biotonne
07.02.16, 20:49
Nie to ze jestem gruba. Mam dobra figure choc nienawidze sie ruszac.
Z zazdroscia patrze na inne aktywne babki czy facetow, podziwiam determinacje i regularne cwiczenia....czy to rower, czy wspinaczka, bieganie...
Dla mnie najlepsza pozycja jest pozycja lezaca (lozko), wszystko inne to morderczy prawie wysilek. Co dziwne, jak juz z jakiegos powodu przebiegne/przejde te DWA kilometry (wyczyn) to czuje sie zadowolona.
Jak music sie do regularnej aktywnosci?
Jester po 15 letniej depresji, moze to jeszcze jej pozostalosci ale ciezko mi podniesc tylek!