Zmieniacie dekoracje i dodatki zależnie od sezonu?
Chwyciłam takiego bakcyla... zapałałam zachwytem dla żółci i zieleni, wzorów w kwiatki, motylki i ptaszki...
Boże narodzenie, to inna bajka - pasujące dekoracje od zawsze.
Ale wiosna? Jesień?
W zeszłym roku na jesieni siłą rozpędu kupiłam jakieś drobiazgi liskowo-wiewiórkowo-grzybowe

, ale bez jakiejś ogólnej koncepcji.
A teraz mnie ciągnie,oj bardzo do wiosennych klimatów. Jestem o krok od wymiany większości kuchennych utensyliów na takie w stosownych barwach. Powstrzymuje mnie rozsądek. Ale jeszcze nie zdecydowałam czy efektywnie mnie powstrzyma