                siedzi i raczkuje (od 4miesiaca ),widzę ze juz niedlugo zacznie chodzic bo w
                łóżeczku juz stoi i się trzyma, mata juz dawno go nie interesuje, woli bawic
                sei telefonem komorkowym czy zabawkami dla większych dzieci, dużo mówi takich
                podstawowych słówek,mama,baba,tata,dziadzia itp.
                Jestem bardzo dumna, bo urodził się jako wcześniaczek.Dziś miałby przeszło 6
                miesiecy.Acha muszę sie pochwalić,waży ponad 10kg! to dopiero byczek!
                A ubranka nosi na 90 cm.Duży chłop.Kto by pomyslał z takiego chucherka 2500g.
                • edzio_grubas do Lunis 21.09.04, 13:35
                  Jesli to, co napisalas jest prawda, to szczerze wspolczuje Twojemu dziecku. Jak
                  mozna podac 3-miesiecznemu dziecku czekolade??? Powiedzial Ci, ze ja lubi? Czy
                  jak bedzie starsze i powie Ci, ze lubi alkohol, to tez bedziesz mu podawac?
                  Cieszysz sie, ze dziecko jest duze i zdrowe, ale nie pomyslisz, ze twoje bledy
                  dietetyczne moga spowodowac problemy zdrowotne dziecka jak bedzie starsze.
                  Dziecko pod koniec roku powinno potroic wage urodzeniowa a Twoje ma ponad pol
                  roku i wazy 4x wiecej. Oczywiscie rob jak uwazasz, to w koncu Twoje dziecko...
                  • lunis edzio_grubas 21.09.04, 14:43
                    trudno, moze twoim zdaniem dziecko jest chore? to chyba dobrze ze tyle wazy, bo
                    jak mialby niedowage to wtedy zle.
                    a druga sprawa, jak lubi czekolade to jego sprawa a nie twoja.bo moj synek jak
                    czegos nie lubi to odrau zwraca, a czekoladę aż uwielbia.
                    • umasumak Re: edzio_grubas 21.09.04, 14:55
                      Lunis, edzio_grubas słusznie zauważyła (zresztą jej uwagi są na wagę złota, bo
                      to pani doktor), że nadwaga wcale nie jest objawem zdrowia. Nikt nie twiedzi,
                      że Twój maluszek jest chory, ale nadwagę ma bezspornie i jest to tak samo, a
                      może bardziej szkodliwe, niż gdyby miał lekką niedowagę.
                      Co do czekolady - z zasady nie podaje się jej dzieciom poniżej roku, ponieważ
                      jest to jeden z najsilniejszych alergenów. Oczywiście masz prawo dać ją swojemu
                      dziecku skoro uważasz, że to zdrowe dla niego. Ale niania bez porozumienia z
                      matką ( a w sumie niewiadomo jak to było w wyżej opisanym przypadku), nie ma
                      prawa tego robić. I o tym w zasadzie jest wątek. Pozdrawiam.
                      • edzio_grubas Do Umysumak 21.09.04, 15:08
                        Dzieki serdeczne za docenienie. Polecam sie na przyszlosc!
                      • lunis Re: edzio_grubas 21.09.04, 17:21
                        ależ dziecko wg pediatry nie ma nadwagi tylko jest rozwinięte na roczek, a ze
                        duzy to nie znaczy chory, lub ma cos z krązeniem albo cukrzycą.
                        Pediatra mówiła ze u takich dzieci nie ma mowy o nadwadze, małe dzieci są
                        pulchniutkie.
                        Mó mąż jak miał 9 mesiecy to wazył 12,5 kg, ja jak mialam 9 miesiecy to wązyłam
                        7 kg (z książeczki zdrowia dziecka wyczytałam)
                        Teraz jest szczuplejszy ode mnie i nigdy na nic nie chorował.
                        • lunis Re: edzio_grubas 21.09.04, 22:24
                          jeszcze coś:
                          dziecko karmione piersią przybywa mniej niż karmione pokarmem z piersi lecz
                          butelką.
                          Ponieważ przez jakis czas karmilam piersią i synek spadał na wadze, bo się nie
                          najadał, męczył itp.
                          Dopiero ściągniętym pokarmem najadał się do syta.
                          Z butelki leci znacznie szybciej niż z piersi i więcej zje niż miałby ciągną i
                          się męczyć, gdyż tutaj z butelki wystarczy tyko połknąć.
                          Dlatego szybciej przybył na wadze, ale nie ma żadnych chorób, jest zdrowym
                          dzieckiemsmile
                    • edzio_grubas do Lunis 21.09.04, 15:07
                      Droga Lunis, ja ABSOLUTNIE nie powiedzialam, ze Twoje dziecko jest chore! Mowie
                      tylko, ze moze miec problemy ze zdrowiem jak bedzie starsze (poczawszy od
                      chorob alergicznych jak np. astma, skonczywszy na cukrzycy u otylych dzieci).
                      Obecnie jest poglad, ze nadwaga jest gorsza niz niedowaga, bo dziecko ma juz
                      tendencje do tycia i chorob z tym zwiazanych w doroslym zyciu (glownie
                      krazeniowych). Oczywiscie, ze nie moja jest sprawa czy Twoje dziecko lubi
                      czekolade, czy nie. Przeczytaj jeszcze raz moj post - wtedy moze zrozumiesz co
                      mialam na mysli. Chodzi mi tylko o to, ze po takim postepowaniu fora o zdrowiu
                      dzieka i alergiach sa pelne zaniepokojonych mam. Nie mialam zamiaru ingerowac w
                      Twoje metody wychowawcze. Pozdrawiam.
            • aniael Re: No szok!!!!! 21.09.04, 10:05
              No faktycznie, dopiero teraz doczytałam, że miało 4-5 miesięcy, nie wiem,
              dlaczego mi utkwiło w pamięci, że miało trzy. Zresztą to i tak znaczenia nie
              ma, bo 5 miesięczne dziecko też jest za małe na czekoladę. I chociaż dziecko
              małe nie celuje i trzeba je karmić, ja widzę różnicę między karmieniem a
              wpychaniem na siłę do buzi. Jeśli Ty nie widzisz, to żal mi Twego dziecka.
              Zresztą każdy sobie panem na swoim podwórku. Ja powiedziałam, że byłabym
              wdzięczna, gdyby mnie ktoś poinformował o takim zachowaniu niani, czy też innym
              budzącym wątpliwości. Zdanie swoje podtrzymuję.
              • mamania Re: No szok!!!!! 21.09.04, 18:09
                aniael napisała:

                I chociaż dziecko
                > małe nie celuje i trzeba je karmić, ja widzę różnicę między karmieniem a
                > wpychaniem na siłę do buzi. Jeśli Ty nie widzisz, to żal mi Twego dziecka.

                rozumiem, że chciałaś być wobec mnie złośliwa, nie bardzo tylko rozumiem czemu
                ot tak bezinteresownie?
                zapewniam cie ze nie musi ci byc zal mojego dziecka, ma sie swietnie
                jesli nie bardzo sobie wyobrazam jak wyglada wpychanie do buzi i czym rozni sie
                od zwykłego wkładania (bo widze o tym ten wątek) to wniosek z tego, ze sama nie
                praktykuje siłowych rozwiązań, jak również nikt w moim towarzystwie
                na ile znam dzieci również małe, żadne specjalnie nie oponuje, kiedy widzi
                czekolade smile
                moje w każdym razie samo sobie wpycha smile

                > Zresztą każdy sobie panem na swoim podwórku. Ja powiedziałam, że byłabym
                > wdzięczna, gdyby mnie ktoś poinformował o takim zachowaniu niani, czy też
                innym budzącym wątpliwości. Zdanie swoje podtrzymuję.

                a dla mnie to trochę upokarzające zarówno dla niańki jak i dla rodziców
                wniosek taki zatrudniłam do opieki nad własnym dzieckiem idiotke, której nie
                można z oka spuścić i pierwsza lepsza baba z ulicy, która przyjdzie na nią
                skarżyć jest dla mnie bardziej wiarygodna niż ona
                to po co ją zatrudniam skoro jej nie ufam, to raz, a dwa czy ja nie jestem
                nieodpowiedzialna, że powierzam to co mam najcenniejsze kretynce, którą trzeba
                na każdym kroku kontrolować i najlepiej, żeby robiły to obce baby, o których
                już zupełnie nic nie wiem


                • aniael Re: No szok!!!!! 21.09.04, 18:33
                  mamania napisała:

                  > aniael napisała:
                  >
                  > I chociaż dziecko
                  > > małe nie celuje i trzeba je karmić, ja widzę różnicę między karmieniem a
                  > > wpychaniem na siłę do buzi. Jeśli Ty nie widzisz, to żal mi Twego dziecka
                  > .
                  >
                  > rozumiem, że chciałaś być wobec mnie złośliwa, nie bardzo tylko rozumiem czemu
                  > ot tak bezinteresownie?
                  > zapewniam cie ze nie musi ci byc zal mojego dziecka, ma sie swietnie
                  > jesli nie bardzo sobie wyobrazam jak wyglada wpychanie do buzi i czym rozni
                  sie
                  >
                  > od zwykłego wkładania (bo widze o tym ten wątek) to wniosek z tego, ze sama
                  nie
                  >
                  > praktykuje siłowych rozwiązań, jak również nikt w moim towarzystwie

                  Wyczułam ironię w Twoim poście, stąd moja nuta złośliwości. Jeśli nie stosujesz
                  siłowych rozwiązań to dobrze, ale ja nie wyobrażam sobie wkładania całego
                  kawałka czekolady do ust niemowlakowismile



                  > na ile znam dzieci również małe, żadne specjalnie nie oponuje, kiedy widzi
                  > czekolade smile
                  > moje w każdym razie samo sobie wpycha smile

                  Skoro niemowlę wrzeszczało, przeszkadzając bezczelnie paniusi rozmawiającej
                  przez telefon, to rozumiem, że raczej perspektywa zjedzenia czekolady raczej go
                  nie cieszyłasmile) O ile wogóle 4 - 5 mies niemowlę jest się w stanie cieszyć z
                  czekolady. Moje okazywało radość w tym wieku wyłącznie na widok piersi.


                  > > Zresztą każdy sobie panem na swoim podwórku. Ja powiedziałam, że byłabym
                  > > wdzięczna, gdyby mnie ktoś poinformował o takim zachowaniu niani, czy też
                  >
                  > innym budzącym wątpliwości. Zdanie swoje podtrzymuję.
                  >
                  > a dla mnie to trochę upokarzające zarówno dla niańki jak i dla rodziców
                  > wniosek taki zatrudniłam do opieki nad własnym dzieckiem idiotke, której nie
                  > można z oka spuścić i pierwsza lepsza baba z ulicy, która przyjdzie na nią
                  > skarżyć jest dla mnie bardziej wiarygodna niż ona
                  > to po co ją zatrudniam skoro jej nie ufam, to raz, a dwa czy ja nie jestem
                  > nieodpowiedzialna, że powierzam to co mam najcenniejsze kretynce, którą
                  trzeba
                  > na każdym kroku kontrolować i najlepiej, żeby robiły to obce baby, o których
                  > już zupełnie nic nie wiem
                  >
                  >

                  Nie powiedziałam, że zlecę sąsiadom szpiegowanie mojej niani (jeśli już ją będę
                  mieć), ale nie przypuszczam, by został nią ktoś, kogo znam od lat. Ludzie są
                  różni, nie wiem czy uda mi się dokonać dobrego wyboru i jeśli ktoś doniesie mi,
                  że doszło do sytuacji budzącej wątpliwości, schowam dumę do kieszeni. Dziecko
                  jest dla mnie ważniejsze. Wybór niańki nie musi być zawsze trafny, a taka
                  sytuacja nie świadczy o tym, że jej nie ufam, tylko o tym, że ona moje zaufanie
                  zawiodła. Osobiście nic w tym upokarzającego nie widzę.
                  Pozdrawiam
        • iwles Re: No szok!!!!! 21.09.04, 11:30
          mamania napisała:

          pewnie ta niańka też starej daty,
          > ale wierze głęboko, że ona chciała dziecku przyjemność zrobić, a nie zabić ta
          > czekoladą jak tu niektórzy sugerują a potem w beczce zasolić

          A ja myslę, że niani nie chodziło o zrobienie przyjemności dziecku, bo kiedy 4-
          5 miesięczne dziecko płacze, to chyba pociesza się je w inny sposób, niż
          tabliczka czekolady.
          Co innego dac polizać kawałeczek czekolady takiemu maleństwu, a co innego
          wepchnąć cały kawał czekolady płaczącemu niemowlęciu !!! W dodatku nie pilnując
          dziecka tylko z przejęciem plotkując sobie przez telefon....
          I data - stara czy nowa- nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem !!!!!!!
          • malgosia87 Re: Coronello nie przesadzasz 21.09.04, 12:31
            ... choć jeśli niania tak karmi dziecko w porozumieniu z matką to nic nie
            mozesz zrobić, niestety sad(, bo przecież czekolada nie trucizna i pewnie chca
            zrobić dziekcu przyjemność, ech szkoda słów na bezmyślność niektorych...

            Pozdrawiam,
            Małgosia

            PS A swoją droga granica miedzy tolerancją w tumiwisizmem jest bardzo cienka.
            • coronella Re: do lunis i in.. 21.09.04, 13:15
              lunis, jak juz napisalam, jestes mamą więc rób ze swoim dzieckiem co tylko
              chcesz. I mało mnie to obchodzi, i obchodzic bedzie.

              Ale wybacz, jesli widze taka scenke, małe, płaczące dziecko, wyraznie
              domagające sie uwagi i czułości, i bezduszna kobietę, która pewnie tylko czeka
              na powróct mamy z pracy, zapychającą dziecku usta czymkolwiek, choćby to była
              butelka z mlekiem. Ale ZAPYCHAJĄCĄ, nie dającą do jedzenia (widzisz róznice???)
              to BĘDĘ reagować, choćby wszyscy wokół mówili mi, ze przesadzam. Będę, bo sama
              mam dziecko. I wiem, jak bezbronne ono jest.
              A niania to jest niania, obca kobieta, która za to, by dobrze opiekowac się
              dzieckiem, bierze pieniądze.

              I nie chodzi tu o kwestie czekolady, akurat to byla czekolada, pewnie ta sama,
              którą niania zapycha sobie żołądek. Chodzi o sam fakt, o zachowanie, o
              sytuacje. O reakcje innych ludzi.

              I tyle.
              • katse Re: do lunis i in.. 21.09.04, 13:23
                coronella

                bardzo dobrze postapilas

                sama prosze mamy z sasiedztwa by byly czujne na to jak moim dzieckiem zajmuje
                sie nasza Niania.

                pozdr

                Kaska
        • sylwija Re: No szok!!!!! 21.09.04, 19:46
          no pewnie, ze mu chciala przyjemnosc zrobic, szkoda, ze nie dala mu zajarac
          papierosa, to tez dobrze dziala na stres i dla wielu to ogromna przyjemnosc.
          Nowe trendy w wychowaniu dziecka polegaja na radykalnym ograniczaniu
          przyjemnosci w wychowaniu dziecka, co owocuje w przyszlosci hartem ducha i
          sklonnosciami do ascezy, a to jest pozyteczne w naszym biednym
          spoleczenstwie smile)
          • mamania Re: No szok!!!!! 21.09.04, 20:40
            sylwija napisała:

            > no pewnie, ze mu chciala przyjemnosc zrobic, szkoda, ze nie dala mu zajarac
            > papierosa, to tez dobrze dziala na stres i dla wielu to ogromna przyjemnosc.

            no ale nie dała wiec nie o paierosach wątek, prawda? a do absurdu można
            wszystko sprowadzić i wtedy faktycznie nie wiadomo co ona mu do tego gardła
            pchała, czy psią kupę, czy zapalony papieros tym ciepłym do buzi


            > Nowe trendy w wychowaniu dziecka polegaja na radykalnym ograniczaniu
            > przyjemnosci w wychowaniu dziecka, co owocuje w przyszlosci hartem ducha i
            > sklonnosciami do ascezy, a to jest pozyteczne w naszym biednym
            > spoleczenstwie smile)

            i znów sie nie zrozumiałyśmy, po pierwsze trendy pisałam z przymrużeniem oka,
            po drugie chodziło mi o doprowadzone do absurdu właśnie unikanie wszelkich
            nowości w diecie, nadwykrywalność alergii i karmienie zdrowych rocznych dzieci
            kleikiem ryzowym w obawie przed wyimaginowana alergią
            ale widzę, że i ty masz jakieś ciekawe nowinki, żyje człowiek sto lat i sto lat
            sie uczy smile

        • sylwija Re: No szok!!!!! 21.09.04, 19:49
          no pewnie, ze mu chciala przyjemnosc zrobic, szkoda, ze nie dala mu zajarac
          papierosa, to tez dobrze dziala na stres i dla wielu to ogromna przyjemnosc.
          Nowe trendy w wychowaniu dziecka polegaja na radykalnym ograniczaniu
          przyjemnosci w wychowaniu dziecka, co owocuje w przyszlosci hartem ducha i
          sklonnosciami do ascezy, a to jest pozyteczne w naszym biednym
          spoleczenstwie smile)


          • maaharet Re: No szok!!!!! 21.09.04, 21:10
            A ja bym chciała wiedzieć jak cała historia się skończy. Cornello gdybyś mogła
            napisać jak sytuacja potoczyła się po poinformowaniu mamy dzidziusia byłoby mi
            miło ( i pewnie innym mamom też )
            • coronella Re: zakonczenie historii 21.09.04, 22:41
              tak, mogę poinformowac smile) Nie robiłam tego, bo watek juz schodził na boczne
              tory.

              Niania dostała wychodne. Podobno mama wiedziala juz o jej wczesniejszych
              pomysłach, i baardzo intensywnie szukała nowej niani. A ten feralny dzien był
              jej ostatnim dniem w pracy.

              Niania duzo czasu spedzała z dzieckiem na dworzu. Opowiadała mamie, gdzie to
              one nie byly, w parku, w lesie, itp... a jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności
              była zawsze widziana w pubie, zadymionym, zapiwionym, zatłoczony o tej porze
              jeszcze nie był.
              Albo na rynku robiąc zakupy, a wózek z dzieckiem kilkadziesiat metrów dalej, na
              chodniku, czekał samotnie na nianie.

              Dowiedziałam sie tego dzisiaj, spotkałam jedną z tamtych mam.
              I jestem jeszcze bardziej wstasnieta.

              I wiecie co? Oby wiecej takich rzyczliwych donoszących było na świecie!

              Pozdrawiam!
              • aniael Re: zakonczenie historii 22.09.04, 13:39
                Dzięki za informacje. Spodziewałam się, żę "karmienie" czekoladą raczej w
                porozumieniu z mamą się nie odbywało, ale to co napisałaś mnie też z lekka
                przeraziło. Gdy czytam takie historie, cieszę się, że mogłam wziąć wychowawczy,
                dzięki temu moja Mała będzie ze mną do 3 roku życia (mam nadzieję), a potem
                niania, ale wtedy łatwiej będzie się chyba zorientować, co też niania z
                dzieckiem porabia. Trzyletnie dziecko już jest na tyle komunikatywne, że samo
                powie wiele rzeczy, zresztą wiele będzie widać też po jego stosunku do niani i
                zachowaniu. Niby mówi się, że nie każda niania jest potworem i nie należy
                przesadzać, jednak w sytuacji, gdy chodzi o dziecko, lepszy jest chyba nadmiar
                ostrożności i przyjmowanie spostrzeżeń sąsiadów, niż okazywanie urażonej dumy,
                że się ktoś ośmielił wtrącić.
                Pozdrawiam
              • kubusala Re: zakonczenie historii 22.09.04, 13:48
                nie wymysliłas tego czasem? A ta czekolada z Leader Price to mnie rozwaliła!
                • coronella Re: zakonczenie historii 22.09.04, 15:09
                  tak kubusala, nie mam co robic tylko wymyslac historie i opisywac na forum. Tak
                  wiesz, dla zabicia czasu. Bo przy dziecku jest go tyle...

                  Ja mam uczulenie na ten sklep, jesli chodzi o karmienie dzieci ich wyrobami.
                  Sama czasem cos kupuje i wiem ile np w czekoladzie jest czekolady. Poczytaj
                  kiedys, tak z ciekawosci, sklad na opakowaniu. Nie powiem, ze jest to niedobre,
                  bo jest nawet fajne, taka ciapka. Ale nie dla dziecka, NIE!!
                  • niutaki Re: zakonczenie historii 22.09.04, 18:48
                    No i ja się zgadzam z coronellą i zawsze tak rób, ja tez tak robię. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka