Dodaj do ulubionych

"podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe"

14.12.15, 13:53
dosc czesto czytam takie wpisy.
w sumie i jak tez tak bym chciala (probuje!), bo i zdrowo i smacznie...
... ale - z mojego doswiadczenia - to dosc pracochlonne jest sad

moze osoby, ktore tak jedza, podziela sie _pomyslami_, nie przepisami!
jednak duuuzo latwiej i szybciej jest zrobic sobie kanapke, niz warzywna/straczkowa kolacje.
szybciej robi sie kawal miesa z jednym warzywem lub salata, niz warzywno-straczkowy obiad - bo trzeba tych warzyw troche zrobic, jedno nie da rady, trzeba sie naciac rzeczy na salate wink
przyklad z dzisiaj - puree z romanesco, brukselka z boczkiem i zurawina, kawalek miesa i salatka - no trzeba sie narobic...

nie jest to niby jakas tragedia, ale jednacz czasem mnie zniecheca.
bardzo chetnie bym tak wlasnie jadla (tzn glownie warzywa i straczkowe), gdyby ktos mi gotowal... samej czasem mi sie nie chce (zwlaszcza, ze dzieci malo z tego by zjadly, niestety).
na szczescie w pracy mam barek salatkowy na stolowce, wiec do czegos z domu na cieplo codziennie dodaje wielka porcje salatki. w weekend juz mi sie nie chce kroic, komponowac, myslec, co robic z resztkami - wiec na ogol sa po prostu pomidory z octem balsamicznym lub mizeria...

poradzcie - jak jest jak najwiecej warzyw i straczkowych i nie nasiedziec sie w kuchni (juz i tak gotuje na 2-3 dni i mroze...).
Obserwuj wątek
    • fragile_f Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 14:46
      Ale chodzi Ci o dania obiadowe czy sniadania i kolacje?

      Jesli chodzi o sniadania, to nie ma chyba nic szybszego niz owsianka. Wstawiam gar z mlekiem (sojowym), dorzucam owsiankę (4 czubate łychy na szklanke mleka), kroje do srodka banana i gotuje z 5-10 minut. W miedzyczasie po prostu robie sobie makijaz smile Mozesz do tego dorzucic rodzynki, orzechy, swieze owoce w sezonie (po ugotowaniu!) a nawet łychę domowej konfitury czy miodku.

      Co do obiadów czy generalnie dan cieplych - ja przygotowuje etapami. Tzn - wieczorem wrzucam np. fasolę czy soczewicę do namoczenia, rano kiedy siedzę w łazience gotuje do miekkosci a podczas obiadu tylko np. blenduje, doprawiam i smaze kotleciki. Ew. gotuje gar chilli sin carne (czyli zamiast miecha dodajemy np. kukurydzę), porcjuje i mrozę w pojemniczkach. Fasolę tez najlepiej namoczyc dzien wczesniej, rano podgotowac a w czasie obiadu po prostu wykonczyc.

      Czesto robię tez pasztet, np. taki: www.jadlonomia.com/przepisy/pasztet-z-gruszkami/ - i tak samo - fasola na noc, rano gotuję kaszę i fasolę, przychodze z pracy, blenduje skladniki i piekę. Taki pasztet mozna zjesc zarowno na kromce chleba jak i traktowac jako pelnowartosciowe danie obiadowe (podgrzewasz w mikrofali i robisz salatkę typu garsc roszponki na talerz, na to ocet balsamiczny + oliwa).

      Najwazniejsze jest planowanie - czyli jesli jutro bede piekla pasztet, to dzisiaj musze namoczyc strączki.
      • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 14:59
        no wlasnie... planowanie... hehe

        i jeszcze obrobka warzyw - to jednak zajmuje czas, gdy jest tego wiecej niz 1 warzywo...

        a kolacje?
        przyznaje, ze czesto kanapka kusi...

        ze sniadaniami nie mam problemu, lubie jajka i jak juz nie mam pomyslu, to jem jajka z komosa ryzowa i pomidorami, zawsze mi smakuje wink
      • melmire Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 15:00
        Owsianka jest warzywna czy straczkowa?
        Patent z ksiazek wege to gotowanie kasz i straczkowych w duzych ilosciach i mrozenie w porcjach, potem wystarczy dorzucic do warzyw czy sosu na patelni.
        • bei Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 15:11
          Masz racje , obrobka bywa pracochlonna, ale podejmuje sie jej wowczas, gdy ma to byc posilek dla domownikow czy gosci.
          Sama dla siebie - wyrzucam na luzsmile
          Uwielbiam surowe kalafiory, brokuly tez, surowa kapuste- nie musze kroic tylko lisc po lisciu...
          Surowa cukinia, seler- cukinia ze skora, seler naciowy.
          Fenkul- kroje tylko na cwiartki.
          Marchew- tylko szoruje, nie obieram.
          Gotowanie na parze- wystarczy warywa tylko umyc.
          Pomidory- surowe, lub mozna upic , przecinam na pol, skrapiam oliwa, do tego ziola.
          Kapuste kroje na osemki i gotuje na parze jak kalafiora.zjadam z oliwa.

          Straczkowe- fasola do szybkowarusmile
          Ciecierzyca, soja, groszek, fasole- robie sos warzywny, albo skrapiam oliwa.
          • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 14.12.15, 16:57
            nie najadam sie surowymi warzywami sad
            nie wiem, ile ich musialabym zjesc, zeby miec pelen brzuch wink
            w dodatku lubie zjesc cos na cieplo, zwlaszcza w chlodne dni.

            surowe warzywa sa fajne na przyklad z hummusem lub inna pasta "fasolowa", na przyklad na kolacje, ale tez troche roboty z tym jest, huh
        • fragile_f Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 15:19
          Oczywiscie ze owsianka nie jest warzywna, ale mleko sojowe juz tak wink poza tym pytanie dotyczylo tez pomysłow na zdrowe sniadania smile

          A, mam jeszcze jeden pomysl na sniadanie - z ksiazki Marty Dymek. Czerwona soczewica smazona z cebulka, przyprawami i podawana ze swieza kolendra i chlebkiem. Trzeba namoczyc poprzedniego dnia a potem poddusic i podsmazyc. Mniaaaam! No i rozgrzewa!
          • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 16:58
            > A, mam jeszcze jeden pomysl na sniadanie - z ksiazki Marty Dymek. Czerwona socz
            > ewica smazona z cebulka, przyprawami i podawana ze swieza kolendra i chlebkiem.
            > Trzeba namoczyc poprzedniego dnia a potem poddusic i podsmazyc.

            to znaczy BEZ gotowania tej soczewicy, wystarczy przez noc namoczyc???
            brzmi niezle, ale ja musze bez cebuli, szkodzi mi, choc smak uwielbiam.
            • 1matka-polka Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 17:06
              Raczej trzeba ugotować przed smażeniem, poza tym soczewice moczy się krótko, a bez cebuli to będzie zupełnie inna potrawa
              • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 14.12.15, 17:07
                > a bez cebuli to będzie zupełnie inna potrawa

                no wiem, ale po cebuli boli mnie brzuch...
                • 1matka-polka Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 14.12.15, 17:10
                  Skoro po cebuli cię boli, to po strączkach może też? Są ciężkostrawne suspicious
                  • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 14.12.15, 17:18
                    > Skoro po cebuli cię boli, to po strączkach może też? Są ciężkostrawne suspicious

                    nie, po straczkach nie mam klopotow, a jadam ich sporo.
                    z cebula mi sie pogarsza "na starosc"...
          • memphis90 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 13:42
            > Trzeba namoczyc poprzedniego dnia a potem poddusic i podsmazyc. Mniaaaam! No i rozgrzewa!
            I to wszystko przed siódmą rano...?
    • wielceszanownypan Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 15:20
      kura17 napisała:
      > jednak duuuzo latwiej i szybciej jest zrobic sobie kanapke, niz warzywna/stracz
      > kowa kolacje.

      Kolacja z przewagą warzyw strączkowych skutkuje potężnymi wiatrami.
      Dla niepracującej wśród ludzi singielki może to być mało ważne.
      Mam nadzieję, że wiesz o jakie wiatry mi chodzi? big_grin
      • fragile_f Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 15:28
        Wystarczy do jedzenia dodac konkretnych przypraw i problemu nie ma. Majeranek, koper, kmin rzymski, kminek itp

        Poza tym - nie trzeba zjesc wiadra fasoli smile
        • wielceszanownypan Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 15:39
          fragile_f napisała:
          > Wystarczy do jedzenia dodac konkretnych przypraw i problemu nie ma. Majeranek,
          > koper, kmin rzymski, kminek itp

          O kurcze, nie wiedziałem o tym. Bardzo dziękuję za dobrą radę.
          Ja robię sobie czterolitrowy gar fasolki po bretońsku i zjadam to w ciągu tygodnia.
          No ale robię tak dwa/trzy razy w roku, więc tragedii nie ma big_grin

          • 1matka-polka Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 16:23
            Jeżeli fasola jest wymoczona przed gotowaniem przez 12 godzin, to ja wiatrów nie mam. Nawet kiedy zjem dużo...
            • wielceszanownypan Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 14.12.15, 16:29
              1matka-polka napisała:
              > Jeżeli fasola jest wymoczona przed gotowaniem przez 12 godzin, to ja wiatrów ni
              > e mam. Nawet kiedy zjem dużo...

              Ja tak długo moczę fasolę.
              Ale podobno wszystko zależy od tego, czy wodę po wymoczeniu się wylewa.
              Ja nie wylewam, bo uważam że fasolka ugotowana w wymoczonej wodzie jest smaczniejsza.
              • 1matka-polka Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 14.12.15, 16:42
                Ja też nie wylewam, za to kiedy zjem fasole niemoczoną, to aż mnie unosi big_grin Mój mąż ma podobnie, więc coś w tym jest.
            • 21mada Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 14.12.15, 23:17
              >Jeżeli fasola jest wymoczona przed gotowaniem przez 12 godzin, to ja wiatrów nie mam. Nawet kiedy zjem dużo...
              Bajki z mchu i paproci. Warzywa, zwlaszcza kapusta, cebula, groch, fasola i inne powoduja wzdecia i wiatry. I zeby sie najesc samymi warzywami to trzeba je jesc na wiadra. Ja zjem bulke z szynka i jestem syta przez pol dnia.
              • klamkas Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 14.12.15, 23:55
                A kto każe najadać się samymi warzywami? Część z nich to czyste białko (np. strączki). Do reszty można dodać zdrowe tłuszcze (oleje), pestki, orzechy, można dodać składniki tłuszczowo-białkowe sery; albo białka w postaci jajek.

                Jesteś syta po bułce z szynką przez pół dnia? To coś masz nie tak z metabolizmem (albo zjadasz za dużo bułki i szybki), bo powinno ci starczyć na 3-4h.
              • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 08:24
                po pierwsze, ja sie JEDNA bulka NIE najadam.
                po drugie - nawet niespecjalnie przepadam za taka bulka.
                po trzecie, mam ochote jest zdrowiej i bardziej rozmaicie.
    • ina_nova Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 15:25
      Warzywa nie są zbyt dobrą podstawą diety, są za to dobrym urozmaiceniem.
    • peonka Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 16:02
      Moje przeukochane strączkowe - kiedyś przez kilka tygodni jadłam to codziennie: pokrojony por (duzo) podduszony na oliwie, do tego wrzucasz puszkę fasolki czerwonej i sporo musztardy jakiej lubisz, może być też trochę octu, i pieprz. Smażymy aż por zmieknie a fasolka się zagrzeje.
      Idę sobie zrobić.
      A, czas przygotowania: może 10 minut? Nie więcej!
      • memphis90 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 13:47
        Hmm, por z fasolą i musztardą na ciepło brzmi tak obrzydliwie, że chyba zachodzi tam jakaś magiczna przemiana smaków. Aż muszę się odważyć- zrobić i spróbować wink A może być musztarda z ziarenkami?

        Ja jadam czasem sałatkę z tuńczyka i fasolki ze szczypiorkiem lub cebulką; Nigella robi podobną wesję, ale z rybą wędzoną i na ciepło.
    • yaga7 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 16:37
      Jest pracochłonne wink

      Ponieważ gotuję tylko dla siebie, to takie stanie nad garami uprawiam zazwyczaj w niedzielę, mam wtedy obiad na 3-4 dni, czasem też zamrażam. Ostatnio miałam fazę na dania typu cukinia, bakłażan, papryka, pomidory + ciecierzyca, soczewica czy insze strączki.

      Natomiast jak mi się nie chce stać, korzystam z takich gotowców. Podgrzać, dodać ryż, kaszę, czy co tam chcesz, i gotowe. Oczywiście wiem, że takiego gotowca można samemu przygotować, ale piszę o sytuacji, kiedy nie ma czasu i z zamrażarki też już wszystko wyszło wink
      • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 16:59
        > Jest pracochłonne wink

        dzieki za zrozumienie, troche mi lepiej, jak wiem, ze nie zupelnie schizuje z ta pracochlonnoscia smile


        > Natomiast jak mi się nie chce stać, korzystam z takich gotowców.

        swietna rada, rozejrze sie, czy u mnie jest i sie obkupie "na wszelki wypadek" smile
        • kura17 Yaga! 14.12.15, 17:07
          dzieki za te gotowce!
          sa i u nas, nawet 6-paki mozna zamowic, haha
          • yaga7 Re: Yaga! 14.12.15, 17:58
            big_grin

            Mnie się wydaje, że one nawet nie są takie złe, w sensie konserwantów nie ma, syfu nie ma, można jeść. Chyba tylko sodu jest dużo, ale jak ogólnie ktoś nie soli, to pewnie nie przeszkadza, jak ktoś od czasu do czasu zje.
            Mnie tak się przyprawiać nie udaje, niestety, ale to też dlatego, że nie mam zbyt dużego doświadczenia w gotowaniu i nie lubię za bardzo eksperymentować.
            • kura17 Re: Yaga! 14.12.15, 18:17
              > Mnie się wydaje, że one nawet nie są takie złe, w sensie konserwantów nie ma, s
              > yfu nie ma, można jeść. Chyba tylko sodu jest dużo, ale jak ogólnie ktoś nie so
              > li, to pewnie nie przeszkadza, jak ktoś od czasu do czasu zje.

              no wlasnie czytalam sklady i krotkie sa - czyli niezle wink
              ja na codzien prawie wcale nie sole (tzn ja soli nie uzywam, jem tyle, co w "gotowcach") - mysle, ze mnie ten sod nie zabije, hehe

              > Mnie tak się przyprawiać nie udaje, niestety, ale to też dlatego, że nie mam zbyt
              > dużego doświadczenia w gotowaniu i nie lubię za bardzo eksperymentować.

              ja nawet lubie eksperymentowac, ale nie lubie zbyt ostro lub zbyt intensywnie doprawionego jedzenia.
              no i stac przy garach tez niezbyt lubie, lol
              stad ten watek...
    • dziennik-niecodziennik Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 17:10
      pal szesc pracochłonność, ale te wzdecia i ich konsekwencje - dziekuje bardzo...
      • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 17:19
        > pal szesc pracochłonność, ale te wzdecia i ich konsekwencje - dziekuje bardzo...

        no ja jakis specjalnych klopotow nie mam, zwlaszcza po warzywach wink
        moze byc wylacznie o warzywach - wedlug mnie one bardziej pracochlonne, niz straczkowe...
        • dziennik-niecodziennik Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 23:21
          Kup sobie maszynke kuchenna z nasadkami do szatkowania. Polowe roboty masz z glowy.
          • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 08:23
            > Kup sobie maszynke kuchenna z nasadkami do szatkowania. Polowe roboty masz z glowy.

            e tam, dochodzi skladanie, rozkladanie, mycie tego dzidostwa... to juz wole sama pokroic wink
            • dziennik-niecodziennik Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 08:49
              skladanie i rozkładanie to trzy minuty roboty, a mycie - miedzy warzywami wystarczy opłukac (albo i nie, papryka sie nie obrazi jak meidzy nią bedzie kilka kawalątkow cebuli), a umyc raz na koniec.
              zapewniam Ci że na krojenie tracisz o wiele wiecej czasu. no, chyba ze kroisz jedną cebulę, jedna marchewkę itd - to wtedy wiadomo ze pojdzie szybciej, ale wtedy tez szczerze mowiac nie jest to przesadnie pracochłonne smile
              • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 08:55
                a zalinkujesz cos, co polecasz?
                my mamy za soba zakup kilku "robotow kuchennych", ktore niezbyt sie sprawdzily - chetnie obejrze cos poleconego smile

                aha, niestety nie mam gdzie takich sprzetow trzymac w kuchni, wiec musze po nie schodzic do piwnicy, hehe...
                • dziennik-niecodziennik Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 09:22
                  ja mam Kasie: taką. Długo nie używałam bo stała rozłożona w szafce, jak ją sobie wyjęłam, skręciłam i zostawiłam na wierzchu to uzywam codziennie i nie moge sie nadziwic czemu tak dlugo zwlekalam.
                  ale jak masz latac po to do piwnicy to istotnie, bez sensu.
                  • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 09:26
                    oh nie, za duze! mam podobny (na codzien w piwnicy wink ) i uzywam w zasadzie wylacznie do blenodwania (hummus robi swietny!).
                    ale dziekuje, wiem przynajmniej, ze to jednak nie dla mnie (choc przemysle, czy nie zaczac swojego uzywac czesciej i rozmaiciej)
    • cauliflowerpl Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 17:28
      Teraz, w zimie, to kiepsko, bo się chce ciepłego, ale od wiosny do jesieni, na jeden posiłek zwykle jem porządną sałatę z sycącym dodatkiem.

      Bierzesz:
      - Sałaty różnego rodzaju, szpinak (po zakupie najlepiej od razu umyć, odwirować, schować do lodówki - wtedy tylko wyciągasz dwie garści i gotowe)
      - oliwki, kukurydza,
      - orzechy włoskie, orzechy laskowe, migdały
      - słodki akcent: owoce (mango, brzoskwinia, truskawki, gruszka), rodzynki, suszone żurawiny, suszone brzoskwinie
      - "wkładka" - tuńczyk, kawałek piersi z kurczaka, dorsza z patelni, plaster koziego sera przypieczonego palnikiem do creme brulee...

      Do tego winagret: ocet albo sok z cytryny, dobra oliwa, dodatki musztardy, miód...

      I kombinujesz z tym wszystkim smile
      • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 08:31
        no pomysl fajny, tylko mi sie te mixy salat za szybko psuja - a moze za wolno je zjadam? wink
        w pracy codziennie w tygodniu jem duza miske mieszanej salaty, bo jest barek salatowy.
        w domu mi nie wychodzi - zawsze cos zepsuje, zapomne itp.
        ale masz racje, jak sie znowu zrobi cieplej, to musze cos takiego wlaczyc czesciej do menu...
    • dobrochna00 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 19:06
      Pieczone warzywa. Myję buraki i marchewkę, wrzucam do naczynia żaroodpornego i wstawiam do piekarnika. Pieką się jakieś 2,5 godziny w niezbyt wysokiej temperaturze. Po ostygnięciu obieram i kroję w kostkę, mieszam z pęczakiem, serem feta i orzechami. Wychodzi micha sycącego jedzenia na dwa dni, idealne do zabrania do pracy. Można podgrzać, można zjeść jako sałatkę, jak kto woli. Samej roboty jest niewiele, tylko trzeba pamiętać o upieczeniu .
      • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 08:33
        tez lubie pieczone warzywa smile
        robie do nich sos z tahini i soku z cytryny - pycha i pasuje idealnie.
        tylko to wymaga wczesniejszego planowania, ja ani burakow, ani marchewki, ani innych warzyw korzeniowych regularnie na stanie nie mam - moze jednak za malo zorganizowana jestem? wink
    • huexido Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 14.12.15, 22:47
      Będzie długie. Ja teraz dietuję, mam dużo kasz, warzyw i strączków w menu. Kasza i strączki są tanie i sycące, a w połączeniu z różnymi warzywi bardzo smaczne. Posiłki przygotowuję dzień wcześniej, czasem odgrzewam, a czasem jem na zimno.
      Na śniadanie jutro mam kaszę owsianą ugotowana na mleku z cynamonem, jak się ugotuje dodaję banana i szybki miks, robi się taki puding owsiany, pychota.
      Na obiad robiłam cebulka, pieczarki, suszone i mrożone borowiki, soczewica i kasza gryczana. Do gara, podlać wodą, pieprz, sól, dusić - za 15 minut gotowe, samo się robi.
      A dziś zjadłam jaglankę na mleku z granatem. Się samo gotowało, niestety granat sam się nie obrał sad
      Ze swojego menu lubię też chleb żytni razowy z domowym pesto i na to jajko na twardo. Słoik pesto robię raz na cały tydzień.
      I jeszcze warzywa szybko podsmażane, na to jajko sadzone.
      Na kolację miałam miks sałat, pokrojone pomidory suszone z oliwy, vinegret domowy i dwa jajka na półtwardo wkrojone do sałat. Wbrew pozorom sycące bardzo.
      Dobra i szybka jest też sałatka z szybko smażoną cukinią, cebulką, oliwkami i kus-kusem.
      Akurat te dania robią się same, nie trzeba specjalnie stać i pilnować, ewentualnie coś pokroić typu cebula lub pieczarki. I wszystkie te dania (poza jajkami sadzonymi na warzywach, bo jednak to wolę robić doraźnie) można robić dzień wcześniej albo w ilości na dwa dni.
      Ja raczej nie mrożę.
      Zauważyłam, że mniej się narobię, gdy dania mają mniej składników, a są fajnie doprawione. Dawniej robiłam sałatki z 8 składnikami, teraz maks 3-4 ale fajne połączenia smaków i domowy vinegret.
      Owszem, czasem mam taki zestaw rozpisany, że stoję przy garach, bo 5 pojemników dla siebie i męża na tej diecie muszę co dzień przygotować, ale czasem gotuję na dwa dni, a czasem zestaw jest na tyle prosty, że 30 min i jedzenie na cały następny dzień gotowe. Ale zalety zdrowotne, smakowe i finansowe są duże. A przede wszystkim wiem co jem, nie boli mnie brzuch, brak wzdęć. A przy mojej pracowej stołówce lub zamawianym jedzeniu regularnie miałam albo sensacje, biegunki, ból brzucha, albo tyłam na potęgę...
      No i jak mam rozpiskę to nie kombinuję co ma być, a z reguły to też zajmowało mi sporo czasu, a i tak bywało monotonne. Takie kombinowane to strasznie zabierało mi czas.
      I dobry nóż jest ważny, teraz mam ceramiczny, nie jest to jakieś cudo, ale cholerstwo ostre, dwa razy szybciej mi się kroi, genialny do warzyw. W porównaniu z nim moje inne noże pitolą i szarpią.
      I wbrew pozorom garki też są ważne - w stalowych moja owsianka, jaglanka na mleku zawsze mi się przypalała, warzywa przywierały, dokupiłam takie z powłoką i nic mi się nie przypala, nie muszę stać i mieszać ciągle, wygoda jest, mogę robić równocześnie coś innego. Ja widzę, że jest szybciej, ale jakby mi ktoś powiedział wcześniej, to pomyślałabym, że pie...rzy głupoty.
      • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 08:29
        dzieki. staram sie robic podobnie, ale czasem wieczorem ide do kuchni i mysle - noz kurcze, kanapka to 5 minut roboty, jutro w pracy na obiad zjem ze 3 i bedzie dobre...
        ... nawet probuje sie przekupic - "zjem tez kilka pomidorkow koktajlowych", heh...

        moglabys noz podlinkowac? zaciekawilas mnie smile
        • huexido Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 16:19
          Nóż zwykły ceramiczny, firmy na T...
      • swiecaca Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 12:44
        a co to za dieta? brzmi ciekawie
        • huexido Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 16:40
          Ja tu gdzieś pisałam, że korzystam z indywidualnie rozpisanej diety pani od qchennych inspiracji.
          Ale na jej stronie są też gotowe jadłospisy tygodniowe na cały rok, fajna pomoc w planowaniu.
    • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 08:27
      nikt wiecej tak nie je i nie moze doradzic? wink
      moze wiec mam racje, ze to nie takie proste (a nie, ze len jestem...).
      a na ciezkie sosy makaronowe mnostwo inspiracji...
      ... tez bym chetnie zjadla! ale wiek nie ten - musialabym minimalne ilosci jesc, a to nie dla mnie, lubie jesc do syta...
      • yaga7 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 08:54
        Moim zdaniem (ale nie lubię stać przy garach, więc pewnie dlatego) to nie takie proste wink Trzeba umyć, pokroić, wrzucić w odpowiednim czasie na patelnię, mieszać, sprawdzać, czy się zrobiło, dolać wody/sosu, sprawdzać, czy się zrobiło.... wink Jak strączkowe, to robota się zaczyna dzień wcześniej.
        I w sumie dla mnie każde danie na patelni czy garnku jest jednak pracochłonne, ale pewnie dlatego, że po prostu nie sprawia mi to przyjemności. Chociaż i tak gotuję więcej niż kiedyś, nadal nie jest to dla mnie fun.
        Jak gotuje mój mąż, to sobie odpala jakiś serial na laptopie czy puszcza muzykę, siedzi w tej kuchni parę godzin i go to relaksuje. A ja chcę stamtąd jak najszybciej wyjść wink

        W sumie może dla kogoś, kto lubi spędzać czas w kuchni i w międzyczasie tego gotowania, nie wiem, sprząta, układa, planuje z przyjemnością, szoruje póleczki czy co tam jeszcze, to takie dania nie są pracochłonne, bo są po prostu przyjemne. I taka osoba sama z siebie pamięta, że dzień wcześniej to strączkowe zalać, że kupić to czy tamto. Nie wiem, tak mi się wydaje.

        Swego czasu rozważałam szybkowar w połączeniu z multicookerem, żeby móc wrzucić, włączyć i zapomnieć.
        • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 09:01
          Yaga, no mam podobnie smile
          nie jest tak, ze nie lubie gotowac, ale jednak nie moge powiedziec, ze lubie - najchetniej bym gotowe pysznosci warzywno-straczkowe jadla, hehe.
          ja tez ogladam seriale/filmy w czasie gotowania - zeby nie pasc z nudow...
          jednak czesto trzeba przerywac (odglosy w kuchni za glosne), czasem sie nie moge skoncentrowac na filmie i przepisie jednoczesnie... jednak lepiej, niz bez.

          i to planowanie, jak napisalas... najlatwiej zaplanowac kanapke, hehe.

          lubie zupy, ale te, ktore "same sie robia" (rosol, barszcz), to malo sycace sa, nie najem sie nimi (jesli nie dodam jakis kluch/pieczywa jako zapychacza), a znow do tych sytych trzeba pododawac roznosci... choc zupa z soczeiwcy dosc szybka i prosta jest - ja soczewicy nigdy nie mocze, czerwona i zolta w ogole tego nie potrzebuja, a inne gotuje tylko troche dluzej...
          jednak zby smak byl, to trzeba pokombinowac z dodaykami i przyprawami - a ze mnie mistrz kuchni nie jest smile

          hehe, to sobie ponarzekalam...
      • klamkas Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 10:03
        A co tu radzić, jak każdą propozycję torpedujesz hasłem "nie da się, nie chce mi się, za dużo roboty, oj, to trzeba by umyć" itp.?
        • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 10:36
          > A co tu radzić, jak każdą propozycję torpedujesz hasłem "nie da się, nie chce m
          > i się, za dużo roboty, oj, to trzeba by umyć" itp.?

          oj bez przesady, nad niektorymi na pewno sie zastanowie, tylko tak duzo ich nie ma (ja wiem, ze duzo latwiejsze sa inne "diety", czasem i duzo smaczniejsze...)
          i nie ukrywam, ze poszukuje propozycji, zeby sie mniej urobic, na razie jakos sobie radze, choc mi sie nie chce - chcialabym sobie zycie ulatwic.

          byla propozycja, zeby kupic robota - no mam i trudno mi sie korzyta oraz zeby mrozic male porcje gotowych kasz i soczewicy - na pewno wykorzystam.
          oraz zrozumienie od Yagi i pomysl na rozsadne dania gotowe "na czarna godzine".

          o czym pisalam, ze sie nie da? chyba tylko o chlebie na kolacje - no nie chce jesc chleba na kolacje, przykro mi.
          • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 10:38
            > o czym pisalam, ze sie nie da? chyba tylko o chlebie na kolacje - no nie chce jesc chleba na
            > kolacje, przykro mi.

            aha, i o cebuli - nie moge jej jesc za duzo, przeciez nie bede sie zmuszac smile

            rozwazania o straczkowych i wzdeciach nie byly moje, ja lubie i jadam!
            • jolie Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 10:53
              Nie tłumacz się osobom, które LUBIĄ gotować. Ja Cię rozumiem, bo gotowania nie znoszę, gotuję z musu i każdy powód jest dla mnie dobry, aby nie gotować. Nie znajduję w tych kuchennych czynnościach żadnej przyjemności, zawsze mam poczucie straty czasu i marzę o gotującej gosposi.
              • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 11:10
                Jolie, dzieki za zrozumienie smile
                czasem mam wrazenie, ze to wylacznie moja wina, bo mnostwo wszedzie pomyslo na "danie w 10 minut"... ale jak tak patrze, to jednak te szybkie i urozmaicone dania jednak nie sa oparte na warzywach i straczkowych, te sa tylko dodatkami.
                zwlaszcza poza obiadem.
                • yaga7 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 11:22
                  Poza tym takie danie w 10 minut zakłada, że wszystko jest na wierzchu.
                  A jeżeli ktoś w kuchni ma sporo rzeczy pochowanych i najpierw musi wyciagnąć połowę kuchni, żeby np. skorzystać z miksera czy czegoś tam, to już gorzej.
                  Duże znaczenie ma też to, czy kuchnia jest fajnie zaplanowana i jest miejsce na wszystko (moja nie jest, więc u mnie to też wpływa na pracę w kuchni).
                  • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 11:25
                    > Poza tym takie danie w 10 minut zakłada, że wszystko jest na wierzchu.

                    no cos Ty smile to sie "samo robi w miedzyczasie" wink

                    z tym rozplanowaniem kuchni masz racje - nasza jest fatalna pod tym wzgledem (wynajmowana, wiec wielkich zmian nie wprowadzimy) i widze, jak to utrudnia gotowanie i przygotowywanie posilkow generalnie.
                • jolie Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 11:24
                  Nie miej poczucia winy, gotowanie wciąż jest modne. A ludzie, którzy to lubią nigdy nie widzą problemu w tym, że trzeba obierać, kroić i stać przy garach. Ja klasycznie <poświęcam się dla rodziny> tzn. gotuję tylko dlatego, że to tańsze i że mam kontrolę nad tym, co wkładam do garnka. A praktyka liczona w latach wcale nie spowodowała, że gotowanie lubię.
          • yaga7 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 10:50
            Ja myślę, że tu nie ma rozwiązań typu "cud". A może na takie liczyłaś wink

            Mogą być pewne ułatwienia jak te roboty kuchenne (sama też mam i korzystam), ale jeżeli masz po nie chodzić do piwnicy, to bez sensu.
            Mozna raz w tygodniu robić gigantyczny gar czegoś tam i mrozić na porcje.

            Ale tak poza tym, to warzywa trzeba umyć, obrać, pokroić, ugotować, czy co tam z nimi zrobić. No i to TRWA. Przy czym pewnie dla niektórych osób to nie trwa długo, a innym czas się dłuży. I może z tym jest większy problem - w sensie że trzeba zmienić podejście do stania przy garach wink
            • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 11:09
              > Ja myślę, że tu nie ma rozwiązań typu "cud". A może na takie liczyłaś wink

              moze nie na cud, ale jakies pomysly mi nieznane - chocby te gotowce wink
              albo na uczciwe powiedzenie - nie, nie da sie jest glownie warzyw i straczkowych (i ziaren/orzechow) i miec latwo w kuchni, trzeba sie narobic.
              moze by mi sie w glowie poprzestawialo?
              duzo jest rad kuchennych, ale jak tak przegladam - to jednak na ciezkie, kaloryczne dania, nie bazujace glownie na warzywach/straczkowych.
              i nie dziwie sie, bo takie i latwiejsze i czesto bardzo smaczne.
              jednak ja jestem po 40-tce, lubie jesc, ale mam sklonnosci do tycia, bycie na diecie "non-stop" mi nie odpowiada.
              zdrowa dieta by mi odpowiadala, gdyby nie byla taka pracochlonna, hehe.

              > Mozna raz w tygodniu robić gigantyczny gar czegoś tam i mrozić na porcje.

              czasami tak robie, na przyklad ostatnio dwa wielkie romanescu - puree, plus kilo brukselki - z boczkiem i suszona zurawina - wyszly mi 4 porcje, zostala juz tylko jedna wink
              jednak chyba nawet gara wystarczajoco duzego na tydzien nie mam, haha, na ogol gotuje na 2 posilki.
              to obiad, a co z kolacjami? chetnie bym jakis pasztet straczkowo-warzywny jadala, ale tez trzeba sobie zrobic, haha.
              no i u mnie sporo rzeczy sie psuje (nie duze ilosci, ale jednak), jakos nie umiem tego rozplanowac, albo nie mam nic ciekawego do jedzenia, albo mam za duzo...
              • yaga7 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 11:14
                A patrzyłaś na blogi wegańskie? Bo tam jest kopalnia przepisów na warzywa i strączkowe, i na pewno nie są to tłuste i kaloryczne dania smile
                Ale pewnie są to też dania, które potrzebują CZASU wink

                Pasztety warzywne czasem kupuję, ale mnie akurat średnio odpowiadają, nigdy nie wyjadam do końca, zawsze wyrzucam, przestałam kupować.
                Hummus owszem, zjadam hurtowo, ale pasztety jakoś średnio.
                • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 11:23
                  > A patrzyłaś na blogi wegańskie? Bo tam jest kopalnia przepisów na warzywa i str
                  > ączkowe, i na pewno nie są to tłuste i kaloryczne dania smile

                  tak! nasza jadlonomia jest swietna, a to moj ulubiony anglojezyczny:

                  www.mynewroots.org
                  > Ale pewnie są to też dania, które potrzebują CZASU wink

                  no wlasnie, haha.
                  choc ja cenie bardzo informacje, jak rozne potrawy sie mroza (tzn czy dobrze) - czesto robie podwojne porcje, zwlaszcza, jesli nie wymagaja podwojnej roboty smile (na przyklad chleby ziarnisto-orzechowe, po prostu dosypuje sie wiecej skladnikow).

                  > Hummus owszem, zjadam hurtowo, ale pasztety jakoś średnio.

                  hummus uwielbiam, jadlonomia wlasnie ma mnostwo przepisow na "dziwne hummusy" dla uromaicenia. jednak korzystam z ciecierzycy/fasoli z puszki, nie gotuje sama - tez sobie oszczedzam roboty.

                  pasztety kilka razy jadlam dobre (domowe), ale wlasne srednio mi wychodza, na ogol sie krusza za bardzo... jednak sie nie poddaje, bo pieczony pasztet z buraczkami i ogorkiem kiszonym to rarytas wielki! (dla mnie tez i miesny wink ).
                  • jatojagodnik Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 12:51
                    Pasztety się kruszą, dlatego lepiej robić je w formie pasty do rozsmarowania po chlebie. Można robić z każdej fasoli lub grochu z dodatkiem każdego warzywa. Najróżniejsze kombinacje. No i pasty czysto warzywne - podduszony na maśle i zmiksowana: pasternak lub korzeń pietruszki z jabłkiem, marchewka z miodem i cynamonem, awokado z posiekanymi suszonymi pomidorami, zielone oliwki z zółtkiem z jajka na twardo. Musisz eksperymentować smile
                    • jatojagodnik Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 12:58
                      I jeszcze podprażone ziarno słonecznika zmiksowane z suszonymi pomidorami i natka pietruszki smile
                    • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 13:33
                      > Pasztety się kruszą, dlatego lepiej robić je w formie pasty do rozsmarowania po chlebie.

                      no nie, pasta to nie to, co pasztet - pasztety uwielbiam smile
                      wlasnie takie pieczone, mniam!
                      ale dziekuje za rady, bede eksperymentowac.
              • fragile_f Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 12:19
                > moze nie na cud, ale jakies pomysly mi nieznane - chocby te gotowce wink
                > albo na uczciwe powiedzenie - nie, nie da sie jest glownie warzyw i straczkowyc
                > h (i ziaren/orzechow) i miec latwo w kuchni, trzeba sie narobic.
                > moze by mi sie w glowie poprzestawialo?

                Kurcze, no ale własnie DA SIĘ!

                Serio, z ręka na sercu pasztet fasolowy z gruszka z jadłonomii wymaga ode mnie:

                - wrzucenia do gara suchej fasoli i zalanie woda - 2 minuty
                - ugotowanie fasoli i kaszy jaglanej - nie musisz stac i patrzec sie na garnek - ja wstawiam to rano, kiedy ide pod prysznic. Jem sniadanie, kasza sobie pyrkocze na gazie. Koncze jesc sniadanie - wyłaczam gaz, maluje gębę i ide do pracy.
                - kiedy wracam miele jedno i drugie, mieszam, wlewam do formy - nie wiem, moze 15 minut max, garow nie trzeba nawet dokladnie myc, bo nie sa brudne po samym gotowaniu. Brudne jest tylko naczynie w ktorym to blenduje i mieszam. Ale jest to kwestia przeplukania woda i wsadzenia do zmywary.
                - pieczenie to jakies 45 minut - ale tez nie patrze sie w piekarnik jak kot w pralkę, tylko ogladam serial albo czytam ksiazkę.

                Czyli łaczny czas poswiecony na AKTYWNE gotowanie to jakies 20-25 minut. A mam wielka foremke pasztetu, ktory starcza mi na dwa obiady (z jakas salata) a oprocz tego zjadamy go do kanapek np. na kolacje. Zeby zrobic miecho tez musisz je zamarynowac dzien wczesniej, pokroic, obrac z błon, potem np. obsmazyc a na koncu upiec. Ta sama robota, tylko ze po miecho trzeba isc do sklepu a fasoli albo jaglanki mozesz miec w domu 2kg i nikt Ci nie zabroni tongue_out

                Odnosnie zup - jesli sie nimi nie najadasz, to dorzucaj do nich soczewice (czerwona albo zielona). To wspaniale zrodlo bialka a do tego zapycha na maksa. Prosta zupe z soczewicy i warzyw robi sie blyskawicznie. Ugotowana soczewice mozesz tez dodawac do salatek.

                Tu masz jeszcze jednego super bloga z przepisami:

                ohsheglows.com/
                • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 12:27
                  > Kurcze, no ale własnie DA SIĘ!

                  Fragile, ja WIEM, ze niektore rzeczy sie da, ale czy da sie CALY CZAS? wink

                  > Serio, z ręka na sercu pasztet fasolowy z gruszka z jadłonomii wymaga ode mnie:

                  dziekuje za podpowiedz, na pewno sobie zrobie w weekend!
                  wlasnie na takie konkrety jestem lasa wink
                  tylko nie mam sama wyczucia, co bedzie szybkie, a co nie.


                  > Zeby zrobic miecho tez musisz je
                  > zamarynowac dzien wczesniej, pokroic, obrac z błon, potem np. obsmazyc a na ko
                  > ncu upiec. Ta sama robota, tylko ze po miecho trzeba isc do sklepu a fasoli alb
                  > o jaglanki mozesz miec w domu 2kg i nikt Ci nie zabroni tongue_out

                  nie, zebym bronila miesa, bo ostatnio od niego stronie, ale ja "takich cykrow" z miesem nie wyprawiam, jednak idzie mi to duzo szybciej (srednio!), niz potrawy bazujace na warzywach i straczkowych.
                  moze to kwestia wprawy? za pare lat bede oblatana i szybka niczym wiatr smile

                  > Tu masz jeszcze jednego super bloga z przepisami:

                  ohsheglows.com/
                  dziekuje, znam tego bloga smile uwielbiam jej chleb z ziaren, swietnie sie mrozi, a do hummusu jest idealny!
                  tylko jakos trudno mi sie w nim nawiguje, ale to nie duzy problem wink



                  • fragile_f Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 12:48
                    > Fragile, ja WIEM, ze niektore rzeczy sie da, ale czy da sie CALY CZAS? wink

                    Hehe, wiem co masz na mysli wink Mnie tez sie czasami po prostu nie chce... Dlatego gotuje głownie w weekendy ew. robie rzeczy naprawde szybkie albo takie, ktore da sie mrozic.

                    > nie, zebym bronila miesa, bo ostatnio od niego stronie, ale ja "takich cykrow"
                    > z miesem nie wyprawiam, jednak idzie mi to duzo szybciej (srednio!), niz potraw
                    > y bazujace na warzywach i straczkowych.
                    > moze to kwestia wprawy? za pare lat bede oblatana i szybka niczym wiatr smile

                    Hmm.. Mieso IMHO robi sie szybko, pod warunkiem ze lubi sie niedoprawione wink Ja musialam marynowac minimum dobę, zeby było zjadliwe. Albo robilam tez rzeczy ą ę ktore wymagaly czasu. Co do wprawy - jasne, ze tak. Kotlety kazda z nas miala produkowane przez rodzicow od malenkosci, przygotowywania rzeczy ze straczkowych raczej nie. Nie znamy po prostu procesu technologicznego wink

                    Z innych wielofunkcyjnych i szybkich rzeczy, ktore ja robie - puplety z tofu. Z reka na sercu - 15 minut. Przepis:

                    www.jadlonomia.com/przepisy/spaghetti-z-pulpetami/

                    Nie chrzanie sie z sosem, robie same pulpety (co zajmuje moment - wrzucasz wszystko do blendera, mielisz, robisz kulki, obtaczasz w bulce i smazysz). Jem je na obiad jako dodatek do np. kaszy albo ziemniakow i jakiejs salatki. Opcja numer 2: kupuje bułkę, przekrojone na pol pulpety ukladam na niej, dorzucam plasterek sera, odgrzewam w mikrofali, smaruje ketchupem i musztarda, dodaje listek salaty, pomidora - i mam zajebiste hamburgery. Mozna tez w wesji na lenia po prostu ulozyc je na kanapce i zjesc. Sa obłędne.

                    Nie wiem, czy lubisz kuchnię tajska, ale jesli tak to inne szybkie danie ktore ja robie wyglada tak:

                    - marynuje tofu pociete na kawalki w jakiejs fajnej mieszance ostrych przypraw+korzen imbiru+sok z limonki (min. dobę)

                    nastepnego dnia:

                    - do gara wlewam szklanke wody, dodaje pol szklanki tajskiego ryzu (bez soli, bez mieszania - ma sie gotowac na malym ogniu az bedzie miekki, czyli jakies 10-15 minut)
                    - kroje na desce: kawalek brokula na plasterki, pol cebuli, czosnek, 1 marchewke na plasterki, pol papryki - jak masz inne warzywa (kalafior, brukselka, ogorek), to smialo - krojenie to 5 minut, ryz sie gotuje w tym czasie.
                    - smaze tofu w woku przez 2-3 minutki, wyciagam na talerz, w miedzyczasie koncze kroic warzywa
                    - do woka wrzucam warzywa (najpierw cebule i marchewke, po minutce brokula, potem paprykę na koniec mozesz dodac pomidora albo np. ananasa albo kawalki mandarynki)
                    - jak sie podsmazy (5-8 minut) dorzucam podsmazone tofu, dolewam sosu sojowego (z łyche, dwie), sosy rybnego (łychę) i z ja wiem - pol szklanki sosu slodko-kwasnego (kupny jest ok) + wodę, dusze jeszcze przez 2-3 minuty. W miedzyczasie wywalam resztki z deski do krojenia, plucze ją, wyłaczam ryz i przykrywam pokrywka zeby "doszedł"
                    - nakladam na talerze, posypuje kolendra albo bazylia i juz!

                    Czas aktywny: 15, gora 20 minut plus mycie woka i gara po ryzu, bo deske do krojenia wystarczy oplukac. Robie wiecej porcji w niedziele, w pn biore do pracy bo fajnie sie odgrzewa. Plus jest idealne na zimę, bo rogrzewa. No i jest genialnym "wyczyszczaczem" lodowki - kazdy smętny kawalek pomidora czy papryki mozna dorzucic. Musisz miec tylko ostry noz, najlepiej ceramiczny, bo marchewka jest twarda.

                    W ogole duzo dan tajskich czy indyjskich jest idealnych dla Ciebie. Szybkie, tanie, smaczne i zdrowe.
                    • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 12:57
                      > Hehe, wiem co masz na mysli wink Mnie tez sie czasami po prostu nie chce... Dlate
                      > go gotuje głownie w weekendy ew. robie rzeczy naprawde szybkie albo takie, ktore da sie
                      > mrozic.

                      mam podobnie! w weekend, albo gdy dopadnie mnie chwilowa mania gotowania... wink
                      ale chcialabym sie CALY CZAS tak odzywiac - smakuje mi, a moje cialo mi dziekuje.


                      > Hmm.. Mieso IMHO robi sie szybko, pod warunkiem ze lubi sie niedoprawione wink Ja
                      > musialam marynowac minimum dobę, zeby było zjadliwe.

                      ja przez cale zycie uwielbialam mieso, za samo bycie miesem, nie musialam zbytnio przyprawiac. jakies 2 lata temu mi sie zupelnie odwidzialo, nie mam wcale apetytu na mieso - szukam alternatyw.
                      z miesnych bardzo szybkich potraw - jesli chcesz wink
                      moja mama gotowala rosol na kurczaku, z bardzo duza iloscia warzyw najrozmaitszych (kapusta wloska musi byc!). z tego byly dwa dania - rosol wlasnie, oraz ryz na sypko z miesem z rosolu i warzywami - cala rodzina to uwielbiala, a roboty malo.


                      > Z innych wielofunkcyjnych i szybkich rzeczy, ktore ja robie - puplety z tofu. Z
                      > reka na sercu - 15 minut.

                      wierze, dziekuje, na pewno sprobuje!

                      dobrze, ze to mielone tofu, bo - niestety - tofu "w kawalku" mi kiepsko wchodzi ze wzgledu na konsystencje sad no rosnie mi w ustach ta puchata masa...
                      ale moze do dania tajskiego dodam po prostu kurczaka, albo soczewicy? brzmi fajnie (gdyby nie kostki tofu, hehe)

                      > W ogole duzo dan tajskich czy indyjskich jest idealnych dla Ciebie. Szybkie, tanie, smaczne i
                      > zdrowe.

                      poszukam po blogach, dziekuje!
                      • pir_anyai Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 13:20
                        Ja dawniej robilam mięso duszone z warzywami : wracam z pracy i: płaty mięsa obsypać przyprawami, obsmażyć, podlać wodą, wrzucić lubczyk, zmniejszyć ogień, obrać marchewki, pietruszki lub inne jarzyny, pokroić, iść do łazienki wziąć prysznic, jarzyny dorzucić do mięsa, wysuszyć włosy, przebrać się ze szlafroka, spróbowac czy danie wystarczająco słone, ewentualnie wcisnąć ząbek czosnku. Gotowe tongue_out
                        Teraz też mięsa moglabym nie jeść wcale.
                        • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 13:27
                          > Teraz też mięsa moglabym nie jeść wcale.

                          no od dwoch lat mam tak samo!
                      • fragile_f Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 13:53
                        > dobrze, ze to mielone tofu, bo - niestety - tofu "w kawalku" mi kiepsko wchodzi
                        > ze wzgledu na konsystencje sad no rosnie mi w ustach ta puchata masa...
                        > ale moze do dania tajskiego dodam po prostu kurczaka, albo soczewicy? brzmi faj
                        > nie (gdyby nie kostki tofu, hehe)

                        No bo z tofu jest tak jak z mąka - rąbanie jej na surowo i bez przypraw jest słabe. Ale w formie klusek, ciasta czy chleba jest pyszna wink

                        Zareczam Cię - dobre tofu, mocno przyprawione i odstawione na noc jest super (trzeba tylko drobno pokroic, zeby sos mial szanse wniknac głeboko) smile Nawet moj chłop polubił, chociaz kiedys mial odruch wymiotny na widok samego opakowania.

                        A w tych pulpetach smak tofu jest zabijany przez musztarde i wedzona papryke oraz platki drozdzowe (mus!).
                        • jatojagodnik Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 13:57
                          A jakie tofu wykorzystujesz? Suszone, czy w formie twarogu w zalewie?
                          • fragile_f Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 14:06
                            Jesli jestes z wawy, to na targu na Bakalarskiej jest pan azjata sprzedajacy najlepsze tofu jakie jadlam w zyciu - w zalewie, jedwabiste, na wagę. Obłęd. Przerabialam je na tofurniki, kremy albo tofu-fetę. A do tego jest absurdalnie tanie. Nietstety nie znam dokladnego namiaru, bo kupowala je dla mnie kolezanka, ktora juz u nas nie pracuje sad

                            A tak na codzien to zwykle w folii, polsoji. Inne firmy mi nei podchodza - zła tekstura, jakeis takie blergh są.
                • kura17 Fragile! 15.12.15, 20:15
                  wlasnie nastawilam fasole na pasztet z gruszka smile
                  zajelo mi to 2 minuty - jak pisalas - ale tylko dlatego, ze musialam szukac fasoli, haha.
                  inaczej byloby szebciej.
                  upieke pasztet jutro rano, mam ciezki dzien w pracy, ale moge wyjsc z domu pozniej (po upieczeniu pasztetu) - bedzie czekal na mnie wieczorem, jupi!
                  i wiem, czym go zjem - z resztkami czerwonej kapusty na cieplo smile
                  • fragile_f Re: Fragile! 16.12.15, 08:46
                    <3

                    Kaszę też wstawiłas? suspicious

                    Aha - ja do pasztetu dodaje jeszcze jedna warstwe gruszek w srodku, ale ja po prostu lubie przelamywac wytrawne dania smakiem słodkich owocow smile
                    • kura17 Re: Fragile! 16.12.15, 09:13
                      > Kaszę też wstawiłas? suspicious

                      uroczyscie melduje, ze pasztet wlasnie wyjelam z piekarnika i ide do pracy smile
                      jak mam przepis i wszystkie skladniki, to nie mam problemow z ... kasza wink

                      > Aha - ja do pasztetu dodaje jeszcze jedna warstwe gruszek w srodku, ale ja po
                      > prostu lubie przelamywac wytrawne dania smakiem słodkich owocow smile

                      dalam gruszke tylko na wierzch, zobacze jak bedzie smakowac, eksperymenty potem mile widziane.
                      dizekuje za inspiracje!
              • huexido Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 17:08
                To jeszcze jeden pomysł Ci poddam - jedzenie mało a często i np. regularnie co 2,5-3 godz. sprawia, że np. obiad nie musi być dwudaniowy i dania nie muszą być "na bogato". A jednym z pięciu dań może być coś co normalnie jest przekąską np. sok warzywny gotowy + kilka orzechów lub moreli suszonych czy śliwek, serek grani, jogurt z ziarnami i orzechami - do miksu dajesz co chcesz, jabłko, gruszka czy banan.
                Na przekąskę może być zupa miksowania z tego co akurat masz - dynia, marchew, seler, groszek - warzywa ugotowane w małej ilości wody, zmiksowane. Można to wekować, można mrozić.
                Ja też miewam czasem doła, bo gotowanie dzień w dzień może być upierdliwe, ale mam na ten moment dobrą motywację. I upraszczam co się da, np gdy mam podane w diecie zapiekane paprykowe łódeczki z fetą i słonecznikiem, to raczej szybko na patelni podsmażę uduszę paski papryki i posypię fetą pokruszoną ze słonecznikiem. Nie widzę rœżnicy smakowej związanej ze sposobem obróbki. W szczególności gdy to jedno z dań przeznaczonych do pracy na następny dzień i i tak będzie podgrzane w mikrofali.
                Dobrze, że nie mam w zestawie ciast, bo tu bym poległa... Np pieczona owsianka mnie pokonała, zrobiłam zwykłą.
    • kruszczyca Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 09:31
      Kanapkę też można zrobić ze strączkowymi smile Jest mnóstwo przepisów na pasty kanapkowe z ciecierzycy/fasoli/bobu. Można zrobić tego dużo, spokojnie tydzień postoi w lodówce, resztę można zamrozić i wyjąć później.
      • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 09:36
        > Kanapkę też można zrobić ze strączkowymi smile Jest mnóstwo przepisów na pasty kan
        > apkowe z ciecierzycy/fasoli/bobu.

        wiem, czasem robie/pieke smile
        ta kanapka to tak przekornie, staram sie weglowodanow na noc nie jesc i kanapka generalnie odpada, nie tylko taka "z szynka" wink
    • pir_anyai Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 12:38
      Leżał mi w szafce woreczek soczewicy. Leżał i leżał. Zlitowalam się i wstawilam do gara z wodę i ugotowalam. Swietny wypełniacz do ktorego można dodać dosłownie wszystko, można jeść na ciepło i na zimno. Na słono i na słodko a nawet na obojętnie. Z sosem pomidorowym, z ugotowanymi jarzynami, jakąkolwiek zieleniną, surowką, jajkiem sadzonym, polany kefirem, z dżemem, z sosem mięsnym..
      Siedzi taka ugotowana w lodowce, bierzesz tyle ile potrzebujesz , dorzucasz cokolwiek do smaku i masz gotowe danie na każdą porę dnia.
      • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 12:45
        a ile wytrzyma w lodowce taka ugotowana?
        bo ja zawsze gotuje na swieza i - masz racje - soczewica jest swietna!
        moja ulubiona ostatnio to zolta.
        • pir_anyai Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 13:08
          moja stała w lodowce 3 i pół dnia, bo dużo jej wyszło. Zużywana do różnych dań śnaidanio-obiado-kolacyjnych (no można było ją jeszcze przerobić na pasztet i by była na kolejne dni ale nie chciało mi się garow brudzić)
          • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 13:28
            > (no można było ją jeszcze przerobić na pasztet i
            > by była na kolejne dni ale nie chciało mi się garow brudzić)

            hehe, czylis podobna do mnie wink
            • pir_anyai Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 13:53
              Tak mi się na starość porobiło big_grin Dawniej byłam zawziętą pierwszą w domu kucharką. Teraz najchętniej bym robiła dania jednogarnkowe na 3 dni i forsuję twierdzenie, że codzienne jedzenie obiadów nie jest modne tongue_out
              (to znaczy, gotować jeszcze lubię, ale sprzątanie po tym gotowaniu mnie osłabiawink więc.. )
    • kura17 pochwale sie 15.12.15, 12:50
      i zeby nie bylo, ze jestem taka leniwa i ciagle mi sie nie chce wink
      pochwale sie zupa zrobiona wczoraj na dwa dni, wlasnie zjadam z micha salatki z baru salatkowego - rewelacja!

      https://zaikazabardast.files.wordpress.com/2012/01/p1140040.jpg?w=620

      zupa z brokulow, pistacji i awokado.
      posypalam prazonymi platkami migdalow zamiast pistacjami (nie chcialo mi sie obierac wiecej pistacji tongue_out ) oraz zjadlam z jajkiem na twardo, nie z z ricotta, bo jej nie mialam w domu.

      zaikazabardast.com/2012/01/30/broccolipistachiosoup/
      • memphis90 Re: pochwale sie 15.12.15, 13:57
        He, he, ja ostatnio zrobiłam wielki gar kremu z brokułów, miał być ze śmietaną i migdałami. Ugotowałam, zblendowałam i.... wszystko wylałam do sedesu, bo waliło gotowaną kapustą, a nie brokułem uncertain A miało być tak pięknie i tak pysznie....
        • kura17 Re: pochwale sie 15.12.15, 15:08
          moja wyszla naprawde pyszna, slowo honoru smile
      • fragile_f Re: pochwale sie 15.12.15, 14:08
        A własnie! Z szybkich, zdrowych przepisow - najprostsze guacamole:

        Miekkie avocado rozciapac widelcem, posypac pokrojonym pomidorem, papryka - mozna dodac cebulki albo czosnku jesli jest wieczor wink Polac sokiem z limonki, papryczka chilli i listkami bazylii albo kolendry. Wszamac smile
    • klamkas Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i straczkowe 15.12.15, 17:01
      1. Zupy - pisałaś, że się nie najadasz, ale większość możesz zagęścić soczewicą albo kaszą (pęczakiem, jaglaną), niektóre zjeść z jajkiem, jeszcze inne z jogurtem itp. Jeśli nadal ci mało, to bezpośrednio do talerza możesz dodać łyżkę jakiegoś zdrowego oleju/oliwy - też mocno wpływa na najadanie się. Jak gotowanie bulionu cię przeraża, bo tyyyyyle trwa, to możesz kupić mrożoną włoszczyznę plus suszone warzywa (w ostateczności dobrej jakości kostki bulionowe). O swoim patencie na zupy pisałam nieraz - raz w tygodniu gotuję gar bulionu, część od razu przerabiam na zupę, resztę przelewam na gorąco do słoika i odwracam (spokojnie postoi tydzień, a pewnie i dłużej).
      2. I zupy i wszelkie inne rzeczy można sobie ułatwić mrożonymi warzywami (lepiej jeść mrożone niż wcale) - zawsze mam w zamrażarce paczkę groszku, fasolki szparagowej, dynię w kostkach (uwielbiam dynię, ale jej obieranie jawi mi jako jeden z większych kuchennych koszmarów), albo wręcz gotowe mieszanki typu "warzywa na patelnię" - wrzucasz na patelnię, dusisz, zjadasz np. z soczewicą, albo z jajkiem sadzonym (albo znowu - po smażeniu polewasz olejem. Dobrym dodatkiem są też wszelkie pestki i sezam.
      3. Nie wiem jaki jest twój stosunek do ryb, ale jak masz dostęp do nich to usmażenie najprostszej ryby (posolonej, popieprzonej) trwa kilka minut - w tym czasie dusisz sobie jakieś warzywo, albo przygotowujesz sałatę i w 10 min masz kolację.
      4. Jednogarnkowce ze strączkowymi, "gulasze" ze strączków - trochę się trzeba pobawić, ale gotujesz raz kiedyś i mrozisz w pojedynczych porcjach.
      5. Wszelkie kotleciki ze strączków wbrew pozorom nie są czasochłonne, tylko trzeba je sobie wcześniej zaplanować. Ja żeby sobie ułatwić gotuję raz kiedyś gar fasoli/soczewicy/grochu, przyprawiam, blenduję i w takiej postaci mrożę. Rano wyciągam pojemnik z masą, jak wracam dodaję do tego jajko i jakąś zieleninę i smażę kotleciki (większość świetnie się smaży bez dodatku tłuszczu i bez żadnej panierki).
      6. W tej chwili jest sporo firm produkujących dobrej jakości przetwory warzywne - jak bardzo ci się nie chce robić sałatki, gotować warzyw, to wyciągasz słoik buraczków czy innej kapusty, czy marchewki i masz dodatek warzywny.

      No i na pewno pomoże jak przestaniesz ciągle powtarzać, że to taaaaakie czasochłonne i tak trzeba planować i w ogóle jak żyć - pozytywne nastawienie pomaga wink.
      • kura17 Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 17:36
        bulion sam sie gotuje, ale warzywa same sie nie obiora wink
        ... zartuje, tutaj nawet sa juz przygotowane "tacki na zupe" - no i mam fajny bulion w proszku, na wszelki wypadek.
        dziekuje za pomysl z wekowaniem bulionu - sprawdze!
        czasem robie wlasnie rosol i mi sie resztki psuja sad teraz do tego nie dopuszcze!
        i rada z kotlecikami swietna, to tez na pewno wykorzystam, bo takie rzeczy bardzo lubie.

        rybe uwielbiam, jadam z checia, ale najbardziej mi smakuje taka tlusta (losos, matjas...), a i tak juz za duzo tluszczu jadam...
        tunczyk tak slabo jakos, a juz w ogole nie lubie tunczyka z puszki na cieplo (a pelno osob podaje przepisy na makarony z takim wlasnie tunczykiem, brrr... wink ).

        aha, moj sposob na urozmaicenie dan z soczewicy - mleko kokosowe (u mnie sa takie male puszki) oraz komosa ryzowa - genialne polaczenia, mozna kazde z osobna lub razem...

        wiem, ze duzo zalezy od nastawienia, ale ostatnio mam wrazenie, ze zycie sie na nas uwzielo - w drobiazgach, ale jednak - i mam faze na marudzenie smile
        • huexido Re: "podstawa mojej diety sa warzywa i stracz 15.12.15, 19:56
          W ostateczności w Selgrossie jeśli masz dostęp sprzedają obierane warzywa i pokrojone, ale w dużych paczkach- pokrojone pieczarki, obrane ziemniaki itd.

          Mieszkania z gotującą teściową nie proponuję wink

          A tak na poważnie - bulion długo redukowany zamrożony w kostkach jak lód. To samo mleko kokosowe - ja akurat kupuję duże i do woreczków na lód.
          Zupę krem zamiast z grzankami jem z nasionami słonecznika.
          Strączkowe to też orzeszki ziemne czyli masło orzechowe. Możesz poszukać dobrego lub sama zrobić blenderem.
          Możesz popatrzeć na gotowe mieszanki SYS. Albo popatrzeć na skład i sama takie przygotować. To taka jakby zupka błyskawiczna lub danie błyskawiczne w wersji delux i właśnie dużo korzystają ze strączkowych.
          Mi sië jeszcze przydaje blender z przystawką do siekania. Jak kupuję zestaw warzywny, to szatkuję i zawsze część mrożę w porcjach o wielkości jakie zwykle wykorzystuję na zupę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka