Dodaj do ulubionych

Proszę o radę - mandat

08.02.16, 06:26
Co byście zrobiły w takiej sytuacji. Wyjechałam z koleżanką na narty jej samochodem. Koszty paliwa, winiet i przejazdów przez tunele dzielimy na 3 osoby (ja byłam z dzieckiem). Koleżanka jechała bardzo szybko, dwa razy złapał ją w Polsce fotoradar i raz w Austrii policja wlepiła jej mandat. I teraz mam zagwozdkę, oddać jej 2/3 kosztów mandatów czy nie.
W normalnych warunkach nie byłoby problemu.
Ale 2 miesiące temu byłyśmy razem zagranicą i niestety mnie okradziono ze wszystkich pieniędzy, dokumentów. Byłyśmy we 3. Ta koleżanka, o której piszę, nie pomogła mi nic, nawet nie zaproponowała kupna napoju czy jakiejkolwiek pożyczki. A trzeba było między innymi pieniądze na paszport tymczasowy (40 euro). Na, wysokości zadania stanęła druga koleżanka, która nawet porozmawiała z tą o pomocy mi i koleżanka - kierowca stwierdziła, że ona nie ma pieniędzy i że nie pomoże.
I teraz mam dylemat, oddawać czy olać, w końcu ja jej nie kazałam być kierowcą rajdowym.
Ona nic nie mówi. Decyzja należy do mnie.
Co byście zrobiły na moim miejscu. Muszę podjąć decyzję.
Obserwuj wątek
    • krejzimama Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 06:28
      Cool story sis.
    • feniks_z_popiolu Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 06:30
      Nic bym nie zrobiła. Ona jechała ona płaci. No chyba, że ją namawiałas, żeby jechała szybciej
      • himbeere45 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 06:36
        Właśnie jestem bliska takiej decyzji.
    • cosmetic.wipes Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 06:34
      Prześmieszny " problem" big_grin
      • himbeere45 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 06:37
        Czyli z boku to tak wygląda. Może rzeczywiście zrobiłam problem z niczego. A oddałabyś cześć jest czy nie?
        • wiedzma.zla.nr1 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 07:06
          Żartujesz. Jakie oddawanie?! Ty jej pedał prędkości wciskałaś? W już Twoje dziecko to za co ma być obciążone? Ty jej mówiłaś "szybciej, szybciej"?
          To niech koleżanka poniesie konsekwencje swoich wyborów.
    • vi_san Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 07:15
      Jeśli w żaden sposób nie wpływałaś na koleżankę - kierowcę - na twoim miejscu bym mandatów nie płaciła. Z tym, że już po pierwszym, niefortunnym wyjeździe [kiedy to "koleżanka" odmówiła pomocy po kradzieży!] mocno bym się zastanawiała, czy chcę z tą panią gdziekolwiek jechać, zwłaszcza za granicę. I, sorry, ale mówienie "że ona nie ma pieniędzy i nie pomoże" to czysta wymówka - nikt nie wyjeżdża za granicę mając co do euro wyliczone.
      Z tym, że jeśli NIE pokryjesz 2/3 kosztów mandatów również - musisz się liczyć z fochem pani kierowcy i z ewentualnością różnych jej niemiłych zachowań [nie znam tej pani więc nie wiem jaki to typ, ale są osoby, które w takich okolicznościach np. obgadają cię do wspólnych znajomych itp., albo przy każdym spotkaniu będą prezentować jak to je pokrzywdziłaś].
      • himbeere45 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 07:26
        Nie miałam za bardzo wyboru, narty już były opłacone.
        Wszystkie poprzednie wyjazdy były ok. Bo nic się nie wydarzyło.
        Nie mamy żadnych wspólnych znajomych. Mieszkamy w innych miejscowościach. Nasza znajomość to jeszcze z okresu studiów.
        • vi_san Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 07:56
          Tym bardziej bez żalu rozluźniłabym kontakt do życzeń świątecznych. Ewidentnie koleżanka ze studiów nie jest dobrym towarzyszem "na wypadek nieprzewidzianych okoliczności".
          O ile tylko nie poganiałaś "Szybciej, bo się spóźnimy!" nie masz ŻADNYCH powodów do płacenia za brawurę koleżanki. A nawet i wtedy - sorry, Winnetou, to ona jest kierowcą i nie ma obowiązku słuchać głupich ponagleń. Jednak z tego co piszesz wynika, że tempo jazdy to była jej decyzja - nie widzę śladu powodów, dla których to ty miałabyś ponosić większość [2/3] kosztów JEJ kaprysu przydepnięcia gazu! Tym bardziej, że w analogicznej do pewnego stopnia sytuacji, kiedy to ty musiałaś ponieść koszta dodatkowe - koleżanka ani myślała ci pomóc! Ba, twoje kłopoty to był wypadek losowy, a ona o swoje sama się prosiła!
          • himbeere45 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 07:58
            Dzięki. Ładnie ujęłaś to w słowa.
    • rosapulchra-0 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 07:22
      Oczywiście, że olać. Po pierwsze, to koleżanka prowadziła auto i to ona jest odpowiedzialna za niebezpieczną jazdę i ona powinna zapłacić mandaty. Absolutnie nie dałabym na jej mandaty nawet złamanego grosza.
    • himbeere45 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 07:28
      Dzięki.
      Mam wrażenie, że jestem z kosmosu. Chyba za bardzo chcę być w porządku kosztem siebie. Postawiłyście mnie do pionu
    • kira02 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 08:14
      Skąd Wy bierzecie takich znajomych?
      • himbeere45 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 08:22
        Też się zastanawiam. Gdyby nie ta kradzież, byłoby ok. Sytuacja nietypowa, wymagająca trochę empatii i wyszło, kto zacz
        • kira02 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 09:50
          Właśnie doczytałam, że wyjazd był już wcześniej zarezerwowany i opłacony. Moja rada jest taka: jak najszybciej zakończyć tę znajomość. Z jakiej racji masz płacić za to, że ktoś ma ciężką nogę? Poganiałaś ja z batem "szybciej, szybciej"? Laska nie chciała Ci pomóc w trudnej, niezawinionej przez Ciebie sytuacji, a Ty chcesz płacić za jej mandaty? Chyba żartujesz?!

      • dziennik-niecodziennik Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 09:00
        tez chce wiedziec, chetny do płacenia za moje kaprysy zawsze bedzie mile widziany big_grin
    • solejrolia Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 08:28
      Nic bym nie zrobiła. Ona nic nie mówi, ja nie wychylam się.
      Zwłaszcza, że koleżanka w znacznie trudniejszej, w dodatku stresującej sytuacji nawet nie zajęknęła się z pomocą (to dałoby mi do myślenia, czy znajomość warta jest kontynuowania).
      No ale nic, zdarza się,na tamto machnęłaś ręką, ale dalej frajerką być nie musisz.
      Gdybyś wpłaciła na mandat zyskałabyś miano jelenia.
    • slonko1335 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 08:32
      Nie bardzo rozumiem czemu w ogóle rozważamy oddanie pieniędzy za mandat...nawet jakby wtedy Ci pomogła to dalej nie widziałbym sensu w oddawaniu za jej mandaty...
    • thank_you Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 08:42
      Nie oddałabym, kierowca ma swój rozum i to on odpowiada za swoje poczynania na drodze.
    • heca7 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 08:46
      Jeszcze siebie to siebie ale czemu na litość boską chcesz obarczyć mandatem własne dziecko?! wink

      Nie , nie powinnaś oddawać jej żadnych pieniędzy.
    • lauren6 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 08:46
      Serio laska wymaga od Ciebie żebyś zapłaciła mandat za jej jazdę samochodem?!
      Ty jeszcze utrzymujesz z nią znajomość?
      • himbeere45 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 09:00
        Nie napisałam, że chce. Po prostu ją się zastanawiałam. Już mi przeszło. W tamtym roku chłopak, z którym jechałyśmy po prostu wrzucił mandat w koszty i podzielił na wszystkich. Z tym, że to wyszły grosze, bo na 7 osób.
    • kai_30 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 08:55
      Jedyny mandat, który powinien opłacić pasażer, to ten za niezapięte pasy. A i to wyłącznie w przypadku, kiedy kierowca przypominał, a pasażer się uparł, że nie zapnie. Ale za prędkość? I to jeszcze 2/3? No daj spokój.
      • kai_30 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 08:55
        PS. Chociaż podejrzewam, że ja bym takiego pasażera po prostu wystawiła za drzwi, nie zapinasz pasów - nie wiozę Cię. No ale to inna para kaloszy, mówimy o kosztach mandatu.
    • wuika Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 08:56
      Nie oddawać. Jakby jechała z Twoim dzieckiem na pogotowie, to zrozumiałe, że gna ile wlezie i oddajesz jej za paliwo, zużycie auta, nerwy i ew. mandaty. Ale tak? Historia z nie pomaganiem podczas poprzedniego wyjazdu dokłada swoje.
    • tontonik Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 09:14
      Nie oddawać. To nie ty naruszyłaś przepisy i nie musisz w związku z tym ponosić konsekwencji. Czym innym jest składka na paliwo, a czym innym mandaty za przekroczenie szybkości.
    • black_halo Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 09:15
      Zamiast sie zastanawiac czy powinnas oddac za mandat, radze ta forse zainwestowac w prawo jazdy.
      • himbeere45 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 09:30
        Zainwestowane. Po prostu jechałyśmy jej samochodem. Niestety swojego w w wyniku pewnych okoliczności życiowych nie mam. I prędko nie będę miała. Niestety. Ale nie jest to dla mnie problem. Na ogół latam. Rzadko jeżdżę.
        • black_halo Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 09:55
          No to odkladaj na samochod.

          Jesli kolezanka nic w kwestii mandatow nie mowi to sie nie wychylaj, jesli poprosi to przypomnij jej kwestie kradziezy oraz powiedz, ze to nie ty siedzialas za kierownica. Chcesz zrobic z siebie jelenia, zupelnie jak w watku o pomocy kuzynowi (zaden facet by sie nawet nad tym nie zastanawiam) i w watku o placeniu za urodziny dziecka znajomych (zaden normalny facet by nie zaplacil). natomiast baby zawsze takie bzdury rozkminiaja.
    • anika772 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 09:22
      Nad czym się zastanawiasz? Jej mandat to jej problem, niezależnie od tego, czy ci kiedyś pomogła czy nie.
    • lilly_about Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 09:44
      Nie oddawać. Nie ty byłas kierowcą. Nie ty łamałaś przepisy.
    • thea19 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 09:52
      nie rob nic, poczekaj na rozwoj sytuacji
    • himbeere45 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 10:01
      Widzę jednomyślność. Już się utwierdziłam dzięki wam, nie ma co robić za jelenia.
    • arwena_11 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 10:27
      W twojej sytuacji bym nie zapłaciła ani grosza. Zresztą dziwię się podziałowi wszystkich kosztów. Powinien być na pół a nie ty 2/3. No ale to wasz układ.

      Jak jeszcze jeździłam z rodzicami na wakacje i jechaliśmy z moim ciotecznym bratem i jego rodziną ( na dwa samochody). Musieliśmy na konkretną godzinę dojechać w jedno miejsce. Umowa była prosta, ciśniemy ile fabryka dała, jeden samochód za drugim. W razie mandatu płacimy po połowie. Sprawdziło się. Na miejsce dojechaliśmy na czas, a po drodze raz złapała nas policja. Mandatem się mój ojciec z bratem podizelili.
      • himbeere45 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 10:34
        A dlaczego na pół? Jadą trzy osoby. Dzielimy na trzy. To akurat wydaje mi się logiczne.
        • arwena_11 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 10:43
          Jedzenie tak, bo trzy osoby jedzą, jak na dwie to byłoby mniej. Mieszkanie - pewnie każdy płacił za siebie, ale np jeżeli są dwa pokoje i w jednym ty z synem a w drugim koleżanka, to logiczne jest, że płaci się na pół.
          Samochód i tak jedzie. Liczenie na dziecko, jak dla mnie jest nie w porządku. Sama bym tak nie zrobiła. Ale koleżanka znalazła sponsora, więc korzysta.

          Pamiętam jak jechałam kiedyś z dzieciakami na wyjazd ze szkoły. Miałam jedno miejsce w samochodzie i wzięłam wolontariusza. Nawet nie brałam zwrotu za benzynę ( mimo, że chciał się dołożyć ), bo ja I TAK tam jechałam.
          • himbeere45 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 10:52
            To akurat nieważne. Kiedyś jechałyśmy w 5 osób wówczas ona rozliczała na 5. Akurat to wydaje mi się w porządku.
            • arwena_11 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 10:58
              No ok, wasze ustalenia. Ale do mandatu na 100%bym się nie dołożyła.
              No chyba, że sie umawiałyście wcześniej na zasadzie - mamy być gdzieś o godzinie X. Mało czasu, więc Ziuta ciśnij pedał, a w razie mandatu dzielimy się po połowie. W innym wypadku bym ją wyśmiała
              • himbeere45 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 11:34
                Mam zasadę, że się nie wtrącam do jazdy kierowcy. Nie zależało nam na czasie.
          • emily.1 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 11:30
            Co do pokoju się zgodzę, ale co do benzyny to jednak wydaje mi się, że dziecko miejsce zajmuje, mógłby jechać ktoś dorosły zamiast niego, więc tu płacenie wydaje mi się logiczne. Za mandat- w życiu!
            • annajustyna Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 12:57
              taa, zwlaszcza jak chetniego nie bylo wink. W zyciu bym za dziecko nie wziela.
          • himbeere45 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 11:36
            Akurat z jedzeniem byłoby u nas odwrotnie, koleżanka mimo, że nie gruba, je dwa razy tyle, co mu razem z córką. big_grin
      • kai_30 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 12:51
        "W twojej sytuacji bym nie zapłaciła ani grosza. Zresztą dziwię się podziałowi wszystkich kosztów. Powinien być na pół a nie ty 2/3. No ale to wasz układ."

        Hehe. Dokładnie tak samo (że na pół) rozumowała moja szwagierka, tylko jakby odwrotnie - wybierała się z mężem i dzieckiem do IKEI (od nas do najbliższej jest 200 km), zaproponowała, że mogę się zabrać z nimi. Ucieszyłam się, i z góry złożyłam propozycję, że im się dorzucę do kosztów paliwa, na co szwagierka przedstawiła mi już gotowe, orientacyjne wyliczenie "na pół", do uiszczenia z góry przed podróżą - no bo oni z dzieckiem liczą się jako jedna rodzina, a ja jako druga big_grin Jednocześnie zapowiedziała, żebym się z zakupami za bardzo nie rozhulała, bo oni planują zrobić duże, więc nie będzie miejsca w bagażniku, ewentualnie tyle, co na kolanach zmieszczę. Podziękowałam uprzejmie, jak mi opad szczęki przeszedł wink

        Skąd się tacy ludzie biorą, to ja nie wiem, słowo daję.


    • emily.1 Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 11:21
      Jeżeli nie pospieszałaś kierowcy i nie sugerowałaś, że nawet jak dostanie mandat to się zrzucicie to oczywiście, że nie. I jej pomoc czy tez jej brak nie miały by tu nic do rzeczy. Zresztą wśród moich znajomych zasada jest prosta- składamy się na wszelkie opłaty, ewentualnie jeżeli stwierdzimy, że na coś jeszcze i tyle. Nie wspieramy piratów drogowych, a każdy za swoje winy płaci samwink Dla mnie problem z cyklu tych "wymyślonych".
    • zottarella Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 11:24
      Nie dość, że nie stopowałaś koleżanki, która jechała jak wariatka, a wiozła Twoje dziecko, to jeszcze zastanawiasz się nad dołożeniem się do mandatu? Ludzie nie przestaną mnie chyba zadziwiać.
    • hermenegilda_zenia Re: Proszę o radę - mandat 08.02.16, 11:40
      Czyli w sytuacji, gdy koleżanka powoduje wypadek drogowy i w jego następstwie musiałaby płacić odszkodowanie osobie trzeciej, ty dałabyś w własnej kieszeni połowę tej kwoty, bo jesteś pasażerem tego samochodu? LOL - niezłe. Absolutnie nie składam się na konsekwencje łamania prawa przez kogoś na kogo nie mam wpływu, ona jest kierowcą i za swoje wykroczenia drogowe odpowiada sama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka