diona78 29.01.16, 08:48 Bardzo podobają mi się obrazy impresjonistów. Wiadomo, że na oryginał mnie nie stać więc chciałabym sobie powiesić na ścianie reprodukcję jednego z takich obrazów. Czy waszym zdaniem to obciach? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
la_dolce_vita Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 08:57 Urzadzasz mieszkanie dla siebie prawda? Jak Tobie sie podoba to wieszaj. Obciach to udawanie ze kopia to oryginal. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 11:12 W formie plakatu? Czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 09:00 Moim zdaniem nie obciach, przecież wiadomo, że Moneta raczej mało kto powiesi na ścianie, a podobać się może. Ja sobie wymarzyłam pewien obraz van Gogha w salonie. Stoję kiedyś przed tą ścianą, gapię się na nią i sobie to wyobrażam, przyszedł mąż, mówię do niego: "tutaj będzie wisiał mój van Gogh". Mąż pokiwał głową i mówi: "mhm, za szafą będzie mu dobrze". Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_r Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 09:04 Ja bym powiesiła plakat, a nie reprodukcję "udającą" prawdziwy obraz. Dla mnie to trochę obciach jednak. No i z reguły te reprodukcje kiepsko wyglądają, nie są wcale ładnie wykonane. Albo poszukaj oryginalnego obrazu/rysunku jakiegoś nieznanego artysty w stylu, który ci się podoba. Zawsze lepiej wieszać oryginał niż kopię. Odpowiedz Link Zgłoś
la_dolce_vita Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 09:09 I tym sposobem diona bedzie miala mieszkanie urzadzone wedle czyichs gustow a nie swoich. Super! A poza tym 'obciach' jest teraz w modzie Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Reprodukcja na ścianie 31.01.16, 11:09 Wieszanie reprodukcji to obciach. Można mieszkanie urządzić według swojego obciachowego gustu i być z niego dumnym, zawsze byli tacy ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 09:08 Kiedyś , kiedyś była na forum Wnętrza mieszkań dyskusja na ten temat. I szanowne forumowiczki, te najbardziej nadające ton, które potem założyły Wnętrzności bo , jak zrozumiałam , Wnętrza stały się dla nich zbyt plebejskie uznały, że wieszanie reprodukcji to obciach. Skoro nas nie stać na oryginał należy powiesić coś innego. Najlepiej plakat z lat '70 W antyramie. Szybko uznałam, że nie mam ochoty na plakat z lat '70 i mam w doopie zdanie tych pań i reprodukcję sobie zawiesiłam. Gustawa Klimta. Mam też trzy reprodukcje T.Lempickiej na porcelanie Rosethala. Odpowiedz Link Zgłoś
stara-a-naiwna Re: Reprodukcja na ścianie 03.02.16, 21:58 z porcelaną resenthala aspirujesz do "wnętrzności" wystarczy tylko reprodukcji się pozbyć (wymienić na ten nieszczęsny palkat w antyramie) ps. na jednych z fotoforum wnętrz (na gazecie) był kiedyś bardzo fajny watek co kto upolował na szaberplacu (placu z używanymi rzeczami z Niemiec, Holandii itd) i jedna laska dała zdjęcie kredensu i właśnie taka pinda "wyrocznia" orzekła że "nie podoba mi się" (dosłownie tyle - wyraziła swoje zdanie nie podając żadnego argumentu a jedynie mogła zepsuć lasce dobry humor spowodowany fajnym nabytkiem) Z jednej strony to było śmieszne - jak bardzo można być pustym i próżnym a z drugiej to było przerażające - że naprawdę można być bardzo można pustym i próżnym Odpowiedz Link Zgłoś
szarsz Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 09:10 Ja bym wieszała, ale mam inne poczucie obciachu. Obciachem jest dla mnie wieszanie czegoś, co się nie podoba, byle sąsiedzi byli zadowoleni. I jeszcze udawanie, że reprodukcja jest oryginałem. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 09:17 a wieszaj jak chcesz byle miłe dla oka było Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 09:22 Mam w sypialni reprodukcję Josepha Turnera, bo uwielbiam jego obrazy i mam w odwłoku, co sobie kto o mnie pomyśli. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 09:31 Żaden obciach. Wieszaj. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 09:36 Sama mam Lempicka i Muche zatem można uznać ze opinie o obciachu potraktowałam tak jak na to zasługuje. To mi się ma podobać a nie postronnym których opinia mi wisi. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 10:00 czy obiach to nie wiem, ale ja bym sobie nie powiesiła, odwiedzam koleżankę, która ma jakieś dziewoje z haiti -to zapewne jest ta słynna kopia, niestety jest tak nieudolna, że mnie osobiście mocno straszy ten widok. a koleżanka zachwycona i niech tak zostanie, ja siadam pod obrazem i w czasie wizyty go nie widzę po prostu. sama oczywiście też mam kopię, ale widoczku górskiego, nikt o artyście raczej nie słyszał, obraz z tych niepopularnych i go nigdzie nie widać -spokojnie robi za oryginał(jest też mocno stary) teraz wisi w korytarzu a do salonu wjechały obrazy pewnej artystki, które odziedziczyłam wraz z kupionym mieszkaniem po poprzednich właścicielach. pani ma coraz więcej wystaw, więc kto wie, kto wie? reszta z jej kolekcji zalega w rupieciarni, bo choć ładna może to po prostu nam nie pasuje do wystroju mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 16:18 volta2 napisała: > czy obiach to nie wiem, ale ja bym sobie nie powiesiła, > odwiedzam koleżankę, która ma jakieś dziewoje z haiti - Skąd? Odpowiedz Link Zgłoś
antychreza Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 23:04 Tahiti To na innym oceanie, po drugiej stronie świata, mała różnica w sumie. Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Reprodukcja na ścianie 31.01.16, 14:00 W sumie to normalne, że zwykłym ludziom myli się Haiti i Tahiti. No, ale tutaj przecież sama wysoka kultura, obrazy na salonach, teatrologia, malarstwo w małym paluszku, a Grotowski to chleb powszedni. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Reprodukcja na ścianie 31.01.16, 14:08 7dosia napisał(a): > W sumie to normalne, że zwykłym ludziom myli się Haiti i Tahiti. No, ale tutaj > przecież sama wysoka kultura, obrazy na salonach Naprawdę? To skąd to oburzenie i walenie o snobach? Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Reprodukcja na ścianie 31.01.16, 14:27 A skąd ja mogę wiedzieć? Ja e-mam za snobki nie uważam. Przeciwnie, uważam je za wielkie znawczynie i przedstawicielki wysokiej kultury. Teraz np. czekam, aż któraś napisze, że Mozart urodził się w Strasburgu Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 10:00 Dobra reprodukcja też tania nie jest ja nie widzę nic złego w tym, że masz ochotę patrzeć na swój ulubiony obraz obciach to bardziej kwestia środowiska, w jakim zyjesz - jesli wszyscy znajomi mają oryginały na ścianach, to mogą się krzywić Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 10:04 Mam inną definicję obciachu, niż wieszanie sobie reprodukcji na ścianie ;p Który obraz wybrałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 10:21 Na allegro można kupić wiele reprodukcji na płótnie, oczywiście nie jest to namalowane, a wydrukowane. Mnie to całkowicie wystarczy. Dostałam już jedną rzecz w tej technice (nie jest to obraz, a raczej zdjęcie), mam zamiar sobie kupić na ścianę coś większego prerafaelitów. Jaką masz inną szansę powieszenia na ścianie reprodukcji znanego obrazu? Ta jest moim zdaniem najlepsza i najtańsza. Smuci mnie, że pytasz na forum, czy to obciach. Kupuj do własnego mieszkania co chcesz, skoro ci się podoba, a ile ludzi, tyle opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 21:00 O, a jaki obraz prerafaelitów masz na myśli? Kocham ich. Naprawdę można sobie zamówić dobrą reprodukcję? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Reprodukcja na ścianie 30.01.16, 08:27 Czy dobra to nie wiem, strach o tym tu pisać mam kilka na myśli i od roku nie mogę się zdecydować... też ich kocham od lat miłością ślepą Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: Reprodukcja na ścianie 30.01.16, 15:15 Ech, bez przesady, prerafaelici akurat świetnie się nadają do druku (bo za Turnera w tej technologii to bym chyba podziękowała). Masz namiary na przyzwoitą drukarnię obrazów? Podziel się, jakby co. Najtrudniej byłoby chyba wybrać obraz... Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 10:23 Dla mnie obciach, coś w rodzaju drewnianej żyrafy, która ma stworzyć "styl afrykański". Sztuka na ścianie, jak już ktoś ją chce, powinna w jakiś sposób wyrażać ciebie, coś mówić, co wyraża reprodukcja powielona w milionach egzemplarzy, na dodatek najczęściej akurat najbardziej topowych malarzy i ich dzieł? No chyba, że chcesz pozasłaniać dziury w ścianie. Kiedyś w większości mieszkań wisiały Słoneczniki, teraz króluje Klimt i Pocałunek. Co do ceny - przecież nie musisz kupować od razu obrazów Degas czy Lautreca, w Polsce są malarze malujący w stylu impresjonistycznym, są wystawy, są aukcje, są też wreszcie studenci ASP, tu zdecydowanie ceny są diametralnie inne. Ja osobiście z tego stylu z polskich żyjących twórców lubię Janusza Olszewskiego, jego żona Anna też ma ciekawe obrazy. www.grabski-gallery.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=19:artysta11&catid=1:aktualnoci&Itemid=24 Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 10:32 > Sztuka na ścianie, jak już ktoś ją chce, powinna w jakiś sposób wyraż > ać ciebie, coś mówić, co wyraża reprodukcja powielona w milionach egzemplarzy, > na dodatek najczęściej akurat najbardziej topowych malarzy i ich dzieł? wyraża to samo co kazdy inny "zawieszak" na ścianie - "bardzo mi sie to spodobało to sobie kupiłam". poza tym - reprodukcja z założenia wyraża to samo co obraz pierwotny. bo reprodukcja - dobra reprodukcja - nie powinna się rożnic od oryginału. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 10:40 dziennik-niecodziennik napisała: > poza tym - reprodukcja z założenia wyraża to samo co obraz pierwotny. bo reprod > ukcja - dobra reprodukcja - nie powinna się rożnic od oryginału. Ha,ha, ha - no faktycznie, nie ma różnicy Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 10:45 Czyli- jeśli czytasz setne wydanie wierszy Mickiewicza zamiast orginalnego manuskryptu, to sens tych wierszy traci znaczenie....? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 11:03 Widzisz różnicę między słowem a obrazem. Jeśli tak to chyba nie muszę dalej tłumaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 19:57 W kontekście sztuki i "przekazu"? Nie, nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 10:53 no,wiadomo ze różni się jakimiś tam detalami, ale raczej technicznymi niż tresciotworczymi Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 11:07 dziennik-niecodziennik napisała: > no,wiadomo ze różni się jakimiś tam detalami Obraz to coś do odbierasz wzrokiem, mówienie że właściwie nie ma różnicy bo różni się detalami, to jak mówienie, że plastikowy panel to to samo co dębowa klepka, bo jest jego kopią. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 11:30 no ale to mówisz o względach technicznych. i owszem, pod względem technicznym własnie reprodukcja wrecz musi sie różnic od oryginału. natomiast pod względem wizualnym nie powinna, bo reprodukcja z zalozenia powinna byc wierną kopią oryginału. wiec wlasnie odbiór wzrokowy nie powinien się specjalnie różnić, pomijając różnice wynikające z innej techniki wykonania. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Reprodukcja na ścianie 31.01.16, 11:12 Wzgląd wizualny to także faktura, gęstość farby, odcienie, maźnięcia. To niemożliwe, żeby namalować identyczny obraz do obrazu geniusza. OIP, był jakiś kongenialny fałszerz specjalizujący się w którymś malarzu. Jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 10:52 Och no nie rozumiecie. Co więcej mówi o właścicielu? Zdanie: Spodobało mi się to dzieło i sobie kupiłam reprodukcje. Czy No wiesz to dzieło nieznanej artystki. Zobaczyłam w galerii/na stronie internetowej/w ASP i po prostu musiałam kupić... Jak nie wyraża, jak wyraża... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 20:00 Pamiętam, jak widziałam w tzw. miejscu publicznym serię potworniastych malowideł i wielki podpis "Dar studentów ASP". W domyśle było chyba "... nie mogliśmy odmówić". Podpis wyrazał więcej, niż "dzieła" Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 10:45 Ale dlaczego bardziej "wyrażać mnie" miałby na siłę kupiony (bo oryginał) obraz studenta ASP niż dobrze zrobione i dobrze wydrukowane zdjęcie pracy ulubionego malarza? Poza tym nawet wielcy artyści współpracowali przy tworzeniu przeniesienia swoich dzieł w formie druku, niektórzy nawet sami się tym zajmowali. Teraz mamy lepsze możliwości tworzenia kopii, dlaczego z tego nie korzystać? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 11:02 Ależ korzystaj, to jest tylko moje zdanie. I gdzie napisałam, że obraz kupowany u studenta to obraz kupowany na siłę? Mnie się masowa kopia najbardziej popularnych obrazów nie podoba, jest takim pójściem na łatwizną, coś na zasadzie dowiózł mnie na wozie koń do Morskiego Oka. Można, oczywiście że można, ale jak kochasz góry będziesz po nich chodził pieszo. Podobnie jak kochasz malarstwo i interesujesz się nim to nie kupisz reprodukcji Pocałunku Klimta czy autoportretu w Bugatti Lempickiej bo akurat modne. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 11:31 a jak kupi niemasową kopię niepopularnego obrazu?... Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 13:18 dziennik-niecodziennik napisała: > a jak kupi niemasową kopię niepopularnego obrazu?... to przynajmniej świadczy, że włożył trochę wysiłku i samodzielnie szukał Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw No tak, najważniejszy jest wysiłek i samodzielność 29.01.16, 13:35 Toż to niedopuszczalne, by ktoś małym nakładem sił i środków miał na ścianie coś, co mu się podoba i nie zasługiwał na zwyzywanie, a jego gust nie został poddany miażdżącej krytyce. To jest dopiero obciach, uznać, że jeśli komuś podobają się arcydzieła starego malarstwa (a więc niedostępne zupełnie), to na pewno ma prymitywne gusta, albo udaje, że się interesuje sztuką To coś jak w wątku o posiadaniu książek niektóre panie twierdziły, że ludzie mający widoczną dla gości półkę (albo, nie daj Boże, półki) robią to wyłącznie ze snobizmu, gdyż prawdziwy miłośnik lektur skrywa je skrzętnie w tapczanie Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: No tak, najważniejszy jest wysiłek i samodzie 29.01.16, 13:50 Zluzuj trochę iwonia, bo używasz jakiś górnolotnych zwrotów, nie wiadomo czemu. Jak ktoś sobie chce coś wieszać niech wiesza, akurat ja jestem w tej materii wyluzowana, po domach nie chodzę i reprodukcji nie zrywam, a swoje zdanie chyba mieć mogę, więc już nie podniecaj się tak zupełnie niepotrzebnie. Zaczynasz zapuszczać się w coraz większe meandry stopnia skomplikowania zdobycia fajnej rzeczy na ścianę, już widzę że wchodzimy właściwie w gotyckie malarstwo tablicowe, bo oczywiście wiadomo, że miłośnicy reprodukcji i tryptyków z allegro to najczęściej wielbiciele tempery na drewnie z X wieku zjedzonej bezpowrotnie przez korniki. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: No tak, najważniejszy jest wysiłek i samodzie 29.01.16, 13:54 Zluzuj trochę iwonia, bo używasz jakiś górnolotnych zwrotów, nie wiadomo czemu Nie dość, że masz jakieś ciśnienie na udowadnianie, że ludzie mający gusta i poglądy odmienne od twoich to prymitywni miłośnicy "tryptyków z allegro" będących-kwintesencją-bezguścia-bo-tak-rzecze-nenia, to jeszcze chcesz dyktować, co i w jakim tonie mają pisać na forum? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: No tak, najważniejszy jest wysiłek i samodzie 29.01.16, 13:57 A pisz sobie kobieto w tonie w jakim chcesz, tylko nie wciskaj mi rzeczy, których nie mówię. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: No tak, najważniejszy jest wysiłek i samodzie 31.01.16, 11:17 iwoniaw napisała: > Nie dość, że masz jakieś ciśnienie na udowadnianie, że ludzie mający gusta i po > glądy odmienne od twoich to prymitywni miłośnicy "tryptyków z allegro" będących > -kwintesencją-bezguścia-bo-tak-rzecze-nenia, Nie tylko nenia. Tak po prostu jest, jeśli kogoś interesuje czy to obciach, czy nie, to się dowie, a kogo posłucha, to jego sprawa. Można słuchać pani z targu, a można słuchać kogoś, kto siedzi w kulturze. Kiedyś było oczywiste, kogo się słucha w kwestii gustu - kogoś, kto go wyćwiczył, nieraz sporym nakładem czasu i emocji. Teraz już wszystko się zdemokratyzowało i sprzątaczka będzie bez poczucia żenady narzucać swoje wizje artystyczne, z całym szacunkiem dla sprzątaczki (ale wolałabym, żeby doradzała jak i czym fachowo sprzątać). Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: No tak, najważniejszy jest wysiłek i samodzie 31.01.16, 14:52 W sumie racja. Zatem tym bardziej rady pańci, która nawet sama własnego lokum nie potrafi urządzić ani napisać własnymi słowami niczego na temat kawałka sztuki, którą rzekomo uwielbia i rozumie, są jeszcze bardziej bezwartościowe niż opinia laika, który przynajmniej wie, do czego mieszkanie ma mu służyć i czego po nim oczekuje Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: No tak, najważniejszy jest wysiłek i samodzie 31.01.16, 18:12 Po pierwsze, nie mam pojęcia o kim piszesz. Po drugie, urządzanie mieszkania ma się nijak do znawstwa sztuki. Można mieszkać w gołym betonie i być wybitnym znawcą malarstwa, serio. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: No tak, najważniejszy jest wysiłek i samodzie 31.01.16, 18:34 Po drugie, urządzanie mieszkania ma > się nijak do znawstwa sztuki. Powiedz to tym wszystkim dyskutantkom, które już zdążyły na podstawie tego, jak kto byłby skłonny (!) urządzić mieszkanie wysnuć wnioski o brakach w jego gustach, obyciu, poziomie, wykształceniu, wrażliwości etc. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: No tak, najważniejszy jest wysiłek i samodzie 31.01.16, 18:37 Można mieć w ogóle nieurządzone mieszkanie, ale nieskażone kiczem, i to już jest coś znacznie więcej niż mieszkanie urządzone bardzo starannie, tak "gustownie", że zęby bolą. Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: No tak, najważniejszy jest wysiłek i samodzie 31.01.16, 18:28 która nawet sama własnego lokum nie potrafi urządzić NA JAKIEJ PODSTAWIE wyciągnęłaś ten wniosek? Bo Edel tak napisała? Nosz kurczę, gratuluję autorytetu. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: No tak, najważniejszy jest wysiłek i samodzie 31.01.16, 18:35 Nie, nie "bo Edel tak napisała" Choć akurat w tym przypadku ma 100% racji. Co uważam, bo czytam, co TY piszesz w każdym wątku Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: No tak, najważniejszy jest wysiłek i samodzie 31.01.16, 19:12 Piszę w niewielu wątkach. Przyjdź na Wnętrza Mieszkań, pokaż zdjęcia swojego mieszkania, dopisz się w wątku "Wnętrzarskie pogawędki", w moim i w innych... Skonfrontujemy Twoje zdanie o urządzaniu wnętrz moich, Twoich i cudzych z innymi osobami, które tam siedzą od lat. Bo wiesz, wyskakiwanie z wnioskiem "bo ona nie umie samodzielnie urządzić własnego mieszkania" na forum bezzdjęciowym, gdzie jedna pani z drugą plotkują o całym świecie, jest niepoważne i infantylne. Zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: No tak, najważniejszy jest wysiłek i samodzie 01.02.16, 09:57 Boshhh kiedy zrozumiesz,ze forum na którym siedzisz nie jest zadna wyrocznia.Tam nie ma co konfrontowac,bo preferowany jest jeden,sluszny styl. Prawda jest,ze nie potrafisz urzadzic wlasnego mieszkania,gdyby bylo inaczej nie pytalabys tam o kazda duperele. Nie masz wlasnego stylu,robisz pod dyktando,zadna mi sztuka skopiowac wnetrza od innych. Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: No tak, najważniejszy jest wysiłek i samodzie 01.02.16, 10:10 Na szczęście rozumiem więcej od Ciebie. Ty jesteś wzorcowym przykładem dzwonu, który głośno dzwoni, bo... Za każdym razem próbujesz mnie sprowadzić do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem. Myślisz, że kłamstwo powtarzane sto razy stanie się prawdą? Otóż nie. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: No tak, najważniejszy jest wysiłek i samodzie 01.02.16, 10:39 Przestan sie juz kompromitiwac,wszyscy wiedza,ze twoje "znawstwo"polega na kopiowaniu lub wykonywaniu wg polecen.Pod zdjecia mi powinnas miec umieszcza ne "mieszkanie urzadzone wg gustu forumek z wnetrz mieszkan" Znalam kiedys taka jedna co twierdzila,ze umie malowac,jej malowanie polegalo na odtwarzaniu tego co ktos wymyslil i namalowal.Sama z siebie nie potrafila nic stworzyc.Z toba jest dokladnie tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: No tak, najważniejszy jest wysiłek i samodzie 01.02.16, 10:51 Pod "dzielami"takich jak ty pewna nauczycielka pisala zdanie "b.ladna praca odtworcza" Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: No tak, najważniejszy jest wysiłek i samodzie 01.02.16, 11:29 edelstein napisała: > Boshhh kiedy zrozumiesz,ze forum na którym siedzisz nie jest zadna wyrocznia.Ta > m nie ma co konfrontowac,bo preferowany jest jeden,sluszny styl. Zdecydowanie panuje tam jeden styl - dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: No tak, najważniejszy jest wysiłek i samodzie 01.02.16, 11:48 Jak ktos lubi miec mieszkanie urzadzone wg cudzego gustu i takie same jak forumka a,b,c,d itd.to to forum dla niego. Czy to styl dobry tez smiem zaprzeczyc,takie wnetrza trzeba lubic,totalnie nie moja bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: Reprodukcja na ścianie 30.01.16, 20:02 Problem w tym, że do mnie na przykład bardziej przemawia tych kila topowych dzieł, niż jakiekolwiek malowidło współczesnego artysty. Nikt dzisiaj nie będzie malował tak jak Rembrandt czy też Bosch . A marzy mi się dobra reprodukcja takiego np. Piekła muzykantów... Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Reprodukcja na ścianie 31.01.16, 11:18 A widziałaś w oryginale któreś z tych dzieł? Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Reprodukcja na ścianie 31.01.16, 20:55 A jak zobaczy, to już może wieszać? Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Reprodukcja na ścianie 31.01.16, 23:59 Jak zobaczy, to już się jej odechce wieszać. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Reprodukcja na ścianie 02.02.16, 20:27 Oczywiście. Bo przecież to taki obciach jest... (wg jedynie słusznej interpretacji "obcowania ze sztuką"). Odpowiedz Link Zgłoś
obrus_w_paski Re: Reprodukcja na ścianie 31.01.16, 07:52 No ale najwyraźniej autorce wątku to reprodukcja cos mowi i wyraża? Odpowiedz Link Zgłoś
alchemy_alice Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 10:26 Jak dla mnie żaden obciach. Powieś na ścianie to co ci się podoba i nie patrz na innych. Ja mam u siebie reprodukcję Muncha i nie mogę się na nią napatrzeć. Z ciekawości, jaki obraz chcesz powiesić? Pochwal się Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 10:37 Ja mam taki jeden obraz,który bym chetnie przygarnela,to moje marzenie.Niestety nawet gdybym miala wolne miliony to i tak bym nie mogla kupic,bo obraz jest w zbiorach muzeum.Pozostaje skok na muzeum i i udawaniu ze wisi kopia;-P Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Cudowne :-) 29.01.16, 11:41 Pozostaje skok na muzeum i i udawaniu ze wisi kopia To chyba najlepszy pomysł ever. W ten sposób jesteśmy najbardziej elitarni jak to możliwe, a obciach dotyka ponad 99% procent mających okazję obraz na naszej ścianie widzieć, niezależnie jak i czy zareagują A tak serio - co jest obciachowego w kopii obrazu? Ktoś porównał to do paneli na wzór dębowej klepki - no owszem, dobra analogia. Posiadanie paneli to obciach i jeśli kogoś nie stać na prawdziwy parkiet, to powinien pozostać przy klepisku, bo imitacja drewna/kamienia to obciach? Toż to absurd. Po to ludzkość wymyśla nowe technologie, żeby więcej ludzi mogło korzystać z uroków życia niegdyś dostępnych tylko nielicznym, najbogatszym. To się nazywa postęp. Ciekawe, czy panie krytykujące tu posiadanie kopii noszą tylko ręcznie robione swetry, buty wykonane przez szewca od a do z, ubrania z tkanych ręcznie materiałów etc., czy kupują ordynarną masówkę "udającą", że mistrzowie tkactwa, krawiectwa, szewstwa etc. własnoręcznie długie godziny pracowali nad efektem? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 12:33 Cóż, dla mnie reprodukcja zawsze będzie tylko czymś co udaje coś czym nie jest. Istnieje od cholery i trochę sztuki, którą można sobie wieszać na ścianie i która niczego nie udaje. Reprodukcja i to najczęściej z listy "top 10 najchętniej kupowanych" to pójście na totalną łatwiznę, bo niby "lubię malarstwo" a w rzeczywistości największym wysiłkiem jaki wkładam w zrozumienie sztuki i z obcowaniem z nią jest zakup taniej podróby. Szczególnie groteskowo wygląda to w mieszkaniach gdzie stoi ogromna skórzana kanapa, 60 calowy telewizor a na ścianach reprodukcje z allegro top 10 - Klimt i Lempicka wymiennie z van Gogh. Jak się na czymś nie znam to nie aspiruję, mnie też nie stać na Rolls-Royce, nie doklejam więc sobie znaczka na toyocie. Miałam znajomego, który kupował pudełka imitujące okładki książek. A jeśli dla ciebie malarstwo i sztuka to to sama co zakup butów na zimę to właściwie co tu tłumaczyć? I nigdzie nie pisałam, że posiadanie paneli to obciach. Odnosiłam się do dowodzenia, że jedno i drugie to to samo, bo identycznie wygląda. Wystarczy czytać uważniej. Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_r Re: Cudowne :-) 29.01.16, 12:37 >Reprodukcja i to najczęściej z listy "top 10 najchętniej kupowanych" to pójście na totalną łatwiznę, bo >niby "lubię malarstwo" a w rzeczywistości największym wysiłkiem jaki wkładam w zrozumienie sztuki >i z obcowaniem z nią jest zakup taniej podróby. >Jak się na czymś nie znam to nie aspiruję, mnie też nie stać na Rolls-Royce, nie doklejam więc sobie >znaczka na toyocie. Brawo, nenia, zgadzam się całkowicie. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Cudowne :-) 29.01.16, 12:39 Jak się na czymś nie znam to nie aspiruję, mnie też nie stać na Rolls-Royce, nie doklejam więc sobie znaczka na toyocie. Rolls-Royce mozesz kupic jesli masz wystarczajaco kasy,"Giocondy"nie kupisz,bo jest niesprzedawalna. Moze mnie zachwycav mnostwo obrazow,ale ten jeden,wymarzony jest niedostepny,bo jest w posiadaniu muzeum Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 12:46 No mój wymarzony jeden jedyny Rolls-Royce też może stać u szejka Brunei, który za cholerę nie sprzeda. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Cudowne :-) 29.01.16, 13:14 Rolls-Royce jest robi in na zyczenie.Wiec mozesz sobie zzqzyczyc taki jak ma szjk Brunei.Drugiej Giocondy" ci Leos nie namaluje,bo a)nie zyje b)nawet bycie geniuszem nie daje mu szans wykonac takich samych ruchow pendzla,jak w Nr 1. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 14:05 edelstein napisała: > Rolls-Royce jest robi in na zyczenie.Wiec mozesz sobie zzqzyczyc taki jak ma sz > jk Brunei. O przepraszam bardzo, ale druga taka samo to zawsze jest kopia oryginału Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Cudowne :-) 29.01.16, 14:37 Rolls-Royce to nie van Gogh istnieje w wiecej niz jednym egzemplarzu. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Cudowne :-) 29.01.16, 17:49 No dokladnie. Jest to manufaktura/fabryka jakby nie patrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 12:58 Nenia, ale to się niekoniecznie musi wykluczać Sama mam cztery oryginalne Leny Rybice i jakoś mi nie przeszkadza, że jej kwiaty to najpopularniejsze wzory haftu krzyżykowego. A reprodukcja reprodukcji nierówna. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 13:07 Tak, ja wiem, że tu ematka i zaraz tu zaczniemy dowodzić, że na ścianach wiszą same wybitne wysokiej klasy reprodukcje, cokolwiek to znaczy. W rzeczywistości wystarczy zobaczyć co się najczęściej sprzedaje. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Cudowne :-) 29.01.16, 13:44 Kto napisał, że ma na ścianie "wybitnej klasy reprodukcje"? Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 15:34 Nenia, ty na pewno przeczytałaś co ja napisałam? Mam cztery oryginały polskiej malarki i jedną reprodukcję ("Deszcz, para, szybkość" Turnera). Nie mogę mieć oryginału mojego ulubionego obrazu, gdyż ten wisi w National Gallery w Londynie. Więc kiedy znalazłam reprodukcję, która mi się podobała, to ją nabyłam. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 15:45 Problem polega na tym, że chcesz mieć na wszystko jedną sztancę. A to nie jest takie proste. Ja wiem, że lepiej się żyje, gdy do każdej sytuacji życiowej można przyłożyć jeden wzór, musiałabyś zacząć myśleć trochę bardziej wielowymiarowo i trochę mniej egocentrycznie - jednym zdaniem - "nie piszę o tobie". Nie rozkminiam tysięcy przypadków, jakie są związane z reprodukcjami, typu doktorant ASP w Krakowie kupuje reprodukcję by napisać nowatorską książkę o Mehofferze. Piszę o najczęstszym scenariuszu, najbardziej powszechnym i najbardziej oczywistym, który stoi za popularnością sprzedaży tych a nie innych reprodukcji, a któremu część z was będzie koniecznie zaprzeczać, no bo jak ktoś ośmielił się powiedzieć coś głośniej. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 19:14 "Problem polega na tym, że chcesz mieć na wszystko jedną sztancę. A to nie jest takie proste. Ja wiem, że lepiej się żyje, gdy do każdej sytuacji życiowej można przyłożyć jeden wzór, musiałabyś zacząć myśleć trochę bardziej wielowymiarowo i trochę mniej egocentrycznie - jednym zdaniem - "nie piszę o tobie"." Co???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 20:33 Czego to się człowiek o sobie samym nie dowie... Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Cudowne :-) 29.01.16, 15:56 > Tak, ja wiem, że tu ematka i zaraz tu zaczniemy dowodzić, że na ścianach wiszą > same wybitne wysokiej klasy reprodukcje Ano mam wybitnej klasy reprodukcję. Kopię w zasadzie, choć nie identyczną, bo naznaczoną charakterem kopisty. Sama se namalowałam Autorem oryginału jest Banksy, ale pewnie dla ciebie street art to nie sztuka Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 16:11 cosmetic.wipes napisała: > Autorem oryginału jest Banksy, ale pewnie dla ciebie street art to nie sztuka : > -D Oj nie doceniasz mnie, uwielbiam sztukę współczesną, a Banksy jest świetny Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Cudowne :-) 29.01.16, 13:43 >Cóż, dla mnie reprodukcja zawsze będzie tylko czymś co udaje coś czym nie jest. Co ty opowiadasz? Co ma udawać reprodukcja? Przecież nikt nie będzie ściemniał, że ma na ścianie oryginalnego Van Gogha. Reprodukcja jest dokładnie tym, czym jest - reprodukcją obrazu i niczym więcej. Jeśli ktoś lubi dzieła klasyków kosztujących majątek i wiszących w muzeach lub prywatnych kolekcjach to jest jedyny sposób, by móc się cieszyć dziełem nieco większym w albumie. A z twoich słów to dopiero wychodzi przykry snobizm i silenie na "wyższe sfery", które paluszkiem pokazują plebsowi co wypada na własnej ścianie powiesić, a co nie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 14:00 morgen_stern napisała: > A z twoich słów to dopiero wychodzi przykry snobizm i silenie na "wyższe sfery" > , które paluszkiem pokazują plebsowi co wypada na własnej ścianie powiesić, a c > o nie. Jak się ma kompleksy to można to tak odbierać. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Cudowne :-) 29.01.16, 14:16 Czyli jednak dobrze cię odebrałam przykra z ciebie osoba. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 14:32 Tak morgen, dobrze, ty jak zwykle anioł z niebioś Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Cudowne :-) 29.01.16, 14:50 Czy to ty pisałaś wyżej, żeby nie wciskać ci czegoś, czego nie napisałaś? Więc bądź łaskawa sama zastosować się do swoich porad. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnia_umarlych Re: Cudowne :-) 29.01.16, 14:31 A ja ją zrozumiałam zupełnie inaczej i uważam, że ma rację. Nie wierzę, że ktoś, kto chce obcować ze sztuką i jest wrażliwy na piękno powiesi sobie nadrukowanego Klimta nad kanapą albo cokolwiek innego z oklepanych reprodukcji. O to - jak sądzę - chodziło Neni. Oczywiście każdemu jego estetyka w jego domu. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Cudowne :-) 29.01.16, 14:52 W takim razie wg specjalistek z ematki jestem niewrażliwa na piękno i nie chcę obcować ze sztuką, no jestem bezguściem po prostu, bo marzy mi się prerafaelita w pokoju. Na płótnie! Nadrukowany! Musze z tym niestety żyć Po prostu parada wyższych sfer z artystycznymi ambicjami w tym wątku, nie wiedziałam, że pisuję tu tyle lat z taką elitą. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 15:03 Morgen, czy to nie ty od lat udowadniasz, że ktoś kto nie ma książek w domu ten nie interesuje się literaturą Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Cudowne :-) 29.01.16, 15:33 Nie bardzo rozumiem, co ma jedno z drugim wspólnego, mogłabyś poprowadzić analogię? Interesowanie się sztuką nie wymaga wieszania obrazów na ścianach. Czytanie wymaga posiadania choć kilku książek, które w przeciwieństwie do wydawnictw albumowych czy reprodukcji są sporo tańsze. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 15:48 Czytanie też nie wymaga posiadania książek w domu, są biblioteki. A to jest zdecydowanie tańsze, niż zakup reprodukcji. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Cudowne :-) 29.01.16, 16:22 Już pisałam o tym wielokrotnie - namiętni czytelnicy bez ani jednej książki w domu nie istnieją, Takiego tworu po prostu nie ma i nie, nie można tego tak prosto przełożyć w analogii z reprodukcjami obrazów. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 16:44 morgen_stern napisała: > Już pisałam o tym wielokrotnie - namiętni czytelnicy bez ani jednej książki w d > omu nie istnieją, Owszem istnieją, np. tacy jak ja - okradzeni. > Takiego tworu po prostu nie ma i nie, nie można tego tak pros > to przełożyć w analogii z reprodukcjami obrazów. A dla mnie namiętni wielbiciele malarstwa nie wieszają reprodukcji ponieważ to erzac. Zwłaszcza, że zazwyczaj meble kosztują zdecydowanie więcej i jakoś kasa jest. Odpowiedz Link Zgłoś
butch_cassidy Re: Cudowne :-) 29.01.16, 17:44 nenia1 napisała: > A dla mnie namiętni wielbiciele malarstwa nie wieszają reprodukcji ponieważ to > erzac. To ja tak mam... Wolę oryginał ucznia asp Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Cudowne :-) 29.01.16, 15:59 Zaraz, zaraz. Ja tam najczęściej obcuję ze sztuką wgapiając się w albumy, których mam troche. To dopiero prymitywizm odbioru Prawdziwej Sztuki. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Cudowne :-) 29.01.16, 16:00 Ciebie o wrażliwość (jakąkolwiek w tym na sztukę) raczej nikt nie podejrzewa. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Cudowne :-) 29.01.16, 16:23 Nienie, ty jesteś ok wg nenii, założę się. W końcu albumy niczego nie udają, nie jesteś parweniuszem wieszającym na ścianach nędzne podróby dzieł mistrzów. Na płótnie. Znasz swoje miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Cudowne :-) 29.01.16, 18:14 ni > e jesteś parweniuszem wieszającym na ścianach nędzne podróby dzieł mistrzów. Na > płótnie. Znasz swoje miejsce Nie no, podróby też mam... Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Cudowne :-) 02.02.16, 21:16 Nie martw się, jesteś w dobrym, arystokratycznym towarzystwie, oni się nie przejmowali, że mają w pałacach repliki. Np. tacy Tyszkiewiczowie powiesili sobie w XVIII wieku kopię 1:1 i to obrazu, który pod względem popularności był ówczesnym odpowiednikiem "Pocałunku" Klimta albo "Słoneczników" Van Gogha, ba - przez róznych znawców był uważany za schlebiający najniższym gustom . Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 20:21 Boszzzzz, to aż strach się przyznać, co ja mam w sypialni.... Polę Negri mam. Z pudełka czekoladek Ale w sypialni, nikt nie widzi, więc sąsiedzi nadal przyznają się do znajomości ze mną... Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Cudowne :-) 29.01.16, 20:15 Po pierwsze, one nie są oklepane bez powodu. Właśnie dlatego stały się popularne, że jest w nich coś, co przemawia do wielu ludzi. Po drugie - masz płyty? Czy akceptujesz tylko wykonania na żywo? Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Cudowne :-) 31.01.16, 11:23 morgen_stern napisała: > A z twoich słów to dopiero wychodzi przykry snobizm i silenie na "wyższe sfery" > , które paluszkiem pokazują plebsowi co wypada na własnej ścianie powiesić, a c > o nie. Istnieją znawcy sztuki tak samo jak istnieją znawcy handlu międzynarodowego czy dbania o własne włosy. Oni nie znikli. Oprócz znawców są też ludzie, którzy się znają bardziej niż przeciętny człowiek. Nie jest tak, ze akurat na sztuce znają się wszyscy w równym stopniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Cudowne :-) 31.01.16, 15:04 Tylko dlaczego uważasz, że znawca dbania o włosy albo sprzątaczka(z twojego postu powyżej) nie mogą znać się na sztuce? To jest właśnie snobizm. PS sama znam mężczyznę, który zarabiał malowaniem i odnawianiem mieszkań a był po ASP i miał ogromną wiedzę o malarstwie i o muzyce. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Cudowne :-) 31.01.16, 18:35 mamameg napisała: > Tylko dlaczego uważasz, że znawca dbania o włosy albo sprzątaczka(z twojego pos > tu powyżej) nie mogą znać się na sztuce? To jest właśnie snobizm. > PS sama znam mężczyznę, który zarabiał malowaniem i odnawianiem mieszkań a był > po ASP i miał ogromną wiedzę o malarstwie i o muzyce. Tak, teoretycznie mogą i może się zdarzają takie jednostkowe przypadki, ale wyjątek nie potwierdza reguły. Większą wiedzę ma historyk sztuki i malarz "siedzący" w środowisku. Siłą rzeczy, bo pracuje w danej dziedzinie. Jeśli ktoś ma fachowe wykształcenie, ale nie zajmuje się danym tematem zawodowo, stopniowo wypada z obiegu i wie tylko to, czego się do tej pory nauczył i w zakresie czego udało mu się być na bieżąco. My rozmawiamy o ludziach, którzy zajmują się czymś amatorsko albo wcale się nie zajmują, ale chciałyby się trochę pomądrzyć i mają potężny kompleks wobec rzekomych "snobów". Nawet miłośnik danej dziedziny ma przeważnie wiedzę tylko cząstkową, często nieopartą na solidnych podstawach teoretycznych i wielu punktach błędną. A co dopiero ktoś, czyj kontakt ze sztuką ogranicza się do miłośnictwa Van Gogha (czy innego często reprodukowanego malarza) wyrażonego przez powieszenie sobie reprodukcji na ścianie. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Cudowne :-) 29.01.16, 15:04 >niby "lubię malarstwo" a w rzeczywistości największym wysiłkiem jaki wkładam w zrozumienie sztuki i z obcowaniem z nią jest zakup taniej podróby. A dlaczego obraz wiszący na ścianie ma byc deklaracją "lubię malarstwo"? przeciez to może oznaczac tylko i wyłącznie "lubię ten obraz". Ze sztuką niekoniecznie trzeba "obcować", można traktowac ją wyłącznie jak estetyczną przyjemność - to nie jest zakazane i tak też traktuje ją większość mało obeznanych odbiorców. Czy to profanacja? najpopularniejsze dzieła - właśnie ten "top 10 najchętniej kupowanych" nie wymagają wielkiego zrozumienia i ukończenia historii sztuki. Dlatego cieszą się masową popularnością. Po co dorabiac do tego ideologię? Nenia, nie obraź się, ale W TYM WATKU naprawdę jesteś snobem Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 15:29 lady-z-gaga napisała: > A dlaczego obraz wiszący na ścianie ma byc deklaracją "lubię malarstwo"? przeci > ez to może oznaczac tylko i wyłącznie "lubię ten obraz". Ze sztuką niekonieczni > e trzeba "obcować", można traktowac ją wyłącznie jak estetyczną przyjemność A dlaczego książki na półce są deklaracją "lubię czytać" liczne winyle "interesuję się muzyką" a albumy ze znaczkami "jestem filatelistą"? Przecież piszę cały czas, chcesz zasłonić dziury na ścianie kup reprodukcję, interesujesz się sztuką - wysil się trochę bardziej. Nie mam nic przeciwko reprodukcjom, dla mnie, osoby, która kocha malarstwo, byłby to obciach. A że ktoś podchodzi do tego lajtowo, jego sprawa. W czym problem? > Dlatego cieszą się masową popularnością. Po co dorabiac do tego ideologię? > Nenia, nie obraź się, ale W TYM WATKU naprawdę jesteś snobem Nawet jeśli, to bądźmy szczerzy, że niby co - Lutosławski, Szymanowski, Górecki to sztuka masowa, a może Kantor albo Abakanowicz? Na Van Gogha sto lat temu nikt by nie splunął, teraz rozchodzi się w masowych reprodukcjach, cud? Sztuka zawsze była elitarna, nigdy nie była kierowana do mas, niestety, brzmi to źle, ale taka jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Cudowne :-) 29.01.16, 19:39 > A dlaczego książki na półce są deklaracją "lubię czytać" liczne winyle "interes > uję się muzyką" a albumy ze znaczkami "jestem filatelistą"? Może Ty odbierasz to wszystko w kategoriach deklaracji i robienia czegoś na pokaz. Mnie nie przyszłoby to do głowy, że każdy przedmiot w moim domu ma być deklaracją. A książki albo albumu ktoś mógł odziedziczyc po dziadkach czy rodzicach, i trzymac je na pamiątkę To nic osobistego, bo ja akurat reprodukcji w domu nie mam. Kupiłam kilka grafik w galerii i jeden obraz olejny na pchlim targu, bo przedstawia magiczny krajobraz. Nie konsultowałam niczego ze znawcami sztuki Jesli na kogoś popularny obraz zadziałał tak, że pragnie codziennie mieć go przed oczami, to niech kupuje reprodukcję i cieszy się nią przy swojej poobiedniej herbatce. Albo rano po wstaniu z łóżka nie traktuję takich wyborow jak demonstracji poglądów na sztukę. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 19:56 lady-z-gaga napisała: > Może Ty odbierasz to wszystko w kategoriach deklaracji i robienia czegoś na pok > az. Mnie nie przyszłoby to do głowy, że każdy przedmiot w moim domu ma być dekl > aracją. No zaraz, zaraz, sama mnie pytasz "dlaczego obraz ma być deklaracją" a jak odpowiadam w tej konwencji używając tego samego czasownika, to nagle okazuje się, że wszystko odbieram w kategorii deklaracji. No nie przeginajmy może. > Jesli na kogoś popularny obraz zadziałał tak, że pragnie codziennie mieć go pr > zed oczami, to niech kupuje reprodukcję i cieszy się nią przy swojej poobiednie > j herbatce. Albo rano po wstaniu z łóżka No a czy ja gdzieś piszę, że nie może, czy mam jakąś nadludzką moc niszczenia reprodukcji przez ściany wzrokiem? Nie? To o co chodzi? Potrzebna jest moja zgoda, jakaś jednomyślność musi być w temacie, czy jednak mogę powiedzieć, że mnie się reprodukcja nie podoba, bo istnieje całkiem sporo o wiele ładniejszych rzeczy do powieszenia na ścianie. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Cudowne :-) 29.01.16, 20:10 Chyba zaplątałyśmy się w totalne wzajemne niezrozumienie, więc wracam do początku dyskusji i napiszę tak: jeśli wieszam obraz, to nie znaczy, że interesuję się malarstwem. Jesli wieszam fotografię, to nie znaczy, że interesuje się fotografią. Mam emocjonalny stosunek do treści dzieła, nie do gatunku. Dlatego nie zgadzam się z Twoją tezą, że obraz, (albo reprodukcja) mają o kims mowić, że lubi obcowac z malarstwem. Może ktoś powiesił sobie Tancerki Degasa, bo kocha taniec, a nie dlatego, że chce obcowac ze sztuką Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: Cudowne :-) 29.01.16, 20:15 lady-z-gaga napisała: > Może ktoś powiesił sobie Tancerki Degasa, bo kocha taniec, a nie dlatego, że chce obcowac ze sztuką No, to jest tak samo, jak oglądanie meczu przez tłuściochów, zalegających z piwem na kanapie Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Cudowne :-) 29.01.16, 21:19 Zawsze można im zabronic transmisje tylko dla sportowców, a sztuka - dla koneserów. Seks dla erotomanów, a nie dla tych, co obowiązek małżeński ofwalają modne ciuchy sprzedawać tylko tym, co potrafią się odpowiednio wystylizowac, a nie jakimś kocmołuchom bez gustu, nie znającym trendów porządek powinien być, a nie anarchia jakas - niech sobie motłoch nie myśli, że ma takie same prawa, jak elity Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 21:25 lady-z-gaga napisała: > Zawsze można im zabronic transmisje tylko dla sportowców, a sztuka - dla kone > serów. Zawsze można też edukować, dyskutować i sięgać wyżej, wystarczy popatrzeć jak stopniowo zmienia się podejście Polaków do architektury czy wzornictwa przemysłowego, choć oczywiście można się upierać, że meble Bodzio i domy typu gargamel z rachitycznymi kolumienkami z przodu to szczyt osiągnięć po blokach z PRL-u. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Cudowne :-) 29.01.16, 22:17 Zły przykład, gargamele są dowodem braku gustu. Wieszanie reprodukcji Van Gogha to co najwyżej brak wyczucia, bo sam obraz estetycznym koszmarem chyba nie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 22:23 Może i zły, ale przekaz taki, że zawsze można sięgać wyżej i nie ma w tym nic złego. Odpowiedz Link Zgłoś
szarsz Re: Cudowne :-) 29.01.16, 23:05 > przekaz taki, że zawsze można sięgać wyżej i nie ma w tym nic złego. Można, ale dziedzin i aspektów życia jest tyle, ze zagonisz się za własnym ogonem. Czasem dla kontrastu dobrze jest też usiąść i nie sięgać nigdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Cudowne :-) 31.01.16, 21:02 No jasne, oglądanie meczów tylko dla sportowców... A jeśli ten tłuścioch jest wybitnym znawcą piłki nożnej? A jeśli sobie powiesi reprodukcję grafiki Clota wg Degasa to obcuje czy nie obcuje? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Cudowne :-) 29.01.16, 19:55 Ale ja się nie interesuję sztuką. Ja kocham konkretne obrazy. Nie interesuję się muzyką. Kocham konkretne dzieła w konkretnych wykonaniach. Nie starczy Requiem Mozarta, ma być Filharmonia Berlińska i von Karajan, bo w tym wykonaniu usłyszałam najpierw. I ma ono dla mnie na płycie więcej duszy niż wykonanie na żywo przez Filharmonię Wrocławską. I jeżeli powieszę sobie na mojej pustej ścianie "Cyprysy i wieś" to nie dlatego, że kocham malarstwo albo Van Gogha, tylko dokładnie z tego samego powodu, dla którego zawisną zdjęcia ukochanych miejsc i zdjęcia moich bliskich - żeby mi się ciepło na sercu robiło, ilekroć spojrzę. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 20:28 >A dlaczego książki na półce są deklaracją "lubię czytać" liczne winyle "interesuję się muzyką" a >albumy ze znaczkami "jestem filatelistą"? Zapewne dlatego, że winyle i książki nie pełną funkcji dekoracyjnej. W przeciwieństwie do obrazów, plakatów czy kilimów wieszanych na ścianach. >Przecież piszę cały czas, chcesz zasłonić dziury na ścianie kup reprodukcję, interesujesz się >sztuką - wysil się trochę bardziej. Nie mam nic przeciwko reprodukcjom, dla mnie, osoby, która >kocha malarstwo, byłby to obciach. Aha, czyli nieinteresowanie się sztuką to obciach. Ale już plakaty wolno wieszać, bez znajomości dogłębnej tej dziedziny i nieznajomośc polskiej szkoły plakatu to nie obciach? >Sztuka zawsze była elitarna, nigdy nie była kierowana do mas, niestety, brzmi to źle, ale taka jest prawda. Sztuka wywodzi się z maziania po ścianach jaskini, trudno więc udowodnić jej elitarność u zarania. Elitarna o tyle, że tylko bogaczy stać było na zamówienie obrazu i tylko te obrazy przechowywane były na tyle pieczołowicie, że dotrwały do naszych czasów. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 20:38 "Ale już plakaty wolno wieszać, bez znajomości dogłębnej tej dziedziny i nieznajomośc polskiej szkoły plakatu to nie obciach?" Czy ja Cię mogę zacytować, jeśli ktoś mnie po raz kolejny zapyta, dllaczego mam na ścianie plakat z okładką "British Steel" Judas Priest? Chyba podobnie "czaimy bazę" Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Cudowne :-) 29.01.16, 17:19 Nenia, czy jeśli wieszam sobie zdjęcie Giewontu na ścianie, to udaję, że mam Giewont? Albo zdjęcie mojej babci - udaję, że to babcia tam wisi? Co jest złego w tym, żeby mieć na ścianie najbliższe możliwe przybliżenie tego, co się kocha. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 18:06 Tak, asiu, tak właśnie, udajesz że babci wisi, sorry, ale trochę mi już szkoda czasu na rozmowę na tym poziomie, rodzina wróciła do domu, kończąc temat - oczywiście, że nikt się nie nabierze, że w M-3 na Koziej wisi oryginalny Krzyk Muncha albo Pocałunek Klimta, niemniej reprodukcja udaje coś czym nie jest, bo dla mnie nie jest sztuką, sztukę udaje, choć oczywiście percepcja sztuki to kwestia indywidualna i można za przejaw sztuki uznać reprodukcję, bo "wygląda tak samo" a na dodatek jaka oszczędność, prawda? Można kasę władować w telewizor, w samochód, w meble, w garnki, ale w sztukę? Po co - przecież są reprodukcje. Klimt na ścianie, na talerzu, na kubkach, u sąsiadów, powielany w milionach - tak, to musi być prawdziwa sztuka. Dla mnie osoba, która faktycznie zna się na sztuce widzi, że reprodukcja jest "martwa". Jak ktoś tego nie rozumie, trudno - w końcu milionu kupują reprodukcje. Ja piszę o swoim odbiorze, czy jest lepszy czy gorszy, nie wiem, nie oceniam, we mnie jednak reprodukcja nie wywołuje żadnych emocji, jak pisałam "jest martwa", a oryginalny obraz, o czym miałam się okazję przekonać, wzbudza coś, czym w sumie nawet trudno się podzielić o ile ktoś sam nie poczuł. Upraszczając - to jak kupić stół w Ikea, vs. odziedziczyć sękaty stół dębowy z rysami po krojeniu chleba przez prababcię. Ja lubię rzeczy z duszą, a reprodukcja dla mnie jej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Cudowne :-) 29.01.16, 18:19 Mając na uwadze, że chwilę temu ktoś zapłacił za zdjęcie kartofla milion eurasow, to bardzo błądzisz definiując prawdziwą sztukę w taki sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Cudowne :-) 29.01.16, 19:38 Ale na tej zasadzie to nie powinnam sobie kupować płyty, na której Pavarotii śpiewa Verdiego, tylko iść do opery - bo to pójście na łatwiznę, bo płyta to nie to samo. Tyle, że ja chcę usłyszeć właśnie ten głos, to wykonanie. A na żywo nie mam szans, w tym momencie nie tylko z przyczyn finansowych. I podobnie - jeśli kocham "Cyprysy i wieś", to kocham "Cyprysy i wieś", nie sztukę w ogóle. I reprodukcja jest dla mnie tym, czym zdjęcie babci - substytutem obecności ukochanego, przypomnieniem. I przypominając to, co kocham, nawet zamazana wzbudzi więcej emocji niż na żywo obraz, którego nie kocham. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Cudowne :-) 29.01.16, 19:42 I kupujesz podróbkę płyty czy jednak oryginał? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Cudowne :-) 29.01.16, 19:44 Ale kopia obrazu to nie jest podrobka plyty... Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Cudowne :-) 29.01.16, 19:59 Oryginał to jest głos tenora brzmiący na żywo. Zapisany na płycie jest dokładnie tym, czym reprodukcja obrazu - zapisem. Nie mogąc mieć na żywo, chcemy mieć chociaż zapis. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Cudowne :-) 29.01.16, 20:03 Nawet prawo rozróżnia płytę oryginalną oraz podróbkę, zatem jeszcze raz pytam - kupiłaś płytę oryginalną czy nie? Tak/Nie? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Cudowne :-) 29.01.16, 20:06 W sensie prawnym oryginalną. W sensie artystycznym - reprodukcję, czyli zapis żywego wydarzenia, jakim było wykonanie utworu przez artystę. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 20:12 asia, że też ci się chce wdawać w dyskusje z gazetem Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Cudowne :-) 29.01.16, 20:47 Na sensie artystycznym to Ty Kochana się niestety nie znasz. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Cudowne :-) 29.01.16, 19:58 Kupuję płytę tzw. oryginalną, która jest podróbką, bo nie jest żywym tenorem - nie wywołuję z deską Ouija ducha Pavarottiego, żeby mi zaśpiewał, choć nie wątpię, że usłyszenie go na żywo byłoby lepsze niż usłyszenie go z płyty. Ale usłyszenie go z płyty jest lepsze niż usłyszenie innego tenora na żywo, bardzo przepraszam innych tenorów. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Cudowne :-) 29.01.16, 19:59 Płyta oryginalna to płyta oryginalna, podróbka to podróbka. Nie manipuluj. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Cudowne :-) 29.01.16, 20:03 Płyta oryginalna oznacza tyle, że została nagrana przez wytwórnię, która podpisała kontrakt z tenorem. To kwestia legalności nie autentyczności i będąc urodzoną legalistką taką właśnie kupuję. Ale pod tym kątem, pod którym my dyskutujemy, ona jest w tym samym stopniu podróbką, co jest nią reprodukcja wyprodukowana za zgodą posiadającego prawa do obrazu. Jest legalna, ale nie jest autentykiem, tylko zapisem autentyku, który powstał dzięki działaniu techniki, w wielu kopiach. Płyta jest reprodukcją dzieła muzycznego i psiocząc na ludzi wieszających w domu reprodukcje, krytykujemy w odniesieniu do plastyki to, co akceptujemy bez pytań w odniesieniu do muzyki - dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Cudowne :-) 29.01.16, 19:50 Kolejny raz masz rację. I jeszcze jedno. Może oryginalny obraz np. współczesnego polskiego malarza trochę kosztuje, ale to inwestycja w przyszłości. Będzie za jakiś czas wart jeszcze więcej. Podczas wojny wielu ludzi od kompletnej nędzy ratowała sprzedaż np. Kossaków. Reprodukcja raczej nikogo nie uratowała. Odpowiedz Link Zgłoś
agaja5b Re: Cudowne :-) 31.01.16, 20:27 Tak, zwłaszcza Kossaka ratowała, bo se " pieniądze malował" Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Cudowne :-) 30.01.16, 04:15 > oczywiście, że nikt się nie nabierze, że w M-3 na Koziej wisi oryginalny Krzyk Muncha albo Pocałunek Klimta, niemniej reprodukcja udaje coś czym nie jest, bo dla mnie nie jest sztuką, sztukę udaje, choć oczywiście percepcja sztuki to kwestia indywidualna i można za przejaw sztuki uznać reprodukcję, bo "wygląda tak samo" a na dodatek jaka oszczędność, prawda? Można kasę władować w telewizor, w samochód, w meble, w garnki, ale w sztukę? Po co - przecież są reprodukcje. No jasna sprawa, i prawdziwa ematka ciucha z sieciówki też nie założy, choćby jej ktoś mówił, że wygodny i dobrze w tym wygląda, bo to przecież nie jest szyte osobiście przez projektanta, tylko zerżnięte przez szpiegów z chińskich fabryk i to widać na kilometr. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Cudowne :-) 30.01.16, 10:35 Akurat zlodzieje Krzyku to go w wilgotnej piwnicy trzymali z tego co pamietam w sumie szkoda ze nie wisial w tym m-3 Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Cudowne :-) 31.01.16, 21:17 niemożebyć! to ich celem nie było "obcowanie ze sztuką"? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 20:07 >Cóż, dla mnie reprodukcja zawsze będzie tylko czymś co udaje coś czym nie jest. Ależ reprodukcja niczego nie udaje. A już na pewno nie orginału, bo o orginałach wiadomo, że często wiszą w muzeach. Chcesz mi powiedzieć, że koszulka z nadrukiem Mona Lisy udaje orginał? >Reprodukcja i to najczęściej z listy "top 10 najchętniej kupowanych" to pójście na totalną łatwiznę, >bo niby "lubię malarstwo" A czemu "niby lubię malarstwo"? A może po prostu - kompletnie nie interesuję się malarstwem, ale mam pustkę na ścianie i nie chcę tam kilimu czy innego dywanu. Kto powiedział, że trzeba być miłośnikiem? A jak chcę powiesić plakat, to mam obowiązek szwargolić o polskiej szkole plakatu i poparcie, bo inaczej "udaję"? I znów- reprodukcja to nie podróba. >A jeśli dla ciebie malarstwo i sztuka to to sama co zakup butów na zimę to właściwie co tu tłumaczyć? Aha, czyli osoba, która sztuką się nie interesuje ma obowiązek mieć gołe ściany i nie wolno jej powiesić dowolnego obrazka, który jej się podoba? Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 20:14 Jak dla mnie, to jak najwierniejsza kopia bardziej udaje oryginał, niż coś, po czym od razu widać, że jest reprodukcją. Ja mam jakies opory przed zarówno kopiami, jak i reprodukcjami, więc wieszam na ścianach co innego, na co mnie stać. Oczywiście wieszam rzeczy, które mi się podobają. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 20:37 memphis90 napisała: memphis90 napisała: > >Cóż, dla mnie reprodukcja zawsze będzie tylko czymś co udaje coś czym nie > jest. > Ależ reprodukcja niczego nie udaje. Owszem, udaje obraz, a nim nie jest. Jak sztuczny kwiat udaje prawdziwy. Wolę prawdziwe stokrotki niż sztuczną róże. > A czemu "niby lubię malarstwo"? A może po prostu - kompletnie nie interesuję si > ę malarstwem No przecież o tym piszę, nie wierzę, że osoba interesująca się malarstwem, powiesi sobie reprodukcje Klimta czy Słoneczniki Van Gogha. > Aha, czyli osoba, która sztuką się nie interesuje ma obowiązek mieć gołe ściany > i nie wolno jej powiesić dowolnego obrazka, który jej się podoba? Czy osoba nie interesująca się modą ma obowiązek chodzić nago? No zastanów się przez chwilę o co pytasz. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Cudowne :-) 29.01.16, 21:02 >Wolę prawdziwe stokrotki niż sztuczną róże. Przy kwiatach też tak mam. Ale już w przypadku kulinariów wolę tiramisu z lidla od oryginalnej polskiej kremówki z kawiarni obok, bo lubię tiramisu bardziej od kremówek. To oryginalne, porządnie zrobione, najbardziej, ale jeśli nie ma dostępu, lepszym substytutem jest dla mnie w miarę dobra podróbka niż inne słodycze. W przypadku muzyki wolę płytę Pavarottiego od mniej więcej 99% wrocławskich tenorów na żywo. I jeśli mój mąż wyjedzie, bardziej mnie pocieszy jego zdjęcie niż żywy sąsiad. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Cudowne :-) 29.01.16, 21:10 Ale domową zupę pomidorową (w kwestii kulinariów) mam nadzieję odróżniasz od tej z proszku? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 21:10 A zamki nad Loarą wolisz sama zwiedzić, czy wystarczy fotografia? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Cudowne :-) 29.01.16, 21:23 Oczywiście, że wolę zwiedzić sama. Ale jeśli mnie nie stać, wolę fotografię zamków nad Loarą niż oryginalną, dotykalną szopę na działce. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Cudowne :-) 31.01.16, 11:42 Ale już w kontekście Sfinksa, to chyba wolałam fotografie. Rzeczywistość, niestety, rozczarowała. Podobnie Pammukale, które są tak zdewastowane, ze aż żal patrzeć i chyba lepiej byłoby pozostać przy wyobrażeniu minionego piękna tych pokrytych krystaliczną wodą... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Cudowne :-) 31.01.16, 11:39 > Ależ reprodukcja niczego nie udaje. >Owszem, udaje obraz, a nim nie jest. Ale jak to reprodukcja nie jest obrazem? Jest na płótnie, jest malowany farbą przy użyciu pędzla czy szpachli czy czego tam... Plakat czy wydruk nie jest obrazem. >No przecież o tym piszę, nie wierzę, że osoba interesująca się malarstwem, powiesi sobie >reprodukcje Klimta czy Słoneczniki Van Gogha. No dobrze, ale nikt nie ma obowiązku interesować się malarstwem, za to każdy może nie życzyć sobie gołych ścian. Wieszając cokolwiek na swojej ścianie nie "udaję" z automatu znawcy sztuki. Po drugie- gdzie jest powiedziane, że reprodukcje dotyczą wyłącznie "oklepanych" dzieł? Niebycie znawcą sztuki i korzystanie z jej dobrodziejstw nie jest z automatu obciachem, bo nikt nie jest w stanie być znawcą każdej dziedziny. Tak samo nie muszę być piekarzem, żeby mieć chleb w chlebaku. >Czy osoba nie interesująca się modą ma obowiązek chodzić nago? No zastanów się przez chwilę o co pytasz. To Ty zastanów się co postulujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Cudowne :-) 31.01.16, 20:23 Ale co to znaczy "udaje obraz"? Co to w ogóle wg Ciebie jest reprodukcja? Bo wierna fotografia, później wydrukowana to jest właśnie reprodukcja. Odtworzony w miarę wiernie obraz to kopia. Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_r Re: Cudowne :-) 29.01.16, 12:34 >Ktoś porównał to do paneli na wzór dębowej klepki - no owszem, dobra analogia. No cóż, dla mnie jednak jest różnica, o ile panele [w ogóle posiadanie podłogi] to konieczność, o tyle posiadanie dzieł sztuki nie jest niezbędne. I naprawdę nie ma potrzeby kupowania reprodukcji, byle tylko coś na ścianie wisiało - są plakaty z danym dziełem, pocztówki, podkładki, kubeczki - wg mnie to o wiele lepiej wygląda niż kawałek zadrukowanego płócienka na ścianie w paskudnej ramce [ale nie neguję, że istnieją świetnie wykonane reprodukcje, które są po prostu ładne; z tym, że występują bardzo rzadko i są raczej drogie]. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Cudowne :-) 29.01.16, 12:51 a > le nie neguję, że istnieją świetnie wykonane reprodukcje, które są po prostu ła > dne; z tym, że występują bardzo rzadko i są raczej drogie Ale od razu założyłaś, że autorka wątku i osoby dopuszczające reprodukcję na ścianie na bank wybiorą brzydkie, byle tanie. Oraz będą udawać (to a propos "podrób"), że to oryginał - choć _wszyscy_ piszą, iż _oczywiste_ jest, że nikt wieszający na ścianie w bloku Klimta czy innego Rembrandta nie ma aspiracji, by przekonywać kogokolwiek, że to oryginał, no litości! Ktoś mógłby też uznać, że jego "kawałek zadrukowanego płócienka na ścianie" wcale nie jest w "paskudnej" ramce (skąd takie założenie u ciebie, że ramka z definicji paskudna przy reprodukcji, to nie wiem), za to mieć niezbyt pochlebne zdanie o "kubeczkach i podkładkach" z Giocondą, bo to to dopiero jest jarmarczna tandeta - a on akurat lubi klasyczną porcelanę - i co z tego niby wynika? Nadal jednak pomysł Edel ze skokiem na muzeum i udawanie, że na ścianie kopia, wydaje się najlepszy i nie do skrytykowania przez najbardziej zajadłą miłośniczkę Jedynie Słusznych Oryginałów Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 13:12 Mój malowany Klimt kosztował 2,5 tysiąca. Tyle kilka lat temu trzeba było zapłacić aby ktoś kto potrafi malować zrobił jego kopię. A nie wydruk. Można? Można. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 13:16 Naprawdę się cieszę, chociaż nie rozumiem. Niemniej dalej będę się upierać, że jesteś wyjątkiem. Inaczej byłoby to na prawdę straszne, że wielu ludzi wydaje taką kupę forsy na podróbkę Klimta. To już chyba jednak lepiej kupić tanią reprodukcję. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 13:18 Tak wiem, naprawdę piszemy razem, od razu składam samokrytykę Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 17:41 A co mnie obchodzą inni? To mój dom. Tyle wydaliśmy bo uważaliśmy, że warto. W domu rodzinnym miałam reprodukcje obrazów na ścianach- właśnie takie tanie. I wiedziałam, że u siebie nigdy czegoś takiego nie powieszę. Co ciekawe jak się wyprowadziłam to po paru latach się odmieniło mojemu ojcu i nakupował sobie całkiem niezłych obrazów olejnych Nosz kurna... nie mógł wcześniej ? Odpowiedz Link Zgłoś
alsk9 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 13:20 Nie oszukujmy się - oprócz malarzy którzy zostali sławni, jest cała masa bardzo dobrych malarzy którzy się nie przebili do chwały i kasy a malują równie dobrze. Można sobie zamówić namalowanie obrazu za 2-5 tys , czy to reprodukcji czy własnej inspiracji lub rodzinnych portretów dla potomności. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Cudowne :-) 29.01.16, 13:38 Moga nawet malowac i lepiej od samego Leonardo,nie zmienia to faktu,ze komus sie moze podoba konkretny obraz,konkretnego autora i ma prawo do tego.Ania z Bydgoszczy moze zawiesic sobie nawet 10reprodukcji jesli taka jej wola. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 13:55 edelstein napisała: > Moga nawet malowac i lepiej od samego Leonardo,nie zmienia to faktu,ze komus si > e moze podoba konkretny obraz,konkretnego autora i ma prawo do tego. Ło jezu, teraz wszyscy mają do wszystkiego prawo. Co nie oznacza od razu, nobilitacji jakieś rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Cudowne :-) 29.01.16, 14:42 Nie oznacza tez obciachu,braku zainteresowania sztuka i co ty tam chcesz jeszcze ludziom wmowic. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Cudowne :-) 31.01.16, 21:09 >Można sobie zamówić namalowanie obrazu za 2-5 tys , czy to reprodukcji czy własnej inspiracji lub rodzinnych portretów dla potomności. W którym filmie Woody'ego Allena padło zamówienie "Coś w tonacji brązowej, w formacie X na Y"? Złożone właśnie przez kogoś, kto by mieszkania nie skalał reprodukcją. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Cudowne :-) 31.01.16, 21:16 No bo wiesz. oryginał będzie miał i zaspokoi potrzebę obcowania ze sztuką . Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: To jest lepsze :D 01.02.16, 15:58 asia_i_p napisała: > >Można sobie zamówić namalowanie obrazu za 2-5 tys , czy to reprodukcji czy > własnej inspiracji lub rodzinnych portretów dla potomności. > > W którym filmie Woody'ego Allena padło zamówienie "Coś w tonacji brązowej, w fo > rmacie X na Y"? Złożone właśnie przez kogoś, kto by mieszkania nie skalał repro > dukcją. > www.youtube.com/watch?v=fz01vjWQjtA Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: Cudowne :-) 29.01.16, 18:19 heca7 napisała: > Mój malowany Klimt kosztował 2,5 tysiąca. Tyle kilka lat temu trzeba było zapłacić aby ktoś kto potrafi malować zrobił jego kopię. A nie wydruk. Można? Można. > Szczerze mówiąc, w tej cenie można dostać ORYGINAŁ całkiem przyzwoity jakiejś mało znanej współczesnej malarki, co byłoby rozsądniejsze, bo i promocja sztuki, i coś niepowtarzalnego. A Klimt? Sorry, oklepanie modny do wyrzygu. Szkoda było kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Cudowne :-) 29.01.16, 19:47 W dodatku to inwestycja. Za jakiś czas będzie to więcej warte (oryginał, nie kopia). Ja planuję w spadku zostawić obraz potomnym. Pewnie wtedy na biedę warty cztery raz więcej. Najlepsza inwestycja. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Cudowne :-) 29.01.16, 19:51 A Klimt? Sorry, oklepanie modny do wyrzygu. Szkoda było kasy. Hallo ha ha,napisala ta co ma mieszkanie wg tego co akurat jest na topie,na forum"wnetrza" Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: Cudowne :-) 29.01.16, 20:09 edelstein napisała: > Hallo ha ha,napisala ta co ma mieszkanie wg tego co akurat jest na topie,na for > um"wnetrza" > > Obrazy mam oryginalne. Poza tym, Ty nie masz pojęcia o wnętrzach, więc raczej nie pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 21:29 Obrazy mam oryginalne. ------------------------------------- ale cała reszta bazująca na czasopismach wnętrzarskich ma się tak do wiedzy o projektowaniu wnętrz nabytej na wydziale ASP właśnie tak, jak reporodukcje do oryginałów Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: Cudowne :-) 29.01.16, 21:32 I w głębokim poważaniu mam zdanie jakiegoś forumowego bytu. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 21:54 kosheen4 napisała: > ale cała reszta bazująca na czasopismach wnętrzarskich ma się tak do wiedzy o p > rojektowaniu wnętrz nabytej na wydziale ASP właśnie tak, jak reporodukcje do or > yginałów No widzisz, a ja doceniam bardzo jedną rzecz u niennte jeśli chodzi o jej mieszkanie. Otwarła się na sugestie, uznała, że warto coś zmienić i dzięki temu ze zwykłych klitek w bloku zrobiła coś naprawdę fajnego. A przecież też mogła domagać się od początku płaczliwie bądź oskarżycielsko, że ma tak piękne mieszkanie że hej i że ma do tego prawo i że jak można krytykować zamiast się zachwycać. Niby edel taka wygadana, a z forum nic nie wyniosła, choć miała sporo dobrych rad. Ale ona wie najlepiej. Widać na tym przykładzie, że ludzie którzy nie zasklepiają się w przekonaniu, że to co sami wymyślą jest najlepsze na świecie w efekcie finalnym zyskują znacznie więcej od tych, którzy są zapierają rękami i nogami przed zmianą, bo sami wiedzą najlepiej i nikt im nie będzie mówił. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Cudowne :-) 29.01.16, 23:13 Niby edel taka wygadana, a z forum nic nie wyniosła, choć miała sporo dobrych rad. Jakis obowiazek jest korzystac z rad? mój dom urzadzili wg mojego gustu i sie w nim super czuje.Rady te meble sa be kup inne,które nam sie beda podobac sa ekhm smieszne Gdybym miala jeszcze raz od nowa uruadzac,to zostalo by 100%tego co mam. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Cudowne :-) 29.01.16, 23:07 No ty za to masz,ze Ho ho.Czemu wiec nie potrafisz sama sobie urzadzic mieszkania? Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Cudowne :-) 31.01.16, 20:27 Ale po co komu "oryginał całkiem przyzwoity jakiejś znanej malarki", skoro on chce mieć na ścianie np. Hokusaiego? Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Cudowne :-) 31.01.16, 20:29 mdro napisała: > Ale po co komu "oryginał całkiem przyzwoity jakiejś znanej malarki", skoro on c > hce mieć na ścianie np. Hokusaiego? To niech sobie go kupi. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Cudowne :-) 01.02.16, 00:00 Nie może? No to musi kupić sobie coś innego. Jak nie możesz sobie kupić pałacu nad Loarą, też nie wieszasz sobie fototapety z tym pałacem na całą ścianę. To znaczy możesz to zrobić, ale to obciach i kicz. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Cudowne :-) 02.02.16, 20:32 Czyli wszystko się rozbija o kasę, wbrew twierdzeniom w innych postach... Na całe szczęście nie Ty dyktujesz modę i nie Ty decydujesz, co jest "obciachem i kiczem". Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Cudowne :-) 03.02.16, 21:29 Nie, bzdura. Nie rozbija się o kasę, tylko o poczucie smaku i gustu oraz pogodzenie się z realiami. Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_r Re: Cudowne :-) 29.01.16, 13:31 >Ale od razu założyłaś, że autorka wątku i osoby dopuszczające reprodukcję na ścianie na bank wybiorą >brzydkie, byle tanie No bo takie się głównie sprzedają, prawie nikt nie wydaje większej kwoty na reprodukcję, nie widzisz, co jest w sklepach? Ja widzę i dla mnie to, co sprzedają, to właśnie dokładnie to, co opisałam: kawałek brzydkiego, zadrukowanego płócienka w paskudnej ramce. Naprawdę bardzo trudno znaleźć dobrą i ładną reprodukcję. > Oraz będą udawać (to a propos "podrób"), że to oryginał Ej, ale tego nie napisałam. Ludzie kupują sobie te obrazki, bo to wg nich wygląda ładnie [nie po to, żeby udawać] - otóż nie, według mnie nie wygląda [chyba, że zabulą sporą kasę na porządną reprodukcję, ale jednak wątpię]. I oczywiście, każdy może wieszać, co chce - ja tylko odpowiadam na pytanie autorki wątku. Że uważam, że absolutnie nie warto wieszać takich obrazków, bo to obciach. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Cudowne :-) 29.01.16, 13:42 O gustach sie nie dyskutuje,jesli komus podoba sie zla reprodukcje to jego swiete prawo.Ja mam cos mega paskudnego na scianie,bo mojemu sie podoba,chowalam toto za szafa,ale za kazdym razem cudem wraca toto na sciane.Przestalam sie przejmowac,podoba mu sie,to niech ma.Zobojetnialam jak mu sie znudzi to zmienimy Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 13:54 edelstein napisała: > O gustach sie nie dyskutuje,jesli komus podoba sie zla reprodukcje to jego swie > te prawo. Powiedziała edelstein krytykujące cudze buty Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Cudowne :-) 29.01.16, 14:32 10/10 Nenio, rzucasz znowu brylanty przed pewne zwierzęcia. Nie zrozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Cudowne :-) 29.01.16, 14:44 W przeciwienstwie do was uwazam,ze ten ktos moze te buty zalozyc. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Cudowne :-) 29.01.16, 14:50 Tak, ale uważasz to za wiochę. Tak jak i my uważamy, tyle że w kwestii reprodukcji. Jesteś lepsza od nas bo Twoje dotyczy butów, a nasze obrazów? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Cudowne :-) 29.01.16, 19:47 Od was?watpie czy ty Dyck'a od Eyck'a odroznisz PoszukaJ tematu o którym masz pojecie Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Cudowne :-) 29.01.16, 13:55 Jacy oni są okropni, ci w kioskach Muzeum Narodowego i Galerii Trietiakowskeij i National Gallery, sprzedają te paskudne reprodukcje i kształtują bezguścia społeczeństwa... Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Cudowne :-) 29.01.16, 14:25 Uhm... i ta wystawa VanGogh alive to też jest taka tandetna, brzydka że aż strach. Należy grzecznie kupić wycieczkę dookoła świata i oglądać autorskie kopie Słoneczników od Amsterdamu przez Monachium do Tokio i Nowego Jorku. Bo tylko to jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 14:34 kocianna napisała: > Uhm... i ta wystawa VanGogh alive to też jest taka tandetna, brzydka że aż stra > ch. Nie wiem, nie widziała, nie wypowiadam się. W odróżnieniu od licznych reprodukcji, które widziałam, i żaden nie zachwycił. No może w pokoju dziecka, nastolatki ujdzie, trochę inna kategoria Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Cudowne :-) 29.01.16, 17:43 Albo IKEO-wca. Tam reprodukcje pasują jak ulał do bieda - całości. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Cudowne :-) 29.01.16, 18:24 Gazet pochwal się jakimi oryginalami przyozdobiles swoją kawalerkę Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Cudowne :-) 31.01.16, 11:50 Czekaj, czekaj, gazet kiedyś chwalił się gdzie kupuje meble... Z reakcji forum można było wnioskować, że w tym samym przybytku zaopatruje się Dziani cygański książę. Może jakaś dobra dusza, biegła w obsłudze wyszukiwarki wykopie i odnajdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Cudowne :-) 31.01.16, 22:40 Centrum Witek . W dodatku nawet nie wiedział, biedny, że to tylko centrum handlowe ze ofertą różnych producentów. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisi2005 Re: Cudowne :-) 30.01.16, 09:17 to była świetna wystawa bardzo podobała mi się wielomodalnośc przekazu, wzbogacająca i ułatwiająca odbiór na tyle, że i mi (żaden znawca) i dzieciom się podobało z pewnością wolę takie wystawy niż ogladanie obrazów 30x50cm z odległości 3m, zwłaszcza z moją krótkowzrocznością Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 21:32 gorsze mendy siedzą w Luwrze, Kocianna, powiesili kopię Giociondy a ciemny naród turystyczny pasjami ten duplikat ogląda, obfotografowuje i ciśnie się do niego. a tymczasem oryginały mniej znanych autorów wiszą niedoceniane. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Cudowne :-) 31.01.16, 11:51 O, taka Nenia to od razu widzi, że kopia. Bo martwa i nie przemawia. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 20:34 Ale przecież plakat to też kopia, też jest "martwy" i też nie jest "prawdziwą sztuką" Poza tym- wieszając plakat daję do zrozumienia, że pasjonuję się plakatem - a wcale tak nie jest. Czyli- jestem oszustką. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Cudowne :-) 29.01.16, 20:44 memphis90 napisała: > Ale przecież plakat to też kopia, też jest "martwy" i też nie jest "prawdziwą s > ztuką" No widzisz, sama przed chwilą napisałaś, że nie interesujesz się malarstwem, to powinno ci dać do myślenia, zamiast brnąć w temacie, który ci nie leży. Nie, plakat nie jest kopią, plakat to rodzaj dzieła poligraficznego, plakat nie udaje obrazu, to zupełnie inna odmiana sztuki, choć pozornie może się wydawać tym samym co obraz, bo też można powiesić go na ścianie, mimo tego podobieństwa jednak nie jest obrazem. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Cudowne :-) 31.01.16, 11:55 Mówimy nadal o wydruku, będącym kopią znanego obrazu....? I ten plakat, będący cyfrowym wydrukiem znanego dzieła kopią nie jest, jest natomiast sztuką? Jednocześnie taki sam wydruk na płótnie, zamiast na papierze - jest kopią, byle czym i obciachem? A reprodukcja wykonana ręką malarza to już w ogóle obciach do kwadratu? Taaa..... Neniu, nie wiem, czemu rościsz sobie prawo do decydowania, co jest sztuką a co nie, co jest obciachem- a co nie, co jest "prawdziwe"- a co nie. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Cudowne :-) 31.01.16, 14:15 memphis90 napisała: > Neniu, nie wiem, czemu rościsz sobie prawo do decydowania, co jest sztuką a co > nie, co jest obciachem- a co nie, co jest "prawdziwe"- a co nie. Może dlatego, że w odróżnieniu od ciebie, odróżnia na poziomie elementarnym różnice między kopią, reprodukcją a plakatem, bo tobie najwyraźniej wszystko to się miesza. Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: Cudowne :-) 29.01.16, 21:48 memphis90 napisała: > Ale przecież plakat to też kopia, też jest "martwy" i też nie jest "prawdziwą s > ztuką" Nie. Plakat jest dziełem występującym w wielu egzemplarzach już z samego założenia. Jest wydrukiem na papierze, co najwyżej lepszej lub gorszej jakości. Obraz olejny/akrylowy/akwarela itp. jest jednostkowym dziełem twórcy. Może on, z jakichś powodów, zrobić kopię lub malować (jak np. impresjoniści) wielokroć podobny temat, ale za każdym razem dokonuje tego ręka artysty. Ja zresztą nie mam aż tak ortodoksyjnego stanowiska względem reprodukcji - jeżeli komuś się rzeczywiście spodobał oryginał, niech sobie powiesi przyzwoitą kopię. Lepsze to po stokroć, niż tryptyki z Allegro. Z tym, że mając jakąś tam reprodukcję, lepiej dobierać temat do przysłowiowej kanapy i starać się unikać najbardziej ogranych. No ale niektórzy lubią piosenki, które już słyszeli Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Cudowne :-) 31.01.16, 11:57 Ale przecież piszemy o plakacie będącym wydrukiem np. dzieła Klimta czy przedstawiającym Mona Lisę. Mającym być nieobciachowym substytutem reprodukcji dokonanej ręką malarza. Czegoś nie zrozumiałam....? Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Cudowne :-) 31.01.16, 14:06 memphis90 napisała: > Ale przecież piszemy o plakacie będącym wydrukiem np. dzieła Klimta czy przeds > tawiającym Mona Lisę. Mającym być nieobciachowym substytutem reprodukcji dokona > nej ręką malarza. Czegoś nie zrozumiałam....? Tak, dokładnie, nie zrozumiałaś, dobrze, że zaczyna ci coś świtać. Reprodukcja to "kopia oryginału wykonana metodą drukarską lub fotograficzną" - czyli to co ty najwyraźniej nazywasz "plakatem". Tymczasem plakat, jeśli chodzi o sztukę, a nie o mowę potoczną, (rozmawiamy o sztuce, prawda?) to odrębna dziedzina sztuki, reprodukcja przecież nie stanowi żadnej dziedziny sztuki, podczas gdy plakat, tak jak grafika użytkowa. Może najpierw poczytaj coś w temacie, to wtedy mniej cię będzie dyskusja śmieszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: Cudowne :-) 30.01.16, 20:06 Dobrze gada Iwonia, wódki trza jej nalać! Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 10:52 Tak, obciach. Oczywiście nic w tym złego, nikomu nie robisz krzywdy reprodukcją, ale jest to obciach. Kup jakiś oryginał, polskich malarzy kupisz już od 1000 zł albo i mniej. I też są piękne. Odpowiedz Link Zgłoś
kandyzowana3x Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 10:54 a ile chcesz przeznaczyć na ta reprodukcje? może warto poprzegladac galerie sztuki, chocby online, często dzieła młodych artystów są w przystępnych cenach. a niektóre potrafią zachwycac. Odpowiedz Link Zgłoś
anty_nick Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 11:10 urzadzasz mieszkanie dla siebie. Nie pytaj czy dla innych to obciach, rób jak uważasz Odpowiedz Link Zgłoś
diona78 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 11:29 Chciałabym Rhonebarken lub Gwiaździstą noc V. van Gogha. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 11:35 Van Gogha nie chciałabym za nic, spać bym nie mogła ;p Odpowiedz Link Zgłoś
diona78 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 11:39 Haha, właśnie w sypialni by miał zawisnąć Odpowiedz Link Zgłoś
alchemy_alice Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 13:25 Wieszaj! Moja córka ma taki plakat. Śliczny jest, a dzieciak zadowolony maksymalnie. Aż jej zazdroszczę, bo wydruk jest cudny, no ale nie ukradnę jej (powstrzymuję się cały czas, bo pięknie by wyglądało w sypialni). Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 12:20 Ja nie mam nic nadrukowanego na płótnie. Tylko malowane. Takie też można kupić. A Tamara jest na porcelanie . I nie jest to produkt masowy. Każdy z trzech obrazów (nie wyprodukowano tego z bugattti ) jest limitowany , ma z tyłu numer. Wszystkiego jest 3 tys. I ani jednego więcej. Ja mam numery ok. 2900, nie pamiętam dokładnie, musiałabym zdjąć ze ściany. Niestety obrazy młodych , polskich malarzy w stylu "sikająca dziewczyna na białym płótnie" mnie nie rajcują. Podobnie jak jelenie na rykowisku. Nie każda reprodukcja to murzynki na tryptyku z allegro Odpowiedz Link Zgłoś
latarnia_umarlych Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 12:42 Cóż, każdy ma swoje poczucie estetyki i własne mieszkanie powinnaś urządzić tak, żebyś to TY czuła się w nim najlepiej. I tyle. W moim mieszkaniu wydruk na płótnie z allegro typu Klimt zawiśnie po moim trupie, już wolę gołe ściany. Niech każdy ma swoją przestrzeń jaką lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 12:52 Wieszaj to, co ci się podoba. Plakat z Nocą gwiaździstą Młoda przypięła sobie pinezkami na ścianie, trochę krzywo (i doskonale to pasuje do jej pokoju). Ja marzę o kopii jakiegoś widoczku Moskwy Polenowa, ale mnie nie stać Bardziej mi się podobają kopie, niż reprodukcje, ale wszystko zależy od kontekstu. Lubisz? Pasuje ci do wnętrza? To kupuj. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 20:04 Jeśli to ta "Noc gwieździsta", która jest znana również jako "Cyprysy i wieś", to pozdrów Młodą. Odpowiedz Link Zgłoś
paniwaz Re: Reprodukcja na ścianie 29.01.16, 13:19 Diona, ja takze jestem ogromna milosniczka impresjonistow i w poprzednim mieszkaniu Monet, Degas i Van Gogh rzadzili! Mialam mnostwo wpadek, zanim zdobylam wlasciwe obrazy tzn.plakaty badz reprodukcje, ale realnie oddajace barwy. Wszystkie wybrane obrazy widzialam na zywo, wiekszosc mozna bylo na legalu sfotografowac, niektorych nie np. Wschodu Slonca w Marmotanie w Paryzu, ale w szczycie desperacji i tak to podstepem uczynilam. W ogole nie moglam opuscic tej mikro-wystawy, tak silne emocje wywolala, ze maz na glod wyprowadzil mnie po 4 godzinach. W Orsay' u spedzilismy 7 godzin, na gigantycznej wystawie czasowej dziel Van Gogha podobnie. Daty podrozy do Paryza dopasowalam wlasnie do tej wystawy a atrakcje zaplanowalam szlakiem impresji- Boze, coz to bylo za doswiadczenie! Bedac tak silnie zwiazana z tym nurtem i biorac pod uwage fakt, ze maz tez sie wkrecil, nie mialam zadnych watpliwosci, co zawisnie na wybranych scianach w moim domu. Do sypialni i debowych mebli po dziadkach lekko przerobionych "Lozko Van Gogha" pasowalo cudnie! Z " Impresja-wschodem slonca" byl spory problem, bo dopiero 3 -ci zakup realnie oddawal barwy. Dwa pierwsze byly cholernie przeklamane, intensywne, az niesmaczne. Ostatecznie plakat wyladowal w gabinecie i bylam nim zachwycone przez pare lat, dopoki nie odbarwil sie od swiatla. Jedna z tancerek Degasa zamowilam u kopistki- to byl strzal w 10-siatke! Sprawdzil sie tez plakat mojego ulubionego obrazu " Restauracji Sirene" Van Gogha wydrukowany na plotnie. Plakatow nie polecam, bo z czasem sie odbarwiaja a poza tym nie prezentuja sie odpowiednio za szyba. Do wszystkich obrazow wybrala ciezkie, ozdobne ramy-tak jak oryginaly. Przy takiej milosci i wpasowaniu w styl mieszkania, nie czulam wstydu czy bciachu, a raczej dume, ze pasje smacznie wpisalam w styl mieszkania. Sluchaj siebie i otaczaj sie tym, co Ci sie podoba i wywoluje pozytywne emocje. Pani Waz Odpowiedz Link Zgłoś