17.05.16, 20:36
Przyjęcie na 60-80/100 osób w domu jednorodzinnym z ogrodem? Wszystko kręci się wokół dzieci, jest plac zabaw, trampolina i wiele atrakcji. Jak trzeba będzie, to będzie animator, ale przy wesołych dzieciach, to chyba pomyłka.
Da się bez kulinarnych gotowców? Dajcie przepisy, ja chcę być główną kucharką, będzie kelner i kucharka do pomocy.
Dwa-trzy grille do dyspozycji. Jakie sałaty, mięsa, żeby się nie zamęczyć, a byłoby efektownie?
Albo może stuknąć się w głowę i emeryci do restauracji, dzieci do kulek, a reszta winko wieczorem?
Obserwuj wątek
    • kaz_nodzieja Re: Da się? 17.05.16, 20:38
      A czy można przyjść w japonkach?
      • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 20:41
        Mile widzianewink
    • d.o.s.i.a Re: Da się? 17.05.16, 20:39
      Przyjęcie na 100 osób i chcesz sama kucharzyc? P-o-w-o-d-z-e-n-i-a....
      Ambitna kobieta z Ciebie.
    • peonka Re: Da się? 17.05.16, 20:40
      Pewnie się da, pytanie, ile będzie Cie to kosztować pracy i czasu, oraz co chcesz podać, w jakiej konwencji itp.
      Oprócz Twoich chęci i umiejętności ważne jest np. czy masz odpowiednią ilość miejsca w lodówce, żeby przechować składniki i gotowe dania, stoły, krzesła, zastawę. Moim zdaniem - nie warto.
      • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 20:49
        Ogarnialiśmy sami, bez kelnerów i pomocy imprezy na 0k. 50 ludziów (w tym wiele dzieci) i to w opcji grill/ sałatki/ pieczywo, ale niebanalne, bo grecka z bagietką to nie tosmile
        • heca7 Re: Da się? 17.05.16, 20:51
          50 a 100 to chyba pewna różnica wink
        • heca7 Re: Da się? 17.05.16, 20:52
          A co jeśli będzie padać? Co zrobisz z gośćmi?
          • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 21:04
            Jest altana i myślałam o namiocie i to nie problem, bo goście przyślą z ekipą montującąwink
        • stephanie.plum Re: Da się? 17.05.16, 22:27
          jak nie to, jak to!
          :~D

          ...zdradź coś niebanalnego na 50 osób, chętnie się zainspiruję!
    • heca7 Re: Da się? 17.05.16, 20:45
      Naprawdę chcesz być kucharką?!
      Przypomniało mi się jak dziewczyna , która pracowała u moich rodziców wspominała wesele siostry, które robili na wsi sami. I ona miała wannę i do tej wanny kroiła warzywa na sałatkę.
      Jak dla mnie można, wszystko można tylko po co chcesz się tak uchetać? Będziesz czerwona, spocona z ludźmi nie pogadasz i będziesz śmierdziała kuchennymi wyziewami.
      • kaz_nodzieja Re: Da się? 17.05.16, 21:25
        Nie.... Nigdy już nie tknę u kogoś sałatki.
        • heca7 Re: Da się? 17.05.16, 22:29
          big_grin
        • dyzurny_troll_forum Re: Da się? 18.05.16, 12:02
          kaz_nodzieja napisał(a):

          > Nie.... Nigdy już nie tknę u kogoś sałatki.

          Może wanna była umyta przed sałatką? A może w tym domu się nie defekuje do wanny?! Kto wie!?
      • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 22:07
        Ja z tych, co jeśli zabraknie sałatki, to zamówię pizzę, a gościom powiem, że to ich wina, że jedzą powoli i się spóźniliwink
        To przyjęcie dla rodziny, przyjaciół i bliskich znajomych.
    • lauren6 Re: Da się? 17.05.16, 20:48
      Stuknij się w głowę i wynajmij lokal.
    • zjadaczbigosu Re: Da się? 17.05.16, 20:48
      mamma_2012 napisała:
      > Przyjęcie na 60-80/100 osób w domu jednorodzinnym z ogrodem? Wszystko kręci się
      > wokół dzieci,
      > Dwa-trzy grille do dyspozycji.

      50 kilo bigosu powinno wystarczyć.
      A grile wśród tłumu wesołych dzieci, to trochę niebezpieczne może być.
      • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 20:53
        Myślisz, że wszyscy wchłoną bigos? Ja wolałabym świeżą trawęwink
      • jolunia01 Re: Da się? 18.05.16, 00:10
        Przesadzasz z ilością bigosu, chyba że niczego innego do jedzenia nie będzie. Osobiście kiedyś robiłam wigilijną kapustę z grzybami na 114 osób, fakt, że w 3 wielkich saganach, ale wystarczyło mi 15 kg kapusty. No i 1,5 kg grzybów suszonych.
      • kira02 Re: Da się? 18.05.16, 15:18
        No wiesz, tyle bigosu to niebezpieczne....Pamiętaj, że mamy do dyspozycji tylko 2 toalety. Nie licząc lasu.
    • rulsanka Re: Da się? 17.05.16, 20:52
      Po co chcesz być kucharką? Wykazać się swoim kunsztem możesz przy mniejszej grupie. Impreza ma szansę się udać, jeśli zatrudnisz grupę osób do obsługi przyjęcia, a sama będziesz pięknie wyglądać i pełnić honory pani domu.
      • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 21:00
        No wlasnie mam długą listę kucharzy i pomocy, a ja jak dziecko końca wieku chcę po swojemusmile
        Zresztą okazja jest dość prosta, za 50 lat mi potomni wywloką, że 4 urodziny potomka były zbyt okazałe (chcę spotkać ludzi, z którymi nie mam kontaktu,wypada, wisiny rewizytę itd)
        • joa66 Re: Da się? 17.05.16, 21:27
          Przepraszam, to mają być urodziny czterolatka? Dla 100 osób?
          • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 21:48
            Tak się skumulowały różne imprezy, powinności i rewizyty. Uznaliśmy, że lepiej to zrobić za jednym razem, a to najlepszy moment, bo ciepło i przed wakacjami. Urodziny to pretekstwink
            • claudel6 Re: Da się? 18.05.16, 12:44
              ale przecież jest to skala wesela? 4-latek nie ma jeszcze tylu przyjaciół i znajomych co e-matka na fejsbuku, ma tylko rodzinę i kilkoro kolegów z przedszkola.
        • rulsanka Re: Da się? 17.05.16, 21:29
          Masz kogoś bliskiego, kto umie dobrze wybijać głupie pomysły z głowy? big_grin
          • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 21:43
            No właśnie to partner uznał, że po co nam kucharz i inni pomocnicy, zamiast pomóc. On ze szwagrem (a raczej sąsiadem niespokrewniomym) są pewni, źe wyżywią powiatwink
            • rulsanka Re: Da się? 17.05.16, 21:44
              To niech oni gotują a ty pięknie wyglądaj i obserwuj jak cierpią big_grin
              • kira02 Re: Da się? 18.05.16, 11:03
                100/100 i to tylko, jeśli jesteś psychicznie odporna na takie katastrofy.
    • gama2003 Re: Da się? 17.05.16, 20:53
      Ranyboskie i jak tu nie mieć po ematce kompleksów ?

      Dla mnie opcja z kategorii horror i koszmar senny.
      Przy takiej ilości gości umarłabym od serwowania kawy i herbaty, o reszcie nie wspomnę. Do tego oczopląs.
      • mamma_2012 Re: Da się? 18.05.16, 08:55
        Nigdy nie biegam z kawą i herbatą. Pokazuję, gdzie jest czajnik i ekspres, jeśli ktoś nie wiesmile
        Chyba wyszło, że jestem szalona, bo dla mnie taka impreza to współpraca gości, a dla większości goście są obsługiwani.
        Ostatnio byłam na urodzinach seniora, było wielu gości (ok. 50-60), przygotowany szwedzki stół, a gospodarz i tak biegał z jedzeniem zamiast się relaksować.
        • memphis90 Re: Da się? 18.05.16, 11:32
          No nie, jednak 60-100 osób tłoczących się przy czajniku i walczących o pozostałe czyste szklanki to nie jest dobry pomysł...
          • dyzurny_troll_forum Re: Da się? 18.05.16, 12:05
            memphis90 napisała:

            > No nie, jednak 60-100 osób tłoczących się przy czajniku i walczących o pozostał
            > e czyste szklanki to nie jest dobry pomysł...

            Może będzie zimne piffko w lodówce?
            • mamma_2012 Re: Da się? 18.05.16, 12:10
              Czystych filiżanek pewnie nie będzie, raczej jednorazówkitongue_out
              Piffiko, vinco i drinki będą. Napoje bez i z % mnóstwo.
            • minor.revisions Re: Da się? 18.05.16, 14:02
              Zimne piffko i perspektywa 100 osób na 2, może 3 toalety jest słaba.
    • lady-z-gaga Re: Da się? 17.05.16, 20:55
      Stuknąc się w głowę smile
      Dwa -trzy grille nie obsłużą takiej ilości osob, dwie kucharki i jeden kelner też nie. Toż to prawie wesele smile może się udać, jeśli zrobisz pół na pół: catering plus dania robione na miejscu, ale i tak się umordujesz.
      • heca7 Re: Da się? 17.05.16, 21:03
        Nie prawie a na pewno wesele. U mnie było na weselu 80 osób smile
        Ostatnio stałam na festynie szkolnym przy grillu. Tzn mnie postawili na kasie. Były dwa wielkie grille, wszystkie kratki zajęte a i tak się ledwo wyrabialiśmy a ludzie czekali na odbiór jedzenia.
        Poza tym do obsługi takiego dużego grilla potrzebny jest na stałe co najmniej jeden facet. I nie ma , że on sobie będzie odchodził i zaglądał co jakiś czas czy karkóweczka dochodzi. Czyli potrzebujesz dwóch panów.
      • fadilla Re: Da się? 18.05.16, 12:42
        100 osób ... akurat, napisane od czapy, coby wrazenie, na ematkach zrobić. Widze, że sposób ogarniania tłumu podobny jak marszach kodu.

        100 osób, czy mamma_2012 porafisz zwizualizowac sobie taka masę ludzi stłoczonych w jednym ogródku? Oraz ich obsługę? I dla nich trzy grille? big_grin Robiła kiedy grill? Na jednego da się położyc kilka porcji karkówki.
    • ola766 Re: Da się? 17.05.16, 21:02
      Upadłas na głowe? JEDEN kelner na (nawet) 60 osób? Nie mówiąc o 100?
      Wyobraź to sobie w knajpie.
      Jeden kelner i jedna kucharka (plus połowa Ciebie, bo druga połowa będzie zajmowac sie goścmi) na 60 osób.
      Krzesła, naczynia,kubki, filiżanki, garnki, gdzie i kiedy wszystko gotować i przechowywać, kto POSPRZĄTA po (nawet) 60 osobach???
      Gdzie ich upchniesz i co zrobisz z dziećmi jesli będzie padać?
      Pytanie "jak się nie zamęczyć" przy tym wszystkim brzmi abstrakcyjnie.
      • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 21:12
        Posprzątają "panie".
        Naczynia jednorazówki do śmieci. Kelnerów i kucharek może być po kilka sztuk, ale czy to będzie nadal moja impreza? Kombinowałam, że moje niedoskonałe potrawy będą lepsze niż catering.
        Nikt nie ma pewniaków kulinarnych dla żywienia zbiorowego?
        • lauren6 Re: Da się? 17.05.16, 22:09
          To jeszcze na koniec imprezy obrobią Ci tyłek, że przyjechały się zabawić, ale organizacja była do bani i musiały robić za sprzątaczki.
        • memphis90 Re: Da się? 18.05.16, 11:37
          Wiesz, nie do końca podobałaby mi się wizja proszonej imprezy, podczas której miałabym robić za sprzątaczkę... Co prawda kroi mi się składkowe wesele, właśnie w takiej formie, jak Ty proponujesz, czyli organizowanej przez zaproszonych gości - więc da się, ale od razu wiedziałam jaki będzie "charakter" imprezy. Tu- nie wiem, czy goście wiedzą, na co się piszą. Nie każdy chce robić za obsługę grilla czy sprzątacza brudnych naczyń.
        • minor.revisions Re: Da się? 18.05.16, 17:04
          > Posprzątają "panie".

          znaczy "panie" w sensie żeńska część gości? w czasie, gdy męska część będzie pila piwko i sikała w lesie? A "panie" wiedzą, że to jest od nich oczekiwane i czy miały coś do powiedzenia w temacie "czy uważacie, że lepsza taka impreza, czy dzieci na kulki, dorośli na wino? Bo to nie ematka ma sprzątać po cudzych gościach, więc zdanie ematki niekoniecznie jest ważne.
    • kanna Re: Da się? 17.05.16, 21:04
      Da się, podobnie jak da się wyjechać w dzicz i mieszkać w szałasie przez miesiąc bez wody i prądu - ale po co? Za jakie grzechy, znaczy wink
      Podstawowe pytanie: masz gdzie upchnąć tych ludzi jak spadnie deszcz?
      • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 21:15
        Tak. Zmieszczą się w budynku i altanie, jeden z gości może przywieść namioty i zastawimy ogród i pobliskie ulice:p
      • claudel6 Re: Da się? 18.05.16, 13:52
        ja bym chyba juz wolał bez bieżącej wody i prądu przez miesiąc na łonie natury niz "imprezka" na 100 osób, którą praktycznie sama mam przygotować. po tym wątku będzie mi się to śniło jako koszmar.
        • claudel6 Re: Da się? 18.05.16, 13:53
          edit: wolała
    • obrus_w_paski Re: Da się? 17.05.16, 21:16
      Byłam ostatnio na imprezie rodzinnej, 20 osob było obsługiwanych prze trzech kelnerów. Naprawde trudno mi sobie wyobrazic jednego kelnera do obsługi 60, nie mówiąc o 100.
      Moja mama kiedys zdobiła imprezę na 30 osob- mimo naszej pomocy, usiadła yyy...moze na 10 min.
      Ale w sumie z perwersyjnej ciekawosci bede cie namawiać na zrobienie takiej imprezy i obowiązkowo złożenia sprawozdania juz po. Moze bedzie tak mityczne jak to run away z wizyty rodziny na święta?
      • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 21:17
        • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 21:22
          Ale większość z tych ludzi, wie gdzie jest kuchnia i ekspres do kawy, a pewna część będzie się upierała, że umyje gary i podłgiwink
          • obrus_w_paski Re: Da się? 17.05.16, 21:23
            No to rób, bedzie bosko
            • kaz_nodzieja Re: Da się? 17.05.16, 21:27
              Starsi członkowie rodziny, cukrzycy (muszą dostać co 3 godziny posiłek) pewnie nie przeżyją tego przyjęcia.
            • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 21:29
              Jestem optymistką, może być i trzech kelnerów i trzy kucharki, jeśli będą dobrzy. Tylko czy nie zmieni to charakteru imprezy, bo zawsze strój był dowolny i reszta "luźna"
              • menodo Re: Da się? 17.05.16, 22:03
                A ile masz toalet w domu?
                Ja mam cztery, ale przyjęcia gości powyżej 50 osób na własnym terytorium w życiu bym się nie podjęła- z powodów sanitarnych przede wszystkim.
                • kalina_lin Re: Da się? 17.05.16, 22:22
                  Bardzo dobre pytanie.
                  I czy są kosze na śmieci w toaletach wink
                  • menodo Re: Da się? 17.05.16, 22:52
                    No właśnie wink
                    • rozaly Re: Da się? 17.05.16, 23:36
                      Postawi ToiToi'esmile No chyba, że to zmieni jej charakter przyjęcia i np woli sama, ze szwagrem zrobić latrynę.
                      • menodo Re: Da się? 17.05.16, 23:42
                        Podobno u sąsiadów będzie można skorzystać, a poza tym za płotem jest las uncertain
                        • mamma_2012 Re: Da się? 18.05.16, 08:36
                          Sąsiedzi też są gośćmi i w razie potrzeby skoczą sobie do domu. Wydajności toalet nie brałam pod uwagę, zaraz wyjdzie, że powinnam powinnam zawiadomić straż i policję, bo to impreza masowawink
                          Z lasem to raczej żart, jakoś nie wyobrażam sobie kolejki desperatów do łazienki.
                          • menodo Re: Da się? 18.05.16, 10:58
                            nie wyobrażam sobie kolejki desperatów do łazienki.'

                            Radziłabym ograniczyć podaż napojów, zwłaszcza moczopędnych smile
                            • kira02 Re: Da się? 18.05.16, 11:08
                              Ano, piwa też nie podasz...
                              • dyzurny_troll_forum Re: Da się? 18.05.16, 12:09
                                kira02 napisał(a):

                                > Ano, piwa też nie podasz...

                                Czyli jednak nie będzie zimnego piffka... znaczy Bój Stu o ekspress do kawy....
                                • kaz_nodzieja Re: Da się? 18.05.16, 15:05
                                  Kawa też działa moczopędnie. I u niektórych "wrażliwszych" osób nie tylko moczopędnie.
                                  • kira02 Re: Da się? 18.05.16, 15:16
                                    Już sobie wyobrażam te kolejki do dwóch toalet i okolicznych krzaczków smile
                      • claudel6 Re: Da się? 18.05.16, 13:54
                        big_grin
          • kira02 Re: Da się? 18.05.16, 11:06
            Ty tak serio? O.O To rób, ciekawa jestem relacji po imprezie + wysypu wątków na forach pt. Pojechałam się zabawić, a kazali mi zrobić sobie kanapkę w kuchni i jeszcze na koniec wcisnęli mopa do ręki.
            • rulsanka Re: Da się? 18.05.16, 11:10
              I kazali sikać do lasu smile
          • memphis90 Re: Da się? 18.05.16, 11:38
            Umyje podłogi...? A pranie też wywieszą? Kibelek umyją?
            • zjadaczbigosu Re: Da się? 18.05.16, 12:00
              memphis90 napisała:
              Kibelek umyją?

              Jeśli uda się go odetkać po zapchaniu podpaskami.
              • kira02 Re: Da się? 18.05.16, 15:17
                Nie przy jedzeniu.... ;/
    • edelstein Re: Da się? 17.05.16, 21:26
      3 grille maja obsluzyc 100gosci?1kelner?wyobrazilam sobie 100gosci w moim domu i z robilo mi sie slabo
    • lidek0 Re: Da się? 17.05.16, 21:27
      Rozumiem, że ktoś Cię wynajmuje do organizacji takiej imprezy? Bo przy takim pomyśle udział w niej odpada, mnie musieliby sporo zapłacić za samo zastanowienie się - nogi i kręgosłup mam tylko jedne. Ogród musiałby mieć przynajmniej 2000 - 3000 mkw dla tylu ludzi o dzieciach nie wspominając, wolałabym wynająć jakieś miejsce /pod Warszawą jest fajna stadnina - nawet dla nie koniarzy -z pełną obsługą, namiotami, grillem/ niż potem liczyć straty sad
    • black_halo Re: Da się? 17.05.16, 21:29
      Po roku pracy w restauracji jestem raczej sprawna kucharka ale nie porwalabym sie na takie cos. Po pierwsze, zeby przygotowac zarcie na 100 osob to trzeba dysponowac odpowiedniej wielkosci lodowka. Roboty przy takim czyms jest mnostwo, nawet jesli dzien wczesniej staniesz i zamarynujesz mieso. Oczywiscie jesli robisz grilla w ogrodzie to mozesz kupic cokolwiek, karkowke, zrobic szaszlyki wolowe, udka, skrzydelka, boczek na patyczkach, piersi z kurczaka tandoori plus jakies kielbaski. Srednio liczysz 3 porcje na osobe, moze 2 sztuki na dzieko. Glownie dlatego, ze dzieci mniesze zjedza po jednej sztuce, kobiety dorosle po 2 a reszte wyrownaja panowie. Ale to i tak jest mnostwo roboty. Samo krojenie salatek dla takiej ilosci ludzi to caly dzien roboty. Do tego musisz jeszcze przewidziec jakies jedzenie dla dzieci - nie wszystkie sa chetne na grilla.

      Dlatego moim zdaniem to gleboka pomylka. Urobisz sie i zamiast bawic sie na przyjeciu to bedziesz podpierala powieki na zapalki i kombinowala gdzie chociaz na chwilke usiasc. Kucharka do pomocy to za malo, musialabys miec jeszcze dwie osoby do krojenia.
    • andaba Re: Da się? 17.05.16, 21:30
      Ostatnio robiłam przyjęcie całodzienne na 35 osób i mam nieco dość.
      Jakbym miała zrobić na 100 to bym się powiesiła.
      Fakt, nie miałam kucharki i kelnerki, ale 6 podkuchennych okresowo tak. Głównie do obierania jarzyn i trzymania miksera.
    • jusiakr Re: Da się? 17.05.16, 21:33
      Minus taki, ze narobisz sie po pachy, z gośćmi w ogóle nie porozmawiasz.
      Ale jak sie uprzesz to zrobisz, chociaż moim zdaniem jeszcze jedna osoba by sie przydała. Masz garnki elektryczne do podgrzewania? Mozesz przygotować wczesniej zupę, np minestrone. Ogólnie stawiałabym na bufet, z duża samoobsługa gości.
      • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 21:59
        No właśnie zamysł jest taki, że jest samoobsługasmile
        Ja mogę poprosić jeszcze z 5 osób do pomocy, ale mam wewnętrzne przeświadczenie, że to nie tak powinno wyglądąc, bo to nie przyjęcie w ambasadzie, a tłum przyjaciół i znajomych, ktorzy nawet jeśli wyjdą głodni nie będą marudzićsmile
        • joa66 Re: Da się? 17.05.16, 22:04
          W zasadzie należałoby imprezę podzielić na przygotowanie/gotowanie i serwowanie. Jesteś pewna, że masz naczynia które pozwolą przygotować potrawę/potrawy dla 100 osób?
          • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 22:08
            Jednorazówki, porcelana odpadawink
          • joa66 Re: Da się? 17.05.16, 22:10
            mam na myśli garnki itp. smile takie na "100 osób"
            • claudel6 Re: Da się? 18.05.16, 13:56
              nie no, grill ma być. wystarczy, hehe
        • lady-z-gaga Re: Da się? 17.05.16, 22:11
          Samoobsługa, czekanie 2 godziny na jakis ochłap z grilla, jednorazowe naczynia i totalny chaos - skąd Ci przyszło do głowy, że goście będą szczęsliwi z takiej imprezy?czy może chodzi nie o udane przyjęcie, nie o zadowolenie gości, ale o to, byś ze swoim mężem mogła opowiadać do końca życia, że daliście radę przyjąc 100 osob? a jakie oni będą mieli wspomnienia, to już mało ważne?
          Ja nie z tych, dla ktorych żarcie i białe obrusy najważniejsze, rozumiem, że spontan ma swoj urok, rozkoszne rodzinne zamieszanie ma swój urok, a w ogóle liczy się atmosfera i tak dalej...
          ale to, co piszesz, pachnie jakąs megalomanią - nie wiem, czyja ona,Twoja czy mężowska
          • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 22:19
            80/100 to chyba maksimum, myślę, że realnie to będzie 60-70 osób w tym może ze 40 zainteresowanych jedzeniem innym niż chipsy. Nie mamy większych ograniczeń. Mogę zamówić catering, ale nieskromnie napiszę, że wszyscy i tak czekają "na nasze", nawet jeśli to tylko sałata ze słonecznikiem.
            • joa66 Re: Da się? 17.05.16, 22:26
              To jak czekają na "Wasze" to może skoncentruj się na deserach, super torcie, a reszta catering?
            • heca7 Re: Da się? 17.05.16, 22:38
              A gdzie usiądą ci z jedzeniem na talerzach? Bo na plastiku nie da się w powietrzu pokroić karkówki. Gdzie usiądą starsi? Oni zwykle źle się czują na imprezach stojących.
              Wiesz jak będzie wyglądał Twój ogród po tych krzesełkach, stolikach, namiotach i słodkich dzieciach? Jak dla mnie nie warto finansowo. Za tą kasę możecie wynająć gdzieś fajny lokal z ogrodem i przyjść na gotowe.
              • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 22:47
                Starszyzna to mniejszość, krzeseł nie zabraknie, mamy dużo" imprezowych", 80% gości chętnie zje nawet pod krzaczkiem.
                Zniszczeń w ogrodzie się nie boję i tak mam głównie mechwink
                Mam możliwość zrobić po kosztach każdą imprezę w hotelu czy restauracji, bo mam takich ludzi wśród przyjaciół, ale nie chcę
            • dyzurny_troll_forum Re: Da się? 18.05.16, 12:13
              mamma_2012 napisała:

              > 80/100 to chyba maksimum, myślę, że realnie to będzie 60-70 osób w tym może ze
              > 40 zainteresowanych jedzeniem innym niż chipsy. Nie mamy większych ograniczeń.
              > Mogę zamówić catering, ale nieskromnie napiszę, że wszyscy i tak czekają "na na
              > sze", nawet jeśli to tylko sałata ze słonecznikiem.

              To wszyscy czekają na wasze? Czy jednak połowa wpadnie na czipsa do którego nawet zimnego piffka nie będzie?

              Zaprzeczyć sobie dwa razy w jednym poscie to jednak jest sztuka....
              • mamma_2012 Re: Da się? 18.05.16, 12:38
                Bo nasze zawsze jest proste, świeże i smaczne, a goście niewybrednismile
                Wydawało mi się, że prosty wątek z poszukiwaniem inspiracji kulinarnych nie wzbudzi sensacji, a jednak.
                A wyszło na to, że koc piknikowy latem to niestosowne rozwiązanie dla gości w trampkach.
        • lauren6 Re: Da się? 17.05.16, 22:17
          > No właśnie zamysł jest taki, że jest samoobsługasmile

          Poczytaj sobie sąsiedni wątek o tym co ematki sądzą o wspólnym gotowaniu w pracy. Tyle jeśli chodzi o samoobsługę w gościach.
          • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 22:21
            Moi znajomi nie czytują ematki, do garów się rwą, obgadają mnie, że mi pupa urosła albo coś w tym styluwink
        • minor.revisions Re: Da się? 18.05.16, 17:06
          > No właśnie zamysł jest taki, że jest samoobsługa smile

          przy licznych dzieciach o średniej wieku 4 lata?
    • klamkas Re: Da się? 17.05.16, 21:37
      Nie bardzo rozumiem po co. Żeby się pochwalić, że dałaś radę SAMA? (tak mi przyszło do głowy, po wątpliwościach, czy to będzie "twoja" impreza jak pomocy będzie więcej). Daj spokój.

      Gdyby chodziło o urodziny mojego dziecka, to wolałabym to zorganizować tak, żeby móc mu towarzyszyć, a nie być zaganianą i zestresowaną kuchtą opanowującą 100 osób, ich obsługę i problemy i nie widzącą jak dziecko przeżywa to spektakularne przyjęcie (na marginesie - nie rozumiem po co 4-latkowi impreza większa niż przeciętne wesele, ale to ja ;p).
      • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 21:53
        Już wyjaśniłam, że to pretekst, bo mamy mnóstwo towarzyskich zaległości i chcemy za jednym razem "załatwić" wszystko.
        • joa66 Re: Da się? 17.05.16, 22:02
          Na wszelki wypadek nie nazywałabym (np. zapraszając) urodzinami dziecka. smile Bo co zrobisz na piąte urodziny?wink
          • sandrasj Re: Da się? 18.05.16, 13:12
            Ba, co zrobi na 18-naste? big_grinbig_grin
        • klamkas Re: Da się? 17.05.16, 22:08
          Ale czemu musicie załatwić wszystko tak, jakby chodziło o zaproszenie jednej rodziny? Tego nie rozumiem. Zrobienie jednej imprezy dla wszystkich jest dla mnie zrozumiałe. Zrobienie wszystkich zaległych imprez dla wszystkich potencjalnych zaproszonych tylko sobą (plus niewielka pomoc, która zapewni wrażenie, że jej nie ma) - to dla mnie głupota.
          • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 22:11
            No wlasnie pytam się czy tylko szaleństwo czy już głupota?
            A najbardziej pytam się o efektowne, proste przepisywink
            • joa66 Re: Da się? 17.05.16, 22:23
              Jeżeli nawet nie masz pomysłu to raczej głupota. Ja rozumiem, że będzie samoobsługa i talerze jednorazowe, ale czy masz warsztat pracy na gotowanie dla 100 osób ? Gary (kotły", misy, naczynia do pieczenia, lodówki, zamrażarki). Naczynia do serwowania - półmiski, podgrzewane "tace" (nie wiem jak to się profesjonalnie nazywa, takie coś wielkie z pokrywką, stale podgrzewane - butlą z gazem/ elektrycznie?)
              • kaz_nodzieja Re: Da się? 18.05.16, 15:09
                Następnego dnia rano miejscowa gazeta będzie informować o wybuchu salmonelli.
            • klamkas Re: Da się? 17.05.16, 22:38
              To przyjmij do wiadomości, że nie ma efektownych i prostych przepisów do zrealizowania w pojedynkę, dla takiej liczby gości i łącząc przyjęcie dla dzieci i dorosłych i jeszcze tak, żeby było i domowo (spontanicznie i na luzie) i efektownie i bez sałatki greckiej. I żebyś się nie wykończyła i żeby było dobrze.
        • lauren6 Re: Da się? 17.05.16, 22:13
          Towarzyskie zaległości powiadasz? Przecież ty nie spędzisz z tymi ludźmi nawet 5 minut, bo całą imprezę spędzisz padając na twarz nad garami.
        • heca7 Re: Da się? 17.05.16, 22:41
          Nie rób tego czterolatkowi. Nie przerabiaj jego urodzin na wielkie spotkanie towarzyskie. Będzie w tym tłumie popychany, połowy albo i więcej osób nie będzie kojarzył, dmuchanie świeczek odbędzie się o ile jubilat dopcha się do tortu. Jak duży musi być tort na 100 osób?!
          • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 22:56
            Urodziny dziecko będzie miało chyba ze 4 razy.
            1. Przedszkole,
            2. dla kuzynki, która wyjeżdża,
            3. nasze rodzinne, chociaż być może niestety spędzi je w szpitalu
            4. duza impreza (urodziny to pretekst)
        • claudel6 Re: Da się? 18.05.16, 14:10
          problem jest taki, że 4-latek już kuma co to urodziny, a przy 100 czy nawet 60 osobach nie będzie w centrum imprezy, bo się nie da, niektórzy pewnie w ogóle nie skumają, że są jakieś urodziny.
          poza tym na urodziny podaje sie tort. masz zamiar zrobic wielopiętrowy, taki jak na wesele? czy 10 tortów? a moze zamówisz 10?
          moze zrób urodziny dziecka, które sprawia przyjemność przede wszystkim dziecku, a nie będą masowym spędem towarzyskim?
        • kira02 Re: Da się? 18.05.16, 15:35
          Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że jeśli realnie masz być kucharką i gospodynią (ogarniającą logistykę i problemy gości, nie tylko zabawiającą), to z 80% z nich nawet nie zdążysz pogadać?
    • inguszetia_2006 Re: Da się? 17.05.16, 21:57
      Witam
      Nie da. Mój sąsiad robi imprezy na 30 osób i ma dwóch kelnerów zawsze. Dolewają wina, wody, soku zbierają talerzyki etc. A jedzenie to stół szwedzki. Na ciepło coś tam jest późnym wieczorem, zupa najczęściej, stawiają wazę, podają kokilki, nalewają. O! takie coś. Aha, jedzenie cateringowewink Coś tam sąsiad też sam zrobi, bo lubi, ale niewielkie ilości. Śledzie, sałatka, te sprawy. Kiedyś na euro, jak grała Polska, zaprosiłam gości, przyszło 30 osób, zrobiłam grilla i były papierowe talerzyki, kilka sałatek, piwo, bla, bla, bla... Powiem tak - "przeżyłam"smile Goście obsługiwali grille(dwa), przynieśli też sałatki i świeże pieczywo.
      Bez ich pomocy to byłoby niemożliwe.
      Pzdr.
      Ing
    • stephanie.plum Re: Da się? 17.05.16, 22:12
      da się!
      ja robiłam i żyję.
      tylko pogody trzeba być w miarę pewnym, bo jak będzie grad i zawieja, i sto osób będzie się salwować ucieczką do salonu, może wyjść grubo...
      do jedzenia:
      sałata grecka na bazie lodowej albo rzymskiej, można przygotować ciut wcześniej, czytaj - dziergasz od szóstej rano,
      mięsiwa pieczone podawane na zimno (schab, indyk, "pałki" kurczaka w ziołach), plus dodatki typu borówka, żurawina, jarzębina,
      surowe warzywa plus michy dipów,
      pieczywo (bagietki) plus decha serów wielkości lotniskowca.

      sałatka owocowa na bazie sezonowych.

      i dobra rada cioci kloci - przygotować wszystko samemu, to pestka, ale koniecznie trzeba, żeby ktoś mógł Cię wyręczyć logistycznie i czarnoroboczo podczas przyjęcia, bo inaczej będziesz się tak miotać, że ludzie pomyślą, iż cierpisz na taniec świętego wita.
      • stephanie.plum Re: Da się? 17.05.16, 22:23
        przeczytałam inne odpowiedzi i myślę sobie tak: te moje przyjęcia nie były zbytnio luksusowe, raczej takie rozszerzone domówki.
        miałam taką maszynę co robi wrzątek, goście względem kawi i herbat obsługiwali się sami, zrobiłam sagan lemoniady z miętą, piwo stało w ogromnej kadzi z lodem, a wino tudzież soki otwierali chętni. raczej samoobsługa, i standard jednak nie ten, co w restauracji.
        aaale ludziska bawili się niezgorzej.
        • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 22:33
          Tak planuję.
          Szwedzki stół, grill, ekspres i barekwink
      • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 22:30
        Sałatki mam przynajmniej 4 sprawdzone, zrobię hurtowo, to może ze 3 minuty więcej pracy (grecka, kozi ser i truskawki, "indyjska" i "verde").
        W rodzinie słynę z obiadów, na 30 osób, które szykuję 2 godziny przed gośćmi, stąd nadzieja, że się udawink
        • stephanie.plum Re: Da się? 17.05.16, 22:35
          no pewnie, że się uda.
          dla mnie prawdziwe gotowanie to takie dla dwudziestu osób i więcej, poprzedzone orgią zakupów spożywczych.
          aż Ci zazdroszczę
          :~)

          uwielbiam pitrasić i kontemplować efekt, tylko w momencie wydawania dań dostaję histerii, powinien czuwać ktoś z kaftanem bezpieczeństwa...
          • joa66 Re: Da się? 17.05.16, 22:41
            dla mnie prawdziwe gotowanie to takie dla dwudziestu osób i więcej

            Jesteś pewna, że dla stu ? wink
            • stephanie.plum Re: Da się? 17.05.16, 22:43
              mam to za sobą: trzy razy wesele ogródkowe, raz stypa, raz chrzciny
              :~)
              • stephanie.plum Re: Da się? 17.05.16, 22:44
                na stypie było ok. 50 osób, na pozostałych imprezach 50 - 100.
                • joa66 Re: Da się? 17.05.16, 22:47
                  Ile czasu Tobie to zajęło? Mam na myśli imprezy na 100 osób - zakupy,siekanie, krojenie, mieszanie, gotowanie? Ile upiekłaś wspomnianych mięs na 100 osób?
                  • stephanie.plum Re: Da się? 17.05.16, 22:54
                    pewnie z tydzień, a ostatnie dwa dni to na okrągło.

                    część mięs zrobiłam wcześniej i mroziłam. no i miałam wsparcie, bo to były imprezy rodzinne, więc mi pomagano. (ale rządziłam ja!!!)

                    na stypie był chyba milion drożdżowych pasztecików z różnym nadzieniem, to robiłam wcześniej, a potem rozmrażałam partiami w piekarniku.
                    • joa66 Re: Da się? 17.05.16, 23:07
                      pewnie z tydzień, a ostatnie dwa dni to na okrągło.
                      >
                      > część mięs zrobiłam wcześniej i mroziłam. no i miałam wsparcie, bo to były impr
                      > ezy rodzinne, więc mi pomagano. (ale rządziłam ja!!!)
                      >
                      > na stypie był chyba milion drożdżowych pasztecików z różnym nadzieniem, to robi
                      > łam wcześniej, a potem rozmrażałam partiami w piekarniku.


                      No to jasne - na wszelki wypadek gdyby ktoś uwierzył, że gotowanie dla takiej liczby gości to gotowanie smile
                      • stephanie.plum Re: Da się? 17.05.16, 23:15
                        ale o co chodzi?
                        • joa66 Re: Da się? 17.05.16, 23:29
                          Tydzień pracy i mrożenie (dla 100 osób). Nic złego - to tylko cenna informacja logistyczno-organizacyjna wynikająca z doświadczenia.
                        • dyzurny_troll_forum Re: Da się? 18.05.16, 12:26
                          stephanie.plum napisała:

                          > ale o co chodzi?

                          Chyba o to, że mrożone to zasadniczo syf....
                          • stephanie.plum Re: Da się? 18.05.16, 13:08
                            no, to do jedzenia był syf, ale nie przejmuj się aż tak, wszak ciebie tam nie było.
                            • dyzurny_troll_forum Re: Da się? 18.05.16, 13:14
                              stephanie.plum napisała:

                              > no, to do jedzenia był syf, ale nie przejmuj się aż tak, wszak ciebie tam nie b
                              > yło.

                              Nie przejmuje się, na mrożonki nie wpadam, a jak jestem i akurat podają to wychodzę, a jak nie wychodzę, to nie jem wink

                              Wiesz dlaczego wołowinę, nawet z Argentyny, się wozi bez mrożenia? żeby jej nie zepsuć....
                      • kk345 Re: Da się? 18.05.16, 12:22
                        A tak z ciekawości- gdzie sie mrozi jedzenie dla 100 osób? Masz takie zamrażarki, jak w restauracji czy sklepie mięsnym? I rozmrażałaś je i dopiekałaś w zwykłym domowym piekarniku?
                        • stephanie.plum Re: Da się? 18.05.16, 13:16
                          w piwnicy duża zamrażarka, a piekarniki dwa (nie u mnie, w domu rodziców)
                          ale nie wszystko było mrożone, oczywiście.
                          gary pożyczone ze stołówki, po znajomości.

                          do licha, po lekturze tego wątku czuję, że mi się te imprezy musiały po prostu przyśnić, wszak niemożliwe, żeby się odbyły...

                          gdzieś mam jeszcze szczegółowe plany prac i zakupów, spisy potrzebnych ustensyliów i tak dalej, ale właśnie muszę pracować, i niestety nie w kuchni, więc nie będę się rozpisywać, przepraszam.

                          dodam tylko, że to nie były zasiadane biesiady z piętnastoma daniami, tylko luźna formuła z łażeniem, gadaniem i samoobsługą, więc jedzenia nie było trzeba na osobę tak koszmarnie dużo.
                          • claudel6 Re: Da się? 18.05.16, 14:16
                            nie nie, to cenne nformacje dla autorki wątku - duża zamrażarka w piwinicy, gary pożyczone z żywienia zbiorowego i tydzień pracy.
        • black_halo Re: Da się? 18.05.16, 00:20
          Wlasnie mysle co mozna zaserwowac 30stu osobom zaczynajac gotowac od zera dwie godziny przed impreza. I sadze, ze mozna zaserowowac np. zamarynowane wczesniej mieso, pieczone w folii. Albo gar gulaszu z zamrazarki. Gdybym miala przyjac za 2 godziny to wlasnie tak bym zrobila: wyciagnelabym pomrozony czeski gulasz wolowy. Oraz piersi z kurczaka i rybe. Gulasz do duzego garnka. Cycki kurczakowe i lososia na blache, smaruje olejem, posypuje przyprawami. W miedzyczasie myje 5kg ziemniakow, kroje w osemki, wrzucam do duzej miski i mieszam z olejem i majerankiem. Do tego dorzucam mrozone duze kostki dyni, wygrzebuje pare burakow, ktore tez kroje w osemki. Dorzucam kilka pokrojonych cebul ... i wlasnie sobie przypominam, ze zadnym sposobem moj piekarnik nie pomiesci tyle zarcia na jeden raz.

          Ematka jak zwykle nie przestaje mnie zadziwiac. Nie dosc, ze po trzech porodach ma rozmiar 34, ze w sklepie pytaja ja o dowod, tudziez zastanawiaja sie czy jej corka to starsza siostra, nie dosc, ze jest waska specjalistka, ktora ma czas dla meza i dzieci oraz fitness, nie dosc, ze zarabia trzy srednie krajowe minimum. Teraz wiem, ze ematka jest w stanie ugotowac obiad na 30 osob w 2 godziny.
          • lauren6 Re: Da się? 18.05.16, 09:58
            W 2h to ona rozmraża jakieś starocie zalegające w zamrażarce. Jak słusznie zauważyła joa66, gotowaniem tego nazwać się nie da.
          • memphis90 Re: Da się? 18.05.16, 11:48
            Ja umiem przygtować obiad na 30 osób w 2h:
            -kwadrans zastanawiania się nad menu
            -złożenie zamówienia w chińczyku
            -1,5h oczekiwania na dowiezienie zamówienia big_grin
            • dyzurny_troll_forum Re: Da się? 18.05.16, 12:28
              memphis90 napisała:

              > Ja umiem przygtować obiad na 30 osób w 2h:
              > -kwadrans zastanawiania się nad menu
              > -złożenie zamówienia w chińczyku
              > -1,5h oczekiwania na dowiezienie zamówienia big_grin

              Nie każdy chińczyk ogarnie zamówienie dla 30 osób w 1.5h
        • gryzelda71 Re: Da się? 18.05.16, 13:25
          Jejku obiad na 30 osób w dwie godziny i zapewne z tegocoakuratjestwlodówce;0
      • menodo Re: Da się? 17.05.16, 22:38
        sałata grecka na bazie lodowej albo rzymskiej, można przygotować ciut wcześniej, czytaj - dziergasz od szóstej rano,'

        Boskie! Dzierganie sałatki greckiej dla stu osób big_grin
        Samej sałaty lodowej to by chyba zeszło ze 2O sztuk.
        Tak się zastanawiam, ile czasu zajęłoby mi pokrojenie tej sałaty i jak bym się czuła - fizycznie i psychicznie - po tym wydarzeniu.
        A to tylko pierwszy składnik sałatki greckiej big_grin
        • stephanie.plum Re: Da się? 17.05.16, 22:42
          owszem, właśnie sałaty dwadzieścia sztuk!
          plus liczne dodatki.
          ja się czuję bosko, robiąc coś takiego.
          • menodo Re: Da się? 17.05.16, 22:58
            Samodzielnie? Dla stu osób?
            Ile kilogramów pozostałych składników osobiście kroisz i ile czasu ci to zajmuje?
          • alpepe Re: Da się? 18.05.16, 08:40
            Nauczycielki jednak mają coś z deklem, a myślałam, że CIEBIE to jednak nie dotyczy.
            • stephanie.plum Re: Da się? 18.05.16, 13:18
              no co Ty, ja przecież jestem pierwsza oszołomiona!

              ...a nauczycielstwo to chyba na dobre rzuciłam, ale cicho, sza.
        • memphis90 Re: Da się? 18.05.16, 11:49
          >Tak się zastanawiam, ile czasu zajęłoby mi pokrojenie tej sałaty
          Przecież pisała- 3 minuty...
          • rozaly Re: Da się? 18.05.16, 12:12
            Nie no 3 minuty to z malowaniem paznokci.
      • black_halo Re: Da się? 17.05.16, 23:33
        No ale ona chce bez greckiej. Nie da sie i tyle, trzeba byc realista. To znaczy da sie ale wtedy nie da sie nadrobic towarzyskich zaleglosci.
        • stephanie.plum Re: Da się? 17.05.16, 23:43
          fakt, lata się jak z piórem...

          zapamiętałam, że jesteś restauratorką. nie zdziw się, jeśli będę Cię molestować w temacie żarcia!
          • black_halo Re: Da się? 18.05.16, 00:01
            Nie jestem, pracowalam rok w restauracji i stad wiem, jak wyglada przygotowywanie zarcia na tyle osob. Reszta to doswiadczenie wlasne z domu. Lubie guacamole, bruschette i hummus. Lubie polski chlodnik ale nawet na 4-6 osob to jest sporo pracy a jestem naprawde wprawiona w krojeniu.
            • stephanie.plum Re: Da się? 18.05.16, 00:04
              z tego, co piszesz, wynika, że znasz się na rzeczy.
              • black_halo Re: Da się? 18.05.16, 00:10
                No oczywiscie, ze sie znam. Tyle, ze nie jestem restauratorka.
                Pisalas, ze impreze na 100 osob przygotowywalas tydzien. Ja zas twierdze, ze da sie zrobic w jeden dzien ale majac dodatkowe minimum 2 osoby, ale wprawne w krojeniu.

                Pare lat temu zrobilam impreze urodzinowa w "polskim stylu" dla zagranicznych znajomych. Osob 12, mialam od rana do pomocy swojego faceta, ktory kroil, obieral, donosil, sprzatal. A i tak skonczylam "za piec dwunasta" i mialam kwadrans na prysznic, ulozenie wlosow, makijaz i ubranie sie. Oczywiscie z tego zmeczenia spalam nastepnego dnia do 17. Impreza zakonczyla sie o 6 rano.
                • obrus_w_paski Re: Da się? 18.05.16, 00:19
                  Mając 2-3 grille, ostatnia osoba ktora załapie sie na kawał mięsa dostanie go z dwie godziny po pierwszej osobie. Faktycznie super imprezka.
                  • claudel6 Re: Da się? 18.05.16, 14:19
                    2 godziny? w optymistycznej wersji
      • dyzurny_troll_forum Re: Da się? 18.05.16, 12:24
        stephanie.plum napisała:

        > sałata grecka na bazie lodowej albo rzymskiej

        Sałata grecka nie zawiera sałaty, ani lodowej, ani rzymskiej, ani żadnej innej.
        • stephanie.plum Re: Da się? 18.05.16, 13:20
          ale zrobić taki miks na bazie sałaty, to twoim zdaniem tylko wykroczenie, czy może już przestępstwo, bo boję się, że ktoś doniesie na policję, a przedawnienia chyba jeszcze nie ma.
          • dyzurny_troll_forum Re: Da się? 18.05.16, 13:25
            stephanie.plum napisała:

            > ale zrobić taki miks na bazie sałaty, to twoim zdaniem tylko wykroczenie, czy m
            > oże już przestępstwo, bo boję się, że ktoś doniesie na policję, a przedawnienia
            > chyba jeszcze nie ma.

            Zrobić można wszystko, nazwać też to można dowolnie.

            Jakaś berbelucha polegająca na losowym łączeniu warzyw i smaków, nie będzie maiła przecież nic przeciwko jak się ją nazwie grecką, prawda?
            • stephanie.plum Re: Da się? 18.05.16, 13:29
              ojejkujejku, ależ mi dokopałeś, Dyżurny.
              tydzień na tyłku nie usiądę!
              :~)
              • dyzurny_troll_forum Re: Da się? 18.05.16, 13:33
                stephanie.plum napisała:

                > ojejkujejku, ależ mi dokopałeś, Dyżurny.

                zdradzę Ci sekretny sekret miszczów kuchni: najlepsza baza do greckiej jest z pekińskiej.....
                • stephanie.plum Re: Da się? 18.05.16, 13:44
                  o, do licha, ciekawy sekret!
                  ale nie masz na myśli czegoś takiego, co pod folią przywozi firma cateringowa, wszystko glutowate, przemacerowane do imentu i w takim śluzie pływa, a smakuje głównie przyprawą czosnkową...?

                  bo mam złe wspomnienie.
          • babcia.stefa Re: Da się? 18.05.16, 14:45
            Robić możesz co chcesz, ale nie nazywaj tego sałatką grecką, bo tego typu patenty (strogonow z wieprzowiny, sałatka pseudogrecka z wypełniaczem z kapusty pekińskiej, curry z kukurydzy) to się nadają do baru z tanim żarciem na wagę dla studentów, a nie na przyjęcie, którego jednym z celów jest chyba jednak "zapewnić ludziom choć minimum wrażeń smakowych".
            • dyzurny_troll_forum Re: Da się? 18.05.16, 14:56
              babcia.stefa napisała:

              > strogonow z wieprzowiny,

              zaserwowano mi kiedyś z kurczaka, więc myślę, jestem zdania, że ten boeuf z wieprzowiny może być całkiem w porzo....

              przypomniała mi się anegdota z życia: podchodzi facet do baru i zamawia: "orange juice ale jabłkowy"
        • babcia.stefa Re: Da się? 18.05.16, 13:57
          Otóż to.

          (Abstrahując od takiego detalu, jak po południu wygląda sałata pokrojona o 6 rano).
          • stephanie.plum Re: Da się? 18.05.16, 14:09
            wiesz jak wygląda? spoko wygląda. przechowuje się ją w piwnicy, w chłodzie tak, żeby nie wyschła.

            i bez porcji jadu, wtedy trzyma się znakomicie...
            • babcia.stefa Re: Da się? 18.05.16, 14:47
              Pokrojona po jakichś 6 godzinach będzie niejadalna, bo zwiędnie, niezależnie od tego, w jakich warunkach będziesz ją trzymać.

              Poza tym sałaty się nie kroi, tylko rozrywa palcami, pani ekspert od przyjęć godnych Marthy Stewart.
              • stephanie.plum Re: Da się? 18.05.16, 14:50
                przepraszam, pani chyba pomyliła adres.
              • mdro Re: Da się? 18.05.16, 19:46
                "Poza tym sałaty się nie kroi, tylko rozrywa palcami"

                Przesąd. Uzasadnienie miał w czasach przed stalą nierdzewną.
                • babcia.stefa Re: Da się? 18.05.16, 21:08
                  Nie. Nóż miażdży liście i szybciej więdną. Zrób próbę porównawczą.
    • ewcia1980 Re: Da się? 17.05.16, 22:32
      " Dwa-trzy grille do dyspozycji. Jakie sałaty, mięsa, żeby się nie zamęczyć, a byłoby efektownie? "

      Tia .... "efektownie" ..... przyjęcie na jednorazowych naczyniach.
      I 2 grille na 100 osób?????
      Weź nie bądź śmieszna.
      • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 22:37
        Tak, planuję jednorazówki i smaczne, proste, efektowne jedzenie.
        Myślisz, że się nie uda? Może masz rację. A mogłabyś przy okazji podrzubić prosty, szybki przepis?
        • black_halo Re: Da się? 17.05.16, 23:42
          Smaczne, proste i efektowne jest domowe guacamole ale na 100 osob potrzebujesz tak, ze 30 sztuk awokado, odpowiednia ilosc cebuli czerwonej drobno posiekanej - strzelam, ze ze 3 kilo i pare kilo drobno posiekanych pomidorow. Powodzenia zycze. Robota na cale przedpoludnie a przeciez jeszcze musisz przygotowac miesa. Prosta i efektowna jest bruschetta pomidorowa ale mialo nie byc bagietki. Niestety wypestkowanie 10 kg pomidorow a nastepnie pokrojenie w drobna kostke to kolejne kilka godzin. Plus te miesa i masz 20 godzin robocizny. Prosty i smaczny jesy hummus w roznych wariantach, nie tylko z ciecierzycy ale i z bobu. Tyle, ze na nieduza miseczke takiego hummusu musisz miec minimum kilo bobu. Nastepnie musisz wyluskac ziarna, ugotowac, wyluskac znow ziarno z oslonki i zmiksowac z pasta sezamowa, oliwa, sokiem z cytryny itd. Na wiecej osob strzelam, ze minimum 3-4kg bobu.

          Nawet jesli kupisz kilka woreczkow mieszanki salat, dodasz jakies pomidorki koktajlowe i mozzarelle w malych kuleczkach (odpada krojenie) to nadal musisz zrobic te miesa. I cos dla dzieci. Nie widze tego.
        • ewcia1980 Re: Da się? 18.05.16, 09:12
          "Tak, planuję jednorazówki i smaczne, proste, efektowne jedzenie.
          Myślisz, że się nie uda? Może masz rację. A mogłabyś przy okazji podrzubić prosty, szybki przepis? "

          Ponieważ w niedzielę miałam komunię córki TYLKO na 15 !!! osób urządzaną i obsługiwaną w większości przeze mnie to samodzielne organizowanie imprezy na 100 osób uważam za masochizm i skrajną głupotę.
          Tyle, że wedle moich standardów PRZYJĘCIE to nie JEDNORAZÓWKI i SAMOOBSŁUGA.
          Jedzenie zawsze podaję w szklanych, eleganckich naczyniach.
          No i wszyscy mają mieć takie same nakrycia. Jednakowych posiadam na 18 osób i większych imprez W DOMU nie urządzam. Jeszcze w piątek dokupowałam 12 szklanek na kawę mrożoną bo podanie każdemu w innej szklance uważam za NIEEFEKTOWNE.
          Nawet jeśli organizuję tylko grilla to jednorazowe są tylko talerze bo szorowanie zaschniętego ketchupu, musztardy czy innych sosów jest koszmarem.
          Ale nie praktykuję jednorazowych kubeczków i sztućców bo jedzenie i picie z takowych to męczarnia.
          Druga sprawa - KOMFORT i WYGODA. Nie sztuką jest zrobić "spęd" i zaproponować ludziom jedzenie na kocu pod krzakiem (bo oni tacy "swojscy" i się nie obrażą)
          Jeśli zapraszam do siebie na imprezę to dbam o to żeby każdy miał WYGODNE miejsce siedzące przy stole uwzględniając w to dzieci.
          Trzecia sprawa - podawanie żarcia, które przygotowało się tydzień wcześniej i odmraża przed podaniem jest mało efektowne.
          Ja szykuję absolutnie wszystko na świeżo.
          Ale to ja.
          Ty zrób jak uważasz - jeśli chcesz byle jaki ?spęd? gdzie ludzie nie są ?zaopiekowani? przez gospodarza (bo takiej ilości nie da się ogarnąć) , gdzie jedzenie jest aby jak najszybciej i jak najprościej zrobione , gdzie ludzie walczą o krzesło to twoja sprawa.
          Dla mnie taka impreza byłaby żenująca.
          Ja zrobiłabym 5 imprez po ok. 20 osób. Jeśli chodzicie do kogoś i pora się zrewanżować no to trzeba i trudno. A skoro to ma być spotkanie towarzyskie to chyba chciałabyś pogadać z tymi ludźmi - z setką w jedno popołudnie to może być trudne.
          I jeszcze z ciekawości - jaki idziesz do kogoś to też jesz pod krzakiem na trawie i walczysz o jedzenie (bo 3 grille nie obsłużą 100 osób - no chyba, że wszystko ugrilujecie dzień wcześniej ale w tym temacie już się wypowiadałam)
          A prosty przepis ??.. do naczynia wsypujesz jakieś sałaty(wedle uznania, może być to jakiś miks) , na to rukolę (rukola ma być głównym składnikiem sałat), polewasz oliwą z oliwek, wysypujesz kulki mozarelli, posypujesz pomidorkami koktajlowymi/cherry i grzankami (kupnymi lub własnej roboty). Proporcje wedle uznania ale sałat najwięcej.
          Taką sałatkę można kupić w Biedronce w pojemnikach z widelczykiem.
          Kiedyś kupowałam teraz robię sama.
          Mega szybka, dość lekka , całkiem smaczna ale czy efektowna?
      • stephanie.plum Re: Da się? 17.05.16, 22:38
        skandal,
        standard minimum to kryształowe kielichy i złote michy, konfitura z mysich piczek i fontanna czekolady...
        • babcia.stefa Re: Da się? 18.05.16, 14:38
          Nie, ale impreza na taką liczbę osób robiona przez niefachowców będzie równie atrakcyjna jak sałatka grecka na bazie sałaty.
    • alfa36 Re: Da się? 17.05.16, 22:38
      Uuuu... a ja się zastanawiam, czy dam radę zrobić obiad dla 15 osób mając do dyspozycji tylko jeden wolny dzień w przeddzień imprezysmile
      • zona_glusia Re: Da się? 17.05.16, 23:17
        Prawda. Mnie już, gdybym usłyszała o liczbie gości większej niż 30, ogarnęłaby panika.
        Autorko wątku napisz koniecznie po przyjęciu, jak to się odbyło.
      • jolunia01 Re: Da się? 18.05.16, 00:38
        Obiad dla 15 osób zajmuje mi przed- lub popołudnie. Robiłam taki na komunię córki. Roboty wcale nie ma tak dużo. 2 zupy, 2 rodzaje mięsa, ryż/kasza, surówki. To proste - przygotowuję mięsa, wstawiam 2 zupy (bo trochę czasu muszą się gotować, wstawiam mięsa do piekarnika, kroję/tnę/siekam warzywa na surówki. Kroję jakieś sery, myję owoce, jak trzeba to kroję na kilka części. Zanim się mięsa upieką a zupy ugotują mam surówki i niekłopotliwą przystawkę. Fakt, ciasto trzeba upiec wcześniej, chyba że zaplanuję np. lody, które w odpowiedniej chwili wyjmuję z zamrażarki.
      • mamma_2012 Re: Da się? 18.05.16, 09:06
        Kaczka/kurczak/ perliczki/ gęś/ indyk czy cokolwiek do pieca, obok ryby (solisz, pieprzysz i czosnkujesz). Gotujesz ziemniaki, ryż, kasze. Kupujesz gotowe sałaty, kroisz pomidory, wrzucasz fetę i oliwki, w międzyczasie malujesz paznokciewink
        Zapomniałam o burakach i szpinaku, to z 10 minutwink
        Teraz jeszcze są szparagi, przygotowanie to może 10 minut.
        • joa66 Re: Da się? 18.05.16, 09:34
          Ile tych kaczek/perliczek/gesi wrzucisz na raz do piekarnika? (ile masz piekarników?)

          W jakim międzyczasie malujesz paznokcie ? smile Między czym a czym?
          • rozaly Re: Da się? 18.05.16, 09:43
            Tak czekałam tylko na tekst o malowaniu paznokci. Teraz jeszcze brakuje podsumowania kosztów, bo ematka na bank jest w stanie zrobić taką imprezkę za 200 pln.
            • mamma_2012 Re: Da się? 18.05.16, 09:47
              No niestety ekonomicznych rozwiązań w temacie nie mamwink
              Chyba, że zamiast kaczorów i ryb wrzuciłabym kurczaki w pomarańczach.
              • joa66 Re: Da się? 18.05.16, 09:48
                No więc ile tych kurczaków zmiesci Ci się w piekarniku? smile
          • mamma_2012 Re: Da się? 18.05.16, 09:44
            Mam jeden piekarnik wchodzą 3 ptaki i dużo ryb w folii plus jedno piętro kulek czy ziemniaków.
            • joa66 Re: Da się? 18.05.16, 09:47
              3 ptaki na 100 osób to za mało.

              Nie wiem co to znaczy "dużo ryb", ale wątpię, że dla 100 osób

              "Piętro" ziemniaków czy kulek na 100 osób to też za mało.

              • heca7 Re: Da się? 18.05.16, 11:09
                Ale ja cię proszę smile To już się z powodzeniem zdarzyło : pl.wikipedia.org/wiki/Cudowne_rozmno%C5%BCenie_chleba big_grin I dwa tysiące lat o tym piszą!
                • dyzurny_troll_forum Re: Da się? 18.05.16, 12:36
                  heca7 napisała:

                  > Ale ja cię proszę smile To już się z powodzeniem zdarzyło. I dwa tysiące lat o tym piszą!

                  Wiesz, raz jak zrobili impre u Wierzynka to aż do historycznych ksiąg się wpisała. Może tutaj tez jest taki plan?
                  • heca7 Re: Da się? 18.05.16, 12:45
                    Na pewno się zapisze w historii tego forum wink
                    • mamma_2012 Re: Da się? 18.05.16, 12:52
                      No i fajnie.
                      Ja mam nieco przekorną naturę, więc pewnie sprawdzę. Jeśli się uda to obwołam się ekspertem od imprez, a jeśli nie, to będziecie miały używaniewink
        • mikams75 Re: Da się? 18.05.16, 09:44
          domyslam sie, ze chodzi o mrozony szpinak.... zanim sie kilka kg rozmrozi w garnku to minie duzo czasu i trzeba mieszac, bo na dole bedzie przywierac a na gorze bedzie lod.
          Dania, ktore proponujesz nie wejda do zwyklego piekarnika a poza tym smakuja najlepiej na cieplo - nie do ogarniecia w opisanej w watku sytuacji.
        • zla.m Re: Da się? 18.05.16, 11:18
          mamma_2012 napisała:

          > Kaczka/kurczak/ perliczki/ gęś/ indyk czy cokolwiek do pieca, obok ryby (solisz
          > , pieprzysz i czosnkujesz). Gotujesz ziemniaki, ryż, kasze. Kupujesz gotowe sał
          > aty, kroisz pomidory, wrzucasz fetę i oliwki, w międzyczasie malujesz paznokcie
          > wink
          > Zapomniałam o burakach i szpinaku, to z 10 minutwink
          > Teraz jeszcze są szparagi, przygotowanie to może 10 minut.

          Moim zdaniem samo opłukanie szparagów dla 100 osób zajmie więcej niż 10 minut. Tu nie chodzi tylko o wrzucenie przygotowanych potraw do wody/włożenie do piekarnika czy pokrojenie 3 pomidorków... Trzeba zrobić plany, kupić tony żarcia, plastików, środków higienicznych, papierowych obrusów itp... Te sałaty i inne warzywa czy owoce trzeba umyć, wiele rzeczy się obiera, mięso wypada też trochę obkroić z tłuszczu/żyłek, jakoś poporcjować itp. Sam etap "czystego" gotowania faktycznie może być najszybszy i najmniej męczący.
    • figrut Re: Da się? 17.05.16, 22:43
      Czy się da ? Wszystko się da, ale Twoim kosztem. Trzy grille nie wystarczą na tyle osób. Ja miałam ostatnio urodziny grillowe mojego syna i dwa spore grille (60 cm. średnicy) na 13 osób ledwo dawały radę. Musiałabyś mieć 3 grille wielkości solidnych stołów, a rozpalenie tego zajęłoby więcej czasu niż samo grillowanie. Kocham wyzwania, przyjęcia moich synów na 24 osoby robiłam sama z biegu, czyli w piątek byłam jeszcze w pracy, a po pracy i w sobotę robiłam przyjęcia na 24 osoby wraz z pieczeniem ciasta i robieniem tortów na niedzielę, ale na 60 osób nie wiem, czy bym się zdecydowała ( nie mówiąc o 80 czy 100). Jednorazowe naczynia bardzo ułatwiają sprawę i dużo zależy też od gości, czy luzacko podejdą do samoobsługi, czy też o wszystko będziesz musiała starać się sama. Bez kulinarnych gotowców się jak najbardziej da, ale mnie na 24 osoby ciężko było upchnąć wszystko w dwóch lodówkach, to nie wiem jak Ty dasz radę zmieścić to wszystko na taką ilość osób. Zrobienie mięsa na taką ilość osób to nie problem, bo możesz przygotować je dzień wcześniej, ale przy sałatkach urobisz się po pachy, bo to stać nie może. U mnie hitem na grilla jest karkówka w miodzie, ale samą karkówką gości nie nakarmisz wink
      • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 23:05
        U nas nie ma problemu jeśli ktoś wyjdzie głodny. Skończyła się kiełbaska/ karkówka czy ryby? Trudno. Ja nie mam problemu i goście też nie.
        • menodo Re: Da się? 17.05.16, 23:11
          Aha, czyli w sumie po co ten wątek?
          • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 23:18
            Głównie miałam nadzieję na trochę fajnych, prostych przepisów. Ktoścoś podrzucił i fajnie. Jeśli się nie uda dam znać, że nie warto.
            • minor.revisions Re: Da się? 19.05.16, 03:11
              Jeżeli nadal upierasz się przy tym - głupim z wielu powodów, co oczywiscie nie znaczy, ze nierealnym pomyśle - to celuj w sałatki, które pod swoim własnym ciężarem w takiej ilości się nie rozmamłają. Sałatka typu coleslaw własnie np. lepiej wychodzi jak jest robiona hurtowo, bo kapusta pod swoim własnym ciężarem puszcza sok i nie jest sucha. A np. pomidory mają szansę się rozglamdziać.
        • klamkas Re: Da się? 17.05.16, 23:18
          Skoro goście tacy tolerancyjni, to czemu upierasz się, że musisz sama, a pomoc kolejnych 3 osób traktujesz jako ujmę na honorze?
          • mamma_2012 Re: Da się? 17.05.16, 23:28
            To nie tak, ja lubię gotować, lubię jak po imprezie zostają puste naczynia, nawet chętnie dzień wcześniej się namęczę. Najgorsze dla mnie to pytania typu kawka/ herbatka/ soczek? Pierwsze co robię to pokazuję jak sobie samemu zdobyć.
            Goście tolerancyjni, ale lubię zaskakiwać jedzeniem
            • black_halo Re: Da się? 18.05.16, 00:04
              Nie ma prostych, latwych i szybkich dan na 100 osob, ktore jeszcze gosci zaskocza. Takie rzeczy to tylko Erze, jak to mowia. Jesli chcesz ugotowac dobrze i niebanalnie to sie narobisz jak wol. Jesli chcesz dobrze i bez wielkiego wysilku to nie bedzie efektownie. Jesli zas chcesz efektownie i bez wysilku to z cala pewnoscia nie bedzie dobrze. Musisz sie na cos zdecydowac.
        • lady-z-gaga Re: Da się? 18.05.16, 07:57
          Bardzo fajna ta rodzina, która jest gotowa przysiąść sobie pod krzaczki z plastikowym talerzem, a jeśli talerz pusty to tez im humoru nie popsuje, pójdą sobie herbatki zrobić. W sumie wygląda to tak, jakby chodziło wyłącznie o odbębnienie zaległych zobowiązań i nakarmienie ego gospodarzy. Goście będą się cieszyć, źe w ogóle zostali zaproszeni, bo cała setka, bez względu na wiek, ma fantazję nastolatków i stanowi Twój jeden wielki fan club. Tak mniej więcej brzmi podsumowanie -złośliwe oczywiscie- Twoich postów.
          • heca7 Re: Da się? 18.05.16, 08:04
            Hmmm. Do tego część namiotów ma stanąć na drodze przed domem a nadmiar gości chcących skorzystać z toalety autorka planuje wysyłać do lasu za płotem wink
            Stanowczo ktoś tu popłynął z pomysłami.
        • ewcia1980 Re: Da się? 18.05.16, 09:20
          "U nas nie ma problemu jeśli ktoś wyjdzie głodny. Skończyła się kiełbaska/ karkówka czy ryby? Trudno. Ja nie mam problemu i goście też nie."

          Uuuu..... tego wcześniej nie przeczytałam a to zupełnie zmienia postać rzeczy.
          No to jeśli goście mają wyjść głodni a wcześniej posiedzieć na trawie i zrobić sobie herbaty do jednorazowego kubeczka to .... spokojnie dasz radę !
          Gratuluję imprezy.
          • iwoniaw Re: Da się? 18.05.16, 13:13
            jeśli goście mają wyjść głodni a wcześniej posiedzieć na trawi
            > e i zrobić sobie herbaty do jednorazowego kubeczka to .... spokojnie
            > dasz radę !
            > Gratuluję imprezy.


            Prawda? W ten sposób to podjąć można i - "bez kozery powiem - pińćset" osób big_grin
          • emka_waw Re: Da się? 18.05.16, 14:34
            A po herbatce można się do tego jednorazowego kubeczka załatwić...
        • babcia.stefa Re: Da się? 18.05.16, 14:52
          To podaj słone paluszki i wodę mineralną i chwatit. Słodki Jezu na grzance....
    • angeika89 Re: Da się? 17.05.16, 22:53
      Ja robiłam chrzest i roczek syna sama na 40 osób i padałam na ryj...
      Odpuść sobie i wynajmij lokal, ja przy kolejnych takich okazjach też będę mądrzejsza i to zrobię...
      To zbyt duża liczba gości, żeby kucharzyć samemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka