Dodaj do ulubionych

Co robicie

04.06.16, 07:39
Dwoch chlopakow ddokucza w szkole mojemu synowi.
Zwracalam uwage dwa razy. Chlopaki byli u dyrektora. Usmiechali sie i twierdzili ze syn sam sie uderzyl.
Ostatnio na goracym uczynku przylapalam dwoch gagatkow jak uderzyli w oko jakims przedmiotem mojego syna. To bylo jeszcze w szkole. Syn bal sie pojsc do szkoly i prosil abym poszla z nim.
Znow bylismy u dyrektora.
Dyrektor mi powiedzial ze syn moze do konca roku juz nie przychodzic jak mu dokuczaja bo sa wystawiome oceny. Dzieci sie smialy przy dyrektorze i nawet naganne zachowanie im nie przeszkadza. Na tym sie konczylo i podobno wezwali rodzicow.
A syn sie boi pojsc do szkoly w pon. I wlasnie bedzie chodzil a nie ja mam go zostawic w domu zeby tamci nie dokuczali i jego izolowac.
Co w takim przypadku?
Obserwuj wątek
    • bei Re: Co robicie 04.06.16, 07:45
      Kurcze, jaki niewydolny dyrektorsad
      Przedstaw sprawe na pismie, jesli szkola skutecznie nie zainterweniuje powiadom kuratorium .
      Pomysl dyrektora beznadziejnysad
    • ladyjane Re: Co robicie 04.06.16, 09:37
      A dlaczego tamci dwaj mogą chodzić, a twój syn za karę ma w domu zostać?
      Pismo do dyrektora i do kuratorium, tak, żeby dyrektor wiedział, że to pismo do kuratorium też poszło.
    • 1matka-polka Re: Co robicie 04.06.16, 10:15
      Parę klapsów w ciemnym zaułku wink
    • tontonik Re: Co robicie 04.06.16, 10:21
      Pismo do dyrektora, do wiadomości kuratorium. Jak nic nie zrobi, to zgłoś na Policję.
    • jaskiereczka Re: Co robicie 04.06.16, 10:22
      Koniecznie Pismo do dyrektora z opisem wszsytkich sytuacji i dziekan podjętych i proponowanych przez dyrektora ( w tym z tym niechodzeniem - skandal) z prosba o NATYCHMIASTOWA JESZCZE PRZED KONCEM ROKU INTERWENCJĘ! BO DZIECKO SIE boi chodzić do JEGO szkoły A on mu ton wręcz tez uniemożliwia. pismo oczywisci3 do wiadomosci kuratorium
    • dankaimirek Re: Co robicie 04.06.16, 13:00
      Wydaje mi sie ze te dzieci powinno sie izolowac a nie mojego syna
      • mid.week Re: Co robicie 04.06.16, 14:37
        Też mi się wydaje, że tamci powinni zostać zawieszeni oraz mieć obniżone oceny z zachowania. Dyrekcji nie chce się użerać z ich rodzicami.
    • dankaimirek Re: Co robicie 04.06.16, 13:03
      Moze podpowiecie co napisac. Czy moge napisac ze prosze aby tamte dzieci nie przychodzily do szkoly bo zagrazaja?
      • afro.ninja Re: Co robicie 04.06.16, 13:09
        No raczej nie... Mozesz napisac, ze bylas u dyrektora o tej i o tej z taka, a nie inna sprawa, dyrektor zapronowal takie wyjscie z sytuacji. Ty sie oczywiscie ztym nie zgadzasz, bo dziecko ma prawo do edukacji w bezpiecznych warunkach, poza tym problem moze nie zniknac po wakacjach i trzeba jak najszybcoej go rozwiazac z pomoca wychowawcy, pedagoga i oczywiscie olewackiej dyrekcji. Mozna tez napisac, ze jak sprawa nie zostanie rozwiazana, bedziesz musiala szukac pomocy miedzy innymi w kuratorium.
      • gama2003 Re: Co robicie 04.06.16, 13:10
        Napisz, że szkoła ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo kazdemu dziecku. Że wielokrotnie zgłaszałaś a reakcją była propozycja - niechodzenia do szkoły. Czy tak ma też być od września ? Dlaczego ofiara przemocy ma być ukarana odsunięciem od grupy a nie sprawcy ?
        Zapytaj na piśmie jakie szkoła chce podjąć kroki by takich sytuacji nie było. Napisz, ze jesteś oburzona dotychczasowymi rozwiązaniami i żądasz natychmiastowej pomocy, zanim wydarzy się coś gorszego.

        Dyrektor beznadziejny, nie bawiłabym się już z takim w konwenanse - pisemko do niego i do kuratorium. Wszystko na piśmie, nic na gębę.
      • asia_i_p Re: Co robicie 04.06.16, 13:15
        Nie, o to nie proś.
        W pierwszym akapicie opisujesz dokładnie, co twoje dziecko spotkało.
        W drugim piszesz, że dotychczasowa reakcja szkoły była nieadekwatna i nie wpłynęła wychowawczo na sprawców, a twojemu dziecku nie zapewniła poczucia bezpieczeństwa.
        W trzecim, że spodziewasz się albo oczekujesz (nie - prosisz) że dyrektor opisze ci na piśmie, jakie szkoła ma procedury postępowania w przypadku przemocy szkolnej (musi mieć), w jaki sposób dziecku zostanie zapewnione rzeczywiste bezpieczeństwo fizyczne, ale także w jaki sposób zostanie mu przywrócone poczucie bezpieczeństwa po tym, co się stało, i (ewentualnie, nie masz obowiązku, żeby cię to interesowało), jakie środki wychowawcze zostały podjęte wobec sprawców.

        Na początek starczy, od reakcji szkoły bym uzależniła, czy informuję kuratorium, ewentualnie, gdyby działania chłopców były niebezpieczne, policję.
    • asia_i_p Re: Co robicie 04.06.16, 13:09
      To nie jest dokuczanie, tylko szkolna przemoc, dużo grubszy kaliber.
      Składasz dyrektorowi pisemną skargę, dopilnowujesz, żeby została przybita pieczątka, że skarga została przyjęta, wymagasz pisemnej odpowiedzi. W skardze wyraźnie określasz, że skarżysz się nie tylko na zachowanie dwóch gagatków, ale także na fakt, że szkoła nie umie zapewnić twojemu dziecku bezpieczeństwa. Żądasz, żeby w odpowiedzi zostało wyraźnie określone, jak to bezpieczeństwo będzie dziecku zapewnione.
      Jeżeli odpowiedź będzie niesatysfakcjonująca, będą ci próbowali wcisnąć odpowiedź wyłącznie pisemną, będą próbowali nie przyjąć pisma i w zamian za to pogadać - piszesz do kuratorium. Chociaż się zastanawiam, czy w sumie nie od tego trzeba by było zacząć, bo jeszcze się nie zetknęłam z sytuacją, kiedy uczeń na dywaniku u dyrektora się śmieje, albo ci chłopcy są bardzo zdemoralizowani, albo dyrektor do luftu, albo i jedno i drugie.
      • asia_i_p Re: Co robicie 04.06.16, 13:09
        wcisnąć odpowiedź wyłącznie ustną, miało być.
        • gama2003 Re: Co robicie 04.06.16, 13:14
          Dokładnie, wszystko na piśmie. Z gadania nic nie wynika, gnojki są totalnie bezkarni a Ty zapędzona w kozi róg. Nie daj się zbyć - masz dostać do ręki odpowiedź na piśmie.
    • black_halo Re: Co robicie 04.06.16, 13:19
      Szkola generalnie nic z tym nie zrobi a nawet jesli to nie ma gwarancji, ze to sie skonczy. Donosiciele nie sa lubiani. Skuteczne byloby, gdyby Twoj maz porozmawialaby sobie z chlopcami w jakims ciemniejszym miejscu, bez swiadkow i jakos pomogl argumentom wejsc do glowy przez cztery litery.
      • tatrofanka Re: Co robicie 04.06.16, 21:08
        W takiej sytuacji byl brat mojej kolezanki.. my bylysmy juz na studiach. Do chłopca przyczepilo sie dwoch takich.
        Szkola nic nie widziala, nie slyszala, rece rozlozone. No bo nikt ich nie zlapal, wypierali sie u dyrekcji.

        Kolezanka poprosila swojego chlopaka o pomoc. Wzial kolegę. , przydybali gn...kow i zaproponowali zeby dali mlodemu spokoj.
        Wylozyli zwięźle jaki rodzaj kontaktu fizycznego ich czeka z nimi jeśli sie nie odp...lą.

        Dali mu spokój.
        • wioskowy_glupek Re: Co robicie 05.06.16, 10:57
          Tak się to kiedyś skutecznie robiło, teraz dziubdziusie oskarżyłyby o znęcanie
          • black_halo Re: Co robicie 05.06.16, 11:34
            No ja tez keidys mialam taki problem, przyczepil sie do mnie taki jeden, szkola oczywiscie nic zrobic nie mogla i nie chciala. Sprawe zalatwil moj ojciec.
    • sillke Re: Co robicie 04.06.16, 23:56
      Poszłabym porozmawiać z rodzicami tych chłopaków. Jakby nie pomogło wróciłabym z dzielnicowym. Gdyby rozmowa z rodzicami nie przebiegała pomyślnie, powiedziałabym, że poproszę pedagoga o napisanie pisma o wgląd w sytuację rodzinną.
      • dankaimirek Re: Co robicie 05.06.16, 07:57
        To nie sa normalne rodziny, dzieci sie okropnie ucza maja naganne zachowania im nie zalezy na niczym. Rodziny wielodzietne po 5 osob na 20m2. Nie pracujace i nie wygladajace dobrze.
    • sillke Re: Co robicie 04.06.16, 23:58
      To, co proponuje tatrofanka to tez jakieś rozwiązanie jest, ale może się obrócić przeciwko Tobie. Tu wyczucia trzeba. No i zależy z kim ma się do czynienia.
      • olewka100procent Re: Co robicie 05.06.16, 00:06
        Ten gostek chyba nie powinien być dyrektorem. Nie jestem psychologiem ale takie rozwiązanie jest mocno nie wychowawcze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka