Dodaj do ulubionych

Rehabilitacja po złamaniu

12.11.15, 16:24
Złamanie kłykcia przyśrodkowego kości ramiennej. Zespolenie drutem i śrubą z podkładką. 6 tyg. w łusce gipsowej. Gips zdjęty tydzień temu (zgięcie 90 stopni, wyprost 30) i od razu rozpoczęta rehabilitacja - ćwiczenia, laser i chyba jakieś naświetlanie dla lepszego zrostu. I teraz- jeden rehabilitant zaleca rozpoczęcie już teraz terapii manualnej plus wirówka, drugi każe się wstrzymać jeszcze tydzień (wirówka nie, bo są strupy po operacji, a manualna może na tym etapie zaszkodzić). Może ktoś z Was ma doświadczenie w temacie?
Obserwuj wątek
    • milka_milka Re: Rehabilitacja po złamaniu 12.11.15, 18:49
      Mam bardzo duże doświadczenie ze złamaniem w obrębie łokcia. Od 3 lat są dalsze konsekwencje. Chcesz- pisz na priva, może coś będę w stanie doradzić.
    • alfa36 milka milka 12.11.15, 19:49
      Napisałam do Ciebie na priv.
      • milka_milka Re: milka milka 12.11.15, 21:52
        Odpisałam.
    • alfa36 Re: Rehabilitacja po złamaniu 12.11.15, 23:34
      Dzięki milka.
    • kia5 Re: Rehabilitacja po złamaniu 13.11.15, 10:26
      Ja mam doświadczenia, a właściwie moje dziecko ma. Złamanie ponad dwa lata temu. Do tej pory rehab. Wyprost 100%, zgięcie ok 90%. Podobno jeszcze rok smile Aha zaczynaliśmy od zgięcia 90 stopni i wyprostu ok 80 (czyli dużo gorzej niz Ty, bo tylko 10 stopni ruchomości).
      Są to - niestety - najgorsze złamania. My rozpoczęliśmy rehab jeszcze w gipsie (ruchy dłonią). Potem - od razu. Daruj sobie lasery, wirówki i pole -strata czasu i pieniędzy. TYLKO manualna - bierna i czynna.
      • alfa36 Re: Rehabilitacja po złamaniu 13.11.15, 10:38
        kia5 napisała:

        > . My rozpoczęliśmy rehab jeszcze w gipsie
        > (ruchy dłonią). Potem - od razu. Daruj sobie lasery, wirówki i pole -strata cza
        > su i pieniędzy. TYLKO manualna - bierna i czynna.
        Dzięki. Dłonią też ruszałam jeszcze w gipsie. Opuchlizna na dzień dzisiejszy praktycznie zeszła, ręka powyżej nadgarstka rozruszana. Właśnie wybieram się na manualną, potem na ćwiczenia (te z użyciem skakanki/sznurków nie sprawiają mi trudności i nie są już bolące). Wiem tylko, ze będzie bolało, nie mam pojęcia co znaczy czynna a co bierna manualna. Przy próbie wyprostu łokcia czuję ciągnięcie. Co można ćwiczyć w domu (oprócz wieszania praniasmile)?
        • kia5 Re: Rehabilitacja po złamaniu 13.11.15, 11:32
          Czynna - jak Ty ćwiczysz (sama wykonujesz ruchy), bierna - wszelkie masaże (czasem bolesne) i gdy ten ruch jest wymuszony przez rehabilitanta (np. odginanie ręki, naciąganie, itp.). Pływanie, wszelkie domowe czynności, generalnie dużo ruszania ręką. Na dalszym etapie doskonała jest wspinaczka smile))
          • kia5 i jeszcze: 13.11.15, 11:36

            1. Jak rotacja - 100%?
            2. Miałaś uszkodzenie nerwu?
            3. Kiedy zeszła Ci opuchlizna?
          • milka_milka Re: Rehabilitacja po złamaniu 13.11.15, 11:59
            Nam zabronili wspimaczki absolutnie. Nic, gdzie staw byłby narażony na duże obciążenie.
            • kia5 Re: Rehabilitacja po złamaniu 13.11.15, 12:53
              Na początku - owszem, ale np. nam po 6 m-cach terapii zalecono wspinaczkę (taka amatorską bardzo)
              • milka_milka Re: Rehabilitacja po złamaniu 13.11.15, 15:18
                Wiesz dlaczego? Bo u Was jest wyprost na 100%, a deficyt zgięcia. A u nas odwrotnie. Jest blokada kostna i wszelke próby dalszego prostowania mogą się skończyć ponownym złamaniem.
                • kia5 Re: Rehabilitacja po złamaniu 13.11.15, 16:13
                  U nas tez jest blokada kostna (wyrostek). I trzeba doginać - trwa to juz dwa lata, ale efekty są - średnio 1 cm na 3 miesiące. Oczywiście nie dogina sie do peknięcia(!) tylko z wyczuciem do granic oporu. I tak kilkadziesiąt razy.
                  Ale oczywiście każde złamanie wymaga indywidualnego podjescia.
                  • milka_milka Re: Rehabilitacja po złamaniu 13.11.15, 17:49
                    U nas osteofity blokują wyprost. I jedyne, co można zrobić to szlifować artroskopowo.
        • naomi19 Re: Rehabilitacja po złamaniu 13.11.15, 12:19
          chyba ćwiczenia- bierne i czynne. terapia manualna to coś innego.
          • kia5 Re: Rehabilitacja po złamaniu 13.11.15, 12:52
            w skrócie - chodzi mi o ćwiczenia bierne i czynne oraz o terapie manualną - dla laika rozróżnienie miedzy terapią manualna a cwiczeniami biernymi może być trudne ta naprawdę
    • alfa36 Wyjęcie metalu 15.11.15, 21:38
      Po jakim czasie wyjmuje się druty (ja akurat mam drut i śrubę z podkładką)? Powiedziano mi jeszcze przed zabiegiem, ze za ok. pół roku, potem, że po nowym roku. Jak to jest? Może to od wieku zależy (wiem już od milka milka, że dziecku wyjęto ledwie po kilku tyg.)?
      • milka_milka Re: Wyjęcie metalu 15.11.15, 21:50
        A to zależy. Znam osobę, która miała metalowe rusztowania w nodze po złamaniu przez 7 miesięcy, znajima od pau lat ma łokieć na drutach. To zależy od złamania i wielu innych czynników.
    • alfa36 terapia manualna 16.11.15, 17:10
      Miałam zacząć i nie dałam rady. Bardzo bolało. Fizjoterapeuta powiedział, ze albo zacisnę zęby albo sprawność będzie wracała wolniej.
      I jeszcze pyt. dobrze się czuję na basenie, ale co lepiej robić - pływać żabką (w wodzie 28 stopni), czy siedzieć w dżakuzji (woda ma ze 40stopni), masować łokieć i próbować ćwiczyć (ograniczenie miejsca). Generalnie nie widzę postępów, mimo ćwiczeń- wyprost 50 stopni (60 przy pomocy), zgięcie 90 stopni.
      • alfa36 Re: terapia manualna 17.11.15, 01:48
        Up.. może wiecie, jak to jest z rehabilitacją na basenie? Szczerze to mam mętlik w głowie. Czytam, ze rehabilituje się do momentu bólu, ale mnie bardzo szybko boli... Właściwie nie boli (tzn mniej boli) tylko na basenie.
    • alfa36 Re: Rehabilitacja po złamaniu 17.11.15, 17:09
      Up... znów zapytam, może ktoś z Was ma doświadczenia... Boli mnie jedno miejsce w łokciu, przeszkadza to w ćwiczeniach, ze nie wspomnę o manualnej. Fizjoterapeuta spojrzał na zdjęcie i pokazuje mi, ze to drut wystaje poza kość i "dziobie" w tkanki miękkie. I mam zagwozdkę, bo lekarz dopiero w poniedziałek i nie wiem, czy szukać innego. Może i jestem to wytrzymać (choć pewnie rehabilitacja mniej skuteczna jest), ale czy taki stan nie zagraża tym tkankom?
      • kia5 Re: Rehabilitacja po złamaniu 19.11.15, 11:50
        basen wskazany - nie ma tu ograniczeń temperaturowych - poza jednym - jesli bylo uszkodzenie nerwu, to nerw woli cieplo, bo wtedy szybciej się regeneruje.
        Rehabilituje się do umiarkowanego bolu, na pewno bez zagryzania zębów. Ja postawiłabym na wolniejszy powrót do sprawności, bo jak usłyszeliśmy z synem od prof. - łokieć nie lubi przetrenowania i "na siłę". Ból - powtarzam - tak, ale taki do wytrzymania.
        • kia5 Re: Rehabilitacja po złamaniu 19.11.15, 11:52
          a - i nie raniłabym tkanek miękkich drutem - idź do lekarza
        • milka_milka Re: Rehabilitacja po złamaniu 19.11.15, 12:21
          To w ogóle dziwne. Wiele osób widziałam z drutami i one wystawały poza staw całkowicie, na wylot. Nie tak, że były tylko w środku.
          • kia5 Re: Rehabilitacja po złamaniu 19.11.15, 12:47
            Nie do końca - u nas drutów nie ma ,ale widziałam RTG, ze wystawały druty z jednej strony tylko. Z drugiej było coś na kształt pętelek - przy kości właśnie, jakby w tkankach miękkich
    • alfa36 milka milka 18.11.15, 22:48
      Napisałam na priv.
      • alfa36 Re: milka milka, kia 20.11.15, 08:52
        U mnie drut wystaje z jednym i drugim końcem poza kość, i o ile od środka łokcia mnie nie boli, to od zewnątrz przy ucisku czuję ból. I w środę poszłam z tym do ortopedy (to, o czym pisałam ze uwiera tkanki miękkie wiem od fizjoterapeuty). Lekarz stwierdził, ze w takim razie drut trzeba wyjąć ale śruby jeszcze nie. Jestem umówiona na wyjęcie na poniedziałek (ponoć to krótki zabieg ale jak wygląda....? Może wiecie?). Ale od wczoraj ból jakby zelżał i znów się zastanawiam, czy powinnam iśc na wyjęcie, skoro boli mniej. Po prostu to kolejny zabieg, który mnie wyeliminuje na jakiś czas z rehabilitacji, no i z basenu a to jedyne miejsce, gdzie ćwiczę (ruszam ręką) bez bólu. a moje postępy są minimalne. Co prawda nie wiem, od czego wyszłam (pisałam w pierwszym poście ale to chyba coś pomyliłam), ale lekarz mierzył kątomierzem i do wyprostu brakuje 55 stopni, zgięcie 95 stopni (tak zrozumiałam). Generalnie postępów nie widzę, może jedynie mam coraz silniejszą rękę (np. potrafię już zamknąć klamkę drzwi).
        • kia5 Re: milka milka, kia 20.11.15, 09:47
          Nie jestem lekarzem, ale moim zdaniem ruchomość masz bardzo małą. Jeśli kosci się zrosły i lekarz jest na tak, to drut bym wyjęła - łatwiej rehabilitować, a to w tej chwili najwazniejsze. Łokiec jest delikatny. Nie forsuj go, ale ciągle stopniowo cwicz. To bedzie trwało długo, musisz sie na to nastawić. Pytałam już, ale nie odpowiedziałaś - jak rotacja?
          • alfa36 Re: milka milka, kia 20.11.15, 10:07
            Rotacja chyba nieźle, nie sprawia mi problemu obracanie dłonią i ramieniem. Jak pływam, to również przy wyproście odwracam dłoń bez problemu. Zastanawia mnie tylko, jak to będzie po wyjęciu druta. Będę mogła od razu wrócić do rehabilitacji? Ile to szwów będzie?
            • kia5 Re: milka milka, kia 20.11.15, 10:42
              Jak rotacja dobrze - to dobrze smile bo ja trudniej naprawić. Nie wiem, jak z drutem, ale to zdaje się drobny zabieg. Szwy (jeśli są) - standardowo zdejmuje się po 7 dniach - to taka ogólnochirurgiczna zasada.
              • alfa36 Re: milka milka, kia 20.11.15, 18:38
                Rotacja ok, pytałam rehabilitanta. Wciąż mysle o drucie, bo boli coraz mniej, a jeszcze w srode bol był nie do zniesienia. I boje się tego wylaczenia z intensywnej rehabilitacji przez zabieg wyjecia.
    • alfa36 Re: Rehabilitacja po złamaniu 22.11.15, 01:58
      Dziewczyny, czy wasze dzieci narzekały na ból w czasie rehabilitacji? W piątek podczas ćwiczeń biernych z rehabilitantem czułam przeszywający ból. Zastanawiam się , czy wrócić do tego rehabilitanta, chyba nie jestem w stanie wytrzymać takiego bólu po raz kolejny.
      • milka_milka Re: Rehabilitacja po złamaniu 22.11.15, 16:29
        Rehabilitacja boli, czasem koszmarnie. Moje dziecko jest baaaardzo wytrzymałe, rehabilitant mówił, ze tyle nie wytrzymują nawet dorośli mężczyźni. Ale czasem i ono się skarżyło. Ale też ból musi być bezpieczny, czyli rehabilitant musi wiedzieć, jak daleko się może posunąć, żeby nie zrobić krzywdy.
        • alfa36 Re: Rehabilitacja po złamaniu 24.11.15, 16:34
          No i właśnie tu zderza się ze ścianą, bo czytam, ze do granicy bólu, a reha mówi, ze trzeba ją przekraczać. A poza tym, ze basen nic nie daje, bo to nie te mięsnie...
          • alfa36 Re: Rehabilitacja po złamaniu 02.12.15, 17:30
            Od tygodnia codzienne rozciąganie (raczej bolesne), masaż przez rehabilitanta plus ćwiczenia dla utrwalenia. Dziś byłam u innej osoby na typowej terapii manualnej i ona mi powiedziała, ze nie należy rozciągać, bo nic to nie da i szkoda mojego bólu, ponieważ to nie mięśnie (one są luźne) a staw, jak to określiła "stoi" i należy go ruszyć (obrazowo tłumaczyła, że terapia manualna polega na tym, ze ona odciąga kość od stawu). I znów mało wiem...
    • alfa36 Re: Rehabilitacja po złamaniu 23.02.16, 14:48
      Ćwiczę z rehabilitantem ponad 4 miesiące, codziennie (z wyjątkiem weekendów), ostatnio 3-4 razy w tygodniu. Wznowiłam basen, po półtora miesięcznej przerwie. Efekty takie sobie, tzn. przy ćwiczeniach ręka prostuje się (rehabilitant pracuje raczej przy wyproście), jest to bolesne, potem wraca do swoich krzywiznsad I tak zastanawiam się, czy mają sens te ćwiczenia, czy mój łokieć (mięsnie, scięgna.... to co tam jest) w końcu "zapamiętają" ten wyprost? Jeden z ortopedów zaproponował mi operacyjne (artroskopia) rozciągnięcie przykurczu. Mój rehabilitant ostatnio stwierdził, że "ciekawe, ile jesteśmy jeszcze w stanie wydusić z łokcia". Zrozumiałam, ze szanse na pełen wyprost są nikłe.
    • alfa36 Re: Rehabilitacja po złamaniu 02.03.16, 15:26
      I wygląda na to, ze doszedł kolejny problem... Od tygodnie mam zdrętwiały V i IV palec ręki (rehabilitowanej). Wygląda na porażenie nerwu łokciowego. Cały czas intensywnie ćwiczę z rehabilitantem, z tym, ze ostatnio (właśnie tydzień temu) rehabilitantka zwróciła większą uwagę na zgięcie. I jestem w patowej sytuacji, bo z racji problemu z nerwem powinnam przestać ćwiczyć zgięcie. Idę podpytać rehabilitantki. Szczerze mówiąc mam dość...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka