Dodaj do ulubionych

16-latek :-/

13.11.15, 11:59
Moja znajoma ma 16-letniego syna, którego wychowuje wraz ze swoim partnerem. Ten partner jest dla chłopaka jedynym autorytetem. Ale w obecnej sytuacji nawet on niewiele może, bo chłopak „wie lepiej, co dla niego dobre”. Obecnie chodzi do I klasy technikum, ale chciałby przenieść się do zawodówki, bo tam po pierwsze miałby płatne praktyki, a po drugie nie musiałby się tyle uczyć (chłopak jest bardzo inteligentny, ale na chwile obecną totalnie nie zależy mu na zdobywaniu szerszej wiedzy). Chętnie przeprowadziłby się do babci, u której mieszkał w ostatniej klasie gimnazjum, a której łatwo było ściemniać. Poza tym zaczął palić papierosy, opuszcza lekcje, bo np. nie chce mu się wstać rano, więc odpuszcza cały szkolny dzień. Matka odebrała mu przywileje (za niechodzenie do szkoły), straszy policją, kuratorem (i jest w stanie zrealizować swoje straszenia). Ale czy tędy droga? Co robić? Podpowiedzcie coś.
Obserwuj wątek
    • default Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 12:22
      Wychowywanie 16-latka ? 16-latek to już powinien być na tyle wychowany, żeby można było w sytuacji, gdy za bardzo zachłyśnie się swoją młodością chmurną i durną, odwołać się do jego rozsądku, poczucia odpowiedzialności, przyzwoitości itp. zasad, które mu się do tej pory wpoiło. Straszenie policją jako metoda wychowawcza to dowód, że się z dzieckiem utraciło jakąkolwiek nić porozumienia.
      • 71tosia Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:16
        litosci za chwile bedziesz pisac ze wychowywanie kilkulatka nie ma juz sensu bo juz posprzatane. 16 latka a mozna i trzeba jeszcze wychowywac, bo dorastanie to proces a niektore nastolatk dojrzewaja bardzo wolno, wiekszosc znanych mi 16 latkow byla nieodpowiedzialna i niedojrzala i bardzo zbuntowana. Po prostu trzeba wychowywac tylko ze inaczej niz w przypadku kilkulatka.
        • default Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:27
          Nie napisałam, że 16-latka już się nie wychowuje, ale że powinien być już NA TYLE wychowany, żeby można było się z nim dogadać, bez uciekania się do metod siłowych, które w tym wieku już raczej nic nie dadzą. Tzn. dadzą - dokładnie odwrotny do oczekiwanego efekt.
          Dalej w wątku dowiadujemy się o prawdopodobnej przyczynie tego stanu rzeczy, czyli "oddanie" nastolatka do babci, czyli de facto pozostawienie samemu sobie.
          Trudno powiedzieć jak to odkręcić, ale na pewno lepiej próbować dotrzeć do dzieciaka "sercem" - czyli dogadać się, próbować odnowić zaniedbaną więź, otworzyć się samemu, szukać porozumienia. A nie wprowadzać metody policyjne, bo to go zrazi do reszty.
    • klerjeser Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 12:27
      Musicie to prostu przejść, najglupszy buntowniczy wiek, po 18-tce albo się z tego wyrasta, albo wtedy trzeba podjąć konkretne działania.

      Nie martw się. Zwykle kończy się dobrze.
    • joa66 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 12:28
      Chętnie przeprowadziłby się do babci, u której mieszkał w ostatniej klasie gimnazjum, a której łatwo było ściemniać

      A dlaczego nie mieszkał z matką?
      • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 12:31
        Bo przeprowadzali sie i nie chcieli zmieniac szkoły. Weekendy i inne wolne dni spędzał z matka i jej partnerem. U babci był pn-pt.
        • konwalka Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 12:56
          zachowanie chlopaka w normie zachowan nastoletnich
          matka strasząca policją- dno
          • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:01
            Na a jak ta matka ma reagować? Usiąść i czekać , aż syn skończy 18 lat i wtedy mu "minie"? Ma robić awantury, skoro z rozmów i tłumaczeń nic nie wynika? Co ma robić??
            • mayenna Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:32
              Ustalić jasne zasady i konsekwentnie ich przestrzegać. U mnie pomaga np. odcięcie internetu lub zabranie komputera za wagary. Ustalić nagrodę za osiągnięcia, np sponsorowanie prawka.Kieszonkowe nie jest obligatoryjne, tylko uzależnione od wkładu pracy a na jego wysokość ma wpływ brak opuszczonych godzin i oceny. W dobie dziennika elektronicznego łatwo na bieżąco kontrolować i wyciągać konsekwencje.
              Zastanowiłabym się tez nad tym, dlaczego chce zmienić szkołę. Jeśli to kwestia finansów to może dorobienie w domu/u znajomych/babci załatwi sprawę.
              Z paleniem jest tak, że jak zechce to i tak będzie palił, ale jasny przekaz, że nie zgadzamy się na to i w domu nie ma palenia oraz zabieranie papierosów, obniżanie kieszonkowego lub jego utrata za palenie trochę pomaga.Dodatkowo za każdym razem jak złapiesz na paleniu: pogadanka o jego szkodliwości.
              Ogólnie to dużo z nim rozmawiać, starać się wciągać w domowe i rodzinne sprawy, robić coś razem, żeby mieć kontakt. Może partner nich z nim regularnie gra w nogę lub kosza?
              Rozważyć też wspólnie i na poważnie możliwośc zmiany szkoły. Dziecko tez ma prawo decydować o swoim życiu. Jak jest bardzo uparty lub mu nie idzie, a jednak chcecie żeby to była szkoła nie - zawodowa to może zmiana kierunku w technikum? Może źle wybrał i teraz nie umie z tego wybrnąć.
              • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:45
                może zmiana kierunku w technikum?
                > Może źle wybrał i teraz nie umie z tego wybrnąć.

                Wybrał kierunkem mechaniki samochodowej i jako jeden z nielicznych z klasy interesują go przedmioty zawodowe, a nawet dostał stare Tico, które zamierza do 18-tki wyremontować i jeździć po zrobieniu prawka. W szkole ma lenia na przedmioty ogólne, ale matka wie, że chłopak jest bardzo inteligentny i zdolny, więc nie bardzo chce mu odpuścic mature "robioną" normalnym tokiem.

                Na palenie w domu kategorycznie nie pozwalają, a komputer jest potrzebny m. in. do szkoły, więc odebrac sie nie da. Z ograniczeniem tez problem, bo oni pracują, więc nie kontroluja młodego na bieżąco.
                • babunia_wygodka Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:58
                  jagabaga92 napisała:

                  > może zmiana kierunku w technikum?
                  > > Może źle wybrał i teraz nie umie z tego wybrnąć.
                  >
                  > Wybrał kierunkem mechaniki samochodowej i jako jeden z nielicznych z klasy inte
                  > resują go przedmioty zawodowe, a nawet dostał stare Tico, które zamierza do 18
                  > -tki wyremontować i jeździć po zrobieniu prawka. W szkole ma lenia na przedmiot
                  > y ogólne, ale matka wie, że chłopak jest bardzo inteligentny i zdolny, więc nie
                  > bardzo chce mu odpuścic mature "robioną" normalnym tokiem.

                  No to niech wybierze: czy chce mieć zdezelowanego syna z maturą, czy zadowolonego syna umiejącego naprawić samochód bez matury. Jak jest inteligentny i zdolny to jeszcze zdąży tę maturę zrobić.

                  > Na palenie w domu kategorycznie nie pozwalają, a komputer jest potrzebny m. in.

                  I ot ma sens, natomiast zamiast zakazu palenia w ogóle musi im wystarczyć okazanie dezaprobaty i egzekwowanie niewłażenia im w oczy. będzie chciał, to sam odstawi. Nie będzie chciał, to i tak da radę palić.
                • morekac Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 18:49
                  >W szkole ma lenia na przedmioty ogólne,

                  Uświadomić chłopaka, że w zawodówce też będą, zaś po przebrnięciu przez te pojedyncze godziny geografii itp. zostanie mu polski ,języki , matma z fizyką (pewnie rozszerzone) , wf.
                  A sobie uświadomić ,że uczniowie technikum mają po 35-40 godzin lekcyjnych ,w rezultacie nawet ci zdolni mogą nie wyrabiać na zakrętach.
                  -------------------------------------------------------------
                  "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
        • babunia_wygodka Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 12:59
          jagabaga92 napisała:

          > Bo przeprowadzali sie i nie chcieli zmieniac szkoły. Weekendy i inne wolne dni
          > spędzał z matka i jej partnerem. U babci był pn-pt.

          Wygląda jak przyczyna problemów.
          • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:02
            Nie szukamy przyczyn, tylko sposobów, jak sobie radzić teraz! Bo to teraz jest problem, który trzeba "opanować". Tylko JAK??
            • babunia_wygodka Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:04
              jagabaga92 napisała:

              > Nie szukamy przyczyn, tylko sposobów, jak sobie radzić teraz! Bo to teraz jest
              > problem, który trzeba "opanować". Tylko JAK??

              Między innymi - poznając przyczynę. Inaczej to będziecie sobie syfa pudrem leczyć.
              • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:06
                No dobrze, przyczyna najprawdopodobniej ma swoje korzenie w mieszkaniu przez roku u babci. I jak rozwiązać problem znając te przyczynę? Czasu nie da się cofnąć.
                • babunia_wygodka Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:14
                  jagabaga92 napisała:

                  > No dobrze, przyczyna najprawdopodobniej ma swoje korzenie w mieszkaniu przez ro
                  > ku u babci. I jak rozwiązać problem znając te przyczynę? Czasu nie da się cofną
                  > ć.

                  W mieszkaniu u babci, podczas gdy matka z <jakimś obcym samcem> go zostawiła. I to w wieku, kiedy sam coraz bardziej staje się samcem starającym się o pozycję w stadzie. Mało kto lubi się do tego przyznawać, ale ludzie też tak działają.

                  Nie gwarantuję, że to są przyczyny, ale byłyby dość typowe. A co z nimi teraz zrobicie, to już jak uważacie. W każdym razie nie wróżę powodzenia metodom opartym na próbach zmuszenia chłopaka do uległości. Trzeba się dogadać.

                  • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:17
                    >Trzeba się dogadać.

                    Jakieś podpowiedzi co do metodyki dogadania się..?
                    • klerjeser Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:25
                      A jaki był wczesniej wasz kontakt z synem?
                      • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:28
                        Wasz???? To nie mój syn, tylko syn znajomej.
                        • babunia_wygodka Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:29
                          jagabaga92 napisała:

                          > Wasz???? To nie mój syn, tylko syn znajomej.

                          To zawsze jest syn znajomej. Dla tematu - nieistotne.
                          • klerjeser Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:41
                            big_grin
                          • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:48
                            smile Przejrzyj moje wpisy, a upewnisz się, że od każdego "zawsze" są wyjatki.
                            • klerjeser Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:54
                              Jeśli jeszcze masz w zanadrzu kilkoro "znajomych" z dziećmi, to dysponujesz materiałem na wiele wątków big_grin

                              Nie ma to jak zbawiać świat w zastępstwie zainteresowanych big_grin
                              • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:56
                                Cieszę się, że dobrze się bawiszbig_grin
                              • pir_anyai Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:01
                                A cóż w tym takiego dziwnego? Ja też wielokrotnie opisywałam historie znajomych bliższych i dalszych (samej by mi życia ie starczyło na tyle różnych wydarzeń) z czystej ciekawości jaki taka historia ma szerszy odbiór, albo właśnie po to, żeby sobie samej wyrobić szerszy pogląd na sytuację i może ktoś trafi z komentarzem "w punkt" by móc coś doradzić/zasugerować tymże znajomym.
                                • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:13
                                  właśnie po to
                                  > , żeby sobie samej wyrobić szerszy pogląd na sytuację i może ktoś trafi z komen
                                  > tarzem "w punkt" by móc coś doradzić/zasugerować tymże znajomym.

                                  ja też wychodzę z założenia, że co dwie głowy to nie jedna, a i sama traktuje wypowiedzi innych w interesujacych mnie wątkach (mnie akurat najbardziej interesuja wątki dotyczące wychowania dzieci i młodych ludzi) jako skarbnicę wiedzy. Od żadnego psychologa nie otrzyma się takich porad i tylu spojrzen na sprawę, jak na forumsmile
                    • babunia_wygodka Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:28
                      jagabaga92 napisała:

                      > >Trzeba się dogadać.
                      >
                      > Jakieś podpowiedzi co do metodyki dogadania się..?

                      Traktować jak człowieka. I to takiego dosyć już jednak dorosłego, niestety. W każdym razie, nie masz do czynienia z dzieckiem, które musi się słuchać, bo inaczej jest bezradne.
                      Nie czepiać się pierdół, niech widzi, że może mieć własne zdanie, natomiast oczywiście w krytycznych sprawach się trzymać. Utrzymanie liceum i nie przechodzenie do zawodówki wcale nie musi być krytyczną sprawą, jakby co. Z drugiej strony, jak nie będzie miał potrzeby usamodzielnienia się (choćby tą forsą z praktyk), to mu może ta zawodówka przejść.
                      Może jakieś domowe terapie zajęciowe? Wspólna z ojczymem wymiana akumulatora w samochodzie, albo coś? Żeby widział, że jego pomoc jest potrzebna. Bo póki co, to on może mieć wrażenie, że jest zbędny w domu.
                      Tylko nie zapewniaj go o potrzebności przez ustawiczne wysyłanie go ze śmieciami i po ziemniaki do piwnicy.
                      • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:35
                        I tutaj tez mam kilka osobistych zarzutów do znajomej. Następny po "przekazaniu chłopka babci" to taki, że jak na mój gust zbyt wczesnie pozwoliła mu na "samowolna samodzielność". Niby po to, żeby od najmłodszych lat mógł popełniac błędy i uczył sie na nich.

                        Z ojczymem chłopak ma świetny kontakt - i w gospodarstwie, i w mechanice. Tutaj jest ok - tak jak pisałam - ten facet jest dla chłopaka największym autorytetem, ale też już "wymięka".
                        • babunia_wygodka Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:47
                          jagabaga92 napisała:

                          > I tutaj tez mam kilka osobistych zarzutów do znajomej. Następny po "przekazaniu
                          > chłopka babci" to taki, że jak na mój gust zbyt wczesnie pozwoliła mu na "samo
                          > wolna samodzielność". Niby po to, żeby od najmłodszych lat mógł popełniac błędy
                          > i uczył sie na nich.

                          Nie, to nie było za wcześnie.

                          > Z ojczymem chłopak ma świetny kontakt - i w gospodarstwie, i w mechanice. Tutaj
                          > jest ok - tak jak pisałam - ten facet jest dla chłopaka największym autorytete
                          > m, ale też już "wymięka".

                          W takim razie problem jest z matką. Niech sobie tez wymyśli sposób na pokazanie synowi, że jest potrzebny. Jej dziecko, jej rodzina, ona powinna wiedzieć jaki, jeżeli sama nie zmienia akurat akumulatorów. Niewykluczone, że trzeba się będzie pokajać za wystawienie go z domu z dość bzdurnego powodu że miałby daleko do gimnazjum. (No chyba że to on się domagał, acz to też wcale nie byłoby takie jednoznaczne, że naprawdę o ten efekt mu chodziło)
                          Aha. Oczywiście jest też taki drobny aspekt, który przez swoją oczywistość chyba mi umknął. Przejście do następnej, nowej szkoły - czy od tej strony czegoś nie ma?
            • demonii.larua Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:29
              > Nie szukamy przyczyn
              To bardzo niedobrze.

              >Tylko JAK??
              Np. pozwolić zmienić szkołę - młody jak się uprze, to i tak technikum nie skończy, może w ogóle nawet rzucić szkołę.
              DOGADAĆ się z nim, może nawet pozwolić wrócić do babci, ale na jakiś ustalonych warunkach, np. obowiązek chodzenia do szkoły, zero wagarów itp.
              No chyba, że kawaler ma mocne postanowienie żeby się nie dogadywać. Na to pomysłu nie mam.
    • ewa_mama_jasia Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:18
      Młody jest w miarę odpowiedzialny? Pytanie może kuriozalne, ale chodzi mi o to ,czy można się z nim dogadać i dotrzyma ustaleń. Najgłupszy wiek, wydaje mu się ze wszystko wie. Ale działania na siłę mogą spowodować duże szkody. Trzymanie na siłę w technikum może spowodować że młody będzie wagarował, buntował się, nie zda egzaminów. Może porozmawiać w taki sposób, że: jak chcesz, przechodzisz do zawodówki i będziesz mieszkał z babcia, ale chodzisz do szkoły, nie opuszczasz zajęć, rzucasz palenie. I zobaczyć, jak ten eksperyment na niego wpłynie. Lepiej, żeby się nauczył zawodu w zasadniczej niż oblał technikum.
      Tak sobie gdybam.
      • ewa_mama_jasia Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:19
        Po zawodówce, jeśli zmądrzeje, będzie miał fach w ręku i może robić technikum uzupełniające.
      • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:23
        > Młody jest w miarę odpowiedzialny? Pytanie może kuriozalne, ale chodzi mi o to
        > ,czy można się z nim dogadać i dotrzyma ustaleń

        Ech, gdyby był "odpowiedzialnie odpowiedzialny", to pilnowałby szkoły. Ale w rzeczywistości jest tak, że on przyjmuje odpowiedzialna postawę podczas rozmów, obiecuje, zarzeka się, że od teraz będzie ok, ale bardzo szybko wraca na stare toryuncertain.
        • babunia_wygodka Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:31
          jagabaga92 napisała:

          > Ech, gdyby był "odpowiedzialnie odpowiedzialny", to pilnowałby szkoły. Ale w rz

          Błąd. Nic mu nie będzie jak zmieni szkołę. W ostateczności skończy naukę rok, a niechby i dwa lata później. Stanie się coś? Żadna go nie zechce?
        • ewa_mama_jasia Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:36
          Niekoniecznie. Tak jak piszesz - chce zarabiać, szybko się usamodzielnić w tej kwestii. Nie wiem czy zaogniać sytuacje, grozic, pilnować bo i tak 16 latka nie upilnujesz. Jak będzie chciał, pójdzie na gigant i będą większe problemy. Może niech idzie do zawodówki i mieszka w domu (kompromis), jak się będzie wywiązywał z obowiązków to tak zostanie, jak nie - postraszyć OHP. Zawodówka nie musi być końcem świata, wręcz przeciwnie. Może dac młodemu możliwość dogadania się i wzięcia odpowiedzialność za swoje czyny. Przecież raptem za 2 lata będzie pełnoletni, a tutaj przeważają głosy, żeby 18 latek (płci obojga) samodzielnie ogarniał własne sprawy do tego stopnia, żeby rodzice nie wiedzieli nawet, jakie ma oceny i czy nie wagaruje. A może młody, potraktowany jak dorosły, uspokoi się i doceni.
      • pir_anyai Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:33
        Ty tak poważnie? Sorry, ale chłopak raczej chętnie cuda obieca, a po przeniesieniu do zawodówki i do babci pozwalającej na wszystko - będzie olewał już równo szkołę. Chłopak chce mieć kasę na imprezy a towarzystwo szybko go wciągnie w używki.
        • ewa_mama_jasia Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:53
          Tak, ja tak na poważnie. Nie znam skali problemu ale chyba jest duży, skoro matka grozi policją i kuratorem. A jak problem jest duzy, młody może zwiać z domu i wtedy całkowicie matka straci nad nim kontrolę. A dzieciak może wiele stracić - więcej niż nawet rok szkoły.
          • babunia_wygodka Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:59
            ewa_mama_jasia napisała:

            > Tak, ja tak na poważnie. Nie znam skali problemu ale chyba jest duży, skoro mat
            > ka grozi policją i kuratorem. A jak problem jest duzy, młody może zwiać z domu

            Problem jest duży, ale najwyraźniej jest to problem z matką, do której nie dociera że to już nie jest siedmiolatek. Ile czasu ona go wychowywała sama i od jakiego wieku?
            • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:06
              problem z matką, do której nie doci
              > era że to już nie jest siedmiolatek. Ile czasu ona go wychowywała sama i od jak
              > iego wieku?

              matka od początku gimnazjum traktowała go jak dorosłego, skoro on przejawiał chęci do bycia dorosłym. A wychowywała syna sama praktycznie od początku, bo ojciec to kawał ..... Chłopak sam się o tym przekonał, gdy zamieszkał z nim na jakiś - tydzień lub dwa - czas (na własna prośbę, bo "mama była taka zła dla niego").
              • babunia_wygodka Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:11
                jagabaga92 napisała:

                > problem z matką, do której nie doci
                > > era że to już nie jest siedmiolatek. Ile czasu ona go wychowywała sama i
                > od jak
                > > iego wieku?
                >
                > matka od początku gimnazjum traktowała go jak dorosłego, skoro on przejawiał ch

                Bardzo możliwe, że jej się tak wydaje. W obliczu parcia na maturę i prób wychowywania syna policją - raczej ni ch*ja tak w rzeczywistości nie było. Już raczej po prostu go de facto olewała.

                > ęci do bycia dorosłym. A wychowywała syna sama praktycznie od początku, bo ojci

                Nie jest istotne, kawałem czego był ojciec. Istotne jest, ze samotna matka ma dość specyficzne poczucie "własności" swojego dziecka. Niech się tego oduczy i ja wcale nie mówię, że to jest łatwe.
                • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:18
                  Istotne jest, ze samotna matka ma d
                  > ość specyficzne poczucie "własności" swojego dziecka.

                  W tym konkretnym przypadku nie ma czegoś takiego jak poczucie własności dziecka. I nie ma parcia na maturę - jest chęć, żeby technikum skończył i maturę zdał, ale kobieta od zawsze miała świadomość, że głowa muru się nie przebije. To mądra kobieta, wiele przeżyła, wiele doświadczyła w życiu, była ze wszystkim sama i raz lepiej, raz gorzej radziła sobie, tylko teraz wszystko się poplątało. I póki jeszcze czas, chciałaby to rozplątac.
                  • babunia_wygodka Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:29
                    jagabaga92 napisała:

                    > Istotne jest, ze samotna matka ma d
                    > > ość specyficzne poczucie "własności" swojego dziecka.
                    >
                    > W tym konkretnym przypadku nie ma czegoś takiego jak poczucie własności dziecka
                    > . I nie ma parcia na maturę - jest chęć, żeby technikum skończył i maturę zdał,

                    Jak zwał, tak zwał - parcie na maturę jest. I pewnie nie jest to jedyne parcie. Bo nie dotarło do niej jeszcze, że już od dawna syn nie jest w wieku, w którym można mu ustawiać życie.
                    Stanowczość Twoich zaprzeczeń podważa ich wiarygodność.

                    > ale kobieta od zawsze miała świadomość, że głowa muru się nie przebije. To mąd
                    > ra kobieta, wiele przeżyła, wiele doświadczyła w życiu, była ze wszystkim sama

                    No to niech wreszcie przestanie być "sama" tylko zauważy że istnieje również syn.

                    > i raz lepiej, raz gorzej radziła sobie, tylko teraz wszystko się poplątało. I p
                    > óki jeszcze czas, chciałaby to rozplątac.

                    • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:32
                      >Stanowczość Twoich zaprzeczeń podważa ich wiarygodność.

                      Jasne! Tak samo jak pisząc o synu znajomej i w ogóle znajomej WSZYSCY tutaj sa pewni, że piszę o sobie i swoim synu!
                      • ewa_mama_jasia Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:36
                        ja nie smile
                        • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:39
                          Bo znasz mnie ze "Starszego"smile
                      • babunia_wygodka Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:53
                        jagabaga92 napisała:

                        > >Stanowczość Twoich zaprzeczeń podważa ich wiarygodność.
                        >
                        > Jasne! Tak samo jak pisząc o synu znajomej i w ogóle znajomej WSZYSCY tutaj sa
                        > pewni, że piszę o sobie i swoim synu!

                        To, czy piszesz o sobie, czy o znajomej nie ma większego znaczenia. Mogę nawet przyjąć, że istotnie to nie jest Twój syn, bo stosunkowo mało się zapierasz. Ale ja mam na myśli co innego. Tak stanowcza i do tego szybka odpowiedź nie wydaje mi się być dobrze przemyślana. Dlatego mam wątpliwości czy odpowiada prawdzie - co nie oznacza że coś ukrywasz, tylko raczej że powinnaś to potraktować jako temat do spokojnego przemyślenia/omówienia z bezpośrednio zainteresowaną.
                        • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:59
                          >Tak stanowcza i do tego szybka odpowiedź

                          Tak już mam, że na wszelkie usiłowania przez osoby postronne wyciągania wniosków na wyrost i wydawania "samosądów" stanowczo i szybko odpowiadamsmile
                          • babunia_wygodka Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 15:06
                            jagabaga92 napisała:

                            > >Tak stanowcza i do tego szybka odpowiedź
                            >
                            > Tak już mam, że na wszelkie usiłowania przez osoby postronne wyciągania wnioskó
                            > w na wyrost i wydawania "samosądów" stanowczo i szybko odpowiadamsmile

                            No to albo zakładasz taki wątek, jak zakładasz, albo stanowczo i szybko ucinasz "samosądy". Bo razem to to nie ma sensu.
                            • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 15:11
                              Powiedzmy, że "samosądy" czasem się przydająsmile Zdecydowanie bardziej irytuje mnie wyciąganie zbyt daleko posuniętych wniosków.
                              • babunia_wygodka Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 15:36
                                jagabaga92 napisała:

                                > Powiedzmy, że "samosądy" czasem się przydająsmile Zdecydowanie bardziej irytuje m
                                > nie wyciąganie zbyt daleko posuniętych wniosków.

                                Daleko posunięte wnioski wynikają z doświadczenia życiowego i mają charakter obserwacji statystycznych. Nie muszą być prawdziwe, ale często są i lepiej brać je pod uwagę.
                  • pir_anyai Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:38
                    Jaga- wybieranie sobie beznadziejnego faceta na ojca dzieciom, przez lata "bycie ze wszystkim sama" itd - to nie są przejawy MĄDROŚCI.
                    Zdejm różowe okulary w stosunku do znajomej.
                    • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:45
                      > Jaga- wybieranie sobie beznadziejnego faceta na ojca dzieciom, przez lata "byc
                      > ie ze wszystkim sama" itd - to nie są przejawy MĄDROŚCI.
                      > Zdejm różowe okulary w stosunku do znajomej.

                      A które zakochanie jest mądrewink? Nie dość, że często-gęsto jest niemądre, to jeszcze w różowych okularach.

                      Ja nie patrzę na kumpelę przez różowe okulary, ale to nie znaczy, że od razu mam kopać leżącego. Pomimo, że wiem, gdzie popełniła błędy, to próbuję pomóc jej znaleźć wyjście z sytuacji. Bo jest jeszcze czas, tylko trzeba to mądrze rozegrać.
                      • pir_anyai Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:52
                        Obawiam się, że to twoja kumpela by musiała zmienić swoje podejście i swoj charakter.
                        Mnie zmroziło to co napisałaś
                        "matka od początku gimnazjum traktowała go jak dorosłego, skoro on przejawiał chęci do bycia dorosłym" . To było 13 letnie dziecko a nie dorosły.. Dziecko potrzebowało miłości a nie "traktowania jak dorosły"...
                        Zaś jesli twierdzisz, że go traktowała jak dorosłego - to jakim cudem teraz chłopak nie może chodzic do szkoły tam gdzie chce i mieszkac tam gdzie chce? - jesli wg matki niby jest traktowany jak dorosły?
                        - raczej mi to wygląda, że matka syna olała, zmęczenie materiału samotnego wychowywania, chętnie babci podrzuciła by mieć wreszcie czas dla siebie, a teraz nagle jej się zachciało go wychowywać nakazami i zakazami.
                        A hasło "wiele przeżyła" znaczy na ogół tyle, że dziecku przy okazji zafundowała rozpiernicz życiowy.
                        • pir_anyai Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:56
                          Dlatego na twoim miejscu zasugerowałabym jej pójście do ośrodków poradnictwa rozwojowego-psychologicznego -młodzieży, niech pogada z fachowcami o tym jak SIEBIE może zmienić i swoje podejście do dzieciaka. Bo konflikt z synem ma już od wielu lat a chyba jeszcze się nim nie zajęła..
                      • babunia_wygodka Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:56
                        jagabaga92 napisała:

                        > Ja nie patrzę na kumpelę przez różowe okulary, ale to nie znaczy, że od razu ma
                        > m kopać leżącego. Pomimo, że wiem, gdzie popełniła błędy, to próbuję pomóc jej
                        > znaleźć wyjście z sytuacji. Bo jest jeszcze czas, tylko trzeba to mądrze rozegr
                        > ać.

                        Celnie zadany, mocny kop w d*pę może leżącego podnieść i pomóc mu wstać.
                        • pir_anyai Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 15:00
                          Łatwiej odpowiedzialność za problem zrzucić na złego/leniwego/roszczeniowego/nieposłusznego/itd dzieciaka. To ON STWARZA PROBLEMY i przeszkadza matce spokojnie sobie żyć.
              • mayenna Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:11
                Mama chyba musi porozmawiać z socjoterapeutą albo psychologiem bo przekazywanie dziecka w trudnym wieku pod opieka a to tatusiowi, którego nie zna, a to babci świadczy o jej kompletnym braku zrozumienia dziecka i chęci oddalenia problemu. Dzieciak ma mormalne zachowania ale matka sobie nie radzi i to jej trzeba w pierwszej kolejności pomóc.
              • bi_scotti Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:14
                Dozu zmian w zyciu tego chlopaka. Brak stabilnosci nie pomaga w budowaniu poczucia bezpieczenstwa i odpowiedzialnosci za wlasny swiat. Piszesz, ze ma dobry uklad z ojczymem. To fajnie, ze jest jakis dorosly w jego zyciu, z ktorym sie dobrze dogaduje. Moze jest jeszcze jakis nauczyciel, trener, wujek, z ktorymi ma dobry kontakt? Bo to wazne zeby on mial poczucie, ze nie wszyscy dorosli sie na niego "uwzieli" tylko, ze moze z nimi rozmawiac o swoim zyciu w sposob konstruktywny. A matka musi sobie sama zadac pytanie co chce osiagnac? Czy wymuszenie nie synu zeby zrobil tak jak ona chce, czy raczej to zeby on sobie ukladal w miare bezpiecznie i produktywnie ten dany moment w jego zyciu. No i naprawde trzeba z nim gadac ale nie na zasadzie "I'm telling you!" tylko wymiana mysli, pomyslow, dyskusja nad planami, szukanie chociaz jednego punktu, w ktorym mozemy sie zgodzic. Tej mamie na pewno jest trudno, to wynika z jej reakcji ale kobieta musi wziac gleboki oddech i przestac panikowac. Jeszcze zadna tragedia sie nie stala smile Nawet jesli chlopak zawali rok w szkole to tez nie bedzie tragedia! Tragedia mogloby byc totalne zerwanie kontaktu miedzy nimi wiec ona naprawde musi wlozyc wysilem w to zeby z synem gadac na spokojnie i szukac kontruktywnych (a nie silowych!!!) rozwiazan. Cheers.
              • ewa_mama_jasia Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 14:20
                Optuję za dogadaniem się z synem, nawet kosztem zmiany szkoły itp., bo mam podobny trochę przypadek u znajomych. Dziewczynę (w podobnym wieku) wychowywała matka. Matka poznała pana, miała z nim dziecko, przeprowadziła się z dziewczyną i dzieckiem do pana, skupiła się na budowaniu nowej rodziny. Długo by opowiadać, dziewczyna w najgłupszym wieku, przeszkadzała nowej rodzinie. Skończyło się wyprowadzką z domu, młodocianą ciążą, związkiem z chłopakiem z patologii i w sumie odcięciem od matki i nowej rodziny.
                Mysle (znam historię z boku, ale dość dokładnie) że okopanie się na przeciwstawnych pozycjach u Twojej znajomej może przyniesć więcej szkody niż pożytku.
    • 71tosia Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:20
      wiekszosc dzieciakow w tym wieku jest bardzo trudna. Akurat rozmowa z policja lub kuratorem i uswiadomienie w jaki problemy moze siemlody wplatac jezeli chlopiec nie jest degeneratem wszystko olewajacym moze troche pomoc. No i trzeba przeczekac.
      • jagabaga92 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:25
        Matce bardziej chodzi o rozmowe kuratora z synem, bo policja to miałaby być w celu doprowadzenia go do szkoły.
        • cosmetic.wipes Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:42
          Matka, która proponuje rozmowe kuratora i siłowe doprowadzanie do szkoły w jaskrawy sposób przyznaje się do dramatycznej niemocy wychowawczej. W tej sytuacji postawa chłopaka wcale mnie nie dziwi.
          W jaki sposób próbuje rozwiązać problem ojczym? Bo chyba jakieś próby były, skoro "wymiękł".
        • klerjeser Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:43
          Na razie nie mieszajcie w to kuratora. Starajcie się załatwić sprawe sami. Kurator to ostateczność.
        • bi_scotti Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:49
          Ale dlaczego to jest taki problem, ze mialby sie przeniesc do zawodowki jesli taka jego wola? Ja bym negocjowala kwestie szkoly jak najbardziej. A co babcia na checi mlodego mieszkania u niej? Bo to, ze on chce to jeszcze nie znaczy, ze babcia bylaby z tym OK i to tez nalezaloby uczciwie przedyskutowac. Jesli jest tak zainteresowany zarabianiem pieniedzy na platnych praktykach, moze to jest punkt przetargowy w rozmowach o szkole i mieszkaniu tu czy tam. Straszenie policja czy kuratorem w sytuacji gdy chlopak nie popelnia zadnych przestepst tylko zwyczajnie jest (troche) leniwy i pewnie pyskaty jest wyciaganiem armat na muchy! C'mon, facet jakis plan na zycie ma, to ze ten plan sie mamie niezbyt podoba to jeszcze nie powod zeby wolac dzielnicowego! Przy czym istotny jest sam stosunek doroslych do negocjacji z mlodym. Jesli podejscie matki (i ojczyma) jest "my way or highway" to nic z takich rozmow nie bedzie. Kompromis, z natury, nie czyni zadnej ze stron w 100% happy ale pozwala kontynuowac pokojowe wspolzycie. Wiec ci dorosli tez musza miec plan w jakim zakresie sa sklonni ustapic, dogadac sie etc. I on to musi wiedziec, ze pewne sprawy jak np. skonczenie jakiejkolwiek (!!!) szkoly sa nonnegotiable, ale inne da sie modyfikowac etc. Traktujciez go jak partnera w tworzeniu jego wlasnego (!!!) zycia, a nie jak zabawke, ktora sie nakreca kluczykiem! Good luck.
        • iziula1 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 15:16
          Ręce mi opadły!!! Policja ma odprowadzać 16 latka do szkoły?!! I kurator do czego ? Ma jej syna wychować bo mamusi się znudziło , bo wiele przeszła a synek nie jest jak z obrazka?
          Syn nic złego nie robi. Ot zwykły bunt,palenie papierosów...ręka w górę kto w tym wieku nie próbował!
          Sorry, ale robicie z dzieciaka przestępcę a że zwykłego buntu tragedię. Syn potrzebuje aby ktoś go wysłuchał, chce też wyznaczyć swoje granice. A .matka od razu z policją bo syn leniwy.
          Wszystko mi opadło, nawet cycki suspicious
    • pir_anyai Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 13:49
      Matka niech się łaskawie pofatyguje SAMA na terapię, pogadanki z psychologami, szkolenie z "porozumienia bez przemocy".
      Porzuciła dziecko dla samca a teraz wychowuje syna nadal wrzaskiem, straszeniem, szantażami.
    • iziula1 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 15:02
      Ale po co ta szarpanina z nastolatkiem? Szkoły nie zmieni bez zgody matki. To że się nie uczy to albo zawali szkołę i będzie powtarzał rok albo zda z niską średnią. W każdej z tych sytuacji konsekwencje poniesie on. Nastolatek ma prawo żądać różnych rzeczy, manifestowac swoją niezależność. To taka próba sił kto tu rządzi. Trzeba przeczekać, ustąpić tam gdzie można i trzeba. I robić swoje z maksymalną dozą wsparcia.
      Straszenie policja i kuratorem obnaża tylko słabość rodziców.
      Palenie papierosów - skąd ma na nie środki?
      Chce pracować - niech szuka pracy w weekendy.
      Nastolatkom świat poza szkołą jawi się jak raj. Nie wiedzą że z nauką kończy się tak naprawdę dzieciństwo i swoboda. Bo trzeba zacząć żyć jak dorośli.
      • iziula1 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 15:06
        I jeszcze jedno z synem trzeba porozmawiać skąd ta chęć zmiany szkoły, palenie. Może ma takich kolegów ci tam się uczą i chce się do nich upodobnic. Chęć przeprowadzki do babci też ma swoje powody. Trzeba porozmawiać.
        Dodam że czuje drugie dno tej historii. I konflikt pomiędzy synem a ojczymem i matka która może mieć wpływ na zachowanie nastolatka. Ale skoro grozi się dziecku policja i kuratorem zamiast okazać wsparcie ...To co tu można jeszcze dodać. Nic.
    • nenia1 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 15:12
      Nie mam czasu czytać wszystkiego więc może się powtórzę. Moim zdaniem - rozmowa, serdeczna, szczera rozmowa i to nie jedna. Trzeba brać na klatę, że się spierniczyło wcześniejszy kontakt z dzieckiem, mniej straszyć a więcej wykazywać zrozumienia i zainteresowania dziecku. 16 latek to ciągle dziecko, do tego trudniejsze bo się mu wydaje, że już dorosły. Widać, że jest w nim dużo buntu, a bunt jest zawsze przeciw czemuś/komuś. Być może im matka mocniej będzie karać tym bardziej syn się będzie buntować. Więcej szans widzę w szukaniu zrozumienia co stoi za takim zachowaniem syna niż za samym karaniem za zachowanie.
      Specjalnie nie doradzę, bo sama nie miałam buntującego się nastolatka, ale córka po pierwsze zawsze miała do mnie szacunek, a po drugie ja go dla niej też miałam. No i zawsze szczerze i dużo rozmawiałyśmy ze sobą.
    • bei Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 15:22
      Rozmawiac, sluchac.
      Musi byc jakis powod, ktory go zniecheca.
      Ma duzo przedmiotow, niech wybierze te, z ktorych bedzie bardzo dobry.
      Reszta, mimo, ze trzeba sie jej uczyc nie zawsze do konca moze byc wykorzystana, niech wiec obnizy poziom wymagan co do stopni.
      Czy znajoma zna jego znajomych?
      Niech ich zaprasza do domu. Moze wowczas wiecej dowie sie, dlaczego tak sie zmienia.
      Niech go slucha co on ceni w ludziach, co znajduje w tych swoich znajomych.
      Niech ustala zasady, ale niech go non stop nie kontroluje. Natolatek powinien byc traktowany jak dorosly, tylko z lekkim marginesem opieki, by nie czul się tak, ze on juz nikogo nie interesuje.
      Niech slyszy, dlaczego jest waznysmile
      Natolectwo to swietny wiek, dzieci mniej absorbuja pracy przy nich, sa praaaaawie bezobslugowe, fajni rozmowcy- ale z glowy nie schodzasmile
      Pamietam, gdy najstarszy w wieku 17 lat wymyslil, ze chce tatuaz. Bylam w srodku siebie wystraszona, ze przyjdzie z tym tatuazem i juz nic nie bedzie mozna zrobic tylko go kochac z wzorkamismile
      Przynioslam mu kilka katalogow z wzorami- by wybral.
      Ja obiecalam kaske, i wybor salonu i wybor tuszu.
      Tusz mial byc taki, co z czasem blaknie.
      Dlaczego taki- pytal.
      Powiedzialam, ze zauwazylam, ze jemu jak i mnie nudza sie dekoracje, zegarki, bransoletki, koszulki.
      Tatauz ma byc do konca zycia. Niech wybierze wzor, wyprobuje go, jesli po dwoch, trzech latach stwierdzi, ze taki chce do konca zycia to wowczas poprawi go.
      Minelo 15 lat, jak jeszcze nie wybral tego wzoru.
      Zapewne, gdybym zabronila, to zdecydowal by o tym tatuazu w ciagu kilku minut w pierwszym lepszym salonie.
      Tak wiec rada- niech znajoma nie straszy, nie krzyczy ( wiem, to trudne), tylko niech rozmawia, slucha, dyskutuje bez nut wyzszosci " a co ty tam wiesz"
      Niech zostawi mu pole jego odpowiedzialnosci za jego zycie- np te p.t " przedmioty, z ktorych bede najlepszy"
      Jesli ma klopoty z jakims przedmiotem niech znajdzie korepetycje- ale nie u srogiego nauczyciela tylko u pasjonata z zacieciem pedagogicznym
      • bei Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 15:23
        Jak chcesz to pisz do mnie na gazetowy, co jedna glowa wiecej to i pomyslow wiecejsmile
      • bi_scotti Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 16:03
        bei napisała:

        > Zapewne, gdybym zabronila, to zdecydowal by o tym tatuazu w ciagu kilku minut w
        > pierwszym lepszym salonie.

        Generalnie zgadzam sie z tym, co napisalas ale wobec powyzszego zdania chce dodac cos od siebie. Ja uwazam (uwazalam), ze sa/byly kwestie nonnegotiable. I moje dzieci o tym wiedzialy/wiedza zawsze i od zawsze. Kwestia tattoos czy piercing miala zawsze jedna odpowiedz "skonczysz 18 lat, zarobisz swoje pieniadze, bedziesz mogl/mogla dekorowac sie od stop do glow, do 18 urodzin no way". I jak dotad (roczniki '84, '87 i '91) zadne nie ma ani tattoo, ani piercing choc pytania w temacie wracaly w okresie dorastania kazdego z trojki a 18 urodziny kazdemu minely dawno temu . Podobnie rzecz miala z nikotyna i alkoholem - postepujemy zgodnie z prawem kraju, w ktorym jestesmy. Np. w Hiszpanii legalnie mozna bylo pic alcohol majac lat 16 ale w Ontario dopiero majac lat 19, prawo hiszpanskie nie dziala w Ontario (i vice versa) wink Dura lex sed lex, eh big_grin
        I dlatego uwazam, ze w omawianej historii rodzice (matka i ojczym) sami musza ustalic "point of no return" ale poza nim byc open na rozne opcje i rozwiazania. Rules, regulations sa wazne, bo daja poczucie bezpieczenstwa ale trzeba tez dac (i stopniowo dawac coraz wiecej) pole na wlasne decyzje tego 16latka, chocby i trudne do zaakceptowania dla doroslych. Mam wrazenie, ze opisywana tu matka okopala sie na swoim stanowisku i wizji syna, i stracila chec do modyfikowania relacji z synem i negocjowania z nim relatywnie zadowalajacych rozwiazan. A jakby nie patrzec, to ona musi szukac do niego drogi a nie na odwrot. Life.
        • bei Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 17:35
          Tak , zgadzam się, tylko jaki argument mialabym z tym tatoo po dwoch miesiacach ( mialby wowczas 18 latsmile
          Ja lubie tatuaze, te piekne jak dziela sztuki- na obcych cialach, nigdy ich nie ganilam, nie komentowalam zle ( chyba, ze to byl tatuaz porazka, ale wtedy co tu komentowacsmile
          Sama nie zdecydowalam sie, bo nie umiem wybrac wzoru na cale zyciesmile
    • mamusia1999 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 16:32
      pozornie się zgodzić ; ) a 16latek to jeszcze obowiązkowi szkolnemu podlega? żeby go straszyć prawem?
      babcia się zgadza, wiedząc że tu chodzi o unikanie nauki?
      poza tym jeśli będzie zarabiał to jak najbardziej wymagać od niego dokładania się do gospodarstwa. takie są nawet zalecenia psychologów nawet w kwestii młodzieży, która nie dla widzimisię wcześnie wkracza w życie zawodowe. bo obchodzenie się z finansami tez wymaga wychowania na realiach.
      a te praktyki to w godzinach popoludniowych będą? wiesz, czasami zderzenie z rzeczywistością dużo daje. syn mojej znajomej miał strasznie pod górkę, bo miał dość poważną dysleksja i musiał potwornie tyrać na solidne oceny. przyszedł moment, że wszystkim opadły ręce, szkoda dzieciaka bylo na tą całą reedukację w aż takim wymiarze. i poszedł do zawodówki, zaliczył pierwszy tydzień praktyk i przyszedł zdesperowany "mama, nigdy więcej nie chcę tak harowac w takim brudzie i halasie".
      a na koniec: ja moim dzieciom wyjaśniłam, że ich stosunkowo nieduży udział w gospodarstwie domowym wynika z tego, że muszą mieć warunki do nauki. jeśli ich nie potrzebują, bo uczyć się nie chcą, to ich czas wolny zostaje przeze mnie zagospodarowany.
      jak widzisz, życie ucznia zawodówki niekoniecznie będzie usłane różami.
      a na papierosy skąd ma? moi wiedzą, że nie będę się dokładać do autodestrukcji i kieszonkowego nie będą dostawac. na cudzesach długo nie pojadą.
      • andaba Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 16:39
        No cóż, o tych kilku zdaniach można wywnioskować, że matka miała ważniejsze sprawy na głowie niż zajmowanie się dzieckiem. Więc niech się teraz trochę podenerwuje.
        Chłopaka szkoda, ale może jeszcze zmądrzeje, niejeden zaczynał od zawodówki, a został profesorem.
        • mamusia1999 Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 18:02
          o, zapomniałam dodać, że ten chłopiec z dysleksja kończy studia na elektrotechnice. naharował się potwornie żeby po tej zawodowe robić dzienne technikum a potem studia. ale ponieważ robił to z własnej desperacji, to nie czuł się taki upodlony i zmaltretowany.

          • 3-mamuska Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 22:25
            Wysłać chłopaka do pracy, na kazdy dzien wolny do jakiegos zakładu mechaniki, wymarznie mu doopa w warsztacie , to i zacznie myślec ze moze lepiej sie uczyć.
            Nich idzie zarobi i wydaje na własne potrzeby, ten wiek co im sie wydaje ze to taki juz dorosły ,ale za cudza kase fajnie jest byc dorosły.

            Nich zobaczy jak to jest do 65 lat pracować.
            Moja znajoma z kazdy swoim dzieckiem tak robiła w wieku lat 16 wynajęcie mieszkania i dorosłe życia jak tylko skakały ze oni tacy dorośli i nic im juz powiedzieć nie można.
            Po roku dwóch wracali przyjmowali warunki rodziców teraz grubo po 20 układają sobie zycie z kobietami i juz z rodzicami nie wojują.
            • morekac Re: 16-latek :-/ 13.11.15, 22:39
              E ,to wcale nie musi mieć wiele wspólnego z trudami dorosłego życia, tylko z końcem nastoletniego buntu. Starsza jako 16latka co kilka tygodni twierdziła ,że jak tylko skończy 18 lat ,to się wyprowadzi. W dniu ukończenia lat 18tu na nieśmiałe pytanie o tę z dawna zapowiadaną wyprowadzkę, popatrzyła jak na kosmitów.
              I nie dotrzymała obietnicy. 😉

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka