Dodaj do ulubionych

2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy)

17.11.15, 08:46
Pytanie do pań, które mają dzieci w klasach 1-3. Czy w waszych szkołach wychowawczyni sprawdza co mają w śniadaniówkach dzieci i zwraca tym dzieciom, które wg. nauczycielki mają złe posiłki?

Młody wczoraj zjebkę dostał, że miał nie takie śniadanie (dostał ciasto marchewkowe, które piekłam w niedzielę oraz banana). Wysłałam do wychoawawczyni maila ze składem ciasta itp. bo rozumiem, że mogła nie zczaić, że to zdrowszy posiłek niż biała bułka z marketu z margaryną i wyrobem seropodobnym i do tego danio. Ale ogólnie mam już dość, bo ja młodemu wymyślam zdrowe posiłki węglowodanowe, żeby miał dobrze odżywiony mózg w szkole (dziś dostał 2 naleśniki z mąki ryżowej na mleku kokosowym + sałatkę owocową) a tu takie akcje. Chyba zacznę do każdego posiłku dołączać przepis i skład. Raczej ciężko dać naprawdę fajny posiłek, bo nie ma piekarnika na stołówce, żeby sobie dzieciaki mogły odgrzać( tak idę celowo w absurdy, mikrofala to w ogóle zło ;P) Jeszcze żeby młody był grubasem albo zagrożony otyłością itp.
Btw. wg. doniesień syna dzieci, które przynoszą danio, chleb z nutellą, ciastka lubisie itp. nie mają zwracanej uwagi.

No nic. Wnerwiłam się, bo na sprawdzanie śniadaniówek pani ma czas a na robienie tego co do niej należy, to już tak sobie... (dzieciaki są w tyle w porównaniu do innych klas 1 w tej szkole, pani jest na zastępstwo i raczej stara się tak mocno sobie, dobrze, że po feriach wraca ich właściwa wychowawczni).
Obserwuj wątek
    • zuleyka.z.talgaru Errata 17.11.15, 08:47
      jest: >co mają w śniadaniówkach dzieci i zwraca tym dzieciom, które wg
      > . nauczycielki mają złe posiłki?

      powinno być: co mają w śniadaniówkach dzieci i zwraca uwagę tym, które wg. nauczycielki mają złe posiłki.
      • lilly_about Re: Errata 17.11.15, 08:53
        Nie mam pojęcia, młoda nic nie mówiła, ale przypuszczam, ze nie. Patrząc,jak chętnie matki dzieci z jej klasy zostawiają im kasę na chipsy, to nie sądzę, żeby pakowały chleb razowy i jabłka wink
    • aurinko Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 09:28
      Córkę mam w 3 klasie. W tym roku zmieniła się wychowawczyni. W zerówce była jeszcze inna. Od zerówki wszystkie trzy panie nie zwracały dzieciom uwagi na to, co rodzice naszykowali do śniadaniówek. Panie pilnują, aby każde dziecko wyjęło swoje śniadanie na wyznaczonej przerwie i coś zjadło. Jeśli dziecko ma kanapkę i słodycz to jest sugestia, aby zjadło najpierw kanapkę a potem słodycz. Jak się okaże, że dziecko nic nie ma a ma ochotę coś zjeść, to pani coś organizuje (w szkole jest przydział owoców, warzyw, mleka; każdemu dziecku przysługuje darmowa zupa) chociaż to się zdarza sporadycznie, bo rodzice u córki w klasie akurat bardzo pilnują aby dzieci miały drugie śniadanie. Zdarza się, że dzieciaki wymieniają się jedzeniem, częstują (np. ktoś przynosi paczkę kabanosów i częstuje, uzgodnione na zebraniu-żaden rodzic nie miał nic przeciwko).
      Nie wyobrażam sobie ingerencji nauczycielki w to, co dziecko dostaje do śniadaniówki, nie pozwoliłabym na to. Na szczęście u nas Pani nie ma takich pomysłów, realizuje się w inny sposób - robi pogadanki nt zdrowego żywienia, skutków niedoboru witamin itp.
    • slonko1335 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 09:33
      Nie aczkolwiek w "zerówce" był zakaz przynoszenia słodyczy chociaż bułki z nutellą, drożdżowki czy mleczna kanapka za słodycz przez panie nie były uważane...
    • antyideal Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 09:34
      U nas jest absolutny zakaz przynoszenia slodyczy i wszelkich napojow, poza wodą, oraz
      nakaz przynoszenia drugiego sniadania.
      Niezastosowanie sie do wyz.wym.ma skutkowac konfiskatą slodyczy, a brak drugich sniadan
      potraktowane jako zaniedbywanie i zgloszone tam_gdzie_trzeba.wink
      Za swoje ciasto marchewkowe zapewne tlumaczylabys sie juz przed opieka spoleczną ;D
      • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 09:37
        A czy był jakiś regulamin ku temu i w tym regulaminie napisane CO można dzieciom dawać na drugie śniadanie, oraz co w sytuacji kiedy dziecko nie chce tego jeść? Bo za głodzenie dziecka (bo nie zje, bo nie lubi, bo się wyrzyga itp.) też do OPS tongue_out
        • antyideal Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 09:50
          A nie wiem nawet, do mnie dotarl prikaz ustny z samej góry za posrednictwem nizszych instancji, czyli wychowawczyni. Moje dziecko jest konserwatystą - od poczatku podstawowki i tak jedzie na wodzie i kanapkach i zadne urozmaicenia typu ciasto marchewkowe u niego nie przejda, wiec
          nie zglebialam tematu.
      • ichi51e Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:44
        a jak rodzice notoryczniendaja slodycze to dziecko notorycznie drugiego sniadania nie dostaje za to sprawa zostaje zgloszona? komu btw? na Policje? Dyrektorowi? Do MOPSU? ale bzdura
        • kota_marcowa Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 13:41
          Pewnie, ze bzdura, bo po pierwsze rodzic decyduje o wychowaniu i jadłospisie dziecka i póki dziecko je rzeczy dopuszczone do obrotu i nie jest z tego powodu chore ani spasione, nic wychowawczyni do tego.
          Równie dobrze, rodzice mogą zrobić aferę, że dziecko nie zjada codziennie drugiego śniadania i głoduje, bo mu nauczycielka kradnie posiłek.
          • hermenegilda_zenia Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 21:10
            Powiedz to może temu małemu Danielowi, co go mamusia wespół z gachem zagłodziła na śmierć. Bardzo dobrze, że szkoła sprawdza, czy dzieci mają śniadania i reaguje. Jakkolwiek może to być upierdliwe korzyści są większe niż wady.
    • gaskama Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 09:34
      U nas była umowa, że dzieci nie przynoszą słodyczy do szkoły (poza urodzinami). Pani na to zwracała uwagę, ale to nie było konieczne, bo rodzice sami tego pilnowali.
      Ale z tym ciastem to mnie nie zaskoczyłaś. Myślę, że 80% ludzi nie ma bladego pojęcia o zdrowym odżywianiu i kajzerka z mlemiksem czy innym badziewiem i seropodobne coś z danonkiem albo monte to dla wielu osób bardzo zdrowy posiłek.
      Ja mojemu też robię tortille z kurczakiem i warzywami i żałuję, że nie ma jakiego opiekacza w szkole? wink
    • mikams75 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 09:45
      w zerowce byla kontrola, natomiast do szkoly nie mozna przynosic slodyczy i ulepkow do picia, generalnie wcale nie przynosi sie picia do szkoly jest woda w kranie. Kontroli nie ma ale dzieci maja regularnie zajecia na temat odzywiania, zebow itd. wiec nawet nie chca brac slodyczy do szkoly. I tak ciagle ktos ma urodziny wiec dawke cukru w szkole zjedza.
      • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 09:49
        No ja rozumiem. Tylko, że dla mnie ciasto marchewkowe nie jest słodyczem tylko pełnowartościowym posiłkiem akurat nadającym się na drugie śniadanie i na podwieczorek. I rozumiem, że pani mogła nie zczaić, bo nie znała składu. Ale nie rozumiem dlaczego uważa, że chleb z nutellą jest zdrowym posiłkiem. Stąd moja chęć zrobienia złośliwości. U nas niby dzieci też nie mogą nosić słodyczy, ale syn mówi, że przynoszą właśnie bułkę z nutellą ,danio itp. itd. i to wg. pani jest ok. Do tego w sklepiku szkolnym znajdują się napoje typu sprite itp. itd. więc gdzie logika?
        • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 09:51
          No i zgadzam się - wychowawczyni niech robi dzieciakom pogadanki na temat zdrowego odżywiania a dyrekcja jak taka wyrywna to niech takie pogadanki robi dla rodziców na zebraniach czy coś.
        • mikams75 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:11
          ja dostalam na poczatku roku liste rzeczy dozwolonych i niedozwolonych, dziecko nie raz przynioslo broszurke edukacyjna na temaz odzywiania z roznymi fajnymi pomyslami na zdrowe sniadanie. Dzieci pracowaly z tymi broszurkami - zaznaczaly co lubia, czego nie lubia, czego nie znaja, co by chcialy sprobowac i pozniej takie "opracowania" przynosi do domu.
          Ale w tych materialach jest konsekwencja - bulka z nutella i slodki jogurt i ciasto sa w niedozwolonej kategorii. Skladu ciasta nikt nie analizuje.
        • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:21
          zuleyka.z.talgaru napisała:

          > No ja rozumiem. Tylko, że dla mnie ciasto marchewkowe nie jest słodyczem tylko
          > pełnowartościowym posiłkiem

          ? Bo jest w nim marchewka? Jest tez maka,cukier (nawet jesli slodzone miodem czy czymkolwiek innym ale slodkim) i jest marchew, dlaczego nie dac dziecku marchewki do szkoly w formie naturalnej?

          Ale nie rozumiem dlaczego uważa, że chleb z nutellą jest zdrowym posiłkiem.

          Wiec zapytaj ja. Moja kolezanka dawala dziecku kanapki z nuetella bo nic innego nie chcial i dostala list w tej sprawie.
          • ichi51e Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 12:10
            moze byc slodzone bananem. albo domowa pasta daktylowa. albo niczym.
            • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 12:18
              ichi51e napisała:

              > moze byc slodzone bananem. albo domowa pasta daktylowa. albo niczym.
              >
              Jasne ze moze😂
          • dobrochna00 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 19:25
            A co jest złego w mące? Bułka do kanapki jest bezmączna? Ciasto marchewkowe to mąka, jajka, miód, cynamon i marchewka. Kanapka z miodem też nie przejdzie na drugie śniadanie? A do tego marchewka?
    • keskusta Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 09:50
      Zuleyka, a Ty jest Poznanianką w którym pokoleniu? Cudne to "pińcet"! U mojego w szkole czepiali się chrupków kukurydzianych, a on jest trudny zawodnik jeśli chodzi o jedzenie i chciałam, żeby zjadł cokolwiek.
      • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 09:54
        U nas chrupki kukurydziane sa dozwolone - dostępne w sklepiku szkolnym.

        3 smile
        • kanga_roo Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:08
          ja bym poważnie porozmawiała z panią, skoro dziecko jest w 1-3 to młode, i doprawdy może nie mieć wpływu na to, co mu rodzice zapakują (tu wiele zależy od rodziców, oczywiście, ale zakładam, że mogą nie konsultować z dziećmi zawartości śniadaniówki). więc zwracanie dziecku uwagi jest imo niedopuszczalne i krzywdzące - nie mówiąc o tym, że są dzieci, które generalnie nie jedzą, i wtedy rodzice dają to, co dziecko zje (np mój starszak w pierwszej klasie jadł wyłącznie chleb z miodem. codziennie. przez cały rok szkolny. wszystko inne wracało nietknięte). jeśli pani ma problem, niech się kontaktuje z Tobą, a nie robi dziecku wymówki. wtedy możecie sobie nawet dyskutować na temat optymalnego składu śniadań, wpływu cukru na mózg itp.
    • hema14 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:02
      W ogóle mi się to w głowie nie mieści aby w szkole sprawdzano co dzieci mają od rodziców w śniadaniówce i p. zabranianie zjeść czegoś tam! Niech sobie ograniczają asortyment sklepików, niech regulują menu na stołówce ale nie w plecaku mojego dziecka. Wydaje mi się, że to nie jest prawnie możliwe, czy w statucie szkoły jest taki zapis, co dziecko może mieć w plecaku? Niedługo będzie kontrola zawartości piórnika, koloru okładek na zeszyty, ubrania (włącznie ze skarpetkami), fryzura i wszystko... nie podoba mi się to.
      • mikams75 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:15
        oczywiscie, ze regulamin szkoly moze przewidywac co wolno przynosic - u nas nie wolno przynosic slodyczy, slodkich napojow, elektroniki. Zawartosc piornikow poniekad tez jest kontrolowana - przeciez dzieci maja przyniesc konkretne przybory na zajecia. Ubrania - coraz czesciej wraca sie do mundurkow. A jesli nie to szczegolnie u starszych dzieci krzykliwe i polgole stroje i szalone kolorowe fryzury tez nie sa mile widziane. Dla mnie to norma, szkola nie jest rewia mody.
      • aquella Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:24
        wyobraź sobie, że do plecaka nie mogą zajrzeć, a dowiedziałam się tego jak synowi miała być wpisana uwaga, a on odmówił podania zeszytu do uwag, a biedna pani nic z tym nie mogła zrobić!! natomiast chętnie komentuje zawartość śniadaniówek do których przecież nie musi zaglądać,dzieci przecież je muszą otworzyć i zjeść,a potem a jakże są komentarze,że za słodko, za dużo wędliny a na koniec roku do świadectwa lizak grubości centymetra o średnicy 10 !!
    • princy-mincy Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:13
      mam corke w I klasie.
      Na pierwszym zebraniu pani prosila, by dzieci nie przynosily zadnych slodyczy do szkoly, zadnych chipsow i do picia tylko wode.
      Na drugim zebraniu mowila, ze jest pod wrazeniem sniadan, jakie dzieci przynosza do szkoly, ze owszem, zdarza sie tez ciastko, ale ze dzieci najpierw jedza to porzadne sniadanie a ciastko zostawiaja sobie na pozniej. Wg jej slow dzieci maja w szkole pomidorki koktajlowe, borowki, maliny, ogorki, marchewke itp. Ja sama czesto daje corce wlasnie takie rzeczy (lubi pokrojone w slupki ogorki i marchew, daje tez borowki i winogrono bezpestkowe), bo ona lubi, plus czasami tez orzechy i suszona zurawine, codziennie zas kanapka i dwa rodzaje owocow (jablko, banan, winogrono, borowki, mandarynki itp).
      O tym, ze dzieci dostaja czasami ciastka wiem od corki, bo mnie prosi, czy tez moglabym jej dawac, skoro inne dzieci maja. No wiec daje jej 2x w tyg ciastko owsiane. Srednio raz w tyg dostaje do szkoly nalesnika.
      • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:28
        No młody też dostaje owoc + albo ciemne pieczywo jak mam czas upiec, albo orzechy, itp. naleśniki, placuszki jaglane, ogólnie rzeczy, które może zjeść na zimno, a które nie są kanapką (młody je rozdzielnie i powoli i 20min przerwy śniadaniowej nie starczyłoby mu, żeby zjeść tak jak je w domu, a na pozostałych przerwach nie wolno jeść bo są w klasie, tylko napić się mogą). Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że takie rygory mają, bo do wczoraj się młody nie żalił.
        • princy-mincy Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:08
          O boze! A czemu nie mozna jesc w klasie?

          U corki w szkole dzieci maja dywan, na ktorym moga jesc w czasie przerw.
          Moga tez wychodzic na przerwe na korytarz, komu jak wygodnie.
          • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:22
            princy-mincy napisała:

            > U corki w szkole dzieci maja dywan, na ktorym moga jesc w czasie przerw.

            U nas dzieci maja przerwe na lunch i wszystkie jedza w innym pomieszczeniu w tym samym czasie, zarowno te ktore przynosza jedzenie z domu jak i te ktore jedza obiady szkolne.
    • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:14
      Zwracaja uwage przez cala szkole podstawowa ale dzieci nie dostaja zjebki tylko jesli sytuacja sie powtarza szkola pisze list do rodzicow z prosba o kontakt.
      Nie wiem ile twoje dziecko spedza godzin w szkole, ale moim zdaniem ciasto marchewkowe nadaje sie na deser a nie sniadanie.
      • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:24
        Śniadanie to moje dziecko je w domu. PRZED wyjściem do szkoły. W szkole je drugie śniadanie, które też powinno być sycące i węglowodanowe. Uważam, że ciasto z mąki ryżowe, z olejem kokosowym, imbirem, cynamonem i marchewką, kakao i startą gorzką czekoladą ( iajkami oczywiście) jak najbardziej nadaje sie na na drugie śniadanie. A teraz druga strona: Dajesz owsiankę: płatki owsiane, olej kokosowy, imbir, cynamon i marchewka, kako - i to by zapewne się mieściło w idei śniadania. Czym się różni? Podpowiem. Niczym. Wręcz owsianka będzie uboższa, bo nie będzie zawierać białka z jaj. A różni się tylko i wyłącznie formą podania. Aha, owsianki dziecku nie dam do szkoły, bo zimna owsianka jest BLE. (z czym się w 100% zgadzam).
        • an.16 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:35
          No to ja tez uważam, że to twoje ciasto marchewkowe nadaje się obok drugiego śniadania, a nie zamiast. Podobnie naleśniki. Dajesz deser zamiast posiłku. I tak, uważam, że kanapka z wartościowego pieczywa z dobrym serem, a do tego rzodkiewki i np. parę migdałów bije na głowę ciasto czy naleśniki. Drugi składnik śniadań (banan, sałatka owocowa) też jest deserowy i mdły. Moje dziecko nie byłoby usatysfakcjonowane takim zestawem, zemdliło by ją. I w sumie nie dziwie się pani. Ja np. robie ciasto z dynią i jabłkami i dodaje do śniadaniówki właśnie jako deser, obok wartościowej (i wytrawnej) kanapki, a nie zamiast.
          • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:38
            Jak wiadomo dzieci ematek uwielbiaja rzodkiewkewink
            • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:49
              edelstein napisała:

              > Jak wiadomo dzieci ematek uwielbiaja rzodkiewkewink

              Dzieci zazwyczaj lubia slodycze, uwazasz ze tym nalezy je karmic?
              • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:57
                Tak,w moim domu dziecko dostaje kazdego dnia slodycze,ale ja nie mam obsesji.
                • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:04
                  edelstein napisała:

                  > Tak,w moim domu dziecko dostaje kazdego dnia slodycze,ale ja nie mam obsesji.

                  A szkola to nie twoj dom i tm moze byc ich zakaz albo ograniczenie i promowanie zdrowej diety i tym jest dyskusja.
                  • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:11
                    Szkola mi moze naskoczyc,to ja decyduje co bedzie jesc moje dziecko.Kontrolowanie zawartosci sniadaniowki jest ograniczeniem mojego prawa wyvoru to raz.Dwa szkola nie moze mi narzucac co ma jesc moje dziecko,bo szkola mi kasy na jedzenie nie daje i dziecko bedzie jesc to na co mnie stac.
                    • ichi51e Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 12:14
                      dokladnie tez tak uwazam. rodzice daja sobie wlazic na glowe.
                      • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 12:19
                        ichi51e napisała:

                        > dokladnie tez tak uwazam. rodzice daja sobie wlazic na glowe.
                        >
                        Raczej zle pojmuja wolnosc.😀
                        • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 12:33
                          Zazdroscisz,bo w kraju w którym zyjesz za nie takie sniadanie sa wyciagane konsekwencje.Szkola decyduje za ciebie nawet w sprawie sniadan.Masakra.
                          • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 12:50
                            edelstein napisała:

                            > Zazdroscisz,bo w kraju w którym zyjesz za nie takie sniadanie sa wyciagane kons
                            > ekwencje.Szkola decyduje za ciebie nawet w sprawie sniadan.Masakra.

                            Prosze sie Edel😂
                            Nie rozumiesz czy udajesz? Nikt ne decyduje za mnie co moje dziecko bedzie jadlo na lunch, nawet jesli je obiad szkolny to jest wybor 4 dan. Rodzice decyduja uwzgledniajac preferencje dzieci. Szkola zwraca uwage na to co jedze i inteweniuje jesli to jedzenie jest nieodpowienie. Dla przykladu, kolezanka dostala list ze szkoly z prosba o przedyskutowanie tego co je jej syn a jadl kanapki z nutella bo niczego inmego nie chcial. Jednak zmienila nawyki i jak sie okazuje moze jesc zdrowsze posilki.
                            Nie licze ze zrozumiesz 😀
                            • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 16:03
                              Czyli nakazuje jakie jedzenie maja rodzice dawac
                          • mikams75 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 14:43
                            szkola nie decyduje, szkola wspolpracuje z rodzicami w kwestii zdrowego odzywiania.
                            Przykre jest, ze niektorym rodzicom na tym nie zalezy.
                    • majenkir Re: 17.11.15, 13:29
                      edelstein napisała:
                      > Szkola mi moze naskoczyc,to ja decyduje co bedzie jesc moje dziecko.Kontrolowan
                      > ie zawartosci sniadaniowki jest ograniczeniem mojego prawa wyvoru to raz.Dwa sz
                      > kola nie moze mi narzucac co ma jesc moje dziecko,bo szkola mi kasy na jedzenie
                      > nie daje i dziecko bedzie jesc to na co mnie stac.


                      ^^ Amen! ^^

                      Dziwie sie, ze rodzice tak daja sobie wchodzic na glowe.
                      • najma78 Re: 17.11.15, 13:31
                        majenkir napisała:

                        > Dziwie sie, ze rodzice tak daja sobie wchodzic na glowe.

                        Uwazalam cie za inteligentniejsza.
                        • majenkir Re: 17.11.15, 13:55
                          Przykro mi, ze Cie zawiodlam sad


                          Wytlumacze, skoro nie rozumiesz:
                          Szkola powinna interweniowac tylko w przypadkach zaniedbania.
                          A to naprawde nie jest sprawa jakiejs nauczycielki czy daje dzieciakowi ciasto marchewkowe, bule z nutella czy pelnoziarnisty chleb z pasta cieciorki.

                          Dzisiaj nie mozna przyniesc chipsa, a moze jutro zabronia kielbase, a moze odwrotnie - mieso bedzie obowiazkowe? Gdzie jest granica? Matka nie ma nic do powiedzienia? "Wszystkie dzieci sa nasze" nabiera nowego znaczenia? wink
                          • najma78 Re: 17.11.15, 14:13
                            majenkir napisała:


                            > Szkola powinna interweniowac tylko w przypadkach zaniedbania.
                            > A to naprawde nie jest sprawa jakiejs nauczycielki czy daje dzieciakowi ciasto
                            > marchewkowe, bule z nutella czy pelnoziarnisty chleb z pasta cieciorki.

                            Owszem jest. Bo dlugotrwale nieodpowiednie nawyki zywieniowe to zaniedbanie. Szkola ma za zadanie uczyc prawidlowch a bula z nutella ani ciasto marchewkowe jako posilek to nieporozumienie,nie sa tez przekaska.
                            Niestety biznes jest waznienszy wiec panstwo nie chce ingerowac zbyt mocno poprzez tworzenie prawa nakladajacego wyzsze podatki czy zakazy itd ale moze przynajmniej edukowac bo to daje szanse na lepsze wybory tego co sie je. Jasne ze zawsze beda tacy ktorzy smieci jesc ale moze byc ich mniej.

                            • zuleyka.z.talgaru Re: 17.11.15, 14:16
                              Czekam na OPS z interwencją " zabieramy pani dziecko bo dostał na posiłek w szkole (jeden z 6 jakie je w ciągu dnia) dostał kawałek ekologicznego ciasta z marchewki a także pasie go pani ciastem z czerwonej fasoli itp. itd." jeah!
                              • run_away83 Re: 17.11.15, 14:23
                                U was podstawowy problem jest w ignorancji nauczycielki a nie w zakazie karmienia dzieci byle czym. Jeżeli czepia się domowego ciasta które nie ocieka lukrem i banana, a nie widzi nic złego w zestawie typu buła z nutellą, danonek i kubuś, to najwidoczniej na zdrowym żywieniu zna się jak pies na gwiazdach.

                                Jakieś warsztaty pod hasłem "slow food" by się przydały, albo coś w ten deseń - dzieci by miały zabawę, a przy okazji nauczycielka by się doedukowała wink
                              • najma78 Re: 17.11.15, 14:28
                                zuleyka.z.talgaru napisała:

                                > Czekam na OPS z interwencją " zabieramy pani dziecko

                                Nie przesadzaj, do takich dzialan jest dluga droga. Ja nie wiem jak jest w szkole twojego dziecka ale z tego co napisalas pewnie bajzel. Zacznijmy od tego ze nie zwraca sie uwagi dziecku a rodzicom. Poza tym to szkola w ktorej nie ma miejsca gdzie dzieci jedza posilki ani kuchni i mozliwosci zjedzenia obiadu to kiepskie miejsce. Fakt ze zajecia sa bardzo krotko wiec moze dlatego.
                            • vi_san Re: 17.11.15, 14:24
                              Niestety w opisywanym przypadku pani nauczycielce "podpadło" ciasto marchewkowe, ale bułę z nutellą czy danonki uznała z ok. To już, sorry, ale ma się nijak do "promowania zdrowego odżywiania" a jest wyłącznie dopasowywaniem żywienia uczniów do widzimisię wychowawczyni.
                              Owszem, posiłki dziecka powinny być zróżnicowane, pełnowartościowe i zdrowe [więc zarówno ciasto [nawet marchewkowe] jak i słodkie deserki do tego się nie zaliczają], ale, u licha, niech ta "kontrola śniadań" ma ręce i nogi, a nie, że pani wychowawczyni sobie coś uwidzi i ma tak być, bo tak.
                              • najma78 Re: 17.11.15, 14:34
                                vi_san napisała:

                                > Owszem, posiłki dziecka powinny być zróżnicowane, pełnowartościowe i zdrowe [wi
                                > ęc zarówno ciasto [nawet marchewkowe] jak i słodkie deserki do tego się nie zal
                                > iczają], ale, u licha, niech ta "kontrola śniadań" ma ręce i nogi, a nie, że pa
                                > ni wychowawczyni sobie coś uwidzi i ma tak być, bo tak.
                                >
                                Zgadza sie. Szkola jasno powinna okreslic czego maja nie zawierac pudelka z jedzniem z domu. A nauczuciel powinien zwracac uwage uczniowi. Z tym ze to co opisuje autorka to relacja jej dziecka zarowno 'zjebki' ja i akceptacja slodkich deserkow i bulek z nutella przez nauczycielke.
            • princy-mincy Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:14
              a co dziwnego jest w tym, ze lubia rzodkiewki?
              moja corka lubi rzodkiewki, ja tez lubilam jako dziecko- zwlaszcza jak byly pokrojone w plasterki, na chlebie z maslem.
              Lubilam jesc tez posiekany szczypiorek na chlebie z maslem, szkoda, ze moja corka tego akurat nie lubi.
          • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:42
            A moje dziecko nie je sera, mleka, itp. a chleb je z masłem + OSOBNO warzywa pokrojone w słupki. Niestety czas jedzenia ma długi i przerwa 20min mu nie starcza. Taki lajf. Mam zdrowe dziecko i uważam, że mój sposób żywienia rodziny jest prawidłowy. Poporosiłam o przedstawienie regulaminu drugich śniadań i czekam na odzew. Jeśli nie ma takiego i nie ma w nich wymienionych produktów, które dzieci moją spożywać na terenie szkoły ( i zamienników dla dzieci alergicznych) to temat uważam za zamknięty. Jeśli zaś taki regulamin istnieje to dostosuję się do niego w miarę możliwości dziecka.
            • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:56
              zuleyka.z.talgaru napisała:

              > A moje dziecko nie je sera, mleka, itp. a chleb je z masłem + OSOBNO warzywa po
              > krojone w słupki. Niestety czas jedzenia ma długi i przerwa 20min mu nie starcz
              > a. Taki lajf.

              Nie, takie przyzwyczajenie. Twoje dziecko jak wiele innych jest w szkole i uczy sie m.in czym jest czas i jak to ogarnac. Coraz wiecej zadan bedzie wykonywane na czas, podobnie zjedzenie posilku i bedzie musialo sie tego nauczyc a im szybciej tym lepiej dla niego.

              Mam zdrowe dziecko i uważam, że mój sposób żywienia rodziny jest prawidłowy.

              Trudno powiedziec ale jesli wazasz ze ciasto jest posilkiem to jest to bledne.
              • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:59
                Tak, zawsze mogę mu zmiksować to co uważam za stosowne i podać w formie koktajlu, tylko nie w tym rzecz.
              • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:02
                Ciasto moze byc posilkiem.U nas czasem na obiad jest ciasto cebulowe.
                • kanga_roo Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:08
                  a podasz przepis na ciasto cebulowe?
                  • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:18
                    mojekucharzenie.blox.pl/2011/10/Zwiebelkuchen-niemiecki-placek-cebulowy.html
              • ichi51e Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 12:15
                alergicy tez sa tylko "tak przyzwyczajeni"? a czemu jest obowiazek jedzenia mleka? bo wszyscy jedza?
              • millitta Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 14:15
                To ja się chyba muszę wrócić do szkoły, bo pomimo najlepszych chęci jem długo. Nie umiem inaczej, nie potrafię ani naładować otworu gębowego dużą ilością jedzenia na raz, ani połykać bez przeżuwania. wink Na szczęście jem mniej niż normalne porcje, więc nie ma aż takiego problemu w towarzystwie.
        • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:47
          zuleyka.z.talgaru napisała:

          > Śniadanie to moje dziecko je w domu. PRZED wyjściem do szkoły.

          W dalszym ciagu to sniadanie tylko nr2


          W szkole je drugie śniadanie, które też powinno być sycące i węglowodanowe.

          Skoro tak uwazasz.

          Uważam, że ciasto zmąki ryżowe, z olejem kokosowym, imbirem, cynamonem i marchewką, kakao i startą gorzką czekoladą ( iajkami oczywiście) jak najbardziej nadaje sie na na drugi
          > e śniadanie.

          A moim zdaniem nie nadaje sie. Zreszta nie rozumiem co to jest drugie sniadanie? My jemy jedno sniadanie, potem jemy przekaske np orzechy,warzywa pokrojone ale swieze, owoce, jogurt, krakersy i humus itd jest mnsotwo tego, potem jest lunch czyli konkretny posilek albo danie obiadowe albo mniejsze wtedy obiad ok 5. Kolacja bardzi lekka ale to glownie dzieci.
          A bialko z jaja w formie ciasta to zadne zrodlo bialka, zamiast tego lepiej przyrzadzic omlet,salatke z jajka, jajo gotowane na parze czyli poached egg, jajecznice, jajko ugotowane przekrojen na polowe do tego slata rozne rodzaje,makaron z warzywami itd.
          Ciasta jakie by nie byly to nie sa pelnowartosciowe posilki a desery bez ktorych mozna sie obyc.
          A owsianka z owocomi to swietne i bardzo sycace sniadanie. Dieta ma byc zbilansowana ale nie w kawle ciasta.
          • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:51
            "zamiast tego lepiej przyrzadzic omlet,salatke z jajka, jajo gotowane na parze czyli poached egg, jajecznice, jajko ugotowane przekrojen na polowe do tego slata rozne rodzaje,makaron z warzywami itd. "

            Zwłaszcza 7 latem ma sobie to przygotować W SZKOLE podczas 20 min przerwie, na stołówce na której nie ma kuchni.

            "A owsianka z owocomi to swietne i bardzo sycace sniadanie. "

            Zwłaszcza zimna, bo nie ma jej gdzie odgrzać w szkole....
            • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:00
              zuleyka.z.talgaru napisała:


              > Zwłaszcza 7 latem ma sobie to przygotować W SZKOLE podczas 20 min przerwie, na
              > stołówce na której nie ma kuchni.

              A ciasta i nalesniko tez sobie w szkole przygotowuje? W szkole moze zjesx np salate i jajko ugotowane a domu, a jesli zje np kanapke z szybka to a domu moze to byc omlet. Zbilansowana dieta dotyczy calego dnia a nie jednego posilku.

              > Zwłaszcza zimna, bo nie ma jej gdzie odgrzać w szkole....

              Moze zjesc ja w domu. W szkole to moze byc np ugotowane jajko i salata plus szynka w pojemniku. Naprawde to taaaakie trudne do ogarniecia?
              • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 14:41
                Zimne jajko? Jezuu aż mi sie uniosło...
                • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 15:57
                  zuleyka.z.talgaru napisała:

                  > Zimne jajko? Jezuu aż mi sie uniosło...

                  Ciasto lepsze😂
                  • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 19:45
                    Tak, zjadliwe na zimno.
              • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 14:43
                Czy Ty masz mnie za kretynkę i uważasz, że dziecko cały dzień je ciasto marchewkowe? O losie...
          • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:52
            I problem zasadniczo jest w tym, że pani uważa, że biała buła z ludzkimi sproszkowanmi włosami z nutellą jest ok.
            • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:02
              zuleyka.z.talgaru napisała:

              > I problem zasadniczo jest w tym, że pani uważa, że biała buła z ludzkimi sprosz
              > kowanmi włosami z nutellą jest ok.

              Nie wiem co to sa ludzke sproszkowane wlosy ale o tym powinnas porozmawiac z ta osoba.
              • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:40
                To pod nazwą kreatyna - z Chin i dodawana do wypieków w piekarniach, żeby były pulchniejsze. Był nawet o tym wątek na forum.
                • aurinko Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:47
                  Kreatyna? A nie L-cysteina?
    • angelika.to.ja Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:36
      wg mnie nauczyciel powinien nadzorowac w jakis sposob rodzaj sniadania, ale nie zwracac uwagi dziecku tylko rodzicom. U nas w zerowce na poczatku niektore dzieci przynosily na II sniadanie słodycze i na zebraniu wspolnie ustalilismy ze nie bedziemy takich rzeczy dawac dzieciom.Oczywiscie niech kazdy karmi swoje dzieci czym chce ale innym maluchom moze byc poprostu przykro ze jas przyniosl ciastka a stas je kanapke z szynka.
    • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:37
      Zagladala,zwarcala uwage,wymiekla jak syn na drugie sniadanie dostal ode mnie hamburgera.Synowi powiedziqlam,ze jesli pani bedzie miala focha ma powiedziec,ze to ja robie sniadania.
    • ewa_mama_jasia Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 10:55
      Abstrahując od tego, co kto uważa za zdrowe śniadanie, porozmawiałabym z panią odnośnie Twoich decyzji. To, co Ty dajesz dziecku na śniadanie, to Twoja decyzja, jako dorosłego, w pełni praw obywatelskich człowieka i powinna być uszanowana. Jeśli wychowawczyni ma wątpliwości, to nie do dziecka powinna je zgłosić, tylko sobie zanotować do poruszenia na zebraniu (lub telefon / mail do Ciebie).
      Chociaż mam wątpliwości, czy powinna tak dalece ingerować w sprawy domowe ucznia.
      • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:00
        Uwazam,ze reagowac nalezy gdy dziecko sniadan nie ma.Skoro sa i dzieci w dobrym zdrowiu dotrwaly do wieku szkolnego tzn.ze nie ma podstaw do reakcji.
        U nas pani stwoerdzila,ze chleb z Marmelade jest be.Nie wiem co zlego jest w marmeladzie.
        • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:23
          Też nie wiem. Mnie za to ciekawi co te nauczycielki jedzą...
    • run_away83 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:03
      W naszej szkole (mieszkamy w UK) dzieci mogą zjeść albo cieply posiłek serwowany przez szkolną kuchnię, albo lunch przyniesiony z domu, z zastrzeżeniem że jest absolutny zakaz przynoszenia słodyczy, słodkich napojów i śmieciowego żarcia. Podczas przerwy na lunch dzieci są pilnowanie przez grupę opiekunów (tzw. midday supervisors) i jeżeli opiekun zauważy u któregoś z dzieci batona, paczkę chipsów albo puszkę coli, to konfiskuje i przekazuje nauczycielowi danej klasy, a potem nauczyciel zwraca te pyszności do rąk własnych rodzica, ze stosownym pouczeniem (za recydywę regulamin szkoły przewiduje określone konsekwencje).

      Słodkie jak ulepek pseudoposiłki (np. pączek, kanapka z nutellą, ciasto w polewie albo lukrze, czekoladowe mleko w kartoniku, itd) też podpadają pod kategorię "słodycze" i podlegają konfiskacie (a dziecko dostaje w zamian szkolny obiad). Natoniast domowej roboty ciasto, które nie ocieka na pierwszy rzut oka cukrem, jest akcrptowane, o ile nie pojawia się w śniadaniówce danego ucznia codziennie, a w sklad posiłku wchodzą jeszcze inne, zdrowe produkty - ja czasem piekę muffinki, wytrawne, albo z owocami, i nikt nigdy się tych muffinów nie czepiał.
      • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:05
        Ciekawe skad te grube dzieciaki w UK skoro za bulke z Nutella jest recydywa.Nie chcialabym mieszkac w UK,panstwo policyjne Level hard
        • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:16
          edelstein napisała:

          > Ciekawe skad te grube dzieciaki w UK skoro za bulke z Nutella jest recydywa

          Znaczenie wiecej otylych jest wsrod doroslych niz wsrod dzieci a jest wynikiem zlych nawykow. Te nawyki sa w domu a szkola nie przyklada do tego reki, zwlaszcza w ostatnich latach bardzo kladzie sie na to nacisk. A ludzie z nadwaga czy otyli to glownie reprezentanci slobo wyksztalconej grupy ludzi ktorzy zyja na benefitach albo ma prace za grosze.Jezykiem ematki to patologia. Jamie Oliver prowadzi kampanie i probuje wywierac presje na rzadzacych o wprowadzenie np wysokiego podatku na slodycze,slodkie napoje, itd ale rzad sie nie zgodzil. Wiadomo, chodzi o biznes. I to jest szkodliwe bo dzieci sa najwieksza grupa konsumentow tych produktow i najbardziej vornuble. Jesli dzieci maja madrych rodzicow ktorzy daja prawidlowe wzorce to problem jest mniejszy ale jesli nie to jest gorzej.
          • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:21
            Jacy dorosli?widze tych nastolatkow na wymianach.Grubi to malo powiedziane.Oprocz tego wystarczy wlaczyc program jak fajeruje angielska mlodziez.Tluszcz sie wylewa
            • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:36
              edelstein napisała:

              > Jacy dorosli?widze tych nastolatkow na wymianach

              Wg danych WHO w latach 2010 /11 najwiecej otylych osob w wieku 11-15 lat jest w Grecji, Portugali, Irlandi i Hiszpani, najmniej w Holandi.

              I owszem w uk otylosc wsrod doroych jest 2 razy wyzsza niz wsrod osob w wieku 2-19 lat
              • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 12:36
                Mnie nie interesuje Grecja tylko UK w którym upasionej mlodziezy jest na peczki mimo zdrowego odzywiania w szkolach.
                • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 12:54
                  edelstein napisała:

                  > Mnie nie interesuje Grecja tylko UK w którym upasionej mlodziezy jest na peczki
                  > mimo zdrowego odzywiania w szkolach.

                  Nie na peczki, akurat wsrod dzieci. Ja wiem ze cie nie interesuje wiecej niz schabowy z kapucha popity piwskiem dlatego dalsza dyskusja z toba nie ma sensu.
                  • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 13:00
                    Nieee specjalnie wybieraja tlusciochy do tv i na wymianebig_grin
                    Piwo to do golonki.
          • yuka12 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 19:22
            Przyklada, przyklada. Widzialas kiedykolwiek Najma sniadania w szkole? W naszej sa one finansowane przez hrabstwo i skladaja sie glownie z grzanek z bialego chleba z margaryna. Czasem sa platki kukurydziane z mlekiem. Czyli najlepszy przyklad zdrowych i pozywnych posilkow. Obiady tez bywaja rozne, chociaz szkola deklaruje udzial w programie zdrowego odzywiania.
            Ps. Do domowych ciast bez polew i tony czekolady sie nie przyczepiaja, jezeli sa przynoszone rzadko.
            • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 19:30
              yuka12 napisała:

              > Przyklada, przyklada. Widzialas kiedykolwiek Najma sniadania w szkole? W naszej
              > sa one finansowane przez hrabstwo i skladaja sie glownie z grzanek z bialego c
              > hleba z margaryna.

              Tak, tak ja wiem ze u ciebie to bieda, glupota, smrod i ubostwo, a ty wciaz tam twkisz jakby cie ktos uwiezil.
              >
              >
              • yuka12 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 18.11.15, 00:05
                Nie ma smrodu, ubostwo dosiega tylko niektorych, a jestem tutaj, bo m.in. zyje zyciem normalnych ludzi, a nie grupki zamknietej we wlasnym kregu i upajajacej sie swoim doskonale ulozonym zyciem. Wierze, ze jestes inteligentna, oczytana osoba, a jednak nie dostrzegasz, ze w UK zyja bardzo rozni ludzie, w roznych warunkach i nie zawsze tak jak Twoi sasiedzi i znajomi. Cos jak warszawianki i ich znajomosc polskiej prowincji.
                Ps. Zauwaz, ze od ponad pol roku nie narzekam na swoje zycie (bo jestem z niego na chwile obecna dosc zadowolonaa), tylko opisuje niektore zjawiska zachodzace w moim otoczeniu. A ze nie przystaja do Twoich rozowych okularow, coz trudno.
            • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 19:42
              No I wszystko jasne skad sie te grube angielskie dzieci biorabig_grin
        • run_away83 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:33
          To jest polityka naszej szkoły, nie państwa. I owszem, jest skuteczna - jednym dzieciom pomaga utrwalić prawidłowe nawyki żywieniowe wypracowane w domu, innym, które z domu nie wyniosły prawidłowych wzorców, daje szansę żeby je wypracować.

          Moje dzieci, owszem, jedzą słodycze, ale bardzo mi odpowiada, że jedzą je głównie w domu, kiedy mamy na nich oko i możemy kontrolować częstotliwość z jaką je jedzą, wielkość porcji i jakość tych słodkości. W szkole mają zjeść dobrze zbilansowany, sycący posiłek a nie drożdżówkę, kubusia i paczkę żelków. Zastępowanie lunchu (albo jakiegokolwiek innego posiłku) słodyczami jest szkodliwe, a dzieciom mającym prawidłowe nawyki żywieniowe jest całkowicie zbędne do szczęścia.

          --
          doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ® Dresden
          www.trageschule-dresden.de
          • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 12:28
            jednym 
            > dzieciom pomaga utrwalić prawidłowe nawyki żywieniowe wypracowane w domu, innym
            > , które z domu nie wyniosły prawidłowych wzorców, daje szansę żeby je wypracowa
            > ć. 

            Szanse?od kiedy przymus nazywany jest szansa?
            • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 12:38
              edelstein napisała:

              > Szanse?od kiedy przymus nazywany jest szansa?
              >
              Jaki przymus? Nie ma przymusu jedzenia konkretnych potraw, jest zakaz jedzenia smieciowego jedzenia.
              • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 13:05
                Malo skuteczne skoro angielskie dzieci wygladaja tuczne prosiaki.Pewnie twoje tez.
            • run_away83 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 12:46
              Ale jaki przymus? Nikt dziecku nie wpycha przemocą do gardła marchewki, ani nie zabrania zjeść batona W DOMU, po lekcjach. Natomiast w regulaminie szkoły jest zakaz konsumowania słodyczy i śmieciowego żarcia W SZKOLE i ten zakaz jest egzekwowany. Dziecko nie umrze jak przez sześć godzin dziennie kiedy jest w szkole nie będzie mogło zeżreć rogalika z nutellą i popić colą; jeżeli rodzice żywią je byle czym na co dzień, to i tak zje jakieś barachło po powrocie do domu - ale w szkole przynajmniej ma okazję dowiedzieć się, że to nie jest prawidłowy sposób odżywiania - a to pierwszy krok w kierunku zmiany na lepsze.
              • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 13:03
                Jest p4zymus,dziecko ma je co uwaza szkola,a nie to co lubi typu bulka z nutella.Noe widze nic zlego w slodycze h,nutelli czy pepsi.Wiec nie ma co zmieniac na lepsze.
                • run_away83 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 13:25
                  > Jest p4zymus,dziecko ma je co uwaza szkola,a nie to co lubi typu bulka z nutell
                  > a.

                  Akurat w przypadku, kiedy jedynym pożywieniem które dziecko lubi są bułki z nutellą i niczego innego dzieciak nawet nie trąci metrowym kijem, to ja uważam, że przydałyby się dużo ostrzejsze środki przymusu, z zaangażowaniem służb socjalnych włącznie - bo to śmierdzi na kilometr albo celowym zaniedbaniem albo niewydolnością wychowawczą. Dziecko żywiące się na co dzień wyłącznie pieczywem z nutellą jest niedożywione (nie w sensie ilościowym, tylko jakościowym oczywiście) i na bank będzie miało z tego powodu parszywe problemy że zdrowiem. Jeżeli rodzice sami nie potrafią sobie z tym poradzić, albo nie dostrzegają problemu, to potrzebna jest fachową pomoc.

                  Noe widze nic zlego w slodycze h,nutelli czy pepsi.Wiec nie ma co zmieniac na
                  > lepsze.

                  Szkoda. Cenę za twoją ignorancję w tej kwestii zapłaci twoje dziecko.
                  • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 16:07
                    Tak jest,bo dziecko na pewno je ta bulke z Nutella na sniadanie,obiad i kolacjebig_grin
                    • run_away83 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 19:02
                      No to skoro dziecko jada inne rzeczy oprócz buły z nutellą, to dlaczego to taki straszny problem żeby na lunch w szkole jadało te inne rzeczy, a słodką bułę - skoro już musi - konsumowało w domu? Gdzie tu przymuszanie dziecka do jedzenia czegoś czego nie lubi???
                      • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 19:38
                        Bo slodka bula jest idealnym drugim sniadaniem.Proste.
                        • run_away83 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 19:41
                          Co w niej jest idealnego?
                • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 13:29
                  edelstein napisała:

                  .Noe widze nic zlego w slodycze h,nutelli czy pepsi

                  Mozesz wpompowac w siebie i swoje potomstwo co chcesz, twoja sprawa ale poza szkola. Szkola ma zadanie edukacyjne w tym promowania prawidlowych nawykow zywieniowych,prawidlowych zachowan itp i to nie jest twoj prywatny folwark. Glupi rodzic uzna ze nutella jako danie glowne a slodycze na deser i popicie cola jest ok ale takze zapalenie fajki po wszystkim i glosne bekniecie wiec szkola tez powinna na to pozwolic.
                  • kota_marcowa Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 14:29
                    Na szczęście, póki co, w Polsce decydują rodzice.
                  • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 16:06
                    W Anglii tak,u mnie niebig_grin
          • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 13:34
            O, kubusie i inne takie też w szkole są uważane za zdrowe......
            • run_away83 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 13:56
              Moja matka i tesciowa też uważają że kubuś to samo zdrowie, bo z marchewki i "bez cukru", jak głosi napis na opakowaniu (za to z syropem glukozowo-fruktozowym, ale kto by się tam w czytywał w etykietkę), no i misio śpiewał w reklamie: " sok marchwiowo owocowy, Kubuś pyszny, Kubuś ZDROWY" wink
              • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 16:08
                I co sie stanie jak dzieci tego Kubusia wypija?umra,dostana ataku?
                • kota_marcowa Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 16:27
                  Ataku histerii dostaną te, co musza kiełki popijać wodą tongue_out i morale spadnie big_grin
                  • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 17:14
                    Ja wlasnie takie mam przypuszczenia,ze dzieci wcale nie podzielaja pomysl rodziców i bulka Jasia jest zagrozeniem.
                    -
                    Donn ki Blatt vör de Mull nähme on sach,watte denks.
                • mikams75 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 17:21
                  od jednego nic sie nie stanie, ale zgadnij co sie stanie jak kazdy posilek dziecko popije kubusiem?
                  • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 17:25
                    czułki mu wyrosną. big_grin
                  • kota_marcowa Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 17:27
                    ale zgadnij co sie stanie jak kazdy posilek dzie
                    > cko popije kubusiem?

                    Ja wiem, ja, ja, wiem!

                    NIC
                  • ichi51e Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 17:30
                    no co sie stanie? w niedzwiadka sie zamieni?
                    • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 17:30
                      Zmieni kolor
                    • aurinko Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 17:46
                      Wy się śmiejecie, ale ja prawie rozwaliłam wątrobę i trzustkę najstarszemu synowi jak był mały, dawałam mu codziennie szklankę domowej roboty soku z marchwi bo myślałam, że to tak zdrowo uncertain Dopiero jak trafił do szpitala to mnie lekarze uświadomili co zrobiłam.
                      • yuka12 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 19:32
                        Mnie juz jako dorosla kobiete uswiadomila lekarka rodzinna, ze szklanka soku z karotenem dziennie to max dla doroslej osoby. I oprocz tego nie powinno sie suplementowac prowitaminy A czy samej witaminy w zadnej postaci (nawet swiezej marchewki) wlasnie ze wzgledu na watrobe. A ja do tej wizyty po litrze sokow dziennie pilam, marchewki wtrynialam i witaminy rozne i skora zaczela mi powoli zmieniac swoj kolor na pomaranczowy.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 19:37
                        My pijemy szklankę soku dziennie czy to marchwiowy czy pomaranczowy itp. ale rozwodniony. Tak mi kiedyś powiedział lekarz, żeby rozwadniać. Jedynie sok z buraka piję tak jak go wycisnęłam.
                  • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 17:30
                    Co?
                • run_away83 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 18:45
                  Przedawkowują cukier - butla Kubusia to około dwukrotność dobowego zapotrzebowania na cukier dla dziecka w wieku szkolnym.
                  • ichi51e Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 19:23
                    bez przesady - kubus cukry 10,8g dzieci dzienne zapotrzebowanie 12g
                    • run_away83 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 19:37
                      Tylko że te 10 g z hakiem masz w 100 ml napoju, a butelka to 330 ml, czyli ponad 30 g cukrów prostych.

                      Jasne, że jak dzieciak wypije jednego Kubusia raz na tydzień, to mu nic nie będzie. Ale jak codziennie wypije jedną butlę do drugiego śniadania, składającego się z drożdżówki z budyniem i słodkiego jak ulepek serka homo, a drugą troskliwa babcia codziennie podaje mu do podwieczorku na który serwuje naleśniczki z dżemem naprzemiennie z kanapkami z nutellą, to dzieciak jest na prostej drodze do zaburzeń metabolicznych, otyłości i cukrzycy. Próchnica gratis.
      • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:09
        W naszej szkole dzieci nawet normalnego obiadu nie mogą zjeść, ponieważ dowozi go jakaś firma cateringowa - więc to jedzenie też już nie jest prosto z kuchni....
        • maeve_binchy Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:33
          Mlody jest w 2 klasie, ma sprawdzane sporadycznie, przynajmniej tak mowi. Szkola uczestniczy w programie dot zdrowego zywienia. Byc moze pani patrzy czesciej, ale u syna nie ma sie do czego przyczepic. Zwykle syn dostaje kanapke z ciemnego, pelnoziarnistego pieczywa z serem, rzadko z wedlina, bo nie przepada, do tego zawsze warzywa: pomidorki koktajlowe, papryka, marchewka w slupkach itp, do tego przekaska: migdaly, orzechy, suszone owoce. Bialym pieczywem syn sie nie najada, tak samo nalesnikami itp. Ciasto marvhewkowe czasem robie, ale dzieci bylyby po nim za godzine glodne. To nie jest pelnowartosciowy posilek.
          Syn jest zarty i chudy, najchudszy w klasie chyba. Je b, b duzo, slodycze sporadycznie, na urodzinach np.
          • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:38
            Mój jest na 3 centylu.... z wagą i na 10 ze wzrostem
            • maeve_binchy Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 12:05
              Idzie wiec w miare rownomiernie wzrostem i waga. Moj wzrostowo 75 a wagowo roznie, miedzy 10 a 25. W kazdym razie u moich dzieci biale pieczywo, ciasto itp - proste weglowodany odpadaja na posilek, bo mlodzi sa po tym bardzo glodni. Musza miec i jakies bialko, i pelnoziarniste cos. Po tym syn dociaga do szkolnego obiadu. Skladnikowo obiady nie sa najgorsze, ale smakowo srednie. Mlody i tak zjada wiekszosc, bo glodny. W kazdym razie twoja nauczycilka jest niedouczona - lepsze twoje ciasto niz bula z nutella. Ale i tak kombinowalabym inaczej niz nalesniki, placuszki czy ciasta.
              • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 13:10
                Uważasz, że razowa mąka żytnia typ 2000 to proste węgle? Wow.
                • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 13:22
                  I co złego jest w kaszy jaglanej? Jedna z najzdrowszych kasz. a jakie pyszne placuszki wychodzą.
                  Kasza jaglana +mleko kokosowe (innego nie używam raczej w domu)+łyżka mąki gryczanej + w zależności czy na słono czy na słodko albo np. cukinia/pieczarki albo trochę ksylitolu i bakalie. Formujesz placuszki (coś na kształt kotletów mielonych) i dajesz na patelnię grillową. Po 3min z każdej strony i masz przepyszne danie, pełnowartościowe.
                  • maeve_binchy Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 14:57
                    Napisalam o moich dzieciach, ze sie prostymi weglami nie najedza. Na pewno nie najedza sie tez ciastem, nawet z maki pelnoziarnistej. Robie im czasem placki z maki pelnoziarnistej, z jablkami, z banami + cynamon, bez dodatku cukru/ ksylitolu itp. i moje sie srednio najada. Pelnoziarnistym makaronem z warzywami i ryba - tak.
                    Dziewczyno, ja cie nie atakuje, wyluzuj. A dla mozgu lepsze orzechy niz ciasto.
                    • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 15:01
                      maeve_binchy napisała:

                      > Dziewczyno, ja cie nie atakuje, wyluzuj. A dla mozgu lepsze orzechy niz ciasto.

                      Nawet jesli bedzie z pelnoziarnistej maki.

                      U mnie podobnie,nikt z nas nie najada sie nalesnikami,plackami itp rzadko to robie,czasem w sobote albo niedziele nalesnki ale tez nie co tydzien.
                      • ichi51e Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 15:18
                        chyba ze sie ktos zadlawi. 2/3 zadlawien to orzechami... suspicious
                        • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 15:24
                          ichi51e napisała:

                          > chyba ze sie ktos zadlawi. 2/3 zadlawien to orzechami... suspicious

                          nie jedzmy orzechow jedzmy ciasto
                          >
                    • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 15:02
                      Ale on je zanim wyjdzie z domu normalne śniadanie i jak wróci ze szkoły to je od razu obiad. Więc w szkole jak zje to co zje to mu zupełnie nie zaszkodzi, a może wpłynąć tylko pozytywnie. On je zwykle 6 posiłków w ciągu dnia (czasem i więcej) i je powoli.
                      • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 15:05
                        zuleyka.z.talgaru napisała:

                        > Ale on je zanim wyjdzie z domu normalne śniadanie i jak wróci ze szkoły to je o
                        > d razu obiad. Więc w szkole jak zje to co zje to mu zupełnie nie zaszkodzi, a m
                        > oże wpłynąć tylko pozytywnie. On je zwykle 6 posiłków w ciągu dnia (czasem i w
                        > ięcej) i je powoli.

                        A w jaki sposob wlynie pozytywnie? Poza tym jesli koczy o 11.30 to od razu po przyjsciu je obiad?czyli o ktorej? 6 posilkow dziennie lub wiecej to duzo, dlaczego az tyle? Jesi je powoli to wychodzi na to ze praktycznie caly czas cos je a to niezbyt dobrze na zeby dziala.
                    • przystanek_tramwajowy Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 15:06
                      maeve_binchy napisała:

                      > Dziewczyno, ja cie nie atakuje, wyluzuj. A dla mozgu lepsze orzechy niz ciasto.

                      A jak raz zje ciasto, to mu się mózg zdegeneruje. Musiałaś swoją drogą dużo ciasta jeść w dzieciństwie. Swoją drogą, taka kontrola w tym UK, a dzieciaki zapasione dużo bardziej niż w Polsce. Cuda jakieś czy co? Podobnie jak z ciążami u nastolatek - tak edukują w tym UK, a bez przerwy maja problem. Może polskie dzieci i nastolatki mądrzejsze od brytolskich i launchtime kapo przy każdej śniadaniówce niepotrzebny?

                      ---
                      Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
                      • maeve_binchy Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 15:10
                        Ale dlaczego mnie atakujesz? I rzucasz sie? Uwazaj, bo twoj dziubdzius, nie dosc, ze opozniony, bo 7-latek w 1 klasie, to jeszcze mamasia robi awanture, bo nauczycielka zwrocila uwage.
                        Milo ci? Tak mamy rozmawiac?
                        • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 15:16
                          maeve_binchy napisała:

                          > Ale dlaczego mnie atakujesz? I rzucasz sie? Uwazaj, bo twoj dziubdzius, nie dos
                          > c, ze opozniony, bo 7-latek w 1 klasie, to jeszcze mamasia robi awanture, bo na
                          > uczycielka zwrocila uwage.
                          > Milo ci? Tak mamy rozmawiac?

                          Nawet nie zauwazy, ona do takiego stylu i poziomu intelektualnego przyzwyczajona. Ja ignoruje,szkoda czasu.
                      • yuka12 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 19:46
                        Spiesz z odpowiedzia. Po przyjsciu do domu zamiast normalnego domowego obiadu maja chinczyka, hindusa czy smazona rybe z frytkami. Fast food. Do tego slodkie ciastka czy zelki i slodzone sztuczne napoje z dodatkiem znikomym sokow owocowych czyli tzw. squash. Ewentualnie odgrzane gotowce z marketow. Hitem sa czipsy, tosty i frytki. Jedza je dzieci, mlodziez i dorosli, uwielbiaja starsi. Tosty na sniadanie, frytki na obiad i czipsy jako przekaski pomiedzy. Oczywscie wraz z pozycja spoleczna i zarobkami zawatosc talerza sie zmienia, nieprzypadkowo wiekszosc spotkanych przeze mnie lekarzy jest szczupla.
                        • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 19:50
                          Zaraz Ci najma napisze, że chyba na Marsie mieszkasz.
                          • yuka12 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 18.11.15, 00:18
                            No, chyba mam swoja fanke smile .
                        • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 20:06
                          yuka12 napisała:

                          >Oczywscie wraz z pozycja spoleczna i zarobkami zawatosc talerza sie zmienia, nieprzypadkowo wiekszosc spotkanych przeze mnie lekarzy jest szczupla.
                          >
                          O tym juz napisalam. W miare wyksztalceni ludzie ktorzy maja troche pojecia o diecie nie sa otyli,nie tylko lekarze. Pracuje s szkole,wsrod nauczycieli rzadko kto ma nadwage, to samo z office, wsrod sprzataczek tez nie. Nawet catering staff jest ok. Najwiecej grubasow spotyka sie w council estates zyjacych na benefitach.
                          A co do menu to wytykasz Brytyjczykom chips, crisps i tosts a w Polsce co innego sie serwuje ale efekt podobnie. Nalesniki z serem wiejskim na slodko posypane cukrem i polane smietana, palcki,racuch, ryz z jablkami polany smietana tez na slodko serwuje sie jao dania obiadowe, potem na podwieczorek buly,drozdzowy, poczki ,kisiele,budynie,polane sokiem, wafelki, i inne ciasta. Nawet jeslo obiad normalny to konieczni slodki kompot albo slodka herbata lub soki ulepki typu kubusie. Zreszta slodka herbata nadal kroluje. A w przedszkolach na sniadania nawet jesli zupa mleczna to i tak cukier sie dodaje wiec nie rozni sie od platkow. Akurat w Polsce grubasow przybywa. Moj syn chodzi do szkoly do ktorej chodzi sporo polskich dzieci i wiele z nich ma nadwage a mlode jeszcze bo to primary school. Nasze zyci sie zmienilo bo kiedys wszyscy w tym dzieci mielismy wiecej ruchu, dzis dzieci siedza grajac na tabletach itp. Dobrze w szkolach w uk przynajmniej w ciagu tych 6h maja godzine zabawy na zewnatrz oprocz PE.
                          • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 20:09
                            No pacz pani, w Polsce też nikt dzieci w klatkach nie trzyma i mogą hasać.
                            • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 20:12
                              zuleyka.z.talgaru napisała:

                              > No pacz pani, w Polsce też nikt dzieci w klatkach nie trzyma i mogą hasać.

                              Tiaaa, moga, teoretycznie nawet musza a w praktyce to za zimno, zbyt wietrznie, deszczowo i wogole to okien nie otwierac bo przeciagi.
                              • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 20:13
                                Przykre, że masz takie doświadczenia.
                                • przystanek_tramwajowy Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 20:45
                                  A jakie ma mieć, jak pochodzi z jakiejś popegeerowskiej wsi?

                                  ---
                                  Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
                          • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 20:10
                            najma78 napisała:

                            . Dobrze w szkolach w uk przynajmniej w ciagu tych 6h maja godzine zabawy na zewnatrz oprocz PE.

                            Za szybko wyslalam. Dobrze tez ze oprocz ruchu coraz wiecej robi sie na rzecz diety. Nawyki doroslych ciezko zmienic ale przynajmniej dzieciom mozna dac podstawy na przyszlosc.
                • vikatl Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 16:20
                  U mojej corki pani za jej zdaniem odpowiednie sniadania wpisywala na tablicy plusy,za nieodpowiednie minusy.Byl zakaz przynoszenia chipsow czy slodyczy ale juz kawalek domowego ciasta mozna bylo.Pani pytala nawet z jaka wedlina jest kanapka.Jak z indyka czy kurczaka to plus,jak salami czy mielonka minus.
                  Od drugiej klasy zmienil sie nauczyciel i juz do sniadan nie zaglada.
                  Mnie najbardziej wkurzalo nie tyle samo kontrolowanie,co dzieci biedniejsze zazwyczaj dostawaly minusy,bo mieli kanapki z czyms tanszym,np.pasztetem.
                  • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 17:12
                    Ojp pasztet i kurczak Salami tez zle?
        • run_away83 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:48
          No to kicha uncertain U nas obiady są super, ale moim dzieciom i tak prawie rok zajęło przekonanie się żeby w ogóle spróbować szkolnego żarcia. Też stawałam na głowie komponując zawartość śniadaniówek. Aktualnie - ku mojemu zadowoleniu - średnio 3 razy w tygodniu jedzą szkolny obiad (w zależności od tego co figuruje w menu), w pozostałe dni sami sobie szykują lunchboxy, ją tylko dbam o zaopatrzenie i nadzoruję proces pakowania.

          W twoim poście startowym w sumie najbardziej uderzyło mnie to że to syn "dostał zjebkę". U nas jak już konfiskują dzieciakowi jakiś junk food, to adresatem uwag na ten temat jest rodzic, dziecko dostaje tylko informację "w szkole nie jemy baronów/chipsów/itd, na razie to schowam, a potem oddam twojej mamie".
          • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 11:53
            Tia. Zero informacji od nauczycielki. Sama wieczorem do niej wystosowałam maila (żeby mieć w razie co podkładkę, że się kontaktowałam), ale ona raczej ma słaby kontakt z rodzicami. No nic. Zobaczymy czy się jakoś ustosunkuje do tego co jej napisałam.
      • majenkir Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 13:40
        Ten chlopak chodzi do Waszej szkoly? wink
        • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 13:52
          majenkir napisała:

          > Ten chlopak chodzi do Waszej szkoly? wink

          Ten chlopak wie jak zrobic dobry interes, nie musi tego jest. To jak z producentami smieciowego zarcia, oni tego nie zra, zra to masy placac za to. To smieciowego zarcie jest nawet tanie, ale to puste kalorie wiec trzeba tego zezrec duzo wiec kosztuje duzo wiecej. Firmom to na reke,kolorowe opakowania, reklamy w tv, wywalone promocje 2 for 1 itd. A spoleczenstwo tyje. A zeby bylo tragiczniej to pozniej placi za leczenie oylych i chorob spowodowanych zbednymi kologramami, za sprzet medyczny dostosowany specjalnie bo do normalnego sie nie mieszcza, karetki,specjalne wozki, lozka itd.placi tez za nieprzystosowanie spoleczne bo te osoby nie sa w stanie pracowac. Mieszkasz w USA ktore ma najwiekszy problem z otyloscia na swiecie i nie rozumiesz o co chodzi w promowaniu zdrowego odzywiania w szkolach ale nie tylko przexiez.
          • majenkir Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 13:58
            Widzisz roznice miedzy PROMOWANIEM, a nauczycielka-gestapo wyrywajaca dzieciakowi z reki chipsa?
            • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 14:06
              majenkir napisała:

              > Widzisz roznice miedzy PROMOWANIEM, a nauczycielka-gestapo wyrywajaca dzieciako
              > wi z reki chipsa?

              Nie ma zadnego gestapo, ale jest zwracana uwaga na to co jedza przez lunchtime supervisors. Jesli dziecko przynosi na okraglo buly z nutella, chipsami, batony itp i to jest glownym posilkiem to jest to notowane i wysylany list do rodzica z prosba o dyskusje diety. Jesli dziecko je slodycz jako deser i stanowi to niewielki procent calego posilku to jest ok.
              Dodatkowo te dzieci ktore jedza to co zabraly z domu nie moga wyrzucac odpadkow,zabieraja do domu. Robi sie tak po to aby rodzice widzieli ile czego zjadlo. Np mi sie przydalo bo byl okres ze syn byl zajety rozmowa z kolegami a nie jedzeniem i mialam mozliwosc to kontolowac i dzialac.
              • ichi51e Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 15:21
                ale po co? co sie dzieje jak rodzic nie uwaza ze jest problem? przychodzi w koncu policja/mandat/opieka spoleczna czy to takie pitu-pitu?
                • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 15:26
                  ichi51e napisała:

                  > ale po co? co sie dzieje jak rodzic nie uwaza ze jest problem? przychodzi w kon
                  > cu policja/mandat/opieka spoleczna czy to takie pitu-pitu?
                  >
                  Nie wiem co sie dzieje,podejrzewam ze jednak cos sie dzieje. Po to sa dyskusje aby rodzica uswiadomic i o ile nie jest idiota a poprstu nie zdawal sobie sprawy to udaje sie.
                • przystanek_tramwajowy Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 15:35
                  No jak to co się dzieje? ZASIŁKI ODBIERAJĄ! Dlatego wszystkie emigrantki tak gaciami trzęsą!

                  ---
                  Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
                  • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 15:56
                    przystanek_tramwajowy napisał:

                    > No jak to co się dzieje? ZASIŁKI ODBIERAJĄ! Dlatego wszystkie emigrantki tak ga
                    > ciami trzęsą!


                    Zawsze moga wrocic do pl po 500zl na dziecko,wtedy takie jak ty beda tworzyc watki jak o uchodzcach.
        • run_away83 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 14:09
          Nie, ten akurat nie.

          Ale jakiś rok temu jednej matce podziękowano w naszej szkole za współpracę i polecono żeby poszukała dla syna miejsca w innej placówce, m.in. dlatego, że dzieciak notorycznie przemycał do szkoły słodycze i po kryjomu częstował kolegów, a matka nie potrafiła albo nie chciała tego ukrócić.

          Akceptując ofertę miejsca dla dziecka w danej szkole rodzice zobowiązani są zapoznać się z regulaminem i potwierdzić że go akceptują i podejmują się wspierać szkołę w egzekwowaniu zawartych w nim reguł. Jeśli komuś regulamin konkretnej szkoły nie odpowiada, to nie ma problemu - może poszukać innej szkoły i starać się by jego dziecko zostało tam przyjęte.
          • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 14:22
            run_away83 napisała:

            >
            > Akceptując ofertę miejsca dla dziecka w danej szkole rodzice zobowiązani są zap
            > oznać się z regulaminem i potwierdzić że go akceptują i podejmują się wspierać
            > szkołę w egzekwowaniu zawartych w nim reguł. Jeśli komuś regulamin konkretnej s
            > zkoły nie odpowiada, to nie ma problemu - może poszukać innej szkoły i starać s
            > ię by jego dziecko zostało tam przyjęte.

            Zgadza sie. U corki w szkole (secondary ) nie mozna miec jedzenia z domu , tylko przekaski na krotkiej przerwie ale tez nie slodycze i slodkie napoje. Na tej przerwie mozna kupic przekaske ale wszystko jest z odpowoednich produktow, plus duzy wybor owocow,warzyw itp. Obiady je sie wspolnie czyli nauczyciele,dyrektor tez. Posilki sa prawidlowo zbilansowane i z prostych, nieprzetworzonych produktow. Sa tez dla osob z alergia na gluten i wegetarian. Nie ma zmiluj, wiadomo bylo o tym zanim sie podpisalo kontrakt wiec uprzedzali (jak i o innych zasadach ) ze jesli ktos sie na to nie zgadza moze szuac innej szkoly.
          • majenkir Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 15:39
            run_away83 napisała:

            > Nie, ten akurat nie.
            >
            > Ale jakiś rok temu jednej matce podziękowano w naszej szkole za współpracę i po
            > lecono żeby poszukała dla syna miejsca w innej placówce, m.in. dlatego, że dzie
            > ciak notorycznie przemycał do szkoły słodycze i po kryjomu częstował kolegów, a
            > matka nie potrafiła albo nie chciała tego ukrócić


            Wow... mam nadzieje, ze nie ma w tej szkole dziecka z cukrzyca, od ktorego koledzy wyciagaja cukierki i inne batony tongue_out, bo tez by wylecialo.
            • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 15:51
              majenkir napisała:

              > Wow... mam nadzieje, ze nie ma w tej szkole dziecka z cukrzyca, od ktorego kole
              > dzy wyciagaja cukierki i inne batony tongue_out, bo tez by wylecialo.

              A to dzieci z cukrzyca chodza obladowane slodyczami?
              • majenkir Re: 17.11.15, 23:55
                najma78 napisała:
                > A to dzieci z cukrzyca chodza obladowane slodyczami?


                Tylko te przewidujace smile
            • run_away83 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 18:38
              Owszem, jest w szkole dziecko z cukrzycą. Saszetki z glukozą w żelu dla tego dziecka rodzice deponują w sekretariacie (tak jak i wszelkie inne leki) i są dostępne od ręki kiedy dziecko ich potrzebuje.
          • edelstein Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 16:12
            Wywalono ze szkoly za posiadanie slodyczybig_grin ja pier....le,metody jakby koksem handlowal
    • mejerewa Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 12:35
      Moja córka (z niedowagą) miała kiedyś okrągłe wafle ryżowe (kilka sztuk, do podgryzania) i pani zwróciła jej uwagę, że to jest przekąska tylko dla tych, którzy się odchudzają, a ona nie powinna.
      Rozmawiałam potem z panią, że nie odchudzam córki, ale ona lubi te chlebki, więc zamiast wafelków czy innych ciasteczek, dostaje to. Konkrety oprócz tego również i obiad w szkole na lunch.
      Ale pani widać miała wdrukowane, że to produkt na odchudzanie smile
    • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 13:37
      To ja postuluję,by dzieci mogły jeść w szkole produkty o IG do 45 - wtedy będzie zdrowo.
      • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 13:39
        zuleyka.z.talgaru napisała:

        > To ja postuluję,by dzieci mogły jeść w szkole produkty o IG do 45 - wtedy będzi
        > e zdrowo.

        A ile czasu twoje dziecko przebywa w szkole, o ktorej je posilki?
        • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 13:47
          Od 8 do 11:30. Rano je o 7:30, w szkole jedzą o 9, i przed 12 jest już w domu. 2x jest do 12:25 w szkole, ale jeść i tak mogą tylko na przerwie śniadaniowej. Wtedy zaraz po wyjściu ze szkoły je banana zanim dostanie cokolwiek innego.
          • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 13:59
            zuleyka.z.talgaru napisała:

            > Od 8 do 11:30. Rano je o 7:30, w szkole jedzą o 9, i przed 12 jest już w domu.
            > 2x jest do 12:25 w szkole, ale jeść i tak mogą tylko na przerwie śniadaniowej.
            >
            Jesli jest tylko do 11.30 czy 12.30 to po dnia tylko wiec wystarczy przekaska plus jakas plus w te dni kiedy jedza przed 12 cos bardziej sycacego ale bez przesady.
            U mnie dzieci w szkole podstawowej zaczynaja o 8.55, pierwsza przerwe maja o 10.55 do 10.15 i wtedy maja czas na przekaske czyli co chca ale slodycze i slodkie napoje sa zabronione i zabawe na zewnatrz. Potem maja lunch o 12.00, 30 min na posilek i 30 min na zabawy na zewnatrz. Koncza o 15. Tak jest codziennie.
          • majenkir Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 14:00
            Banan ma IG cos okolo 60, to chyba niezdrowo? big_grinbig_grin
            • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 14:05
              Banan ma na celu szybkie uzupełnienie węglowodanów. Tak samo jak po treningu. Zanim się zje coś innego to wsunąć się powinno 2 banany, żeby sobie organizmu nie zajechać.
              • majenkir Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 14:11
                Serio jestes w stanie zjesc 2 banany a potem jeszcze "cos innego"?
                • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 14:24
                  Oczywiście, że tak. W dni treningowe. Czasem po treningu muszę zjeść ponad 500kcal a czasem 200..zależy od dnia, ale 2 banany są musowe po każdym treningu. Grunt, żeby się zgadzał bilans białka do węgli do tłuszczu. Raz jem w ciągu dnia 1600kcal a raz 2500kcal...to po to, żeby stymulować metabolizm. Ale ja jestem na diecie i przebudowuję sylwetkę. I mam naprawdę intensywne treningi.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 14:25
                    Musze jeszcze nabyć ok 3-4kg masy mięśniowej.
                  • an.16 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 14:30
                    Jednym słowem, twoje dziecko jedzie na słodkich papkach. Trzeba było od razu napisać, że nie potrafi uporać się z normalnym pokarmem w ciągu 20 min, a nie dorabiać aurę zdrowego jedzenia do ciast, naleśników i mleka kokosowego na okrągło (poczytaj sobie skład na puszce). Banan w tym wszystkim najzdrowszy ale znowu ... cukier i papka.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 14:46
                      Dzięki za dogłebna analize na podst 2 posiłków które tu opisałam. Zeby tak Ci serce nie krwawiło to Ci napiszę, że na obiad zjadł polędwicę wołową z kaszą gryczaną i buraczkami...papka, że hej...
                      • zuleyka.z.talgaru Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 14:54
                        Skład na puszce mleka kokosowego, które używam; mleko kokosowe, woda. Co w tym składzie jest nie tak?
                        • ichi51e Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 15:22
                          puszka!
                      • an.16 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 16:23
                        Oj, teraz dopiero mi krwawi z powodu tak niegodnego potraktowania polędwicy. Buraczki i kasza gryczana? To pasuje do zrazów wołowych w sosie raczej. No to jak widzę gusty kulinarne (a raczej ich brak) u syna ma swoje źródławink
                        • kalina_lin Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 20:32
                          Ale moze z tej poledwicy były właśnie zrazy, a nie stek.
    • flo-bo Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 14:32
      Pogadanki, zajęcia NT zdrowego żywienia są ok. Reakcja nauczycielki, gdy widzi, że dziecko jest głodne-dostaje ewidentnie za mało jedzenia-ok. Ale sprawdzanie sniadaniowek- nie. Może raz, dwa razy w ramach ćwiczeń związanych że zdrowym odżywianiem (wybór jedzenia na sniadanie dokonany przez dzieci). Ale ogólnie takie sprawdzanie jest wg mnie nie do przyjęcia.
    • kota_marcowa Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 15:26
      Kazałabym się pani odwalić, w zależności od stopnia mojego wkurzenia - grzecznie, lub mniej grzecznie.
    • przeciwcialo Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 18:05
      Na następny raz daj dwa kawałki żeby młody poczęstował panią. Może sama ma sucha bułę na drugie śniadanie a mały takie cuda nosi.
    • mama303 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 18:44
      u nas w klasach I-III pani zakazała przynoszenia słodkości na II śniadanie i potem tego pilnowała. Rodzice najpierw troche sie buntowali ale potem zaakceptowali.
    • yuka12 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 20:03
      A mnie ciekawi jaka jest roznica miedzy ciastem z bakaliami i marchewka bez dodatku cukru w jakiejkolwiek postaci i na mace pelnoziarnistej a kromka chleba? Ten minimalny dodatek drozdzy? Dla mnie piekacej rozne ciasta i chleby jeden kawalek ciasta na mace pelnoziarnistej z otrebami, odrobina miodu i suszonymi/ swiezymi owocami jest bardziej pozywny niz kroma bialego sklepowego chleba z dziwna wedlina w srodku.
      Ale moze nie znam sie smile.
      • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 20:19
        yuka12 napisała:

        > Ale moze nie znam sie smile.

        Dla mnie ciasto nawet z ciemnej maki to wciaz deser a nie posilek. Deser to minimalny, bardzo minimalny ulamek diety,mozna sie bez tego obyc.
        Dla mnie zadne nalesniki, racuchy, placki, ciasta nie sa sycace i uznalabym tego za posilek.
        Widocznie sie nie znam😊
        • mikams75 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 20:56
          nalesniki, racuchy, placki ciasta to bardzo sycace zapchajbrzuchy. Ale to nie jest wartosciowy ani zdrowy posilek.
          • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 21:08
            mikams75 napisała:

            > nalesniki, racuchy, placki ciasta to bardzo sycace zapchajbrzuchy. Ale to nie j
            > est wartosciowy ani zdrowy posilek.

            Sycace ale na krotko wlasnie dlatego jak napisalas ze to nie sa wartosciowe posilki. Tak jak wartosciowy nie jest bulka z nutella ani ciasto marchewkowe. Nie przekonuja mnie zadne domowe wypieki na slodko, sa tak bezwartosxiowe jak kazde inne.
            • mikams75 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 21:13
              zgadzam sie, ze sa bezwartosciowe ale zapychaja na bardzo dlugo.
              • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 17.11.15, 21:45
                mikams75 napisała:

                > zgadzam sie, ze sa bezwartosciowe ale zapychaja na bardzo dlugo.

                Mnie nie,robie czasem nalesniki w weekend na sniadanie i nie wazne czy z maki bialej czy ciemnej,owocoami czy syropem klonowym itp to jestem po tym wkrotce jestem glodna. Po owsiance (jem praktycznie codziennie) jestem syta przez kilka godzin pomimo ze na wodzie.
                Syn lubi nalesniki i to on glownie o nie prosi a corka to na tzw maczn potrawy ma dlugie zeby.
        • yuka12 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 18.11.15, 00:16
          DLA CIEBIE. Za to w roznych kulturach przeroznego typu placki czy nalesniki z dodatkiem miesa i warzyw (czy kto tam co tam ma lokalnie) stanowia pozywny pelnowartosciowy posilek (cos jak u nas schabowy z kapusta). Smiem przypuszczac tez, ze znacznie zdrowszy i czesto smaczniejszy niz zapieczone ziemniaki z plasterkiem pieczonej wedliny, sosem i gotowanymi warzywami jak w kuchni angielskiej.
          Naprawde cienkie blaty z bialej maki smazone na oleju i podawane z dzemem to tylko jedna z kilkudziesieciu czy kilkuset wariacji placka i sposobu jego podania.
          • najma78 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 18.11.15, 07:50
            Yuka, nie rozumiesz czy zwyczajnie odwracasz kota oginem? Mowa o plackach racuchach nalesnikach, pierogach z serem, owocomai i innych leniwych na slodko,co w roznych kulturach 😉nie jest jedzone na obiad a w Polsce owszem, sa to dania obiadowe i to podawane np w przedszkolach. Dlatego ciasto czy drozdzowka dla przecietnego Polaka jest posilkiem i dziecko to je na sniadanie nr 2. A o kuchni angielskiej to ty raczej niewiele wiesz, dla ciebie wszystko tam jest okropne. Angielskie pastries nie sa gorsze od polskich pierogow w wersji wytrawnej, choc dla ciebie sa i zawsze beda. Radze ci wrocic do Polski to moze w koncu bedziesz szczesliwa, bo meczysz sie od lat i produkujesz te depresyjne posty. Nie zmieniaj tylko kraju na inny niz Pl bo bedzie to samo.
            • ichi51e Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 18.11.15, 08:07
              ale to ty nie rozumiesz w tym watku ze ciasto marchewkowe nie musi wcale byc slodkim ciastem tylko zwyczajnym chlebem marchewkowym. wymyslilas sobie ze jak Polak mowi pierogi ciasto czy nalesniki to juz zawsze z cukrem dzemem itp.
              • mikams75 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 18.11.15, 10:29
                w tym watku chodzi i to co dziecko moze brac do szkoly i czy szkola moze to kontrolowac.
                Analizy skladnikow nikt nie przeprowadza, to jest chyba jasne, a ciasto nalezy do niewskazanych "dan" sniadaniowych w szkole. Naprawde mozna sie te kilka godzin wstrzymac od jedzenia ciast.
                • yuka12 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 18.11.15, 10:45
                  Spiesze doniesc, ze chleb tez jest rodzajem ciasta smile.
                  • mikams75 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 18.11.15, 11:34
                    a owoc slodyczem
                • ichi51e Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 18.11.15, 11:37
                  no to co dziecko moze zjesc w sumie jak kanapki odpadaja (jak slusznie zauwazono chleb tez ciasto tylko takie mniej wartosciowe bo maka woda cukier(a i owszem do chleba tez daje sie cukier) sol i tluszcz - w wersji bieda woda maka tluszcz. niech zgadne - jablka i orzechy?
            • yuka12 Re: 2 śniadanie w szkole (wątek pińcetmilionowy) 18.11.15, 11:10
              Wiem sporo o kuchni angielskiej. Regularnie ja jadam smile. Pastries sa tez swojego rodzaju plackiem z nadzieniem. I nic o nich nie pisalam. Ba, bardzo je lubie. Moje posty nie sa depresyjne, tylko pokazuja ta strone rzeczywistosci, ktorej Ty nie chcesz widziec albo po prostu nie dostrzegasz. Pisze o tej rzeczywistosci dla balansu do hurra-optymistycznej wizji UK, jaka jest w wielu postach innych emigrantek i ktora byc moze jest prawda w ich zyciu, ale niekoniecznie dotyczy wszystkich mieszkancow Wysp. No i dla rownowagi opowiadam o tej bardziej szarej codziennosci smile.
              Dla mnie placek czy nalesnik to nie tylko slodkie ciasto czy zawiniatko z kapusta i grzybami. Ze wzgledu na zainteresowania kulinarne widze je jako pieczone/smazone/gotowane na parze i robione z roznych mak z rozmaitym farszami i sosami (np. burrito). Generalnie wcale nie na slodko. I jako takie nie sa przekaska deserowa ale wlasnie swietne na drugie sniadanie, lekki lunch czy kolacje. Z zestawami dodatkowymi jak ryz/ziemniaki/ surowki/ sos jako pelnowartosciowy obiad. Dodam tez, ze i w UK i w Polsce coraz czesciej sie tak podaje nalesniki/ placki, obok tradycyjnych slodkich wersji.
              Taki posilek dany dziecku na drugie sniadanie jest wg mnie zdrowszy i posilniejszy niz biala bulka z nutella.

              Ps. Polske kocham i szanuje, bo byla i jest moja Ojczyzna. UK tez szanuje za danie mojej rodzinie szansy na zycie bez martwienia sie o codzienny chleb. Kazdy z tych krajow ma swoje pozytywy i tez kazdy z nich ma swoje ciemniejsze strony. Zaden nie jest lepszy czy gorszy, po prostu sie pod kilkoma wzgledami roznia.

              "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka