korag100
05.01.16, 17:02
potrzebuję bo moja matka jest najbardziej toksyczna na świecie.
Całe życie mnie krytykowała, całe życie się w nie wtrącała.
Całe życie się tym przejmowałam.
Chodzę na terapię i nauczyłam się to olewać. Nie zmienię jej. Stawiam granice - niestety nie dociera.
Oczywiście wiem, że jej nie zmienię więc mam zasadę wdupiemania.
Ale przed chwilą przeszła samą siebie.
Jestem osobą dość otyłą ( przytyłam ok. 25 kg przez niedoczynność tarczycy i to bardzo szybko). Jest mi z tym źle, staram się coś z tym robić. Chudnę bardzo powoli ale już nie tyję.
Zaczęłam ćwiczyć.
I ta okropna osoba wie, że mam z tym problem.
Poszłam tam dosłownie na chwilę bo tata był tak miły, że kupił mi chleb.
Stałam w kurtce, w przedpokoju. I te dwie minuty wystarczyły aby ona złapała mnie za brzuch mówiąc tak stanęłaś, że ten brzuch masz jeszcze większy. Stój inaczej.
Zrobiło mi się bardzo przykro i niedobrze. Odpowiedziałam, że to jest moja sprawa jak ja stoję, że nawet gdybym stała na głowie to dalej to będzie moja sprawa. Dodałam jeszcze , że naprawdę miło się tu przychodzi. I wyszłam.
A ona... A ona się poczuła obrażona. Stwierdziła, że jak zwykle przesadzam, że ja ją obraziłam.
Zepsuła mi humor na cały dzień a do tego znów mnie wbiła w poczucie winy. A już tak długo jej się to nie udawało.
Ryczeć mi się chce.
Musiałam się wygadać.