Dodaj do ulubionych

miłe gesty dnia codziennego

18.01.16, 14:33
Jakimi zaskakują Was Wasi partnerzy?
Obserwuj wątek
    • angeika89 Re: miłe gesty dnia codziennego 18.01.16, 14:36
      Mój wczoraj pozmywał naczynia po kolacji, niby nic a cieszy smile
      Dziś wracając z pracy kupił mi czekoladki, ot tak bez okazji...
    • butch_cassidy Re: miłe gesty dnia codziennego 18.01.16, 14:44
      Mój jest w tym kiepski. Piwo mi czasem kupi, albo różę, raz na ruski rok zmywarkę przepakuje, albo przyniesie film nie s-f tylko taki, jak ja lubię (np. kino europejskie)... W ogóle wczoraj mnie wkurzył na maksa, więc chyba dziś w takich wątkach nie powinnam się wypowiadać wink
    • edelstein Re: miłe gesty dnia codziennego 18.01.16, 15:05
      W sumie efekt zaskoczenia jest mi nieznany.Pierze,sprzata,gotuje,prasuje,kupuje kwiaty i slodycze,robi prezenty,Zaprasza na randki.
      Jestem rozpieszczana codziennie.
      Nie oddamtongue_out i tak juz lata.
    • kamunyak Re: miłe gesty dnia codziennego 18.01.16, 16:21
      po 20 kilku latach mój mąz nie jest w stanie niczym mnie zaskoczyć.
      Teraz zaskakują mnie moi dorosli synowie.
      Np dostałam w prezencie bilet do teatru tzn mogę sobie w sieci wybrac teatr i spektakl, ważny 3 mies.
      Teraz siedzę i dumam, co wybrac.
      • mae224 Re: miłe gesty dnia codziennego 19.01.16, 12:58
        Naprawdę tylko rutyna?? Jestem z moim 16 lat, a miewam motyle w brzuchu...
    • kota_marcowa Re: miłe gesty dnia codziennego 18.01.16, 16:31
      Miłe gesty są raczej normą, niż zaskoczeniem wink
    • kkalipso Re: miłe gesty dnia codziennego 18.01.16, 16:36
      Najbardziej cenię jego przytakiwanie w imię miłości, nieupierdliwość, wolność jaką mi daje. O co poproszę mam.
      W większością facetów nie mogłabym żyć.
    • rosapulchra-0 Re: miłe gesty dnia codziennego 18.01.16, 17:42
      Kwiaty - dostaję je często, tak po prostu, bez okazji. Ostatnio kupił mi bransoletkę.
      • 18lipcowa3 Re: miłe gesty dnia codziennego 18.01.16, 17:49
        Bez okazji to ja dostaję.
        Twój stary to powinien Ci gwiazde z nieba dać za piekło jakie Ci sprowadził do domu.
    • edelstein Re: miłe gesty dnia codziennego 19.01.16, 08:43
      Taki mily,pozytywny watek,a wpisów jak na lekarstwo.Na serio was faceci nie czynia w waszym kierunku zadnych milych gestow?smutne
      • aagnes Re: miłe gesty dnia codziennego 19.01.16, 08:51
        Nie wiem co mam wpisac, bo to co tutaj jest wpisane to dla mnie normalne - co to znaczy, ze malzonek pozmywal albo uprasowal? a kto ma to niby robic służąca? to normalne - je to niech zmywa, chodzi ubrany to niech prasuje. jak ja kupuje dla M skarpetki czy szampon to nie jest mily gest tylko normalnosc, jak M wczoraj mi kupil kawe, bo wiedzial ze sie skonczyla, to tez jest normalne. Jak idziemy razem np do kina to tez dla mnie jest normalne a nie jakies dziwowisko o ktorym nalezy pisac. Jak codziennie odprowadza corke do szkoly to tez jest normalne a nie zaden mily gest w odniesieniu do mnie. Jak ja wczoraj mu podalam herbate bo wrocil z sanek caly mokry to tez jest normalne i naturalne, a nie cos do zakladania watku.
        ja juz chyba zupelnie nie rozumiem tego swiata
        • aamarzena Re: miłe gesty dnia codziennego 19.01.16, 09:07
          O to, to. Nie wiem co mam pisać - że dzieci uspal czy łazienkę umył?
          Chociaż w sumie wczoraj tai mały miły gest - miałam urodziny, główny prezent odebrałam już wcześniej, a on po powrocie z pracy zapędził dzieci do śpiewania sto lat i wręczyli mi wino i czekoladki. Mała rzecz, a cieszy, bo w sumie spodziewałam się tylko życzeń.
        • mae224 Re: miłe gesty dnia codziennego 19.01.16, 12:44
          Nie ma sytuacji, kiedy mówisz: "dzięki, to miło z twojej strony" ?
      • cosmetic.wipes Re: miłe gesty dnia codziennego 19.01.16, 09:12
        W tym watku chodzi nie tyle o miłe gesty, tylko o zaskoczenie nimi. Sama pisałaś, że miłe gesty cie nie zaskakuja, tylko sa norma, to o czym tu pisać.
      • goodnightmoon Re: miłe gesty dnia codziennego 19.01.16, 11:41
        Ja bardzo przepraszam, dopiero otworzylam watek ...
        Juz sie udzielam wink
    • lola211 Re: miłe gesty dnia codziennego 19.01.16, 09:09
      Zwęził mi marynarkę.
      Codziennie pastuje mi buty.
    • wuika Re: miłe gesty dnia codziennego 19.01.16, 09:12
      Mąż odśnieża mi auto, wieczorem przykrywa przednią szybę, jeśli ma padać śnieg. To z ostatnich dni, co zapamiętałam. Wyręcza mnie w drobnych zakupach, do których nigdy nie mam cierpliwości i wykręcam się brakiem czasu (zakupach dla mnie, nie takich ogólnie, bo to po prostu bardziej w jego gestii jest).
    • zlotarybka_1 Re: miłe gesty dnia codziennego 19.01.16, 09:15
      Moj maz nie ma talentu do zaskakiwania - jest raczej przewidywalny i nawet z okazji urodzin musze robic przynajmniej sugestie odnosnie prezentu. Ale nie cierpie jakos szczegolnie z tego powodu, jestem szczesliwa, ze na codzien jest super czlowiekiem, ze mozna na niego liczyc i sprawdza sie na 100% w trudnych sytuacjach.
    • morgen_stern Re: miłe gesty dnia codziennego 19.01.16, 09:29
      No dziś się poświęcił - zawiózł mnie do pracy, choć mógł pracować w domu. A to nie jest 10 minut i do domu już nie wracał. Miałam kupę szczęścia, bo przeczytałam, że SKM-ka (którą bym pojechała) ma duże opóźnienia.
    • goodnightmoon Re: miłe gesty dnia codziennego 19.01.16, 11:48
      Obiecalam sie udzielic, ale sama juz nie wiem, bo w sumie kwiatow i prezentow bez okazji dosc dawno nie dostalam.

      Ale na co dzien jest po prostu super - wspiera, pomaga, wiem ze moge na niego liczyc. Czesto przytula i mowi, ze kocha.
      Rano robi kawe i najlepsza na swiecie jajecznice. Odsnieza droge dojazdowa, zeby latwiej mi sie wyjezdzalo z garazu. Spelnia zachcianki, nawet jesli mu sie nie podobaja.
      Takie malo romantyczne rzeczy, ale sprawiaja, ze twarz lsni usmiechem smile
      • mae224 Re: miłe gesty dnia codziennego 19.01.16, 12:41
        Właśnie o te codzienne gesty chodzi.
    • latarnia_umarlych Re: miłe gesty dnia codziennego 19.01.16, 12:13
      Jeździ po moją ulubioną herbatę que she jian. Kiedy ugotuję coś obrzydliwego (każdemu się zdarza), zawsze twierdzi, że niepotrzebnie jestem niezadowolona, bo przecież jest smaczne.
      Kiedy mam wyjechać, jedzie po mój ulubiony ser i szykuje mi kanapki.
      Dba o mój rower, zabiera go do serwisu i przywozi, zanim się zorientuję, że coś można naprawić/poprawić. I kupił mi niedawno pulsometr w moim ulubionym kolorze, żeby mi się milej biegało.
      Zmywanie po kolacji/wieszanie prania itp. to wg mnie nie gesty, tylko oczywistości, przecież razem mieszkamy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka