hedna 01.11.15, 21:18 Ciągle się martwię,że zachoruję na coś poważnego.Wszędzie widzę raka...... Oszalałam,czy ma ktoś podobnie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamalgosia Re: Smutek 01.11.15, 21:20 Mam tak samo. Rozszerzone na Bliskich. Potwornie się boję w kwestiach zdrowotnych Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Smutek 01.11.15, 21:21 To sa lęki. Pało na choroby, ale mogło na coś innego. Szukaj przyczyny, czasem się temu nie poddawaj ani nie uznawaj za realne. Musisz mieć swój problem i powód, lęki są zwykle sygnałem wypartego problemu. Warto nawet iść do psychologa, jeśli sama nie znajdziesz rozwiązania i nie zdołasz "sobie przetłumaczyć". Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Smutek 01.11.15, 21:25 Ale jak to: nierealne. Mnóstwo ludzi choruje na raka Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Smutek 01.11.15, 21:36 A także pada na zawał, zakrzep, zapalenie płóc, kilka tysięcy rocznie ginie w wypadkach komunikcyjnych i tak dalej. Poza naszym europejskim ciepełkiem także z powodu bombardowań, rozstrzelania, głodu, Eboli, trzęsień ziemi, tsunami i cyklonów. A jednak zdrowa jest sytuacja, w której człowiek jest zdolny o tym bez przerwy nie myśleć. Niezdolność do wygonienia z głowy i zaprzestania katowania się wyobrażeniami śmierci i choroby własnej i najbliższych to PROBLEM. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Smutek 02.11.15, 10:31 Akurat na zapalenie płuc to nie znam nikogo, żeby umarł, a Ebola jest dla mnie odległa. Natomiast nowotwory jakoś atakują z wszystkich stron, bardzo wielu znajomym bliższym i dalszym się zdarzyły. Dlatego bardziej mnie przerażają niż przysłowiowa cegła na głowę. Dla mnie to nie są nieracjonalne lęki Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Smutek 01.11.15, 21:55 Mnóstwo ludzi nie choruje. Zależy jak ustawisz sobie perspektywę. Odpowiedz Link Zgłoś
angeika89 Re: Smutek 01.11.15, 21:23 Ja nie mam podobnie, ale nikomu źle nie życzę i mam nadzieję, że to nic poważnego i wszystko będzie w porządku Dużo zdrówka życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Smutek 01.11.15, 21:27 Kiedyś się bardziej bałam, im dzieci starsze boję się mniej. Byle małą odchować jeszcze kilka lat i mogę sobie umierać. Odpowiedz Link Zgłoś
ladnyusmiech Re: Smutek 01.11.15, 21:33 Ja się też boję, i pojawiło się to przy dzieciach. Może dlatego, że z mężem mamy zupełnie inne poglądy nt wychowywania dzieci. I im starszy tym bardziej nabiera dziwnych poglądów i aż się boje co by było gdyby ... a ostatnie problemy zdrowotne nie pomagają. Ale staram się z tym coś zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Smutek 01.11.15, 21:33 Czasem zazdroszczę starszym ludziom, że już zdążyli. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Smutek 01.11.15, 21:31 Mam tak samo. Panicznie boję się, że nie zdążę wychować dzieci. Wpadłam w niekończąca się spiralę strachu, badań, lęku, wsluchiwania się w każdy objaw. Nie umiem sobie z tym poradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
melisaa4 Re: Smutek 01.11.15, 21:38 Nie martw się tak. Mogę polecić zioło czystka jest bardzo skuteczny poszukaj sobie w google i chroni przed chorobami. Dzisiaj jest taki dzien ze myslimy o zmarłych więc może dlatego. Zapisz się też na jogę Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Smutek 01.11.15, 21:54 Nie, nie boję się, że zachoruję. Ale jak najbliższym coś dolega (choćby katar, ostatnio u córki skurcze mięśni, u męża ból kolana, ojciec ma podejrzane zawroty głowy) - oj, histeria na całego, research odnośnie wszystkich specjalistów. Zwykle zanim zaplanuję jak zwalczyć, to zwalczy się samo . Innym razem pomaga - jak jestem nakręcona, to jestem skuteczna, dzięki temu zorganizowałam mamie błyskawicznie jak na możliwości naszej służby zdrowia operację nerki. Pocieszam się, że mąż ma to samo względem nas, więc jak mi coś dolega, to on szaleje, jak ja i jest równie skuteczny, w razie czego mnie uratuje . Odpowiedz Link Zgłoś
diademonde Re: Smutek 01.11.15, 22:10 o to to, mam to samo....z tym, że na mnie działa to mega rozwalająco - przykład z piątku, dziecko zwymiotowało rano, coś mi nie grało, poleciałam z nim do lekarza, lekarz wymacał powiększoną wątrobę, ja już panika i chaos w głowie, na cito nie znalazłam żadnej wolnej przychodni z terminem usg na sobotę, dopiero na jutro rano, ale przez to weekend z dupy, męczę się sama ze sobą i ze swoją paniką. Teraz boję się jutra i wyniku......jestem porąbana i wiem, jak strasznie rozwala to mnie i moich bliskich. Ja osobiscie, przed urodzeniem dziecka "miałam' wszystko, różne guzy mózgu, kilkukrotny zawał, udar, wylew, nowotwór płuc, jajnika, skóry, neuralgię nerwu trójdzielnego, jaskrę, tasiemca, cukrzycę i cholera wie, co jeszcze. Niestety, mi pomaga już tylko fluoksetyna, której aktualnie nie biorę. No popieprzona jestem równo, ale to się leczy Odpowiedz Link Zgłoś
helenaizuza Re: Smutek 02.11.15, 09:43 no to to zupełnie tak jak ja. Ja oprócz tego mam aktualnie jeszcze tętniaka, raka trzustki, wątroby, tarczycy i trądzik różowaty . Musze się leczyć właśnie na głowę, ale niekoniecznie na tętniaka. Moje dziecko miało mpdz, zespół retta, małogłowie (to w niemowlęctwie), problemy hormonalne, było niskorosle i za wysokie. I jeszcze dużo więcej. jestem zdrowo pie...nieta i musze się leczyć na cito, bo zatruwam wszystkim życie Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Smutek 02.11.15, 11:44 > a wie, co jeszcze. Niestety, mi pomaga już tylko fluoksetyna, której aktualnie > nie biorę A dlaczego nie bierzesz akualnie? Twoje objawy wskazuja ze jak najbardziej powinnas. Tym bardziej ze, jak sama piszesz, prozac ci pomaga. Po cholere sie meczysz skoro madrzy ludzie wymyslili lek ktory na ciebie dziala? Nigdy nie zrozumiem takiego rozumowania. Wymyslasz sobie choroby, ktorych nie masz. A jak masz chorobe to jej nie leczysz, mimo ze masz czym. Gdzie tu logika? Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Smutek 02.11.15, 09:20 tez tak mam , to sie nazywa nerwica lękowa Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Smutek 02.11.15, 11:35 Pytanie było zamknięte. Odpowiedź jest precyzyjna. Nie mam sobie nic do zarzucenia Odpowiedz Link Zgłoś