mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 23:10 Dzięki dziewczyny, dałyście do myślenia. Poproszę o trzy osoby do pomocy, a zaufanych gości poproszę o ciasta i sałatki Dam znać jak wyszło, ale dobiero pod koniec czerwca. Odpowiedz Link Zgłoś
menodo Re: Da się? 17.05.16, 23:16 No i o toalety zadbaj Przy stówce gości doradzałabym jakieś toi- toje itp. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 23:23 Mam dwie w domu i kilka po sąsiadach, a za płotem las. Jak się nie pochorują to będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
angeika89 Re: Da się? 17.05.16, 23:38 Jeszcze jak pójdą tylko na siku to pół biedy Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Da się? 18.05.16, 10:59 Trzeba im dać szufelkę i papierową torebkę, które można kupić w sklepach z artykułami dla zwierząt Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Da się? 18.05.16, 23:15 Ja proponuje w zaproszeniu napisac, ze kazdy ma przyjsc z wlasnym pampersem ;d Odpowiedz Link Zgłoś
zla.m Re: Da się? 18.05.16, 00:26 Nie mam kija w tyłku, lubię imprezy w stylu: tu jest grill, a tam lodówka, jak idziesz po piwo, to przynieś też dla mnie. Ale! nie wyobrażam sobie, że idę się załatwić do sąsiada. Mam wparować do domu obok z hasłem "ja od Kowalskich na siku" ? Jakoś niezręcznie i nijako. A las obfajdany przez 100 osób też mnie przeraża. Inna sprawa, że w ogóle nie rozumiem idei imprezy zbiorczej. Domyślam się, że zamierzacie zaprosić różnych ludzi, inaczej się bawiących, inaczej żartujących. Zrobią się kółka i kliki (przy takiej ilości w ogóle trudno sobie wyobrazić wspólną zabawę), a wy jako gospodarze spędzicie imprezę - mimo pełnego wyluzowania i dobrych chęci gości - na ganianiu do kuchni i z powrotem, pokazywaniu gdzie jest sok/kibel/lodówka/szmatka do podłogi/plastry dla pociechy, co spadła z trampoliny itp. I nie pogadacie z nikim. Osobiście uważam, że impreza 30+ powoduje, że gospodarz spotkania najdłużej rozmawia z gośćmi w korytarzu - witając i żegnając. Cała reszta go omija. Jak się robi wesele czy chrzciny, no to trudno, inaczej się nie da. Ale w przypadku odrabiania zaległości towarzyskich taki spęd mija się z celem. Odpowiedz Link Zgłoś
odnawialna Re: Da się? 17.05.16, 23:24 Da się, ale pod warunkiem, że goście sami będą się obsługiwać (szwedzki stół) a nie siedzieć przy stole i czekać, aż ktoś poda. Osobiście wolę takie imprezy, niż "ą i ę" przy wykrochmalonym obrusie. Rozumiem, że zastawa będzie jednorazowa, kosze na śmieci itp. Rozstawiam ławki, krzesła i wszystkie dostępne powierzchnie płaskie jako stoliki do odkładania naczyń. Mięso na grilla najlepsze jest przegryzione marynatą 1-2 dni wcześniej, więc możesz rozłożyć robotę w czasie. 3 grille to mało, raczej 4 i jeszcze 4 facetów do obsługi (rozumiem, że wśród gości znajdziesz chętnych). Sałatkę robiłam ostatnio tę: www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/kapusta/coleslaw_z_mlodej_kapusty_z_ogorkiem/przepis.html na 20 osób z jednej główki kapusty, wyszło akurat. Polecam, gościom smakowała. Kupujesz 4-5 główek, dzień wcześniej przygotowujesz sos, kroisz kapustę, solisz, żeby puściła sok. Z całą resztą uwiniesz się w kilkanaście minut przed podaniem. Ogórki małosolne - niby powszechne, ale nie ma siły, jeszcze na tyle wczesne, że wszyscy się skuszą, do grillowanych mięs idealne, a robota żadna. Zawsze na grilla robię angielki/bagietki zapieczone z masłem ziołowym/czosnkowym. Można naszykować nawet dzień wcześniej, całość zawijasz w folię alu i zapiekasz choćby w piekarniku, bo zwykle na grillu już niewiele miejsca. U mnie zawsze znika każda ilość, którą naszykuję (ostatnio na 20 osób, poszły 3 angielki). Odnośnie ciast, u mnie zwykle szybko schodzą tarty. Spody można upiec wcześniej, kremy różne są do wyboru i owoce na wierzchu, mniam Odpowiedz Link Zgłoś
panterarei Re: Da się? 17.05.16, 23:39 A wina? Z soku z winogron wytlaczanych spokojnymi girami francuskich/włoskich/alzackich wieśniaków Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Da się? 17.05.16, 23:39 A jakie największe robiłaś dotychczas? Mój rekord to przyjęcie na chrzciny córki, około 35 osób, miałam wsparcie dwóch kucharek (teściowa i ciotka), ze trzy-cztery przynajmniej osoby też sporo pomagały, a i tak było dość do roboty. Co prawda to było w domu, ale nie wiem, czy ogród aż tak dużo ułatwia. Jesteś w stanie ogarnąć naczynia dla takiej liczby osób i jesteś pewna, że ogród to wytrzyma? Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Da się? 18.05.16, 08:16 Ja robiłam chrzciny na 30 osób w domu. W czerwcu. Na szczęście nie padało ale było 30 stopni. Też ciężko. Do pomocy miałam tylko mojego ojca, mąż ogarniał dom i ogród przed. Starsza córka sama się pilnowała. Szwagierkę poprosiłam o tiramisu. A u mojego brata w drugiej części bliźniaka trzymałam rzeczy , które się w mojej lodówce nie zmieściły. Jak tylko skończyła się msza mój ojciec poszedł przodem aby otworzyć dom i zacząć wystawiać i podgrzewać niektóre rzeczy. Talerze w zmywarce się przez dwa dni myły tyle miałam wkładów Potem w podobnym składzie robiłam 2 komunie i 2 rocznice. To jest mnóstwo pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Da się? 17.05.16, 23:42 Dało się zmieścić ok. 50 osób w lekko ponad 100 metrowym mieszkaniu, to dlaczego miałoby się nie dać zrobić przyjęcia w domu z ogrodem? Z tą jednak różnicą, że dzieci nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: Da się? 18.05.16, 03:16 Ale tu nie chodzi o to czy da się tych ludzi zmieścić i pomieścić. Rosa, czy Ty czytasz wątek w którym odpisujesz? Znów nad sobą nie panujesz, proszę, przestań. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Da się? 19.05.16, 12:03 Odpowiedziałam na post startowy. Nie mam obowiązku czytać całego wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: Da się? 18.05.16, 03:05 Nie wiem czy się uda ale polecam wcześniej jeden z tych namiotów mieć już rozłozony, w razie czego. Pogoda bywa kapryśna. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Da się? 18.05.16, 09:31 o wlasnie... a nawet jak pogoda bedzie piekna to moze byc zbyt piekna i kazdy bedzie marzyl, zeby sie schowac w cieniu Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Da się? 18.05.16, 05:49 Da sie, niech Durmitor da ci namiary na swój zespól z pracy, oni szukają zajęcia.... tym sposobem można byłoby połączyć przyjemne z pożytecznym... Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Da się? 18.05.16, 08:33 Podziwiam, szczerze podziwiam, powywac sie na taki projekt. U mnie by nie wypalilo. Kwestia jedzenia to raz, a dwa, bezpieczenstwo. Jak rozumiem wiekszosc gosci stanowia dzieci? Konkretnie ile ich bedzie? 20?30? Kto bedzie nad nimi czuwal? (nie mow ze rodzice, bo w grupie odpowiedzialnosc sie rozmywa, kazdy mysli ze "ktos na pewno pilnuje". ) Bedziesz musiala mowic o duzym szczesciu, jesli nie zdarzy sie jais wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
an.16 Re: Da się? 18.05.16, 09:13 Pewnie, ze się da. Tylko wszystko musi być przemyślane. Prosto ma być i wydajnie. Żadnych szaszłyków, skrzydełek. Postaw na kiełbaski (najróżniejsze, merguezy też jak masz dostęp), parówki do hot dogów dla dzieci, kilka ogromnych ryb pieczonych w całości. Żadnych krojonych sałatek. Mnóstwo masłowej, rukoli, pomidorków koktajlowych, pokrojone papryki. Obok kawał sera, oliwa, ocet (ze trzy stanowiska). Kosz bagietek, zgrzewki wody. I ogromny tort dla wszystkich - będzie efektownie. Możesz tez poprosić gości o zabranie czegoś ze sobą. Tak jest o wiele prościej, jeżeli nie zależy ci na spójnym menu. Naczynie oczywiście plastikowe, kilka dużych worków na śmieci, ręczniki papierowe. no i odpuść sobie animatora. Dzieci (przynajmniej moje) nigdy nie lubiły narzuconej formy zabawy. No i miejsca do siedzenia dla "starszyzny". Odpowiedz Link Zgłoś
fifiriffi Re: Da się? 18.05.16, 09:27 a po co chcesz stać i gotować? nie lepiej katering zamówić? z obsługą? Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Da się? 18.05.16, 09:28 pewnie sie da, kwestia logistyki i odpowiednich sprzetow, no i 60 a 100 osob to ogromna roznica. Znam dwie takie rodziny - robia sami imprezki na 50 osob. Jedni w domku z ogrodem a drudzy wynajmuja chate ze stolami, lawami i przynaleznym terenem wokol. A i jeszcze tez bywalam na imprezkach skladkowych takich tez po 50-60 osob. I lubie te imprezki, jest zawsze sympatycznie, jedzenie ok, choc maz zawsze marudzi, ze jest glodny Z pomyslow podpatrzonych to: - salatki do wlasnego skomponowania - na stole stoja misy z salata, pomidorkami koktajlowymi, kukurydza z puszki, pokrojonymi ogorkami, ziarnami do posypania itp. Na koncu przyprawy i sosy. Zaleta jest nie tylko zminimalizowanie roboty ale warzywa niewymieszane i niepolane sosem dluzej sa swieze. - malutkie cienkie paroweczki wylawiane z wody - wielki gar pomiesci duzo tego - tarty wielkosci blachy piekarnikowej pieczone na trzech pietrach - pozniej pokrojone na male kawaleczki, smaczne ale malo tego, na jeden kes sie kazdy zalapywal. Tutaj gospodyni po prostu wylapywala kogos z gosci i prosila o pokrojenie i rozdanie. - napoje, alkohol - samoobsluga, jak maz otworzyl butelke wina to sie przebiegl po ogrodzie i rozlal chetnym - stol z pieczywem - rozne rodzaje, sciereczka do przytrzymania i kazdy kroi sobie sam - deski z serami - jak wyzej - kawa/herbata - nie jeden ekspres a wielkie termosy z pompkami z kawa i goraca woda, obok mieszadelka, cukier, torebki herbaty, smietanka uht, cytryny - hot dogi - gora przekrojonych juz bul, kazdy sobie wklada warzywa wg uznania, gospodarz wylawia parowke i kazdy sobie polewa sosem i je jak chce - swietne sa typowo imprezowe woki na risotto czy makaron z warzywami - ale to trzeba wypozyczyc sprzet i umiec przyrzadzic bo latwo to zmienic w breje ryzowa/makaronowa. To jest glownie z warzywami z mrozonek. Ale ktos musi stac przy tym i mieszac. Do tego jednak musisz miec odpowiednio duzo mis i wielkich lych, nozy, desek. Trzeba tez pamietac o duuuzej ilosci dodatkowych naczyn, po kilka na kazdego, logistyce smieciowej - odpowiednia ilosc koszy, toaleta - zapas mydla i papieru i recznikow papierowych do rak. Duzo serwetek papierowych latwo dostepnych (bo jak jakies dziecko cos wyleje to zaraz beda chetni, zeby sprzatnac ale beda pytania - gdzie mop, scierka, zmiotka itp, wiec niech jednorazowki beda wszedzie latwo dostepne). Co do animacji - przyda sie na jakies 2 godz. zeby odciazyc rodzicow i zeby troche zajac dzeci, bo te wesole i kreatywne trzeba bedzie caly czas pilnowac i rozwiazywac konflikty pt. nie wszyscy zmieszcza sie na raz na trampoline. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Da się? 18.05.16, 09:32 i jeszcze dodam - nie uzywaj urodzinowego pretekstu, bo pozniej bedziesz otwierac sklep zabawkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Da się? 18.05.16, 09:49 To możliwe, ale zamierzam prosić o książki, tych nigdy za wiele Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Da się? 18.05.16, 09:55 3/4 gosci uzna, ze ksiazka to nie prezent i przyniesie cos innego. Ksiazek tez moze byc za wiele (wiem, bo znowu musze biblioteke rozbudowac) szczegolnie tych dzieciecych, ktore szybko traca na aktualnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Da się? 18.05.16, 09:54 No właśnie myślałam o misach z sałatami, warzywami, oliwkami i sosami. To chyba fajne. Mam dojście do przepysznej kaszanki, która zawsze znika pierwsza. Zamówię też prawdziwą wiejską kiełbasę. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Da się? 18.05.16, 09:56 ale kaszanka, kielbasy wamagaja obrobki np. na grilu. Gril jest malo wydajny i wymaga ciaglej opieki Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Da się? 18.05.16, 10:04 i pieczywa potrzeba duzo duzo wiecej niz myslisz, ze wypada na osobe, glownie ze wzgledu na dzieci, ktore po prostu co i raz sie przebiegna ukrasc pajde i uciec, dzieci uwielbiaja suche pieczywo i wchlona duzo. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Da się? 18.05.16, 10:56 NIe no, Ty tos gospodyni. Jeden gosc ma piekarnie wiec zalatwi pieczywo, nie masz problemu zeby goscie powychodzili glodni, pousadzasz ich przy krzakach z plastikowymi kubeczkami, a i jeszcze liczysz na tych gosci co jednoczesnie sa sasiadami ze jakby co, to do domu podskocza. A moze i toalety uzycza, bo Ty masz jedna na setke osob. Swietne przyjecie. Jesli gosciom Twoim to nie przeszkadza, to chyba chca tak jak i Ty odbebnic impre i miec z glowy. Bo moze nie wypada odmowic. Ja bym nie poszla w "takie gosci". Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Da się? 18.05.16, 11:30 Ja bym się czuła dziwnie w tej sytuacji. Wyobrażam sobie zdziwienie gości, którzy zostali zaproszeni na imprezę w ramach "odproszenia wizyty". U nich pewnie taka się odbyła w małym gronie, można było posiedzieć, pogadać. A tu przychodzą, już na ulicy nie ma gdzie zaparkować. Gospodyni wita ich w przelocie, nie ma jak zamienić słowa. Spóźnili się na karkówkę , została ryba a na kaczkę trzeba poczekać godzinę. Przy okazji okazuje się, że to są też urodziny syna a oni nie wiedzieli i nie mają prezentu. Połowy osób nie znają. Żarcie stygnie na plastikowym talerzu. Pan domu wspomina, że powinni coś przynieść od siebie, jakąś sałatkę bo impreza miała być składkowa. Żona wysyła męża na poszukiwanie wolnego krzesełka ogródkowego. W kuchni brakuje szklanek do herbaty, jest kolejka do czajnika. Do toalety druga. Jakiś dzieciak sika pod drzewko. Po godzinie mają dość i wymykają się... Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Da się? 18.05.16, 11:53 hahaha, ale czarna wizja! wszystko to kwestia organizacji i serwowania jedzenia, ktore nie musi byc jadane na goraco i oczekiwania gosci. Jak sie zaprasza na przekaski w ogrodzie to nikt nie oczekuje wystawnego menu. Braku prezentu to by nawet w takiej sytuacji nikt nie zauwazyl a nawet by to ich ucieszylo, jeden grat mniej. Oczywiscie nasuwa sie pytanie czy zakup/wynajecie sprzetow i wszystkiego jest oplacalne. I gosci tez konkretnie nie policzono - 60 czy 100. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Da się? 18.05.16, 12:07 Policzyć cieżko, bo zawsze komuś coś wypada, ale skalę ciężko oszacować Mam znajomych robiących takie imprezy i z roku na rok jest więcej gości. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Da się? 18.05.16, 12:49 Ale tu jest pomysł grilla. I pieczonego drobiu i ryb... Czyli na ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Da się? 18.05.16, 12:55 Pieczony drób i ryby pojawiły się WYŁĄCZNIE w kontekście tego, że nie da się w 2 godziny zrobić obiadu na wiele osób (30). I już żyją swoim życiem Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Da się? 18.05.16, 12:58 To zapytam jeszcze raz - co oprócz kiebasy I kaszanki chcesz podac na cieplo? Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: Da się? 18.05.16, 14:18 To zapytam jeszcze raz - co oprócz kiebasy I kaszanki chcesz podac na cieplo? smile Na ciepło? No przecież pisała, że goście będą mogli sami sobie zrobić herbatę do plastikowych kubeczków. No chyba, że i herbaty zabraknie bo jeśli zabraknie jedzenia i goście wyjdą głodni to dla niej nie problem. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Da się? 18.05.16, 17:13 > wszystko to kwestia organizacji owszem, ale jeśłi ona ma się zająć robieniem sałaty dla 100 osób to nie ma jak i kiedy się zająć organizacją, a jeszcze tam się gdzieś ten czterolatek plącze, którym trzeba się zająć w czasie tych przygotowań. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Da się? 18.05.16, 17:14 A potem ludzie czytają o zaginionym/utopionym kilkulatku "podczas przyjęcia rodzinnego", Odpowiedz Link Zgłoś
zla.m Re: Da się? 18.05.16, 14:10 Jeden gość ma piekarnię, inny przyniesie namioty, sąsiedzi udostępnią kibelek (papier, mydło, woda i prąd dla 100 osób to przecież żaden koszt), ale w kuchni będę SAMA, bo to JA robię imprezę i lepiej ludzie niech wyjdą głodni niż pomyślą, że to nie jest MOJE. Naprawdę, kilkadziesiąt osób na imprezie składkowej/robionej z liczną pomocą, długiej, w dużym domu z dużym ogrodem jest możliwe. Ale to, co proponujesz, to swoiste kuriozum. Koniecznie opisz, jak poszło. I poproś gości, żeby też opisali, ze swojego punktu widzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Da się? 18.05.16, 14:49 Zapomniałaś na końcu o tych, którzy sami się rzucą do mopa i mycia garów Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Da się? 19.05.16, 02:34 No ale to impreza twoja czy gościa co ma piekarnię? Jemu ten chleb się sam piecze czy co? Może po prostu zrób imprezę składkową skoro już i tak część organizacji przerzucasz na innych. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Da się? 18.05.16, 10:04 W opisanej sytuacji grill może sie okazać najbardziej wydajny, pod warunkiem, że znajdzie 3-6 chętnych do obsługi. Krytycznym punktem są moim zdaniem dania z piekarnika, gotowane itd. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Da się? 18.05.16, 10:11 gotowane na kuchence w garnkach nie, ale widzialam nie raz taki wielki wok (1-1,5 m srednicy)ustawiony w ogrodzie na odpowiedniej kuchence i w tym bylo abo risotto albo makarony z warzywami. Szukam zdjecia w necie ale znalezc nie moge. Pewnie mozna wynajac taki wok z kucharzem do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Da się? 18.05.16, 10:18 Ale piekarnik pojawił się tylko w kontekście imprez na 30 osób szykowanych w dwie godziny Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Da się? 18.05.16, 10:24 A Ty masz jakis pomysł na 100 osób? Poza salatkami/warzywami, kielbasa i kaszanką? Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Da się? 18.05.16, 12:02 Jeszcze mięska, ryby i napoje, chipsy i śmieci dla dzieci i wielki tort. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Da się? 18.05.16, 12:08 Skąd te mięska ? Z jednego piekarnika na 100 osób? Rybki całe, z ośćmi - dla stu osób na stojąco lub talerz na kolanach? Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Da się? 18.05.16, 12:13 Ten piekarnik był tylko w kontekście imprez ok. 30 osób, ale już wymknął się spod kontroli i żyje swoim życiem Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Da się? 18.05.16, 12:14 to skąd te mięska i ryby jak nie z piekarnika? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Da się? 18.05.16, 15:00 Może na zimno? Można wtedy przygotować wcześniej. Roladę z piersi indyka z brzoskwiniami ( do tego sos brzoskwiniowy do polania ), schab ze śliwką ( obok sos śliwkowy), karkówka itd. Na gorąco w garze zrobiłabym gulasz, strogonowa - niech to sobie w takim podgrzewanym garnku ( może da się wypożyczyć ). Sałatki, pieczywo Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Da się? 18.05.16, 15:03 Przypomina mi się "Wesele" Smarzowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny_troll_forum Re: Da się? 18.05.16, 15:05 kaz_nodzieja napisał(a): > Przypomina mi się "Wesele" Smarzowskiego. Tam był bigos.... Czy chodzi Ci o kolejki do kibla? Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Da się? 18.05.16, 15:28 Wszystko, cały ten chaos. Jednak przyjęcie autorki ma szansę przebić "Wesele" Smarzowskiego, jeszcze na tym dziewczyna zarobi, niech tylko poustawia kamerki u siebie w ogrodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Da się? 18.05.16, 10:25 tak, gdzies wyzej wlasnie przeczytalam o upchnieciu kilku kaczek, indykow i ryb obok do tego w piekarniku a w rzeczywistosci to ostatnio u znajomej ledwo upchnelysmy 8 pstragow do piekarnika. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Da się? 18.05.16, 14:52 Ale to zawiesiliście prawa fizyki czy robiliście najwyżej tosty w tym piekatniku? Bo im więcej żarcia wejdzie do piekarnika, a na 30 osób to trochę tego jest, tym dłużej to trwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Da się? 18.05.16, 09:52 i warto popatrzec jak to organizuja w hotelach - te wszystkie misy podgrzewajace jedzienie, kotly itp. Mam znajoma, ktora latem pracuje w hotelu i sama jedna jedyna szykuje sniadanie dla 500 osob. Oczywiscie nie jedza jednoczesnie a przewijaja sie przez kilka godzin, prace zaczyna o 5 rano. W formie bufetu sniadanie. Ma ustalona logistyke, odpowiednie sprzety, wyposazenie typu misy, dzbany, termosy, podgrzewacze. Czesc rzeczy tylko wystawia (platki, suszone owoce, dodatki), rozlewa do dzbanow, wyklada do mis jogurty itp. ale wlasnie krojenie i ukladanie to najwieksza robota - wedliny, sery itp. a ma krajalnice, ale i tak mowi, ze wlasnie to krojenie i ukladanie na polmisach to najwieksza robota. Plus krojenie warzyw i owocow. I nie ma co porownywac, bo hotel dysponuje kotlami, olbrzymimi lodowkami do przechowywania,tam nik nie gotuje wody do termosu w zwyklym czajniku na dziesiec tur. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny_troll_forum Re: Da się? 18.05.16, 13:10 mikams75 napisała: > i warto popatrzec jak to organizuja w hotelach - te wszystkie misy podgrzewajac > e jedzienie, kotly itp. Mam znajoma, ktora latem pracuje w hotelu i sama jedna > jedyna szykuje sniadanie dla 500 osob. Takie bajki to niech wnuczkom opowiada. Hotel na 500 osób to jest prawdziwy moloch. Mercury Kasprowy Zakopane mi przychodzi na myśl - 288 pokoi - przy pełnym obłożeniu będzie z 500 osób. Radze się tam wybrać i zobaczyć jak wygląda śniadanie i ile osób przy tym pracuje. To trochę poszerzy horyzonty. Zwykle bywam w hotelach 50-75 pokojowych. I standardem jest 3-4 osobowa obsługa na samej sali - jeden sprząta zużytą zastawę, drugi dokłada nową, trzeci uzupełnia braki w jedzeniu, czwarty organizuje gości i spełnia ich ekstra zachcianki. Do tego mają przynajmniej 2-3 osoby w kuchni przygotowujące jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Da się? 18.05.16, 16:41 oczywiscie, ze moloch i nie w Polsce. Nie pisalam ile osob pracuje tylko ile osob szykuje. Dostawami i sprzataniem zajmuje sie kto inny. W kuchni jest jedna osoba, oczywiscie urobiona po uszy. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Da się? 18.05.16, 20:19 No mialam napisac to samo to troll. W kuchni na 100% pracuje wiecej niz jedna osoba bo nierealnym jest pokroic wedline czy ser, nawet krajalnica na 500 osob od 5 do 7 rano bo sniadanie w weekend zwykle od 7 rano sie zaczyna. No ja wiem, ze to jest ematka ale juz bez przesady. Nawet w malym hoteliku Queens Hotel w Londynie w kuchni i na sali bylo chyba z 5 osob. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Da się? 18.05.16, 20:54 do wiary nie zmusze, ale prosze mnie trollem nie nazywac krajalnica nie trzeba machac przy kazdym plasterku, nastawia sie i zbiera na polmiski. I na 7 rano jest czesc gotowa, w miare jak znika dokladane sa kolejne polmiski, o 7 rano nie musi byc dla wszystkich gotowe, najwiekszy rzut gosci jest ok. 9 i tak. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Da się? 18.05.16, 23:13 W przyzwoitym hotelu na 500 osob to ja moge uwierzyc, ze jest jakis kierownik zmiany w kuchni i on ogarnia calosc ale kroi, uklada i roznosi i tak kto inny. Wiem jak sie obsluguje krajalnice i wiem jak wyglada hotelowe sniadania i zadnym sposobem nie da sie tego przygotowac samemu w kilka godzin a do tego ciagle dokrajac i dokladac. Kazdy rozumny czlowiek, ktory pare razy w zyciu ugotowac cos wlasneymi rekoma tez wie ile czasu to zajmuje. Tylko na ematce mozna sie dowiedziec, ze da sie ugotowac obiad na 30 osob w dwie godziny i da sie przygtowac sniadanie na 500 osob jednoosobowo oraz, ze wykwitne danie to salata ze slonecznikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Da się? 18.05.16, 23:24 mowie o tej osobie co gotuje, kroi, uklada i doklada. Szef zajmuje sie dostawami a nie krojeniem. Sugerujesz, ze nigdy nic nie ugotowalam wlasnymi rekoma? Mylisz sie. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Da się? 18.05.16, 23:46 I twierdzisz, ze da sie to wszystko w dwie godziny zrobic. Przebilas wlasnie autorke watku, ktora w dwie godziny robi obiad na 30 osob. Ty twierdzisz, ze da sie zrobic sniadanie na 500 osob w dwie godziny. Bo sorry, wiekszosc musi byc gotowa na 7 rano, potem sie juz tylko doklada. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Da się? 18.05.16, 23:51 >Przebilas wlasnie autorke watku, ktora w dwie godziny robi obiad na 30 osob. Autorka wątku zrobiła sama imprezę na 60 osób i nawet nie zauważyła, że to jest trudne i męczące pora wpaść w kompleksy, zamiast ciągnąć tę kłotnię Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Da się? 18.05.16, 23:57 Skoro zrobila impreze na 60 osob z efektowym, prostym i smacznym jedzeniem na 60 osob to po co glupio pyta na forum, co podac i jak to ogarnac. Podala salate ze sloneczkiem? Poprzednia impreza tez byla z kucharka i kelnerem? Skoro autorka twierdzi, ze bedzie max. 70-80 osob to nie tak duzo wiecej niz na zeszlorocznej. No plizz. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny_troll_forum Re: Da się? 19.05.16, 10:31 lady-z-gaga napisała: > Autorka wątku zrobiła sama imprezę na 60 osób i nawet nie zauważyła, że to jest > trudne i męczące pora wpaść w kompleksy, zamiast ciągnąć tę kłotnię Ja to bym chciał wpaść do tego hotelu na 500 luda gdzie jeden człowiek szykuje śniadanie. Tak chociaż raz, żeby tego doświadczyć.... Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Da się? 19.05.16, 11:01 nie, nie twierdze nigdzie, ze da sie wszystko w dwie godziny zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Da się? 18.05.16, 22:21 >Nawet w malym hoteliku Queens Hotel w Londynie w kuchni i na sali bylo chyba z 5 osob. Te zmywakowe wspomnienia wąskich specjalistek na emigracji Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Da się? 18.05.16, 23:09 kaz_nodzieja napisał(a): > >Nawet w malym hoteliku Queens Hotel w Londynie w kuchni i na sali bylo chy > ba z 5 osob. > > Te zmywakowe wspomnienia wąskich specjalistek na emigracji Przeciez wiesz, ze nie mieszkam w Londynie. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny_troll_forum Re: Da się? 19.05.16, 10:31 kaz_nodzieja napisał(a): > >Nawet w malym hoteliku Queens Hotel w Londynie w kuchni i na sali bylo chy > ba z 5 osob. > > Te zmywakowe wspomnienia wąskich specjalistek na emigracji Mówisz, że robiłem na kuchni w Marcury Kasprowy?! Odpowiedz Link Zgłoś
kochamruskieileniwe Re: Da się? 18.05.16, 10:18 hmmm... kilka lat temu mieliśmy ogromny zjazd rodzinny z okazji setnych urodzin nestorki rodu. (dochodziło jeszcze nocowanie). Dużo osób sie zjechało z daleka, a z okolicy ciągle ktoś wpadał, bo rodzina nestorki, jak i ona sama, miała solidne zasługi dla lokalnej społeczności Dało sie, ale to zależy od rodziny - u nas wszyscy pomogali,,, Koszmarem było zmywanie, ale i tu daliśmy radę. I wszyscy wspominają ten zjazd (i następne, z okazjo kolejnych urodzin - az do pogrzebu) bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Da się? 18.05.16, 10:30 ooo przypomnialas mi jeszcze jedna inna opcje imprezowa tzw. otwarte drzwi. Tez znajomi robili, tacy wlasnie dzialacze spoleczni, w roznych organizacjach, do tego maja wielka rodzine i mowili, ze jakies 80 osob bylo zaproszonych. Nie na konkretna godzine i jedzenia a na drinka i przekaske - podane byly godziny, kiedy drzwi sa otwarte (od poludnia do wczesnego wieczoru) i kazdy przychodzil na max godzinke - wypijal kieliszek winka, zjadal pare czipsow, krakersow i orzeszkow i tyle. I gospodarze mieli czas na pogawedki. Odpowiedz Link Zgłoś
kira02 Re: Da się? 18.05.16, 10:36 Przyjęcie na 100 osób w domu??? Kobieto, oszalałaś! Jeśli chcesz harować jak wół tydzień przed, tydzień po, w czasie imprezy latać z obłędem w oczach i dodatkowo zatrudnisz rodzinę/przyjaciół do pomocy. Gotowanie to jedno, ale: gdzie to przetrzymać? (masz tyle miejsca w lodówkach, tyle zastawy, stołów/ krzeseł itp.)? A kto posprząta po gościach, pozmywa, popakuje wszystko? Jeśli tylko masz jakąś inną możliwość, nie idź tą drogą. Zarobisz się i nic nie będziesz miała z tego przyjęcia. Takie przyjęcia można było wydawać w wielkich domach jak się miało mnóstwo służby, która wszystko ogarnęła. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny_troll_forum Re: Da się? 18.05.16, 12:57 kira02 napisał(a): > Takie przyjęcia można było wydawać w wielkich domach jak się miało mnóstwo służby, która wszystko ogarnęła. Jak widać niektórzy próbują aspirować..... Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Da się? 18.05.16, 11:20 Wszystko się da. Podobno da się nawet parasol w tyłku rozłożyć. Tylko po co? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Da się? 18.05.16, 12:00 Sałatka tabuleh - kuskus lub kasza bulgur, pomidory, ogórki, cebula, duuuużo pietruszki, sos z cytryny i oliwy, sól, pieprz. Szybko robi się też sałatkę z wędzonej ryby lub puszkowanego tuńczyka i fasoli - też z puszki- do tego cebulka, szczypior, sól, pieprz. Deski swojskich serów, kiełbas, korniszonów, smalec, ogórki kiszone. Robiłam też imprezę z wrapami do samodzielnego komponowania - ale wrapów trzeba mieć dużo, do tego kukurydza, fasola, cebulka, ogórek kiszony, sałata, sosy, wcześniej upieczone mięso, robiłam też z chilli, Odpowiedz Link Zgłoś
obrus_w_paski Re: Da się? 18.05.16, 14:18 Naprawde tylko pietruszki ma byc duzo? Tabuleh na dwie osoby to u mnie 0.75 kg. Kaszy, ciekawe gdzie autorka namoczyć 60 kg bulguru. Z całego serca namawiam na zrobienie tej imprezy, na pewno bedzie super i czekamy na sprawozdanie Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny_troll_forum Re: Da się? 18.05.16, 14:20 obrus_w_paski napisała: >na pewno bedzie super i czeka my na sprawozdanie Z fotkami! Koniecznie z fotkami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Da się? 18.05.16, 17:21 hmm nie wiem o jakich ilosciach salatki mowimy, ja na dwie osoby mam 2 lyzki kaszy. 60 kg bulguru to ile go jest po ugotowaniu? tego by nawet 100 osob nie przejadlo. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Da się? 18.05.16, 17:18 salatka tabuleh jest upierdliwa do robienia - tam trzeba wszystko bardzo drobno posiekac, ja wymiekam przy nieduzej misce. Odpowiedz Link Zgłoś
jak_matrioszka Re: Da się? 18.05.16, 12:12 Nie wiem jak teraz, ale jeszce ze 2-3 lata temu widzialam takie przyczepy-grile z ktorych sprzedawano kurczaki. Wynajmij jeden na pol dnia, powinno styknac. W Realu (albo innym Auchan) kup ugrilowana karkowke, zeberka czy inna padline z czworonoga, moze partiami jakos dasz rade poodgrzewac w piekarniku. Jeli te 100 osob to nie jest specjalnnie wyselekcjonowane towarzystwo spod znaku diety bezglutenwej, to jakies pieczywo do grila ktos jednak zechce (a cos mi tam przemklo o Twje niecheci do bagietek, czy moze sie myle?). Salate (pocieta) i np. salatke ziemniaczana (niektorzy to lubia i do grila pasuje) kup w Selgrosie cy innym Cash ad Carry, w koncu tego ilosci hurtowe beda. Tak samo z napojami. Musisz miec bardzo duzy dom i ogrod, skoro moze sie tam na raz przechadzac 50+ doroslych i biegac 25+ dzieci. Skoro impreaz ma miec luzny charakter, to karne ustawienie w scisle szeregi nie wchodzi w gre, a ja mam czesto w domu 6 dziewczynek w wieku +/- 8 lat i im stolowy 50m2 ledwo wystarcza. Przy urodzinach na 15 sztuk, odadniu im calego stolowego (czyli ok. 70m2) i otwartym wyjsciu na taras) wytrzymalam programowe 3h, ale sama mysl o tym ze mieliby sie jeszcze rodzice pojawic, skutecznie zniechecilaby mnie do obchodzenia czyichkolwiek urodzin. No ale ja nietowarzyska jestem, gosci jak zapraszam to po to zeby sie z nimi spotkac, a nie odbebnic obowiazkowe zaleglosci na bylejak. Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: Da się? 18.05.16, 12:25 No właśnie to samo pomyślałam, jak wielki musi być ogród, który pomieści 100 osób. Moja mama ma 1,5 hektara ogrodu, główne przyjęcie było na 0,5 ha i zagęszczenie było spore przy 50 osobach. Tyle, że tam były też stoły, krzesła i namioty. Nie wiem, czy tu są przewidziane, ale raczej goście powinni mieć gdzie usiąść - nie to, że wszyscy mają siedzieć przy stole, ale spędzenie kilku godzin wyłącznie na stojąco to jakaś masakra. Ogólnie oceniam całość jako dziwny pomysł - nadrabianie zaległości towarzyskich w postaci wielkiego spędu, gdzie nie dla wszystkich może wystarczyć jedzenia, rządzą jednorazówki, a zaległości towarzyskie zostaną nadrobione w ten sposób, że goście poczują się zaproszeni - bo przecież nawet nie będą w stanie porozmawiać z autorką imprezy. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Da się? 18.05.16, 12:25 100 osób i gotowanie we własnym zakresie ? Ja już pomijam umiejętności, dobre chęci, wypożyczenie zastawy, wynajęcie pomocy kuchennej i kelenrów ale do tego chyba trzeba mieć jakąś specjalistyczną kuchnię !!! Chcesz to ogarnąć na zwykłej kuchence 4 palniki i trzech grillach ? Ja raz byłam na komunii na jakieś 40 osób organizowanej w domu ale z pełną obsadą kucharsko-kelnerską i firma która to organizowała zainstalowała w garażu własny sprząt jak kuchenki, piekarniki jednak inne niż do prywatnego uzytku Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Tak właśnie wyobrażam sobie piekło 18.05.16, 12:41 Pomijając już Twoje możliwości kuchenno-kelnerskie, zreasumujmy: - 60-100 osób w razie niepogody będzie tłoczyło się w twym salonie (namiot wystarczy na jakiś przelotny deszczyk, a nie na ulewę z porywistym wiatrem) - wśród nich gromada dzieci (jako że wesołe, to animator dla nich jest pomyłką), animuje się sua sponte - trzy grille wydają jedzenie na talerzyki jednorazowe, ostatni z gości chętnych na szaszłyka czy inną karkówkę ma szanse coś dostać po minimum 2-3 h od chwili, gdy zapach jadła z cudzych porcji do nich doleci - a w ogóle to może nie wystarczyć, nikt się nie powinien obrazić, może się wysikać za to da radę w miejscu imprezy, a nie u sąsiadów czy w pobliskich krzakach (!) - kawę czy herbatę tez niech sobie robi każdy sam, ustawiając się grzecznie do kolejki. Może nie będzie zbyt długa, jako że naczyń na gorące napoje nie przewidziano innych niż jednorazowe kubki - po wszystkim niech goście chwycą za ściery i miotły, w końcu są zaprzyjaźnieni, a nie jacyś ęą, więc zapewne będą zachwyceni - wśród tego Ty, nie mająca czasu na zamienienie trzech słów z nikim z gości, latająca między grillem, kuchnią, łazienką, trampoliną i spiżarnią, doglądając, czy nie trzeba donieść talerzyków/sałatki/papieru toaletowego/herbaty/lodu do okładów/podpałki do grilla. Po dwóch-trzech wcześniejszych dniach prac kuchennych (marynowanie mięs, pieczenie ciast, krojenie sałatek), których nie masz zamiaru zlecać innym, na sto procent wypoczęta i świeża Szczerze mówiąc, festyn z okazji Dni Pipidówka Dolnego w strugach deszczu wydaje mi się przy czymś takim doskonale zorganizowaną, komfortową zabawą dla wyższych sfer Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny_troll_forum Re: Tak właśnie wyobrażam sobie piekło 18.05.16, 13:03 iwoniaw napisała: > na szaszłyka czy inną karkówkę ma szanse coś dostać po minimum 2-3 h od chwil > i, gdy zapach jadła z cudzych porcji do nich doleci Cierpliwość jest cnotą! > Szczerze mówiąc, festyn z okazji Dni Pipidówka Dolnego w strugach deszczu wydaj > e mi się przy czymś takim doskonale zorganizowaną, komfortową zabawą dla wyższy > ch sfer 100/10 Odpowiedz Link Zgłoś
zlotonaiwnych Re: Da się? 18.05.16, 13:22 Robiłam niedawno ognisko na dwadzieścia osób. Kupiłam paluszki serowe, krakersy, paluszki, zrobiłam dwie sałatki, gar młodej kapusty, smalec, do tego był pyszny ciemny chlebek i ogórek malosolny. Plus kiełbasa i kaszanka. Wsio. Na deser były pieczone jabłka, pianki na kiju i tarta truskawkowa. Przygotowanie zajęło mi cały wieczór o poranek przed imprezą Odpowiedz Link Zgłoś
peonka Re: Da się? 19.05.16, 00:52 Ale 100 osób to nawet przy ognisku się nie zmieści. Musiałoby być kilka ognisk Autorka musiałaby zrobić wszystkiego 5x więcej niż Ty, to jednak chyba jest różnica, zrobić 5 tart, 5 blach jabłek, 5 garnków kapusty... Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Da się? 19.05.16, 02:27 Z piankami na kiju ile osób się zmieści naraz wokół ognia, 6? 8? Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Da się? 19.05.16, 10:33 Można zorganizować loterię i ciągnąć losy kto będzie mógł upiec kiełbaskę w pierwszej kolejce. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Da się? 18.05.16, 13:40 Spoko. Da się. Zwłaszcza ze zakładasz ze nikt się nie obrazi jak jadła i napoju zabraknie i wyjdzie głodny. Odpowiedz Link Zgłoś
lati7 Re: Da się? 18.05.16, 13:42 mamma_2012 napisała: > Przyjęcie na 60-80/100 osób w domu jednorodzinnym z ogrodem? A toj toj-e będą ? ;p Oczami wyobrażani widzę jak będzie wyglądał "ciąg komunikacyjny" do wc w twoim domu , oraz w "jaki stanie" będzie pływał kibelek w domku Proponuję zatrudnić panią sprzątająca i donosząca papier toaletowy Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: Da się? 18.05.16, 13:51 Da się z firmą cateringową która obsługuje przyjęcie łącznie z zapewnieniem stołów i zastawy. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: Da się? 18.05.16, 14:28 Właśnie przypomniało mi się, że lata temu na forum ślub i wesele założyłam wątek, który miał być "podpuchą" i służył tylko i wyłącznie mojej rozrywce. Był tak bzdurny, że aż trudno uwierzyć, że ktoś pomyślał, że piszę na serio - coś jak ty w tym wątku. Przebrnęłam przez wszystko co napisałaś i przyznaj się ..... "też jaja" sobie robisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Da się? 18.05.16, 14:37 Wszystko się da, nie da się tylko parasola w dupie otworzyć tylko zapowiedz gościom żeby się najedli przed tym yjęcoem bo zanim się wszyscy na tego grilla doczekają to akurat będzie czas kończyć imprezę. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Da się? 18.05.16, 14:40 Wystarczy zapowiedzieć gościom, że są na zasadzie odpękania obowiązku re-zaproszenia, ale niech nie liczą na nic poza obecnością innych potraktowanych z buta Odpowiedz Link Zgłoś