Dodaj do ulubionych

Trudna decyzja szefa

04.05.16, 14:56
Od 5 lat zarządzam 40-osobowym zespołem (głównie kobiety) 17 maja jednej z nich kończy się umowa na czas określony. Zwróciłam się do kadr o przedłużenie umowy i zonk..... prezes nie pozwolił przedłużać, bo teraz trzeba dać umowę na czas nieokreślony a dziewczyna nie kryje się z tym, że chce zajść w ciąże ( 3 poronienia już były L4 3 miesięczne max).
Dziewczyna to pracownik jeden z lepszych w moim zespole, ale również bardzo roszczeniowa, po prostu zna swoje prawa i to wykorzystuje , nie zawsze uczciwie i z poszanowaniem innych. Ja zawodowo bardzo ją lubię. Z moim prezesem się nie dyskutuje , próbowałam ale to niestety nic nie dało.
Zwolniłam w swoim życiu zawodowym 5 osób ale tylko takich którzy na to zasługiwali , w tym przypadku jest mi bardzo z tym źle. Powodów nieprzedłużenia umowy nie muszę jej podawać, ale chciałabym , żeby było uczciwie, po tylu latach jestem jej to winna.
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:04
      twoj szef to wredna swinia. Sorry ale w 21 wieku swiat sie wyludni z takimi ludzmi bo robia wszystko w tym kierunku
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:16
        Wyludni? Ihihihi.
        • princesswhitewolf Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 17:00
          no dobra masz racje. Poprawie sie: biala rasa wymrze jak tak dalej pojdzie.
          • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 17:24
            Najwięcej kobiet rozmnaża się w Afryce gdzie o jakichkolwiek prawach pracowniczych (także kobiet) nie słyszał nikt.
            • iziula1 Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 19:11
              kaz_nodzieja napisał(a):

              > Najwięcej kobiet rozmnaża się w Afryce gdzie o jakichkolwiek prawach pracownicz
              > ych (także kobiet) nie słyszał nikt.

              Taak, bo prawa pracownicze to najlepsza antykoncepcja na świecie...tongue_out
              • ponis1990 Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 06:50
                Wbrew pozorom w jakimś stopniu tak. ;p Bo jak se pomyślę, ze za ciążę w pracy mam przewalone, to od razu mi sie zachciewa tabletek
      • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 17:01
        Dlaczego? Korzysta po prostu ze swoich praw do nieprzedłużania umowy. Zapewne gdyby Pani dostała tę umowę za chwilę skorzystałaby ze swoich praw do L-4.
        • najma78 Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 17:39
          Hihi, wlasnie wychodza w praktyce 'przywileje' czyli platne 100% zwolnienia lek na ciaze i roczny platny 100% macierzynski. A przeciez w pl taaaak dobrze pod tym wzgledem.
          • owczarkini Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 20:09
            Gwoli ścisłości, płatne 100% przez 33 dni, potem płaci ZUS. Zasiłek macierzyński i rodzicielski też płaci ZUS. Ale z drugiej strony przez te prawie 2 lata nalicza się urlop wypoczynkowy i to już może być dla pracodawcy mocno wkurzające, bo taka zarobiona i zmęczona pani po dwóch latach nieobecności idzie jeszcze na prawie dwa miesiące urlopu i trzeba jej za to zapłacić.
            • wuika Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 07:03
              No tak, gdyż niektórzy uważają, że urlop macierzyński to jest od odpoczywania suspicious
              • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 08:14
                Od odpoczywania od pracy zawodowej, a tę ktoś musi zrobić za Ciebie gdy Ty bawisz prywatne niemowlę w prywatnym domu.
                • princesswhitewolf Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 10:40
                  tu w UK normalna rzecza sa 9 miesieczne kontrakty na czas gdy wlascicielka stanowiska jest na urlopie wychowawczym. Jakos specjalnie nie stanowi to problemu dla pracodawcow.
                  Nie oni przeciez placa ale panstwo owej na urlopie macierzynskim.
              • owczarkini Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 11:38
                Mnie chodzi o punkt widzenia pracodawcy. Wszystko jedno, czy kogoś nie ma bo jest na macierzyńskim czy przez rok choruje lub "choruje", potem musi jeszcze wykorzystać urlop albo trzeba mu za to zapłacić. No nie dziwota, że boli.
                W sumie też dla innych pracowników jest średnio fair, że przez 2 lata orzą za Kowalską i muszą żebrać o swój urlop, a pannie kończy się zasiłek i idzie na dwa miesiące wypoczynkowego.
                Moim prywatnym zdaniem za pełne kalendarzowe miesiące niewykonywania pracy z powodu choroby czy macierzyństwa nie powinien się należeć urlop wypoczynkowy, który służy odpoczynkowi od pracy. Tak jak przy urlopie wychowawczym czy bezpłatnym, kiedy to też się nie pracuje przecież. Uważam, że to luka w prawie, tym bardziej bolesna po wydłużeniu urlopów.
                Jeszcze o "chorowaniu" - poniekąd osobiście znam historię jednej mistrzyni, która przez ponad 2 lata leczyła a to siebie, a to dziecko, znalazła inną pracę, rozwiązała umowę a prezes zgrzytał zębami przy wypłacie powalającego ekwiwalentu.
                • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 13:49
                  Dziękuję za merytoryczne wsparcie.
                  • owczarkini Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 14:58
                    Twoje opinie są o ile wiem o wiele bardziej radykalne ;P Napisałam tylko o obserwacjach z praktyki.
                • ally Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 20:28
                  "Orzą za Kowalską"? To może niech uświadomią szefa, że może zatrudnić kogoś na zastępstwo.
                  • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 20:52
                    Albo niech uświadomią sobie, że zawsze mogą podjąć pracę gdzie indziej. A nawet więcej. Samemu założyć DG i zatrudniać tam oraz idealnie organizować pracę całemu zespołowi.
                    • esme83 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 20:58
                      Pracodawca też może zrezygnować z DG i zatrudnić się na etat, skoro to taki cud miód i orzeszki smile
                      • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 21:04
                        Na razie wypowiadają się tu głównie Maluczcy w Etacie.
                  • owczarkini Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 09:56
                    >"Orzą za Kowalską"? To może niech uświadomią szefa, że może zatrudnić kogoś na >zastępstwo.

                    Oczywiście, to najlepsze wyjście i w sumie daj Boże każdemu. Tylko z praktyki widzę dwie kwestie:
                    - mimo ostatnich zmian w Kodeksie pracy związanych z rodzajami umów i długością wypowiedzenia, umowa na zastępstwo bez zmian ma i będzie miała 3-dniowe wypowiedzenie. Dużo zależy od stanowiska i czynników lokalnych, ale coraz trudniej znaleźć osobę zainteresowaną taką pracą, szczególnie jeśli konieczna jest jakaś konkretna wiedza czy wykształcenie. Bo jak ktoś je ma, to szuka czegoś stabilniejszego niż praca na nie-wiadomo-ile, z której można wypaść w ciągu 3 dni
                    - polski Janusz - pracodawca woli naobiecywać premii dotychczasowym pracownikom i dołożyć im zadań nieobecnego pracownika niż zatrudnić kogoś nowego, jeśli koniecznie nie musi. Premii potem nie da, bo sytuacja firmy, bo dopiero za miesiąc albo za trzy itd.
                    Ale jak mówię, dużo zależy od miasta, branży itd.
                    • owczarkini Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 10:15
                      I jeszcze: umowa na zastępstwo to fajna konstrukcja wychodząca naprzeciw potrzebom pracodawców w takich sytuacjach, tylko że dla tego zastępcy może oznaczać zupełnie niestabilną pracę nawet przez całe lata. Bo jeśli po jednym macierzyńskim pracownica idzie na wychowawczy, zachodzi w kolejną ciążę, kolejny macierzyński, to dla drugiego pracownika to takie wieczne zawieszenie. Więc szuka czegoś stabilniejszego, na normalną umowę i znika w ciągu kilku dni. Trudno się dziwić. A pracodawca zostaje z ręką w nocniku i panice szuka kolejnego zastępcy.
                      Z drugiej strony firmy nie powinny zbytnio jojczeć na bezpośrednie koszty, bo zasiłki wypłaca ZUS (abstrahując od tego nieszczęsnego urlopu). Moja koleżanka spotkała się nawet z zarzutem pracodawcy, że och, jakież kłopoty robi firmie, bo jest na wychowawczym. No tego to już w ogóle nie rozumiem. Zero kasy, składki płaci budżet. Chyba że chodzi o te 10 zł miesięcznie za biuro rachunkowe wink
                      • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 16:37
                        I naprawdę dobry pracownik nie będzie poniewierał się po umowach na zastępstwo tylko znajdzie inną pracę. Ciężko o dobrego pracownika na zastępstwo i ja się temu nie dziwię. Niezależnie od tego jakby się starał po roku dostaje "podziękowanie" nawet jeśli jego wkład pracy i osiągnięcia są dużo wyższe od "wracającej" mamuśki.
                • minor.revisions Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 15:08
                  > Moim prywatnym zdaniem za pełne kalendarzowe miesiące niewykonywania pracy z powodu choroby czy macierzyństwa nie powinien się należeć urlop wypoczynkowy, który służy odpoczynkowi od pracy.

                  ale prawo jest jakie jest i Kowalska go nie wymyślała. Co więcej, gdy ci pozostali pracownicy pójdą na zwolnienie chorobowe to tego czasu im się nie odliczy od urlopu, nawet, jeśli podczas zwolnienia się nie przepracowywali, więc "po czym mają odpoczywać", to nie jest tak, że oni są jedynymi wykorzystywanymi tutaj.
                  Czy mam znowu przypomnieć wątek o pami prezes milioner z szóstką dzieci, która podjęła decyzję że będzie brać forsę z 500+ a cała ematka temu pomysłowi przyklasnęła, bo "nie pani prezes ustalała durne prawo, więc skoro jej się należy to niech bierze"? Dlaczego z Kowalską ma być inaczej? Jak się gazeciarzowi nie podoba urlop po macierzyńskim to niech walczy o zmianę prawa.
                  • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 16:33
                    Ani Kowalska nie wymyśliła tego prawa, ani tym bardziej jej pracodawca.
              • madzioreck Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 16:02
                wuika napisała:

                > No tak, gdyż niektórzy uważają, że urlop macierzyński to jest od odpoczywania :

                No tak, bo na urlopie wypoczynkowym matka odpocznie o wiele bardziej z dzieckiem, niż z tym samym dzieckiem na macierzyńskim suspicious
            • valtho Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 21:02
              Chyba, że się trafi zwolnienie na przełomie roku - wtedy pracodawca zapłaci za 2 miesiące zwolnienia. Urlop wypoczynkowy naliczający się podczas nieobecności to dla mnie kompletny kosmos.
          • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 08:13
            I tu się z Tobą zgadzam. Nadmierne przywileje obracają się przeciwko kobietom.
            • princesswhitewolf Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 10:52
              no ale w takim wypadku jesli nie ma byc wielkich przywilei tylko 6 tyg 90% pensji macierzynskiego jak w UK a pozniej marne grosze do 9 miesiecy ( jak na bezrobociu sumy) to zlobki powinny byc bardzo bardzo tanie i szeroko dostepne. Inaczej kobiety sa pozbawiane mozliwosci powrotu do pracy bo niby jak?
              • larrisa Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 10:59
                Dokładnie, ale u nas lepiej płacić ciężarnym 100% chorobowego a dzieciatym 500+. Taka logika. I jakoś dziwnie jestem pewna, że gdyby zapytać ciężarne, co wolą kasę czy żłobki, albo dzieciate czy lepiej 500 zł do ręki czy tanie, dostępna przedszkola to większość wybierze kasę. Państwo też kosztuje mniej wysiłku przerzucenie części ciężarów na pracodawcę, oraz reszty na podatników.
                • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 11:22
                  Dziwi mnie tylko, że to PO, a nie PiS przedłużyło kobietom macierzyński do jednego roku. Przecież to PiS-owi zależało by zamknąć kobiety w domu, prawda?
                  • najma78 Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 07:03
                    kaz_nodzieja napisał(a):

                    > Dziwi mnie tylko, że to PO, a nie PiS przedłużyło kobietom macierzyński do jedn
                    > ego roku. Przecież to PiS-owi zależało by zamknąć kobiety w domu, prawda?

                    Panstwo jest slabe gospodarczo tak wiec generalnie zamkniecie kobiet w domach sie oplaca. Dochodzi tez czynnik mentalny, wystarczy spojrzec na stosunek rodzicow (matek szczegolnie) do przedszkoli i zlobkow czy nawet wczesniejszego pojscia do szkoly. Zlobek to przeciez ostatecznosc,,przechowalnia i zlo, przedszkole juz niby lepiej ale idealnie gdyby dzieciatkow z mama w domu moglo posiedziec a szkola dla 6-latkow to zabieranie dziecinstwa itp.
              • najma78 Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 06:58
                princesswhitewolf napisała:

                > no ale w takim wypadku jesli nie ma byc wielkich przywilei tylko 6 tyg 90% pens
                > ji macierzynskiego jak w UK a pozniej marne grosze do 9 miesiecy ( jak na bezro
                > bociu sumy) to zlobki powinny byc bardzo bardzo tanie i szeroko dostepne. Inacz
                > ej kobiety sa pozbawiane mozliwosci powrotu do pracy bo niby jak?
                >
                Jasne, tyle ze w uk pracuje wiecej matek niz w pl pomimo tego ze zlobki nie sa tanie. Dzieci tez rodzi sie wiecej, wiec jak to jest?
                Taniosc i dostepnosc zlobkow oznacza ze ktos za nie zaplaci. Zaplaca podatnicy, wszyscy, ci ktorzy maja dzieci dorosle i ze zlobkow nie korzystali, ci ktorzy nie korzystaja i ci ktorzy dzieci nie maja. Problem w tym ze podatnicy nie moga placic za wszystko bo podatki beda bardo wysokie i zwyczajnie nie bedzie sie oplacalo pracowac a co dopiero dobrze zarabiac.
                Akurat opieka na d malymi dziecmi to kwestia okreslonego, ktotkiego czasu, wiec rodzice moga te koszty czasowe poniesc chocby rezygnujac z pracy full time w dodatku od 9-5 a ograniczajac godziny pracy (zazwyczaj dotyczy to jednego rodzica) lub dopasowujac tak aby mozna bylo opiek nad dziecmi sie wymieniac. Czyli nie wypada sie z pracy na kilka lat obciazajac innych podatnikow co jest korzystne dla wszystkich.
                • princesswhitewolf Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 10:54
                  >Taniosc i dostepnosc zlobkow oznacza ze ktos za nie zaplaci. Zaplaca podatnicy, wszyscy, ci >ktorzy maja dzieci dorosle i ze zlobkow nie korzystali,

                  to lepiej placic 500+ niz zlobki? Alez prosze bardzo. Na to samo wychodzi

                  Ja nie mieszkam w brutalnym USA gdzie kazdy sobie rzepke skrobie, ale w UK. Panstwie europejskim a nie dzikim kapitalizmie. Co mnie obchodzi ze ktos z NHS uslug nie korzysta? Pracuje? To niech placi podatki na NHS. Co mnie obchodzi ze ktos nie ma dzieci? Pracuje? to musi placic A co mnie obchodzi to ze ktos ze zlobkow by nie korzystal. To ich problem ze sie nie rozmnazali czy nie zaprowadzili do zlobka. Sorry ale ja bym polikwidowala wiekszosc child tax benefit itp a w zamian zrobila za darmo obiady powyzej 1 klasy, za darmo breakfast clubs, za darmo afternoon clubs i inne zajecia dodatkowe. A matki: marsz do pracy.
                  Zasilki tylko dla szukajacych aktywnie pracy i ludzi chorych.


                  >akurat opieka na d malymi dziecmi to kwestia okreslonego, ktotkiego czasu, wiec rodzice >moga te koszty czasowe poniesc chocby rezygnujac z pracy full time w dodatku od 9-5 a >ograniczajac godziny pracy (zazwyczaj dotyczy to jednego rodzica) lub dopasowujac tak aby >mozna bylo opiek nad dziecmi sie wymieniac.

                  Najma choc w wielu sprawach podzielam twoje zdanie to w kwestii opieki nad dziecmi nie. A to z prostej przyczyny ze Twoja perspektywa nie jest obiektywna bo pracujesz w szkole a wiec w trakcie term breaks nie masz problemu z opieka nad dziecmi, tak samo po szkole czy przed szkola ( breakfast cluns afternoon clubs, holiday clubs). Moja droga to sa sumy ?5000+ rocznie dla rodzicow aby to oplacic. To bardzo duzo dla wiekszosci ludzi. Nie wspomne ?57 za obiadki miesiecznie.

                  Tak tak... mam pare kolezanek ktore uczyniwszy sobie przerwe paroletnia do momentu pojscia do szkoly dzieci uwalily sobie CV na calego. Dostanie pracy dla jednej z nich w zawodzie wykonywanym przed ciaza ( events manager) trwalo okolo 2 lat a i zarabia mniej niz wczesniej zarabiala przed ciaza. Nie ze dzieci komus przeszkadzaja tylko miala masywna przerwe w CV.
                  Moja kolezanka pracujaca w sklepie jako sprzedawczyni, jak i druga z zawodu wlasnie asystentka nauczycielki nie mialy takiego problemu. Problem jest z zawodami w swiecie komercyjnym ( a taka czesc rynku jest najwieksza)


                  Nie chce by mnie jako podatnika obciazaly child tax credits jakichs pasozytow ktorzy bardzo czesto w wolnych zawodach obnizaja swoje dochody deklarowane, czy child benefits. Chce by mnie obciazala PELNA opieka nad dziecmi w wieku od zlobka do konca Primary school, obiady i zajecia polekcyjne "kolka" na poziomie Secondary school + dotowane jak do niedawna byly uniwersytety czyli obnizone czesne.
                  Kazdy ma prawo do wlasnej opinii Amen.
                  • najma78 Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 17:34
                    princesswhitewolf napisała:

                    > A co mnie obchodzi to ze ktos ze zlobkow by nie korzystal. To ich problem ze sie nie rozmnazali czy nie zaprowadzili do zlobka.

                    A co mnie obchodzi ze ktos sie rozmnozyl w dodatku powil dziecko rasy bialej i teraz oczekuje darmowej opieki nad tym dzieckiem a wczesniej rozczemgo (minimum?) 100% platengo urlopu macierzynskiego? Mogl pomyslec zeby sobie odlozyc pieniadze na czas kiedy nie bedzie mogl pracowac lub bedzie tylko na czesc etatu. Nie chce zeby z moich podatkow finasowane byly zlobki ktore za symboliczna kwote beda dostepne dla rodzicow zarabiajacych £150 tys rocznie lub wiecej,ktorych placenie 100%kwoty za zlobek to nawet nie 20% dochodow. Wole zeby te pieniadze byly przenaczone na ochorne zdrowia,edukacje (m.in wyzsza czyli dofinasowanie mlodych zdolnych ale niebogatych osob), sensowne zagospodarowanie czasu po szkole mlodych ludzi z deprived areas.
                    Opieka nad dziecmi jest dofinasowana,w zaleznosci od dochodow rodziny. Tak ja wiem ze ty nigdu nie slyszalas ale owszem ja znam wiele osob ktore korzystaja. Nie, nie korzystaja z tego osoby ktore maja dochody 150 tys rocznie.

                    Sorry ale ja bym polikwidowala wiekszosc child tax benefit itp a w
                    > zamian zrobila za darmo obiady powyzej 1 klasy, za darmo breakfast clubs, za da
                    > rmo afternoon clubs i inne zajecia dodatkowe.


                    O tak, juz masz wizje eduakcji szkolnej swojego dziecka i zacznie sie narzekanie jakiez to starsznie drogie te obiady, breakfast clubs i after school clubs - zrobmy za darmo.

                    >
                    > Najma choc w wielu sprawach podzielam twoje zdanie to w kwestii opieki nad dzie
                    > cmi nie. A to z prostej przyczyny ze Twoja perspektywa nie jest obiektywna bo p
                    > racujesz w szkole a wiec w trakcie term breaks nie masz problemu z opieka nad d
                    > ziecmi, tak samo po szkole czy przed szkola ( breakfast cluns afternoon clubs,
                    > holiday clubs). Moja droga to sa sumy ?5000+ rocznie dla rodzicow aby to oplaci
                    > c. To bardzo duzo dla wiekszosci ludzi. Nie wspomne ?57 za obiadki miesiecznie.

                    Nie, to nie sa az takie sumy,nawet w londynie. I przypominam ze ja pracuje jako HLTA i mam kontrakt (jak zdecydowana wiekszosc teaching assistants) term time only wiec za 3 miesiace w roku mi nie placa. Poza tym tez musze korzystac z breakfast clubs. A godziny pracy ograniczylam wlasnie po to zeby miec wiecej czasu dla dzieci. No coz nie ja jedna. N caly etata zaczne pracowac gdy mlodszy (8) bedzie nieco starszy. Zawsze jest cos kosztem czegos. Za darmo nic nie ma. Ty tez mozesz pracowac mniej albo w szkole.
                    Poza tym nie zawsze pracowalam w szkole, moje dzieci chodzily do zlobka,korzystalam z chilminder takze w wakacje i jakos dalismy rade, bez lamentowania i skamlania jakaz ta opieka droga.


                    > Moja kolezanka pracujaca w sklepie jako sprzedawczyni, jak i druga z zawodu wla
                    > snie asystentka nauczycielki nie mialy takiego problemu. Problem jest z zawodam
                    > i w swiecie komercyjnym ( a taka czesc rynku jest najwieksza)

                    Nikt nie musi robic sobie kilkuletniej przerwy, naprawde. To w twojej glowie tkwi takie przekonanie, ze albo po 6 tyg od urodzenia dziecka wraca sie do pracy albo przerwa kilka lat na wychowanie dziecka. Mam kolezanki w roznych branzach i kazda wykorzystala 39 tyg macierzynski, a potem kazda wrocila do pracy, wiele z nich urodzilo 2-4 dzieci. Niektore wracaly na caly etat, inne ograniczaly, takze te jak to nazywasz w strefie komercyjnej.

                    I tak jak juz napisalam, te tax credits i inne zasilki mnie nie interesuja, dobrze byloby tylko albo zageszczono oczka siatek, zeby jak najmniej oszukujacych przez nie sie przedostawalo. Natomiast nie chce aby dooalcano do opieki do dzieci wszystkim, takze tym ktorzy zarabiaja duzo i bardzo duzo, bo to jest patologia, wole zeby doplacano tym ktorzy zarabiaja niewiele.

                    • evee1 Re: Trudna decyzja szefa 08.05.16, 08:32
                      Obawiam sie, ze nie w kazdym zawodzie da sie pracowac w mniejszym wymiarze godzin. Czasem jest to wybor albo caly etat (kontrakt), albo nic. W kazdym razie w commercial world.
    • kitek_maly Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:05
      Ok.
    • mynia_pynia Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:12
      No co mam ci napisać, nie przedłużasz umowy i nie tłumacz się, bo sama stracisz pracę jak cię ta fajna pracownica weźmie na świadka, bo zna swoje prawa i wie, że za coś takiego firma może beknąć.
      My też nie przedłużyliśmy umowy koleżance, którą ja osobiście uwielbiałam, miałam połamane serducho, była świetnym specjalistą i kompanem do rozmów prywatnych.
      • larrisa Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:25
        Niby za co beknie firma? Umowa się kończy i nie ma obowiązku jej przedłużać. Można to rozpatrywać w kategoria moralnych, ewentualnie, ale nie prawnych. Umowa o pracę to nie dożywocie dla jednej i dla drugiej strony, bo w końcu pracownik też może odejść jak tylko ma ochotę, gdy się umowa kończy - np. gdy szef ciężko zachoruje a losy firmy stają się niepewne. I założę się, że nikt by nie twierdził, że świnia z niego.
        • mynia_pynia Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:32
          Jeśli przełożony powie, że niestety nie przedłużamy Pani umowy a po cichu doda że to dlatego, że stara się o dziecko, to już łatwo pociągnąć dalej, bo jesteś kobietą w wieku produkcyjnym - a to to już dyskryminacja.
          • za_mszowe Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:40
            Przeciez nie ma obowiazku podawania powodu nieprzedluzenia.
            • lauren6 Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 17:12
              Ale autorka wie, że prezes dyskryminuje pracownicę, bo jest kobietą. Przyzna się do tego to i tak nic nie ugra, a sama straci pracę. Musi z tym żyć wiedząc, że pracuje dla wuja.
              • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 17:15
                Pracuje dla człowieka stosującego się do przepisów i uczciwie płacącemu pracownikom pensję. Chyba, że o czymś nie wiemy? Nie ma obowiązku przedłużać umowy na czas określony, zwłaszcza jeżeli pracownica jest nielojalna (donosy) wobec firmy i dodatkowo mało pracuje (siedzenie na L4).
                • lauren6 Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 20:04
                  Nie rozsmieszaj mnie. Wyegzekwowanie przestrzegania przez pracodawcę prawa pracy to nielojalność? To co powiedzieć o szefie, który łamie prawo pracy, czyli umowę z pracownikiem.

                  Pani była dobrym pracownikiem, ale straci pracę, bo jest kobietą w wieku rozrodczym. To zwykła dyskryminacja i dorabianie do tego ideologii jest po prostu niskie.
                  • cosmetic.wipes Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 20:20
                    Nie straci. Kończy się jej umowa. Pokaż przepis, który nakazuje pracodawcy podpisać nową z nią nową umowę.

                    Odnoszę się tylko do aspektu prawnego, etyczny to zupełnie inna sprawa.
                  • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 08:16
                    Zatrudniasz nianię do dziecka, jak większość matek "na czarno", umawiasz się z nią na rok czasu. W trakcie tego czasu niania dobrze wykonuje swoje obowiązki, ale dowiadujesz się, że podkablowała Cię do Urzędu Skarbowego (albo np. Twojego męża dorabiającego na czarno). Nadal chcesz by przychodziła do Twojego dziecka (do końca Waszej umowy zostało jeszcze pół roku)?
                  • miliwati Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 10:26
                    lauren6 napisała:

                    > Nie rozsmieszaj mnie. Wyegzekwowanie przestrzegania przez pracodawcę prawa prac

                    O wyegzekwowaniu prawa po pierwsze nic nie wiadomo - samo wezwanie PIP może być po prostu zemstą za cokolwiek, choćby za niewłaściwy kolor papieru w klozecie. A po drugie są inne sposoby egzekwowania swoich praw, PIP to już ostateczność. I w ogóle co, niuńka chce dalej pracować w firmie, do której biedactwo dwa razy musiało PIPę wołać? No co za poświęcenie...

                    • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 10:37
                      Z donosem do PiP jest jak z donosem do dowolnej instytucji, może się on potwierdzić, a może się okazać wyssany z palca.
        • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 17:02
          Larissa, 10/10.
      • dziennik-niecodziennik Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 20:09
        Ale za co firma ma beknac? Nie zwalniaja jej przeciez. Po prostu konczy sie umowa i tyle.
        Nie ma obowiazku przedluzac wszystkich umow.
    • lot.ti Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:16
      nie możecie jej zaproponować przejścia na samozatrudnienie?
      prezes ma swoje racje - po co wam pracownica, która za chwilę i tak uda się na dłuuugi urlop macierzyński, potem wychowawczy, po drodze spędzi jeszcze sporo czasu na zwolnieniu?
      ja naprawdę tego gościa rozumiem i ty też powinnaś.

      te wszystkie pseudoprzywileje dla matek tylko pogarszają sytuację kobiet na rynku pracy.
      • mamatosi99 Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:23
        Niestety nie ma możliwości przejścia na samozatrudnienie. Wiesz ja go rozumiem , ale obawiam się, że ona mnie nie zrozumie , i będę tą najgorsza mimo, że to nie była moja decyzja, a niestety muszę powiedzieć ze to moja decyzja
        • stephanie.plum Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:24
          super masz pracę
        • ola766 Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:27
          Nie rozumiem, czemu musisz powiedziec, ze to Twoja decyzja, skoro tak naprawdę podejmuje ja prezes?
          • mamatosi99 Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:39
            ola766 napisał(a):

            > Nie rozumiem, czemu musisz powiedziec, ze to Twoja decyzja, skoro tak naprawdę
            > podejmuje ja prezes?

            Bo to ja jestem szefem zespołu i to ja podejmuje wszystkie decyzje, tutaj niestety szef wtrącił swoje 3 grosze , i niestety wiem, że nie mogę tej umowy przedłużyć
            • wuika Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:57
              Ale musisz kłamać, że to Twoja decyzja jest?
            • ola766 Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:58
              Ale akurat TĘ decyzję podjął szef, Ty próbowałaś nawet negocjować. Powiedz koleżance prawdę.
        • 3-mamuska Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 16:19

          Niestety nie ma możliwości przejścia na samozatrudnienie. Wiesz ja go rozumiem , ale obawiam się, że ona mnie nie zrozumie , i będę tą najgorsza mimo, że to nie była moja decyzja, a niestety muszę powiedzieć ze to moja decyzja

          Ona jest sama sobie winna po co rozpowiada o ciążach poronieniech i l4?
          Teraz poniesie konsekwencje swojego gadulstwa.
          A jej powiedz ze to szef zdecydował o nieprzedłużaniu i tyle, ze jest ci przykro i tyle.
          • dyzurny_troll_forum Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 16:43
            3-mamuska napisała:

            > A jej powiedz ze to szef zdecydował o nieprzedłużaniu i tyle, ze jest ci przykr
            > o i tyle.

            Tiaaa, pójdzie zwalniana wyżej, narobi dymu, narobi wiochy i na autorce wątku się wszystko skupi. Ma pozycję jaką ma i z tego wynikają prawa, ale i obowiązki smile

            • 3-mamuska Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 09:50
              3-mamuska napisała:

              > A jej powiedz ze to szef zdecydował o nieprzedłużaniu i tyle, ze jest ci przykr
              > o i tyle.

              Tiaaa, pójdzie zwalniana wyżej, narobi dymu, narobi wiochy i na autorce wątku się wszystko skupi. Ma pozycję jaką ma i z tego wynikają prawa, ale i obowiązki smile


              A czy szef mówił ze to jakaś tajemnica?
              Ze nie moze przekazać jej zwalnianemu pracownikowi?
              Bo jakos nie rozumiem tego ze ma to ukrywać.
              Poza tym to był decyzja szefa wiec...
              A czemu ma robic dym? Dym by zrobiła gdyby jej powiedzieli ze to przez poronienia i ewentualna ciąże . A tak kończy sie umowa szef podjął decyzje o zakończeniu współpracy i ma do tego prawo.
          • wuika Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 19:08
            Nie zawsze da się ukryć poronienie, zwłaszcza w ciąży starszej niż pierwszy trymestr.
            • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 08:18
              Ale dlaczego ukrywać poronienie? Przecież Waszym zdaniem matka (przyszła matka) jeszcze lepszy pracownik niż zwykły, zatem staranie się o dziecko powinno być dla pracodawcy (Waszym zdaniem oczywiście) dodatkowy atutem. A może jednak wcale nie jest atutem? Co?
        • dziennik-niecodziennik Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 20:12
          To powiedz ze z polecenia prezesa nie mozesz jej przedluzyc umowy, nie masz to nic do gadania i tylko przekazujesz decyzje. Powodow nieodnowienia umowy nie znasz, jak dziewczynie zalezy na wiedzy to niech sie kontaktuje z prezesem.
          I tyle.
          Nie musisz mowic ze to Twoja decyzja. Nie ma takiego obowiazku.
          • dyzurny_troll_forum Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 09:41
            dziennik-niecodziennik napisała:

            > Nie musisz mowic ze to Twoja decyzja. Nie ma takiego obowiazku.

            Oczywiście, że nie musi. Nic nie musi. Może nawet w ramach solidarności zwolnić się raze, z podwładną....

            Ja pierdykam, niektórzy tutaj to chyba nie przepracowali w życiu nawet tygodnia w poważnej firmie, albo zakończyli percepcję na kasie w Biedrze.
            • dziennik-niecodziennik Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 10:48
              dyrektor powaznej firmy zalecając komus rozwiązanie stosunku pracy z pracownikiem nie mówi temu komus "tylko nie mów ze to ja powiedziałem, pamiętaj, to ma wyglądac tak ze to TWOJA decyzja". bo to jest zachowanie z piaskownicy.
              przeciez nie mowie ze autorka wątku ma postępowac niezgodnie z zaleceniami zwierzchnika. ot po prostu - nie musi mówic "Jolu zwalniam Cię", skoro zgodnie z prawdą moze powiedziec "Jolu, decyzją dyrekcji nie przedlużamy Ci umowy o pracę".
              • miliwati Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 10:54
                dziennik-niecodziennik napisała:

                > dyrektor powaznej firmy zalecając komus rozwiązanie stosunku pracy z pracowniki
                > em nie mówi temu komus "tylko nie mów ze to ja powiedziałem, pamiętaj, to ma wy
                > glądac tak ze to TWOJA decyzja". bo to jest zachowanie z piaskownicy.

                A dlaczego niby? Jeżeli paniusia ma doświadczenie w nasyłaniu inspekcji, to jest to zupełnie racjonalny sposób na nie dawanie pretekstu, właśnie od strony rzekomego seksizmu.
                • wuika Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 10:56
                  Ale różnicy w kontekście: dyskryminacja, seksizm, etc., nie ma żadnej między: "zwalniam Cię ja osobiście, kierowniczka Twoja" a "decyzja dyrekcji jest taka a taka". A nie trąci piaskownicą uncertain
                  • dziennik-niecodziennik Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 11:01
                    ale to nie jest zwolnienie na podstawie dyskryminacji. to jest nieprzedłużenie umowy o prace. zupełnie inna sytuacja.
                • dziennik-niecodziennik Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 11:00
                  ale mi nie chodzi o to DLACZEGO ona ma nieprzedłużoną umowę, bo to niewazne - umowa się konczy i żadna siła nie zmusi firmy do jej przedłużenia, jesli firma tego nie chce. to jest zachowanie czyste, jasne i klarowne, i żadnych powodów podawac nie trzeba, wiec zarzutow o seksizm tez nie bedzie. umowa Ci sie skończyła, nie potrzebujemy Cie wiecej, dziekujemy bardzo. to nie jest zwolnienie z pracy, tylko niepodpisanie nowej umowy o prace.
                  mi chodzi o to ze: "będę tą najgorsza mimo, że to nie była moja decyzja, a niestety MUSZĘ powiedzieć ze to moja decyzja". no nie musi.
                  • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 11:20
                    Widocznie owa pracownica musi być bardzo konfliktowa skoro autora wątku tak bardzo jej się obawia. Człowiek niekonfliktowy po prostu przyjmie do wiadomości i tyle.
    • stephanie.plum Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:24
      miałam umowę o pracę na czas określony w szkole społecznej,
      kiedy zwierzyłam się, że planuję adoptować dziecko i pójść na macierzyński (już czekałam na zgodę sądu na "styczność" z konkretnym dzieckiem), dyrektorka...
      z miejsca zaproponowała mi umowę o pracę na czas nieokreślony.

      szkoda, że nie wszyscy tak dobrze trafiają!
      • za_mszowe Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:43
        No to mialas szefowa jedna na milion (szczegolnie ze to kobieta bo bywaja turbowredne). Mam zasade ze nie zwierzam sie z niczego osobistego.
        • stephanie.plum Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:52
          mnie też radzono, żebym trzymała buzię na kłódkę.
          musiałam powiedzieć, bo nie chciałam, żeby uczniowie zostali na lodzie, w przypadku adopcji idzie się na urlop niemalże z dnia na dzień - kiedy dziecko pojawia się w domu.
          byłam przygotowana na eleganckiego kopa w tyłek, zwłaszcza, że właśnie kończyła mi się umowa na czas określony.
          zamiast tego zostałam potraktowana jak, nie przymierzając, córka przez matkę. pamiętam, że popłakałam się z wdzięczności!
          • lady-z-gaga Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 16:57
            Trafiłaś na porządną dyrektorkę...
            ..ale.....
            w szkole społecznej dyrektor żyje z pensji, a nie z zysków - więc ta pani niczego dla Ciebie nie poświeciła, bo ona za finanse placowki nie odpowiada. A jak kasy będzie za mało, to podniesie się czesne smile
            • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 17:04
              My - mniejszości musimy trzymać się razem na tym forum.
              • lady-z-gaga Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 18:27
                a kysz! Twoje poparcie to pocałunek śmierci big_grin
            • foringee Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 20:34
              Dokładnie. Szkoła to nie firma nastawiona na zysk i wyniki finansowe. Więc dyrektorka może być hojna, bo rozdaje cudze pieniądze a nie swoje.
              • saszanasza Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 07:13
                No ale umówmy się, że pomimo tego, że rozdaje nie swoje pieniądze - nie musiała tego robić.
                • wuika Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 07:25
                  Nie musiała. Czasem nawet w prywatnych firmach pójdą człowiekowi na rękę.
    • mamatosi99 Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:37
      Główny powód to raczej to, że dwa razy przez nią była inspekcja pracy (musieliśmy jej przesunąć urlop) i na to szef HR i prezes jest bardzo cięty. Planowana ciąża to drugi ciężki temat prezesa.
      • paniusia.aniusia Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 16:04
        To tym bardziej się Twojemu szefowi nie dziwię. Myślę, ze za dużo nie tłumacz jej bo sąd pracy pewny (niezależnie czy podstawy beda).
      • owczarkini Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 20:03
        A, no to trochę zmienia sytuację i w sumie mu się specjalnie nie dziwię, dla niego to uciążliwy pracownik. Nie tłumacz się, powiedz że Ci przykro, ale kto inny podjął decyzję.
    • miliwati Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:38
      mamatosi99 napisał(a):

      > Dziewczyna to pracownik jeden z lepszych w moim zespole, ale również bardzo ros
      > zczeniowa, po prostu zna swoje prawa i to wykorzystuje , nie zawsze uczciwie i
      > z poszanowaniem innych. Ja zawodowo bardzo ją lubię. Z moim prezesem się nie dy

      Aha. Bardzo lubisz osobę roszczeniową, nieuczciwą i nie liczącą się z innymi. Zaiste, to będzie okropna strata dla firmy, pozbyć się takiego wspaniałego pracownika.
      • mamatosi99 Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:42
        Masz rację to samo mi powtarza mój mąż , ale cóż babska natura
        • przystanek_tramwajowy Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:44
          Przestań myśleć jajnikami, zacznij głową.
      • lauren6 Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 17:16
        Skąd pomysł, że kobieta jest nieuczciwa? Bo zna swoje prawa? Bo wyegzekwowała urlop zgodny z kodeksem pracy? Co za wredna flądra, na bruk z nią...
        • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 17:23
          Teraz będzie miała dużo czasu na analizowanie swoich praw. Na zasiłku dla bezrobotnych.
          • stephanie.plum Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 17:29
            ojejku jejku, po co tak pluć jadem?
          • lauren6 Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 19:58
            Podobno była dobrym pracownikiem, więc na tym bezrobociu pewnie długo nie posiedzi.
            • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 08:20
              Na tym forum nie było jeszcze przypadku pracownicy - matki złego pracownika wink
        • miliwati Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 10:03
          lauren6 napisała:

          > Skąd pomysł, że kobieta jest nieuczciwa? Bo zna swoje prawa? Bo wyegzekwowała u
          > rlop zgodny z kodeksem pracy? Co za wredna flądra, na bruk z nią...

          A jakbyś tak się mniej rajcowała, a bardziej czytała, co napisała mamatosi to stałoby się coś? Poza tym, oczywiście, że wiedziałabyś, skąd pomysł że nieuczciwa?
    • gris_gris Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 15:56
      brala 3 miesieczne L4 po poronieniu? No to prezes wie, co robi, bo na bank dziewczyna jak zajdzie w ciaze pojdzie na 9 miesieczne L4 a potem urlop...
      • mamatosi99 Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 16:35
        No na pewno, ale zatrudnia ponad 2000 osób , były ciąże i będą ciąże. Jedne rodzą prawie przy biurku, a inne idą od razu na L4.
        • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 17:05
          Ja daję tylko umowy na czas określony. Na czas nieokreślony tylko mężczyznom oraz kobietom 40-letnim i starszym.
          • dyzurny_troll_forum Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 17:08
            kaz_nodzieja napisał(a):

            > Ja daję tylko umowy na czas określony

            Ooooo... gazeciarz został przedsiębiorcom, wrednym kapitalistom wyzyskiwaczem....
            • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 17:13
              Płacę uczciwie, ale wstyd przyznać za co. A niech tam. Przyznam się. Otóż płacę uczciwie za pracę. Za pracę, nie za siedzenie z prywatnym niemowlakiem czy prywatnym brzuchem w domowych pieleszach. Jeżeli ktoś chce siedzieć z prywatnym niemowlakiem w domu - jego wola, ale już nie na mój koszt.
              • a.va Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 19:53
                Przecież za L4 i macierzyński nie płaci pracodawca, tylko ZUS.
                • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 08:20
                  A w tym czasie krasnoludki i królewna Śnieżka całkowicie za darmo wykonują jej pracę.
                  • nimaletko Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 11:04
                    Nie, w tym czasie pracę wykonuje pracownik, którego zatrudniasz na zastępstwo. I któremu płacisz zamiast płacić pracownicy, która jest na macierzyńskim, bo jej płaci ZUS.
                    Czyli nadal płacisz jedną pensję, a nie dwie, więc o co ten dym?
                    • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 11:12
                      Oczywiście taki pracownik znajduje się od pstryknięcia palcem. Nie trzeba tracić pieniędzy i czasu na jego szukanie i ewentualne przeszkolenie. Na pewno też taki pracownik (zwany też "zapchajdziurą") będzie miał szaloną motywację do pracy w której będzie miał gwarancję, że po roku mu podziękują (choćby stawał na rzęsach i był zwyczajnie lepszy od poprzedniczki) bo po macierzyńskim pracodawca musi przywrócić mamuśkę na dawne stanowisko. Nie dlatego, że jest ona dobrym lub lepszym pracownikiem tylko dlatego, że jest płodna i się okociła. To jest właśnie przedmiotowe traktowanie kobiet, jak macice na nóżkach. Nie zostanie przywrócona na poprzednie stanowisko bo jest dobrym pracownikiem, lepszym od tego na zastępstwo itp. tylko dlatego, że okazała się płodna. Dziwne, że z tym nie walczycie, przecież zależy Wam by Was traktowano inaczej niż krowy rozpłodowe.
                      • wuika Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 11:17
                        Jak pracodawca nie jest przygotowany na to, że mu pracownik zniknie, to jest dupa, a nie pracodawca. Pracownicy idą na urlop, łamią nogi, zwalniają się, mają wypadki. To wszystko przydarza się ludziom. Nie tylko babkom w wieku 25 - 35 lat.
                        • joaaa83 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 12:37
                          JA teraz pracuje z samymi chłopami (wcześniej z samymi kobietami) w firmie o zupełnie innym profilu działalności, ale ilość zwolnień jest podobna. Ilość pracowników taka sama. Tam zwolnienia najczęściej dotyczyły ciąż, tutaj te najdłuższe dotyczą połamanych kończyn, problemów neurologicznych i innych. I tu i tu pracownicy chodzą na zwolnienia. Kaznodzieja cierpi na brak kontaktu z rzeczywistością, skoro myśli o firmie w której zwolnień nie ma w ogóle.
                          • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 13:53
                            Pracownika przewlekle chorego jeżeli ma dużo absencji możesz legalnie zwolnić zgodnie z prawem. Kobietę, która się okociła nie.
              • ofelia1982 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 08:47
                Gdyby każdy tak myślał jak kaznodzieja - nie byloby go nawet na świecie. Bo jego mama nie podjelaby tak glupiej decyzji jak urodzenie dziecka. Niestety tak juz jest, ze KTOS te dzieci musi urodzić i wypadlo na kobiety. Gdyby każdy szef myślał takimi kategoriami jak szef zalozycielki wątku - kobiety nie miałyby gdzie pracować. Przeciez zawsze sa na gorszej pozycji, bo...maja macicę.
                • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 08:54
                  Za czasów mojej matki kobiety nie miały połowy pracowniczych przywilejów jak teraz. Moja miała 3 miesiące płatnego macierzyńskiego i tyle. Po tym czasie wróciła do pracy. Nie mówiąc już o tym, że "prywaciarzy" było jak na lekarstwo więc pracowało się przede wszystkim "państwowo". Prywatna firma musi sama zadbać o swój zysk. Mam nadzieję, że chociaż widzieć różnicę między państwowym (w którym pieniądze zawsze będą na pensje pracownicze, niezależnie od wszystkiego), a prywatnym gdzie właściciel musi wypracować sobie zysk.
          • szalona-matematyczka Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 18:30
            Kaznodziejo, a kobiety 40+ tez moga urodzic. Zycze ci takich pracownic.
            • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 08:22
              Jest małe ryzyko i wysokie ryzyko, pewności nigdy w niczym (oprócz śmierci) nie ma. Kobieta 40 plus dużo rzadziej zajdzie i dużo rzadziej (nawet jeśli zajdzie) utrzyma ciążę niż kobieta 25-35 lat.
              • snakelilith Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 12:11
                To zatrudniaj samych facetów, nie będziesz miał żadnych problemów. Czy może żaden mężczyzna nie chce wykonywać tej pracy za te marne grosze, które płacisz?
                • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 13:55
                  Jesteś z Niemiec. Powiedz nam jak tam wygląda prawo pracy odnośnie kobiet w ciąży i po porodzie? Ile mają macierzyńskiego? Czy jest przepis który nakazuje pracodawcy przyjęcie je na to samo stanowisko po macierzyńskim (niezależnie od wszystkiego)? Czy przysługuje godzinę krótszy wymiar pracy ze względu na karmienie piersiami (nie regulowany czasowo, zatem równie dobrze można karmić i trzylatka)? Możesz odpowiedzieć na to pytanie? Bo według mojej wiedzy Polki mają najdłuższy okres ochronny w UE. Jeżeli się mylę i u Was w Niemczech jest tak samo proszę popraw mnie. Dziękuję.
                  • madzioreck Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 15:54
                    Jednocześnie mamy jedne z niższych zarobków i jeden z najdłuższych czasów pracy w Europie, więc może się nie rozpędzaj z tym porównywaniem.
      • lauren6 Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 17:20
        Po przedwczesnym porodzie z marszu jest 2 miesiące macierzyńskiego na czas połogu. Jeśli wcześniej leżała miesiąc na podtrzymaniu to masz 3 miesiące L4. Jeśli pracodawca uważa, że L4 nie było zasadne to nasyla na pracownika ZUS. A nie obrabia tyłek po firmie, nie mając żadnych dowodów.
        • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 17:22
          Pracodawca nie musi nic obrabiać. Wystarczy, że nie przedłuży umowy do czego ma jeszcze prawo. Jak ktoś wyżej napisał - nadmierne przywileje "macierzyńskie" w pracy obracają się przeciwko samym kobietom. I tyle w temacie.
          • madzioreck Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 01:30
            A jakie przywileje Twoim zdaniem nie byłyby nadmierne?
            ...
            Wiem, prawo, ba, przywilej siedzenia w robocie do samego porodu i przyjścia do roboty prosto z porodówki. Zgadłam?
            • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 08:25
              Możliwość zwolnienia Pani po macierzyńskim w przypadku gdy osoba na zastępstwo za taką Panią dobrze sprawdziła się na stanowisku lub sytuacja w firmie przez te dwa lata nieobecności młodej matki zmieniła się na niekorzyść.
              I brak przerwy na karmienie piersią. Teraz taka Pani może godzinę wcześniej urywać się z pracy dostając pensję za cały etat oczywiście. W dodatku nie ma według prawa maksymalnego czasu owego karmienia więc równie dobrze może karmić czterolatka. Tak, takie są przepisy.
        • gris_gris Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 12:58
          Autorka pisze nizej, ze poronienia byly w pierwszym trymestrze, czyli nie przedwczesny porod... Nadal uwazam, ze jak ktos bierze trzy miesiace zwolnienia w takiej sytuacji (bez potrzeby), to nie wrozy to dobrze na przyszlosc.
          • wuika Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 13:23
            Nie wiesz, czy było bez potrzeby. Po poronieniu ciąży pozamacicznej ledwo mnie odratowali i na zwolnieniu byłam prawie 2 miesiące. Po czasie wiem, że powinnam jeszcze dać organizmowi dojść do siebie i powinno trwać ze 2-3 tygodnie dłużej. Przy czym to od strony fizycznej. Nie wiesz, jak wyglądała psychika tej kobiety. Ale w sumienia, co za różnica, pracownik jest od pracowania, a nie od tego, żeby był człowiekiem i miał problemy zdrowotne.
            • joaaa83 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 13:31
              Myślę, że nie ma wielkiego sensu dyskutować nad tym, czy to dobry pracownik, czy nie. Decyzja zapadła i mamatosi musi jej powiedzieć, że kolejnej umowy nie będzie. Ja bym nie wspominała pracownikowi, że chodzi o potencjalne zajście w ciążę i urlop macierzyński. Jak jest bystra to sama na to wpadnie. W trosce o swoje dobro w tej firmie nie powiedziałabym jej co jest prawdziwym powodem nieprzedłużenia umowy. Powiedziałabym tylko, że to decyzja szefa.
            • gris_gris Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 21:52
              No nie przesadzaj. Przykro mi, ze miałaś takie problemy, i wierze, ze w Twoim przypadku potrzebne było dłuższe leczenie. Ale przeważająca większość poronień w pierwszym trymestrze tego nie wymaga i jakoś trudno mi uwierzyć, ze osoba, o która chodzi, miałaby taka sytuacje trzy razy... Z ta psychika tez nie przesadzajmy naprawdę.
    • iziula1 Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 19:16
      Przeczytałam cały wątek i szef, który dba o swój komfort pracy, firmę, swoje prawa jest rozsądny i ma rację.
      Kobieta, która ewidentnie robi to samo: dba o swój interes, swoje prawa jest roszczeniowa i nie grajaca fair wobec zespołu.
      Fajnie, co ? wink
      • wuika Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 19:42
        Przypomniał mi się mój własny wątek sprzed roku, o lojalności wobec pracodawcy. Czy należy informować o planach rozmnożenia się, czy po drodze brać projekty, szkolenia, awanse. Poza pojedynczymi głosami - brać, co się trafia, jak ciąża wyjdzie, to wyjdzie. Pracodawca też nie uprzedza, że za miesiąc, dwa, sześć, kogoś tam zwolni.
        Tutaj babka miała pecha, skoro takie długie l4, musiało być nieciekawie, ciężko to ukryć.
        Ja po zeszłorocznym l4 z powodu ciąży pozamacicznej ukryłam powód zwolnienia, powiedziałam tylko, że miałam nagłą operację i musiałam dojść do siebie. Gdybym wyjawiła powód, na pewno byłoby podejrzenie, że zaraz zniknę i mało co wartościowego by mnie spotkało. A tak na ew. macierzyńskim wyląduję chociażby z nieco wyższą wypłatą.
      • larrisa Re: Trudna decyzja szefa 04.05.16, 19:50
        Daj spokój, zawsze warto zachować pewien umiar w stosunku do wydarzenia. Nikt jej urlopu nie odmawiała, z tego co tu pisze autorka, najwyżej go przesunięto. Faktycznie trzeba ściągać z tego powodu inspekcję pracy i to dwa razy? Ja bym takiej osoby też w firmie nie trzymała i założę, się że gdyby w firmach e-mamy lub jej męża był właśnie taki pracownik, ściągający na firmę kontrolę z błahych powodów, to od razu by poleciał. I to, że jest kobietą, albo że może zajść w ciąże nie ma z tym wiele wspólnego. Nikt rozsądny nie trzyma takich pracowników.
      • 3-mamuska Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 01:20
        Przeczytałam cały wątek i szef, który dba o swój komfort pracy, firmę, swoje prawa jest rozsądny i ma rację.
        Kobieta, która ewidentnie robi to samo: dba o swój interes, swoje prawa jest roszczeniowa i nie grajaca fair wobec zespołu.
        Fajnie, co ? wink

        Ja to widzę inaczej, ona jest nie tylko rozczeniowa względem firmy ale i innych pracownikow,

        "... ale również bardzo roszczeniowa, po prostu zna swoje prawa i to wykorzystuje , nie zawsze uczciwie i z poszanowaniem innych. Ja zawodowo bardzo ją lubię..."

        Co innego znac swoje prawa i nie dać sie a co innego byc rozczeniowa ,ze strata dla innych pracownikow. Moze do szefa dotarły skargi.

        Bo co np. Jeśli marka karmiąca ma prawo do godziny przerwy , no prawo ma, ale jeśli w tym czasie musi ktoś za nia odpracować jej przerwe ,no to sorry robi sie nieciekawie.
        • madzioreck Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 01:33
          "Bo co np. Jeśli marka karmiąca ma prawo do godziny przerwy , no prawo ma, ale jeśli w tym czasie musi ktoś za nia odpracować jej przerwe ,no to sorry robi sie nieciekawie."

          A to dlaczego? Korzystanie z przerwy na karmienie to "brak poszanowania współpracowników"? (nie licząc cwaniar, które z przerwy korzystają, śmigając do domu godzinę wcześniej, choć nie karmią) A jak ktoś niekarmiący idzie na urlop wypoczynkowy i ktoś za niego zasuwa w tym czasie, to powiedziałabym, że jest jeszcze bardziej nieciekawie. No taki lajf.
          • 3-mamuska Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 16:32
            Jeśli ktoś idzie na urlop i zasuwa ktoś inny ,ale tu sie potem role odwracają.
            jeśli nie brak poszanowania pracownikow, to brak poszanowania szefa który ma prawo nie chcieć takiej osoby. Ktora jeszcze nie ma dziecka a juz siedziała w domu x miesięcy.
            To niech siedzi szef znajdzie kobietę ,ktora zna swoje prawa ,ale do obowiązków podchodzi poważnie i nie bedzie po stracie zygoty/ płodu zlepku komórek siedzieć 3 miesiace w domu.

            Wiesz takie osoby "znam swoje prawai je egzekwuje, to sie najszybciej zwalnia bo to
            Postawa rozczeniowa nie idzie na ugodę.
            A potem sie dziwi ze wylatuje.
            Oprócz praw mamy także obowiązki.
            • madzioreck Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 17:15
              Ale ja się odniosłam tylko do przerwy na karmienie, a nie do całej reszty. W samym fakcie korzystania z niej nie widzę niczego "roszczeniowego".
        • wuika Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 07:04
          Jeśli godzina przerwy matki karmiącej spada na innych pracowników, to nie ona jest nielojalna, tylko pracodawca. Jego obowiązkiem jest taka organizacja pracy, żeby wszelkie nieobecności, urlopy, l4, przerwy, szkolenia, etc. - to wszystko, co zdarza się w normalnym życiu - jakoś ogarniać. Nie pracowników. Nie konkretnego pracownika, który zapewne najpierw musiałby się zaharować, żeby odrobić swoją nieobecność.
          • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 08:26
            Dobre. Widzicie to Nenie, Gagi i Zdziry? A potem dziwią się Paniusie, że pracodawcy niechętnie dają umowy młodym kobietom.
            • mamameg Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 10:15
              A młodzi mężczyźni nie biorą urlopów, nie chorują, nie mają wypadków i nie odchodzą do innej pracy? Chyba każdy rozsądny pracodawca musi mieć jakiś plan awaryjny.
              • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 10:39
                Młode kobiety też robią to wszystko co młodzi mężczyźni, ale dodatkowo jeszcze (czego nie zrobi nigdy żaden mężczyzna) zachodzą w ciążę. Nie każdy ma wypadek, a prawie każda kobieta jest chociaż raz w życiu kotna.
                • madzioreck Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 13:38
                  Czyli uważasz, że kobiety albo nie powinny pracować, albo nie powinny rodzić dzieci. Zgadza się?
                  • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 13:59
                    Uważam, że nie powinny mieć przywilejów z pracy związanych z prywatnym rozrodem.
                    Jeśli po macierzyńskim pracodawca (na przykład) uzna, że zastępca jest lepszy (jego zdaniem, nie matki bo nie matka prowadzi ten interes) to powinien bez konsekwencji móc rozwiązać z nią umowę pracy. Karmienie piersiami też powinno być prywatną sprawą kobiety, a nie jej szefa. Jeżeli uzna, że karmienie piersiami rocznego dziecka jest ważniejsze niż praca niech wybierze domowe pielesze.
                    • madzioreck Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 15:51
                      Z przerwą na karmienie to może i bym się zgodziła, ale perspektywa kompletnego braku stabilności zawodowej i finansowej (czyt. wykopu z pracy po urodzenie dziecka) nie nastraja optymistycznie do rodzenia dzieci. Tak, wiem, jakie masz do tego podejście, ale potem czytam te wszystkie płacze, że przyrost naturalny, ze dzieci mało się rodzi, że bla bla.
                      • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 16:59
                        Dzieci mało się rodzi bo kobiety mają skuteczną antykoncepcję oraz nieżyciowych facetów bojących się bycia tatą. Pracodawca jako obcy w gruncie rzeczy człowiek jest tu na dalszym miejscu. Wątek obok masz Panią z pewnym schorzeniem mogącym utrudnić zajście w ciążę, która mimo to zwleka z dzieckiem bo jej mężuś chce jeszcze odbyć podróż marzeń i nie chce teraz dziecka.
                        Do poczęcia dziecka potrzebna jest płodna kobieta, zdecydowany partner, a nie podpisanie określonej umowy.
                        • madzioreck Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 17:13
                          I jeszcze kasa na jego utrzymanie, chyba o tym zapomniałeś.
                          • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 20:05
                            Tak. I jak dobrze kojarzę obowiązek utrzymania dziecka spada na jego rodziców - matkę i ojca, a nie - matkę i pracodawcę, co od lat w wielu wątkach lansuje się na tym forum. Gdybym nie znać Was z innych wątków ktoś mógłby pomyśleć, że same samotne matki, które muszą utrzymać wyłącznie ze swoich swoje dziecko.
                            • minor.revisions Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 20:23
                              Ależ skąd. Po pierwsze, na tym forum od lat lansuje się model neoliberalny a na każdą myśl o zasiłkach podnosi się wrzask, że ematka nie zamierza dopłacać do patologii (wyjątkiem jest, gdy ematka ma dopłacać komuś naprawdę zamożnemu, coś mniej więcej jat w tej przypowieści o talentach). Po drugie zapłata za pracę musi być w stanie pokryć koszty regeneracji pracownika i utrzymania go prze życiu (czyli zapewnić mu środki do życia) oraz koszty jego zastępstwa (czyli właśnie urodzenie, utrzymanie przy życiu, wychowanie i w miarę wykształcenie następnego pokolenia). To są podstawy ekonomii a nie roszczenie mamusiek. Czy pracodawca to sobie rozwiąże tak, że będzie płacił pracownikom na tyle dużo że będą mieli z czego odłożyć na okoliczność dziecka czy zdecyduje, że będzie płacił mało, ale za to musi się liczyć z kombinowaniem pracowników, bo gruzu żreć nie będą, to już jego wybór. Ale tak czy inaczej matka małego dziecka która nie jest w stanie pracować zarobkowo jest przez kogoś utrzymywana przez ten czas: albo przez swojego pracodawcę (który jej odpowiednią nadwyżkę płacił przez cały czas i ona tę kasę odłożyła), albo przez męża, który też tej kasy nie wysrywa tylko zarabia, więc - jest utrzymywana przez pracodawcę męża, który mu musi płacić wystarczająco na utrzymanie trzech lub więcej osób, albo przez kasę z ubezpieczenia, czyli znowu pośrednio przez swojego pracodawcę, bo to on musiał z kasy na składki wyskoczyć, albo jest na zasiłku, czyli utrzymują ją podatnicy. Nie ma innej możliwości.
                            • esme83 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 20:28
                              Pracodawca nie utrzymuje niczyich dzieci, bo jakiś czas temu ludzkość wymyśliła ubezpieczenia. I nie, to jest tak, że pracodawca płaci za pracownika ubezpieczenie, tylko ubezpieczenie jest częścią wynagrodzenia za pracę. Tak że możesz już się nie spinać, nikogo nie utrzymujesz.
                              • minor.revisions Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 15:03
                                ale ta forsa na składki ubezpieczeniowe to z nieba spada czy jednak jest jakąś tam częścią wynagrodzenia?
                                • esme83 Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 15:16
                                  No właśnie napisałam (a przynajmniej usiłowałam) zdanie dalej, że jest częścią wynagrodzenia.
                            • madzioreck Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 22:32
                              kaz_nodzieja napisał(a):

                              > Tak. I jak dobrze kojarzę obowiązek utrzymania dziecka spada na jego rodziców -
                              > matkę i ojca, a nie - matkę i pracodawcę

                              To k...a płaćcie, szanowni pracodawcy, tyle, żeby jedna osoba była w stanie utrzymać rodzinę, zamiast tyle, że dwie mają z tym problem uncertain
                              • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 08:58
                                Pracodawca (inny niż budżetówka bo tu pieniądze zawsze muszą się znaleźć) aby Wam zapłacić sam musi na to zarobić. Nikt mu nic nie daje (patrząc na obciążenia pracodawców raczej wprost przeciwnie) i nie drukuje on pieniędzy dla siebie czy dla Was na zapleczu. Oferuje tyle ile jest w stanie Wam zapłacić i jest to kwota znana przed podpisaniem umowy. Jeżeli uważasz tę kwotę za zbyt niską nie musisz zatrudniać się akurat tam. Zawsze możesz startować na stanowisko lepiej płatne np. dyrektora banku czy słynnego "wąskiego specjalistę". Tam zwykle płaci się więcej. I jeszcze jedno. W Polsce np. rynek wynajmu mieszkań jest bardzo drogi. Zwykła kawalerka to koszt jednej najniższej pensji. To może frustrować (sama wynajmowałam to wiem), ale to nie jest wina pracodawcy. A Wy chcecie ukrzyżować pracodawcę za wszystko co jest w Polsce - za drogie zwykłe życie (np. ów koszt wynajmu kawalerki), za to, że jest niska dzietność, za to że jak to jest, że w państwowej firmie tyle płacą, a w prywatnej firmie mniej (to przykład), przecież wiadomo, że pracodawca to taki ktoś kto pieniądze po prostu ma. Nie zarabia - tylko je po prostu ma. Brakuje jeszcze do kompletu byście obwiniali pracodawców o wygraną PiS-u. P.s. Może ktoś skoczyć po Nenię?
                                • madzioreck Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 18:07
                                  Pewnie. Niech wszyscy zostaną dyrektorami i problem niedostatku na świecie zostanie zażegnany - ze też ludzkość jeszcze na to nie wpadła...suspicious Gazet, wprowadź to w życie, a dostaniesz Nobla.

                      • sasanka4321 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 19:13
                        <<Tak, wiem, jakie masz do tego podejście, ale potem czytam te wszystkie płacze, że przyrost naturalny, ze dzieci mało się rodzi, że bla bla.>>

                        Tak bogiem a prawda, to gdzie Ty te placze czytasz? Lamentowania, ze pracodawcy sa zli, bylo tu duzo, ale zeby sie emamy lamentowaly, ze przyrost naturalny w kraju niski, i tak je to boli, to nie pamietam...
                        • madzioreck Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 19:41
                          Gazieciarzowe płacze. Że te baby leniwe są i rodzić nie chcą tongue_out
                          I inne typu czyje dzieci na czyje emerytury będą robić...
                          • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 20:08
                            Ale to prawda. Większość kobiet nie ma dzieci nie dlatego, że jest niepłodna (choć takie osoby też się zdarzają), ale dlatego że woli żyć wygodnie. Te co decydują na jedynaka też nie chcą drugiego dziecka głównie z wygody (nieliczne dlatego, że miały np. powikłania i drugiego dziecka fizycznie mieć nie mogą). Po co się okłamywać?
                            • madzioreck Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 22:30
                              A no to spoko. Niech rodzą, i karmią tynkiem ze ścian, tak?
                              • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 08:50
                                W Polsce nawet dzieci ostatnich meneli nie umierają z głodu więc już nie przesadzaj. A jeżeli ktoś jest taki niezaradny, że nie jest w stanie wykarmić jednego dziecka (będąc zdrowym, mając zdrowego partnera) to już nie jest wina pracodawcy. Więcej. Każdy może założyć działalność gospodarczą. Kwestia około 30 minut w urzędzie. Jeżeli Wam nie pasują pracodawcy ( bo - tu wymień dowolnie co) sami nimi zostańcie. Większość z Was Maluczkich w etacie nie było w stanie poprowadzić nawet firmy zatrudniającej cztery osoby. Dlatego tak nienawidzicie pracodawców, bo dobrze wiecie, że intelektem i zdolnościami Was przebijają.
    • rosapulchra-0 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 01:29
      Po przyjacielsku jej doradź, żeby w następnej pracy nie była aż tak roszczeniowa.
      (głupi żart - wiem)
    • minor.revisions Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 06:48
      Ematka jak zwykle niezawodna smile nie wiadomo, na ile pozostali pracownicy znają i wykorzystują swoje prawa i na ile uczciwie, wątkodajka sama najwyraźniej nie uważa, że pani na zwolnienie z powodu owego "znania i wykorzystania swoich praw" zasługuje (skoro stawia ją w opozycji do osób, które na zwolnienie zasłużyły) ale wiadomo, że pani należy się wykop. No bo kto to widział znać swoje prawa i z nich korzystać. Gdyby zaś owa nieokreślona "nieuczciwość" w ich korzystaniu była faktycznie taka ewidentna i sprawiłaby, że pani należałby się wypad, to by to nastąpiło wcześniej.
      • wuika Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 07:06
        Pani po prostu miała cholernego pecha, że te poronienia i jej plany były rzeczą wiadomą. Fajnie jest mieć w pracy atmosferę rodzinną bądź kumpelską, ale potem to się tak obija, że niektóre plany mogą nam nie przysporzyć fanów.
      • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 08:11
        Ten też uważał, że firma bardzo go krzywdzi:

        next.gazeta.pl/next/7,151003,20016867,podal-pracodawce-do-sadu-bo-nudzilo-mu-sie-w-pracy-teraz-walczy.html#BoxBizImgB

        Każdemu życzę pracownika z takim podejściem.
      • larrisa Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 09:17
        Tak, tak...już widzę, jak wszystkie obrończynie pani, doradzają własnemu mężowi, prowadzącemu firmę, żeby zatrudnił na czas nieokreślony panią donoszącą do PIP-u.
        Zadziwiające, że w wątkach o nianiach czy o paniach sprzątających zatrudnianych przez e-mamy na czarno i za grosze, jakoś nigdy nie ma pań walczących o prawa pracownicze.
        • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 09:35
          Otóż to. Nigdy nic nie wspominają o jakiejkolwiek umowie. A teraz wyobraźmy sobie, że jednak zatrudniają nianię z całym znanym nam dobrodziejstwem inwentarza. Niania się sprawdza, dziecko ją lubi, e-mama ma już poustawianą pracę, tymczasem niania zachodzi w ciążę i idzie na chorobowe. Po ciąży i porodzie żąda przywrócenia jej do pracy mimo, że dziecko ma inną nianię, która w dodatku o wiele lepiej się sprawdza. E-matka jednak zmuszona prawem musi przyjąć z powrotem "starą" nianię. Niania i młoda matka zarazem korzysta ze zwolnień na swoje chore dziecko (do czego ma prawo), poza tym karmi piersią w związku z tym wychodzi godzinę wcześniej i nie ma oczywiście żadnej mowy o nadgodzinach jeśli zdarzyłaby się wyjątkowa sytuacja. E-matka zatem kołuje za dodatkowe pieniądze zastępstwo. Jest jednak szczęśliwa, że daje młodej matce możliwość pracy nawet kosztem swojej organizacji i swoich pieniędzy.
          • za_mszowe Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 17:41
            Wynagrodzenia nian sa tak "astronomiczne"ze najczejsciej fuchy podejmuje sie studentka ostatnich lat nauk pedagogicznych,dobrodziejstw inwentarza zw z ubezpieczeniem nie trzeba uwzgledniac.
    • jagienka75 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 07:49
      czemu mnie to nie dziwi.
      znam kilka osób, które leciały z pracy właśnie za to, bo nie chciano dać im umowy na czas nieokreślony.
      nie chodziło też o to, że w przyszłości się rozmnożą, ponieważ dzieci już miały. po prostu firmom się to nie "opłaca".
      a najlepszy hit, to wszyscy pracownicy firmy dostają wymówienia, by potem mogli się zatrudnić na umowę zlecenie. prezes nie krył się z tymi zamiarami i otwarcie mówił, że jemu nie opłaca się zatrudniać ludzi na normalne umowy. prezes to gó...arz po 30 roku życia.
      • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 08:10
        Masz rację, firmom się nie opłaca. A firma drogie etatowiczki i budżetówki jakby to powiedzieć....
        Nie jest instytucją charytatywną, ona musi zarobić na siebie.
        Wynajęłabyś swoje mieszkanie gdyby najemca chciał wynająć je za grosze, w dodatku po opłaceniu mediów nie zostałoby Ci ani złotówki, a musiałabyś zapłacić jeszcze od tego z własnej kieszeni podatek? Nie, prawda? Bo Ci się taka "impreza" po prostu nie opłaca. Tak samo właścicielom firm (to nie tylko krezusi jak myślą sobie Maluczcy w Etacie) wiele rzeczy realnie się po prostu nie opłaca. To takie dziwne?
    • viridiana73 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 08:46
      A co tu dużo mówić, i szef ma swoje racje i dziewczyna.
      Jeśli dziewczyna 2 razy spowodowała wizytę PIP-u, to szef musiałby być świętym, żeby się nie wkurzyć. Naprawdę nie wiem, czy w pracy opłaca się walczyć o swoje tak drastycznymi metodami. Jeśli kierownictwo elastyczne, to lepsze są kompromisy: dziś ja z czegoś zrezygnuję, jutro kierowniczka pójdzie mi na rękę (wiem, nie wszędzie tak się da. U mnie się da).
    • joaaa83 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 08:51
      Jako powód nieprzedłużenia umowy podałabym "Decyzję prezesa". Powiedziałabym, że ja jestem z jej pracy zadowolona i chciałam dalej z nią pracować, ale prezes zadecydował inaczej i z tego powodu mi bardzo przykro. Jeśli zapyta "dlaczego" to wysłałabym ją po odpowiedź do prezesa.
      • dyzurny_troll_forum Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 09:47
        joaaa83 napisała:

        > Jako powód nieprzedłużenia umowy podałabym "Decyzję prezesa". Powiedziałabym, ż
        > e ja jestem z jej pracy zadowolona i chciałam dalej z nią pracować, ale prezes
        > zadecydował inaczej i z tego powodu mi bardzo przykro. Jeśli zapyta "dlaczego"
        > to wysłałabym ją po odpowiedź do prezesa.

        Następna!

        Wiesz co to jest ścieżka eskalacji?

        Wiesz dlaczego prezes ma zatrudnioną autorkę wątku?

        Po to, żeby kierowała personelem i żeby personel nie zawracał prezesowi cennego czasu. Jeżeli sobie nie radzi z tymi podstawowymi obowiązkami, bo ma miękkie serduszko to jest do zwolnienia - zaraz po albo zaraz przed podwładną.
        • joaaa83 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 10:42
          Weź ochłoń. Dla Ciebie prezes, to pewnie drugi po Panu Bogu. Uważam, że decyzja o zwolnieniu dobrego członka zespołu nie jest pie.dołą. Przecież ona nie chce jej zwolnić przez jej miękkie serduszko, tylko uważa ją za dobrego pracownika (jeden z lepszych w 40-osobowym zespole).
          • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 10:44
            Właściwie z jej punktu widzenia nawet jeśli by jej nie zwolniła i tak by się pozbywała owego "dobrego" pracownika bo tuż po podpisaniu umowy ów "dobry" pracownik zakociłby się ponownie i wrócił do pracy po dwóch latach (najpierw kotne L-4, potem roczny macierzyński).
            • joaaa83 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 10:52
              Jak nie ona będzie w ciąży, to inna. Akurat pracowałam z młodymi kobietami i zawsze ktoś był w ciąży lub na macierzyńskim. Nie da się przewidzieć pewnych spraw. Jedyne rozwiązanie to zrezygnować całkowicie z zatrudniania młodych kobiet. Po prostu szefowi się wydaje, że będzie miała długą przerwę w pracy, a może się okazać że jej przerwa nie będzie wcale taka długa, a inna pracownica będzie miała dłuższą, bo urodzi czwórkę dzieci rok po roku.
              • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 11:07
                Dopóki dzięki durnemu prawu pracodawca będzie musiał utrzymywać stanowisko pracy dla ciężarnej dopóty dla wielu pracodawców miłe Panie będziecie persona non grata. Albo przywileje albo praca.
                • joaaa83 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 11:13
                  Wydaje mi się, że trochę nie odnajdujesz się rzeczywistości. Ciężarna pracuje normalnie. Od zachodzenia w ciążę nie dostaje się ubytków w mózgu. Chyba, że pracuje fizycznie lub w warunkach szkodliwych to w realu wygląda to tak, że idzie na chorobowe i płaci jej ZUS, a pracodawca przyjmuje kogoś na zastępstwo.
                  Z resztą przyjmując do pracy młodą kobietę, pracodawca powinien się liczyć, że kiedy zajdzie w ciąże. Jeśli nie chce ciąży, to niech przyjmie panią po 50-tce albo po prostu mężczyznę.
                  • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 11:17
                    Ciężarna pracuje normalnie może w zachodnich krajach. W Polsce robi się wyjątkowo słaba i chorowita.
                    Z zajściem w ciążę powinien się liczyć (wiem, że to staroświeckie) przede wszystkim ojciec jej dzieciątka, a nie pracodawca - obcy człowiek, który sam ma najczęściej własne dzieci na utrzymaniu.
                    • joaaa83 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 12:23
                      Jak nie może pracować, to idzie na zwolnienie. Pracodawca płaci jej za 33 dni, nie za kilka m-cy. Pracodawca płaci też za zwolnienia chorym pracownikom. Nie wiem, z czym masz problem.
          • dyzurny_troll_forum Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 10:53
            joaaa83 napisała:

            > Weź ochłoń.

            Ochłonięty jestem.

            > Dla Ciebie prezes, to pewnie drugi po Panu Bogu.

            Nie ważne kim jest dla mnie prezes. Podjął jakąś decyzję i nie jego rolą jest tłumaczenie się z tej decyzji szeregowemu pracownikowi, bo jeden z jego managerów nie jest w stanie wykonywać swoich obowiązków.

            > Uważam, że decyzja
            > o zwolnieniu dobrego członka zespołu nie jest pie.dołą.

            ---------------
            Dziewczyna [ciach] również bardzo roszczeniowa, po prostu zna swoje prawa i to wykorzystuje , nie zawsze uczciwie i z poszanowaniem innych.
            --------------

            Ja wiem czy taki dobry? Może prezesowi przy wódce szepnął słówko czy dwa, ktoś komu dziewczyna się przysłużyła.....
            • joaaa83 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 11:00
              Przecież napisałam, żeby ją zwolniła, więc jej obowiązki zostaną wykonane. Chodzi tylko o argumentację - ma mówić prawdę, której może prezes sobie nie życzyć, czy ma wymyślać jakieś dziwne powody. A prezes nie musi jej wcale przyjmować skoro to taka figura. Poza tym skoro autorka nie może decydować o składzie swojego zespołu, to nie widzę powodu dlaczego miałaby nie poinformować o tym zwalnianego pracownika i robić z tego tajemnicę.
              • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 11:14
                Bo takie jest polecenie służbowe. Zawsze może odmówić oficjalnie polecenia służbowego i przyjąć na własne piersi wszystkie konsekwencje z tego wynikające.
              • dyzurny_troll_forum Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 11:21
                joaaa83 napisała:

                > Przecież napisałam, żeby ją zwolniła, więc jej obowiązki zostaną wykonane. Chod
                > zi tylko o argumentację - ma mówić prawdę, której może prezes sobie nie życzyć,
                > czy ma wymyślać jakieś dziwne powody.

                A co tu wymyślać?

                "Organizacja nasza znalazła się w sytuacji, w której nie jest w stanie zaproponować przedłużenia umowy na kolejny okres"

                "W związku z dynamicznymi zmianami, które wymusza na nas nieubłaganie rynek oraz koniecznością adaptacji do wyzwań stawianych każdego dnia przez konkurencję od przyszłego miesiąca jesteśmy zmuszeni - z wielkim żalem - zaproponować Pani kontynuację ścieżki rozwoju zawodowego poza strukturami naszej firmy"
                • joaaa83 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 12:26
                  Nie wiem z kim Ty tam pracujesz, ale większość osób wtedy odpowie "Nie pieprz mi tu głupot, tylko powiedz dlaczego" Ja bym się czuła jak idiotka recytując podwładnej podobne kawałki i dlatego powiedziałabym jej że to decyzja szefa. Ale ja to nie korposzczurek bojący się pisnąć nieco głośniej.
                  • dyzurny_troll_forum Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 12:50
                    joaaa83 napisała:

                    > Nie wiem z kim Ty tam pracujesz, ale większość osób wtedy odpowie "Nie pieprz m
                    > i tu głupot, tylko powiedz dlaczego"

                    Uważasz to za profesjonalne podejście?
                    • joaaa83 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 13:04
                      A musisz brać tak dosłownie co napisałam? Przecież forma komunikacji zależy od relacji jakie łączą ją z przełożoną. Może powie "Pani Kasiu takie wyjaśnienia mnie nie satysfakcjonują. Wiem, że jestem jednym z wydajniejszych pracowników w całym zespole i chciałabym wiedzieć dlaczego mi nie przedłużono umowy, a Dorota m-c temu dostała na czas nieokreślony".
                      Tak może powiedzieć, a w duchu pomyśli jak napisałam wyżej. Nie ma co robić z siebie błazna w takiej sytuacji i recytować głupich formułek. Każdy wie o co chodzi.
                      • dyzurny_troll_forum Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 13:08
                        joaaa83 napisała:

                        > Nie ma co robić z s
                        > iebie błazna w takiej sytuacji i recytować głupich formułek. Każdy wie o co cho
                        > dzi.

                        Dokładnie. Jak papier jest przygotowany to jest przygotowany. I nie ma co robić z siebie błazna głupimi dyskusjami - kto? po co? ale dlaczego? a może to pomyłka?!
                        • joaaa83 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 13:14
                          No właśnie. Idę i mówię "Nie zostanie Ci przedłużona umowa", a na pytania pracownika, które padną na 99% krótka odpowiedź "jestem zadowolona z Twojej pracy a to decyzja prezesa". Bez błaznowania i zasłaniania własną piersią prezesa. Szanujmy innych, jeśli chcemy żeby nas szanowano.
    • inguszetia_2006 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 09:40
      mamatosi99 napisał(a): po tylu latach jestem jej to winna.
      Witam
      Po tylu latach? To ile ona tam u was była na umowie na czas określony? Jak się jej umowa kończyła to dawaliście jej umowę o dzieło i znowu umowa na czas określony? Długo żeście ją zwodzili. No cóż... Nic nie poradzisz, nie, to nie.
      Pzdr.
      Ing
      • mamatosi99 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 10:23
        inguszetia_2006 napisała:

        > mamatosi99 napisał(a): po tylu latach jestem jej to winna.
        > Witam
        > Po tylu latach? To ile ona tam u was była na umowie na czas określony? Jak się
        > jej umowa kończyła to dawaliście jej umowę o dzieło i znowu umowa na czas okreś
        > lony? Długo żeście ją zwodzili. No cóż... Nic nie poradzisz, nie, to nie.
        > Pzdr.
        > Ing

        Miała dwie umowy na czas określony 2 letnie, łącznie przepracowała 4 lata
    • princess_yo_yo Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 09:53
      ale z tego co piszesz wynika ze skoro masz swietnego pracownika ktorego nie ma w pracy po 3 miesiace... i wszystko gra, czyli tak na prawde ten dodatkowy czlonek zespolu nie jest do zycia konieczny chyba?

      nie wiem co to za praca ale powyzej przekladania papierow z kupki na kupke nie wyobrazam sobie jak tak dlugie nieobecnosci i to powtarzajace sie moga nie rzutowac na bycie jedna z 'lepszych' czesci zespolu
      • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 09:56
        Członek zespołu nie jest konieczny do życia, ale zdaniem tutejszych Pań pracodawca to taka droższa odmiana opieki społecznej. Ma dawać i tyle.
      • mamatosi99 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 11:40
        Dziewczyna ma 36 lat , ma córkę 10 letnią i teraz w ostatnich dwóch latach starała się o drugie dziecko. Niestety 3 ciąże poroniła , w pierwszym trymestr , była wtedy na L4 max 3 miesiące .Nigdy nie chorowała przez te 4 lata tylko L4 ciążowe.
        Dzięki dziewczyny za opinie, poinformujemy ją o nieprzedłużeniu umowy razem z kierownikiem HR.
        • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 14:03
          Ponieważ ciążą nie zakończyła się sukcesem była tylko trzy miesiące, gdyby jednak zakończyła się nie byłoby jej w pracy (biorąc jeszcze pod uwagę macierzyński) prawie dwa lata. W tym czasie blokowałaby swoją płodną macicą ( i tylko tym) miejsce dla kogoś kto chce pracować, a nie rozmnażać się na cudzy koszt.
          • minor.revisions Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 14:36
            czy można dać bana temu zboczeńcowi, który wali gruchę przy słowach "rozród", "karmienie piersiami" i "płodna macica"? jego ślina (albo sperma, cholera wie) wylewa się z ekranu i kapie mi na klawiaturę.
            • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 14:44
              Za co? To terminy z którymi Twoje dzieci stykają się w podręczniku do biologii. Chyba, że i tu wkroczył Kościół i obecnie uczą się, że kobieta nosi dziecko pod sercem.
              • dyzurny_troll_forum Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 14:47
                kaz_nodzieja napisał(a):

                > i tu wkroczył Kościół i obecnie uczą się, że kobieta nosi dziecko po
                > d sercem.

                dziecko to jest chlebek, który wypieka się w ogniu małżeństwa... czy jakoś tak...
            • dyzurny_troll_forum Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 14:46
              minor.revisions napisała:

              > czy można dać bana temu zboczeńcowi, który wali gruchę przy słowach "rozród", "
              > karmienie piersiami" i "płodna macica"? jego ślina (albo sperma, cholera wie) w
              > ylewa się z ekranu i kapie mi na klawiaturę.

              To wygaś sobie. Ja go lubię czytać!
              • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 14:47
                Ja też (jestem narcyzem i lubię czytać siebie).
    • mozambique Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 13:23
      słuchajcie , ale o co chodzi z tym nieuczciwym działąneim pracownicy ?

      bo tu moze byc pies pogrzebany - z jednej storny dobra , a zdrugiej nieuczciwa ?
      o co chodzi ?
      • wuika Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 13:29
        Niektórzy tak nazywają np. asertywność.

        Pół zespołu da się dymać i pozwoli na odwoływanie urlopów w ostatniej chwili, nie udzielanie ich w ogóle, pracę świątek piątek z niepłatnymi nadgodzinami, zastępstwa za nieobecnych pracowników (czy to urlop, l4 czy przerwa na karmienie), a jedna się weźmie i wychyli, dobrze pracuje, ale nie zamierza dać się zaharowywać. Zna swoje prawa i z nich korzysta, a inni nie, więc mogą się czuć wykorzystywani, że oni zawsze, a ona nigdy suspicious O ile zakład, że to nie będzie ta zła szefowa / ten zły szef, co każe i ma w nosie ich prawa, ale ta zła pracownica, co ośmiela się z tych praw skorzystać?
        • madzioreck Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 13:48
          Ja w poprzedniej pracy byłam cacy pracownikiem, bo zawsze mogłam zostać, podjechać wieczorem testować czy dobrze naprawili system, zamienić się wolnym/zmianą, pojechać na zebranie, targi (oczywiście teoretycznie nieobowiązkowe i oczywiście po godzinach). Inne dziewczyny nie mogły, bo dzieci, bo coś tam. Jak raz odmówiłam, kiedy chcieli mnie zmusić do pracy w dziwnym systemie, to się okazało, że jestem leniwa, nieużyta, niezaangażowana. A jak niedługo po tym się pochorowałam i wylądowałam na L4 (kilkudniowym!) to jeszcze się dowiedziałam, że oszukuję i ściemniam. Zupełnie, jakbym nigdy nie siedziała w robocie z gorączką i gilem do pasa... pewnie ja też dostałam łatkę "roszczeniowej".
          • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 14:04
            Sama zatem widzisz jak bezczelne i roszczeniowe są dzietne babska.
            • madzioreck Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 14:14
              Nie były bezczelne ani roszczeniowe, po prostu nie dawały sobie wchodzić na głowę. To łatwiejsze, niż pozwalać a potem kazać zejść. A nieużyta byłam w oczach bezdzietnej akurat. Sama czasem mogła, a czasem nie, normalnie. Ja przyzwyczaiłam, że zawsze mogę, i taka mnie nagroda spotkała.
    • jagoda.1246 Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 13:53
      mamatosi99 dziwię się Twoim obiekcjom w sprawie nieprzedłużania umowy o pracę. Ogólnie to cała ta sytuacja jest dla mnie trąci mistyfikacją i jest nieco abstrakcyjna - 40 osobowy zespół pracowników (głównie kobiety), którymi jednoosobowo (?) zarządzasz od pięciu lat i tylko pięć zwolnień w tym czasie z Twojej inicjatywy. Zespół idealny, wręcz niespotykane w tych czasach. Tylko zastanów się czy przypadkiem to Ciebie szef nie chce sprawdzić i czy inne osoby będące częścią tego zespołu są zadowolone z takiej współpracownicy. Ty tej kobiety przede wszystkim nie zwalniasz. Jej wygasa umowa o pracę i cała twoja rola polega na informacji, że nie zostanie podpisana kolejna. Żadnych tłumaczeń ani sentymentów. W końcu to Ty jesteś kierownikiem i to na tobie spoczywa przykry obowiązek przekazywania pracownikowi informacji odnośnie stosunku pracy, chyba, że zajmują się tym w firmie kadry. Jeżeli chce to niech się dziewczyna odwołuje w końcu jak napisałaś zna przepisy. Tłumaczenie się i zrzucanie winy na szefa przy takiej osobie - to jakby strzelić sobie w kolano. Trochę instynktu samozachowawczego. Poza tym przenoszenie odpowiedzialności na prezesa jest według mnie tchórzostwem. Zarządzanie to nie tylko przyznawanie premii, klepanie po ramieniu pracownika i budowanie przyjaznej atmosfery w pracy , to również typowanie osób do zwolnień jeżeli zachodzi taka potrzeba lub eliminowanie tych, którzy dla firmy obiektywnie są nieprzydatni i szkodliwi. Powinnaś o tym bardzo dobrze wiedzieć zważywszy na staż pracy. Ty w firmie jesteś nie tylko koleżanką ale przede wszystkim szefową więc ogarnij się kobieto. Z drugiej strony dziwię się, że dziewczyna będąca na umowach na czas określony i poważnie myśląca o macierzyństwie a jednocześnie znająca się na prawie pracy, zamiast zadbać o swój wizerunek i dobrą opinię pozwoliła sobie, jak to napisałaś być "bardzo roszczeniowa (...), nie zawsze uczciwie i z poszanowaniem innych". Nic dodać, nic ująć. W takiej sytuacji to Ty pierwsza jako kierowniczka, mając na uwadze dobro zespołu i firmy, a nie własne sentymenty i sympatie, powinnaś obiektywnie ocenić sytuację i wystąpić z wnioskiem o nieprzedłużanie dziewczynie umowy o pracę, lub bronić dziewczyny na argumenty jeżeli jest bardzo dobrym fachowcem i nie bać się przeciwstawić prezesowi. Zastanów się jakiej postawy prezes od Ciebie oczekiwał - jesteś przecież osobą zarządzającą od pięciu lat czterdziestoosobowym zespołem. Pozdrawiam.
      • dyzurny_troll_forum Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 14:54
        jagoda.1246 napisał(a):

        > Jej wygasa umowa o pracę i cała twoja rola polega na info
        > rmacji, że nie zostanie podpisana kolejna. Żadnych tłumaczeń ani sentymentów. W
        > końcu to Ty jesteś kierownikiem i to na tobie spoczywa przykry obowiązek przek
        > azywania pracownikowi informacji odnośnie stosunku pracy, chyba, że zajmują się
        > tym w firmie kadry. Jeżeli chce to niech się dziewczyna odwołuje w końcu jak n
        > apisałaś zna przepisy. Tłumaczenie się i zrzucanie winy na szefa przy takiej os
        > obie - to jakby strzelić sobie w kolano. Trochę instynktu samozachowawczego. Po
        > za tym przenoszenie odpowiedzialności na prezesa jest według mnie tchórzostwem.

        Wreszcie, nareszcie, ktoś kto rozumie trochę biznes.
        Dziękuję za ten wpis!
      • aniorek Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 18:33
        ooo wlasnie, swietny post. dziwne, ze osoba z tak duzym doswiadczeniem w zarzadzaniu ludzmi ma takie dylematy.

        swoja droga, moj obecny kraj zamieszkania jest jaki jest, czesto przez Polakow traktowany troche obcesowo (na pewno nie jak raj), ale kurcze mlode kobiety zatrudniane sa bez mrugniecia okiem i nikt nie dyskryminuje ich ze wzgledu na mozliwosc zajscia w ciaze. pensje mezczyzn i kobiet rowniez niewiele sie od siebie roznia.
      • minor.revisions Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 19:15
        i w ogóle dziwne, że wątkodajce nie wpadło do głowy, żeby użyć w sumie dość standardowej formułki: Przede wszystkim chciałam ci serdecznie podziękować za te kilka lat pracy i za wszystko co dla nas zrobiłaś, gdyby to zależało ode mnie, to z radością bym ci przedłużyła umowę bo uważam że jesteś świetna i mam nadzieję, że jeszcze się nam kiedyś zdarzy współpracować. Niestety w tej chwili przedłużenie umowy nie jest możliwe, oczywiście możesz liczyć na najlepsze referencje z mojej strony". TYm sposobem nie zwala na szefa ale daje do zrozumienia że to nie jej decyzja. Wielka filozofia suspicious
        • pole_koniczyny Re: Trudna decyzja szefa 05.05.16, 21:28
          Powiem szczerze, że za bardzo się prezesowi nie dziwię, skoro dziewczyna już dwa razy wezwała do firmy PiPę. Może mieć pewność, że taka osoba wyegzekwuje każdziuteńką pierdołę, jaka jej się należy i nie zawaha się wejść na wojenną ścieżkę. W momencie kiedy dostanie umowę stałą, a następnie zajdzie w ciążę, będzie trudna do ruszenia. Tak szczerze: kto chciałby brać sobie taki problem na głowę? No niestety, życie bez kompromisów i egzekwowanie swoich praw ma też swoją cenę: raz wygrywasz, raz coś tracisz, każdy kalkuluje na własną rękę.
          • minor.revisions Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 04:42
            czy facet który bezwzględnie egzekwuje swoje prawa też jest uważany za roszczeniowego buca który wykorzystuje innych w nieuczciwy sposób, czy za twardziela który nie da sobie w kaszę dmuchać i ma cechy lidera?
            • miliwati Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 09:03
              minor.revisions napisała:

              > czy facet który bezwzględnie egzekwuje swoje prawa też jest uważany za roszczen
              > iowego buca który wykorzystuje innych w nieuczciwy sposób, czy za twardziela kt
              > óry nie da sobie w kaszę dmuchać i ma cechy lidera?

              Za roszczeniowego buca. Prawa należy egzekwować, ale najczęściej nie bezwzględnie. Inaczej kończy się na cmentarzu w Alei Zasłużonych z Pierwszeństwem na Skrzyżowaniu.
              Liderem nie zostaje się za bezwzględne egzekwowanie prawa do pięciu minut przerwy równo co godzinę, a jak nie to PIP, i ch*j z tym, ze klient akurat czeka. Zwłaszcza że jak wtedy pracodawca chce coś bezwzględnie wyegzekwować to taki egzekwujący pracownik nagle staje się zwolennikiem luźnego podejścia do regulaminu i no nie bądźmy takimi pedantami.

              • kaz_nodzieja Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 09:10
                Dokładnie. Pamiętam dawno temu taki serial. Grupa bohaterów pracuje w pewnej knajpie. Doszło do jakiegoś konfliktu z szefem i któregoś dnia postanowili się na nim zemścić robiąc wszystko dokładnie według procedur typu każda frytka pocięta na równe 5 cm. Efekt był wiadomy - w knajpie pełno wściekłych klientów godzinami czekającymi na posiłek.
    • paul_ina Re: Trudna decyzja szefa 06.05.16, 18:15
      Podziękuj za pracę. Poinformuj, że umowa nie zostanie przedłużona. Nie rozczulaj się i nie uderzaj w prywatne tony. Se la vie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka