Dodaj do ulubionych

Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżihadu ?

05.02.16, 12:32
www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/wideo/6-latek-odgryz%C5%82-palec-r%C3%B3wie%C5%9Bniczce-szko%C5%82a-odes%C5%82a%C5%82a-j%C4%85-autobusem-do-domu/vi-BBp9Q4i?ocid=wispr
Znajdzie się chociaż jedna, która nie zrobiłaby z dupy jesieni średniowiecza ??? Mnie się w głowie nie mieści jak można być takim debilem...
Obserwuj wątek
    • cersei8 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 12:37
      Ja bym zrobila zarównoi szkole jak i szesciolatkowi-gryzowniowi.
      • sueellen Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 12:45
        To znaczy co?
    • jowita771 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 12:41
      Kto w końcu odebrał to dziecko? Chyba samo nie wracało tym autobusem? Dziwne, że szkoła nie zgodziła się, by odebrała starsza, dorosła siostra. Odszkodowanie się należy i to niemałe, dziwię się, że szkołą nie zadbała o to, żeby dziecko obejrzał lekarz.
      • wioskowy_glupek Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 12:44
        No wygląda na to że chyba samo...
        • jowita771 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 12:53
          No właśnie mi też tak wygląda z tego, co dziennikarz mówi, ale nie mogę uwierzyć, starszej, dorosłej siostrze dziecka nie wydali, a potem puścili samo. Dziecko po urazie, mogło być osłabione. Nie wierzę, że tacy kretyni mogą pracować jako opiekunowie.
          • mozambique Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 14:21
            nizej jest chyab bardziej szczegołowe wyjaśnienie
    • sueellen Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 12:42
      Rodzina stara się o 100000 zl zadoścuczynienia za uszczerbek na zdrowiu. Zrobiłabym podobnie. Wytoczyłabym też sprawę szkole. Prawdopodobnie nagłośniłabym sprawe w mediach czyli zrobiłabym dokładnie to co zrobiła rodzina dziewczynki. Jaki inny dzihad wchodziłby w grę?
      • wioskowy_glupek Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 12:43
        Afera w kuratorium, tym razem słuszna w odróżnieniu od wielu innych gó...burz...
      • cersei8 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 12:48
        Sprawa, odszkodowanie, kuratorium i media to chyba wyczerpuje definicje dzihadu w tej kwestii.
        Ale ja jeszcze zrobilabym wszystko aby malego agresora wyrzucono z tej szkoly, o ile nie zdecydowalabym o zabraniu z niej mojego dziecka, w przeciwnym wypadku narobilabym bachorowi i jego rodzicom tyle problemow ile dopuszcza prawa. Krzywda i bol mojego dziecka musialaby byc ukarana.
        A poza wszystkim, szesciolatek gryzacy inne dziecko do tego stopnia aby odgryzc/zmasakrowac palec normalny na pewno nie jest i powienien byc trzymany w ododsobnieniu, a nie razem z innymi dziecmi.
        On jest po prostu chodzacym zagrozeniem.
        • jowita771 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 12:55
          Ja nawet gdybym nie była rodzicem pogryzionego dziecka, tylko innego z grupy, chciałabym, żeby tamtym dzieckiem się ktoś zajął. Takie gryzienie normalne nie jest.
        • wioskowy_glupek Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 12:56
          Tu bym aż taka restrykcyjna nie była... Jeżeli młody to typowy dziubdziuś z orzeczeniem, któremu wszystko wolno i od dawna terroryzuje dzieci to zrobiłabym dzihad i doprowadziła do wyrzucenia ze szkoły. Natomiast jeśli to jednorazowy wybryk, dziecka które mogło sobie jeszcze nie do końca zdawać sprawę z tego co robi, to pewnie bym cywilnie rodziców pozwała o odszkodowanie i w zależności od ich działań i szczerości przeprosin dała spokój...
          • cersei8 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 13:02
            Nawet jesli to jednorazowy wybryk, to tego rodzaju ugryzienie normalne nie jest. Zadne odszkodowanie (choc pewnie tez bym ich pozwala), przeprosiny tego nie zmienia.
            Na miejscu chocby rodzicow dzieci z tej szkoly, domagalabym sie jego usuniecia.

            W grupie mojej corki, na poczatku przedszkola tez byl taki gryzon, na szczescie przedszkole prywatne i dyrektorka nie mogla zignorowac podpisow wszystkich pozostalych rodzicow z grupy. Dzieciak wylecial w ciagu kilku dni.
            • baltycki Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 13:56
              "Horror w oddziale przedszkolnym w Olszewie-Borkach. Sześciolatek odgryzł palec rówieśniczce"

              Swoje zabrala, cudze wyrzucila...
              W Olszewie-Borkach w przedszolach/szkolach moza przebierac,
              bo "w grupie mojej corki...",
              a dziecko jeszcze do gminy dowozone jest autobucem,
              ale "w prywatnym mojej corki Dzieciak wylecial w ciagu kilku dni."
              • cersei8 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 14:02
                Nie wiem, czy mozna przebierac czy nie.
                Ale teb chlopak nie powinien uczeszczac z innymi dziecmi do szkoly; na co mieliby czekac rodzice, na to ze nastepnemu dziecku wygryzie kawalek policzka albo oko wydlubie olowkiem?
                Wlasnie na tym polega przewaga prywatnych placowek, dyrektor MUSI w tego typu przypadkach dostosowac sie do woli wiekszosci rodzicow.
          • lauren6 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 13:32
            Co za różnica czy dziubdziuś ma orzeczenie czy nie. Agresywne dziecko po takim wybryku powinno zostać natychmiast odseparowane od reszty dzieci, wylądować na dywaniku u dyrekcji itd. W artykule natomiast czytamy:

            Jak się dowiadujemy, młody sprawca wypadku nie przejął się popełnionym czynem i spokojnie jadł zupę, a po całym zdarzeniu popchnął dziewczynkę w szatni, przez co ma ona nabitego guza na głowie.

            Czyli szkoła pozwoliła by oprawca łaził sobie luzem po szkole i jeszcze później pobił pogryzioną dziewczynkę. To się w głowie nie mieści jak można być tak nieodpowiedzialnym jak dyrekcja i wychowawcy.

            Każdy dzieciak będzie zdemoralizowany jeżeli za agresywne zachowania nie spotkają go konsekwencje. Tutaj nad oprawcą nie było żadnego nadzoru.
            • cersei8 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 13:37
              OMG, po czyms takim to naprawde musialabym wziac cos na uspokojenie, zeby nie pojsc i osobiscie nie odplacic bachorowi pieknym za nadobne.
              A szkola zawalila na calej linii; nikt nie zajal sie dziewczynka, ani agresorem , coz mam nadzieje ze rodzice zalatwia chociaz wywalenie gryzonia ze szkoly. Sadzac po jego zachowaniu, to raczej nie pierwszy jego wybryk.


              lauren6 napisala:

              Jak się dowiadujemy, młody sprawca wypadku nie przejął się popełnionym czynem i spokojnie jadł zupę, a po całym zdarzeniu popchnął dziewczynkę w szatni, przez co ma ona nabitego guza na głowie.
      • arwena_11 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 15:58
        ale stara sięod szkoły czy od rodziców gryzonia? Bo mogą w sumie z dwóch stron
        • cersei8 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 15:59
          Powinni z obu stron zazadac odszkodowania.
        • baltycki Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 18:28
          Od gminy.
    • tereska.z.bombaju Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 12:56
      trochę to dziwne. mój syn, który za m-c kończy 18 lat na początku roku rozwalił sobie dość znacznie palca na wf-ie. pielęgniarka opatrzyła a dyrekcja zadzwoniła po mnie i musiałam go osobiście odebrać. samego nie puścili.
    • iwoniaw Tymczasem w Krakowie... 05.02.16, 12:58
      wiadomosci.onet.pl/krakow/krakow-napadl-i-pogryzl-4-latka-nie-byl-pod-wplywem-alkoholu-ani-srodkow-odurzajacych/rf8p6n
      Tu dorosły obcy chłop pogryzł 4-latka na oczach matki, która wybrała się z dzieckiem na spacer. Co zrobiłaby ematka? Bo ta nie miała czasu na reakcję, dobrze że przypadkowi przechodnie złapali sprawcę, bo inaczej zapewne uciekłby bezkarny kompletnie.
      • wioskowy_glupek Re: Tymczasem w Krakowie... 05.02.16, 13:19
        Ale to jednak trochę inna sprawa tu też z resztą nie chodzi o pogryzienie a o zaniedbanie dziecka po capnięciu mu palca.
      • lauren6 Re: Tymczasem w Krakowie... 05.02.16, 13:35
        O czym Ty do nas piszesz. Na psychola na prochach żadna z nas nie ma wpływu.

        Szkoły powinny natomiast mieć opracowane procedury co robić w takiej sytuacji. W tej sytuacji tego zabrakło: agresor łaził sobie samopas po szkole i jeszcze po pogryzieniu pobił dziecko, ofiara jedzie autobusem do domu. Dramat, nie szkoła. Dyrektor i wychowawczynie obydwojga dzieci powinny wylecieć ze szkoły na drugi dzień.
        • iwoniaw Re: Tymczasem w Krakowie... 05.02.16, 14:13
          Chyba wiesz więcej, niż w zalinkowanym filmiku, bo tam nie ma słowa na temat jakiegokolwiek potraktowania lub nie agresora czy o późniejszym (?) pobiciu dziecka. Wiadomo tylko, że dziewczynka została zaopatrzona w szkolnym gabinecie i zadzwoniono do jej matki, której opisano zajście, żeby odebrała dziecko
          Z filmiku wynika jedynie, że matka odmówiła osobistego odebrania dziecka po zdarzeniu, więc, zgodnie z podpisanymi niewątpliwie oświadczeniami, posłano je do domu gimbusem po zakończonych lekcjach. Nie dziwię się, że nie zgodzono się na to, by dziecko odebrała osoba, która nie została umieszczona na liście osób uprawnionych do odbioru przez rodziców. Telefoniczna deklaracja to żadna deklaracja, jeśli szkoła nie nagrywa rozmów po uprzedzeniu rozmówcy. W sytuacji, gdy opiekun prawny odmawia osobistego odbioru, a życie dziecka nie jest zagrożone, wzywanie karetki też nie miałoby sensu.

          Ale może napisz, co Ty uważasz za właściwą reakcję szkoły w takiej sytuacji: doszło do pogryzienia, matka/ojciec nie przyjadą, nie przyślą osoby, którą wcześniej upoważnili do odbioru dziecka, dziecku udzielono pierwszej pomocy, dziecko ma pozwolenie na powrót gimbusem. Co robisz jako dyrektor?
          • lauren6 Re: Tymczasem w Krakowie... 05.02.16, 16:24
            www.eostroleka.pl/m/index.php?artykul=52051
            • iwoniaw Dzięki 05.02.16, 16:41
              Przeczytałam artykuł i nadal mam mieszane uczucia. Tzn. oczywiście nikt nie powinien nikogo gryźć etc., ale nie bardzo widzę, co szkoła mogłaby jeszcze zrobić w kwestii tej dziewczynki. Matka wiedziała, że dziecku potrzebne jest szycie, a jednak nie pofatygowała się do szkoły - która nie może przecież bez obecności opiekunów prawnych wzywać lekarza, jeśli nie chodzi o zagrożenie życia. Dziewczynka trafiła do gabinetu pielęgniarki, udzielono jej pierwszej pomocy, skoro matka uznała, że nie ma po co jej odbierać od razu, to odwieziono ją do domu jak zwykle.

              Co do zarzutów wobec agresora - no cóż, matka Patrycji ma pretensje, że tamto dziecko też jeździ autobusem, przebywa w szkole, je obiad - ale nie wiemy, czy jego rodzice też nie byli wzywani i nie podeszli do sprawy tak samo jak matka poszkodowanej - nie mogą/nie chcą i co im zrobisz?
              • cersei8 Re: Dzięki 05.02.16, 17:03
                A Ty nie mialabys problemu z tym, ze tak agresywne dziecko przebywa w towarzystwie Twoich dzieci?
                • iwoniaw Miałabym oczywiście 05.02.16, 17:34
                  Nie bardzo jednak widzę możliwość 100% zapobiegania takim sytuacjom przez szkołę, zwłaszcza jeśli wcześniej nie miały miejsca.
                  To, co można zrobić później (np. po obdukcji lekarskiej, skardze rodziców dziewczynki) to już inna sprawa, ale też nie taka jednoznaczna jak niektóre tu postulują.
                  • lauren6 Re: Miałabym oczywiście 05.02.16, 19:34
                    Sytuacja jest jednoznaczna. Dziewczynka powinna zostać natychmiast zabrana do szpitala, choćby po to by dostać mocne leki znieczulające po amputacji. Zamiast tego cierpiała koszmarny ból i została jeszcze pobita w szatni przez niedopilnowanego agresora.
              • mary_lu Re: Dzięki 05.02.16, 17:27
                Oczywiście, że szkoła może wezwać lekarza lub karetkę do dziecka, co najwyżej lekarz może nie wykonać jakiejś procedury bez zgody rodziców.

                To dziecko powinno być od razu u chirurga i tam powinien być wezwany rodzic.
                • cersei8 Re: Dzięki 05.02.16, 17:35
                  Pewnie, ze powinni od razu wezwac karetke, rane trzeba bylo zszyc i opatrzec jak najszybciej.
                • iwoniaw Re: Dzięki 05.02.16, 17:36
                  Z tekstu wynika, że matka została wezwana już po udzieleniu pierwszej pomocy i zdiagnozowaniu urazu (konkretnym - trzeba założyć dwa szwy) i nie uznała tego za wystarczający argument, by przeorganizować plan dnia i przybyć po dziecię/podpisać zgodę na te szwy/whatever.
                  • mary_lu Re: Dzięki 05.02.16, 17:43
                    To nie są żadne dwa szwy. Może szkoła nie poinformowała, że kawał palca został odgryzionym, tylko przedstawili sprawę tak, jakby skóra tylko była przerwana. Dwa szwy to miałam na palcu, który rozcięłam nożem na 1 cm, ale w tak niefortunnym miejscu, że skóra nie chciała się zejść.
                    • iwoniaw Re: Dzięki 05.02.16, 18:16
                      Sama matka w artykule twierdzi, że pielęgniarka mówiła przez telefon o konieczności założenia szwów. Matka nie uznała tego za powód, by się zjawić osobiście po dziecko. Co miała zrobić w tej sytuacji szkoła, skoro na pewne procedury medyczne jest konieczna zgoda opiekunów prawnych?
                      • arwena_11 Re: Dzięki 05.02.16, 18:22
                        jeżeli była konieczność założenia szwów,to dlaczego placówka nie wezwała pogotowia? W tv właśnie mówili, że jak dojechała do domu to już było za późno na przyszycie odgryzionego kawałka.
                        • iwoniaw Re: Dzięki 05.02.16, 18:32
                          Nie wiem, dla mnie nie do pojęcia jest, że można na wieść o takim wypadku (tzn. wymagającym interwencji chirurgicznej, matka w artykule sama mówi, że jej o tym powiedziano przez telefon) mieć ważniejsze rzeczy do roboty niż jak najszybsze dotarcie do szkoły i na pogotowie. Szkoła wzywała matkę, której zgoda jest przecież potrzebna do wykonania takich zabiegów, ta odmówiła przybycia uncertain
                          • arwena_11 Re: Dzięki 05.02.16, 18:52
                            No ja też nie wiem. Do dziś pamiętam, jak z przedszkola zadzwonili, że syn włożył córce widelec w oko. Byłam akurat w sklepie i płaciłam ( gdybym nie była już pod koniec transakcji, rzuciłabym zakupy w cholerę i jechała ). Tak się spieszyłam, że zgubiłam telefon, miałam w ręku przy kasie i potem już nie miałamsad.
                            Jak dojechałam, to na szczęście sprawa wyolbrzymiona, bo nie widelec, ale talerzem dostała w łuk brwiowy ( lekkie rozcięcie ). Nie zmieniło to faktu, że opieprzyłam przedszkolanki porządnie, bo jakim cudem na stołówce spotkały się trzy latki i pięciolatki? Córka zobaczyła brata i do niego poleciała, a on szedł z talerzem. Odwrócił się i ten talerz znalazł się akurat na wysokości jej okasad. Szczęście w nieszczęściu, bo tam był widelec i niewiele brakowało. Skończyło się odszkodowaniem z ubezpieczenia, ale gdyby córka miała mieć bliznę - byśmy nie odpuścili.
                          • jowita771 Re: Dzięki 05.02.16, 19:05
                            > e dotarcie do szkoły i na pogotowie. Szkoła wzywała matkę, której zgoda jest pr
                            > zecież potrzebna do wykonania takich zabiegów, ta odmówiła przybycia :-

                            Nie wiadomo, czy matka mogła przyjechać wcześniej. Czasami człowiek jest o trzy godziny drogi od swojego dziecka i choćby stanął na rzęsach, to nie będzie wcześniej, niż za trzy godziny.
                            • iwoniaw Re: Dzięki 05.02.16, 19:19
                              Nie wiem, o ile godzin drogi od szkoły była w momencie zgłoszenia jej wypadku, ale o powrocie córki do domu mówi:
                              panie z przedszkola zdecydowały się wsadzić Patrycję do autobusu. Jak zobaczyliśmy w jakim stanie był jej palec, byliśmy w szoku - dodaje.
                              Czyli była w domu, gdy dziecko przyjechało po lekcjach.
                              Poza tym, jeśli ktoś prowadzi taki tryb życia, że jest prawdopodobne, iż któregoś dnia żadne z rodziców nie będzie mogło w razie "W" dotrzeć do szkoły w skończonym czasie, to jednak wypadałoby kogoś formalnie upoważnić na takie okoliczności do odbioru dziecka. Choćby wspominaną 20-letnią córkę, której przedszkole nie miało wpisanej jako osoby upoważnionej do odbioru dziewczynki - dlaczego?

                              I nie piszę tego, żeby bagatelizować sprawę ugryzienia, bo to JEST realny uszczerbek na zdrowiu chyba wręcz - ale jednak nie jest tak, że tylko szkoła winna, a rodzice poszkodowanej zadbali o wszystko, co po ich stronie leżało sad
    • mary_lu Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 13:45
      Tak na marginesie... W pierwszej klasie podstawówki prawie odgryzłam koleżance kciuk tongue_out Dokuczała mi kilka dni, na jednej lekcji non-stop, odwracała się, kładła rękę na moim zeszycie i złośliwie rechotała. Wykorzystywała to, że nasza wychowawczyni traktowała mnie w najlepszym przypadku jak powietrze, bo nie pasowali jej moi rodzice. Użarłam dziewczynkę tak, że została odesłana do domu i kilka dni nosiła okłady. Ochrzan od naszych rodziców dostałyśmy obie, potem nawet się przyjaźniłyśmy.

      Specjalnie agresywna nie jestem i wtedy też nie byłam. Zachowanie miałam zawsze wzorowe i dużo przyjaźni szkolnych.

      big_grin
      • lauren6 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 14:13
        Pewnie byłaś dziubdziusiem z orzeczeniem i tylko dlatego nie zostałaś wywalona ze szkoły big_grin
        • mary_lu Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 14:16
          Kurczę, dzisiaj to można by było tak pociągnąć... Po pogryzieniu orzeczenie, klasa integracyjna, ile to możliwości... A w tamtych ciemnych czasach tylko nasłuchałam się tyrad rodziców i musiałyśmy się z koleżanką przeprosić.
      • sanrio Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 19:11
        zrobiłaś mi dzień mary lu! big_grin
        Ja też miałam epizod gryzalniczy - ja byłam ofiarą capnięcia ramienia przez koleżankę. Tak mnie użarła, że przez kilka lat miałam wgłębienie w ramieniu, panie przedszkolanki nie uznały za stosowne zrobić dżihadu ani koleżance ani jej rodzicom a ochrzan dostałam ja, bo na pewno się o to prosiłam. Dziwne czasy kiedyś były.
        • arwena_11 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 19:18
          Jak mnie ugryzła kuzynka to ślad mam do tej pory, a minęło już ze 35 lat.
          Takim gryzakiem był też chrześniak mojej mamy. Gryzł wszystkich w przedszkolu, domu, gdzie się dało. Skończyło się jak kiedyś w odwecie ugryzł go syn naszego sąsiada. Poczuł ból i nagle przestał.
    • marcelina4 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 13:54
      no ręka, noga, mózg na ścianie smile zarówno szkoła, jak i rodzice tego agresora mieliby jesień średniowiecza jak się patrzy
      • mozambique Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 14:18
        czylil co konkretnie ?
        co konkretnie zrobilabys rodzicom ? w ramach tej jesieni oczywiscie
    • dziennik-niecodziennik Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 14:17
      tak szczerze - mnie tylko interesuje jak on jej ten palec odgryzł. próbowała kiedys ktoras z was takiej sztuki? mi sie raz - RAZ! - udało kogoś ugryźć do krwi, w sensie ze nadcięłam zębami skórę.
      jakos mi sie nie miesci w głowie taki power z sześcioletniej szczęce...
      • mozambique Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 14:20
        nie iwem jak ale jak mnie próbuje gryźc mój 3latek t jest to choelrnei bolesne i zosatwia ślady
        kosci by nie przegryzł ale taki puszek palca - mysle ze spokojnie dąłby rade , ale to male dziecko , nie jest swiadome swojeje siły zębów

        6latek juz powinien znać
        • dziennik-niecodziennik Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 14:26
          pal szesc czy zna czy nie zna, ale taka para w szczece żeby palec odgryzc?? co ten szesciolatek jest, rottweiler??...
      • mary_lu Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 14:20
        Może miał jeszcze mleczne zęby, one są ostrzejsze, pamietam jak mój syn mnie żarł...

        Nowymi stałymi gryzie się beznadziejnie, do tej pory pamiętam tongue_out tępe te zębiska na końcach, robią uszkodzenia bardziej przez zgniatanie niż cięcie.
        • dziennik-niecodziennik Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 14:24
          mimo wszystko absurdalne mi sie wydaje wyobrażenie że dziecko PRZEGRYZŁO kość w palcu. ok, niech bedzie ze trafił w staw, ale staw przegryźć to tez nie jest sztuka dla malucha!...
          • mary_lu Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 14:29
            Ale to chyba sam opuszek był, nie cały ostatni paliczek. Tylko to miękkie na końcu...
        • mozambique Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 14:28
          no fakt, mleczaki tną jak u krokodyla smile
      • iwoniaw Ja się raczej zastanawiam, skąd słodka dziewczynka 05.02.16, 14:26
        znała taki gest, który umożliwił jej 6-letniemu koledze odgryzienie opuszka "środkowego palca prawej ręki" i jak to się stało, że ten krwiożerczy gryzoń tak zupełnie nieprowokowany rzucił się z zębami akurat na tę część ciała big_grin
        • mozambique Re: Ja się raczej zastanawiam, skąd słodka dziewc 05.02.16, 14:32
          akurat z przedszkola pamietam agresora kóry mail w zywczjaku kopac dziewczynki w brzuch
          ot tak , jak mu cos nie pasowało to przyciskał do sciany i doskonale celował w brzuch , efektywnie dosc

          ja dostalam tak pare razy , otarło sie o kuratorium i okaząlo sie dzieciak z mocno patologiczny ,jego tatus po paru odsiadkach ,
          jak myslisz - skad gó...arz znal takie akurat gesty i dlaczego je stosował na dziewczynkach z grupy ?
        • cersei8 Re: Ja się raczej zastanawiam, skąd słodka dziewc 05.02.16, 14:32
          Jasne, teraz sie okaze ze dziewczynka byla winna... A z jakiego powody popchnal ja w szatni?
          Zreszta nie musiala znac zadnego gestu, palec srodkowy, bez zadnych gestow jest najdluzszy i najbardziej wystajacy przez to, po prostu najlatwiejszy do ugryzienia.
        • misterni Re: Ja się raczej zastanawiam, skąd słodka dziewc 05.02.16, 20:20
          Jasne, sama sobie winna
      • thank_you Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 17:39
        Niektóre dzieciaki mają zęby jak wampiry. tongue_out Córka mojej koleżanki (z rok temu opisywałam tutaj sytuację) potrafi ugryźć do mięsa. Trzylatka.
    • kaz_nodzieja Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 14:20
      Sześciolatki zdaniem tutejszych Paniuś to duże konie, które już nadają się do szkoły.
      • iwoniaw To było w przedszkolu, niuniuś :-D 05.02.16, 14:24
        Pewnie wszyscy odroczeni, do I klasy się nie nadawali - jak widać żadnej ściemy big_grin
    • whitney85 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 15:04
      Potem rośnie z takiego 6-latka bibliotekarz z Żoliborza.
      • cersei8 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 15:19
        A nie Maly Pisarczyk z Zoliborza?
        :-0
        • thank_you Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 18:35
          Ha ha ha. Słyszałam, że ostatnio nasz Liliput dał Dudzie kota do potrzymania, a ten go podpisał. big_grinDD
    • black_halo Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 16:52
      Ale nie rozumiem. Dziecko stracilo caly palec (powazna rana) czy tylko mialo pogryziony (tez powazne ale mniej)? Nie przyjechalo pogotowie do odgryzionego palca? Przeciez w takim wypadku mozna ten utracony palec przyszyc.

      Jesli to byloby moje dzieco to podalabym rodzicow tego agresora do sadu o wysokie odszkodowanie.
    • tatrofanka Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 17:12
      Znam więcej tak deb....nych zachowań nauczycieli.
      Odszkodowanie -tez walczylabym.
      Oprócz tego o dyscyplinarke dla opiekunów za nie udzielenie właściwej pomocy.

      Przecież to dziecko musiało się slaniac z bólu.
      Co taka pielęgniarka ma w szkole? APAP.
    • thank_you Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 17:41
      Fatalna historia, pracownicy szkoły popełnili chyba wszystkie możliwe błędy. Współczuję rodzicom, powinni wystąpić na drogę prawną - zarówno z gminą jak i z rodzicami gryzonia. W takich chwilach budzi się żądza krwi, ale przecież nieludzkim jest spuścić wp... 6-latkowi.
      • cersei8 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 17:52
        Obawiam sie, ze ja na miejscu matki pokrzywdzonego dziecka naprawde musialabym sie dlugo opanowywac aby tego nie uczynic. Maz podobnie.
        Nieludzki to dla mnie jest maly agresor, gryzienie mozna zrozumiec u 2-3 latka, ale 6-latek powinien byc juz ucywilizowany. albo odseparowany od innych.


        ...ale przecież nieludzkim jest spuścić wp... 6-latkowi.
        • kropkacom Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 17:59
          Obicie sześciolatka to tez nie jest ludzkie akceptowalne zachowanie.
        • thank_you Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 17:59
          No ale co, sprałabyś gó...arza? Na gorąco nie miałabyś okazji, więc na zimno?
    • kropkacom Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 17:51
      O w mordę, po co patrzyłam na ten pogryziony palec...

      Jak można tak było dziecko pościć po prostu do domu? Co do małego agresora to coś tam jest nie tak skoro potem małą jeszcze popchnął. Nie wiem co bym zrobiła, ale na bank nie odpuściłabym przedszkolu.
      • kropkacom Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 17:57
        Dodam, że mój syn ma zniekształconą trochę końcówkę jednego palca za sprawą druta w ogrodzeniu sad I był ból, krew i straszny płacz. Natychmiast poszłam do naszej pani doktor i ona ranę opatrzyła. Dlatego przy tym co zobaczyłam na zdjęciu nie wyobrażam sobie aby dzieciaka ot tak pościć do domu. Teraz sobie myślę czego te panie w przedszkolu się bały, ze nie pojechały z dzieckiem na pogotowie? Chyba, ze chodziło o to, ze rodzice się nie stawili po dziecko, a przysłali inne dziecko. No ale jednak to nie jest tak jak powinno być.
      • baltycki Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 18:43
        A stoi jak wół [DRASTYCZNE ZDJĘCIE +18]. big_grin
        • kropkacom Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 19:19
          Głupia ja smile
        • lauren6 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 19:31
          W Faktach puścili zdjęcie bez ostrzeżenia. Omg.
        • angeika89 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 21:52
          Dlatego nie wchodziłam wink
          Wolę oszczędzić sobie tego widoku.
    • angeika89 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 21:51
      Odgryzł jej środkowy palec...
      Pewnie "faketa" mu pokazała.
      Szkoła powinna odpowiedzieć za swoją bezmyślność. Jak można wysłać tak małe dziecko same do domu autobusem i jeszcze ranne, a odmówić, żeby odebrała je siostra. Bezsens...
      • iwoniaw Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 22:01
        Bez przesady - nie "samo do domu autobusem", tylko dzieci z przedszkola odwozi gimbus, jeśli rodzice po nie nie przyjeżdżają. W takim autobusie jak najbardziej musi być opieka dyżurnego nauczyciela.
        • angeika89 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 22:04
          Wiem.
          W mojej okolicy tez jest "specjalny" autobus dla dzieci który wozi pod sam obiekt, jednak uważam, że to było bezsensowne posunięcie skoro matka zdeklarowała, że siostra po nie przyjdzie.
          • iwoniaw Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 22:08
            Na tzw. zdrowy rozum to może i bezsensowne, a formalnie, jeśli siostra nie była na liście uprawnionych do odbioru dziecka, a dziewczynkę by jej wydano i coś by się stało, to rodzice mogliby się sądzić i do tv chodzić opowiadając o rażącym naruszeniu zasad. Ryzykowałabyś na miejscu dyrekcji?
            • angeika89 Re: Co ja pacze :D ??? któraś nie zrobiłaby dżiha 05.02.16, 22:13
              Szczerze to nie wiem, aczkolwiek sama niejednokrotnie odbierałam ze szkoły własne rodzeństwo i nie było z tym problemu. Szkoła i tak powinna ponieść konsekwencje nie dopilnowania dzieci i nie udzielenia należytej pomocy. Mówią, że jeszcze 3 godziny była w szkole, a pomocy udzieliła jej higienistka. Żal...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka