Dodaj do ulubionych

Single w rodzinie

18.05.16, 10:58
Macie w rodzinie singli/singielki? Które nie założyły swojej rodziny, nie są w związku, nie mają dzieci a wiek już taki że mieć nie zdążą?
Jak często się z nimi spotykacie, kontaktujecie?

Czy takie osoby co do zasady, nie mając wiele towarzystwa, trzymają się blisko rodziców albo zamężnego rodzeństwa,?
Robią za pomoc dla rodziców (bo przecież mają czas) i zajmują się dziećmi sióstr i braci (bo przecież mają czas), dostosowują się do potrzeb reszty rodziny (bo nie mają dzieci więc im łatwiej)?
Czy chętnie je widzicie u siebie i uważacie się za jedną rodzinę? I wiecie, że kiedyś gdy się zestarzejecie to będziecie nadal wzajemnie się wspierać, pomagać w chorobach, wspierać finansowo jeśli będzie trzeba?

Czy może wprost przeciwnie- wkurza was, że się z wami często kontaktują, że odwiedzają, że chcą z wami przeżywać "rodzinne życie", że jak słyszą że jedziecie nad morze z dzieciakami to się chcą przyłączyć?
Czy tolerujecie ich obecność raczej po to, żeby robili za opiekę do dzieci jak wam pasuje a później sobie poszli i wcale nie muszą przyjeżdżać w odwiedziny bo was to męczy, niech sobie własny związek założą i zejdą wam z oczu, co najwyżej przyślą kartkę na święta i kupią prezenty?

A może to oni mają taką postawę, że zajmują się tylko sobą, kontaktów z wami nie podtrzymują choć chcielibyście, pracują, zajmują się sobą, zwiedzają świat i mają w nosie, że wam przydała by się pomoc przy dzieciakach, albo choć odwiedziny cioć i wujków, a oni bynajmniej nie zamierzają gdzieś blisko waszej rodziny mieszkać i się integrować, ani teraz, ani w przyszłości.

Jaką rolę w waszej rodzinie pełną singielki?
Obserwuj wątek
    • zlotarybka_1 Re: Single w rodzinie 18.05.16, 11:04
      Czytajac ten watek mam wrazenie ze czytam o kosmitach w rodzinie.
      • princesswhitewolf Re: Single w rodzinie 18.05.16, 12:00
        dokladnie. Autorka ze wsi XIX wiecznej jest czy co...
    • morgen_stern Re: Single w rodzinie 18.05.16, 11:07
      Idę po chipsy big_grin
    • mozambique Re: Single w rodzinie 18.05.16, 11:09
      ankieta czy artykuł stażysty?
    • princess_yo_yo Re: Single w rodzinie 18.05.16, 11:11
      strasznie duzo slow po to zeby napisac ze singiel w rodzinie to wybryk natury LOL
      mamy tu taka jedna na forum co ma obsesje na punkcie singla a raczej singielki, singiel bylby jeszcze do przezycia chyba, w swojej rodzinie. z pewnoscia napisze ci cos na temat big_grin
    • mynia_pynia Re: Single w rodzinie 18.05.16, 11:27
      Mam w większości singli.
      Moje 2 ciotki, moja kuzynka, moja siostra, i z odzysku wdowy (moja mama i kolejna ciocia).
      Facetów nie ma w rankingu, bo mam tylko jednego wujka ;P.
      A co ze spadkiem ... hmmm ... ciocie pozapisywały polisy na moją siostrę ;P - nie nie mam pretensji, a kuzynka na dzieci brata, siostra jest wolnym ptakiem i nie myśli o takich pierdołach ale ma tylko mnie ;P.
      • mynia_pynia Re: Single w rodzinie 18.05.16, 11:29
        A zapomniałam, wakacje, ferie często święta wymiennie się spotykamy.
        • nelamela Re: Single w rodzinie 18.05.16, 11:33
          Mam nadzieję że wątek się rozwinie.Ba,wręcz liczę na to,hahaha wink.
          • princesswhitewolf Re: Single w rodzinie 18.05.16, 12:01
            a gdzie tam rozwinie. Tak durny watek, ze wszyscy sie z niego smieja.
    • 1matka-polka Re: Single w rodzinie 18.05.16, 11:42
      Wybieram bramkę numer 4!
    • wujenkateklazeskotnik Re: Single w rodzinie 18.05.16, 11:44
      Trochę singielki tu zostały przedstawione, tak jak gdyby były ułomne. Nie jestem singielką, ale długo byłam. Natomiast znana jest ni.syt.w dalszej rodzinie, kiedy to niechętnie się spotykanao oraz zapraszano singielkę na wyjazdy, czy tez święta kiedy była jeszcze młoda. Potem gdy była starsza, to ona sama już nie korzystała z zaproszeń, które nagle się pojawiały. Potem kiedy swój majątek. przepisywala w testamencie, to.się zaczęłowink Także szkoda wielka, że taką miała rodzinę, czystobteoretycznie
      • kitek_maly Re: Single w rodzinie 18.05.16, 12:18
        > Trochę singielki tu zostały przedstawione, tak jak gdyby były ułomne.

        Bo niestety tak są często oceniane. Oczywiście stan kawalerski całe życie co do zasady nie kłuje tak w oczy. Ale singielki mają przechlapane...
        • wujenkateklazeskotnik Re: Single w rodzinie 18.05.16, 12:26
          Tak prawda. Są tak oceniane przez społeczeństwo. U nas w kraju jest inne mentalność i jeszcze długo pokutować raczej będzie.
        • princess_yo_yo Re: Single w rodzinie 18.05.16, 12:26
          w kulturach gdzie kobieta jest nobilitowana przez zainteresowanie mezczyzny tak wlasnie jest, to te same kultury co wyrazaja 'szacunek' przez calowanie (slinienie) rak i inne tego typu kwiatki big_grin
        • arwena_11 Re: Single w rodzinie 18.05.16, 12:27
          Niezupełnie. Są singielki żyjące własnym życiem, rodzinę odwiedzające w przelocie - między jednymi zajęciami a drugimi. Taka była moja jedna babcia. Czasami myślałam, że jako wdowa to dopiero odżyła i mogła robić to co najbardziej lubiła - plenery malarskie, wystawy, odwiedzanie znajomych, rodziny. Jeździła po całym świecie.

          Najgorsze są takie bez własnego życia, oczekujące, że rodzina im zorganizuje towarzystwo, wakacje itd. Same nic sobie nie załatwią, same nie wyjadą itd.

          Starzy kawalerowie ( takich nie znam, bo chyba jednak jest ich mniej ), żyją często sami dla siebie. W rodzinie ani wśród znajomych nie mam takich.
          • kitek_maly Re: Single w rodzinie 18.05.16, 15:15
            Rozumiem, że jednak rozmawiamy o singielkach bezdzietnych, więc Twoja babcia się nie kwalifikuje.
            • arwena_11 Re: Single w rodzinie 18.05.16, 15:26
              No nie zupełnie, bo o wdowach również. Inna rzecz, że moją babcię można traktować jako bezdzietną. Rodzina nie była jej do szczęścia potrzebna. Dwa - trzy razy w roku spotkanie wyczerpywało jej możliwości.
              • kitek_maly Re: Single w rodzinie 19.05.16, 13:02
                > Inna rzecz, że moją babcię można traktować jako bezdzietną.

                Hę?
    • paloma_blauwinder Re: Single w rodzinie 18.05.16, 11:59
      Mamy w rodzinie 2 singielki, jedna jeszcze zdążyłaby mieć dzieci, druga już nie. Nie są raczej angażowane w zajmowanie się cudzymi dziećmi, ale są lubiane, szczególnie jedna, i zawsze zapraszane na imprezy rodzinne i święta (których same nigdy nie urządzają, bo nie mają gdzie). Nie ma u nas w rodzinie zwyczaju jeżdżenia z dalszą rodziną na wakacje, w ogóle nie ma tego ematkowego zwyczaju ciągłego siedzenia sobie na głowie, codziennego telefonowania itp.

      Ale wiem z opowieści mojej teściowej, że starsza z singielek miała etap wielkiej ochoty na bardzo ścisłe zaangażowanie w rodzinę teściowej - i ta ochota została dość zdecydowanie ostudzona. Ale to było za komuny, ze względu na brak mieszkań ludzie siedzieli na kupie, więc ta integracja była też wymuszona warunkami.
      • olikol Re: Single w rodzinie 18.05.16, 12:11
        uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/tragiczny-final-opieki-nad-staruszka,202720.html

        Tak. Teraz każdy może mieszkać sam, do późnej starości.
        • quelquechose Re: Single w rodzinie 18.05.16, 14:33
          A gdyby poprosiła o eutanazję, to by jej powiedzieli, że to nie po chrześcijańsku...
          • olikol Re: Single w rodzinie 18.05.16, 14:40
            Ciekawe czy miała rodzeństwo lub jakąś bliską rodzinę(tak odnośnie wątku).
            • princess_yo_yo Re: Single w rodzinie 18.05.16, 14:57
              to akurat nie ma znaczenie, wg watkodajki rodziny zakladaja tylko rozczeniowi egoisci ktorzy potem oczekuja ze niezamezni single beda sie opiekowac ich dziecmi i zostawiac spadki big_grin
              single sa wsparciem DLA rodziny przeciez, a nie odwrotnie!!!!
              • olikol Re: Single w rodzinie 18.05.16, 15:58
                Szczerze? Mam taką znajomą starszą panią w sąsiedztwie, do której do dużego domu wprowadziła się samotna 70+ siostra, oddając w zamian jej dzieciom swój majątek. Ta siostra nie miała innej bliskiej rodziny, całe życie mieszkała kilkaset km dalej i resztki znajomych którzy jeszcze żyją tam zostawiła. Pani się czuła zobowiązana sprowadzić siostrę do siebie na starość ,bo co ludzie powiedzą,a teraz tak na nią psioczy i obgaduje, np że siostra-panna była dawniej skąpa i za mało angażowała się w wychowanie jej dzieci i temu podobne szczegóły a teraz to chce mieć służbę do obsługi. Jak widzę tę panią przez okno, to profilaktycznie do parku nie wychodzę, bo wiem, że przyleci opowiadać o "roszczeniowej siostrze starej pannie która ma oczekiwania a całe życie wygodnie żyła nie to co ona-musząca w pocie czoła nieść ciężki krzyż małżeńskiego życia" tongue_out a mnie już uszy więdną od tych historii.
    • zottarella Re: Single w rodzinie 18.05.16, 12:03
      A skąd wziął Ci się pomysł, że single mają czas (o ochocie już nie wspomnę) na zajmowanie się cudzymi dziećmi?
      • drinkit Re: Single w rodzinie 18.05.16, 12:27
        Mam jedną przyszywaną ciotkę, która przez moment w latach 80. była żoną wdowca, po paru latach on zmarł, więc można powiedzieć, że przez większość życia była/jest singielką. Bezdzietna. Typ małomiasteczkowy (o proweniencji wiejskiej), pobożny, osoba dobra i usłużna. Całe życie była wykorzystywana przez swoją rodzinę (ma liczne rodzeństwo, które chyba bez wyjątku jest dzieciate/wnuczate itd), w szczególności przy okazji świąt rodzinnych, wszelkich komunii, chrzcin, BN, imienin etc - zawsze ją zabierano na owe święta by ulepiła np.górę pierogów i wyprodukowała blachy ciast. Zawsze było coś do zrobienia i ona ochoczo to wykonywała. Potrafiła jeździć do rodziny w dalekim mieście np.na dwa tygodnie i tam zatrudniana była do prac okołodomowych. Ale to były dawne czasy, małe miasteczka i w ogóle specyficzna mentalność.
        Nie wyobrażam sobie, żeby teraz w wielkim mieście single mieli żyć jakoś "inaczej" niż dzieciaci pod względem czasu - mają zwykle miliony spraw, tak jak i ludzie z dziećmi, ich ciężar leży tylko w innym miejscu. To też już nie te czasy, kiedy bezmężna ciotka siedzi u kogoś 2 tygodnie na głowie, właśnie po to żeby lepić kluski. Ludzie więcej pracują, mają swoje sprawy, nikt chyba nie daje ciotkom/wujkom dzieci do pilnowania (przynajmniej nie spotkałam się z czymś takim), a relacje rodzinne (dzwonienie, spotykanie się - przecież nie codziennie, spędzanie obiadów świątecznych) mogą być w ogóle zależne od tego czy ktoś ma męża/żonę i dzieci?
    • lena36 Re: Single w rodzinie 18.05.16, 12:06
      Albo nad morze z dzieciakami? chyba bym musiała upaść na głowę żeby jechac nad morze z dzieciakami z rodziny, w ogóle z jakimikolwiek. Tak, jestem singielką.
    • arwena_11 Re: Single w rodzinie 18.05.16, 12:11
      W mojej rodzinie samotna jest moja siostra cioteczna, ale liczę na to, że jeszcze założy rodzinę. Ma 36 lat.
      Rzadko się widujemy, bo i młodsza ode mnie i każda ma swoje życie. Ale kontakt mamy. Jej rodzice żyją, więc sama nie jest.
      U męża jego ciotka nigdy nie założyła rodziny - widujemy się tylko u teściowej na jakiś urodzinach/imieninach. Ale tak było zawsze. Teściowa jako wdowa, to głównie nasz problem. W sensie to my w święta ją mamy. Brat męża jak może to się miga. Teściowa to niestety typ może nie tyle samotnika, bo ludzi lubi, ale na pewno z jakimiś problemami społecznymi. Lubi wyjeżdżać, ale sama nie pojedzie np do sanatorium/na wczasy ( my wykupilibyśmy ), koleżanki mają meżów, więc z nią nie pojadą. Ona chętnie by pojechała z nami, ale wakacje z teściową mnie się nie uśmiechają. Oczywiście szwagier dylematów nie ma.

      Ale ogólnie "single" żyją swoim życiem, nikt im nie organizuje czasu ani rozrywek.
    • princesswhitewolf Re: Single w rodzinie 18.05.16, 12:35
      ciekawe czy pod Single autorka kwalifikuje tez rozwodki i wdowy...lol
    • chude_ramie Re: Single w rodzinie 18.05.16, 12:42
      o ja pier.iczę co za wątek!
    • obrus_w_paski Re: Single w rodzinie 18.05.16, 12:48
      W mojej rodzinie mamy jedna taka singielke, nigdy nie miała chłopaka ani partnera. Ma lat 39 i równo dwa tygodnie temu mi powiedziała, ze jest w trzecim miesiącu ciazy. Wiec u mnie singielki sa najlepsze, bo ciężarne.
      Triss jest odporna na prowokacje, wiec pewnie nie przyjdzie, ale czipsy warto miec pod rękawink
    • angeka2 Re: Single w rodzinie 18.05.16, 12:53
      Jedna wyszła za mąż ok. 40tki, nie ma dzieci.
      Druga, starsze pokolenie, ma z 75 lat, jako jedyna z rodzeństwa zajmuje się 24/dobę 90-letnią matką. Rodzeństwo przyjeżdża weekendowo, ale ona tyra dzień w dzień.
    • princy-mincy Re: Single w rodzinie 18.05.16, 13:06
      Jesli rozumiec singla jako osobe nie w zwiazku to u nas w rodzinie sa dwie takie panie.
      jedna- rozwodka od kilku lat, ale ma dzieci i wnuki i oprocz tego szerokie grono znajomych, jest traktowana w rodzinie zupelnie tak samo jak przed rozwodem
      druga- swiezo upieczona wdowa, jej polozenie w rodzinie jest tak jak wyzej- wdowa jest traktowana jako tak samo, jak wtedy, gdy byla mezatka- czyli normalnie

      W dalszej rodzinie mamy jedna pania, ktora nie zalozyla nigdy swojej rodziny. Jej blizsza rodzina jest jej rodzenstwo i ich rodziny, ale szczegolow nie znam, bo to juz dalsza rodzina.
    • kalina_lin Re: Single w rodzinie 18.05.16, 13:10

      >Jaką rolę w waszej rodzinie pełną singielki?

      A jaką rolę mają pełnić? Strasznie dziwne pytanie.

      Mamy jedną trochę przyszywaną ciotkę. Spotykamy się w święta, sładamy sobie życzenia imieninowe. Normalnie, tak jak z mężatkami wink
      W sytuacji mocno awaryjnej mogłabym ją poprosić o zajęcie się dziećmi, ale na co dzień nawet nie mam takiego pomysłu.
    • angazetka Re: Single w rodzinie 18.05.16, 13:13
      Chryste Panie na bananie. Czuję się jak alien.
      • mozambique Re: Single w rodzinie 18.05.16, 13:26
        singielki idą na wycug !
    • marianna72 Re: Single w rodzinie 18.05.16, 13:18
      Ja znam jedna singielke 44 lata .Ma wlasna dzialalnosc duzo podrozuje jest fajna i ma sporo przyjaciol roznej plci. Chodzi tanczyc salse ( tanczy super ) na koncerty i troche jej zazdroszcxe tego wszystkiego za to zazdrosci zycia rodzinnego .Mimo tego ze zupelnie inaczej potoczylo nam sie zycie super sie dogadujemy
    • sasanka4321 Re: Single w rodzinie 18.05.16, 13:35
      Mam jednego kuzyna singla. Bzyka co popadnie, wedkarz, motocyklista, pracocholik, jest w stanie przeimprezowac trzy dni pod rzad i stwierdzenie "co do zasady nie majac wiele towarzystwa" brzmi przezabawnie jak o nim mysle. Nie znam rodziny z dziecmi, ktora mialaby tyle czasu, energii, srodkow i mozliwosci dla podtrzymywania roznych znajomosci, co on. Nie nianczy dzieci rodzenstwa (choc te dzieci uwazaja go za Polboga) i definitywnie nie chce przylaczyc sie do wyjazdu z dziecmi rodzenstwa nad morze big_grin . Za to widze, ze niejeden maz chetnie dolaczylby sie do jego wyjazdow w gory. Szczerze mowic to i sama bym sie chetnie dolaczyla wink , ale on nie chce rodzin sad
      • verdana Re: Single w rodzinie 18.05.16, 13:38
        Wszystkie single zamknęliśmy w klasztorach. Jak można puszczać singla na swobodę, to przecież nie jest taki sam człowiek, jak inni!
    • default Re: Single w rodzinie 18.05.16, 13:43
      Dwie singielki w mojej rodzinie są takimi samymi jej członkami jak cała reszta - bo niby dlaczego miałoby być inaczej ? Oczywiście czasem pojawiały się pytania starych ciotek o narzeczonego i ślub, ale bez jakichś nacisków czy ocen.
      Zresztą jedna z nich obecnie jest już mężatką (wzięła ślub w wieku 42 lat) i mają dziecko - adoptowane.
      Druga ma dopiero 32, a singielką jest od 1,5 roku, więc chyba jeszcze na "dziwadło" wink się nie kwalifikuje i w zasadzie wszystko przed nią.
      Obie mają tabuny przyjaciół, prowadzą bogate życie towarzyskie (ta z dzieckiem może trochę mniej smile), kontaktują się z rodziną w takim samym zakresie i z częstotliwością jak inni członkowie naszej rodziny, nie obarczeni tą poważną wadą suspicious
      • kitek_maly Re: Single w rodzinie 18.05.16, 15:16
        > Zresztą jedna z nich obecnie jest już mężatką (wzięła ślub w wieku 42 lat) i mają dziecko - > adoptowane.

        Serio myślisz, że autorce chodziło o 'zamężne singielki z dziećmi'?? big_grin
    • julita165 Re: Single w rodzinie 18.05.16, 13:46
      Ja mam w rodzinie taką singielkę. Trochę daleka kuzynka więc ze mną nie ma zbyt wiele wspólnego, właściwie to spotykałyśmy się dość często tylko jako dzieci bo nasi rodzice się przyjaźnili ale potem my same to już nie, może ze względu na różnice wieku, ona jest z 8 lat ode mnie młodsza. Dziewczyna jest strasznie miła i dobra, taka każdemu do rany przyłóż, ona podobno ( wiem to z drugiej ręki ) sama otwarcie mówi że chciałaby kogos mieć, mieć swoje dzieci ale jakoś jej się nie udało nikogo poznać. Niby w szkole i na studiach miała jakies tam grono znajomych, wyjeżdżała na obozy studenckie, udzielała się w studenckim teatrze, nie była więc z tych co to tylko w chałupie na d..ale jakoś nikt jej się nie trafił. Część znajomości studenckich się rozpadła, jakiś tam znajomych najblioższych ma ale i tak jest najbardziej związana z dziećmi swojego rodzeństwa, dzieciaki ją kochają, ona bardzo dużo pomaga przy nich ale też chyba autentycznie kocha te dzieci, zawsze spędzają razem święta a często też wakacje
    • po-trafie "nie majac wiele towarzystwa"?!? 18.05.16, 14:02
      Siostra mojej babci cale zycie byla panna. Zdaje sie miala tam jakas tragiczna historie zwiazana z narzeczenstwem, koniec koniec - nie miala swojej rodziny i dzieci, miala za to kilka siostr, ktore rodziny zalozyly.

      Spedzala czas zarowno z nimi jak i z kolezankami, do poznego wieku spotykala sie z przyjaciolkami, miala swoj wlasny rytm, miejsce i czas na codzienna poranna kawe i plotki, swieta spedzala zawsze w gronie tychze przyjaciolek lub sama - wyjazdowo (pomimo zaproszen od reszty rodziny).

      Spotykalismy ja co 3-4 tygodnie, tak czesto jak babcie. Podobnie sprawa miala sie z ciotka z innej strony rodziny: miala swoje sprawy, zajecia, plany, znajomych, pasje. Jedna angazowala sie mocno w wolontariat i robila duzo rzeczy charytatywnych, druga sie realizowala spolecznie, dziajac w lokalnym domu kultury i majac tyle przyjaciol, ze pol miasta jej sie klanialo.
      Zadnej z nich nie okreslilabym jako niemajacych wiele towarzystwa.. Mysle, ze to szalenie bledne i krzywdzace.
    • ksionzka Re: Single w rodzinie 18.05.16, 14:21
      Gdybym była singlem w twojej rodzinie, strzeliłabym sobie w głowę. Toż to gorsze niż RAK.

      Ujęło mnie kilka pytań:
      1. Co to znaczy, że wiek nie ten? Niepłodność to dziś całkiem spory problem młodych ludzi. Małżeństw/par.
      2. Czy życie towarzyskie ma się tylko wtedy gdy się jest z KIMŚ. To ja już rozumiem dramaty tych którzy zrywają. No jak żyć samemu? No jak! To ja nie wiem czy lepiej być singlem czy istotą na tyle ułomną co to tylko z innym człowiekiem jest w stanie mieć znajomych. To jak chodzenie to wc w parach big_grin
      Brakuje tylko wpisu, że całe życie singla polega na tym aby znaleźć sposób aby wrócić do macicy a wyjść jak pojawi się druga połówka.

      3. Nie rozumiem w ogóle pytań: pomoc rodzicom, pilnowanie dzieci z rodziny, wspieranie.
      W życiu to jest chyba tak, że rodzina to rodzina. Jeśli relacje są poprawne jest wsparcie dla i od rodziców/rodzeństwa Taka oczywistość. Jeśli są relacje nie poprawne to i kontakty + wsparcie jest różne. Co tu ma parowanie do rzeczy? Albo się kogoś lubi ( w przypadku dalszej rodziny) i kocha albo nie.

      Tekst, że singiel w rodzinie jest potrzebny parze aby przypilnował dzieci a potem niech spada - \WSPANIAŁY/

      Ufo.

      Nie wiem skąd ci takie rzeczy przychodzą do głowy?
      • mozambique Re: Single w rodzinie 18.05.16, 14:53
        obsatwiam stażystę Gazety albo jakiejgos POradnika Domowego I w poczie czoła piszacego 1-stronicówkę o singielstwie
        • cauliflowerpl Re: Single w rodzinie 18.05.16, 17:20
          Hahaha, dokładnie. Przeczytałam to jeszcze raz i to się kwalifikuje do plebiscytu na najdurniejszy wątek roku big_grin
          Zadzieram kiecę i lecę bawić dzieci mojego brata i kuzynostwa.
          • arwena_11 Re: Single w rodzinie 18.05.16, 17:27
            może chociaż jakiś majątek i zostaw wink
            • cauliflowerpl Re: Single w rodzinie 18.05.16, 17:38
              Nic z tego. Nie tak mnie wychowano big_grin

              Rozmawiałyśmy sobie kiedyś z mamą o tematach botanicznych i opowiadam, że jest tu w okolicy pewien ogród. Małżeństwo miało kawał ziemi, jeździli po świecie, sprowadzali rośliny i sadzili. Zmarli bezpotomnie, w związku z czym przekazali tereny w spadku rządowi prowincji z zastrzeżeniem, że ma być tam rezerwat i ogród. Chwali im się, bo pięknie tam.

              I stwierdzam na koniec opowieści, że jakby w razie kto pytał, co zamierzam z moim potencjalnym majątem zrobić, skoro dzieci nie planuję, to - o, proszę bardzo - też mogę oddać w spadku rządowi prowincji.

              Na to Matka moja stwierdza: "no, już tak nie obiecuj..."

              I w tym momencie nie wiem, co myśleć. Moja Mama, wydawałoby się, zrozumiała już, że do dzieci mnie nie ciągnie... a tu nagle takie...

              A na to rodzicielka moja kończy:
              ... bo ja to jestem zdania, że majątek to trzeba przehulać przed śmiercią" big_grin
              • arwena_11 Re: Single w rodzinie 18.05.16, 17:42
                znaczy stypę zrobić przed śmiercią? W sumie to jest myślwink. Przynajmniej będzie dokładnie tak jak się chce tongue_out
                • cauliflowerpl Re: Single w rodzinie 18.05.16, 17:46
                  Nie, sukcesywnie przepuścić na przyjemności.
                  Grunt to dobrze wykalkulować, na ile tego majątu starczy, żeby przepuścić wszystko a następnie natychmiast umrzeć. I tu się sprawa nieco komplikuje, bo jak zostanie to trudno, gorzej, jak zabraknie, bo na głodnego umierać to tak jakoś nie bardzo...
                  • leanne_paul_piper Re: Single w rodzinie 18.05.16, 21:47
                    > Nie, sukcesywnie przepuścić na przyjemności.

                    O, ja jako bezdzietna też mam taki plan na życie, a raczej na umieraniewink. Problem tylko w tym, że człowiek z wiekiem coraz bardziej zaczyna obrastać w dobra materialne, no i czy aby zdąży to wszystko wydać?wink. A może by tak długów narobić?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka