Dodaj do ulubionych

Strach przed długami

01.11.15, 19:54
Ciekawa jestem co robicie w takiej sytuacji - brakuje wam 15 tysięcy do wymarzonej kuchni, którą planujecie zrobić na wiosnę. Koszt całości to ok.50 tys. Dochód waszej rodziny to 12 tys. na 2+2. Jeśli chodzi o kredyty to tylko hipoteczny - rata 1900. Te 15 tys. jesteście w stanie spłacić w maksimum rok, jest szansa, że w pół roku.
I tu moje pytanie - bierzecie kredyt (chyba najkorzystniej odnawialny), czy czekacie kolejny rok na remont kuchni?
Obserwuj wątek
    • asmarabis Re: Strach przed długami 01.11.15, 20:00
      Przy takiej wysokiej raty nie macie NAWET 50 tys oszczednosci ???????? Nie zakladala bym tego watku na forum tylko poszla sie od razu rzucic z mostu....
      • kina1 Re: Strach przed długami 01.11.15, 20:05
        a wpadło ci do głowy, że mamy, ale ich nie chcemy ruszać, bo są gdzieś zainwestowane?
        • andaba Re: Strach przed długami 01.11.15, 20:08
          O ile nie padła jednocześnie kuchenka, lodówka i stół nóg nie zgubił, to poczekałabym rok.
        • asmarabis Re: Strach przed długami 01.11.15, 20:11
          I majac oszczednosci bedziecie brac kolejny kredyt?
          Nie wiedzieliscie ze marzycie o kuchni inwestujac te oszczednosci ?
          Co jak co ale widac ze wasza rodzina dlugow sie wcale nie boj, bo rozporzadzanie dochodami ni z gruszki ni z pietruszki!
          • rosapulchra-0 Re: Strach przed długami 02.11.15, 12:19
            Mieszkasz z nimi?
        • gogologog Re: Strach przed długami 01.11.15, 21:55
          zgadzam sie z asmarabis
          Dochod 12k, rata 1900 i problem zeby zrobic kuchnie za 50k???
          I ze niby cos zainwestowane, hmmm ...
          Szczerze mowiac to nie wiem skad sie biora ludzie z takim brakiem plynnosci finansowej.
          • kina1 Re: Strach przed długami 01.11.15, 21:58
            2 lata temu kupiliśmy ten dom, więc potrzebna była kasa na wkład własny, zrobiliśmy już trochę pomieszczeń, więc kasa się rozchodzi. Czy dochód 12 tys. na 4 osoby jest jakiś niebotyczny? Jestem w stanie oszczędzić 4-5 tys. miesięcznie i ta kasa idzie właśnie na takie wydatki jak remonty.
            • rosapulchra-0 Re: Strach przed długami 02.11.15, 12:20
              Kina nie musisz się nikomu tłumaczyć.
              • tak_to_nowy_nick Re: Strach przed długami 02.11.15, 18:13
                rosapulchra-0 napisała:

                > nie musisz się nikomu tłumaczyć

                A ty nie musisz się udzielać, a jednak to robisz.
            • chocolate_cake Re: Strach przed długami 02.11.15, 18:24
              Rozumiem twoją sytuację. Też zaraz po wprowadzeniu do domu dużo poszło na urządzanie, duża część oszczędności. Dochód nie wydaje mi się baaaardzo duży jak na rodzinę 2+2 i dość dużą ratę kredytu. Ja osobiście poczekałabym te pół roku czy rok i zaoszczędziła.
          • asmarabis Re: Strach przed długami 02.11.15, 09:39

            gogologog napisał:

            > zgadzam sie z asmarabis
            > Dochod 12k, rata 1900 i problem zeby zrobic kuchnie za 50k???
            > I ze niby cos zainwestowane, hmmm ...
            > Szczerze mowiac to nie wiem skad sie biora ludzie z takim brakiem plynnosci fin
            > ansowej.

            No wlasnie, ciekawe jak to zainwestowane ze przy obecnych oprocentowaniach lokat na 1-2 % oplaca sie komus trzymac pieniadze na koncie i brac kolejne kredyty wink
            Jakos autorka milczy jak grob w jaki to sposob tak korzystnie zainwestowala, ze az trzeba robic kolejne dlugi ...
            • lola211 Re: Strach przed długami 02.11.15, 10:10
              Lokaty to nie jest inwestowanie,sa inne rozwiazania.
              Osobiscie wolalabym zaciągnąc kredyt niz wypstrykac sie z kasy i zostac z wyzerowanym kontem i piekna kuchnią.Nawet kosztem odsetek- ja bym je traktowała jako koszt finasowego bezpieczenstwa, ktore jest dla mnie wazniejsze niz zaoszczedzenie.
              • asmarabis Re: Strach przed długami 02.11.15, 10:25
                lola211 napisała:

                > Lokaty to nie jest inwestowanie,sa inne rozwiazania.

                A zdradz prosze jakie, oczywiscie interesuja mnie tylko rozwiazania BEZPIECZNE, nie gra w kasynie, AMber Goldy i inne takie....

                • lola211 Re: Strach przed długami 02.11.15, 11:04
                  Jak chcesz bardzo bezpiecznie to przykro mi, pozostaja ci lokaty.Jak chcesz mniej bezpiecznie to juz cos tam sie da znalezc.I nie, nie bede udzielac ci za friko informacji, bo nie mam w tym zadnego interesu.
                  • asmarabis Re: Strach przed długami 02.11.15, 11:25
                    ola211 napisała:

                    > Jak chcesz bardzo bezpiecznie to przykro mi, pozostaja ci lokaty.Jak chcesz mni
                    > ej bezpiecznie to juz cos tam sie da znalezc.I nie, nie bede udzielac ci za fri
                    > ko informacji, bo nie mam w tym zadnego interesu.


                    Czyli nie ma sie czym pochwalic, albo piszesz teoretycznie i fantazjujesz bo zadnych inwestycji nie masz jak autorka watku, albo wtopilas.
                    • lola211 Re: Strach przed długami 02.11.15, 12:10
                      Błedne wnioski wysuwasz.
                      Po prostu- informacja kosztuje.Ludzie płacą za to, by ja uzyskać i zarabiać.Ty chcesz ja miec za darmo.Pozostaje ci szukac po omacku.
                      • asmarabis Re: Strach przed długami 02.11.15, 12:49


                        > Błedne wnioski wysuwasz.
                        > Po prostu- informacja kosztuje.Ludzie płacą za to, by ja uzyskać i zarabiać.Ty
                        > chcesz ja miec za darmo.Pozostaje ci szukac po omacku.


                        hahahahhahaha, proponuje zamknac forum, bo tu tyle infomacji za darmo, ile osoby piszace tu moglyby zarobic ...ahahhahaaaa


                        a wracajac do ciebie, czy ja cie prosze o doradzanie? Rad juz zasiegalam i wiem co i jak, ty twierdzisz ze znasz jakies cudowne sposoby na inwestowanie przy obecnych warunkach rykowych, ale pewnie chodzi ci o pozyczke u tesciowej albo zakupy na zeszyt w sklepiku osiedlowym, bo widze ze nie masz sie czym pochwalic.....
                  • rosapulchra-0 Re: Strach przed długami 02.11.15, 12:25
                    lola211 napisała:
                    I nie, nie bede udzielac ci za fri
                    > ko informacji, bo nie mam w tym zadnego interesu.

                    Brawo!
                    • za_mszowe Re: Strach przed długami 02.11.15, 12:34
                      Zwykle odpala się doradcy inwestycyjnemu jakiś procent od zysków, i tak, inwestowanie srodkow klientow jest czyjąś regularna praca. Nie rozumiem tego oburzenia jakichś turbo-Januszyc (bo jak toto inaczej nazwać? )
                    • riki_i Re: Strach przed długami 02.11.15, 12:44
                      A ja udzielam na forach rzetelnych informacji finansowych za friko (pod innym nickiem ofc). Ludzie są takimi skończonymi cymbałami , że i tak dostaję masę hejtu, zwykle zupełnie absurdalnego. A nawet jak nie ma hejtu, to się jeden palant z drugim jeszcze wymądrza , że wie lepiej, że rozwiązanie niedobre, albo -creme de la creme- że śmiem wykorzystywac luki w prawie i jestem wstrętnym kombinatorem polaczkiem.

                      Tutaj też udzielę darmowej porady. Kasę należy oszczędzac na IKE w formie lokaty bankowej bez podatku belki. W sk banku jest to wciąż 5,5% netto. Żeby kasa była dostępna w każdej chwili , konto IKE (lub konta - w wersji "na bogato") zakładamy na seniorów w rodzinie z pełnomocnictwem na nas. IKE nie wchodzi do masy spadkowej i liczy się wyłącznie dyspozycja w banku. Osoba urodzona przed 1945 r. już po 3 latach może sobie wyciągac z IKE forsę w każdej chwili bez podatku belki. Jeśli umrze - wypłacamy w gotówce, albo transferujemy na własne IKE.
                      • za_mszowe Re: Strach przed długami 02.11.15, 14:30
                        No to aż szkoda, że w moim rodzie żaden taki senior juz nie żyje. Najstarsze są roczniki ur. juz po 1952 i dalejsmile Nie każdy ma aż tyle szczęścia od losu
                • kina1 Re: Strach przed długami 02.11.15, 16:30
                  Nie powinnam ci odpisywać, ale niech będzie. Mamy akcje firmy, w której jedno z nas pracuje
                  • asmarabis Re: Strach przed długami 02.11.15, 17:01
                    kina1 napisała:

                    > Nie powinnam ci odpisywać, ale niech będzie. Mamy akcje firmy, w której jedno z
                    > nas pracuje

                    Nie znam sie na akcjach, ale to chyba za jakies symboliczne grosze sie wykupuje?
                    Czyli nie macie ZADNYCH oszczednosci z calkiem dobrych zarobkow?
                    O masakro!
                    • dyzurny_troll_forum Re: Strach przed długami 02.11.15, 17:11
                      asmarabis napisała:

                      > kina1 napisała:
                      >
                      > > Nie powinnam ci odpisywać, ale niech będzie. Mamy akcje firmy, w której j
                      > edno z
                      > > nas pracuje
                      >
                      > Nie znam sie na akcjach, ale to chyba za jakies symboliczne grosze sie wykupuje

                      Gdzieniegdzie to się to nawet za darmo dostaje....
                    • riki_i Re: Strach przed długami 02.11.15, 18:11
                      @ asmarabis

                      Różnie. Można dostac za darmo, albo nabyc z dużą zniżką jako akcje pracownicze, ale znałem też gościa co sobie normalnie kupował na GPW akcje firmy w której pracował. Dodam, że stracił na nich, i to znacznie wink

                      Ps. Niezależnie od tego, czy akcje ma się za (pół)darmo, czy też nabywa się je komercyjnie na giełdzie, imho trzymanie 100% oszczędności w tego typu instrumencie finansowym jest wielce ryzykowne. No i nigdy nie wiadomo, ile właściwie ma się tego kapitału, bo wahania wycen akcji są b. duże, bywa, że każdego kolejnego dnia można radykalnie się "wzbogacic" lub "zbiedniec". Żadne akcje nie są też pewne, wystarczy wspomniec cenowe rollercoastery na walorach z głównego indeksu wig20, jak chocby KGHM. No ale autorka swój rozum ma, skoro tak właśnie robi, to jakiś ukryty sens w tym jest - może mąż jest współwłaścicielem jakiejś prężnie rozwijajacej się spółki z new connect? wink
              • kkalipso Re: Strach przed długami 02.11.15, 17:13
                Może i nie inwestycja. Dużo zależy od kwoty. Ja na dwóch lokatach (jedna stała druga negocjowana) "zarobię" ponad 1000 zł może i nie kwota z kosmosu ale zawsze coś. Mogłabym pieniądze wydać, obkupić się w niepotrzebne gadżety. Tylko to nie czasy na pokazówki.
    • nenia1 Re: Strach przed długami 01.11.15, 20:09
      Weź kredyt i zrób sobie tą kuchnię, 15 tysięcy to nie jest jakaś ogromna kasa.
    • lauren6 Re: Strach przed długami 01.11.15, 20:11
      Biorę ten kredyt.
    • anorektycznazdzira Re: Strach przed długami 01.11.15, 20:17
      W opisanej sytuacji z palcem w... odkładam sobie te brakujące 15 tysi w 2 miesiące.
      No bądźmy poważni.
    • koronka2012 Re: Strach przed długami 01.11.15, 20:21
      Nie doradzę, bo nigdy nie wydałabym na kuchnię 50 tys. mimo że dobrze zarabiam.
      • kina1 Re: Strach przed długami 01.11.15, 20:25
        Ja też nie planowałam i dlatego brak tych 15 tys., zakładałam 35 tys. Koszt mebli to ok. 20 tys. a same blaty to 9,6 - kwarcowe. Do tego sprzęty, płytki, oświetlenie, materiały no i robocizna i niestety tyle wyjdzie.
        • ladyjane Re: Strach przed długami 17.01.16, 14:21
          Po co płacić tyle, za coś co sie pewnie przeje po paru latach?
    • joana.mz Re: Strach przed długami 01.11.15, 20:26
      Nie brałabym kredytu. Próbowałaby odłożyć. Przecież do wiosny to jeszcze parę miesięcy - nie dacie rady odłożyć?

      Inna sprawa, że nie zdecydowałabym się na kuchnię za 50 tys przy dochodach 10 tys (po odjęciu kredytu). Ale rozumiem, że każdy ma inne priorytety.
      • kina1 Re: Strach przed długami 01.11.15, 20:28
        Nie, do wiosny nie odłożymy tych dodatkowych 15, będziemy mieli 35 tys.
    • klamkas Re: Strach przed długami 01.11.15, 20:28
      Czekamy pół roku i zamiast pakować się w kredyt odkładamy przez kolejne 6 miesięcy.

      Kredyt dla kuchni? W dodatku kolejny? W życiu.
    • mamaemmy Re: Strach przed długami 01.11.15, 20:29
      wziełabym ten kredy to tylko 15 tysiecy..nie 150 tysiecy,bez przesady. To niewiele więcej niż zarabiacie w miesiąc.Raty nawet nie odczujecie.
      • kina1 Re: Strach przed długami 01.11.15, 20:32
        Dzięki mamoemmy. Tak też myślę, ale z drugiej strony nie lubię się zadłużać. Cel jest jednak szczytny, że tak powiem, bo mam nadzieję, że ta kuchnai posłuży nam długie lata.
        • klamkas Re: Strach przed długami 01.11.15, 21:01
          Czyli nie pytałaś nas o zdanie, tylko czekałaś aż ktoś ci przytaknie. Trzeba tak było od razu - bierz, nie wahaj się wink.
          • kina1 Re: Strach przed długami 01.11.15, 21:03
            To nie tak, dzięki waszym opiniom zaczęłam się wahać i myśleć jakby to inaczej zrobić. Może uda się ciut obniżyć koszty remontu i tym samym kredyt. a z kolei poucinać inne wydatki tak aby szybko spłacić kredyt
            • misterni O nie, nie obniżaj kosztów 02.11.15, 08:53
              Zrób sobie kuchnię taką, jaką marzysz.
              Ja bym na Twoim miejscu poczekała z pół roku dłużej z remontem, do jesieni. Będziesz miała nową kuchnię na BN w przyszłym roku smile
        • dyzurny_troll_forum Re: Strach przed długami 02.11.15, 10:50
          kina1 napisała:

          > że tak powiem, bo mam nadzieję, że ta kuchnai posłuży n
          > am długie lata.

          5 lat, a potem Ci się znudzi...no może z 10 jak jesteś naprawdę cierpliwa....
    • mynia_pynia Re: Strach przed długami 01.11.15, 20:32
      Biore 15 tysi i mam ladna kuchnie na wiosne.
    • leanne_paul_piper Re: Strach przed długami 01.11.15, 20:46
      Ja bym nie brała kredytu, chociaż ratę za hipoteczny mam tylko 900 zł przy zbliżonych dochodach. W waszej sytuacji te 15 kawałków to naprawdę sporo.
      No chyba, że faktycznie w ramach limitu w koncie i będziecie w stanie spłacić to jednorazowo. Ja właśnie tak zrobiłam, kiedy przed miesiącem zamknęłam i spłaciłam linię kredytową w koncie. Nie powiem, bolało, kiedy bank jednorazowo zajął mi całe środki na spłatę kredytu, i w sumie cieszyłam się, że ten miesiąc się już skończył.
      Więc jeżeli spłacisz raz a dobrze, to ma to w sumie ręce i nogi, inaczej będą nad wami wisieć te raty, a przy tak wysokim hipotecznym, do tego ew. remontach samochodu, potrzebie wyjechania na wakacje, potrzebie wymiany sprzętu agd czy rtv, czarno to widzę. Rata będzie uwierać.
    • kkalipso Re: Strach przed długami 01.11.15, 20:54
      Nienawidzę rat/kredytów/długów zbieram i robię kiedy mam wolną kasę. Nie jestem osłem żeby za głupią kuchnię procenty komuś płacić.
    • mayaalex Re: Strach przed długami 01.11.15, 21:03
      w takiej sytuacji, skoro piszesz ze jestes w stanie ten kredyt splacic nawet w pol roku to bym przez te pol roku odlozyla i zrobila kuchnie za gotowke. Choc z drugiej strony, jak dla mnie wkladanie 50 tysiecy w kuchnie przy dochodzie 12k i mieszkaniu czy domu, ktore nie jest chyba jakims superluksusowym apartamentem czy niesamowita willa (skoro taka rata kredytu? nie wiem oczywiscie jaki byl wklad wlasny ale skoro dochod na rodzine to 12k...) to przesada - ale to juz bardzo osobista sprawa, kwestia priorytetow.
      • kina1 Re: Strach przed długami 01.11.15, 21:10
        Kwota jest duża, ale oprócz blatu i mebli to nie ma z czego za bardzo zejść. Będziemy chcieli dać projekt do kilku stolarzy, może któryś zaproponuje niższą cenę. A z blatem będzie ciężko, może wy coś poradzicie - jaki blat będzie dobry jakościowo a nie tak drogi?
        • riki_i Re: Strach przed długami 02.11.15, 00:57
          Kwarcyt jest super, bierz i sie nie zastanawiaj. Mam i polecam. Wyboru nie masz, bo granity beda w podobnej cenie a imho sa gorsze w uzytkowaniu, a wszelkie tworzywa beda razic przy reszcie zrobionej "na bogato". Szukaj tanich skladow kamieniarskich z robocizna i podziekuj wykonawcy kuchni za blaty. Niech robi szafki, oswietlenie i podlaczenie sprzetow, a blaty zamow oddzielnie u kamieniarza. Wyjdzie sporo taniej. Ps. Sprzety koniecznie kompakty, zeby po paru latach mozna bylo bezstresowo wymienic. Ps2. Kredyt oczywiscie brac, 15 tys. dacie rade z palcem w d... Pzdr.
    • solejrolia Re: Strach przed długami 01.11.15, 21:17
      jeśli korzystanie codzienne z kuchni jest mocno utrudnione- biorę kredyt.

      jesli jest to wyłącznie kwestia estetyki, bo poza tym to wszystko jest i działa, i kuchenka, i zmywarka etc, to czekam rok.
      albo...
      trzecie rozwiązanie- zaciskam pasa, z czegoś rezygnuję (np wakacji, plus nie wiem, czego, np kablówki i kilku nie-niezbędnych kosztów i wydatków) i za pół roku robię kuchnię. i ta wersja jest mi najbliższa.
      • kina1 Re: Strach przed długami 01.11.15, 21:22
        Ok, to teraz inaczej - sporo osób tu pisało, że kuchnia nie jest dla nich priorytetem, w takim razie bez żadnej złośliwości pytam co jest w takim razie dla was priorytetem . Co byście z tą potencjalną kasą - 50 tys. zrobiły?
        • klamkas Re: Strach przed długami 01.11.15, 21:31
          Yyyy... Ale gryzie cię te 50 000? Kuchnię się robi (dla mnie), jak jest taka potrzeba, a nie jak się ma "zbędne" 50 000, które u was akurat nie są zbędne, bo jeszcze ich nie macie ;p - meble się sypią, są już tak brzydkie, że patrzeć na nie nie można, jak się jest modnisią i trzeba zmienić co 3 lata, bo inaczej jest stara, brzydka i spać przez nią nie można (to wariant dla tych, którzy te pieniądze i tak mają). Jakbym nie miała potrzeb, to trzymałabym te 50 000. Albo odłożyła na emeryturę ;p.

          Jest jakiś przymus wydawania oszczędności? Szczególnie, że jak rozumiem to wasze jedyne pieniądze
          "na boku".
          • kina1 Re: Strach przed długami 01.11.15, 21:34
            Nie, nie parzą mnie te pieniądze. Kuchnia jest stara, robiona przez poprzednich właścicieli, ma chyba z 15 lat albo i 20. Płytki są okropne, szafki pośniedziały, nie lubię jej bardzo. Remontujemy po kawałku cały dom, kuchnia jest największym przedsięwzięciem i wydatkiem. Dom jest moim priorytetem, tak już mam.
            • mayaalex Re: Strach przed długami 01.11.15, 21:54
              to jesli jest Twoim priorytetem to bierz kredyt i rob jak najszybciej. Albo, wersja posrednia, pooszczedzaj jeszcze przez te kilka miesiecy i wtedy rob za gotowke lub ewentualnie dobierz tyle kredytu ile Ci zostanie do tych 50 tysiecy.
              Ja nie pisalam o tych priorytetach zlosliwie, po prostu dla mnie wsadzenie sporej kwoty w kuchnie kosztem na przyklad wakacji i brania dodatkowego kredytu wlasnie nie jest opcja psychologicznie idealna smile Lepiej bym sie czula najpierw zaoszczedziwszy na te kuchnie. Ale z drugiej strony, brakuje Ci tylko 15tys, kredyt splacisz przez rok albo mniej, nie jest to jakas straszliwa petla finansowa (zakladam ze to 50k czy wlasciwie 35 to nie sa Wasze jedyne oszczednosci i gdyby nagle ktores z Was stracilo prace to i tak dacie rade z hipotecznym i splata kuchni).
        • solejrolia Re: Strach przed długami 01.11.15, 21:46
          dla mnie kuchnia jest priorytetem , ale to dlatego, ze ja duzo czasu spędzam w kuchni, gotuję, piekę, kuchnia to jest moje królestwo.
          i na tyle na ile mnie było stać odnowiłam kuchnię (m.in. wykonawstwo we własnym zakresie, zamiast kucia- odmalowanie płytek itd)
          ale np. z łazienką czekam.
          miałam w tym roku łazienkę odnowić , ale spożytkowałam kasę w inny sposób, więc łazienka możeeeeeeeeeee za rok. a może za dwa lata.
          i o ile remont w łazience to kwestia estetyki głównie, bo 20lat temu jednak inaczej urządzało się wnętrza, były inne płytki itd, ale wszystko działa, to dlatego łazienka może poczekać.
          tak w przypadku kuchni to była głównie kwestia wygody, totalnie innego rozmieszczenia mebli, blatu i np zmiana wyciągu z wolnowiszącego na podszafkowy, zmiana kaloryfera spod parapetu na kaloryfer pod stół, więc i miejsca na przechowywanie i ogólnie przestrzeni w kuchni zyskałam sporo więcej.

          za 50tys. to bym urządziła i kuchnię i łazienkęsmile
          trwałoby to dłużej, część sprzętów wybierałabym z niższej półki, ale jestem przekonana, że zmieściłabym się w tej kwocie na pewno.
          • kina1 Re: Strach przed długami 01.11.15, 21:50
            Solejrolia, ale pisałam wyżej, główny koszt to meble i blat, łącznie ok. 30 tys. Sprzęty to akurat ze średniej półki. Ten blat mnie załamał, ale ponoć alternatywą jest laminowany a nie wiem jak z jego jakością. Co do mebli to może uda się taniej niż te 20 tys. Też wolałabym wydać mniej, ale chcemy zrobić raz a dobrze i na długo
            • klamkas Re: Strach przed długami 01.11.15, 22:21
              To teraz ja napiszę "kwestia priorytetów". Wymiana blatów to w kuchni najmniejszy problem (dużo mniejszy niż wymiana sprzętu w zabudowie ;p). Za 10 lat nie będziesz mogła na nie patrzeć, a wymienić będzie szkoda, bo dobrze się trzymają i kosztowały 10 000. Za "długo" fronty będą wymagać wymiany i będziesz musiała je dobierać pod blaty, które masz od zawsze.

              Nie wszystko i nie zawsze warto wybierać na długo wink (wiem co mówię, mam blaty z granitu, a w nowym domu zrobiłam zwykłe, takie, że jak za 2-3 lata mi się znudzą/zniszczą/opatrzą, przestaną pasować do czegokolwiek, to je bez bólu wymienię wink).
              • kina1 Re: Strach przed długami 01.11.15, 22:29
                W grę wchodzi jeszcze laminowany, wiesz coś o jego jakości? Koszt spadły wtedy do 2 tys., czy o ponad 7 tysięcy
                • klamkas Re: Strach przed długami 01.11.15, 22:40
                  Jeszcze nie wiem, bo użytkuję 1-2 razy w tygodniu od kilku miesięcy. Na pewno nie ma tego komfortu co na kamieniu - nie postawię na gołym blacie rozgrzanej patelni. Z drugiej strony - wcale nie mam takiej potrzeby, wystarczy podkładka. Jak się zniszczą, to za 2 lata zmienię w ciągu tygodnia od decyzji (bo tanie, wybór duży, dostępność od ręki).

                  Zupełnie szczerze (ale uprzedzam - mam fobię kredytową). W życiu nie wzięłabym kredytu dla "wiecznych" blatów.
                  • kina1 Re: Strach przed długami 01.11.15, 22:49
                    A nie znasz czasem dobrego stolarza w okolicach Warszawy? Te 20 tysia na meble to też dużo i przy zejściu z tego i blatu okazałoby się, że wyrobilibyśmy się w pierwotnie zakładanej kwocie
                    • klamkas Re: Strach przed długami 01.11.15, 22:57
                      Niestety, to zupełnie nie mój rejon.
                      • ladyjane Re: Strach przed długami 17.01.16, 14:38
                        Bez złośliwości pytam z czego te meble za 20? Przemyśl czy naprawdę warto tyle wydać na ten blat i "wieczne" korpusy czy fronty drewniane, których szkoda będzie wymienić i będziesz na nie chuchać i dmuchać. Teraz nie kupuje się zwykle na lata, bo rzeczy po 5 latach mogą być niemodne. (pewnie zależy to od środowiska, w którym się obracasz).

                        Odnośnie sprzętów, to czasem też nie warto przepłacać. Zmywarkę mam boscha była dla mnie dość droga i powiem, że nie lubię jej baaardzo. Znajoma wydała połowę i jest bardzo zadowolona. Począwszy od czasu zmywania, po jakość tego zmywania.
                  • lacitadelle Re: Strach przed długami 02.11.15, 09:53
                    Mam jeden z tańszych blatów z BRW, chyba laminowanych właśnie? Używam 10 lat, stawiam gorące rzeczy (garnki, blachę z pizzą z piekarnika rozgrzanego do 250 st) i jest jak nówka sztuka.

                    W życiu nie wzięłabym kredytu konsumpcyjnego przy zarobkach autorki.
        • memphis90 Re: Strach przed długami 02.11.15, 12:15
          W przenośni- złote klamki nie są dla mnie priorytetem. Mając 50 tyś - 10 wydaję na kuchnię, resztę inwestuję w porządne wakacje dla rodziny, doposażenie pokojów dzieci, wykonczenie poddasza, remont samochodów i takie tam.
          • dyzurny_troll_forum Re: Strach przed długami 02.11.15, 12:18
            memphis90 napisała:

            >Mając 50 tyś - 10 wydaję na kuchnię,

            Chyba taką dla lalek....
        • hema14 Re: Strach przed długami 17.11.15, 10:58
          Jak się zarabia 12 tys. to pewnie ma się już i dobry samochód lub dwa, piękne ubrania, buty, torebki, meble itd. myślę, że mając nadwyżki w zarobkach to oczywiste, ze wydaje się je na spełnianie marzeń, przede wszystkim na wymarzone wakacje dla całej rodziny, na wyjazdy dla dzieci (obozy, czy kolonie), na uprawianie hobby (niektóre są kosztowne) oraz na upięknianie swojego otoczenia, czyli domu, aby mieć ładnie urządzone, co za tym idzie czasem remonty łazienki, kuchni, wymiana mebli, pomarzyć można smile A Wy to róbcie i już, naprawdę jesteście w dobrej sytuacji.
          • kina1 Re: Strach przed długami 17.11.15, 11:37
            Kurczę dziewczyny, ta moja kuchnia nie jest jakaś nadzwyczajna, też bym wolała wydać mniej, ale co zrobić. Mogę podać kilka kwot to napiszcie mi proszę jeśli wiecie jak z nich zejść
            płytki na podłogę i ścianę nad blatem - 3500, meble ok. 15000, sprzęty 10000 (tu zaszalałam z lodówką side by side 4500), robota pewnie ok. 5000, blaty 2000 a jeszcze oświetlenie, zlew z kranem, okno i roleta, hokery, farby, fugi itp. Naprawdę chętnie poczytam gdzie tu zaoszczędzić. Dodam, że kuchnia ma być na lata
            • naturella Re: Strach przed długami 17.01.16, 21:46
              Zobacz kuchnie z Ikei. Sa naprawdę przyzwoite i tańsze, niż robione na zamowienie. W poprzednim mieszkaniu miałam przez 5 lat, w obecnym kuchnia wlasnie 5 lat skończyła i jest jak nowa. Sprzęty tez mam z Ikei, nic sie nie zepsuło.
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Strach przed długami 02.11.15, 17:18
        Rezygnacja z wakacji dla nowej kuchni? U mnie to opcja po moim trupie. smile
    • lola211 Re: Strach przed długami 01.11.15, 21:23
      Biore kredyt.Jaka to bedzie rata? 350-400 zł?Splacilabym szybciej, cieszylabym sie kuchnia, zamiast odwlekac w ramach zaoszczedzenia.
      • kina1 Re: Strach przed długami 01.11.15, 21:30
        Lola, bardziej myślałam o odnawialnym, chciałabym kilkoma dużymi wpłatami go spłacić, aby go szybko mieć z głowy
    • 18lipcowa3 Re: Strach przed długami 01.11.15, 21:29
      wzielabym te 15 i zrobilam remont zamiast sie sr...ć cały rok
    • kj-78 Re: Strach przed długami 01.11.15, 21:42
      Ja bym brala kredyt, bo jestem estetka i wyglad mieszkania i wygoda jest dla mnie priorytetem. Dlatego tez wole kredyt mieszkaniowy na 30 lat, niz gniezdzenie sie gdzies przez 10, zeby potem kupic bez kredytu. Rok krocej patrzenia na kuchnie, od ktorej podnosi mi sie cisnienie - za to jestem w stanie dodatkowo zaplacic. Przy stabilnym zatrudnieniu i dochodach bralabym kredyt bez zastanawiania.
    • mruwa9 Re: Strach przed długami 02.11.15, 00:26
      Jesli obecna kuchnia nadaje sie do uzytku, odkladam remont do czasu, gdy bedzie mnie na niego stac. Jesli kuchnia wymaga pilnego remontu, na ktory mnie nie do konca stac, przeprojektowuje go na wersje economy, albo rozkladam go na dwa etapy. Unikam kredytow, jak tylko sie da. Osobiscie wole zacisnac pasa i poskromic swoje wydatki, niz pakowac sie w kredyty.
      Oczywiscie, ze blaty z kamienia dodaja wartosci i szlachetnosci kuchni, ale plyta z laminowanego mdf tez spelni swoja role. Przynajmniej przejsciowo (czyli- spokojnie kilkanascie lat, przy rozsadnym uzytkowaniu).
      Mozna tez szukac innych oryginalnych inspiracji na tansze, a efektowne wykonczenia, np, blat z polerowanego betonu.Albo litego drewna.
    • myelegans Re: Strach przed długami 02.11.15, 00:39
      Czekacie nastepny rok na zrobienie kuchni. Nie znosze zycia na styk, za duzo sie na styk nazylam i nie chce tego stresu, ale kwestia gustu
    • glicynia15 Re: Strach przed długami 02.11.15, 01:20
      Nie biore kredytu tylko ide do ikeai i kupuje kuchnie za 1/3 wyceny Pana Stolarza.
    • volta2 Re: Strach przed długami 02.11.15, 02:32
      w tej sytuacji - rezygnuję z części marzeń i lekko tnę koszty,
      jeśli po cięciu dalej nie starcza - dobieram kredyt.

      ale - uwaga, ja nie robię na raty, bo skoro robię to i na tę kuchnię może mogłabym poczekać jeszcze rok?
      chyba nie jest taka zła skoro zostawiłaś ją na koniec?

      co do blatów - ja miałam w kuchni zwykły laminowany blat 10 lat i mi się nie opatrzył, nie znudził(to właśnie zasługa robienia tak jak się chce, bez przycinania kosztów) i nie zniszczył, teraz mam granit, dużo droższy i zakładam jego żywotność na jeszcze dłużej niż te 10 lat. no, ale jestem zwolennikiem robienia raz a dobrze.
    • eve-lynn Re: Strach przed długami 02.11.15, 06:43
      Kupiłbym tańsza kuchnie.
      • kina1 Re: Strach przed długami 02.11.15, 08:28
        I tak się właśnie postaram zrobić, poszukam tańszego stolarza. Dzięki
    • cosmetic.wipes Re: Strach przed długami 02.11.15, 10:14
      Kuchnia to ani lokata kapitału, ani inwestycja z szansą na zysk. To dobro konsumpcyjne. Na dobra konsumpcyjne nie biorę kredytów.
    • memphis90 Re: Strach przed długami 02.11.15, 12:19
      Nie mam oporów przed wzięciem kredytu na rzeczy niezbędne. Z zadłużania się na fanaberie już się wyleczyłam. Dla mnie kuchnia za 50tysięcy to akurat fanaberia, ale przyjmuję, że dla Ciebie taka kwota może być niezbędna. 10 tysięcy za sam blat to jakiś kosmos.
    • mynia_pynia Re: Strach przed długami 02.11.15, 12:45
      Ja ostatnio kredytuje się co chwilę, wszystko przeznaczam na dom. A to dokupiłam sobie pasek działki sąsiedniej bo gmina sprzedawała, a to na przysłowiową kuchnię a za chwile na ogrodzenie - tylko czekam żeby mi się obecny kredyt skończył.
      Nie biorę kredytów na wakacje czy też na szoping, ale jak ktoś ma ochotę to dlaczego ma nie brać.
      Nie umiem oszczędzać ale umiem płacić ratę wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka