edelstein Re: Sprawy kryminalne 30.11.15, 14:05 Tak,mój znajomy zostal zamordowany,a raz osoba ktora znalam stala sie ofiara goscia w amoku. Odpowiedz Link Zgłoś
quilte Re: Sprawy kryminalne 30.11.15, 15:35 Zięć mojej znajomej zamordował jej córkę, jedynaczkę. Motywem była nieuzasadniona zazdrość. Twierdził, że od niego odeszła, po kilku dniach ciało znaleziono nad Wisłą. Znajoma mało od tego nie oszalała, ale z wielkim trudem doszła jednak do siebie bo po córce został kilkuletni wnuk, którym ktoś musiał się zająć. Historia tym bardziej koszmarna, że znajoma jest naprawdę wspaniałym człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Sprawy kryminalne 30.11.15, 15:40 A gdyby była mendą to trochę lżej na duszy by Ci było, że jej córka została zamordowana? Odpowiedz Link Zgłoś
quilte Re: Sprawy kryminalne 30.11.15, 16:15 Yes, yes, yes!!! Wiedziałam, że ten komentarz się pojawi. Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: Sprawy kryminalne 30.11.15, 16:03 może nie kryminalne ale pokazujące ponury obraz układów prokuratorsko-sądowniczych synalek kogoś wysoko postawionego , sam radcą prawnym będąc zabił na pasach 20 letnią córkę kolegi ewidentna wina kierowcy aktualnie po 2 latach włóczenia po sądach rodzice dziewczyny mają sprawę założoną przez synalka o uszkodzenie samochodu i straty moralne o odszkodowaniu za śmierć córki mogą zapomnieć synalek wie co robi bo skazanie uniemożliwiłoby dalsza karierę więc robi co może aby zniechęcić rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Sprawy kryminalne 30.11.15, 16:33 Kiedys z koleżanką z liceum poszłyśmy odwiedzić w jego domu chłopaka w którym się kochała. Spędziłysmy tam dobre parę godzin. Jak się potem okazało ten sam chłopak (miał wtedy z 16 lat) w kilka tygodni potem zabił w bestialski sposób dwie osoby - w celach rabunkowych. Pamiętam też jak koleżanka to bardzo przeżywała jak już wiadomo było że to on zabił ale jeszcze go nie znależli. I ona wtedy modliła się by on dął rade uciec. Na szczęście dla wszystkich nie uciekł. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Sprawy kryminalne 30.11.15, 17:17 Byłam, na szczęście nie tak drastycznych jak morderstwo, sprawa dotyczyła mnie osobiście. Otóż otrzymywałam listy z groźbami, że mi córkę zamordują, jak nie przekażę w pewne miejsce odpowiedniej sumy pieniędzy. Sprawa początkowo wydała mi się groteskowa, list był jakby ktoś za dużo kryminalnych filmów oglądał, bo cały złożony z powycinanych liter z gazet i było to tak abstrakcyjne, że początkowo uznałam to za idiotyczny żart. Jednak za radą znajomych poszłam na policję, tam sprawa została potraktowana poważnie, zresztą zaczęły się dodatkowo anonimowe telefony i pojawiły się kolejne listy, w tym jeden, w którym sprawca informował mnie, że wie, że zawiadomiłam policję i że za to dodatkowo zapłacę - w przenośni i dosłownie, słowem zaczęło to wyglądać mało ciekawie, policja się czaiła pod miejscem gdzie miały być złożone pieniądze, oczywiście nie daliśmy tam pieniędzy, tylko plik pociętych kartek w kopercie, dodatkowo posypali to jakimś proszkiem, koleś się nie zjawił, jakiś przypadkowy facet, który miał pecha i się zaplątał w miejsce złożenia pieniędzy został powalony przez policjantów z okrzykiem "na ziemię, na ziemię ty ch..ju", potem się okazało że to mąż mojej dalszej koleżanki, mało na zawał nie zszedł, córka przestała chodzić do szkoły. No ogólnie cyrk. W końcu ponownie w liście klient wyznaczył miejsce i termin no i wtedy go złapali, młody chłopak, znaliśmy się, skryty, cichy, dorabiał u mnie drobnostkami od czasu do czasu jako "złota rączka" no i tak się to skończyło. Sprawa z różnych względów była też trochę medialna, w gazetach lokalnych opisywali, i tvn przedstawił sprawę w jednym programie kryminalnym. Córka potem była w szkole przez tydzień gwiazdą. Odpowiedz Link Zgłoś
kulawa.stonka Re: Sprawy kryminalne 30.11.15, 20:38 Straszny ten wątek ale i cholernie ciekawy Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Sprawy kryminalne 01.12.15, 09:44 Często bywałam u moich dalszych kuzynów pod Tarnowem i znałam z widzenia dziewczynę, której ciało znaleziono w wersalce, moja kuzynka chodziła z nią do szkoły do Wojnicza. A las, w którym znaleziono ciało jej kuzynki jest niedaleko domu moich kuzynów. www.tarnow.net.pl/index.php?pokaz=wiadomosc&id=564 Odpowiedz Link Zgłoś