Dodaj do ulubionych

Mam ochotę go zabić

    • mynia_pynia Re: Mam ochotę go zabić 26.05.16, 22:39
      Napiszę od siebie. Ja nigdy "nie wyrzucam" mojemu mężowi czy nawet synowi przy rodzinie. Nie chciałabym żeby mąż przy swojej rodzinie na mnie gadał. A rodzice jak masz zdrowe relacje to zawsze będą za tobą i może na to mąż się wq.
    • inguszetia_2006 Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 10:59
      Witam
      Musisz się przeprosić z mężem przed wyjazdem. Wyciągnij rękę na zgodę. Jak odrzuci to go zabij;-P
      Pzdr.
      Ing
    • celira Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 13:11
      Nieźle się ten wątek rozbujał, wielu ciekawych rzeczy się o sobie dowiedziałam.
      Podsumowując - po powrocie do domu mąż sfochowany stwierdził że tak naprawdę nie ma co świętować i się cieszyć, bo nie wiadomo czy mi w tej pracy wyjdzie. Naprawdę super się poczułam. Kurtyna...
      Stwierdził że jak ma się zajmować dzieckiem to musi zrezygnować ze swojej pracy i zleceń, bo nie ma czasu...Koniec końców jak zwykle pomogą rodzice...
      Ja mam czas na przemyślenie czy na pewno chcę kontynuować taki związek. I tak to wynik kilkuletnich problemów. Ale jak pojawiały się wcześniej i prosiłam o poszukanie pomocy specjalisty to było - nie mam czasu.
      Ja już w sumie też nie mam. Jak mam być samotną matką to formalnie

      • kwiecionek Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 13:31
        > Nieźle się ten wątek rozbujał, wielu ciekawych rzeczy się o sobie dowiedziałam.

        Pytałaś, dając do dyspozycji bardzo niewiele danych, to i się dowiedziałaś.

        Część na pewno nie ma zastosowania. Niektóre mogą mieć. Warto pomyśleć, dlaczego.

        > Podsumowując - po powrocie do domu mąż sfochowany stwierdził że tak naprawdę ni
        > e ma co świętować i się cieszyć, bo nie wiadomo czy mi w tej pracy wyjdzie.

        Jeśli to była kontynuacja tamtego miłego wieczoru, to zapewne chciał Tobie dowalić, w rewanżu za obskoczenie go przed Twoimi rodzicami. Paskudne i godne potępienia, ale zrozumiałe. Nie dacie rady dojść do żadnego porozumienia, nawet w kwestii rozwodu, jeśli emocje tak buzują. Tak czy inaczej musicie obydwoje się uspokoić i przestać na sobie odgrywać. I róbcie to sami, bez klakierów w postaci mamy i taty. Na niego nie masz wpływu, ale Ty sama przynajmniej możesz, bo na siebie masz wpływ, postarać się o więcej spokoju i więcej obiektywizmu, zamiast się nakręcać.
      • klamkas Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 13:51
        A spodziewałaś się, że po tym, jak w ramach focha nie wróciłaś na noc do domu, powita cię kwiatami? Jasne jest to, że wy się nawet nie lubicie, więc trudno się dziwić, że konflikt się nasila, zamiast opadać.
        • celira Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 13:59
          Nie w ramach focham nie wróciłam, tylko od początku było wiadomo, że nie śpię w domu, bo zamierzam wypić piwo i nie będę jechać samochodem. Tak, taksówką też nie, bo rodzice mieszkają poza granicami miasta.OJP...
          Uwielbiam to forum. Klub matek patriarchalnych. Nikt tak nie dopieprzy kobiecie jak inna kobieta.
          I nie na kwiaty nie liczyłam, ale na rzeczową dyskusję owszem. Po ilość tam godzinach emocje raczej opadają, chyba...
          • kwiecionek Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 14:12
            > Uwielbiam to forum.

            ...więc przychodzę tu poczytać, jak ematki mi dowalają, o tak.

            > Nikt tak nie dopieprzy kobiecie
            > jak inna kobieta.

            Nie policzyłam ile konkretnie, ale sporo z komentarzy, chyba większość w wątku jasno mówi, że Twój małżonek nie zachował się w porządku.

            Nie myl rozpoznawania przyczyn ze zwalnianiem z odpowiedzialności czy rozgrzeszaniem. A chyba warto poznać przyczyny zachowania, które chcemy zwalczyć.

            > I nie na kwiaty nie liczyłam, ale na rzeczową dyskusję owszem. Po ilość tam god
            > zinach emocje raczej opadają, chyba...

            No właśnie sama się przekonałaś, że nie. Zostaw myślenie życzeniowe, skup się na faktach, na działaniach i na jasnych komunikatach. I postaraj się użyć teorii umysłu, ale tak, żeby pamiętać, że mąż to nie Ty i może jednak reagować i wnioskować inaczej, niż Ty (czy Twoja mama lub Twój ojciec).

            Pomoc specjalisty, jeśli Cię na to stać, wydaje się być nieodzowna. Mąż nie chciał na terapię, ale to nie powód, żebyś sama nie szukała pomocy, do-edukowania się (np. w zakresie skutecznej komunikacji) - dla siebie. Jak pisałam wyżej, na siebie masz jako taki wpływ, na męża - zawsze będzie znacznie mniejszy czy wprost znikomy. Zacznij od siebie.
            • celira Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 14:26
              Większość raczej mówi, że mąż zachował się OK, a ja nic nie rozumiem, bo przecież on pracuje. Notabene jak się okazało, nie było żadnej klientki tylko z mechanikiem rozmawiał.
              Niewiele jest racjonalnych odpowiedzi, takich jak Twoja, nawet nie pasujących do mojej wizji świata. Można na palcach jednej ręki policzyć osoby, które mają coś do powiedzenia, niezależnie w którą stronę. Reszta skupia się na dowalaniu i tworzeniu teorii, tudzież łapaniu za słówka.
              Generalnie byłam na to przygotowana, więc jakoś specjalnie zdziwiona nie jestem.
              Z drugiej strony wątek o mężu, który nie przypomina dzieciom o dniu matki - i tu facet to burak. No cóż, mój nigdy nie wpadł na pomysł, żeby powiedzieć dziecku o Dniu Matki czy urodzinach. Rozumiem, że w tym wypadku wszyscy go będą bronić, bo nie miał czasu.
              Trochę schizofrenia panuje na tym forum.

              W każdym razie dzięki za konkretne rady.
              • zjadaczbigosu Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 14:36
                celira napisała:
                > Trochę schizofrenia panuje na tym forum.

                Ale za to u ciebie w domu wszyscy zdrowi big_grin
                • celira Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 14:40
                  Dobrze, ze twoje życie jest wesołe i bezproblemowe. Pełne gratulacje. Powiedz jak tego dokonałaś. Może wyniosę coś z twojego doświadczenia, bo na razie to nic konkretnego nie byłaś w stanie powiedzieć.
                  Polepszyłaś sobie humor? Bigosik smakuje?
                  • zjadaczbigosu Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 14:50
                    celira napisała:
                    > Dobrze, ze twoje życie jest wesołe i bezproblemowe. Pełne gratulacje. Powiedz j
                    > ak tego dokonałaś. Może wyniosę coś z twojego doświadczenia, bo na razie to nic
                    > konkretnego nie byłaś w stanie powiedzieć.

                    Przypuszczam że cała tajemnica w tym, że jestem facetem potrafiący zrobić bigos smakujący każdej kobiecie big_grin
                    • yoma Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 16:57
                      Zjadacz, wyzywam cię smile
                      • zjadaczbigosu Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 19:58
                        yoma napisała:
                        > Zjadacz, wyzywam cię smile

                        Pojedynek na obrzucanie się bigosem? big_grin
                        • yoma Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 21:15
                          Jestem kobietą i nie lubię bigosu. Może się skończyć obrzucaniem... tongue_out
                          • zjadaczbigosu Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 21:27
                            yoma napisała:
                            > Jestem kobietą i nie lubię bigosu.

                            Bo nie jadłaś dobrego bigosu.
                            • yoma Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 21:42
                              W ogóle nie lubię kapusty przetworzonej termicznie, z wyjątkiem gołąbków.
              • szarsz Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 14:42
                Widzisz, cały Twój post świadczy o tym, że nie jesteś w stanie wziąć odpowiedzialności za swoje czyny i słowa na klatę. Nie chodzi bowiem o to, jak bardzo źle zachował się Twój mąż, ale o to, że Ty zachowałaś się źle, a zgrywasz skrzywdzoną niewinność.

                Gdy wątek idzie nie po Twojej myśli, a e-matki nie rzuciły się hurtem na Twojego męża, zaczęłaś dopisywać wciąż i wciąż nowe szczegóły, świadczące na jego niekorzyść. Któraś napisała, że to "śliskie" i tak jest.
                • celira Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 15:16
                  szarsz napisała:

                  > Gdy wątek idzie nie po Twojej myśli, a e-matki nie rzuciły się hurtem na Twojeg
                  > o męża, zaczęłaś dopisywać wciąż i wciąż nowe szczegóły, świadczące na jego nie
                  > korzyść. Któraś napisała, że to "śliskie" i tak jest.
                  Nie wiem jakie szczegóły, chyba tylko takie, że mąż generalnie nie poczuwa się do niczego poza pracą. No i może o teściowej, ale jak ktoś radzi odetnij się od rodziców i pogódź z teściami, to mi ręce opadają. Nie opisywałam tutaj całej sytuacji, która doprowadziła do tego, że córka nie może z nimi zostawać sam na sam (ale i tak się z nimi widuje), ale czytając inne wątki o teściowych gwarantuję, że 90% matek zerwałaby całkowicie kontakty.

                  Natomiast fakt, że to, że wkurzają mnie niektóre komentarze, nie znaczy, że ich nie przemyślałam i zgadzam się, że poszło to wszystko za daleko. Bo za przeproszeniem z pierdoły zrobiła się chryja. I fakt rodzice niepotrzebnie skomentowali i podkręcali atmosferę jak mąż pojechał, czego nie omieszkałam im dzisiaj uświadomić.
          • klamkas Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 14:19
            Skoro od x czasu nie umiecie się dogadać w prostych kwestiach (typu kto odbierze dziecko), to skąd przypuszczenie, że uda wam się rzeczowo porozmawiać kiedy jesteście w samym środku konfliktu?

            Powtórzę to co napisała kwiecionek - zostaw myślenie życzeniowe, dokształć się z zakresu poprawnych i skutecznych form komunikacji i wtedy zastanów się o czym i jak powinniście rozmawiać, jeśli chcesz cokolwiek w tym związku naprawiać.
          • klamkas Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 14:21
            PS. A gdyby mąż nie wyszedł z imprezy, to też byś nie wróciła (z nim, jego samochodem, w końcu on mógł prowadzić)? W tym szczególnym, radosnym dniu, który tak chciałaś celebrować z mężem?

            Sorry, że się czepiam. Po prostu to co i jak piszesz jest tak... śliskie, że ciężko mi nie drążyć ;p
            • celira Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 14:32
              Był plan, że oboje zostajemy. ZGODZIŁ SIĘ. Sam chciał się napić piwka. Nie pierwszy raz byłoby tak, że zostajemy po grillu.
              Dzwoniłam jeszcze o 16 i powiedział, że o 18 będzie. Więc dlatego byłam zła - nie zadzwonił, że jednak będzie obsuwa. A jak się koniec końców okazało, nie miał klientki tylko z mechanikiem gadał...
              Że nie pierwsza taka sytuacja, że jak mi coś wychodzi to on ma dziwnym trafem focha to mam jakieś poczucie krzywdy.
              Jeśli chodzi o komunikację pewnie też powinnam popracować - racja. Ale mam poczucie, że wielu rzeczy już próbowałam wcześniej i jakoś to opornie idzie, bo ja uważam, że we 2 powinniśmy coś zmienić. A mąż uważa, że jest super. Zresztą jak on wychodzi o 6 rano i wraca o 22 (mówiąc, że będzie o 19) to trudno mówić o ustalaniu czegokolwiek.
      • szarsz Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 14:21
        > Nieźle się ten wątek rozbujał, wielu ciekawych rzeczy się o sobie dowiedziałam.

        Pewnie chciałaś usłyszeć: "Twój mąż to szuja, rozwiedź się" albo "biedna, jak Ty z nim wytrzymujesz", bo w końcu on jest tylko zły, a Ty idealna. Moim zdaniem nie tylko. I nie tylko moim, jak widać.

        Postaw się w jego sytuacji - jedziecie do jego rodziców, a on przy nich zaczyna Cię opieprzać, byłabyś zadowolona?
        • celira Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 14:37
          Jeździłam do jego rodziców, gdzie jego matka mnie opieprzała i śmiała się ze mnie, że na macierzyńskim nie pracuję (a to był dopiero początek jej zagrywek). Wtedy nie reagował. Ja na początku też nie, udawałam, że jest OK.
          I nie nie opieprzałam go, tylko zapytałam się co tak długo i dlaczego nie zadzwonił. A mąż wystrzelił, że drę mordę. Tak ja czasami krzyczę, ale akurat nie wtedy. Powiedziałam to już raczej zmęczonym tonem, bo to kolejny raz.
          Potężny wku*w dopadł mnie jak wyskoczył z tą "mordą", a potem wyszedł trzaskając drzwiami.
          • szarsz Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 14:43
            > Wtedy nie reagował.

            A Ty nie reagujesz teraz. W czym jesteś lepsza?
            • celira Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 15:07
              A na co mam reagować, bo nie bardzo rozumiem?
          • klamkas Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 14:44
            No i widzisz. Teraz piszesz jak żona, która jest bezsilna i skrzywdzona.

            Wcześniej pisałaś jak "ja i moja mamusia jesteśmy niezadowolone z mojego złego męża, a mamusia to już w ogóle się obraziła" wink.
            • celira Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 15:02
              klamkas napisała:

              > No i widzisz. Teraz piszesz jak żona, która jest bezsilna i skrzywdzona.
              Bo tak się czuję od samego początku

              > Wcześniej pisałaś jak "ja i moja mamusia jesteśmy niezadowolone z mojego złego
              > męża, a mamusia to już w ogóle się obraziła" wink.
              Nie wiedziałam, że to miało taki wydźwięk, ale skoro tak to rozumiem część wypowiedzi, które zresztą tak czy siak dały mi do myślenia
      • 3-mamuska Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 17:05
        Nieźle się ten wątek rozbujał, wielu ciekawych rzeczy się o sobie dowiedziałam.
        Podsumowując - po powrocie do domu mąż sfochowany stwierdził że tak naprawdę nie ma co świętować i się cieszyć, bo nie wiadomo czy mi w tej pracy wyjdzie. Naprawdę super się poczułam. Kurtyna...
        Stwierdził że jak ma się zajmować dzieckiem to musi zrezygnować ze swojej pracy i zleceń, bo nie ma czasu...Koniec końców jak zwykle pomogą rodzice...
        Ja mam czas na przemyślenie czy na pewno chcę kontynuować taki związek. I tak to wynik kilkuletnich problemów. Ale jak pojawiały się wcześniej i prosiłam o poszukanie pomocy specjalisty to było - nie mam czasu.
        Ja już w sumie też nie mam. Jak mam być samotną matką to formalnie

        Po przeczytaniu tego wpisu.
        Uznaje ze maz zachowuje sie chamsko.
        I naprawde poważnie zastanów sie czy z nim byc.

        Bo o ile nadskakiwanie na kogoś w "gościach/przy ludziach" uważam za głupie i do doopy, to takie tesksty sa wredne.
        Zastanów sie czy przypadkiem te jego spóźnienia to nie jakaś panna. Bo z mechanikiem o czym rozmwsil 2 godziny?
        • yoma Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 17:36
          A idź. Wściekła żona, grill u teściów i jeszcze panna to za dużo na jednego faceta.
      • lot.ti Re: Mam ochotę go zabić 28.05.16, 11:02
        Ja mam czas na przemyślenie czy na pewno chcę kontynuować taki związek

        twój jeszcze mąż też ma czas na przemyślenie czy chce kontynuować taki związek. chociaż ja bym na jego miejscu nic nie przemyśliwała, tylko wywaliła cie z kopa na zbity pysk.
    • morekac Re: Mam ochotę go zabić 27.05.16, 14:15
      Ten wątek będzie dowodem w sprawie, jak już męża zgładzisz...
    • lot.ti Re: Mam ochotę go zabić 28.05.16, 10:59
      jestescie wszyscy popieprzeni
      przydałyby się wam jakieś prawdziwe problemy
      • zjadaczbigosu Re: Mam ochotę go zabić 28.05.16, 12:09
        ot.ti napisała:
        > jestescie wszyscy popieprzeni

        Ja nie, więc nie wszyscy.

        I grzeczniej. Nawet autorka wątku potrafi bardziej kulturalnie wyrazić swą opinie o forum.
        "Trochę schizofrenia panuje na tym forum."
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,161650039,161650039,Mam_ochote_go_zabic.html?p=161656272
      • yoma Re: Mam ochotę go zabić 28.05.16, 12:27
        >jestescie wszyscy popieprzeni 

        Normą jest ogół, a nie margines tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka