dankaimirek
04.06.16, 07:39
Dwoch chlopakow ddokucza w szkole mojemu synowi.
Zwracalam uwage dwa razy. Chlopaki byli u dyrektora. Usmiechali sie i twierdzili ze syn sam sie uderzyl.
Ostatnio na goracym uczynku przylapalam dwoch gagatkow jak uderzyli w oko jakims przedmiotem mojego syna. To bylo jeszcze w szkole. Syn bal sie pojsc do szkoly i prosil abym poszla z nim.
Znow bylismy u dyrektora.
Dyrektor mi powiedzial ze syn moze do konca roku juz nie przychodzic jak mu dokuczaja bo sa wystawiome oceny. Dzieci sie smialy przy dyrektorze i nawet naganne zachowanie im nie przeszkadza. Na tym sie konczylo i podobno wezwali rodzicow.
A syn sie boi pojsc do szkoly w pon. I wlasnie bedzie chodzil a nie ja mam go zostawic w domu zeby tamci nie dokuczali i jego izolowac.
Co w takim przypadku?