Ja mam. Diagnozuje się. Gdy sie dowiedziałam, bylo to dla mnie jak wybawienie
Nie lubie ludzi, ale zazdroszcze innym, ze ich maja przy sobie.
Nie jestem rodzinna, kontroluje wydatki, jestem skapa, zasadnicza... nie mam przyjaciolki, przyjaciela. ROzumiem sie tylko z ludzi z ZA, ale tez nie do knoca, kontakty mnie meczą.
Jak zyjecie?