Dodaj do ulubionych

Wygodne mamuśki

15.12.15, 19:04
Dziś u młodego lat 5,5 był kolega z wizytą i strasznie się wkurzyłam. Mamuśka kolegi syna z przedszkola zapytała tylko czy sprawa aktualna z odwiedzinami i przestała się interesować potomkiem. O 15. odebrałam chłopaków z przedszkola, przed 16. podałam im obiad i na deser coś słodkiego. Godzinę później kolega synka przyszedł z żądaniem jedzenia, bo jest głodny. Zjadł deserek i owoce. Mały miał być do 18:00 u mnie, ale o tej porze nikogo ani widu ani słychu. O 18:30 dzwonię do mamuśki, która od 6h nie raczyła zapytać o syna, nawet o to czy dotarł ani jak ma wrócić, nawet nie wysłała smsa. Generalnie była zdziwiona, że ma go odebrać, bo ona robi sobie akurat obiad do pracy (!) W końcu przyjechała przed 19. z lekkim fochem, chyba dlatego, że ja nie odwiozłam małego. Nie wspomnę, że na koniec jej synalek wymyślił zabawę z użyciem farb syna i jak weszłam do pokoju młodego po 15 min. ,podłogi i zabawki uwalane były farbami do malowania łapkami, łazienka był zachlapana farbami i wodą, a oni sami wysmarowani na kolory tęczy. Wkurzyłam się i wydarłam na nich, że nie zapytali czy wolno, a dom dopiero co na błysk był wysprzątany - teraz czeka mnie mycie zabawek, podłóg, łazienki i samego dziecka, dobrze, że jasne ściany oszczędzili. No mam dosyć wizyt "na zabawę" na długo. I wygodnych mamusiek, które narobią sobie dzieci (ta ma chyba troje) a potem inni mają się nimi zajmować, karmić i czyścić wszystko po ich głupich pomysłach. Może mały sie poskarży matce, że na nich nakrzyczałam, ale mam to gdzieś. Całe popołudnie niańczyłam czyjeś dziecko, a teraz pół wieczoru będę sprzątać po tej wizycie.
Obserwuj wątek
    • arkanna Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:15
      niby ok ale nie rozumiem dlaczego byłaś wkurzona do 18 i po cholere matka miała ci zawracac głowę. Fakt mogła zadzwonić i się upewnić czy dojechaliście cali do domu i na tym koniec.
      Biorąc dziecko pod opiekę wiedziałaś że będzie głodne ( farbki-przegięcie ,ale bywają takie pomysły u 5 latków)
      • mildenhurst Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:21
        Pamiętam z dawnych czasów, że cisza lub hałas to znak do wkroczenia. Poza tym - przygotuj się na nastoletniość bo jeśli teraz masz dylemat to...
      • czar_bajry Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 20:03
        Uznałabym ten wątek za troling gdyby nie nick założycielki.
        Nie rozumiem o co chodzi, wzięłaś dziecko pod opiekę, zgodziłaś się na wizytę to czego się czepiasz?
        Pomijam już fakt że po między 15 a 18.30 jest 3,5 h a nie 6.
    • ichi51e Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:18
      Na bank nie sypnie bo jak znam życie ma stracha ze drugi raz opieprz zbierze. Daj spokój dzieci zapewne miały zabawę zycia
    • ruda.anka2 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:19
      Chyba słabo niańczyłaś, skoro ci wysmarowali dom farbą?
      Do nas często przychodzą dzieci i jakoś ściany wciąż są białe (nie żebym twierdziła, że jak dzień po malowaniuwink
      Masz prawo do wkurzenia jedynie w kwestii focha mamy, że nie odwiozłaś jej dziecka. Nie wiem, czemu cię złości, że dzieci, które się zaprasza w gości trzeba karmić.
    • lauren6 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:22
      - głód dziecka: przesadzasz. Dziecko po przedszkolu ma prawo być głodne. Żałujesz mu tego danonka?
      - farbki. Helloł, zostawiłaś dwóch 5 latków razem bez nadzoru? Tak to się kończy, że zaczną się licytować na durne pomysły. Następnym razem doglądaj dzieciaki zamiast oglądać najnowszy odcinek Szpitala.
      - brak mamuśki o 18. Też bym się zaniepokoiła i zadzwoniła o co kaman.
      • bergamotka77 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:30
        Nie lauren, moge karmic ale bez przesady tasiemca ma? Po to przeciez podalam im pelny obiad i nie planowalam karmic co godzine bo to nie noworodki. Dostali solidne danie obiadowe - kotlety z indyka z ziemniaczkami i marchewka oraz owoce i slodkosci na deser. A godzine pozniej kolega byl juz baaardzo glodny. Moj 13-latek jadl z nimi i byl najedzony... Nie ogladam Szpitala - bylam na ematce wink O 18. nikt nie zainteresowal sie czy maly zyje a co dopiero jak ma wrocic do domu. Matka chyba uznala ze jej jeszcze odwioze go gdzies na zadupie... a bylam sama z trojka dzieci i spadl snieg. Pudlo, mam 13-latka i zero problemow z nim, odpukac, poza tym czesto goscil i mial super dzieciaki w przedszkolu i fajnych rozsadnych rodzicow, dlatego wkurzylo mnie i zdziwilo ze nie wszyscy tacy sa...
        • dido_dido Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:36
          Bergamotka,
          Zdobyłaś tytuł jematki roku - mieć pretensje do pięciolatka, że po godzinie od obiadu jest głodny.
          No kurde, niezgodne to z ustawą i wbrew obyczajom
          • rosapulchra-0 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 11:24
            dido_dido napisała:

            > Bergamotka,
            > Zdobyłaś tytuł jematki roku - mieć pretensje do pięciolatka, że po godzinie od
            > obiadu jest głodny.
            > No kurde, niezgodne to z ustawą i wbrew obyczajom

            http://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gif
        • lauren6 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:42
          Następnym razem wytłumacz mu, że jest małym niewychowanym chamem, który obżera cię z danonków. Ręce opadają.
          • kolteta Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 09:52
            Ha ha ha ha ha ha 10/10
        • lokitty Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:05
          Kurczę, rośnie!
          Nie zapomnę, jak moja córka w wieku 5 lat zjadała naraz 2 jajka XL, migiem, teraz ma prawie 2 razy tyle lat i ledwo jedno wciąga... Ale wtedy rosła w oszałamiającym tempie, teraz znormalniało.
          Co do powrotu, trzeba było z naciskiem potwierdzic, co i jak, przy umawianiu się.
          Ostatnio córka była z dziewczynkami z klasy u jednej z nich, w końcu ponoć wszyscy rodzice odebrali swoje dzieci, a jedni - nie. Matka wydzwaniała, okazało się, że pojechali na jakieś imieniny... no i trochę niefajnie się zrobiło, dziecko się zestresowało.
          Ja tam zawsze wolę być pierwsza do odbierania, no ale ludzie mają różne pomysły.
          Co do farb - kiedyś przyszła do mnie koleżanka z bloku i wysmarowałyśmy malowidłami tapetę w przedpokoju, na naszej wysokości. Czy masz pojęcie, jak trudno było zdobyć tapetę 35 lat temu? wink. Moja matka nie krzyczała, tylko wytłumaczyła nam, że sprawiłyśmy jej kłopot. I wiesz co, więcej już nie mazałam po ścianach wink.
    • asia_i_p Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:22
      Jak nie lubisz wizyt dzieci, to ich nie zapraszaj. Albo zapraszaj z matką, albo z wyraźnymi ustaleniami co do czasu.
      • lokitty Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:07
        No, 5-latka zaprosiłabym zdecydowanie z matką, podejrzewam, że nie nadążyłabym za psotami i pomysłami dwójki 5-latków (z których przewidzieć mogę jedynie pomysły mojego wink).
      • wydramarlenka Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:13
        Ustalenia co do czasu chyba były wyraźne, z postu startowego wynika, że wizyta miała trwać do 18.00.
        W takiej sytuacji pewnie pomyślałabym, że zdarzył się jakiś kataklizm uniemożliwiający odebranie potomka.
        I tak - byłabym niezadowolona z tego, że matka gościa nawet nie raczyła poinformować o tym, że się spóźni. Focha przy odbieraniu dziecka nie będę komentować.
        Nie bardzo rozumiem o co chodzi autorce z tym jedzeniem , ale to może dlatego, że sama mam zadatki na matkę gastronomiczną i lubię karmić gości big_grin
        • klamkas Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:26
          Z postu startowego wynika, że mama chłopca nie miała pojęcia o tym, że spotkanie trwa do 18 i ma przyjechać po syna ;p
        • bergamotka77 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:29
          A ja lubie podac obiad i dac organizmowi czas na trawienie - moi chlopcy co godzina po zarcie nie biegaja, a mam i nastolatka na stanie. Nienazarty ten kolega jakis...W przedszkolu tez jedli obiad, zakladalamm ze dwa wystarcza wink ale wyglada na to ze mamuska sadzila ze moze o 21. przywioze. Do tego jestem sama, maz daleko, ciemno, zimno, padal snieg,... a mamuska zdziwiona ze po 4h po dziecko trzeba przyjechac. Nosz kuzwa!
          • klamkas Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:52
            Twoi chłopcy jedzą hot-dogi z bp czy innego orlenu zajadając nimi zatrucie pokarmowe, więc nie są dobrym przykładem zdrowych żołądków.
            • klamkas Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:53
              (sorry, od początku wątku czekałam aż będę mogła do tego wątku wrócić, uwielbiam go niczym rasowa psychofanka big_grin).
              • mia_siochi Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 08:41
                Aaaa daj linka smile brzmi ciekawie
                • klamkas Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 10:37
                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,151992055,151992055,Foch_rodzicielki_czy_ma_racje_.html
          • milka_milka Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:55
            No Ty lubisz, ale to był GOŚĆ twojego dziecka i może on lubi inaczej? Czy koleżance też tak wypominałabyś?
          • rosapulchra-0 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 12:25
            bergamotka77 napisała:

            a mamuska zdziwiona ze po 4h po dziecko
            > trzeba przyjechac. Nosz kuzwa!
            >
            Ależ mieszasz z tym czasem..
            • lokitty Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 12:50
              No nie miesza, ja rozumiem, że zadzwoniła o 18.30, a matce udało się zjechać na 19 - i masz 4 godziny w gościach wink.
              • rosapulchra-0 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 12:57
                Poczytaj inne jej posty.
                • lokitty Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 13:08
                  To o 12 też wyjaśniała wink.
                  Chodziło o telefon od tamtej matki o godz. 12 - ostatni raz, po czym wyrodna wielodzietna zamilkła telefonicznie na 6,5 godziny wink.
                  Bergamotka pisze bardzo emocjonalnie i często chaotycznie, żeby inni się w tym połapali, musi stworzyć chociaż z kilka postów w kolejnymi szczegółami.
                  • rosapulchra-0 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 13:31
                    Ale zdajesz sobie sprawę, jaki to daje ogólny obraz jej osoby? A biorąc pod uwagę specyfikę forum, nie każda ematka czyta wszystkie posty w wątku i wypowiada się najczęściej na podstawie startowego posta.
          • dankaimirek Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 13:32
            A po co w takim razie bralas bachora i teraz mu wytykasz ze glodny? Dzieci sa rozne
            Moje dziecko nie zje nic u obcych gdyby nawet przymieral glodem. A ja jak bylam dzieckiem to mi smakowalo wszystko bardziej niz w domu. Chamska troche jestes dla dziecka
            • rosapulchra-0 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 14:13
              Twoje dzieci też są bachorami?
      • kolteta Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 09:53
        I ilości jedzenia jakie dziecko może w tym czasie zjeść tongue_out
    • mildenhurst Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:30
      Gwarantuję, że szybciej zostaniesz mamą trójki niż jedynaka. Młoda jeszcze jesteś i ...
    • kawka74 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:34
      Czekaj, bo nie nadążam - do kogo masz właściwie pretensje i o co? Do dziecka, że je i ma typowe dla wieku wariackie pomysły (swoją drogą jesteś pewna, że to pomysł kolegi?)? Czy do matki o nieterminowość i lekceważenie ustaleń?
      • bergamotka77 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:42
        do wszystkich o wszystko - tez przezylam takie wizyty, nawt starszych dzieci i sorry az takiego armagedonu nie bylo. Lubie dzieci ale szanuje tez swoj czas wolny i uwazam ze 4h wizyty to przesada. Gdybym nie zadzwonila nie wiem czy ktos by sie zainteresowal nim - rodzice ewidentnie szczesliwi ze dziecko maja z glowy i pewnie modlili sie abym zadzwonila jak najpozniej. Poza tym ja staram sie a jak znam zycie kolega mlodego nie zaprosi bo matce sied nie bedzie chcialo zajmowac mlodym tyle czasu. Ja zawsze karmilam kolegow synow, nawet nastolatkow a gdy on wpadal dostawal czasem jedynie batonik albo nic. Wkurza mnie ze ja sie przejmuje, proponuje zabawy itd. a potem sie okazuje ze nikomu sie nie chce balaganu i zametu z czyims dzieckiem, bo mamuski wola miec swiety spokoj i o rewizycie nie ma mowy. Po prostu czuje sie frajerka...
        • kawka74 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:54
          No to nie zapraszaj nikogo, spotykajcie się wyłącznie na terenie neutralnym.
          Zapraszasz dzieci, nie królową angielską; nie oczekuj konwersacji o pogodzie i traktowania jedzenia jak ozdoby.
          Druga sprawa - jak Wy się w rezultacie umówiliście na odbiór? Na konkretną godzinę czy na telefon?
        • dido_dido Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:57
          Wiesz co, jedyne uzasadnione wkurzenie to to na mamusię, że nie zjawiła się punktualnie po dziecko.
          Reszta - przesadzasz.
          Nadmierny apetyt pięciolatka - na szczęście nie żywisz go codziennie.
          Bałagan - no przecież Twoje dziecko też tam było. No i Ty też
          Brak rewanżu - no cóż, przecież zapraszasz kolegów aby to Twój syn miał frajdę i jak widać po opisie ma. Nie ma obowiązku rewanżu i choć może przykro to tak do tego podejdź.

          Może Ty masz PMS? wink
          Wyluzuj bo złość piękności szkodzi smile
        • aka10 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:58
          Trzeba bylo od poczatku ustalic, ze matka ma dziecko odebrac np. po dwoch godzinach.
        • ichi51e Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:38
          To mi przypomina ze miałam takiego wuja co jak ktoś kuzyna za długo odwiedzał stawał pod drzwiami i znacząco chrząknął i pukał w ścianę zeby gość już sobie poszedł. Niestety goście nigdy kodu nie odczytali big_grin kuzyn za to odczytywał i zimny pot lał mu sie po plecach. Rzecz skończyła sie tak ze przyjmował gości na klatce schodowej
        • rasowa_sowa Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 10:37
          bergamotka77 napisała:

          > Wkurza mnie ze ja sie p
          > rzejmuje, proponuje zabawy itd. a potem sie okazuje ze nikomu sie nie chce bala
          > ganu i zametu z czyims dzieckiem, bo mamuski wola miec swiety spokoj i o rewizy
          > cie nie ma mowy. Po prostu czuje sie frajerka...
          >

          Te farbki na ścianie to była wymyślona przez Ciebie w pocie czoła zabawa? big_grin
          • bergamotka77 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 11:14
            jakbys sowa czytala to bys pojela ze dziecko bylo u nas 4h a farbami bawili sie ostatnie pol godziny, wczesniej byly inne zabawy i atrakcje. Gdyby chociaz nimi malowali...ale nie oni zalali je woda,mieszali i gotowali nimi na kuchni-zabawce syna, rozdzielajac na zabawki-naczynia. Wszystko bylo uwalone, farby wyrzucilam bo wymieszali kolory. Moj syn jest typ porzadnicki i zwraca uwage na kazda plame wiec nie zxanieczyscilby tak swojego pokoju sam. Zreszta gdy zapytalam kto wymyslil te glupia zabawe, kolega sie prawie rozplakal.
            • kawka74 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 11:27
              Zreszta gdy zapytalam k
              > to wymyslil te glupia zabawe,

              Na litość boską, jaką głupią zabawę? To tylko dla Ciebie i miliardów innych dorosłych nudziarzy farby są wyłącznie do malowania.
            • rasowa_sowa Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 12:29
              bergamotka77 napisała:

              > jakbys sowa czytala to bys pojela ze dziecko bylo u nas 4h a farbami bawili sie
              > ostatnie pol godziny, wczesniej byly inne zabawy i atrakcje. Gdyby chociaz nim
              > i malowali...ale nie oni zalali je woda,mieszali i gotowali nimi na kuchni-zaba
              > wce syna, rozdzielajac na zabawki-naczynia. Wszystko bylo uwalone, farby wyrzuc
              > ilam bo wymieszali kolory. Moj syn jest typ porzadnicki i zwraca uwage na kazda
              > plame wiec nie zxanieczyscilby tak swojego pokoju sam. Zreszta gdy zapytalam k
              > to wymyslil te glupia zabawe, kolega sie prawie rozplakal.
              >

              te dzieci mają 5 lat. myślałaś że jak zostawisz ich na 4 godziny to będą w spokoju słuchać Bacha? Ja wiem że twój dziubdziuś na pewno tak właśnie robi jak jest sam smile
            • iwoniaw Przypomniał mi się ten rozdział "Mikołajka", 16.12.15, 12:36
              w którym M. odwiedza Ananiasza big_grin

              Cytatfarbami bawili sie
              > ostatnie pol godziny, wczesniej byly inne zabawy i atrakcje. Gdyby chociaz nim
              > i malowali...ale nie oni zalali je woda,mieszali i gotowali nimi na kuchni-zaba
              > wce syna, rozdzielajac na zabawki-naczynia.


              No hardkor normalnie big_grin 5-latki bawili się zabawkami i to wg własnego pomysłu big_grin A powinni wszak w skupieniu czytać "Redutę Ordona" - oczywiście umywszy wcześniej ręce, aby kartek nie powalać przy przekładaniu big_grin
            • lokitty Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 12:53
              Trzeba było pilnować i im jakieś płachty wokół tej kuchenki podścielić, nawet starą prasę albo bardziej zużyte ręczniki (ja bym rozwinęła całą folię spożywczą w tym wypadku).
              Zabawa wbrew pozorom fajna i kreatywna, mnie się podoba - tyle, że trzeba by wcześniej zabezpieczyć podłogę i dopilnować, żeby po ścianach nie mazali uwalonymi rękami.
        • dziennik-niecodziennik Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 11:39
          > Wkurza mnie ze ja sie przejmuje, proponuje zabawy itd.

          to przestań. pięciolatki to juz znakomicie sobie poradzą bez animacji zewnętrznej, wystarczy im dac ciut wolnosci.
    • mamma_2012 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:34
      Przeżyłam setki czy tysiące godzin odwiedzin dzieci w jedną i drugą stronę.
      Z rodzicami umawiasz się kto i mniej więcej o której odbiera dziecko, u maluchów potwierdza się czy rodzice wiedzą o zaproszeniu.
      Za bezpieczeństwo i stan domu w trakcie odwiedzin gości jesteś odpowiedzialna Ty, a nie dzieci (ani Twoje, ani tym bardziej goście).
      Dla mnie oczywiste jest, że dziecko, które jest gościem ma dostać coś do jedzenia i picia, jeśli tylko ma ochotę.
      • najma78 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:43
        . O 15. odebrałam chłopaków z przedszkola, przed 16. podałam im obiad i na deser coś słodkiego. Godzinę później kolega synka przyszedł z żądaniem jedzenia, bo jest głodny. Zjadł deserek i owoce. Mały miał być do 18:00 u mnie, ale o tej porze nikogo ani widu ani słychu. O 18:30 dzwonię do mamuśki, która od 6h nie raczyła zapytać o syna,

        Od 15 do 18.30 to 3.5h a nie 6h

        A o balagan sie nie martw, zadzwon do Ukrainki, zapropopnuj jej podwojna stawke,przyjedzie i posprzata. Zapewne cie stac.
        • bergamotka77 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:51
          najma
          naucz sie czytac = mamuska dzwonila o 12. a do 18:30 jest 6,5h po ktorych nastapil kontakt i to wylacznie z mojej inicjatywy. Nies parwdzila czy odebralam o 15. i nie ustalila jak mlody ma wrocic. Dla mnie bylo oczywiste, ze ktos MUSi po niego przyjechac.
          • najma78 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:57
            bergamotka77 napisała:

            > najma
            > naucz sie czytac = mamuska dzwonila o 12.

            Naucz sie formuowac posty tak aby z nich to wynikalo😂 bo tej informacji nie zamiescilas.


          • slonko1335 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:20
            Dla mnie bylo oczywiste, ze ktos MUSi po
            > niego przyjechac.
            najwidocnziej dla niej było oczywiste, że go odwieziesz...
            • wydramarlenka Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:45
              Ale jak? Do pustego domu? W końcu szanowna matuś pół godziny po ustalonej porze odbioru potomka była jeszcze w pracy. W dodatku prawdopodobnie postanowiła zostać w niej jeszcze trochę, skoro odgrzewała sobie obiad.
              • aamarzena Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 21:52
                Nie odgrzewała obiadu w pracy, tylko robiła sobie obiad do pracy, czyli w swojej kuchni, na jutro.
          • 3-mamuska Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:49
            15. odebrałam chłopaków z przedszkola, przed 16. podałam im obiad i na deser coś słodkiego. Godzinę później kolega synka przyszedł z żądaniem jedzenia, bo jest głodny. Zjadł deserek i owoce. Mały miał być do 18:00 u mnie, ale o tej porze nikogo ani widu ani słychu. O 18:30 dzwonię do mamuśki, która od 6h nie raczyła zapytać o syna, nawet o to czy dotarł ani jak ma wrócić, nawet nie wysłała smsa. Generalnie była zdziwiona, że ma go odebrać, bo ona robi sobie akurat obiad do pracy (!) W końcu przyjechała przed 19.


            Cos ci sie pomieszało....
            Od 12 sie nim opiekowałas? Czy od 15? Jakie 6 godzin sie nie interesowała?
            Do przedszkola ma dzwonić i pytać co godzine?

            Ja ro dopiero jestem wyrodna ... Corka pojechała na 1 dzien wróciła po 4 dniach od koleżanki.
            W tym czasie zadzwoniłam moze dwa razy.
            I za każdym razem słyszałam czy moze jeszcze zostać?
            Raz zadzwoniły one ze młoda zostaje jescze jeden dzien.

            A dziecku jeść żałujesz? To nie był obiad z 5 dań tylko podanie danonka i owocu dodatkowo.
            Co ile miała dzwonic co godzine pol czy co kwadrans zeby było ze sie i interesuje.
            • bergamotka77 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 21:35
              kobieto w ogole nie zadzwonila i sie nie zainteresowala, W koncu zadzwonilam ja i ona nie wrocila dopiero co z pracy tylko sobie robila obiad na jutro do pracy. O dzieciach nie wspominala, pewnie wyzywia sie u kolegow big_grin
            • rosapulchra-0 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 12:23
              U mnie wizytowały dwie moje najlepsze ośmioletnie koleżanki (nie siostry), miały być na jedną noc, były chyba ze trzy. Poprosiłam rodziców, aby do nas nie wydzwaniali, bo mamy ważniejsze sprawy na głowie. Jedna matka zadzwoniła dwa razy, druga raz.
        • troompka Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:02
          przypomnialo mi sie jak ojciec syna kolegi (chlopaki mieli wtedy tez koło 5 lat), kiedy odbierałam dziecko powiedział..tylko natsepnym razem powiedz synowi, zeby mu sie pic nie chciało, bo co chwile latał po cos do picia. Mnie zatkało (dodam, ze jego syn u nas gościł sie na całego, zreszta jak i inne dzieci i do glowy mi nie przyszło zeby wody dziecku żałowac), ale od tego czasu jak szedł do niego to z własną butelka wody.
        • rosapulchra-0 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 12:06
          Najma big_grin
    • klamkas Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:54
      Zabrałaś z przedszkola w sumie obce dziecko i nie ustaliłaś z nią kwestii odbioru/odwozu dziecka?!

      Kwestii pretensji o jedzenie miłosiernie nie skomentuję.

      Natomiast farby - 15 min, latanie między łazienką a pokojem, pewnie chichoty i ekscytacja (albo przeciwnie złowroga cisza i tajemnicze szepty), a ty nie zauważyłaś. To raczej nie niańczyłaś, tylko puściłaś chłopaków na żywioł ;p
      • klamkas Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:56
        PS. Jakby moje dziecko wróciło od kolegi/koleżanki od stóp do głów umazane farbą to powiedziałabym "wygodnej mamuśce" co to bierze do siebie dziecko i się nim nie zajmuje, co o jej wygodnictwie myślę.
        • najma78 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:02
          klamkas napisała:

          > PS. Jakby moje dziecko wróciło od kolegi/koleżanki od stóp do głów umazane farb
          > ą to powiedziałabym "wygodnej mamuśce" co to bierze do siebie dziecko i się nim
          > nie zajmuje, co o jej wygodnictwie myślę.

          Podobnie bym zareagowala, bo w przedszkolu/szkole do malowania i innych 'brudnych' prac dzieci zakladaja fartuchy i upaprane nie byly z rzadka troche ale nie od stop do glow. Moje dzieci w domu tez mialy fartuchy do malowania. Kosztuje grosze a ochroni odziez. A dzieci trzeba nadzorowac (zwlaszcza w takim wieku) to oczywiste.
        • bergamotka77 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:03
          on akurat byl najbardziej czysty wink uwalony byl moj dom i syn. Moj mlody kryl tamtego, ale ja wiem bo moj takich pomyslow nie miewa, wie ze jak malujemy to sie tylko odpowiednio przygotowujemy i ja zawsze jestem na tak. Ale nie ma robienia burdelu, maczania zabawek w farbach itp. To nie 3-latki, helol? Moj sie super bawi z innymi czy sam, ma ciagle kontakt z dziecmi, kuzynami itp. i wie co mozna. Tym razem milczal bo tamten mu kazal....a potem tlumaczyl ze zapomnial zapytac.
          • najma78 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:07
            bergamotka77 napisała:

            > on akurat byl najbardziej czysty wink uwalony byl moj dom i syn. Moj mlody kryl t
            > amtego, ale ja wiem bo moj takich pomyslow nie miewa, Tym razem milczal bo tamten mu kazal....a potem tlumaczyl ze zapomnial zapytac.
            >
            Alez to typowe, twoj to oczywiscie aniol, bardzo dojrzaly jak na swoj wiek itp a tamten to oczywiscie to bad boy😀
            • lauren6 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:13
              I do tego taki sprytny bad boy, Wymalował syna autorki, cały przedpokój i łazienkę, a sam pozostał przy tym czysty big_grin
              • klamkas Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:28
                I jeszcze zmanipulował prawdomównego i posłusznego syna bergamotki tak, że ten bał się odezwać...

                I to wszystko w 15 min big_grin
          • aankaa Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:10
            Tym razem milczal bo tamten mu kazal....a potem tlumaczyl ze zapomnial zapytac

            pewnie kolega ma na niego haka tongue_out
            • thank_you Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:29
              Może syn bergamotki ma na nazwisko Duda i tańczy tak, jak inni mu zagrają. ;DDD
          • maslova Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:22
            > ale ja wiem bo moj takich pomyslow nie miewa, wie ze jak malujemy to sie tylko odpowiednio przygotowujemy i ja zawsze jestem na tak

            Skoro Twój syn wie, jak należy posługiwać się farbami, to dlaczego wziął udział w takiej zabawie? Czemu nie przyszedł do Ciebie upewnić się, czy może?
          • dziennik-niecodziennik Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 09:22
            wiesz co, mam takie obawy ze moja pięciolatka prędzej by wpadła na taki pomysl teraz niż jak miała trzy lata, wiec...
          • rasowa_sowa Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 10:41
            bergamotka77 napisała:

            > on akurat byl najbardziej czysty wink uwalony byl moj dom i syn. Moj mlody kryl t
            > amtego, ale ja wiem bo moj takich pomyslow nie miewa, wie ze jak malujemy to si
            > e tylko odpowiednio przygotowujemy i ja zawsze jestem na tak. Ale nie ma robie
            > nia burdelu, maczania zabawek w farbach itp. To nie 3-latki, helol? Moj sie sup
            > er bawi z innymi czy sam, ma ciagle kontakt z dziecmi, kuzynami itp. i wie co m
            > ozna. Tym razem milczal bo tamten mu kazal....a potem tlumaczyl ze zapomnial za
            > pytac.
            >

            Ach to "mój dziubdziuś tak nie robi".. big_grin
          • kawka74 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 11:04
            Moj mlody kryl t
            > amtego, ale ja wiem bo moj takich pomyslow nie miewa, wie ze jak malujemy to si
            > e tylko odpowiednio przygotowujemy i ja zawsze jestem na tak.

            Moja córka (podobny wiek) też nie miewa. Doskonale wie, co wolno, a czego nie.
            Mogę Ci pokazać efekty tej wiedzy, tylko muszę zrobić zdjęcia.

            Tym razem milczal bo tamten mu kazal....a potem tlumaczyl ze zapomnial za
            > pytac.

            Ta, jasne. Obaj się doskonale bawili i nawet nie pomyśleli, żeby kogokolwiek o cokolwiek pytać. Dzieci w tym wieku działają impulsywnie, robią, co im do głowy przyjdzie, a fantazję i możliwości mają dużo większe, niż dwu- czy trzylatek. Czego efekty - jak wyżej.
          • rosapulchra-0 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 12:40
            Tak, tak, bergamotka, twój syn to chodząca świętość big_grin
    • aankaa Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:57
      O 15. odebrałam chłopaków z przedszkola, przed 16. podałam im obiad i na deser coś słodkiego. Godzinę później kolega synka przyszedł z żądaniem jedzenia, bo jest głodny. Zjadł deserek i owoce. Mały miał być do 18:00 u mnie, ale o tej porze nikogo ani widu ani słychu. O 18:30 dzwonię do mamuśki, która od 6h nie raczyła

      gdzie podziałaś 2,5 godziny ?
    • froshka66 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 19:59
      bo mamuśki wola mieć święty spokój i o rewizycie nie ma mowy. Po prostu czuje sie frajerka...

      Generalnie chodzi o to, że dla ciebie fakt , że dzieci się bawią JAKOŚ, jest nie do ogarniecia i wymaga jakiś strasznych procedur wychowawczych

      np. postawienie granic –„nie tak się bawić nie możecie”

      Skoro tego nie umiesz to wyzywasz się za swoja niekompetencje wychowawczą na bogu ducha winną matkę innego dziecka, która przynajmniej umie się cieszyć świętym spokojem w jedno popołudnie.

      Jak moje potomstwo było w podobnym wieku to wiadomo było , że jak przychodzi ktoś po przedszkolu to zostanie do ok 20 i kolacja jest również „wyliczona w cenę” ( dziecko 5 lat prosiaka na raz nie zeżre) , a moja głowa grzecznie przypilnować, żeby rewizyta odbyła się akurat w dniu kiedy mam umówioną kosmetyczkę.
      Proste
      Wymaga trochę umiejętności społecznych
      • andaba Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:03
        Było pilnować co robią. I własne dziecko uczulić, że się nie syfi.

        Ale ogólnie to rozumiem, mnie też na taką postawę szlag trafia.
        • bergamotka77 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:13
          napisalam ze moj wie wlasnie ze jak farby to sie zabiezpieczamy przed pobrudzeniem dlatego fakt ze kryl tamtego wiele mi tlumaczyl. Pytalam kolege czy mama pozwala tak brudzic u niego w domu i przyznal ze nie. Takie wielodzietne dzieci sa czesto sprytne i u siebie nie zabrudza ale u innych...pelna fantazja! Nie jestem przyzwyczajona do takiej dziczy a PMS tez mam swoja droga wink Sorry po godzinie trudno byc glodnym po sowitym obiedzie , moze w domu mu malo daja i tu nadrabial?
          • aankaa Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:17
            po godzinie trudno byc glodnym po sowitym obiedzie

            wiesz, dla jednego "sowity" to będzie plaster indyka, przez który da się gazetę przeczytać + ziemniak (wszak ematka dba o zdrowie i tuszę dziecka), dla innego ciut więcej
          • milka_milka Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:17
            O matko... Czy Ty siebie czytasz? Bo i tu i w wątku o Ukrainie głupoty wypisujesz, aż się wątroba marszczy...
          • dido_dido Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:23
            Bergamotka, Ty tak na serio z z tą patologią wielodzietną i niemożnością bycia głodnym godzinę po obiedzie i wyrachowaniem i głodzeniem przed wizytą u kolegi co by się tam dziecię najadło???

            Dotąd myślałam, że takie osoby jak Ty to tylko urban legend. A tu proszę - żywa ematka wink

            Nie zastanawia Cię, że zbierasz dość jednoznacznie krytykujące opinie?
            Nic Ci to nie daje do myślenia? Żadna lampka Ci się nie zapala?
          • wydramarlenka Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:34
            Mój patent na gości moich dzieci: robię dzbanek kompotu (soku, herbaty owocowej), obieram i kroję jakieś owoce, niebrudzące ciasteczka, ciasto, orzechy.
            Starsze (8+) bawią się same w pokoju. Młodsze też bawią się same, ale siedzę w pokoju razem z nimi i zajmuję się własnymi sprawami - czytam , przeglądam net, pracuję. Interweniuję tylko kiedy zaczynają się nudzić lub kłócić. Nie mam potrzeby animowania moich dzieci i ich gości, ale zostawienie dwóch pięciolatków samych na dłuższy czas w pokoju świadczy IMHO o dużej odwadze gospodyni tongue_out
            • bergamotka77 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:44
              wydramarlenka i 4h na tych orzechach siedza?big_grin A u mnie o obiad z deserem i przegryzki sie czepiaja wink Tp 5-latek kuzwa nie nastolatek - trzy obiada dziennie zjada bo juz nie pojmuje? I bylo ustalane ze do 18. Zadzwonilam o 18:30 bo nikt sie w jego sprawie nie odzywal nie mowiac o przyjechaniu i to mnie wkurzylo bo matka sobie obiad pichcila i byal zdziwiona ze ma dziecko odebrac. No taka ja mam brac trojke ze soba i odwozic jej dziecie, bezczelna. Zawse przyjedzam po dziecko gdy idzie sie bawic do kogos.
              • ruda.anka2 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 21:04
                A u mnie o obiad z deserem i prz
                > egryzki sie czepiaja wink
                Nie czepiają się o obiad a o to, że ty się czepiasz dzieciaka, że jest głodny. Nie manipuluj.
                Zadzwonilam o 18:30 bo nikt
                > sie w jego sprawie nie odzywal nie mowiac o przyjechaniu i to mnie wkurzyło
                Bo może nie ustaliłaś godziny odbioru. Kiedy ja odbieram dzieci ze szkoły, rodzice zgłaszają się po nie 19.30-20. Może ta pani miała dotąd takie doświadczenia "godzinowe".
                W sumie wiadomo już, czemu nie ma rewanżu. Jesteś czepialską kutwą, napadającą na cudze dzieci za winy własne i dziecka swego. PMS też nie jest winą gościa. Warto zadzwonić i przeprosić.
              • heca7 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 21:15
                No ale jak to trójkę?! Abstrahując od potrzeby odwiezienia- 13 latek nie może zostać sam w domu?
                Co do telefonów o 12 i braku zainteresowania. Ja też bym nie dzwoniła bo nie jestem z matek dzwoniących. Gdybyś nie odebrała mojego dziecka mimo umowy z przedszkola to przedszkole o godz (powiedzmy) 17.00 by do mnie zadzwoniło. Więc po co to robić dodatkowo?
                Tylko jedno, ja bym o umówionej godzinie po dziecko przyjechała.
              • wydramarlenka Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 21:17
                No nie, to po jakimś porządniejszym jedzeniu big_grin.

                Przypuszczam, że nagła miłość do deserków i owocków wynikła z różnic asortymentu między lodówką domową a Twoją.

                BTW u moich dzieci goście bywają od czasu do czasu, moje dzieci też bywają u kolegów - (najczęściej wymieniamy się z innymi rodzicami) i zwykle są to miłe popołudnia.
                Do tej pory wspominam jednak "piekielnego Miecia" lat 4, którego mamusia zostawiła u mnie na chwilę. Kiedy przyszła po około trzech godzinach miałam serdecznie dość i skutecznie unikałam wizyt. Normalnie chłopiec - demolka.
                Po kilku miesiącach moje dziecko (wtedy jeszcze jedynaka) odbierała z przedszkola babcia Niczego nieświadoma dała się wmanewrować mamusi w "chłopcy się chwilę razem pobawią". To, co zastałam w domu po powrocie przypominało armagedon. Biedna babcia była ledwo żywa. Piekielny Miecio był jedynakiem to tak na marginesie uwag o dzieciach z rodzin wielodzietnych
                • bergamotka77 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 21:46
                  tak akurat wydra, teraz nie sciemniaj, tez nalezysz do e-matek co sie dziwia ze tak malo jedzenia dostal 5-latek, a sama 8-latkow i starszych trzymasz na orzechach i ciasteczkach. Co za obluda! I tak mojego syna mamusie kolegow czestowaly symbolicznie byle batonem, a ja daje obiad, deser, napoje, owoce i przegryzki i jeszcze jestem wyrodna i dziecku jedzenia zaluje. Doskonale big_grin I nigdzie nie pisalam ze to byly danonki, bo u mnie nie jada sie danonkow.
                  • aamarzena Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 22:07
                    Niektóre dzieci tak mają, że u kogoś "lepiej smakuje" choćby było to samo co w domu. Nie świadczy to o tym, że go w domu głodzą, tylko o tym, że albo ten typ tak ma, abo mu twoje jedzenie bardzo posmakowało. Jak nie chciałaś karmić trzeba było powiedzieć, że obiad dostał i wiecej nic nie masz.
                    Jedynie co się słusznie czepiasz to tego, że rodzice dziecko o ustalonej porze nie odebrali. Resztę wyolbrzymiasz.
                  • aka10 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 22:15
                    bergamotka77 napisała:
                    I tak mojego syna mamusie kolegow czestowal
                    > y symbolicznie byle batonem

                    To bym tam wiecej dziecka nie poslala.
                    >
                  • nowi-jka Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 08:54
                    bergamotka nie dawaj tego obiadu, na tekst ze jest głodny daj batona i powiedz "zjesz w domu" bo zrobiłas ten obiad a teraz go wypomniałas temu dziecku tyle razy ze sie obawiam czy on nie bedzie miał problemów żoładkowych po tym twoim obiedzie tak szczerze zaserwowanym
              • mikams75 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 00:52
                ale jakie 4 godziny?
                ja tez nie daje obiadow dzieciom nie zaproszonym na obiad. Daje podwieczorek - owoce, jogurt, kawalek ciasta, cos do picia, kromke chleba z dzemem - zalezy co tam chca. Wizyta to zazwyczaj 2,5 godziny. Dzieci zaaferowane zabawa zazwyczaj sa srednio zainteresowane jedzeniem, choc bywa, ze wyskocza z pokoju cos przegryzc - dojadaja wowczas owoce, czasem po kawalku kabanosa zjedza.
                Moje dziecko tez u nikogo nie jada obiadow, bo pozniejsze popoludnie to dla wszystkich w okolicy pora podwieczorku a nie obiadu.
              • pulcino3 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 19:53
                bergamotka, a ja cię po trochu rozumiem,bo są dzieci i dzieci, jak ludzie. Niektórzy są sympatyczni i potrafią się zachować inni nie.Ja również goszczę u siebie różnych gości mojej 6 latki i są jedni tacy specyficzni, którzy wizytę praktycznie zaczynają od inspekcji tego co mam do jedzenia big_grin z tym, że ja rodziców bardzo dobrze znam, wiem, że im niczego nie brakuje, może jedynie nikt tak się nie cacka nad ich zachciankami. Z kolei moja mało je i straszny z niej francuski piesek, więc wymyślam. Jak przychodzili ci malcy to częstowałam lodami, owocami, obiadkami. Puki miałam i proponowałam nie miałam nic przeciwko częstowaniu, ale zaczęło mi przeszkadzać, kiedy to dla tych dzieci stało się normą i domagały się, nawet jak nie miałam. Nie podoba mi się również, niekiedy chcę dać obiad córce i im również proponuję, Zjesz?- Tak, chcę. Po czym zostawiaja prawie cała porcję, albo podziobią trochę, czy wyplują i tyle . Nie żeby mi było żal wyrzucać, ale swoje dzieci uczę szacunku do jedzenia i wiedzą, że nie powinno wyrzucać po prostu wystarczy powiedzieć, że nie ma się ochoty. Jak później przystopowałam karmieniem, to zaczęły się podchody w stylu szepta koleżanka mojej córce"powiedz mamie, że chcesz jogurt ", mimo, że moja nie miała kompletnie ochoty smile . Tak, że wiem, że to niepoprawnie politycznie źle się wypowiadać o dzieciach, ale niektóre po prostu są upierdliwe smile
                • agni71 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 20:38
                  pulcino3 napisała:

                  > Nie podoba mi się również, niekiedy chcę dać obi
                  > ad córce i im również proponuję, Zjesz?- Tak, chcę. Po czym zostawiaja prawie c
                  > ała porcję, albo podziobią trochę, czy wyplują i tyle . Nie żeby mi było żal wy
                  > rzucać, ale swoje dzieci uczę szacunku do jedzenia i wiedzą, że nie powinno wyr
                  > zucać po prostu wystarczy powiedzieć, że nie ma się ochoty.

                  Oj, tez tego strasznie nie lubię.

                  Tak, że wiem, że to niepoprawnie politycznie źle się wypowiadać o dzieciac
                  > h, ale niektóre po prostu są upierdliwe smile
                  >

                  To prawda smile
                • mikams75 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 21:23
                  jak masz w gosciach takie francuskie pieski to nie nakladaj calej porcji od razu - tylko odrobinke a reszte na talerz do dolozenia na stole. Albo np. daj kawalek czegos tam na widelcu do sprobowania - jak zasmakuje, to nalozysz, jak nie to nie. Swoja corke tez ucze, zeby nie pakowala sobie na talerz, jak nie wie czy zje, a to wlasnie taki francuski piesek i nigdy nie wiadomo czy zasmakuje jej.
                  I widze, ze niektore dzieci tez sa tak uczone, bo same prosza o kawaleczek na sprobowanie i wtedy decyduja czy chca jesc i ile.
                  Tez nie lubie dziubania w talerzu i wywalania.
          • buuenos Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 21:21
            Ty masz 2 ona 3 dzieci to juz wielodzietnosc? Bergamotko sorry, ale jestes bardzo zalosna istotka. A moglas isc w tany z kochasiem i teraz nie wkurzalabys sie na zabawe przedszlolakowsmile
          • dziennik-niecodziennik Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 09:25
            Ty, nie przesadzaj.
            moja mała jak najbardzije potrafi byc głodna w godzine po obiedzie.
            moze w przedszkolu było cos czego maly nie lubi i wrocił bardziej głodny? ale przeciez zapasów na tydzień wam nie zeżarł, wiec z czego tworzysz problem?...
    • paul_ina Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:28
      Moja rada - nie zapraszaj przyjaciół dzieci do domu, unikniesz własnej irytacji.
    • kozica111 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:28
      Nie zapraszam obcych dzieci bo mnie denerwują.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:32
      OJP...naprawdę? Żałujesz dziecku jedzenia?

      Resztę napisały dziewczyny, nie będę się powtarzać.
    • volta2 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:35
      jak niańczyłaś skoro nie niańczyłaś właśnie i uwalili wszystko farbą?

      żale słabe - że matka nie pyta co mintuę co dzieci robią? to po co go wysłała, żeby telefonicznie niańczyć, bo ty się nie wywiązujesz?

      jak moje gdzies idą, to powierzam opiekę i nie wydzwaniam w nadziei że opieka jest sprawowana co oznacza m.in. że dzieci bawią sie pod opieką i tej opiece przeszkadzać nie należy bzdurnymi pytaniami czy dziubdziuś dotarł na miejsce.
    • nellyssima Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 20:57
      Zapraszasz dzieciaka, a potem dziwisz sie, ze dzieci sie bawią? Trzeba było nie zapraszać i siedzieć sobie w domu.
    • buuenos Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 21:02
      E tam, zapros znajoma Ukrainke to chalupe znow ogarnie a ty przy okazji dowiesz sie nowych rewelacji dotyczacych naszych wschodnich sasiadowsmile
    • magdalenka79k Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 21:07
      Co za bezczelny gnojek, żeby godzine po twoim obiadku wołać jeść!!! Szok i tak dobrze że nie poszedł w ślady ukrainki i sobie nie wyjął z lodówki...Mam nadzieje że nasze drogi się nigdy nie skrzyżują bo mój 5,5 latek nalezy do tych dzieci co godzine po obiedzie przychodzi i mówi że jest głodny i byle danonek go nie zadowoli o zgrozo...ze 2 banany by jeszcze dodatkowo wciągnął albo pól kg jabłek, ewentualnie 2 suche bułki byłyby ok, no wyszłoby że pazerny jak nic...
    • stara-a-naiwna Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 21:25
      przesadzasz
      zdarza się, ze dziecko jest "wcześniej" głodne
      zdarza się, ze 5-o latki mają głupie pomysły zabawowe

      jedyne co uważam za nie w porządku to że matka nie odebrała dziecka o umówionej godzinie

    • ginger.ale Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 21:28
      Widzisz małosprytna jesteś, trzeba było Ukrainkę po wizycie zaprosić.
      A ogólnie to żenada...dawno czegoś takiego nie czytałam, ręce nogi i biusty opadają!
      I te wielodzietne, wielożerne, multibrudzące dzieci, podpuszczajace janioły do złego- pewnie przeżył szok, że tak czysto, nie to co u wielodzietnych patoli i chciał się poczuć jak u siebie to nasyfił ;P Następnym razem pamiętaj, jedynacy gwarancją zachowania czystości i umiarkowania w jedzeniu i piciu big_grin
    • kaz_nodzieja Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 21:40
      Posprzątać powinna Ukrainka.
      • ginger.ale Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 22:21
        To jednak znów podjęcie ryzyka, że wyje z lodówki.
        Ukrainka znaczy.
        • kajak.aja Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 22:57
          Wyobraziłam sobie Ukrainkę wyjącą z lodówki i kwiczę wink wink wink
          • bergamotka77 Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 23:39
            kajak omg umarłam big_grin big_grin big_grin Smieje sie od 5 mon jak glupia i nie moge uspokoić...Ukrainka wyjąca z lodówki!!! Boje sie ze jak tylko zobaczę panią L. i bedzie brala coś z lodówki to padnę ze smiechu na samo wspomnienie wink
          • rosapulchra-0 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 12:55
            kajak.aja napisała:

            > Wyobraziłam sobie Ukrainkę wyjącą z lodówki i kwiczę wink wink wink

            Ja też! big_grinbig_grinbig_grin
        • bei Re: Wygodne mamuśki 15.12.15, 23:03
          Masz gorszy dzien, to wszystko wkurzasmile
          Ech, jesien...

          Moj pierwszy , czteroletni woczas syn lubil robic wystawy rysunkow na drzwiach mebloscianki ( kupionej cudem i takiej pjjjenknej)
          Dawalam mu klej biurowy, roslinny i nim przyklejal zarysowane kartki.
          Przyszla kolezanka, z rownolatkiem. Siedzialysmy przy kawie i maszynie do szycia, dzieci bawily sie.
          Syn kilka razy przychodzil chwalic sie, ze robi wernisaz, dalam mu sok i paluszki, w koncu poszlysmy zobaczyc wystawe.
          No ladnie, ladnie, ciekawie, kolorowo.
          Ladnie przestalo byc, jak okazalo sie, ze kartki przykleil hermolem a nie roslinnym klejem.
          Zniszczona okleina, to raz...ale zakup nowych to kilkumiesieczne zalatwianie calej nowej meblosciankismilesmile
          I czyja to byla wina? Nie kolegi syna, nie syna, tylko MOJA smile
          Usmiechnij sie, na deugi raz zrob zdjecia plamom, pokazesz wnukomsmilesmile
        • dziennik-niecodziennik Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 09:30
          dobrze ze Ukrainka wyje, a nie banshee big_grin
    • mikams75 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 00:38
      eee tam, przesadzasz wg mnie. Jak sie umawialas z tamta matka, ze odbierzesz chlopca z przedszkola to czemu wtedy od razu nie omowilyscie tematu konca wizyty i odbioru?
      Naucz syna, zeby pilnowal kolegi i nie pozwalal na syfienie wokolo. I nie sprzata sie na blysk domu przed wizytami dzieci tylko po.
      A jedzenie jak tak dziecku wyliczasz to sobie odbijesz, jak twoj syn pojdzie gdzies do kolegi i bedzie jadl.

      Tamta mamuska nie powinna miec focha ale ludzie rozni bywaja np.ja znam taka jedna, ktora z checia odprowadza mi dziecko do domu po wizycie u niej, ale mi to srednio pasuje, bo jest niepunktualna i jeszcze sie rozgaduje w nieskonczonosc a ja mam wieczorem czas wyliczony dokladnie wink
      Jak ja odbieram czy odprowadzam jakies dziecko to sie nie spozniam i nie gledze niewiadomo ile.
      A to czy sie po wizycie dziecko zaprowadza czy ma byc odebrane to sie ustala od razu. Mnie tam nie przeszkadza odprowadzenie dziecka jak akurat tego dnia mam czas.
    • nanuk24 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 04:09
      Biedna dziewczyno, wszyscy ci z lodowki wyjadaja.
      Bergamotka im starsza tym glupsza.
    • 18lipcowa3 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 07:26
      Jesteś kwintesencją ematki. Takiej najprawdziwszej, przedziwnej.
      Nie wiem która powinna mieć pierwsza miejsce na podium - ty czy ta co zostawiła 9 latkę samą na ulicy po basenie bo rodzice nie ustalili z nią że miała odebrac dziecko. Beatulek jej było czy jakoś tak.
      • kaz_nodzieja Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 08:13
        Tak, zostawiła dzieciaka na ulicy samego jak psa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka