buglady
21.05.16, 16:52
Dziewczyny poradźcie - mąż, dotąd okaz zdrowia ma od środy straszne problemy żołądkowe. Zjedliśmy w środę obiad w restauracji (wg mnie wszystko było świeże i smaczne) i wieczorem męża bardzo rozbolał żołądek, miał skurcze żołądka. Dałam mu 2 nospy i 2 ibupromy ale nic nie pomogło. Rano było lepiej ale od tego czasu co posiłek to biegnie do toalety, ma biegunkę i cały czas jakieś mega bulgotanie w żołądku, wieczorami ataki tych skurczy. Dziś je suche bułki, jajko, na obiad gotowany ryż, gotowana pierś z kurczaka i gotowana marchewka-i jest dokładnie to samo. Poza tym czuje się dobrze, ma apetyt. Martwię się, ostatnio miał dużo stresów.
Co można doraźnie zrobić? Po niedzieli chyba bez lekarza się nie obędzie, czy iść do internisty czy gastrologa?