Dodaj do ulubionych

lumpeksowy fenomen

25.04.16, 19:39
Mam taki swój jeden ulubiony lumpeks. Upolowałam w nim niezliczoną ilość perełek, ciuchów dobrych firm, z dobrych tkanin, w dobrym stanie, niejednokrotnie jeszcze z metkami. Buszuję w nim dość często i chcąc niechcąc widzę co kupują inne babki. A kupują gó...e jakieś znoszone szmaty.
Ok, wzornictwa nie komentuję, bo to przecież kwestia gustu, ale zadziwia mnie kupowanie zniszczonych poliestrowych bluzeczek kiedy obok wisi nowiutka lniana kiecka, wełniany kardigan, etc.
Ciekawe skąd się to bierze?
Wątek zainspirowany sporem dwóch babek o znoszoną i brzydką torebkę, która, na ile kojarzę ceny kosztowała dzisiaj pewnie z cztery dychy.
Obserwuj wątek
    • spanish_fly Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 19:45
      Len i wełna są ciężkie - te poliestrowe ciuchy są pewnie po prostu znacznie tańsze.
      • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 19:53
        Może...
      • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 20:36
        spanish_fly napisała:

        > Len i wełna są ciężkie - te poliestrowe ciuchy są pewnie po prostu znacznie tańsze.

        Ale ten fenomen występuje także w sklepach, gdzie jest wycena, a nie na wagę.
        Nie powiem, żeby mnie to martwiło wink
    • mildenhurst Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 19:48
      Nawet w lumpku nie kupiłam nigdy niczego bez metki. Chodziło Tobie o markową markę?
      • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 19:50
        Nie jestem pewna co to jest markowa marka. Ciuch z metką znaczy, ze jest nowy, i ma jeszcze nieodciętą metkę. Tą... Papierową, którą się odrywa, nie tą z z nazwą firmy, rozmiarem i instrukcją prania, która zazwyczaj zostaje.
        Mam nadzieję, ze jasno się wyraziłam...
    • beata985 Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 19:49
      triismegistos napisała:

      A kupują gó...e jakieś znoszone szmaty.
      > Ok, wzornictwa nie komentuję, bo to przecież kwestia gustu, ale zadziwia mnie k
      > upowanie zniszczonych poliestrowych bluzeczek kiedy obok wisi nowiutka lniana k
      > iecka, wełniany kardigan, etc.

      len się gniecie, wygląda jak psu z gardła, wełny nie wypierzesz bez problemu-albo trzeba uważać /płyn/ temp. prania/ albo nawet do pralni oddać...
      same problemy,
      taki poliester-rach ciach nawet w rękach wypierzesz, chwila moment i suchy można zakładać..wink
      • ofelia1982 Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 20:00
        Len tak. Ale lniany jersey z lnu 100% juz nie. Mam ta koszulkę i ja uwielbiam:
        m2.hm.com/m/pl_pl/productpage.0356186009.html
      • anetapzn Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:33
        beata985 napisała:

        > triismegistos napisała:
        >
        > A kupują gó...e jakieś znoszone szmaty.
        > > Ok, wzornictwa nie komentuję, bo to przecież kwestia gustu, ale zadziwia
        > mnie k
        > > upowanie zniszczonych poliestrowych bluzeczek kiedy obok wisi nowiutka ln
        > iana k
        > > iecka, wełniany kardigan, etc.
        >
        > len się gniecie, wygląda jak psu z gardła, wełny nie wypierzesz bez problemu-al
        > bo trzeba uważać /płyn/ temp. prania/ albo nawet do pralni oddać...
        > same problemy,
        > taki poliester-rach ciach nawet w rękach wypierzesz, chwila moment i suchy możn
        > a zakładać..wink
        >
        >
        Dokładnie, dla wielu to największa zaleta ciucha.
        Dodatkowo prasować nie trzeba, a jak cudnie w nim człowiek pośmierduje latem big_grin
    • chocolate_cake Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 19:49
      Może chodzi o rozmiar?
      • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 19:51
        Nie, na pewno nie.
        • aankaa Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 19:54
          może szukają bluzeczki a nie lnianej kiecki czy wełnianego kardigana ?
          • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 20:00
            Chyba nie potrzebnie rzuciłam konkretnymi przykładami big_grin
        • black_magic_women Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 19:56
          Pierwszeństwo- kto pierwszy to upolował wink U mnie na Grochowie jest lumpeks po jakieś 80-90 zł kg, czyli ceny jak w sieciówce, towar byle jaki, właśnie podniszczony, bo co się komu podoba to inna sprawa, a walą tłumy...
    • ichi51e Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 19:58
      W zwyklych sklepach tez ludzie kupuja glownie polyester. Widac lubia.
      • lellapolella Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 21:26
        Wiem, o co ci chodzi, u nas jest tak samosmile Nie ma sensu iść w dzień przyjęcia towaru i cisnąć się w tłoku, po kilku dniach akurat chłam jest wybrany i można spokojnie poszukać czegoś fajnego. Nie mam pojęcia, dlaczego ludzie dokonują tak dziwnych wyborów ale na zdrowie (także mojewink)
    • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 21:27
      Nie dosc,ze lniana,to jeszcze kiecka.Nie rzucilabym nawet okiem.Ty tez kupujesz uzywane,wiec niczym sie od nich nie roznisz.
      • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 22:05
        Wierzę ci na słowo, ze w moich ciuchach nie byłoby ci do twarzy wink
        • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 23:30
          Ty kupujesz to co ja wywalam do kontenerowbig_grin
          • jola-kotka Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 02:18
            Prawda,ale sa tacy co jest to ich hobby i serio znajduja laszki za ktore my placimy gruba kase,ale szmat po kims kto np.juz nie zyje to ja nie chce nawet za darmo. Nigdy nie wiadomo kto to wczesniej nosil.
            • aquella Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 04:41
              ale autorka jest przekonana że ona tylko nówki sztuki tam kupuje.Nawet jeśli, to są to ciuchy tak samo odkażane tą smrodliwą substsncją co reszta, do tego metkę odcietą można jeszcze nie raz dopinać metkownicą. Dziwię się osobie która sama kupuje w lumpeksach a nie wie dlaczego inni to robią
              • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 08:36
                Przepraszam, czy możesz mi wskazać gdzie napisałam, że "kupuję tam tylko nówki sztuki"?
          • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 08:41
            Bardzo wątpię, żeby nosiła te same ciuchy co ty edel smile
            • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 10:44
              No,nie nosisz,najpierw musze je wywalic do kontenerow.
              • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 10:50
                Nie wydaje mi się big_grin Chyba nosisz inny rozmiar big_grin
                • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:15
                  Czyzbys sie nie miescila w 36?
                • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:44
                  Zdecydowanie nie noszę 36 big_grin
                  • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:46
                    No coz,twoj Pech
                    • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:08
                      Nie nazwałbym tego pechem big_grin
                      • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:14
                        Wygladanie jak niedojrzala nastka jest wielkim pechem
                        • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:23
                          Zapewne tak. Wiesz coś o tym?
                        • pitupitt Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 19:09
                          Większym pechem jest bycie niedojrzałym, ale i tak nie zajarzysz... To jest dopiero pech!
          • pitupitt Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 19:05
            Wywalaj jak najczęściej i jak najwięcej. Dzięki takim pustakom ktoś inny może kupić fajną rzecz za niewielką część ceny zapłaconej przez ciebie. Można tylko podziękować...
    • mama.nygusa Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 21:29
      Triss chodzimy do tego samego? smile Ja tez dzis bylam, i tez zawsze sie dziwie jak te kobiety(starsze) moga to brac, bo ja za darmo bym nie wziela.
      Kupilam dzis swietna kurtke dla corki-wiatrowko-nieprzemakalna, jak nowa, marka(chyba, bo w pralce) HH.
    • lauren6 Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 21:39
      Jakiej firmy była ta torebka?
      • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 22:06
        Nie mam bladego.
    • lady-z-gaga Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 22:01
      Patrzenie na surowiec, a nie na estetykę i przydatność - to jest dla mnie fenomen. Składniki interesują mnie w tym, co jem, a w ubraniu - jego wygląd, fason, styl.
      Lnianych rzeczy nie wzięłabym nawet za darmo.
      • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 22:04
        Czyli nie ma dla ciebie znaczenia, i nie widzisz różnicy w użytkowaniu bluzek z poliestru i z jedwabiu, swetrów akrylowych i kaszmirowych, sukienki z bawełny lub lnu i z poliestru. Serio nie ma dla ciebie różnicy w komforcie noszenia?
        • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 22:07
          Jest roznica,stanowczo poliester wygrywa z lnembig_grin
          • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 10:16
            Chyba tylko tym, że się nie mnie smile

            Przyznaję, że mam jedną bluzke z poliestru, którą bardzo lubię, jest idealna na wakacje, bo - nie mnie się zupełnie, jest cieniutka i zajmuje minimalną ilośc miejsca w walizce, uprana i wykręcona schnie błyskawicznie, i dalej nie trzeba jej prasować. Ale powietrza nie przepuszcza, więc noszę ją tylko wieczorami, kiedy jest już chłodniej. Oprócz nieprzepuszczalności powietrza ma jeszcze tę wadę, że się elektryzuje i przykleja do ciała, więc musze ją spryskiwac specjalnym płynem antyelektrostatycznym.
            • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 10:45
              Moje ciuchy sie nie elktyryzuja,nie przyklelaja
      • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 22:08
        Cóż, przyjmuję zatem że sztuczne i zniszczone łachy są estetyczniejsze i przydatniejsze niż z naturalnych, dobrych tkanin i prawie nowe. Jest to dość egzotyczna dla mnie koncepcja...
        • izabella1991 Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 22:26
          O co to, to nie...
          Kto chociaz raz mial na sobie kaszmir, jedwab, prawdziwa, miesista bawelne czy nawet len-ten/ ta wie co dobre..Nie ma bata, zeby nie poczuc roznicy-)))
          • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 23:40
            Buhahahahaha
            • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:03
              Chcesz powiedzieć, że poliestrowa bluzka latem jest bardziej komfortowa od jedwabnej mgiełki? big_grin
              • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:28
                Dla niektórych tutaj jedynym wyznacznikiem jakości jest cena, więc jeśli wywaliła na plastikową szmatę kupę forsy to będzie sobie wmawiać, że jest cudowna wink
                • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:40
                  Dla niektorych jedyna opcja jest smierdzacy szmateks,wiec jesli tam kupila,bedzie sobie wmawiac,ze jest znawczynia
                  • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:43
                    Cóż, jeśli sprzedajesz swoje ciuchy do lumpeksów to jestem skłonna zrozumieć twoje przekonanie, ze tam sa wyłacznie śmierdzące szmatławce big_grin
                    A tak na serio, w realu też się tak sympatycznie i kulturalnie odzywasz do ludzi?
                    • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:48
                      W zyciu nie sprzedawalam swoich uzywanych ciuchowbig_grin
                      • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:51
                        Co nie przeszkadza ci sugerowac, ze ktoś kupuje te szmaty po tobie. Gdzie tu logika? Oh, wait, z kim ja rozmawiam...
                        • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:02
                          Nie tylko po mnie,ale i po wielu innych.W lumpeksach smierdzi,bo wszystko jest traktowane Chemia i przychowywane w workach.
                          • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:05
                            A teraz znowu sprzedajesz? Ile razy jeszcze w tym wątku zmienisz zdanie?
                            • nanuk24 Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 16:53
                              Lumpeksom sie nie sprzedaje, lumpeksom się ODDAJE za darmo
                              • ichi51e Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 08:04
                                Wiekszosc sklepow tego typu nie przyjmuje ubran od ludzi - biora je z hurtowni odziezy uzywanej juz zdezynfekowane i przebrane. Nim trafia do sklepu kilka razy sa sortowane. Od ludzi ubrania biora komisy i placa za to gotowka (grosze jakies) oddanie ubran "na biednych" praktycznie gwarantuje ze nie ida one na biednych tylko sa sprzedawane do sortowni i za ta kase cos sie kupuje (byc moze w celu wsparcia biednych)
                                • nanuk24 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 16:11
                                  Nie piszę o Polsce. O ile dobrze pamiętam, Edel też w Polsce nie mieszka. U mnie normalnie oddaje się do sklepu z używanymi rzeczami( nie tylko ubrania, są też meble, sprzęty gospodarstwa domowego, książki, płyty, zabawki, etc). Zawozi się samemu albo oni sami podjeżdżają pod twój dom i zabierają.
                                  Ps. Te hurtownie w Polsce, skądś te ubrania biorą, prawda?
                  • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:49
                    Ale odpowiesz na pytanie jakim cudem poliester jest bardziej komfortowy od jedwabiu? smile
                    • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:02
                      Nie znosze jedwabiu.
                      • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:18
                        To już wiemy, jedwabiu, lnu, wełny pewnie też. Za to poliester jest cudny wink
                        • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:22
                          Jesli mam wybierac jedwab/len a poliester,wezme to drugie.
                          • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:35
                            Dlaczego?
                            • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:39
                              Bo nie lubie tych Materialow. Ich dotyku na skorze.
                      • kadfael Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:25
                        Ale dziewczyny cie nie pytają, czy znosisz czy nie znosisz jedwabiu, tylko jakim cudem poliester jest bardziej komfortowy od jedwabiu. Przyznam, że mnie to tez zaintrygowało.
                        • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:38
                          Skoro nie znosze jedwabiu to nie jest dla mnie komfortowy.
                        • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:44
                          Jedwab chyba jest droższy od poliestru.
                  • przeciwcialo Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 16:19
                    Edel. Mowa o rodzaju takniny- len czy poliester. No jest róznica i jesli jej nie widzisz/ nie czujesz to cóz....kazdy ma inna skórę. I to juz niezaleznie gdzie ciuch kupiony.
                    • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 17:14
                      Nie znosze dotyku lnu,wygladu lnu tez nie.Nie znosze tez tkanin sliskich.Ten poliester w tym przypadku jest najlepsza opcja.
                      • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 07:36
                        Za to poliester nie jest śliski. Wcale. ;-DDD
                        • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 08:40
                          Mam sukienke i nie jest sliska
                        • madzioreck Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 17:45
                          Poliester ma różne postacie. Mam wrażenie, że z tym poliestrem to zupełnie tak jak z satyną...
                          • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 20:12
                            Chyba nie, bo satyna to jakby rodzaj wykończenia, może być i z bawełny, i z poliestru właśnie. Poliester to rodzaj włókna.
          • marianna72 Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:47
            nie wiem ale ja od 4 lat mam uczulenia na welne musialam pozbyc sie moich wszystkich welnianych swetrow a szyja byla w takim stanie ( tam gdzie dotykal bezposrednio ) ze lepiej nie mowic. Moze te kobiety maja ten sam problem
        • lady-z-gaga Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 23:22
          Nie pisałaś, że zniszczone albo brzydkie. Pisałaś tak, jakby z zasady wszystko co, naturalne było lepsze od jakiegokolwiek ciucha z poliestru. Tak, jak często na forum można poczytać o torbach albo butach - jedynym kryterium dla wielu ematek jest skórzane-nieskórzane. I wg tego oceniana jest np cena towaru, zupełnie, jakby odzież albo dodatki kupowało się na wagę - bez zwracania uwagi na markę, design, itp. Dla mnie to jest - sorry -prowincjonalne podejście. Nawet moja prawie 80letnia matka rozumie, że płaci się za coś więcej, niż skład tkaniny.
          Tutaj akurat mamy dyskusję o lumpach, ale przecież w każdym wątku o kupowaniu -choćby kiecki na wesele - pojawia się ta sama śpiewka.
          • lola211 Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 23:39
            Upraszaczasz-nie jedynym kryterium,ale jednym z najwazniejszych.
            Buty ze skaju- chocby miały najpiekniejszy fason -sa dla tych, którzy cenia jakosc- po prostu nie do przyjęcia.To wcale nie oznacza, ze bylejaki skorzany but uznawany jest za wart noszenia-tylko dlatego ze wykonano go ze skory.
            Szlachetnosc materiału podnosi wartosc wyrobu, ale wzornictwo oczywiscie liczy sie jak najbardziej.Natomiast faktem jest, ze wielu konsumentów po prostu sie nie zna i nie docenia jakosci.Jest im obojetne z czego szyte.
            • afro.ninja Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 07:04
              Zawsze mialam buty ze skory i raz przypadkiem przechodzac obok sklepu, kupilam skaj. Fajne byly, choc mialam opory to nosilam. Niestety jak sie zamek zepsul, to nie poszlam naprawiac, tylko wywalilam. Po takich butach widac bardziej zuzycie, niz po skorze. Z czego ci Chinczycy to robia, to tez jest wielka zagadka. Wrocilam do skorzanych, kupilam sobie buty wyprodukowane w Polsce.
            • iskierka3 Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 07:43
              To ja jestem takim konsumentemsmile w ogole ale to w ogole nie patrze na sklad.
            • butch_cassidy Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 08:41
              lola211 napisała:

              > Upraszaczasz-nie jedynym kryterium,ale jednym z najwazniejszych.
              > Buty ze skaju- chocby miały najpiekniejszy fason -sa dla tych, którzy cenia jak
              > osc- po prostu nie do przyjęcia.

              Ja kiedyś chyba w geoxie, ale jak nie to innym firmowym sklepie z tej póki cenowej, oglądałam adidasy ze "skaju" (ciekawy design mnie skusił). Fajne były. Okazuje się, że wentylacja szła podeszwą. Ale... ciekawsze jest to jak potraktowała mnie około 20-letnia sprzedawczyni, nudząca się w pustym sklepie. Skoro miałabym zapłacić 500 zł za buty ze "skaju" (to widzę na oznaczeniu), to pytam uprzejmie, czym się różnią od butów ze skaju. To usłyszałam "No wie pani to jest geox!" Po chwili się zreflektowała i zaczęła tłumaczyć, ale butów i tak nie wzięłam.
          • klamkas Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 23:53
            Nie z zasady. Ale jednak każdy zna swoje możliwości i upodobania. Jakiś czas temu kupiłam bluzkę - dizajn jak się patrzy, marka - tak samo, cena - nie do powstydzenia się dla cenowych szpanerek (kupiłam bo potrzebowałam właśnie takiej, a czasu na szukanie nie miałam). Założyłam raz i bardzo tego żałowałam. Po pół godzinie się zaśmierdłam (dosłownie), chociaż z nadpotliwością nie mam problemu i nawet w poliestrze nie pocę się nadmiernie (chociaż źle się czuję w sensie oddychalności). No i w tym kontekście wolę mniej modne i mniej markowe, albo i bardziej markowe i droższe, a jednak naturalne.
          • norge.noreg Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 23:05
            Ale raczej nic nikt nie postuluje płacenia tylko za materiał. Po prostu niektórzy nie lubią sztucznych i już/ Co mi po wspaniałym dizajnie, kiedy poliestrowa bluzka będzie drażnić mi skórę? Wolę zapłacić za wzornictwo ORAZ za dobry materiał, niż chodzić w poliestrach, w których mi niewygodnie.
            Torebki z dermy brzydko mi się układają i bardzo brzydko i szybko niszczą (skóra wyciera się jakoś bardziej szlachentie). W skajowych butach jest mi wiecznie za gorąco. I wolę porzadną bawełnianią koszulę za 200 zł, niż takie coś/: mostrami.pl/pl/projektant-natasha-pavluchenko/koszula-classic-shirt-brzoskwiniowa-119520 Dlatego, że tego chodzenie w tym poliestrze jest dla mnie niekomfortowe.
    • kamunyak Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 22:16
      >Ciekawe skąd się to bierze?

      nie po to ida do lumpexu żeby nowe kupować, nowe to one w sklepach kupują.
    • klamkas Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 22:24
      Może efekt tego, że za poliester w sieciówce trzeba zapłacić kilkadziesiąt złotych, a na wagę da się go kupić za 3 zł?

      Nie wiem. W sieciówkach poliestru nie kupuję, w lumpeksie mi się zdarza o ile wzór i fason są wyjątkowo udane, a cena nie przekracza 10 zł. Ale jednak zakupy typu perełki lubię najbardziej - ostatnio za 9 zł kupiłam lnianą sukienkę, z podszewką, pięknie uszyta z metką (nie 100% lnu, nie pamiętam jak to się nazywało, ale ma 20% domieszki czegoś, co sprawia, że się nie gniecie i dobrze prasuje - sprawdziłam, działa wink).
      • nuta15 Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 22:41
        Sztuczne, zniszczone i przepocone bluzeczki z lumpeksu... ohyda, żaden wzór i fason mnie nie przekona sad
        • izabella1991 Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 22:48
          A gdzie Tam zniszczone czy przepocone....sama bym nie kupila.Sa tez nowiutkie , z metka, modne fasony, zywe kolory...a jak juz ktos ,,pod nosem" ma dwa takie second handy z ciuszkami cud- miod to juz grzech smiertelny nie skorzystac...
          Chlopy domowe sztuk 3 tez juz sie przekonali- a jakie paski skorzane sa...mmmmm.
          • nuta15 Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 22:54
            Nowiutkie, z metką , w modnym fasonie i kolorach ...z naturalnych materiałów , bioręsmile
          • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 23:34
            Taaa,nowiutkie,z metka i wedlug najnowszych trendowbig_grin co jeszcze?
            Nie ma jak dorabiac ideologie do braku kasybig_grin
            • lola211 Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 23:48
              Mam znajoma lekarke.Duzo pieniedzy, piękna willa,antyki.
              Ma mnostwo ciuchow z drugiej reki.Takie płaszcze, ze co ją zobacze, to nie moge sie napatrzec.
              Szyk, klasa.Droga bizuteria i upolowany w zaprzyjaznionym lumpeksie płaszczyk.
              Stac ja na nówki, ale ona z pełna premedytacja szuka niepowtarzalnych ciuchów w jej stylu.
              Cudowny człowiek, znany z niesienia pomocy tym,którzy tego potrzebuja.
              Masz mocno niewlasciwy obraz klientów tych sklepów.
              • afro.ninja Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 07:07
                Ostatnio laska na fejsie, pokazywala plaszczyk, ktory kupila na allegro za 20 zlotych. Plaszcz byla w jakims chorym rozmiarze 44, ale jak go przerobila- szacun. Wyg;adala jak milion dolarow. A jeszcze okazalo sie ze plaszczyk znanej angielskiej firmy, za nowki chca po kilkaset funtow. Niestety, to sa piekne bajki z netu, nawet poparte zdjeciami. Nie jest latwo kupic uzywany plaszcz w idealnym stanie.
                • lusitania2 Re: Marchewkowa? 26.04.16, 12:59
                  www.marchewkowa.pl/2016/02/o-tym-jak-reiss-sta-sie-balenciaga.html
                  www.marchewkowa.pl/search?updated-max=2016-04-11T18:17:00%2B02:00&max-results=2
                  nie mój styl ubierania się, ale z przyjemnością oglądam jej prace.
                  • kaz_nodzieja Re: Marchewkowa? 26.04.16, 14:51
                    I widać, że ten płaszcz jest jak po starszym bracie. I właśnie wygląda na taki z drugiej ręki, bo z pierwszej kupiłaby w swoim rozmiarze a nie pięć razy większym.
                    • edelstein Re: Marchewkowa? 26.04.16, 15:43
                      Straszny kroj.Jak ktos nie ma garba,to bedzie mialbig_grin
                  • ichi51e Re: Marchewkowa? 26.04.16, 17:38
                    Wyglada na po babci.
                  • gris_gris Re: Marchewkowa? 27.04.16, 16:14
                    Super to zrobila! wyglada jak plaszcz Tara Jarmon albo Max&Co, tam sa czesto takie fasony kokonowe (ja uwielbiam)
              • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 10:49
                Buhahahaha taa bogaci laza po SH.Takie bajki zostaw dla naiwniakow.
                • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:18
                  Łażą, łażą. Taki sport. smile))
                  • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:34
                    Ciekawe,nie znam nikogo bogatego chodzacego po SHbig_grin
                    • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:48
                      Może się wstydzą przyznać takim jak ty - od razu staliby się biedniejsi. big_grin

                      Poczytaj sobie skąd wzięły się niektóre kreacje Oscarowe. big_grin Pogadaj z ludźmi, którzy lubią się stylowo ubrać, a kasy mają jak lodu - 10-20% ich szaf jest zapełniona ubraniami z lumpeksu. Kasy mają więcej niż ty, o klasie już nie wspominając...
                      • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:49
                        Taaa z pewnosciabig_grin gdybym nie chodzila z nimi na zakupy to moze bym uwierzyla
                        • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:51
                          No tak, kto z kim przystaje itp. itd. Niestety twoje myślenie nijak nie przekłada się na rzeczywistość. Edel nie widziała = nie istnieje. ;-D Przezabawna z ciebie istota.
                          • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:06
                            Za kazdym razem jak przyjezdzam do Pl to ogladam te Diory na ulicachbig_grin gdzie te Diory?
                            • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 07:37
                              Póki co to o Diorach mówisz tylko ty. Chodzisz w Diorach, że szukasz takich ciuchów na innych?
                      • kaz_nodzieja Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:57
                        Te osoby mają dostęp do źródła odzieży do której zwykły Kowalski nie ma wstępu. Chyba, że wierzysz, że owe "oskarowe" kreacje wygrzebali sobie jako zwykli klienci (nie - znajomi właściciela) w tamtejszym sklepie z używaną odzieżą na lokalnym osiedlu wink
                        • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:01
                          Nie o to chodzi. Używane? Używane. Wielkie mi mecyje.
              • kaz_nodzieja Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:25
                Słowo klucz - zaprzyjaźniona właścicielka sklepu. Która odłoży dla znajomej co lepsze rzeczy lub odpowiednio wcześniej da cynk. Dla reszty hołoty jest to co widzimy codziennie w tych przybytkach. Czyli najzwyklejsze szmaty.
              • pitupitt Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 20:51
                A czego się spodziwałaś po lachonie, który kompleksy leczy drogimi ciuchami, wywyższaniem sié i ogólnymi dopie..kami? Samopoczucie może i sobie poprawi, ale słomy wystającej z butów i tak nie ukryje. No i ta słoma wyłazi przy każdym poście.
            • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 10:51
              edelstein napisała:
              > Nie ma jak dorabiac ideologie do braku kasybig_grin

              Trafna samodiagnoza, tylko literkę ci zjadło big_grin
              • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:22
                Z nas dwoch,to ty musisz lazic do SHbig_grin ciesze sie,ze ja nie musze grzebac w szmatach tak jak ty biedulo.
                • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:24
                  Czy ty sama siebie czytasz?
                • izabella1991 Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:30
                  Edelstein- dlaczego jestes niemila, a wrecz wredna? Nie wstyd Ci? No jezeli pobyt w Niemczech tak Ci w glowie namieszal, to coz...nie wyzywaj innych od biedul, bo to nie twoj interest, kto ile zarabia.
                  • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:39
                    Jak najbardziej to moj interes jak ktos kreuje sie na waska specjalistke,a potem okazuje sie,ze musi kupowac w lumpach.
                    Co maja do tego Niemcy to ja nie wiem,niezbadany jest tok myslowy bywalcow SH big_grin
                    • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:46
                      "Musi". Słowo klucz. Nic nie musi. Paniała?
                      • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:51
                        Jasne,jasnebig_grin
                        • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:52
                          Yhym. Na szczęście nie muszę ci nic udowadniać. smile))
                  • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:46
                    Nie wydaje mi się, żeby Niemcy en masse byli tępymi chamidłami.
                    • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:52
                      Dlatego tez nie jestes niemkabig_grin
                      • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:53
                        Za to ty jesteś Niemką. ;-D Nasza forumowa stylistka paznokci, ha ha. ;-D
                        • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:08
                          Nie jestem stylistka paznokcibig_grin probuj dalejbig_grin
                          • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 07:38
                            Może już nie jesteś, ale faktem jest, że robiłaś paznokcie babkom - chwaliłaś się tym na jednym ze swoich licznych nicków. Fuuuuj, robić komuś pazury.
                            • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 08:00
                              > Może już nie jesteś, ale faktem jest, że robiłaś paznokcie babkom - chwaliłaś się tym na
                              > jednym ze swoich licznych nicków. Fuuuuj, robić komuś pazury.

                              pomijajac na chwile popisy Edel w tym watku - co jest "fuuuuj" w robieniu komus pazurow???
                              • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 08:05
                                To żart. wink Po prostu bawi mnie obrzydzenie edel ciuchami z lumpka a jednocześnie piłowanie płytki i wycinanie skórek obcym babom jest ok. wink))
                                • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 08:10
                                  dla mnie to nie obrzydzenie chyba, a brak statusu... ( lumpku pisze wink )
                                • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 08:35
                                  Nie piluje plytki ani nie wycinam skorek zadnym obcym babom.Nie jestem manikiurzystka i nigdy nie bylam
                                  • saphire-2 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 09:37
                                    a kim jesteś z zawodu?
                                    • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 10:52
                                      A Co ciebie to obchodzi?
                                    • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 11:08
                                      Z zawodu jest Georgią Borgią vel Klaudyną. big_grinDD
                                      • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 11:10
                                        Kup sobie wazeline bedziesz mogla latwiej kij z dopy wyciagnac,bo widac ,ze ciebie b.mocno uwiera
                                        • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 11:14
                                          Edel, jaka ty doświadczona. big_grinDD
                            • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 08:37
                              Oczywiscie,ze robilam,rodzinie i przyjaciolkombig_grin takie rzeczy robi sie na babskich posiadowachbig_grin
                        • kruche_ciacho Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 10:36
                          "Nasza forumowa stylistka paznokci"
                          dobre, dobre big_grin
                        • pitupitt Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 21:01
                          Już nie Polka, jeszcze nie Niemra. Ot takie nie wiadomo co. Współczuję
                      • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:58
                        O tak edel. Nie jestem Niemką (to słowo się pisze z wielkiej litery), dlatego, ze ten narów masowo nie przypomina pewnej napływowej prostaczki. Właśnie z tego powodu się tam nie urodziłam.
                        A w domu wszyscy zdrowi?
                        • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:10
                          Znow nic nie zrozumialasbig_grin mylilam sie,ty nie jestes glupia tylko bezdenie glupia.
                          • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:14
                            Za każdym razem kiedy ktoś ci pokaże jaką głupotę walnęłaś tupiesz nóżkami i wrzeszczysz "ty to gupi jesteś"? Musisz stanowić fascynujące zjawisko na żywo smile
                            • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:17
                              Ojp ty na serio myslisz,ze masz racjebig_grin teraz juz wiem kogo prezes mial na mysli mowiac o gorszym sorciebig_grin
                              • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:21
                                Za każdym razem kiedy myślę, ze pukasz ww dno od spodu udowadniasz mi, ze potrafisz być jeszcze większym prostakiem big_grin Fascynujące.
                                • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 12:25
                                  Gorszy sort rzuca zlotymi myslami. Zieeeew
                • kruche_ciacho Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 15:59
                  zenada totalna, sloma z butow....
                  • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 16:08
                    Bla bla bla
            • nanuk24 Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 17:09
              Edelstein, to, że nówki i nienoszone wierzę. Sama tydzień temu spakowałam do kartonów nieużywane, z metkami ubrania, które wcześniej kupiłam, ale nigdy nie założyłam i zawiozłam do lumpeksu.
        • klamkas Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 22:50
          A kto mówi o zniszczonych i przepoconych? Ten kto nie bywa w dobrych lumpeksach? ;p
          • izabella1991 Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 22:57
            Otoz to klamkas- otoz to..
            Juz nie mowie o brytyjskich charity shopach- jak ja sie tam oblowilam....place lizac.Juz nie wspominajac o markach typu Gucci czy Dior.Upolowalam niedawno plaszczyk Donny Karan za....40?.
            • izabella1991 Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 23:00
              Za ? 40, czyli 40 funtow mialo byc... I to wcale nie ma Chelsea czy Kensington, a na Chiswick.Niby tez dzielnica niczego sobie...
            • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 23:39
              40funtow,no coz,po tyle chodzi ta marka w outletach.Za uzywany przeplacilas.
              W sumie smiesza mnie te opowiesci o Diorach z SHOP.
              • klamkas Re: lumpeksowy fenomen 25.04.16, 23:48
                To się pośmiej, śmiech to zdrowie smile.
                • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 10:53
                  Jak najbardziej,ematki z 15tysiami kupuja w SH. Czyzby pensje nie byly 15tys.tylko 1,5tysbig_grin
                  • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 10:55
                    Edel, jesteś niewiarygodna. Internet jest pełen bezobciachowego prostactwa, ale stężenie jakie prezentujesz jest po prostu porażające. Skąd się biorą takie chamidła?
                    • kaz_nodzieja Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:24
                      A dla mnie niewiarygodne są Pańcie, które kupują "cuda" w sklepach z używaną odzieżą. Od 15 lat jakoś nie mogę trafić na opisywane przez Was marki czy inne "cudeńka". No, może się zdarzyć raz czy dwa na kilka lat, że do kogoś szczęście się uśmiechnie i znajdzie faktycznie coś lepszego. Albo macie dostęp do szmat jeszcze nie posortowanych przez właścicielkę i pracowników tego zacnego przybytku. Albo będąc na macierzyńskim czy rencie macie mnóstwo czasu by chodzić kilka godzin dzień w dzień po lumpeksach i wtedy może częściej coś możecie złowić. Jak patrzę na ofertę lokalnych lumpeksów, nawet tych lepszych - niby komisów z wycenioną odzieżą, nie na wagę to szału nie ma.
                      • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:25
                        O, i gazeciarz to przyszedł smile Cóż za doborowe towarzystwo big_grin
                      • yuka12 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 09:32
                        Ja tam wierze. Mieszkam w UK juz pewien okres czasu, a przez wiele lat dziwilam sie, co tez mozna kupic fajnego w charity shopach, przeciez tam same szmaty wisza. I rzeczywiscie w okolicznych licznych sklepach prowadzonych przez organizacje charytatywne ciezko bylo znalezc cos wedlug mnie nadajacego sie do noszenia. Byc moze po prostu bylo za duzo tych sklepow i za malo asortymentu smile. Kilka lat temu przeprowadzilam sie do dziury i -niespodzianka- w DWOCH podobnych sklepach nakupilam sporo ubran. Zupelnie nowych, z dobrych materialow, ze znanych sieciowek ale takze mniej znanych projektantow z innych krajow. Jeden z tych sklepow jest zaopatrywany przez hurtownie do ktore trafiaja ubrania niesprzedane czy zalegajace na magazynach duzych sklepow w jednym z najwiekszych miast UK. Stad m.in. te nowe ubrania z metkami.
                        W drugim z tych sklepow zaopatrzylam sie w NOWE, fabrycznie zapakowane serwisy obiadowe. Za smieszna jak na UK pieniadze.
                        Mysle, ze podobnie jest z lumpeksami w Polsce. Jak wlasciciele maja dobre zrodlo zaopatrzenia, wtedy i wybor jest sensowny.
                    • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:24
                      Chamskie jest stwierdzenie Faktu,ze ktos sobie dodaje zera na pasku wyplaty.Czy to moja wina,ze musisz kupowac w SH?
                      • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:26
                        Kto sobie dodaje zera? Już ci jad oczy zalał, czy znowu urżnęłaś się przed południem?
                        • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:29
                          Jak zwykle nic nie zrozumialas i Co tu sie dziewic,ze musisz sie ubierac w SH.
                          • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:39
                            W sensie, że "Chamskie jest stwierdzenie Faktu,ze ktos sobie dodaje zera na pasku wyplaty.Czy to moja wina,ze musisz kupowac w SH?" napisały za ciebie krasnoludki?
                            • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:42
                              Nadal nie zrozumialasbig_grin moze ktos sie zlituje i ci wytlumaczy,mi sie nie chce
                              • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:48
                                Ależ świetnie zrozumiałam. Jesteś tępym chamskim trolliszczem, któremu jedyną roadość w życiu przynosi obrażanie wszystkich na oślep, a ponieważ walnęłaś głupotę próbujesz ją w ten sposób nieudolnie maskować.
                                Nawiasem mówiąc, chyba wszystkie forumki w tym wątku zrozumiały smile
              • jola-kotka Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 03:00
                A tutaj sie mylisz moja kumpela w takim sklepie kupila torebke prady serio przyzekam.
                • ichi51e Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:06
                  jasne. Z certyfikatem. big_grin
                  Owszem jest to mozliwe wszystko ale nie w polskim lumpie gdzie za markowy uznaje sie hm nexta i zare
                  • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:11
                    ichi51e napisała:

                    > Owszem jest to mozliwe wszystko ale nie w polskim lumpie gdzie za markowy uznaje sie hm nexta i zare

                    No właśnie - i dzięki temu możesz w nim upolować np. sweterek Vivianne Westwood, blezer D'Squared2, mokasyny Tod's, pantole Ferragamo czy tytanowe okulary Silhouette za grosze - bo "takich sklepów przecież w GH ni ma!" Panie nie widziały smile.
                    • ichi51e Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:15
                      mowa byla o Pradzie i Diorze
                    • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:16
                      Siostro. ;-DDD
                  • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:15
                    I właśnie dlatego można kupić coś luksusowych marek - szczególnie na pipidówach. wink Tam wycenia się drogo te trzy marki, a ja kupiłam synkowi dwa luksusowe, kaszmirowe swetry za 5 zł. ;-DDD

                    Albo ubrania skandynawskich, niszowych marek, które wiszą u nas na Zalando. ;-D Marynarka za ok. 25 zł, a na Zalando 1400. Koszula jedwabna za 20 zł, na Zalando 500. big_grinDD Szkoda, że nie mogę ustawić tak swojego czasu, aby jeździć na dostawy do tego sklepu co tydzień, bywam tam rzadko i oczywiście nie zawsze coś trafię.

                    Ale można, ichi, naprawdę można.
                    • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:29
                      thank_you napisała:

                      > Koszula jedwabna za 20 zł, na Zalando 500.

                      W tej skali cenowej - ostatnio upolowałam dżinsy Hilfigera, praktycznie nowe. Wycenione na 25 zł, po obniżce 16 zł.
                      Trochę się zdziwiłam, bo w końcu TH Denim jest znany i poważany, ale wisiały na wieszaku "męskim" i może dlatego nie zeszły od razu wink
                  • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:16
                    Ależ jak najbardziej jest możliwe smile
                  • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:26
                    big_grin daj im pomarzyc.Co im zostalo.
                    • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:44
                      Ty jesteś zdrowa na umyśle, edel? Serio myślisz, że jeśli czasami kupię coś w szmateksie to dlatego, bo mnie nie stać?
                      • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:45
                        Zresztą - kogo i o co pytam. Uznajmy, że tej wypowiedzi powyżej nie było. big_grin
                        • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:46
                          thank_you napisała:

                          > Zresztą - kogo i o co pytam.

                          No właśnie....
                          • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:54
                            Spadam z tego wątku, bo zaraz dziołcha się rozkręci i znowu połowa poleci. ;-DDD Miłego dnia, Ola! Ole!
                            • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:55
                              thank_you napisała:

                              > Spadam z tego wątku, bo zaraz dziołcha się rozkręci i znowu połowa poleci. ;-DDD Miłego dnia, Ola! Ole!

                              wink
                      • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:58
                        To nie ja mam omamy i widuje Diory za zlotowkebig_grin
                        • jola-kotka Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 15:32
                          Dobra ja nie chodze to nie wiem,napisalam tylko,ze znam laske ktora znalazla ta torebke czyli wiem,ze mozliwe,ale powiedz mi jesli nie chodzisz po takich sklepach,to skad masz wiedze jaka tutaj przedstawiasz i scinasz sie z osobami,ktore tam kupuja i wiedza. Wiedza zapewne lepiej od ciebie skoro bywaja lumpach. Przeczysz sama sobie nie chodze a jednak. Edel czasami warto wyluzowac i nie brnac w temat za wszelka cene bo tutaj raczej sie nie popisalas,wychodzi na to ze sciemniasz cos.
                          • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 15:45
                            Wystarczy zerknac na wystawy lumpeksow. Z reguly sa tam pokazywane najlepsze sztuki.
                            • jola-kotka Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 15:49
                              Tego nie wiem,ale historia z torebka jest prawdziwa zreszta nizej ola opisala podobna wiec odpusc.
                              • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 16:09
                                Sprawdzala chociaz jej oryginalnosc
                                • jola-kotka Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 16:18
                                  Ja sie na tym znam jest orginalna. Napewno to fenomen jeden na milion ale jednak.
                            • kaz_nodzieja Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 16:23
                              Otóż to. Okropieństwo. Mam w okolicy kilka lumpeksów. Żenada. Nawet nasze matki za czasów komuny były lepiej ubrane niż manekiny z lumpeksów. Ale na metki nie patrzyłam. Może to były te Diory i Prady czy inny vintage, a ja głupia nie zajarzyłam. I eleganckie kobiety tam nie chodzą. Widuję tam: Romki, matki z małymi dziećmi z niskiej półki (roztyte, nalana twarz, w legginsach i starych podkoszulkach), ubogo wyglądające emerytki i miejscowych meneli (jest dział dla mężczyzn) wybrzydzających nad podkoszulkiem za 3 zł.
                  • jola-kotka Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 15:25
                    No wlasnie bylo to w polskim lumpie.
                    • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 15:39
                      jola-kotka napisał(a):

                      > No wlasnie bylo to w polskim lumpie.

                      Ja raz trafiłam na torebkę Cartiera. Nie za 12 zł, tylko za chyba 120 zł. Obchodziłam ją kilka razy, bo to kuferek zupełnie mi niepotrzebny ani nie w moim stylu, ale była takiej jakości i z tak pięknej skóry, że dla samego patrzenia miałam na nią ochotę smile
    • lewapinger Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 05:51
      Kijem bym nie tknęła szmat z lumpeksu, nie ważne czy poliester czy len. Nie ważne czy Givenchy, LV, czy zwykły śmieć.
      No ale jak ty się lubujesz...
    • aagnes Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 07:11
      Najfajniejsze rzeczy udalo mi sie kupic w lumpeksach w kozich wolkach - tam ludzie maja zupelnie inne oczekiwania od odzieży, w związku z tym dla mnie zostaja same rarytasy smile
      ostatnio bylam przeszczesliwa, bo znalazlam dla corki bluze o okreslonych parametrach, szukalam w rozmaitych sklepach i uznalam, ze takiej widocznie dla mnie nie wyoprodukowano, wchodze do osiedlowego lumpeksu i jest, wisi sobie i czeka na mnie za pare zl.
      • iskierka3 Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 07:52
        Jako osoba, ktora tez sie lubujewink potwierdzam. Im mniejsze miasto tym fajniejszy lumpeks.
        • kaz_nodzieja Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 08:01
          Chyba to prawda. U mnie to same straszydła, nawet na wystawie. Szmaty przy których chińskie ciuchy wyglądają jak od projektanta. Wymiętolone, brzydkie, pamiętające czasy NRD.
          • izabella1991 Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:19
            To prawda stara jak Warmia I Mazury...Im mniejsze miasteczko, tym lupy fajniejsze.
            Chociaz ....rok temu w Sztokholmie tez obkupilam sie niezle, ale to nie byl second- hand, a bardziej taka jakby prywatna wyprzedarz na cel charytatywny
            • izabella1991 Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:23
              Powyzej jedna z forumek napisala o ,, fenomenie" marek typu H&M czy Zara.Masz dziewczyno swieta racje.Dzieki temu upolowalam mokasyny Tods'a za Cale 25 zl. w Moragu.
              • edelstein Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:27
                Uzywane buty,blehhh,porzygac sie mozna.Majtki tez na wage kupujesz.
        • asia_i_p Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 12:47
          Kurczę, a u mnie się nie sprawdza. Może Trzebnica nadal jest za dużym miastem. wink

          Są fajne rzeczy, zdarzały mi się nawet bardzo fajne, ale trzeba się naszukać. I w dodatku obserwuję, że kiedy lumpeks się otwiera, to przez pierwszy miesiąc ma lepszy towar, a potem jest coraz gorzej. Nie wiem, na co oni liczą - że nie zauważę?
          Generalnie powiedziałabym, że u nas bardzo znośnie jest w kwestii żakietów i płaszczy (no ale ile można mieć żakietów i płaszczy?), ze spodniami też nieźle, ale z bluzkami ciężko coś trafić, ze swetrami ciężko, z resztą tak sobie. Dziecięce dość często zniszczone, a jeszcze częściej nie tyle zniszczone, co zajechane brutalnym praniem - szorstkie, sztywne.
          Albo się pogorszyło, albo mi podjechały wymagania, co mnie martwi, bo generalnie lumpeksy lubię, a budżet na ciuchy mam niezbyt duży.
    • wisniowy_sad Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 11:34
      Ja w lumpeksach nie kupuję bo nic nie mogę znaleźć (chociaż mieszkam w małej miejscowości). Zdarza mi się za to kupować ciuchy w takich sklepach jak pepco czy biedronka big_grin
    • ola_dom Czy jakiś moderator 26.04.16, 12:33
      byłby uprzejmy przyciąć ten kolejny popis chamstwa?
      Bo klikanie w kosz siakoś nie działa uncertain
      • lauren6 Re: Czy jakiś moderator 26.04.16, 12:38
        Polecam wygaszenie.
      • edelstein Re: Czy jakiś moderator 26.04.16, 12:40
        Nie podniecaj sie takbig_grin
        • jola-kotka Re: Czy jakiś moderator 26.04.16, 16:03
          Ostatnio kazdy watek zamieniasz w smietnik,co sie z toba dzieje,przy calej mojej sympatii do ciebie sory,w jakim celu to robisz? co z tego masz?
          • edelstein Re: Czy jakiś moderator 26.04.16, 16:11
            Dzika przyjemnosc.
            • kruche_ciacho Re: Czy jakiś moderator 26.04.16, 16:13
              raczej wiesniacka chamowa
            • jola-kotka Re: Czy jakiś moderator 26.04.16, 16:17
              Tutaj to nic,ale kiedy kopiesz lezacego to powinnas sie zastanowic z mojej strony tyle,nie bede cie pouczac wiecej najwyzej czasami bede omijac.
              • kruche_ciacho Re: Czy jakiś moderator 26.04.16, 16:28
                jola, tylko kto tu jest lezacym ?
                (pytanie retoryczne)
    • kkalipso Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 16:11
      Z czystej ciekawości i w celu zdobycia ciekawego królika pluszaka odwiedziłam 2 lumpeksy w ostatnich dniach. Ceny są tam kosmiczne (jak na takie byle co) a ubrania to nie oszukujmy się szmaty, niemodne, stare, często z wadami odpady. Bardzo wątpię że te Diory i Prady to oryginały, pokaż z łaski swojej te perełki, jeśli się mylę przeproszę.
      • jola-kotka Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 16:15
        Ja pisalam ze ktos znalazl i kupil,ola chyba kupila osobiscie,moze pokaze.
      • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 16:19
        kkalipso napisała:

        > Diory i Prady

        Cała rzecz w tym, że Diory, Prady, Chanel czy Versace to są powszechnie znane luksusowe marki i jako takie praktycznie nie trafiają do szerszej sprzedaży, bo obsługa ciuchlandów też je zna i upłynnia innym torem.
        Ale mniej znane firmy, a wcale nie mniej ekskluzywne, da się czasem upolować.
        Oczywiście - nigdzie nie ma tak, że wchodzisz i przebierasz między Feraud a Ferre, a na wieszaku obok Gaultier, za to w koszu wala się Westwood. Ale upolować się da. Jak się zna dobre miejsca, i raczej nie w centrum stolicy.
        • kkalipso Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 16:27
          Trudno się nie zgodzić.
    • ola766 Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 16:38
      Ja mam sweter z golfem od Ralpha Laurena.
      Skład: 49% wełna jagnięca, 31% wełna, 20% jedwab.
      22 zł.
      I widziałam spodnie męskie Versace za 5 dych.
      Więc można, ale to jakieś rodzynki w stogu siana.
    • julita165 Re: lumpeksowy fenomen 26.04.16, 16:59
      Ja w ogóle nigdy w życiu nic w lumpeksie nie kupiłam, byłam ze sto lat temu może ze dwa razy ale w temacie lnu, poliestru itp. Nie jestem inż. włókiennik i przyznam szczerze że tylko tak mniej więcej poznaję co to za tkanina więc na swój uzytek dzielę ciuchy na miłe w dotyku i nie miłe. Nie miłych nie kupuję nawet żeby to była super hiper jakość i marka bo zwyczajnie nie będę tego nosić. Lnu nie lubię nie tylko dlatego że się strasznie gniecie i mam wrażenie że wyglądam jakbym się w tym czymś wyspała ale też dlatego, że przynajmniej dla mnie len jest niemiły. Swetry też w większości ( poza bawłnianymi ) mnie gryzą nawet przez coś co mam pod spodem.
    • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 08:08
      ja sie na markach nie znam prawie zupelnie, do lumpeksow chodze bardzo rzadko (brak okazji), za to wizytuje regularnie niemieckie pchle targi.
      chlamu tam jest mnostwo, jakis spektakularnych zdobyczy nie mam, ale czasem mozna cos wypatrzec.
      na ogol jakies vintagowe meble i lampy (jesli ktos lubi), ja mam mnostwo dobrej, starej porcelany, szkla i krysztalow. kiedys nie kupilam (i do dzis zaluje!) slicznego serwisu do kawy rosenthala...

      na ciuchy raczej nie patrze, jesli juz, to musi byc cos bardzo oryginalnego lub ze swietnego materialu (marki mnie nie interesuja).
      znalazlam pasek (nowy), skorzany, caly nabijany dosc wysokimi cwiekami - wpisuje sie w obecna mode, ale nie jest taki, jak wszystkie inne w sklepie... i ludzie sie mnie boja troszke, LOL.
      kupilam plaszcz weniany, w jodelke, taki oversize, z podszewka w kolorze czerwonego wina... noszony, trzeba bylo kilka szwow zalozyc - moja mama sie zna na szyciu i twierdzi, ze to musi byc jakies dobrej marki, bo swietne szycie (metki poobrywane).
      kiedys kupilam spodnice w mojej ulubionej zieleni, mieszanka welny i jedwabiu, nowa.
      i szal z kaszmirem.
      kazda rzecz za 1 euro, bez targowania, bo mi bylo wstyd targowac nizej wink

      no i buty (wygladaly na nowe), za 20 euro, potem okazalo sie, ze markowe i dosc drogie - o te wlasnie:

      www.spartoo.de/Nero-Giardini-A411661D-Stiefel-CORDON-schwarz-NERO-GIARDINI-x804965.php?product=804965&track_id=adwo_fgl&sx=F&utm_source=froogle&utm_medium=comparateurs&utm_content=804965&utm_campaign=adwo_fgl&size_id=5&ggproduct_partition_id=71026983722&ggnetwork=g&ggcreative=67689357420&ggkeyword=&mkwid=kHeWgwmU_dc&plid=&gclid=Cj0KEQjwo_y4BRD0nMnfoqqnxtEBEiQAWdA12wpehHH4MMUwgCemPES3Q_Ic9J90SKvjiCi9Nc3ZBB4aAi6X8P8HAQ&marque=0
    • viridiana73 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 08:54
      Mam w rodzinie jedną osobę kupującą w lumpkach, ale ona poliestru nie włożyłaby za skarby, bo cyt. "skóra nie oddycha".
      Ale to, co kupuje jest często w stanie strasznym, zmechacone. Leży miesiącami w szafie. potem włożone raz- dwa razy, następnie ląduje w kontenerze, lub jest na siłę wciskane znajomym. A ja często myślę, co kieruje tą osobą?
      1) Pozorna oszczędność. Często słyszę od tej osoby: "W życiu nie dałabym 70 zł za bluzkę w jakimś >haemie<". I nie przekonuje jej, że w jednej nowej będzie wyglądać lepiej, niż w dziesięciu zmechaconych i że w sieciówkach non stop są jakieś rabaty, więc bluzka wcale nie musi kosztować 70 zł.
      2) Nałóg, po prostu. Tak jak palenie fajek, albo siedzenie na "emamie" przy porannej kawie.

      Walki o zniszczoną torebkę za 40zł nie jestem w stanie racjonalnie wytłumaczyć.
      • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 09:21
        Nałóg, moim zdaniem.
      • lauren6 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 09:29
        > Walki o zniszczoną torebkę za 40zł nie jestem w stanie racjonalnie wytłumaczyć.

        Jeśli torebka miała ordynarnie wielkie, modne logo to jest to jak najbardziej do wytłumaczenia.

        > 2) Nałóg, po prostu.

        Nałóg + (sorry) głupota. Każdy rozsądnie myślący człowiek zrobi sobie podsumowanie zakupów odzieżowych i mu wyjdzie jakie ubrania opłacił się kupić, a które po 2 praniach wylądowały w koszu. A tutaj mamy myślenie: jest tanio to trzeba brać. Tymczasem kupowanie zużytych szmat wcale nie jest tanie.
        • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 10:29
          Pewnie teraz wyjdzie, że aspiruję do klasy wyższej, ale dla mnie nowiutki kaszmirowy płaszcz z kołnierzem z lisa za 50 zeta to jest tanio smile
          • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 11:55
            Pokaż ten płaszcz.
            • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 12:00
              W sensie, że mam wyjąć go z szafy, obfotografować ze szczególnym uwzględnieniem lumpeksowej cenówki, wrzucić zdjęcie do internetu i tutaj wkleić, czy wystarczy, jak cię w nim odwiedzę?
              • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 12:03
                Lumpeksową cenówkę możesz sobie darować, zrób po prostu zdjęcie płaszcza (wyjęcie płaszcza z szafy, pstryknięcie jednej-dwóch fotek i wrzucenie tego na chwilę do internetu to chyba nie taki wielki wysiłek?) Niech mi oko zbieleje z zazdrości.

                Wpisz swoją odpowiedź
                • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 12:06
                  Ale po co chcesz oglądać mój płaszcz?
                • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 12:14
                  Serio pytam- po co? Obiecuję- jeśli mi uzasadnisz tą dociekliwość, i wkleisz tutaj zdjęcia ja wiem? Niech też będzie twój płaszcz, żeby było symetrycznie, to też go tu wkleję.
                  • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 14:09
                    triismegistos napisała:

                    > Serio pytam- po co?

                    Bo jestem ciekawa, czy faktycznie taki fajny, jak piszesz. Zwykła ludzka ciekawość. A im dłużej mnie zwodzisz, tym bardziej narasta we mnie przekonanie, że wcale takiego płaszcza nie masz, albo wcale nie jest taki ładny, albo skład nie taki, jak napisałaś, a piszesz , nie wiem, z przekory?

                    A tego, co napisałaś niżej, to nie bardzo rozumiem, może piszesz z telefonu i on ci cos pozmieniał?

                    Obiecuję- jeśli mi uzasadnisz tą dociekliwość, i wkleisz tu
                    > taj zdjęcia ja wiem? Niech też będzie twój płaszcz, żeby było symetrycznie, to
                    > też go tu wkleję.

                    Ja nie mam kaszmirowego płaszcza za 50 zł. Mam dwa z kaszmirem, ale jeden kosztował ponad tysiąc złotych, drugi kilkaset, więc akurat żadną okazyjnością się nie mogę pochwalić smile

                    Możesz uznać, że jestem ciekawska i po prostu chciałabym zobaczyć, jakie tzw perełki można faktycznie znaleźć w lumpeksach. Ja, niestety, nie mam dostępu, do żadnego z ciekawymi rzeczami.
                    >
                    • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 14:14
                      Z przekory miałabym napisać, że kupiłam w lumpeksie płaszcz? Ciekawostka. No, ale ok. Jak napisałam tak zrobię. Wklej tutaj zdjęcia swoich płaszczy z kaszmirem to ja wkleję swój. To chyba nie jest jakiś wielki wysiłek?
                      • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 14:20
                        Tak myślałam, że zdjęcia nie dasz, bo płaszcz istnieje pewnie tylko w tym wątku wink Nie dowierzałam, ale miałam nadzieję, że jednak mnie zaskoczysz na plus... Ale tylko potwierdziło się moje przypuszczenie.... To było do przewidzenia. Life, jak mawia biscotti.

                        A po co ja mam wklejać swoje płaszcze? One nie były kupione okazyjnie, kupno takich płaszczy to żadna sztuka.
                        • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 14:21
                          Czyżbyś nie miała żadnych płaszczy?
                          • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 14:23
                            Nie będę się kopać z koniem wink Idź do piaskownicy wykłócać się z edel. Ja na twoje pytanie odpowiedziałam, może ty mi odpowiesz, na co tobie zdjęcia moich płaszczy?
                            • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 14:33
                              Zwykła ludzka ciekawość smile No, i przyzwoitość wymagałaby jednak, kiedy się o kogoś oczekuje, ze będzie wyciągał z szafy swoje ciuchy, fotografował i wrzucał do internetu odwdzięczy się tym samym.
                              No, wytłumaczyłam się, i jak?
                              • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 15:50
                                Do pewnego stopnia. Przypominam jednak, że wątek nie jest o zwykłych ciuchach kupowanych w zwykłych sklepach, w zwykłych cenach, tylko o tym, jakie to super okazje można trafić w lumpkach. Nie mam żadnych perełek z lumpeksu do pokazania, ty natomiast chwaliłaś się, czego to nie kupiłaś wspaniałego. Myślałam, że to tobie zależy na udowodnieniu, że w lumpeksie można kupić super rzeczy w niskich cenach. A mnie to przekonałoby i zmobilizowało do zaglądania to tego typu sklepów. Natomiast nie wiem, co miałoby udowodnić pokazanie przeze mnie moich ubrań? Że w zwykłym sklepie, w normalnej za tego typu ubranie cenie, można kupić płaszcz z kaszmirem? Tego chyba nie trzeba udowadniać?
                                No więc na koniec - nie przekonałaś mnie, że w lumpeksie można kupić płaszcz z kaszmirem za 50 zł. W sumie szkoda.
                                • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 15:53
                                  Agni, wątek nie jest też o zdjęciach. Nie jest także o tym, że należy tu udowadniać cokolwiek niedowiarkom. Ba, wątek nie ma za zadanie przekonywać innych, że można coś fajnego znaleźć. Ty wierzyć nie musisz, te które znajdują coś, to same wiedzą i zobacz - ja triis i oli wierzę, bez zdjęć. Ty nie musisz. smile
                                  • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 15:58
                                    Wiesz, ja na początku tez wierzyłam, ale po głupkowatych odpowiedziach triismegistos - przestałam. Jak ktoś powiedział A (w lumpeksach można dostać super jakościowo rzeczy za ułamek ich ceny w zwykłych sklepach), to spójnie byłoby powiedzieć B (pokazać niedowiarkom rzeczone ubrania). Jak ktoś kombinuje jak może, żeby tylko nie poprzeć swoich słów dowodem, to, no cóż, robi się niewiarygodny. I tyle. Czyli wątek, typu "bicie piany dla bicia piany". Ja już dziękuję.
                                    • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 16:07
                                      Czyli jeśli nie poprzesz swoich słów dowodem, to znaczy, ze nie posiadasz żadnego płaszcza?
                                      • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 16:23
                                        Oczywiście!
              • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 12:12
                triismegistos napisała:

                > W sensie, że mam wyjąć go z szafy, obfotografować ze szczególnym uwzględnieniem
                > lumpeksowej cenówki,

                Nie zapomnij także sfotografować w wysokiej rozdzielczości wszystkich elementów świadczących o oryginalności (wszywki, podszewka z logiem, minilogo na guzikach, etc.) - wiesz, żeby aby nikt nie miał wątpliwości, że to autentyk, a nie Podrabiana Gabana czy Prady z Hurgady, rozumisz?
                • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 14:12
                  Jak dla mnie to wystarczyłaby fotka ogólna, pokazująca jak wygląda płaszcz, i ewentualnie zbliżenie na wewnętrzną metke ze składem. Napisac wszystko można, ale jak przychodzi do udowodnienia swoich słów, to nagle pstryknięcie fotki i wstawienie do netu to taaaki wysiłek. Niestety, podważa to wiarygodnośc takiej osoby po prostu.
                  • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 14:15
                    Czekan na twoje zdjecia smile
                    • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 14:21
                      A po co ci moje zdjęcia, zwykłych płaszczy, w zwykłej cenie? ten twój to gratka, na pewno wiele osób chętnie zobaczyłoby, gdyby istniał wink
                      • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 14:25
                        Ale w czym trudność? Czyżby cyknięcie fotki nagle było taaakie trudne? Wiesz co? Myślę że coś kręcisz i w ogóle nie masz żadnych płaszczy.
                        • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 15:51
                          smile
                  • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 14:27
                    agni71 napisała:

                    > nagle pstryknięcie fotki i wstawienie do netu to taaaki wysiłek.

                    Nie wiem, jak to powiedzieć, ale ja.... nie umiem wstawiać zdjęć na forum... Nie wstawiłam nigdy żadnego, bo nie miałam takiej potrzeby.
                    Mało tego - nie mam smarkfona (rzecz do sprawdzenia w historii forum), a mój klawiszowiec robi zdjęcia takiej jakości, że niewiele byś tam dojrzała.
                    Więc musiałabym odnaleźć aparat fotograficzny, cyknąć kilka zdjęć, przypiąć aparat do komputera, zgrać zdjęcia, a potem dowiedzieć się i nauczyć, jak je tu wstawić....
                    Uwierzysz, że mi się zwyczajnie nie chce?
                    Tym bardziej, że motywacją miałoby być wyłącznie udowadnianie komuś, że nie ściemniam? Naprawdę powinno mi aż tak zależeć? wink
                    • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 14:49
                      Mówiąc szczerze ja też nie mam smartfona, średnio na jeża mam też gdzie wstawiać takie zdjęcia i jest to dla mnie problematyczne. Ale słowo się rzekło, jak mi agni71 wrzuci swoje zdjęcia poświęcę się i też wstawię swoje. Tylko coś nie chce. Pewnie kręci i nie ma żadnego płaszcza.
                      • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 16:01

                        > Ale słowo się rzekło, jak mi agni71 wrzuci swoje zdjęcia poświęcę się i też wstawię swoje.
                        > Tylko coś nie chce. Pewnie kręci i nie ma żadnego płaszcza.

                        a jak ja wrzuce zdjecie swojego plaszcza w jodelke za 1 euro z pchlego targu to Ty pokazesz swoje kasmziry? smile moj jest welniany.
                        • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 16:08
                          Ciii, może jeszcze agni da się namówić smile
                          • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 16:15
                            > Ciii, może jeszcze agni da się namówić smile

                            a tam, wlasnie zrobilam laptopem zdjecie w pracy, plaszcz udrapowalam na lustrze (stad ten blysk!).
                            a na drugim zdjeciu dodatkowo buty, o ktorych pisalam powyzej (nie mialam pojecia, ze markowe - nie znam sie - przypadkiem odkrylam, ze w sklepie potrafia ponad 200 euro kosztowac... ja dalam 20).

                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/be/bd/eyza/DvZFsoWAborn2LQapX.png

                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/be/bd/eyza/4qFe8r6dWccMcUe1iX.png



                            • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 16:21
                              To wrzucę wieczorem, albo, jeśli wieczorne wyjdą za ciemne to rano smile Fajne te buty!
                              • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 17:10
                                > To wrzucę wieczorem, albo, jeśli wieczorne wyjdą za ciemne to rano smile

                                fajnie, dzieki smile

                                > Fajne te buty!

                                buty uwielbiam! chodze w nich na okraglo, w sumie odrobine sie ciesze, ze wciaz jest zimnawo, bo kupilam jej na granicy zimy i wiosny i myslalam, ze w tym sezonie za dlugo nie ponosze...
                                ... a tutaj sie pozytywnie zdziwilam wink

                                marzy mi sie cos z kaszmiru... w sklepach boje sie kupowac, bo 2 razy tanie kaszmiry mi sie rozlecialy, a na drogi jestem za skapa...
                                • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 17:13
                                  We Wrocku jest fenomenalny lumpeks do zakupów butowych. Sprzedają tam nowe buty. Z przykurzonymi podeszwami, ale poza tym nowiutkie. Zawsze się zastanawiałam skąd to mają. Osobiście obstawiam jakieś zrzuty ze sklepów, bo wyglądają właśnie na takie poprzymierzane.
                                  • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 17:17
                                    przez wroclaw jezdzimy do polski, nie sadze jednak by dzieci i maz dali sie namowic na przytstanek w lumpie, hehe. chyba, ze obok bylby plac zabaw i kawiarnia!
                                  • ola766 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 17:20
                                    Podziel się wiedzą, proszę, bo sandałków szukamsmile
                                    • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 17:37
                                      Na pl. Kościuszki, obok Desy. Fajne można też trafić tuż obok, w DH podwale (genialne źródło moich ulubionych sukienek i męskich koszul). No i Koko, aczkolwiek Koko szalenie się zepsuło sad
                                      Kuro, tam obok jest plac zabaw i zatrzęsienie kawiarni, to prawie samiusieńki Rynek.
                                      • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 17:45
                                        > Kuro, tam obok jest plac zabaw i zatrzęsienie kawiarni, to prawie samiusieńki Rynek.

                                        haha, to po cos Oli dala namiary??? wykupi mi wszystkie buty big_grin
                                        • ola766 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 19:55
                                          Przecież nie ośmieliłabym się, jakoś na obczyźnie musisz prestizowo kraj reprezentowaćsmile
                                          A jak nie na bezludnej wyspie, to chociaz przy butach bysmy się spotkały, wypytałabym Cię o wszystko, bo ostatnio jak próbowałam zrozumieć kota Schroedingera i resztę, to po 5 godzinach głowa mnie rozbolała...
                                          • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 08:22
                                            > ostatnio jak próbowałam zrozumieć kota Schroedingera

                                            przeciez kota sie nie da zrozumiec, bo go w polowie nie ma...
                                      • ola766 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 19:51
                                        Dzięki! Się wybiorę, z pracy mam niedalekosmile
                                        Hm, teraz pomyslałam, że to chyba niedobrze...
                                      • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 08:27
                                        zapomnialas o plaszczyku?... tongue_out
                                        • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 09:31
                                          Pamiętam smile Za chińskiego boga nie umiem w fotoforum odwrócić zdjęcia...
                                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/af/of/v8i9/6hAuKaq5hxzBeb8I4B.jpg
                                          • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 09:37
                                            Dobra, spróbuję wkleić lepszą fotkę później...
                                          • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 09:55
                                            plaszcz wyglada bardzo fajnie, nosisz z tym futerkiem na kolnierzu? smile
                                            jednak to fason nie dla mnie - nie mam talii zupelnie, a paski mi jej NIE robia, wygladam topornie...

                                            ... za to za plaszczem wypatrzylam (chyba?) zajaca wielkanocnego??? uwolnic zajaca!
                                            • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 10:55
                                              Futerko jest odpinane i noszę raz tak a raz tak. No, ten płaszcz jest wybitnie wytaliowany, zdjęcie na wieszaku tego nie pokazuje, ale ma obcisłą (jak na płaszcz) górę i rozkloszowany dół.
                                              A ten "zając" to naneki-neko

                                              https://www.loswiaheros.pl/zdjecia/maneki-neko.jpg
                                              albowiem woda jest ciemna i pełna delfinów
                                              • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 11:00
                                                no najpier pomyslalam, ze to on, jednak potem wygladal mi na czekoladowego zajaca giganta smile

                                                ja w mocno taliowanych rzeczach wygladam kiepsko, zwlaszcza, ze biust mam spory, a talii i tylka brak...

                                                lubie takie kolnierze!
                                                • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 11:14
                                                  Bo zdjęcie jest xujowe, robione reanimowanym kartoflem tongue_out Moje koty na niego strasznie poluję. Spróbuję jutro cyknąć zdjęcie innych moich łupów smile
                                                  • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 11:17
                                                    ja bym tez zapolowala!
                                                    ale skoro koty poluja - to to MUSI byc zajac!!!
                                                  • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 11:20
                                                    Żebyś widziała jak polują na kota dochodzącego, który czasem u nas pomieszkuje. Zając to tylko pokarm, ale trzeci kot to rywal do głaskania.
                                                  • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 11:32
                                                    czyli zaniedbujesz koty!!! trzeba bylo miec jedynaka, a tak to nie mozesz dwojki miloscia i czasem obdzielic wystarczajaco!!! tongue_out
                                                  • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 13:09
                                                    Biedne, uciskane, zaniedbane futerka sad
                                                  • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 13:31
                                                    zaraz powiadomie polski koci odpowiednik judendamt i Ci zwierzaki odbiora!!!
                                              • ichi51e Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 13:53
                                                Maneki neko wink
                                          • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 10:09
                                            To ja potem wkleję swoją marynarkę i w sumie nie wiem co jeszcze. smile
                                            • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 15:42
                                              Marynarka dresowa za 26 zł (na Zalando kosztowała wtedy 1300 czy 1400 zł, nie pamiętam), kupiona 3 lata temu, aktualnie tylko wisi w szafie. wink

                                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/eg/qe/vb4o/kRSaFr26uw5mRxC8KB.jpg

                                              Jedwabna bluzka Gestuz, z fantazyjnym wycięciem na plecach, też za psie pieniądze:

                                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/eg/qe/vb4o/U1yOdZLHKlciZ5UMaB.jpg

                                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/eg/qe/vb4o/g3K2k6kRneCxMrNp1B.jpg

                                              Jedwabna bluzka Massimo Dutti, to ostatni łup za 25 zł, nówka sztuka. smile Kto kupuje w MD w regularnych cenach ten wie, ile kosztują tam ubrania. ;-D

                                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/eg/qe/vb4o/4jx4sBnYMgK1GZW13B.jpg

                                              Można? Można.
                                              • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 15:42
                                                Aha, kolory są lekko przekłamane przez padające przez okno słońce - nawet mocno szara ściana wygląda na beżową. big_grin
                                              • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 15:43
                                                Agni, pokaż jakiś swój ciuszek. wink
                                                • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:09
                                                  Nie mam już nic z lumpka, bo ostatni raz zakupy tam robiłam ze 25 lat temu.
                                                  • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:38
                                                    Nie musi być z lumpka. Wklej jakiś swój łup. smile
                                                  • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 19:20
                                                    Proszę bardzo, łupem tego nie nazwę, bo cena nieokazyjna, ale to jest mój najnowszy zakup:

                                                    www.promod.pl/kobiety/koszule-i-tuniki/top-z-denimu-jasny-jeans-R4260026983.html?w=1
                                              • quilte Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:33
                                                Sprawdzałaś na metce MD ten jedwab? Kupiłam tam sobie jakiś czas temu koszulę: na oko i dotyk jedwab, cena też "jedwabna". No nic, będę nosić do pralni, pomyślałam, ale piękna jest! Mina mi się wydłużyła, gdy jakiś czas później, przed tą pralnią sprawdziłam metkę: 100% wiskoza, wrrr!!! Od tamtej pory gniewam się na MD wink
                                                • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:37
                                                  Nie no, proszę Cię. Jasne, że w MD odwalają nieraz numery z wiskozą, ale jeśli chcesz, to wkleję Ci metkę. big_grin Jasne, że jedwab. Połowa moich ciuchów pochodzi z tego sklepu, szkoda tylko, że w regularnych cenach. big_grin
                                                  • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:47
                                                    > Jasne, że jedwab. Połowa moich ciuchów pochodzi z tego sklepu, szkoda tylko, że w
                                                    > regularnych cenach. big_grin

                                                    a ja sie zrazilam do jedwabiu z MD sad
                                                    mam stamtad jedwabna sukienke i bluzeczke na lato, obie sliczne (takie "malowany" jedwab"), jednak - mimo dbania - momentalnie zaczely sie rozchodzic w szwach... nosze, bo je lubie, ale jednak spodziewalam lepszej jakosci. zakupy robilam w sklepie, wprawdzie na przecenach, ale jednak...
                                                  • quilte Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:51
                                                    Oni coś mają z tymi szwami, kura. Mnie się rozpruły kieszenie w spodniach, w pierwszym praniu, cykl "delikatny". Umiem prać. Po prostu zrobiły się dziury na wylot.
                                                  • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:57
                                                    Z tyłu? big_grin Też raz mnie to spotkało, ale zaniosłam do krawcowej. wink Ich spodnie są tak komfortowe, arcywygodne, mięciutkie, idealnie leżące, że mogą się pruć a ja i tak będę patrzyła na nie z miłością wielką. ;-D
                                                  • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:53
                                                    Bo jedwab z MD to nie jest jedwab wysokiej klasy. smile Już kaszmir mają lepszy.

                                                    Z tymi ciuchami trzeba obchodzić się jak z jajkiem i kupować dobry rozmiar, bo inaczej faktycznie szybko się niszczą.

                                                    Niestety - taniej jedwabiu nie znajdziesz, więc coś za coś. ;-/
                                                  • quilte Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:48
                                                    A daj spokój, mnie metka niepotrzebna, wierzę na słowo! smile Ja tylko ostrzegam bo sama się zrobiłam w bambuko smile
                                                  • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:56
                                                    Ja zawsze patrzę na metkę, bo czego ci producenci teraz nie wymyślą. big_grin
                                                  • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:56
                                                    Mam cudną jedwabną kieckę kupioną w lumpie za 5 (słownie pięć) złotych, czarną w fioletowe kwiaty. Piorę w pralce nie cackając się specjalnie, wygląda jak nowa smile Nie każdy jedwabny ciuch rozpada się od patrzenia.
                                                  • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:59
                                                    Ale Ty masz pewnie lepszy jedwab niż ten z MD. Też takie mam i one są dużo bardziej mięsiste, pralka im nie zaszkodzi. W MD są "mgiełki" smile
                                              • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:33
                                                thank_you napisała:

                                                > Marynarka dresowa za 26 zł (na Zalando kosztowała wtedy 1300 czy 1400 zł, nie pamiętam),

                                                DAY Birger et Mikkelsen, jedna z moich ulubionych "ciuchowych" firm. Prawie wszystko, co znajdę, biorę, bo jest super skrojone i w świetnym gatunku. Bezpretensjonalne, ale z pomysłem.

                                                Ja właśnie prasowałam czarne cygaretki Malene Birger, ostatni zakup (nawet kiedyś sprawdzałam, czy to nie jakaś firma-pociotka - Birger-Birger, ale chyba nie).

                                                Thank_you, zdaje się, że mamy tego samego "dostawcę"...wink. Czy to może Żoliborz (bez dokładnych namiarów, chyba że na maila)?
                                                • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:39
                                                  Żadna z tych rzeczy nie została kupiona w Warszawie - ale jeśli chcesz podzielić się ze mną wiedzą, gdzie na Żoliborzu jest coś ciekawego, to dawaj na priv. big_grinDD Niestety nie odwdzięczę się adresami ze stolicy, bo nie znam. smile
                                                  • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:45
                                                    thank_you napisała:

                                                    > Żadna z tych rzeczy nie została kupiona w Warszawie - ale jeśli chcesz podzielić się ze mną
                                                    > wiedzą, gdzie na Żoliborzu jest coś ciekawego, to dawaj na priv. :

                                                    sad
                                                    Na Żoliborzu jest "oddział" tych samych ciuchów, co pod Warszawą, gdzie kupowałam przeważnie. Ale z powodu komplikacji rodzinnych póki co nie jeżdżę na polowania pod Warszawę, więc bujam się specjalnie na Żoliborz, żeby choć trochę pobuszować smile
                                                    A szukam i szukam jeszcze jakiegoś miejsca w Warszawie, gdzie mają ciuchy ze Skandynawii i Danii, bo wszędzie króluje "angielska nuda".
                                                  • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:55
                                                    Pamiętasz, kiedyś rozmawiałyśmy o skandynawskich ciuchach. To zupełnie inny design i wykonanie. smile Jakość aż bije po oczach.
                                                  • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 18:00
                                                    thank_you napisała:

                                                    > Pamiętasz, kiedyś rozmawiałyśmy o skandynawskich ciuchach. To zupełnie inny design i wykonanie. smile Jakość aż bije po oczach.

                                                    No właśnie, ja nie wiem, o co tu chodzi, ale na tych moich ciuchach, to nawet H&M ma jakieś inne rzeczy, niż to, co w angielskich ciuchach. Inne wzornictwo, inna jakość.
                                                    Skandynawia designem stoi, nie da się ukryć.
                                                  • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 18:12
                                                    Tak jest. smile)) Dlatego bawią mnie te teksty, że na ciuchach to nic ciekawego nie da się złowić.
                                                  • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 19:13
                                                    To przyjedź do mojej miejscowości do lumpeksu - założę się, że nic nie znajdziesz. Tam są takie szmaty, że szok. Do tego brudne. Brrr...
                                                  • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 19:34
                                                    Myślę, że większość jest takich jak u Ciebie, ale zdarzają się perełki z ciuchami jak wyżej. Czy moje ubrania wyglądają jak z lumpeksu? wink
                                                  • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 20:02
                                                    Twoje wyglądają fajnie.
                                                  • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 20:06
                                                    Też tak uważam, a na żywo prezentują się jeszcze lepiej. wink Szczególnie koszule, gdy są w ruchu. Śliczne. smile
                                                  • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 19:12
                                                    ola, obiecuję, że będę bywac baaardzo rzadko - może podzielisz się (może być na priva) adresem tego lumpka na Żoliborzu?
                                                  • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 19:29
                                                    agni71 napisała:

                                                    > ola, obiecuję, że będę bywac baaardzo rzadko

                                                    Jak rzadko, to warto w dzień dostawy, czyli w środę, bo tam naprawdę szybko znikają najlepsze rzeczy, choć w piątek też udało mi się upolować to i owo.
                                                  • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 20:04
                                                    Dzięki za namiary, postaram się kiedyś wpaść w środę, chyba będę miała okazję w 2 poł. maja. A nuż coś akurat trafię?
                                                • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:41
                                                  Tak, DAY ma świetne ciuchy - ale to, że kupiłam w lumpku coś, co u nas dostępne było jako nowość jest entym dowodem na to, że Polska jest zadupiem Europy pod względem sprzedaży wszystkiego. Kiedyś, gdy wracałam zza granicy to się wk..., teraz mi już przeszło. wink
                                                • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:53
                                                  Mieszkałażem kiedyś na Żoli i chyba się domyślam o jakiego dostawcę chodzi smile
                                                  • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 18:01
                                                    triismegistos napisała:

                                                    > Mieszkałażem kiedyś na Żoli i chyba się domyślam o jakiego dostawcę chodzi smile

                                                    Na wejściu antyki stoją wink
                                                  • quilte Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 18:06
                                                    A ja z Żoli i nie wiem gdzie te ciuchy! Poproszę o więcej zakamuflowanych wskazówek smile
                                                  • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 18:38
                                                    quilte napisała:

                                                    > A ja z Żoli i nie wiem gdzie te ciuchy! Poproszę o więcej zakamuflowanych wskazówek smile

                                                    gazetowy mail nie działa? sad
                                          • quilte Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 13:37
                                            Na tym zdjęciu płaszcz wygląda na mocno zniszczony: "wyświecone" i odkształcone klapy, "wyświecone" ramię. W rzeczywistości nie jest zniszczony, tylko zdjęcie jest kiepskie, czy jest zniszczony, ale tobie to nie przeszkadza bo ma inne zalety (skład, fason, wygoda)?
                                            • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 13:47
                                              W rzeczywistości nie jest zniszczony (chociaż nie jest idealnie nowy, śmigam w nim trzy zimy już), tylko nieco wymięty (wyciągnęłam go z pawlacza) i drastycznie zakocony, bo kiedy leżał na fotelu w czasie, kiedy robiłam fotę oba koty musiały na niego wleźć.
                                              • quilte Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 13:58
                                                A, ok, to zmieniam zdanie smile Jak na świeżo wyciągnięty z pawlacza i zakocony wygląda świetnie.
                                                • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 14:06
                                                  Moje potwory kochają mój płaszcz ogromną miłością. Jesienią rozłozyłam go na płasko na stole i starannie, chyba przez pół godziny obierałam z rudych kłaków. Odwróciłam się na sekundę, tyle, żeby schować wałek do szafki, i już jeden drań na nim siedział uncertain
                                          • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:12
                                            Ładny, fajnie, że jednak zdecydowałaś się go pokazać.
                            • kaz_nodzieja Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 09:21
                              Ładne masz nogi
                    • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 15:55
                      Uwierzę, że ci się nie chce. też nie mam smartphone'a, i tez zrobienie zdjęc i wstawienie ich na forum zajmuje mi więcej czasu i zachodu, niż osobie dysponującej smartphonem. Moja prośba o wstawienie zdjęc nie była skierowana do ciebie tylko do autorki wątku. Skoro aż założyła wątek o wspaniałościach z lumpeksu, to widocznie jej zależało. Kiedy jednak, bez złych intencji, bo kierowała mn,ą zwykła ciekawośc, poprosiłam ja o zdjęcie płaszcza, nagle zaczęła atakować, głupio odpowiadać, kazac MI wstawiać zdjęcia moich płaszczy. A przecież moje płaszcze nijak się mają do tematu tego wątku i tej dyskusji, bo pochodzą ze zwykłych sklepów, i nie kosztowały 50 zł.
                      • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 16:06
                        Tobie wstawienie zdjęć zajmie dużo czasu? A to nie ty pisałaś ironicznie o taaakim wysiłku? Czy inna agni71.
                        Ja dotrzymam słowa, kiedy wrzucisz swoje płaszcze ja wrzucę swój.
                        Jeśli na serio chcesz wiedzieć skąd taki warunek to na serio odpisuję. Absurdalne wydają mi się żądania wklejenia tych fotek. Rozmawiając tu z tobą cały czas parafrazuję twoją argumentację, żeby ci pokazać ogrom tego absurdu.
                        Co nie zmienia faktu, że jak twoje płaszcze się tu pojawią, to pojawi się i mój smile
                      • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 16:11
                        agni71 napisała:

                        > Moja prośba o wstawienie zdjęc nie była skierowana do ciebie tylko do autorki wątku.

                        Ale ja nie pisałam w tym wątku, że kupiłam dżinsy Armaniego za 24 zł, aksamitne spodnie Valentino za 30 zł (i 2 pary aksamitnych Armaniego, poniżej 20 zł), blezer D'Squared2 za 4,60 zł czy sweterek Vivianne Westwood za 18 zł. I zaszalałam - koszulową marynarkę Dolce&Gabbana aż za 36 zł - bo przypuszczam, że też byś chciała zdjęcia na dowód.
                        A kupiłam też, wieki temu, vintage'owy jedwabny szaliczek Jacquesa Courregesa za 50 groszy i zamszową mini-torebulkę Valentino za 2 zł. Pamiętam, bo to były naprawdę perełki, z samych początków ciuchów, więc tak śmieszne kwoty po prostu utkwiły mi w pamięci. I jeszcze bawełniano-jedwabną koszulę Lagerfelda z bufiastymi rękawami i małą czarną J.P.Gaultiera - ale już nie pamiętam, za ile, bo to naprawdę daaaawno było. Ale pamiętam te rzeczy (torebulkę i szaliczek noszę nadal) bo miałam z nich niesłychaną frajdę, jako że to był pierwszy raz w życiu, kiedy miałam okazję mieć w rękach, i to na własność! rzeczy projektantów, które do tamtej pory widywałam wyłącznie w żurnalach, i to nie polskich - bo polskich jeszcze chyba nawet nie było.
                        • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 16:19
                          ola_dom napisała:

                          Aha - ale płaszcza jak na złość nie mam i nie mogę upolować. Raz trafiłam na paltko Sonii Rykiel, ale było przymałe i jednak zbyt znoszone.
                          Tzn. teraz nie mam, bo nosiłam już niejedno palto, wełniane, z kaszmirem, moherem, raczej nie wielkich, ale wciąż porządnych marek. No ale się "znosiły" i szukam kolejnego, nie mogę od dłuższego czasu utrafić sad
                          Za to upolowałam puchówkę H2O za 24 zł, akurat przed tą zimą, uwielbiam ją smile
                        • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 16:27
                          ola_dom napisała:

                          > agni71 napisała:
                          >
                          > > Moja prośba o wstawienie zdjęc nie była skierowana do ciebie tylko do aut
                          > orki wątku.
                          >
                          > Ale ja nie pisałam w tym wątku, że kupiłam dżinsy Armaniego za 24 zł, aksamitne
                          > spodnie Valentino za 30 zł (i 2 pary aksamitnych Armaniego, poniżej 20 zł), bl
                          > ezer D'Squared2 za 4,60 zł czy sweterek Vivianne Westwood za 18 zł. I zaszalała
                          > m - koszulową marynarkę Dolce&Gabbana aż za 36 zł - bo przypuszczam, że też byś
                          > chciała zdjęcia na dowód.

                          Nie, nie chciałabym. Nie interesują mnie twoje ubrania. Zaciekawił mnie wspomniany płaszcz i tyle. Triismegistos wije się jak wąż, moje ubranie jej przecież nie ciekawią, ale wymyśliła sobie warunek, pod jakim pokaże swój płaszczyk. Przypuszczam, że żadnego płaszczyka nie ma, albo jest, ale nie ma się specjalnie czym chwalić, i stąd te absurdy. Typowe.

                          • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 16:28
                            Ja się wiję jak wąż? To ty nie chcesz wstawic swoich zdjęć.
        • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 10:34
          lauren6 napisała:

          > Nałóg + (sorry) głupota.

          Że nałóg, to się zgodzę. Z głupotą ani trochę, także dlatego, że:

          > wyjdzie jakie ubrania opłacił się kupić, a które po 2 praniach wylądowały w koszu

          Po dwóch praniach to w koszu lądują szmaty z sieciówek - z tanich i bylejakich materiałów, bo się wyciągają, odbarwiają, mechacą. A ciuchy na ciuchach niejedno pranie już przeżyły i skoro nadal wyglądają dobrze - to będą wyglądać dobrze i za kolejnych kilkanaście albo i -dziesiąt prań.
          Tylko znowu - będą dobrze wyglądać, jak wybierzesz ciuch dobrej jakości, po prostu. Naprawdę nie ma przymusu kupować na ciuchach dziadostwa, które oczywiście także tam jest.
          • viridiana73 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 12:10
            Ola, ale nie wszystkie ubrania z sieciówek to dziadostwo. Owszem, zdarzyły się takie, których po sezonie wyglądały nieciekawie, ale większa część wytrzymuje sezonów kilka. Ale ja o ciuchy dbam, te delikatniejsze piorę na lewej stronie, w woreczkach, delikatne zmechacenia (od torebki) usuwam na bieżąco golarką.
            Z całą resztą wypowiedzi się zgadzam.
            • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 12:15
              viridiana73 napisał(a):

              > Ola, ale nie wszystkie ubrania z sieciówek to dziadostwo.

              Oczywiście! Tyle że prędzej i częściej one się zniszczą niż ciuch, który już został przetestowany w noszeniu smile. Chodziło mi o założenie, że ciuchy z ciuchów to na dwa prania. No to akurat bzdura jest - chyba, że ktoś takie właśnie kupuje, bo na ciuchach jest wszystko, więc i to też.
              Nie omijam sieciówek na ciuchach, jak są ładne i tanie wink. Niektóre noszę potem całkiem długo.
              • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 14:16
                ola_dom napisała:

                > Oczywiście! Tyle że prędzej i częściej one się zniszczą niż ciuch, który już zo
                > stał przetestowany w noszeniu smile.

                Nie do końca tak jest, tkaniny oraz inne elementy ubrań mają też swoją trwałość. Ja to widzę np. po ubraniach dziecięcych, czasem wyciągam jakis ciuch sprzed paru lat po starszym dziecku, i okazuje się, że gumka sparciała, ściągacz jakiś wyciągnięty - tylko dlatego, że rzecz przeleżała 2-4 lata w szafie, bo jak chowałam, wszystko wyglądało ok. Albo ciuch, w którym z powodzeniem przechodziła starsza córka, później średnia, a młodsza "załatwia" w jeden dzień - bach, dziura na kolanie. No, bo jednak materiał już swoje przeszedł, i chociaż wydawał się OK, to wystarczył niewielki nacisk, alby tkanina się rozeszła, czy przetarła.

                • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 14:20
                  agni71 napisała:

                  > No, bo jednak materiał już swoje przeszedł, i chociaż wydawał się OK, to wystarczył niewielki nacisk, alby tkanina się rozeszła, czy przetarła.

                  Aha, i uważasz, że jak kupuję ciuch, to nie zwracam na takie rzeczy uwagi?
                  smile
                  • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 14:21
                    Ale to są często rzeczy nie do stwierdzenia przed przetestowaniem ciucha na osobie.
                    • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 14:30
                      agni71 napisała:

                      > Ale to są często rzeczy nie do stwierdzenia przed przetestowaniem ciucha na osobie.

                      Chyba jednak są, no chyba, że mam jakieś nadzwyczajne moce diagnostyczne, bo nie policzę, od ilu lat ubieram się na ciuchach (przynajmniej kilkanaście), w sumie kupiłam pewnie już setki ciuchów, a nie wiem, czy rozlazły mi się ze dwie rzeczy.
    • regego Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 08:57
      A liczą się okulary? big_grin bo mam z lumpa 3 sztuki Ray ban'ów i dwie oakley cena od 5 do 15zł. Kilka kg oryginalnych lego, a z ubrań to raczej dla dziecka może nie jakieś super marki ale dobre sportowe kurtki (karrimor za 9zł, the north face za 15), jeansy TH za całe 8zł smile oj sporo dla małego miałam markowych rzeczy raczej wierzchnich i nie koniecznie z matkami ale w stanie idealnym.
      • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 10:30
        Moja kumpela upolowała za kilkanaście złotych okulary Chole smile Wredna małpa, zobaczyła je przede mną.
      • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 10:31
        regego napisała:

        > A liczą się okulary? big_grin

        Dla mnie się liczą, w końcu sama kupiłam Ray Bany za kilka zł i Silhouetty za kolejne kilka smile
        • regego Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 21:49
          Z okularami mąż ma zwichrowanie i on je kupuje namiętnie wink ach już pisałam w innym wątku że jeszcze odkurzacz nówka sztuka mamy big_grin spidera DD tego co sam jeździ za całe 36zł fak to drugi taki ale uwielbiam je, pierwszy był sklepowy za ponad 300zł big_grin
      • vivaluna Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 22:39
        Miałabym wątpliwości co do oryginalności okularów. Zazwyczaj te lumpowe to podróby. Wyjątkiem mogą być bardzo stare egzemplarze, ale są niezwykle rzadko spotykane, wręcz wcale smile Co najwyżej, jeśliby miały oznaki uszkodzeń, długiego używania to może bym się zastanowiła. Szczególnie Ray bany są masowo podrabiane.
        • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 22:45
          Przecież Ray Bany są tak charakterystyczne, że ludzie chyba rozpoznają podróbki? Po pierwsze ciężar, a co za tym idzie metal zatopiony w zausznikach, charakterystyczna ilość zawiasów dla danego modelu, szkła pod specyficznym kątem do zauszników, konkretny model na zauszniku, grawer na szkle od środka. Ktoś, kto miał oryginalne RB nie nabierze się na podróbę.
          • vivaluna Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 23:16
            Teraz podróbki są perfekcyjnie wykonane, raczej mało prawdopodobne, żeby firma czy osoba prywatna pozbywała się oryginalnych, nowych ray banów smile Ludzi, oryginalne, nawet sterane okulary sprzedają, bo i ceny osiągają wysokie.
            • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 09:39
              Vivaluna, nigdy nie widziałam perfekcyjnie podrobionych RB. Ale możliwe, że są. smile
              • vivaluna Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 10:13
                Ludzie zamawiają z Chin przez Aliexpress. Tam są różnej jakości podróby - od takich rozpadających się w rękach, aż po identyczne jak oryginały. Te lepsze mają zazwyczaj wyższe ceny, choć nie jest to regułą. Od kiedy uświadomiłam sobie istnienie takiej skali podrabiania to z dużą ostrożnością podchodzę do "perełek" z targów i taniej odzieży. Kiedyś moja koleżanka miała wystąpić w Twoim Stylu ze swoją kolekcją markowych zdobyczy z lumpów, w redakcji okazało się że wszystkie rzeczy to pdróby. A koleżanka to stylistka, znana projektantka a i ona dała się nabrać.
                • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 10:16
                  Mają też polaryzacyjne szkła?
                  • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 10:20
                    Ależ ja widziałam podróbki lepsze i gorsze - ale żadna z tych podróbek nie spełniała 100% cech oryginalnych RB, zawsze było w nich coś nie tak. Najczęściej to był właśnie kąt nachylenia soczewki w stosunku do zauszników.

                    A że skala podróbek chińskich jest ogromna, to doskonale zdaję sobie z tego sprawę. I podrabiają rzeczy doskonale - jednak tylko dla niewprawionego oka, które nigdy wcześniej nie miało do czynienia z oryginałem.
                    • vivaluna Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 10:21
                      Znam takich co mają oryginały a i tak się nabierają, serio smile
                      • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 10:28
                        Ale nie sprawdzają dokładnie każdego elementu z osobna? Bo ja sprawdzam nawet wtedy, gdy kupuję o optyka. ;-D
                  • vivaluna Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 10:20
                    Wejdź na Aliexpress smile do wyszukiwania trzeba stosować odpowiedni klucz, bo Chińczyk nie może się chwalić podróbą
                    • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 10:28
                      Vivaluna, obejrzę je potem, bo teraz muszę zmykać. smile
                      • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:31
                        I po co tam wchodziłam? big_grin Zakochałam się w co najmniej 20-stu parach okularów. big_grin Ech, gdyby tylko miały dobre szkła, to już paczuszki by do mnie płynęły. big_grin
                        • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:34
                          thank_you napisała:

                          > big_grin Ech, gdyby tylko miały dobre szkła, to już paczuszki by do mnie płynęły.

                          Ale wiesz, że u optyka możesz szkła powymieniać? wink
                          • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:36
                            Myślisz, że to nie są jednorazówki? big_grinDD
                          • agni71 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 19:17
                            W tanich okularach się nie da - tak przynajmniej usłyszała od kilku optyków moja córka, kiedy chciała sobie wstawić korekcyjne przeciwsłoneczne szkła w okulary z sieciówki ubraniowej. Ponoc nie da się rozkręcić, żeby szkła wymienić.
                        • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 17:35
                          Jaaaaaaaaaakie słodkie:

                          www.aliexpress.com/item/Fashion-2015-New-Printed-Big-Round-Frame-Sun-Glasses-6-Colors-Summer-Cat-Eye-Sunglasses/32366726971.html?ws_ab_test=searchweb201556_10,searchweb201602_4_10034_507_9946_10020_10017_10005_10006_10021_10022_10009_10008_10018_10019,searchweb201603_1&btsid=da4b4fa3-ae47-462b-a07b-34df2868bbe2

                          Widzę, że w tym roku będą królowały "Diory". big_grinDD
                • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 11:05
                  vivaluna napisała:

                  > Ludzie zamawiają z Chin przez Aliexpress. Tam są różnej jakości podróby - od takich
                  > rozpadających się w rękach, aż po identyczne jak oryginały.

                  Moje tytanowe Silhouetty możesz zwinąć w trąbkę, wygiąć na dziesiątą stronę, rozpłaszczyć i nic im się nie dzieje. A są delikatniuteńkie i wyglądają na kruchutkie.
                  Nie tylko "na wygląd" wydają się oryginalne wink
                  • vivaluna Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 12:41
                    A ja mam podrabiane emu, zamówione przez córkę na Allegro. Myślala, że oryginały, ale przyszły podróby. No i ja w nich chodzę, bo ona nie toleruje podrób. Są genialne, skórzane, ciepłe, noszone 4 zimy bez oszczędzania, prane regularnie w pralce. Wyglądają jak oryginały, niezniszczalne, po praniu wyglądają jak nowe. Niczym, ale to niczym od oryginałów się nie różnią.
                    • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 12:55
                      > Niczym, ale to niczym od oryginałów się nie różnią.

                      to skad wiecie, ze to podroby? i to tak od razu?
                      z ciekawosci pytam, ja to strasznie naiwna jestem, jak cos ma metke, to oryginal i tyle wink
                      • vivaluna Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 13:00
                        Jeden, nieistotny detal na podeszwie. Ja bym nie zauważyła, to córka...smile Zadzwoniłam do sprzedawcy i przyznała się, że z Chin, powiedziała że mogę jej odesłać to zwróci pieniądze, tyle że mi się bardzo podobały więc zostawiłam.
                        • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 13:02
                          kurcze, podziwial domowego szerloka wink
                          • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 13:09
                            Zasadniczo, szansa na upolowanie oryginału na allegro jest nikczemna. Zwłaszcza, jeśli cena jest korzystna. Ja o małego słonia dałam się nabrac na "oryginały, nietrafiony rozmiar" laboutiny, ale jak otarłam ślinę z brody wrócił mi rozsądek.
                            • vivaluna Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 13:16
                              Tak, ale kilka lat temu to nie było takie oczywiste jak teraz. Ja czasami wystawiam oryginały. Sprzedałam torebkę Lanvin, szalik Dior, puder brązujący Clarins i kilka innych rzeczy. Wszystko nowe, poszło za psi pieniądz smile Od dwóch lat próbuję sprzedać bumerang Chanel, ale chętnych brak smile
                              • triismegistos Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 13:32
                                No, jak widzę na allegrach raybanany czy prady za ułamek ceny, przewaznie "nówka sztuka prezent nietrafiony rozmiar" to nawet nie wyciągam lupy, żeby sprawdzić tylko od razu zakładam, że to podróba. Podejrzewam, że paradoksalnie łatwiej sprzedałabyś za normalną cenę. Pokażesz bumerang?
                                • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 13:55
                                  co to jest ten bumerang???
                                  • vivaluna Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 14:06
                                    Do rzucania - do sportu, zabawy etc.
                                • vivaluna Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 14:05
                                  taki jak tu na obrazku 4. tylko srebrny
                                  luxehighlife.com/shopping-guide/top-10-chanel-products-you-didn-t-know-existed
          • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 08:26
            > Przecież Ray Bany są tak charakterystyczne, że ludzie chyba rozpoznają podróbki
            > ? Po pierwsze ciężar, a co za tym idzie metal zatopiony w zausznikach, charakte
            > rystyczna ilość zawiasów dla danego modelu, szkła pod specyficznym kątem do zau
            > szników, konkretny model na zauszniku, grawer na szkle od środka. Ktoś, kto mia
            > ł oryginalne RB nie nabierze się na podróbę.

            surprised
            ja chyba zyje w rownoleglym wszechswiecie, bo o zadnej z tej rzeczy nie mialam pojecia, ba nawet nie sadzilam, ze "zwykle" okulary moga miec az tyle cech charakterystycznych znanych ludziom "na ulicy"...
            koszmar, zwlaszcza, ze moje dziecko mialo korekcyjne ray bany (zgubil w szkole, wciaz mamy nadzieje, ze sie znajda, ale moze zludne...)
            • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 09:43
              Ha ha, to może trochę się pomyliłam. wink Widziałam za granicą stoiska z tymi RB i tak sobie porównywałam, bo w Polsce podróby chodzą o połowę taniej niż oryginały i ludzie to kupują. ;-/ W tej cenie mogliby mieć porządne okulary z konkretną ochroną. O ile noszenie podrobionej torebki nijak nie wpływa na zdrowie, tak noszenie okularów przyciemniających bez żadnej ochrony niszczy wzrok. ;-/

              P.S. Mojej mamie RB korekcyjne rozpadły się 2 tygodnie po zakończeniu terminu gwarancji. Po prostu dwa zauszniki odpadły. wink
              • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 09:57
                no okulary mojego syna MIALY dwa tygodnie, hehe
                gwarancja zagubienia raczej nie obejmuje, co? wink
                ... musze sie rozejrzec u siebie na pchlim targu, heh
                • thank_you Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 10:07
                  Było jakieś profesjonalne ubezpieczenie wykupić. big_grin Antydzieciowe. big_grin

                  Poza tym nie mów o nich w czasie przeszłym - może jeszcze się znajdą? Trzymam kciuki! smile
                  • kura17 Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 10:10
                    o nosi okulary odkad mial 1.5 roku (teraz ma 8). NIGDY zadnych nie zgubil!!!
                    jakos uspil nasza czujnosc, hehe.
                    zreszta nie byly az takie drogie, to okulary dzieciece...
                    ciagle mamy nadzieje, ze sie gdzies znajda, ale to juz tydzien, odkad szukamy, ech...
                    bardzo fajne byly, dobrze wybral, ale chyba ich nie polubil, bo czesto sciagal (poprzednich nie sciagal tak czesto).
        • rorzrzutny Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 10:31
          vivaluna napisała:

          > Szczególnie Ray bany są masowo podrabiane.

          Ojtam, dobry Thai Ban nie jest zły. tongue_out
          • vivaluna Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 12:36
            Wcale nie mówię, że zły smile
    • asia_i_p Re: lumpeksowy fenomen 27.04.16, 23:31
      Że dorzucę perełki z innej kategorii - "Rosemary's Baby" za 5 zł, zbiór opowiadań Kinga za 5 zł, książka o wampirach za też chyba tyle, "Gone with the Wind" za 2 zł, fenomenalny "The Amber Cat" Hilary McKay za 5 zł i jeszcze parę fajnych książek. Dwie fantastyczne gry angielskie, jedną mam w domu, druga razem z dzwonkiem, takim jak kiedyś był w hotelach, poszła do klasy, gry jeszcze nie wypróbowaliśmy, ale dzwonek był w stałym użyciu.
      • ola_dom Re: lumpeksowy fenomen 28.04.16, 11:08
        asia_i_p napisała:

        > Że dorzucę perełki z innej kategorii - "Rosemary's Baby" za 5 zł, zbiór opowiadań Kinga za 5 zł,
        > książka o wampirach za też chyba tyle, "Gone with the Wind" za 2 zł, fenomenalny "The
        > Amber Cat" Hilary McKay za 5 zł i jeszcze parę fajnych książek.

        "Showbiz" mojego ukochanego Muse za 4 zł i to sporo lat temu, nie tak dawno po wydaniu).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka