Dodaj do ulubionych

Babcia się nudzi

12.06.16, 01:54
Babcia się nudzi i często to mówi, że jej nudno, że nie ma do kogo mówić itp.itd.
Babcia zawsze była bardzo gadatliwą osobą, mogła nawijać, bez ładu i składu, cały dzień bez przerwy. Teraz pomimo bardzo zaawansowanego otępienia też jej ta chęć gadania została, ale nie bardzo ma do kogo, bo ja ani nie mam czasu cały dzień z nią siedzieć w jej pokoju, ani nie mam specjalnej ochoty słuchać po tysiąc razy tego samego, a męża, mojego, czyli jej syna nie ma w domu od rana do 18 - 19. Problem jest też w tym, że nawet, jak się z nią "rozmawia", to wystarczy na chwilę zniknąć jej z oczu, a ona o tym natychmiast zapomina i znowu się nudzi, bo przecież cały czas siedzi sama.

I tu mam pytanie, czy nasze dzieci, a jej wnuki powinny, według was, poświęcić swój czas na dotrzymywanie babci towarzystwa?
Najstarsza córka próbowała, ale powiedziałam jej, żeby sobie tym nie zawracała głowy. Reszta się do tego wcale nie pali, bo mają babcię w nosie i gdyby to od nich zależało, to oddali by ją do domu opieki.

Babcia nigdy dobrą babcią nie była, nawet można powiedzieć, że w ogóle babcią nie była.
Jak wpadała do nas na dzień, lub dwa, dwa razy do roku, to spędzała czas, na opowiadaniu o tym, co u JEJ rodziny, albo na tratowaniu przez cały dzień ogrodu, tzn ona uważała, że wyrywa chwasty, kopie, okopuje itp.itd., czyli nam pomaga, ale po takim pomaganiu grządki wyglądały, jak po przejściu huraganu, a rośliny potrzebowały potem miesiąca, aby dojść do poprzedniej formy, tak były zmaltretowane, ewentualnie sprzątała mi mieszkanie - zamiatała, na kolanach, przy użyciu takiej małej szczotki ze śmietniczką wszystkie podłogi, myła szmatą, też na kolanach, bo przecież odkurzaczem, ani mopem to się tak porządnie nie posprząta, a jak syn chciał żeby się z nim pobawiła, to było, zaraz, zaraz, tylko posprzątam. Ale zanim posprzątała, to on już spał, a rano babcia musiała już jechać do SWOICH, więc obiecywała, że jak przyjedzie następnym razem, to się pobawi.

Nigdy nie kupiła dzieciom żadnego prezentu(czasem, gdy do niej pojechaliśmy, to dała dzieciom po 50zł), nigdy z żadnym dzieckiem się nie pobawiła, nigdy z żadnym nie rozmawiała o jego sprawach, co najwyżej opowiadała im o "swoich" dzieciach( a nasza Zosia, to to, a nasz Boguś to tamto...) Teraz nawet nie wie, że ma jakieś wnuki, mówi do nich na pani, pan. Za to bardzo dobrze pamięta wszystkie dzieci swojego rodzeństwa i ich dzieci (pięciorgiem z nich zajmowała się stale, gdy ich rodzice byli w pracy, zaprowadzała do przedszkola, szkoły, spały u niej, szyła, przerabiała, naprawiała ubrania, mieszkały u niej przez wiele lat). Ciągle o nich mówi, mnie nazywa ich imionami, co bardzo wkurza mojego męża, bo on też zawsze przegrywał w starciu z młodszym rodzeństwem matki i ich dziećmi. Już jako 8-10-latek całymi dniami siedział sam, w domu, sam sobie gotował, sprzątał, sam szykował się do szkoły, bo mamusia musiała pomagać SWOJEJ rodzinie.
Babcia nigdy nie wyrażała chęci zamieszkania u nas na starość, zawsze mówiła, że Asia i Basią się nią zajmą, to córki jej sióstr, ale niestety, jak Asia i Basia zobaczyły, że nie dość, że ciocia już nie pomaga, to jeszcze cioci trzeba myć obfajdaną de, to zadzwoniły po mojego męża, żeby przyjechał i ją zabrał natychmiast, bo one sobie nie dają rady.
Obie były wspomagane finansowo przez ciocię.
Basia była bardzo biedna, bo ją facet zostawił i sama musiała dzieci wychowywać, z jednej pensji, a jej rodzice nie żyli, więc trzeba było jej dodawać.
Asia mieszkała w mieszkaniu cioci, przez wiele lat, najpierw sama, bo studia w mieście, potem z dziećmi i mężem, bo ją nie stać na kupno mieszkania, oczywiście za darmo, bo przecież od rodziny nie honor brać pieniądze.
Dziećmi obu ciocia się zajmowała, przy czym dziećmi Basi więcej, bo Basia cały czas pracowała.
Asia przeważnie nie pracowała, za to od ponad 10 lat rządziła emeryturą cioci, bo ciocia bała się wychodzić z domu. Emeryturą przewyższającą kilkakrotnie to, co w chwilach pracowania była w stanie zarobić więc w sumie po co miała pracować?.
Była bardzo rozczarowana, że mąż razem z mamusią zabrał też jej kartę do bankomatu i powiedział, że jak chce dalej mieszkać, to ma sama płacić wszystkie opłaty za mieszkanie i że jak nie będzie płacić, to ją wyrzuci z mieszkania.
Ze względu na tę emeryturę i mieszkanie miałam cichą nadzieję, że Asia będzie się ciocią opiekować do końca i że na mnie ta przyjemność nie przejdzie, ale tak się jednak nie stało.
Przez cały czas, jaki babcia jest u nas, ani Basia, ani Asia, ani nikt inny z JEJ rodziny(a sporo ich jest, bo babcia z wielodzietnej rodziny i wszyscy oprócz babci też mieli po kilkoro dzieci), nawet nie zadzwonił, żeby się choć zapytać o jej zdrowie. My do nich też nie dzwonimy, bo i po co?
Obserwuj wątek
    • kamunyak Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 02:16
      siostrzenice ciotki (czyli twojej teściowej)mieszkają w jej mieszkaniu, jak dobrz zrozumiałam? a przynajmniej jedna z nich?
      Temu, kto mieszka w mieszkaniu teściowej zaproponowac wynajem, inaczej fora ze dwora, że tak powiem kolokwialnie. Za te pieniadze załatwic teściowej dom dziennego pobytu, sa takie. Szczegółów nie znam ale warto się zorientowaać. Tesciowa nie będzie się nudziła kiedy wy będziecie zajęci "normalnymi sprawami", czyli pracą.
      • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 02:44
        Ja nie pracuję, a zawożenie jej do dziennego domu pobytu, to za dużo problemów, trzeba by ją do miasta zawozić, i jest to zupełnie bez sensu, bo ona niczego nie pamięta dłużej niż to trwa, do obcych osób się nie odzywa i nie lubi zmian otoczenia, bo jak się coś zmienia, to nie wie gdzie jest i się boi, a wtedy trudno przewidzieć, co zrobi. Ostatnio w szpitalu(złamała biodro) przez pierwsze trzy dni musieli ją do łóżka przywiązywać, bo się wyrywała z łóżka do domu, kroplówki wyciągała, pościel z łóżka zwalała..., więc dzienny dom pobytu na nic się tu nie zda.
        • turzyca Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 09:20
          Myslisz krotkoterminowo, mysl dlugoterminowo. Szukaj domu opieki z oddzialem dziennym. Zintegrujesz ja jak dziecko w przedszkolu, dwie godziny, trzy godziny, jak sie oswoi to ja zostawisz na caly dzien. A jak dojdzie do tego etapu, ze nie dacie rady z obsluga w domu, to juz bedzie oswojone miejsce.
          • mirmunn Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 10:31
            >>>>A jak dojdzie do tego etapu, ze nie dacie rady z obslugą w domu, to już bedzie oswojone miejsce.

            No niestety, tak to nie działa. Aby osoba mogła być w domu dziennego pobytu, musi być w miarę samodzielna i nie może mieć zaawansowanej demencji- to na pewno. Ta forma opieki ma na celu przede wszystkim aktywizację, zapewnienie regularnego trybu życia (posiłki, podawanie leków) pomoc w czynnościach pielęgnacyjnych i higienicznych (panie pomagają w kąpieli itp, aby np. nie było ryzyka upadku).

            Kiedy moja mama była w stanie na tyle dobrym, ze radziła sobie w miarę samodzielnie i nie chciała się za nic przeprowadzić, opłaciłam jej taki pobyt. W dni powszednie była tam od 8.00 do 20.00, na weekendy wynajęłam oddzielnie sąsiadkę, żeby jej pomagała, gotowała dla siebie i dla niej. Wynajęłam też prywatnie jedną z osób - pracowników domu, aby mamę odprowadzała i przyprowadzała oraz robiła większe porządki itd. Ośrodek był blisko- mały spacerek wystarczył.
            My z mężem przyjeżdżaliśmy też w weekendy, zapełnialiśmy lodówkę, robiliśmy opłaty itd.

            Tak, że to opieka dla w miarę sprawnych i w określonych godzinach, a nie full time.
            • mirmunn Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 10:34
              A doczytałam, że chodziło ci o placówkę "łączoną".

              Ale to chyba nie na wsi, gdzie mieszka autorka- takie placówki są raczej w dużych miastach, w mniejszych miejscowościach zwykle jest jedna placówka na całą gminę, albo nawet kila gmin, a miejsc- bardzo mało.
              • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 12:17
                Nie mieszam na wsi, tylko pod miastem, ale to i tak niczego nie zmienia, bo trzeba by dużo czasu i zachodu, żeby gdzieś zawozić, a korzyść z tego żadna i dla nas, i dla babci.
          • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 12:15
            Nie oswoi się, bo nie działa jej zupełnie pamięć krótkoterminowa, czy jak się to tam nazywa, nie przyswaja nic nowego i nie pamięta niczego, co się przed chwilą zdarzyło. Żeby wyegzekwować wstanie z łóżka i wysikanie się, trzeba te polecenia rozłożyć na etapy: wstań, idź, stój, poczekaj, aż zdejmę ci majtki, siadaj, sikaj, wstań, stój itd. i każde polecenie powtarzać trzeba wielokrotnie, bo babcia nie wie co ma robić, zapomina co miała zrobić i w trakcie zaczyna robić coś, co akurat wpadnie jej do głowy.

            A do domu opieki nie mamy zamiaru jej oddawać.
            • echtom Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 21:07
              > A do domu opieki nie mamy zamiaru jej oddawać.

              Trochę się pogubiłam, bo nie bardzo rozumiem, czemu chcesz się opiekować obcą de facto osobą, której tak bardzo nienawidzisz. Domyślam się, że chodzi o pieniądze. Ok, że nie narzucasz dzieciom obowiązków związanych z opieką, natomiast absolutnie się nie wtrącaj, jeśli córka chce coś zrobić sama. To nie jest najlepszy moment na naukę asertywności.
              • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 23:18
                Nie, no z tą nienawiścią to nie przesadzaj, po prostu nie mam jej za co lubić. Gdyby w grę wchodziła nienawiść, to nie byłabym w stanie zmusić się do zajmowania się nią. Nie jestem typem męczennicy.
                Nie, nie chodzi o pieniądze. Chodzi o dobre samopoczucie mojego męża, który by się źle czuł, gdyby oddał matkę do domu opieki.
    • jola-kotka Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 02:51
      Przepraszam cie bardzo wnuczka chciala poswiecic czas babci a ty jej odradzilas bo wedlug ciebie babcia byla zla babcia za malo dawala i nie zasluguje na uwage wnuczki. Brawo ty. Wiesz powielasz cos co bylo tu bardzo negatywnie odebrane i teraz sie przekonam czy bylo tak odbierane bo pisala to dana osoba czy kazda taka historia wywalanie brudow konkretnie o tesciowej bedzie konsekwentnie krytykowana a raczej jej autorka z niecierpliwoscia czekam na rozwoj tego watku.
      • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 03:09
        Jeśli wnuczka nigdy nie zasługiwała na uwagę babci, to chyba wnuczka też nie powinna się babcią przejmować. Chyba? Dlatego pytam o zdanie forum, bo mam wątpliwości.

        A poza tym uważam, że szkoda jej czasu, bo babcia, ani nie wie kim ona jest, ani tego nawet nie zapamięta, że ona z nią porozmawia, bo babcia niczego nie pamięta, co już minęło chwilę temu. Na dodatek to raczej będzie monolog córki, bo babcia z obcymi nie gada.
        Więc po co ma tracić czas?
        • katriel Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 03:18
          Jeśli wnuczka nie chce spędzać czasu z babcią, ale uważa że ktoś tego od niej oczekuje i że powinna, to owszem, możesz naprostować, że nie musi i że to jej decyzja.
          Ale jeśli z własnej woli chce ofiarować swój czas, to - na miły Bóg - daj jej robić, co chce. Nic się nie bój o zmarnowany czas. Dobro wraca.
          • pade Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 11:16
            Zgadzam się z Katriel.
          • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 12:34
            No właśnie wcale nie ma na to ochoty, ale uważa, że tak trzeba, bo to jednak babcia, ale ona z natury taka mało asertywna jest i dająca się innym wykorzystywać wszędzie i zawsze. Ona zapierdziela, a inni profity zbierają, dlatego mi się to nie spodobało.
            To moja decyzja, że chcę się babcią zajmować, choć na zdrowy rozum nie powinnam, bo ja byłam zawsze tą złą, która syna od rodziny odciągnęła i do innego miasta wywiozła. Nasze dzieci, to dzieci tej obcej, złej kobiety, nie dzieci syna, nie rodzina, więc nie widzę żadnego powodu dla którego miałabym w to dzieci angażować.
            • burina Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 12:46
              Czyli chcesz wykonać na babci zemstę rękami swoich dzieci? Lepiej się poczujesz, gdy będziesz mogła oglądać jak ostatecznie Twoje jest górą?

              Tylko pomyśl o jeden krok do przodu: jak będą wyglądać relacje w Waszej rodzinie, jak babcia już umrze. Jakimi ludźmi będą Twoje dzieci, jesli przez 5,7,10 lat będą codziennie uczeni tego, że babcia to zbędny mebel, który właśnie odbywa swoją karę.
              • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 12:55
                Jaką zemstę??
                Chcę chronić swoje dzieci, przed moją decyzją, bo to nie one ją podjęły, tylko ja.
                Dla babci moje dzieci nie istnieją, więc dlaczego nie rozmawianie z nimi miałoby być dla babci karą??
                Ty się dobrze czujesz, czy też masz coś z głową nie tak?
            • 71tosia Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 01:56
              tak sobie czytam te twoje wpisy, sorry ale wyglada ze twoja corka ma znacznie wiecej i rozsadku i empatii niz ty.
        • jola-kotka Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 03:59
          nie zaslugiwala to twoja ocena sa rozni ludzie i roznie okazuja uczucia itd. w sercu babci nie bylas i nie wiesz co tak naprawde do wnuczki czula bo sa tacy co nie okazuja nie mowia a bardzo kochaja kwestia charakteru umiejetnosci okazywania uczuc.
          Tzw. dobry dotyk,czulosc,cieplo sie czuje odbiera zmyslami i tu pamieta nie pamieta nie ma nic do rzeczy. Nieprzytomny czlowiek,tez nie ma swiadomosci a lekarze zalecaja dotyk i mowienie do takiej osoby. To wszystko to jest tylko to co tobie sie wydaje ze tak jest. Ale slowa "daj sobie spokoj"do corki w stosunku do jej babci dla mnie dramat. Czego ty dziewczyno uczysz wlasne dziecko? bedac jej matka kiedys bedziesz babcia i nie wiesz jaka ty bedziesz na starosc a w takim szacunku do starszych ludzi wychowujesz wlasne dzieci? Dalas jasny przeaz corce- nie warto ,po co ,szkoda czasu a ona konsekwentnie moze to rzekazac wlasnym dzieciom chyba ze ma wiecej rozumu od ciebie i wyrobi sobie wlasne zdanie w temacie myslac o tobie ,no nic dobrego w kazdym razie. Dla mnie dno.
          • forumologin Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 04:17
            Zgadzam sie z jola.nie sadze by zniechecanie do interakcji z babcia bylo dobrym pomyslem. Babcia moze idealna nie byla, ale bez prsesady by t2raz gdy jest chora sie na niej odgrywac.
          • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 12:46
            Jolu kochana masz 100% racji, że w sercu babci to ja nigdy nie byłam, ani żadne z moich dzieci też nie było. Żadnego dobrego dotyku, czułości i ciepła też nie było, więc nie ma czego pamiętać.

            I wiesz to nie to jest ważne, jakim się jest na starość.
            Ważne jest to, jakim się było całe życie.
            Powinno być tak, że każdy ma na starość to, na co zasłużył.
            Babcia ma o wiele więcej, przynajmniej z naszej strony.
            Z tamtej strony powinna otrzymywać pomoc, ale tamta strona się wypięła.
            • mlodyniedowziecia Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 18:03
              Na początek - w ogóle nie przejmuj się tym co ludzie powiedzą. Wiadomo, w życiu i na forum znajduje się masa osób, które z różnych przyczyn będą Ci wmawiały jaka jesteś zła i bez serca. Nic sobie z tego nie rób. Znałem parę takich babć-niebabć, które albo miały ulubione wnuki, albo uważały się za zbyt młode na bycie babcią. Potem dostawały to, co same dawały. To nie jest mszczenie się na człowieku z demencją, lecz po prostu zwykłe ludzkie relacje - jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Ja na szczęście nie miałem takiego przypadku w bliskiej rodzinie (wszyscy dziadkowie i babcie są nimi dla wnuków, nie wypięli się też na własne dzieci), ale w dalszej już tak. Pozostawała jedna opcja - dom opieki. Nikt nie zastanawiał się nad braniem sobie na głowę osoby z demencją o ile nie łączyła ich silna więź. Jeśli ta więź była, rozmów o domu opieki nawet nie prowadzono.
              Po drugie - nie masz prawnego obowiązku zajmowania się teściową - obowiązek ten ciąży na krewnych czyli na dzieciach babci (wiemy o Twoim mężu, nie doczytałem czy miał rodzeństwo).
              Po trzecie - moralnego obowiązku osobistej opieki także nie masz. Nie zaznałaś od teściowej pomocy wtedy, kiedy była sprawna i do pomocy zdolna, nie musisz koło niej skakać teraz. Zwłaszcza, że nie chodzi o zrobienie czasem zakupów, ale o całodzienną opiekę nad osobą z demencją.
              Po czwarte - jeśli dzieci chcą spędzać czas z babcią, niech to robią. Jeśli nie, to wylecz je z poczucia obowiązku.
              Po piąte - w konsekwencji oddałbym babcię do domu opieki. Będzie i zdrowiej, i spokojniej, i lepiej dla wszystkich (w tym dla Twojej rodziny).
              Po szóste - sprawa mieszkania. Kuzynce Twój mąż musi wytłumaczyć, że zajmowanie przez nią lokum jest niemożliwe. Potrzebne są pieniądze na dom opieki i niestety musi dom opuścić. Widzę tu pewien problem prawny, bo zarówno wypowiadającym umowę, jak i zawierającym nową powinien być właściciel mieszkania (czyli babcia), a ona nie jest w stanie podjąć decyzji. Dlatego walczyłbym o ubezwłasnowolnienie. Trwa długo, ale lepiej późno niż wcale.
              Po siódme - nie wiesz co babcia nabroiła, zanim stała się całkiem nie z tego świata. Kredytów chyba nie pobrała, bo już by się wydało. Mogła jednak sporządzić testament albo mieszkanie darować np. Basi. Sprawdź co i jak w księgach wieczystych, spółdzielni itp. Przygotuj męża na konieczność bycia asertywnym i ewentualną bitwę o podważenie testamentu (co się uda tylko o ile babcia faktycznie cierpiała na zanik władz umysłowych) albo wystąpienie o zachowek.
              • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 21:22
                Nie przejmuję się, nie musisz mnie pocieszać, ale dzięki za dobre słowa.

                Wiem, że nie mam prawnego obowiązku zajmowania się teściową, ale mój mąż taki obowiązek ma. Robię to dla niego, nie dla niej, choć czasem mi jej autentycznie żal.
                Mąż jest jedynakiem, więc nie ma na kogo liczyć.
                Teściowa do pomocy nigdy się nie garnęła, ale to bardzo dobrze, bo miałabym dodatkowy problem, jak się z jej pomocy wykręcić.

                Dzieci wcale nie chcą spędzać czasu z babcią. W tym właśnie sęk, że córka chciała to robić z obowiązku, a ja uważam, że ona żadnego obowiązku w tej materii nie ma.

                Kwestia oddania babci do domu opieki w ogóle nie jest brana pod uwagę inie będzie.

                Z mieszkaniem jest rzeczywiście problem, bo nic z nim właściwie nie można zrobić.
                Jest w innym mieście, dosyć daleko. Wynająć się nie da bez właściciela, bo kto będzie chciał wynająć mieszkanie od kogoś, do kogo ono nie należy? Siostrzenica babci nie ma żadnej umowy, nie ma właściwie żadnych praw do mieszkania, ale z drugiej strony nie wiemy czy babcia jej mieszkania nie zapisała w testamencie, albo komuś innemu, albo, czy nie podsunęli babci do podpisania czegoś innego, nikt się przecież do tego nie przyzna póki babcia żyje.

                Jeśli chodzi o ubezwłasnowolnienie, to wcale nie jest tak różowo.
                Przyszło mi to na myśl, po tym, jak babcia w szpitalu musiała czekać na operację, aż sąd wyda zgodę, bo szpitalny psycholog wydał opinię, że sama świadomie podpisać zgody nie może. Lekarka z przychodni, która leczy babcię, też mi mówiła, że powinniśmy wystąpić o ubezwłasnowolnienie. No więc sprawdziłam, jak to jest.
                Byłam pewna, że jak będzie ubezwłasnowolnienie, to wtedy takie sprawy będzie podpisywał opiekun. Nic podobnego. Wtedy też sąd wydaje zgodę, bo opiekun mógłby wyrazić zgodę na coś niekorzystnego dla osoby ubezwłasnowolnionej.
                Na dodatek z każdą duperelą musiałabym się zwracać do sądu, nawet na wyjęcie pieniędzy z konta musiałby się sąd zgodzić, na dodatek trzeba przedstawiać rachunki z gospodarowania majątkiem ubezwłasnowolnionego, więc miałabym drugie tyle roboty, na dodatek niczemu nie służącej i zupełnie zbędnej.
                • mlodyniedowziecia Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 08:44
                  e-kasia27 napisała:

                  > Z mieszkaniem jest rzeczywiście problem, bo nic z nim właściwie nie można zrob
                  > ić.
                  > Jest w innym mieście, dosyć daleko. Wynająć się nie da bez właściciela, bo kto
                  > będzie chciał wynająć mieszkanie od kogoś, do kogo ono nie należy? Siostrzenica
                  > babci nie ma żadnej umowy, nie ma właściwie żadnych praw do mieszkania, ale z
                  > drugiej strony nie wiemy czy babcia jej mieszkania nie zapisała w testamencie,
                  > albo komuś innemu, albo, czy nie podsunęli babci do podpisania czegoś innego, n
                  > ikt się przecież do tego nie przyzna póki babcia żyje.
                  Tutaj są dwa problemy: ważność umowy i siostrzenica. Siostrzenica mieszka ileś lat w nieswoim mieszkaniu. Zasiedzieć go raczej nie zasiedzi, bo do tego trzeba 30 lat korzystania jak właściciel (co może się zdarzyć jeśli Wy nie reagujecie, a ona ponosi opłaty). Może jednak uznać, że zawarła z babcią ustną umowę użyczenia. I zaczną się schody. Taką umowę może wypowiedzieć tylko uprawniony - czyli babcia, albo Wy po uzyskaniu orzeczenia o ubezwłasnowolnieniu. Nikt inny.Krótko mówiąc, dopóki nie macie ubezwłasnowolnienia, jeśli siostrzenica się postawi, i skorzysta z porady prawnika, niewiele uzyskacie.
                  Jeśli wszystko przejdzie bez problemu i macie wolny lokal, to umowa najmu podpisana przez Was będzie ważna, a bezskuteczność jej będzie musiał uznać sąd na żądanie?. babci. Czyli chociaż wygląda to skomplikowanie, jest do zrobienia (o ile znajdzie się ktoś, kto pójdzie na takie kombinejszyn).
                  Już widzisz jak ważne jest ubezwłasnowolnienie (zwłaszcza przy słowie -nie - z drugiej strony). Oczywiście, że wymaga czasu. Oczywiście, że musisz pytać sądu. Ale przy przyzwoitym prawniku, sąd zgody udzieli, zarówno na wypowiedzenie umowy użyczenia, jak i na wynajęcie, bo jest to w interesie ubezwłasnowolnionego (uzyskuje dodatkowe przychody).
                  Poza tym bierz pod uwagę aspekt psychologiczny. Jak się kuzynka rozzuchwali to uzna, że mieszkanie jest jej. Rozmowy na ten temat mogą doprowadzić np. do ujawnienia informacji o rzeczywistym stanie rzeczy np. umowie dożywocia, darowiźnie, testamencie. Przynajmniej będziecie lepiej poinformowani.
              • burina Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 23:27
                mlodyniedowziecia napisał:

                > Znałem parę takich babć-
                > niebabć, które albo miały ulubione wnuki, albo uważały się za zbyt młode na byc
                > ie babcią. Potem dostawały to, co same dawały. To nie jest mszczenie się na czł
                > owieku z demencją, lecz po prostu zwykłe ludzkie relacje - jak Kuba Bogu, tak B
                > óg Kubie.


                Ludzką relacją to by po prostu było umieszczenie takiej osoby w domu opieki. Sprowadzać sobie do domu kogoś, kogo się nigdy nie lubiło tylko po to, zeby urządzać rewanż? Po co to komu? Co dobrego z tego wyniknie?
                I jakie jak Kuba Bogu, skoro przez X, albo i XX lat Twoje życie jest podporządkowane żmudnym i psychicznie wykańczającym obowiązkom, kosztem czasu dla innych członków rodziny, bycia wesołą i wypoczętą mamą i żoną, kosztem awansu w pracy, kosztem czasu na basen, kosztem niemożności wyjechania na dłuższy urlop albo po prostu po ludzku na spontaniczny weekend sam na sam z mężem?

                Ja rozumiem palcem nie kiwnąć. Ale za diabła nie wiem, po co osobie z demencją coś udowadniać, albo za coś złego złem odpłacać.
            • jola-kotka Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 22:50
              Ja mowilam o dotyku itd od wnuczki dla babci nie odwrotnie
              • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 23:22
                O, źle cię zrozumiałam.
            • dzedlajga Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 02:03
              Rozumiem Twoje argumenty, ale coś jeszcze przyszło mi do głowy. Co całkiem niedawno zrozumiałam sama w stosunku do kogoś ze swojej rodziny. Nawet jeśli nie była dobrą babcią i teściową, to dzięki niej masz męża i dzieci.

              Może to się komuś wydać nieco naciągane, ale ja to poczułam całą sobą. Ja dzięki tej osobie jestem na świecie i chociaż było różnie to cieszę się, że jestem. Bo poza złymi rzeczami doświadczam też tych fajnych i dlatego warto być wdzięcznym za życie. Także za życie męża i własnych dzieci.

              Choć doskonale rozumiem, że Cię cała sytuacja wkurza zwłaszcza, że ci dla których babcia była dobra się na nią wypięli.

              Nie pomyślałaś, że córka kiedyś może mieć w przyszłości wyrzuty sumienia, że nie zajęła się babcią choćby w takim wymiarze jakby mogła? Bo dla niej z jakiegoś powodu nie chodzi o wyrównanie rachunków. Ona była zła to ja też będę zła. Dla Ciebie też była zła a z jakiegoś powodu się nią zajmujesz. Córka też pewnie ma swój powód.
        • forumologin Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 04:10
          e-kasia27 napisala
          > A poza tym uważam, że szkoda jej czasu, bo babcia, ani nie wie kim ona jest, an
          > i tego nawet nie zapamięta, że ona z nią porozmawia, bo babcia niczego nie pami
          > ęta, co już minęło chwilę temu. Na dodatek to raczej będzie monolog córki, bo b
          > abcia z obcymi nie gada.
          > Więc po co ma tracić czas?

          Jak to corka jest obca dla babci?
          • ada16 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 05:50
            Jeżeli babcia traktuj córkę autorki jak obcą , to raczej nie czuje się z nią związana emoicjinalnie .
            Wówczas rzeczywiscie szkoda czasu , a przynajmniej nic na siłę .
            Babcia zawsze wolała inne "wnuki" , i wówczs TA wnuczka to widziała, wiedziała.
            W jakim wieku jest twoja c,órka ?
            A sprawę mieszkania też należałoby poruszyć w szczególności , ze i tak przyjdzie kiedyś moment wyprowadzki .
            • mirmunn Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 08:19
              Dziewczyny, czytajcie ze zrozumieniem- wnuczka jest obca dla babci, bo babcia ma zaawansowaną DEMENCJĘ i prawie nikogo NIE POZNAJE.
              Nie dorabiajcie więc ideologii. Osoba z demencją nie poznaje i zachowuje się irracjonalnie.

              Co do reszty- jak najbardziej należy wyprowadzić tę Basię z mieszkania- albo niech płaci za wynajem. Uzyskanie pieniądze przeznaczyć na opiekunkę na parę godzin dziennie, niech babci słucha i pilnuje, kupić też babci duży telewizor do pokoju, żeby ją zająć. Starsi ludzie lubią duże telewizorysmile, babcia będzie rozmawiać z postaciami z ekranu, usypiac przy telewizji, a ty odetchniesz trochę.

              Skoro babcia nie potrzebuje opieki profesjonalnej, tylko kogoś do "pogadania", weźcie jakąś emerytkę z sąsiedztwa, zaoferujcie jej kasę i np. dodatkowo obiad, rano śniadanie- zje sama i pomoże babci. Nie zbiedniejecie, a kobietę to dodatkowo zachęci.
              Taka starsza pani życie zna, nie będzie się babci dziwić, pewnie chętnie dorobi do emerytury lekką pracą- bo rozumiem, ze mieszkacie gdzieś na wsi?
              • nathasha Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 08:42
                Telewizor moze sie nie sprawdzic, moja babcia jak zaczela miec demencje to w ogole przestala ogladac tv choc wczesniej dosc lubila. Mysle ze to wynika z tego ze nic nie rozumiesz, dialogi to jakis belkot, sbsolutnie nie odrozniasz kto jest kim. Radia tez przestala sluchac ale pozniej, piosenki dluzej do niej przemawialy. Ale pomysl z emerytka dosc fajny, nawet jak babcia z obcymi nie rozmawia to po jakims czasie moze sie przelamac. Mimo ze ma demencje gdzies tam jej mozg rejestruje powtarzalnosc przychodzenia jakiejs osoby. Albo w koncu jej to przestanie robic roznice czy obca czy nie, jezeli lubi gadac.
                • mirmunn Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 11:05
                  Różnie może być, moja mama np. uwielbiała telewizor, puszczało się jej jakąś telenowelę- coś z wolną akcją - obraz był duży, realistyczny i ona rozmawiała sobie z postaciami, śmiała się do nich- myślała, że to jej znajome. To było dobre dla zajęcia mamy jak musiałam coś zrobić, bo na opiekunkę full time nie było warunków.

                  Ale opiekunka tez się sprawdzi
          • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 21:31
            No, jest obca, a raczej w ogóle nie istnieje.
            Nasze dzieci były tak nic nie znaczące dla niej, że nie zdołała w ogóle zapamiętać tego, że ma wnuki.
            Dzieci córek swoich sióstr za to pamięta doskonale, chociaż są sporo młodsze od naszych.

            • 1234wxyz Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 22:03
              Mało co mnie bulwersuje, ale aż mną zatrzęsło jak to przeczytałam. Wypominanie osobie z zaawansowaną demencją/zanikami pamięci (na które NIE MA wpływu) tego że coś pamięta, ale nie to co w Twojej ocenie powinna jest skrajnym chamstwem.
              • rosapulchra-0 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 22:48
                1234wxyz napisał(a):

                > Mało co mnie bulwersuje, ale aż mną zatrzęsło jak to przeczytałam. Wypominanie
                > osobie z zaawansowaną demencją/zanikami pamięci (na które NIE MA wpływu) tego ż
                > e coś pamięta, ale nie to co w Twojej ocenie powinna jest skrajnym chamstwem.

                A doczytałaś, że babcia miała zdecydowanie lepszy kontakt z siostrzenicami i ich dziećmi niż z własnym synem, jego żoną i własnymi wnukami?
                • jola-kotka Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 23:40
                  Tylko wiesz taka sytuacja jest zawsze wina obu stron nigdy jednej to jak z rozwodem nigdy nie jest winna tylko jednej strony.
              • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 23:32
                Głupia jesteś, jak but.
                Nigdy dla niej nie istniały, to teraz ich też nie pamięta.
                Nic więcej.
                I demencja nie ma tu nic do rzeczy.
                Babcia pamięta tylko to, co było dla niej istotne i ważne, z dobrej lub złej strony.
                Pamięta swoich rodziców, siostry i ich dzieci, bo to była jej rodzina.
                Ale pamięta też wyrodnego syna i mnie, bo ja byłam tą złą babą, co przyszłą nie wiadomo skąd i zabrała syna. A najgorsza moja zbrodnia, że go wywiozłam do innego miasta i dlatego syn rodzinie nie pomagał.
                Nasze dzieci po prostu nie istniały dla niej, dlatego o nich nie pamięta, nie z powodu demencji.
                • jola-kotka Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 23:38
                  Jasne. To jest twoja wersja ktora ulozylas sobie w glowie na usprawiedliwienie wlasnego postepowania. No wersji babci nie poznamy wiec cala ta dyskusje uwazam za bezsensowna.
                  • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 00:05
                    Ale to właśnie jest wersja babci, wszystkim to powtarzała, a i mnie osobiście wiele razy mówiła.
                    Mnie by do głowy nie przyszło coś tak absurdalnego, że syn to powinien sobie miejscową żoną wziąć i całe życie siostrom swojej matki pomagać i córkom tych sióstr.
                  • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 00:12
                    Jolu i z czego ja się mam według ciebie usprawiedliwiać??
                    Z tego, że się nad babcią zlitowałam, bo się na nią ta wspaniała jej rodzina wypięła?
                    Do czego mi tu usprawiedliwienie?
                    • jola-kotka Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 00:23
                      Ok moze nie masz sie z czego usprawiedliwiac. Wiesz czego nie nawidza ludzie chorzy starzy litosci a ty nie robisz tego wszystkiego bo tak czujesz bo tak ci dyktuje serce a robisz to z litosci. Niby dla meza no ok. Moze jednak lepiej by bylo oddac ja do domu opieki bo tylko niszczysz siebie i watpie zeby ta babcia byla u was szczesliwa z takim twoim podejsciem do niej.
                      W domu opieki ktorym ja jestem z zasady przeciwna ale w zyciu roznie bywa bedzie miala opieke i kontakt z ludzmi w swoim wieku z podobnymi problemami. Nie bedzie czula sie przeszkadzajacym meblem. Ty ja odwiedzisz i gitara. Wy nie robicie tego bo ja kochacie robicie to dla wlasnego sumienia ,moze co ludzie powiedza bo oddali matke do domu starcow. Popelniasz ten sam blad co osoba bliska mi i wiesz ona zniszczyla podobnym podejsciem do problemu takiego samego sama siebie. Taka sytuacja nikomu nie wyjdzie na dobre ani wam ani babci. Rozwazcie dom opieki to nie wstyd a zapewnienie babci i sobie spokoju i godnych warunkow zycia.
                      Dom opieki domowi opieki nie rowny,trzeba zwyczjnie dobrze wybrac.
                      • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 00:28
                        Ale w domu opieki to ona się będzie czuła, jak w domu wariatów.
                        W szpitalu też ciągle pytała, czy to dom wariatów i czy tu musi być.
                        • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 00:29
                          I dlaczego uważasz, że ona się czuje przeszkadzającym meblem??
                          • jola-kotka Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 00:50
                            Bo twoje podejscie do niej nie jest odpowiednie,gdyby bylo nigdy nie powiedzialabys do corki "daj sobie spokoj",nikt nie jest glupi czlowiek czuje i on tez duzo czuje pomimo ze ty myslisz,ze nie.
                            • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 00:57
                              Przesadzasz. Bardzo przesadzasz.
                              • jola-kotka Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 01:53
                                Nie przesadzam niestety.
                      • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 00:49
                        Myślisz, że czyste własne sumienie jest mniej ważne od miłości?
                        Dlaczego uważasz, że to niszczy, jak się żyje w zgodzie ze swoim sumieniem?

                        Nie twierdzę, że dom opieki to wstyd, ale na pewno nie są to godniejsze warunki życia, niż w domu, ani szczęścia nie daje, bo to tylko umieralnia, chyba że ktoś się na to decyduje z własnej woli, gdy jeszcze jest świadomy i samodzielny. Tam to dopiero ludzie muszą się czuć, jak niepotrzebne meble, które oddano do przechowalni, bo w domu zawadzały.

                        Tutaj, to przynajmniej babcia widzi, że choć ta nielubiana synowa jest cały czas w domu i jeść daje, więc komuś na niej zależy, a tam co? Obce miejsce i sami obcy by byli na około.
                        • jola-kotka Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 00:52
                          Nie rozumiesz w tej chwili dla wlasnego czystego sumienia krzywdzisz ta starsza pania litujesz sie nad nia ,obrabiasz jej tu tylek i pewnie nie tylko tu. Nic do niej nie czujesz tobie sie wydaje,ze robisz to wszystko dla niej a robisz to tylko dla siebie dla swojego sumienia i to nie jest ok.
                          • dzedlajga Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 02:18
                            Jolu, moim zdaniem przesadzasz. Z tego co pisze Kasia babcia zdecydowanie lepiej czuje się w domu niż czuła się np w szpitalu Bez względu na emocje Kasi, tu jednak jest wśród swoich, czuje się bezpiecznie. A poza tym mam wrażenie, że wątek jest o tym, czy córka ma pomagać a nie gdzie ma przebywać babcia.
                            • jola-kotka Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 16:08
                              Dobrze,ale tu nie chodzi tylko o babcie ale rowniez o autorke ,patrze z perspektywy dwoch stron nie jednej. Takie akcje jak osobista opieka sprawdzaja sie tam gdzie sa uczucia wzajemne,w innym przypadku to mordega dla obu stron.
                            • jola-kotka Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 16:20
                              I jeeszcze jedno. Czy corka ma pomagac? nie ma mowy w poscie startowym o pomoc typu mycie,karmienie itd. jest mowa o odrobinie poswiecenia czasu przez wnuczke babci a to jest ogromna roznica. Pomagac w sensie myc ... nie bo opieka nad babcia byla decyzja rodzicow i to oni powinni takie sprawy brac na siebie,natomiast troche uwagi od wnuczki jesli wnuczka sama ma na to ochote tak i mowienie jej daj sobie spokoj to cos strasznego jest. Cala ta historia jest chora bo ja sie pytam gdzie w tym wszystkim jest maz autorki,wychodzi na to,ze koles jest jakis dziwny bez serca i cala ta mamusie wprowadzil do wspolnego ich domu a robote przy niej zostawil zonie,ktora jest tak laskawa ze dla meza zrobi wszystko i potulnie bedzie sie opiekowac tesciowa kosztem siebie a w rezultacie kosztem malzenstwa w mniejszym lub wiekszym stopniu. Dlaczego ? bo frustracje juz wylewa na forum ale za jakis czas to jej nie wystarczy i zaczna sie kwasy miedzy nia a mezem. To sie dobrze nie skonczy albo zaplaca za to oboje albo autorka zaplaci przede wszystkim psychicznie. Zeby nie bylo ja nikogo do oddawania rodzicow dziadkow do domow opieki nie namawiam,ale to sa trudne decyzje i trzeba je rozwaznie podejmowac biorac pod uwage dobro wszystkich,nie tylko jednej strony. Z mojego punktu widzenia tutaj nie liczy sie nikt oprocz meza i jego dobrego samopoczucia zeby mu zaoszczedzic wyrzutow sumienia,ze oddal matke. To nie jest w porzadku ani w stosunku do Kasie ani do tej matki czy nawet ich dzieci.
        • morekac Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 07:05
          >Jeśli wnuczka nigdy nie zasługiwała na uwagę babci, to chyba wnuczka też nie powinna się babcią przejmować.

          A nie przyszło ci do głowy, że dziewczyna chciała odciążyć ciebie? W sumie, skoro babcia niewiele już kojarzy, to chyba wszystko jedno, kto tam z nią będzie siedział? Przykro mi, ale widocznie starsza pani jest już na tym etapie , że ani was nie doceni ani nie podziękuje, ani nie przestanie narzekać na jakieś wyimaginlwane problemy. Trudno, Mieszkanie wynająć, mąż powinien zażądać pomocy od rodzeństwa i chociaż na część czasu wynajmijcie opiekunkę. Dlaczego tylko ty masz się użerać z opieką nad teściową?
          • mirmunn Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 08:23
            A jeśli córka chce sama cie odciążyć, nie broń jej. To bardzo dobrze o dziewczynie świadczy.
          • mirmunn Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 08:33
            A co do pamiętania- żale, ze pamięta tamtych, a nie ciebie i myli wasze imiona- to sobie w buty wsadź. To teraz jest syndrom otępienia, a nie złośliwość ze strony babci. Nie projektuj jej wcześniejszych zachowań na obecne- dawniej to była złośliwość, czy faworyzowanie, teraz to już choroba.

            Moja mama przez ostatni rok życia mnie nie poznawała i mówiła do mnie "pani" albo myliła z przeróżnymi osobami, żyjącymi i nieżyjącymi. A ja przytakiwałam. Po co miałam ją denerwować? Do końca poznawała tylko mojego męża i pamiętała jego imię oraz to, ze jest moim mężem, mnie zupełnie nie kojarząc. I co , miałabym się na nią o to obrażać?
          • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 21:47
            Owszem, przyszło mi do głowy, ale nie po to babcię brałam, żeby nią obciążać dzieci. Póki co nie jestem jeszcze staruszką potrzebującą pomocy i daję sobie radę sama.
            Nie, babci nie jest wszystko jedno, kto się nią zajmuje, bo moją gębę pamięta i poznaje (pewnie dlatego, że byłam tą wredną synową, która syna od rodziny odciągnęła), choć nie zawsze wie, kim ja jestem. Nieraz jestem Basią, nieraz Asią, nieraz pielęgniarką ze szpitala..., a czasem sobie przypomni, że jestem jej synową i wtedy się dziwi, że jej jeść daję, albo ją ubieram, bo przecież nie powinnam.
            Jak wynająć mieszkanie nie będąc jego właścicielem??
            Mąż rodzeństwa nie ma.
            Opiekunkę w domu?
            Ma mi się po domu plątać?
            Ja nie cierpię, jak mi obcy po domu łażą. Wtedy to dopiero bym nerwicy dostała.
            Z babcią nie trzeba się użerać.
            Trzeba tylko ją mieć na oku, karmić, na nocnik wysadzać, myć...
            • klamkas Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 22:04
              >Póki co nie jestem jeszcze staruszką potrzebującą pomocy i daję sobie radę sama.

              Nie trzeba być starym, chorym i nieświadomym, żeby potrzebować pomocy. Każdy czasami jej potrzebuje. Szczególnie, jeśli ma pod opieką całodobową osobę z demencją. Ale do tej świadomości się dojrzewa z czasem (albo i nie).

              Ps. Babcia też ma wyższe potrzeby niż czysty pampers i posiłki na czas. Ale ty tego nie dostrzegasz, bo przecież ona nie zapamięta...
              • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 23:36
                Ta ma wyższe potrzeby, żeby chodzić i układać,ale tego teraz robić nie ma jak, i żeby do kogoś mówić - dostrzegam, ale...

                Przeczytaj co napisałam niżej.
            • asia_i_p Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 07:58
              Toteż nie obciążasz. O nic tych dzieci nie prosisz, córka sama proponuje - daj jej działać po swojemu. Ona cię kocha, chce ci pomóc i przyjemniej jej będzie, jak dasz sobie pomóc, siądziesz w tym czasie nad kawą, a potem podziękujesz niż jeśli sobie wciąż sama radzisz. Ludzie lubią pomagać, lubią być potrzebni, pozwól na to swojemu dziecku.
        • asia_i_p Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 09:46
          Córka poczuła szczerą litość, jeśli nie coś więcej, chciała pomóc na tyle, na ile potrafi, cierpiącej osobie. Ty jej powiedziałaś, że na pewno nie potrafi i na pewno nie warto.

          Dałaś się ponieść swojej niechęci do teściowej, bo z wolontariatu w domu opieki pewnie byłabyś dumna. I zrobiłaś coś, czego, jeśli dobrze kojarzę twoje wpisy, nie zrobiłabyś w stosunku do żadnego, nawet bezsensownego, zajęcia dziecka - ostro wkroczyłaś dziecku w kompetencje, zadecydowałaś za nie, co może i co warto. Nie pasuje to do tego, co pisałaś o dzieciach dotychczas, więc weź pod uwagę, że działasz pod wpływem niechęci, a nie racjonalnie.
    • rosapulchra-0 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 08:15
      Ponury śmiech mnie ogarnął. Szczególnie przy tym opisie przekonywania córki, by dała sobie spokój z babcią.
    • najma78 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 08:51
      Babcia z xemencja potrzebuje dobrych lekow i przyjaznego srodowiska. Czy ma to pierwsze tego nie wiemy, tego drugiego nie ma na pewno. Autorka watku tesciowej nie lubi, nie ma ochoty sie nia ooiekowac jaki wiec sens? Babcia ma swoja emedyture,ma wlasne mieszkanie wiec ma srodki na zapewnienie jej opieki i ograniczenie sie do kontrolowania czy jest ona nalezyta. Nie ma sie co zmuszac tym bardziej ze taka opieka jest obciazajaca psychicznie i fizycznie i generalnie wiekszosc sie do tego nie nadaje.
      • lady-z-gaga Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 09:01
        emerytura ma wystarczyć na całodobową opiekę przez okrągły miesiąc? jak zwykle popisałas się znajomością realiów
        • najma78 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 09:26
          Ona ma tez mieszkanie,jest tez cos takiego jak odwrocona hipoteka. Poza tym jesli to wciaz za malo to wtedy moga sie dorzucic dzieci (panstwo zdaje sie nie da nic). Ty mieszkasz w pl i tego nie wiesz czy moze musisz sie czepnac bo cie guma w gaciach uciska? Ta kobieta jest cbora i potrzebuje nowoczesnych lekow i odpowiedniego srodowiska a autorka raczej jej tego nie zapewni,zwlaszcza tego drugiego, poza tym opieka domowa jest obciazajaca dla domownikow, dochodzaca pielegniark do opieki dziennej jest konieczna.
          • mirmunn Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 09:39
            Moja droga, aby podpisać umowę, zwłaszcza odwróconej hipoteki, potrzebna jest pełna świadomość decyzji. Żaden szanujący się notariusz nie poświadczy umowy podpisywanej przez osobę z demencją.
            Poza tym osoby z demencją nie można pozostawić samej sobie w mieszkaniu- choćby i z dochodzącą pielęgniarką.

            I nie pisz jeśli łaska bzdur- ja akurat mam doświadczenia w opiece z osoba z demencją, jak również załatwiania różnych formalności- także notarialnych i sądowych. Samo przeprowadzenie ubezwłasnowolnienia to lekko licząc półtora roku.

            Dobrze, ze mama, wiedząc, co się stanie (opiekowała się swoją matką z demencja), sama zażyczyła sobie wizyty u notariusza i dała mi upoważnienia do załatwiania jej spraw urzędowych i medycznych, złożyła wniosek o umieszczenie jej w ośrodku- czekała tyle, że kiedy zwolniło się miejsce, miała już bardzo zaawansowane otępienie.
          • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 21:55
            Najma, lepiej nic nie pisz, bo takie farmazony opowiadasz, że aż szkoda to czytać.
        • mirmunn Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 09:28
          >>>jak zwykle popisałas się znajomością realiów

          Zgadzam się.
          A poza tym- jeśli babcia nie jest ubezwłasnowolniona ( a domyślam się, że nie jest- bo to wymaga decyzji sądu na podstawie komisyjnego badania i opinii biegłych), nie można narzucić jej niczego, a zwłaszcza opieki całodobowej, czyli zamieszkania obcej osoby u niej w domu i dysponowania jej emeryturą.
          A skoro babcia boi się obcych i jest podejrzliwa, jakim cudem to przeprowadzić za jej zgodą?

          Nie jest to wszystko takie prost
          • najma78 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 09:30
            Jak na razie narzucono jej mieszkanie u syna i synowej bez zgody sadu big_grin
            • mirmunn Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 09:49
              To jest obowiązek opieki, świadczony w domu dziecka- syna. Syn i synowa zajmują się babcią, nie podejmując na razie decyzji majątkowych. Gdyby chcieli je podejmować, musieliby mieć jej świadomą zgodę ( co jest mało realne) lub papier z sądu o ubezwłasnowolnieniu i wyznaczeniu syna lub obojga na opiekuna.
              • najma78 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 10:35
                mirmunn napisała:

                > To jest obowiązek opieki, świadczony w domu dziecka- syna

                Nie, ona ma swoje mieszkanie,z ktorego zostala zabrana byc moze wbrew jej woli. Nie ma zadnego obowiazku swiadczenia opieki w domu syna czy corki, jest przede wszystkim obowiazek zapewnienia osobie chorej w tym przypadku z demencja komfortowych warunkow a takie warunki zapewni jej miejsce w jej mieskzaniu, znanym jej miejscu. Ty rzucasz sie piejac o ubezwlasnowolnieniu a nic takiegi nie nastapilo (wogole nie ma takiej potrzeby) a ta kobieta zostala potraktowana jakby nastapilo. Przykre.
                Nie wiadomo nawet czy ona otrzymuje odpowiednie leki. Poza tym demencja to nie powod do ubezwlasnowolnienia, w tym przypadku prawo powinno to regulowac na korzysc chorych, ona powinna miec prawo pozosfac w swoim domu a opieka powinna byc sfinansowana z jej wysokiej emwrytury. Siostrzenica powinna sie wyprowadzic z jej mieszkania skoro opieki nie chce zapewnic.
                • mirmunn Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 10:55
                  No, a w tymże mieszkaniu nadal mieszka jedna z siostrzenic- dlaczego więc nie zajmowała się ciocią mieszkając z nią, tylko musiał ją zabrać do siebie syn?
                  Gdyby było tak, jak to usiłujesz przedstawić, babcia mieszkałaby nadal u siebie , a opiekowałaby się nią rzeczona Asia.

                  >>>Poza tym demencja to nie powod do ubezwlasnowolnienia


                  Widać, ze mało o tym wiesz. Osoba z zaawansowaną demencją może zagrażać swojemu bezpieczeństwu- także fizycznemu- i nie jest w stanie podejmować decyzji. Dlatego musi mieć zaufanego opiekuna, który to za nią zrobi. A w polskim prawie może to być tylko za zgodą sądu- nawet w przypadku najbliższych krewnych.

                  >>>>Ty rzucasz sie piejac o ubezwlasnowolnieniu a nic takiegi nie nastapilo (wogole nie ma takiej potrzeby) a ta kobieta zostala potraktowana jakby nastapilo. Przykre.

                  A ty jesteś: sędzią, geriatrą czy może neurologiem lub psychiatrą- w dodatku ze zdolnościami telepatycznymi, że tak po jednym wpisie wszystko wiesz?

                  Podejrzewam raczej, ze w kwestii poruszanego problemu jesteś kompletną ignorantką.
                  I mniej emocji- to raczej ty rzucasz się i piejesz (używając twojego słownictwa)- emocje zdecydowanie za bardzo cię ponoszą...
                  • rosapulchra-0 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 11:21
                    mirmunn napisała:

                    > A ty jesteś: sędzią, geriatrą czy może neurologiem lub psychiatrą- w dodatku z
                    > e zdolnościami telepatycznymi, że tak po jednym wpisie wszystko wiesz?
                    >
                    > Podejrzewam raczej, ze w kwestii poruszanego problemu jesteś kompletną ignorant
                    > ką.
                    > I mniej emocji- to raczej ty rzucasz się i piejesz (używając twojego słownictwa
                    > )- emocje zdecydowanie za bardzo cię ponoszą...

                    Nie zauważyłaś, że na tym forum najwięcej do powiedzenia mają właśnie ignoranci?
                  • milka_milka Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 11:27
                    Nie dyskutuj z Najmą o opiece nad osobami z demencją. Ona zawsze wie lepiej, zna realia i wszystko wie (sarkazm.). Szkoda Twojego czasu.
                    • mirmunn Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 11:42
                      Widzę smile, ale dziękismile
        • karmelowa_bombonierka Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 09:45
          Na jakiś czas w ZOLu finansowanym z NFZ czy Urzędu Marszałkowskiego - wystarczy, bo tam płaci się 70 % emerytury czy renty, niezależnie ile ona wynosi. Babcia ma mieszkanie, po jego sprzedaniu lub wynajęciu + emerytura - spokojnie wystarczyłoby na pobyt dożywotni w jakimś miłym miejscu.

          Do autorki wątku - jaki cel, poza korzystaniem z emerytury, ma trzymanie babciu pod własnym dachem - skoro ani jej nie lubicie, macie do niej masę żalu, traktujecie z niechęcią, uważasz że nie warto nic z nią poza dbaniem o higienę i nakarmieniem robić - bo i tak na to nie zasługuje ani nie pamięta i nie doceni?

          Nie oceniam Twoich uczuć i emocji.
          Nawet bardzo bliska osoba z demencją to trudne życiowe wyzwanie, a co dopiero nie lubiana i z bagażem zarzutów.
          Ale może jednak dla Was wszystkich - łącznie z babcią - byłoby najzdrowiej gdyby trafiła w miejsce gdzie będzie miała opiekę i towarzystwo?

          Wbrew pozorom - osoby z otępieniem często w takich miejscach po chwilowym pogorszeniu wcale nie wpadają w otchłań smutku - wręcz przeciwnie.
          Bywa że rozkwitają, usamodzielniają się.
          Dla każdego człowieka a już takiego z otępieniem - siedzenie samemu w pokoju, przy odbębnianiu tego co przy nich zrobić trzeba, byleby szybciej (więc samodzielność się cofa bo łatwiej nakarmić niż siedzieć i czekać aż babcia przy wsparciu sama zjadła etc) - nie jest wcale szczytem marzeń.

          Pracuję w takim właśnie ośrodku, mamy sporo osób z otępieniem.
          Teraz nasz ośrodek się rozrósł mocno i nie jest już tak przytulnie dla osób z otępieniem - ale wcześniej (dlatego warto szukać dla takich osób mniejszych miejsc) aż serce rosło gdy się widziało grupki pacjentów, z otępieniami, nie do kontaktu ze zdrowymi ludźmi niemalże - a oni siedzieli sobie w grupkach i godzinami gadali do siebie, chodzili w parach, coś tam działali - na swoim poziomie postrzegania. Usamodzielniali sie - bo póki można - wymaga sie od nich by co dadzą radę - sami koło siebie robili. etc.
          Był lekarz który obserwował problemy na żywo a nie z opisu w gabinecie.
          Wiadomo, to przypadłość postępująca.
          Bedzie coraz gorzej.
          Ale to niezależnie od tego czy w domu czy gdzieś gdzie taka chora osoba nie jest piątym kołem u wozu.

          Tak w kwestii wyjaśnienia - osoby z silnym otępieniem w pewnym momencie często nie pamiętaja tego co się wydarzyło przed 5 minutami czy kilka lat temu - a doskonale pamiętaja dalszą przeszłość.
          Dlatego często nie poznają córki - a bez problemu rozpoznają na zdjęciu przyjaciółke z młodości.
          To minie sad
          Ale jest naturalne w tej chorobie.
          • mirmunn Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 10:00
            Karmelowa, pracujesz w ZOl-u i nie wiesz, że na miejsce czeka się bardzo długo?- my czekaliśmy ponad 1,5 roku, mimo że mama z 40 pkt zeszła na 0 przy powtórnym wywiadzie.I, kiedy wreszcie dostała miejsce, nie mogła już prowadzić żadnego życia towarzyskiego. A miejsce zwalnia się w określony sposób- ktoś musi umrzeć.

            A o cudach opieki i świetnym personelu w państwowym ZOL- u mogłabym książkę napisać- i jej treść by ci się na pewno nie spodobała. Dość, że dostałam nawet wezwanie na policję na przesłuchanie w sprawie nieprawidłowości w opiece w tym ZOLU- policjant powiedział mi, że przesłuchują świadków z okresu 5 lat (zaniedbania, przeprowadzanie procedur medycznych bez zgody pacjenta i rodziny- cewnikowanie i zakładanie sond dla wygody personelu - to był najlżejszy kaliber).
            • mirmunn Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 10:10
              Aha i jeszcze bardzo dokładnie pytali, czy nie widziałam podawania lub opakowań leków, podawali konkretne nazwy- czyli albo na siłę czymś faszerowali dla wygody, albo prowadzili jakieś badania za kasę koncernów farmaceutycznych bez wiedzy i zgody pacjentów i rodzin.
            • karmelowa_bombonierka Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 11:39
              W moim się nie czeka.
              A procedur przestrzega się nawet bardziej niż czasem trzeba. Podobnie jest z szanowaniem zdania rodziny i pacjentów. Zakładanie sondy dla wygody personelu? U nas się wręcz kładzie nacisk na samodzielność póki jest możliwa. A gdy już jej nie ma - to się po prostu karmi. Póki nie jest to cierpieniem dla pacjenta lub faktycznym dla niego zagrożeniem. Sondy u nas żaden pacjent nie ma - a jest ich około 150 - w tym część za bardzo silnym otępieniem lub z poważnymi obciążeniami neurologicznymi. Na moim oddziale był od momentu jego powstania tylko jeden pacjent z sondą (PEGiem). Inaczej sie nie dało bo leżał, nie jadł, nie kontaktował. Ja prowadzę codziennie dokładną dokumentację pacjentów, to samo lekarze, pielęgniarki, psycholodzy i fizjoterapeutka. Co i rusz mamy naloty, kontrole, audyty. Badania za kasę koncertów farmaceutycznych bez zgody pacjentów i ich rodzin?? To jakaś abstrakcja - przynajmniej u nas. Nas rzecznik praw pacjenta ściga gdy pacjent się poskarży że poprosił o ręcznik i dostał go po 5 minutach a nie w tym momencie wink

              Tak więc to że gdzieś dzieje się źle - nie oznacza że wszędzie tak jest.
              A obecnie jest tak duży wybór takich miejsc że naprawdę można wybierać. Gdy nie ma pospiechu - można to robić na spokojnie, pogadać z rodzinami innych pacjentów, zrobić wywiad w sieci.
              Obserwować bliskiego i jego współpacjentów gdy już w tym miejscu zamieszka.
              Wpadać w różne dni, o różnych porach a nie raz na trzy miesiące w niedzielę.
              Nie da się ukryć złej opieki na dłuższą metę.

              Cewnikowanie dla wygody personelu?
              Trudno mi sobie wyobrazić tą wygodę - raczej korzyść dla pacjenta biorąc pod uwagę fakt że refundowane są 3 pieluchomajtki (zwykle najtańsze) na dobę dla jednego pacjenta i gdy ten moczy się stale lub bardzo często sika to będzie stale w mokrym, zaśmierdniętym pampersie o ile rodzina dodatkowych nie dowiedzie. Dla osoby leżącej to często wyrok - bo momentalnie wdają się zakażenia, odleżyny. Nie mówiąc o dyskomforcie.

              Czasem w sytuacji stawiania zarzutów o zaniedbania czy wykorzystywaniu pacjentów padają owszem, sensowne i faktycznie niepokojące. Ale czasem idą z nimi w parze zarzuty od czapy - łatwo wprawiające w oburzenie ale osoby które nie znają rzeczywistości w takich miejscach.
              • mirmunn Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 11:59
                No to miło czytać, ze jesteście tacy super. Szkoda, że w "moim" ZOLu tak nie było.

                Co do wyboru- to chyba tylko w prywatnych placówkach za około 5000 miesięcznie. W państwowych- znam kolejkę.

                Owszem, cewnikowanie dla wygody- jak ujął to policjant. My kupowaliśmy mamie pampersy- nocne- bo są lepsze od tzw. "dziennych" i było ich zawsze na podorędziu pod łożkiem 2-3 duże paczki, oprócz tego- oczywiście wszelkie inne środki pielęgnacyjne wg personelu najskuteczniejsze, Ale i tak pewnego pięknego dnia zobaczyłam ją z cewnikiem- założonym oczywiście bez mojej zgody, a nawet wiedzy i jakiejkolwiek informacji. I miała go bez przerwy, do końca, chociaż nie był to cewnik otrzewnowy (stały).

                Sonda- a owszem, również się "pojawiła" nagle i znienacka. A rehabilitanta ani fizjoterapeuty nie widziałam ani razu- ani przy mojej mamie (choć były zlecenia), ani na oddziale. Lekarze się wykręcali, pielęgniarki oczekiwały kasy.

                A skoro przesłuchiwała mnie ponad 2 godziny w tej sprawie policja (na sam temat cewnika zeszło ze 40 minut- bardzo ich to interesowało)- to raczej nie były zarzuty od czapy.
      • stara-a-naiwna Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 13:27
        mojej babci też nikt za bardzo nie lubił a opiekowaliśmy się nią "wszyscy" (dłuuugie lata - babcia 15 lat nie wychodziła z domu, od 10 nie rozpoznawała nas, od 5 prawie nie wstawała z łóżka)
        jak widać nie trzeba kogoś lubić / sympatyzować z nim, żeby zwyczajnie zachować się po ludzku.

        i to co napisała lady-z-gaga - pojęcia o realiach finannsowych nie masz
        emerytura nawet 2000zł nie wtstarczy na dom opieki
        a mieszkanie na zadupiu wielkim można wynając za 500zł (w zależności do stanu i metrażu)
        do dalej nie pokrywa kosztów utrzymania w domu opieki

        i owszem
        >Nie ma sie co zmuszac tym bardziej ze taka opieka jest obciazajaca psychicznie i fizycznie i >generalnie wiekszosc sie do tego nie nadaje.

        opieka jest BARDZO obciążająca fizycznie i psychicznie włącznie z ograniczeniem wyjazdów wakacyjnych i życia prywatnego po pracy (bo w domu czeka żywy człowiek którego potrzeby trzeba zaspokoić - a gratyfikacji często nie ma za to żadnej, łącznie z poczuciem wdzięczności za to co się dostało kiedyś wcześniej - i nie mówię tutaj o aspekcie finansowym tylko np. czasie i uwadze poświęcanej)

        a do autorki wątku
        zapytaj czy w mopsie / gopsie czy mogą Ci dać opiekunkę dzienną na kilka godzin w tygodniu (albo jakiej pomocy realnej mogą Ci udzielić)
      • dzedlajga Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 02:25
        najma78 napisała:

        > Babcia z xemencja potrzebuje dobrych lekow i przyjaznego srodowiska. Czy ma to
        > pierwsze tego nie wiemy, tego drugiego nie ma na pewno.

        Ciekawe, że z uporem maniaka niektórzy powtarzają, że babci jest gorzej niż byłoby w domu opieki mimo, ze z tego co pisze Kasia wynika, że jest dokładnie na odwrót. Babcia prawdopodobnie nie analizuje czy ona to robi z miłości czy innych pobudek. Poznaje ją, zna mieszkanie i czuje się bezpiecznie. Bezpieczniej niż wśród całkiem obcych ludzi.
        • morekac Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 07:41
          Masz rację, zwłaszcza że w większości przypadków część pań pewnie nie opiekowała się czy krótko- czy długoterminowo osobami z demencją , a teraz jeszcze po urazach ortopedycznych. Kasia, masz swoje sprawy, więc po prostu nie możesz cały dzień z teściową siedzieć. I tak się nią opiekujesz, zatem sprawy zabawiania matki powinien chyba wziąć na siebie mąż albo dzieci, jeśli chętne. Nie przejmuj się aż tak - i tak babci nie dogodzisz, żeby się nie nudziła i nie narzekała.
    • rysiowa85 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 09:55
      Siostrzenica teściowej mieszka w jej mieszkaniu i nie przejeła opieki nad tesciową tylko samo mieszkanie za które nie płaci odstępnego? Twój mąż musi mieć bardzo dobre serce ...ale kosztem ciebie.
      Nie lubisz teściowej, co jednoznacznie opisujesz, ale też nie wydaje mi się żebyś musiała się nią opiekować. Siostrzenica bierze mieszkanie więc się powinna nią zajmować. Jeśli nie chce to wspomniana Asia się wyprowadza, mieszkanie zostaje wynajęte. Za Wysoką emeryturę teściowej i pieniądze z wynajmu jesteś w stanie zapewnić teściowej towarzystwo. Budżet teściowej wzrasta i można wynająć jakąś panią do towarzystwa (inną emerytke która będzie przy niej siedzieć)
      Opis żali do teściowej zupełnie niepotrzebny skoro jej "przewinienia" nie wpływają na chęci twojego męża żeby się nią opiekować. Może dlatego ze opiekuje się nią twoimi rękami?
      • mirmunn Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 10:05
        Tak, męża należy zdecydowanie zmobilizować- jeśli pracuje i jest poza domem- niech załatwi sprawy tak, aby reszta rodzeństwa- a zwłaszcza rzeczona Asia- przejęła część opieki lub wyłożyła kasę na opiekunkę- choćby i przez sąd.
      • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 22:26
        Siostrzenica opiekowała się ponad 10 lat, ale wtedy gdy babcia była w miarę samodzielna.
        Teraz babcię trzeba myć, ubierać, prowadzać, karmić, zmieniać pieluchy..., więc ona tego robić nie chce.
        To nie kwestia dobrego serca, tylko tego, że z tym mieszkaniem nic się nie da zrobić nie mając do niego żadnych praw, wynająć też nie, a płacić spory czynsz, bo mieszkanie duże i tak trzeba nawet, jak będzie stało puste, więc niech sobie mieszka, skoro płaci za czynsz i media.

        Nie, mąż nie robi niczego moimi rękami, sama chciałam, bo wiem, że by się źle czuł, gdyby matkę oddał do przytułku. Mnie też by było jej żal, chociaż jej nie lubię. Żal bo by tam nie widziała żadnej znanej twarzy.
    • woman_in_love rodzinkę wywalić, mieszk.wynająć, babcia do domu 12.06.16, 10:41
      opieki. Jakie niby (i po co) inne rozwiązanie.
    • zla.m Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 11:39
      Chyba nie taki był cel twojego posta, ale bardzo, bardzo mi tej babci żal. Mimo, że rozgoryczenie męża rozumiem.
      • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 22:29
        Ale z jakiego powodu ci żal?

    • burina Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 12:14
      Pozwól dzieciom opiekować się babcią. Nie jako odpłatę za to, co od niej kiedyś dostali, ale jako ich kapitał na przyszłość. Mają okazję zobaczyć, jak wygląda odchodzenie, przygotować się na to, jak swoich rodziców będą musieli przejąć pod opiekę, zdadzą sobie sprawę z tego, że niezależnie od przeszłego życia, "zasług" wobec kogoś i tak muszą mieć plan B.

      Nawet wolę sobie nie wyobrażać, co mogłoby wyróść z dzieci, które niedołężnemu członkowi bliskiej rodziny żyjącemu pod jednym dachem nie były w stanie poświęcić kwadransa dziennie i jeszcze były w tym wspierane przez rodziców.

      A co do żalów o przeszłość: rozliczaj się z Asią i Basią. Zadbaj o to, żeby testament regulował kwestie własności mieszkania. Jak chcesz i masz dowody, to wystąp do Asi o alimenty na babcię (rekompensatę za lata pomocy w drugą stronę).

      Ale na Boga, nie hoduj psychopatów, którzy podanie szkalnki wody czy 15 minut czytania gazety (czy tam umycie, wypranie zasikanego prześcieradła) przeliczają na wartość prezentów przed laty. Nie hoduj w dzieciach czarnej dziury, pełnej złych emocji, poczucia niesprawiedliwości i po latach sprawiedliwego odwetu w postaci trzymania babci pod kluczem w pokoju.
      • mirmunn Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 12:22
        Pieknie napisane.
    • 71tosia Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 12:21
      chyba jednak najprostrzym rozwiazaniem jest wynajecie mieszkania babci a pieniadze z wynajecia trzeba przeznaczyc na pania do towarzystwa dla babci, ktora to bedzie wysluchiwac cierpliwie jej historii. Co do corki - to doradzasz jej ze z obowiazkow ktore sa jakos uciazliwe najlepiej sie wymiksowac, chyba nie do konca przewidujesz konsekwencje. Raczej nalezy dziecko pochwalic za inicjatywe bo widac ze nie pozbawione empatii.
      Mysle ze babcia tym sprzataniem na kolanach i przekopywaniem ogrodka jakos okazywala swoje uczucia i przywiazanie, pewnie tylko w taki spososb umiala, w jej pokoleniu tak czesto bylo ze dbanie o czystosc w domu i dobry obiad na stole byly wyrazem milosci do rodziny, i naprawde nie kazda babcia potrafi rozmawiac z wunkami o 'ich sprawch' co nieznaczy ze ich nie kocha.
      • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 22:33
        Ale bredzisz!
        To chyba ciebie ktoś pod kluczem w pokoju trzyma.
        Niech zgadnę, psychopatą jesteś?
        • burina Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 23:10
          Koniecznie zrób coś dla siebie, co Cię uspokoi i pozwoli upuścić negatywnych emocji, bo przykrości/stres/zniechęcenie wynikające z opiekowania się nielubianą osobą z demencją będą się tylko pogłębiać. Zajedziesz się z takim nastawieniem.
        • 71tosia Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 02:47
          no tak psychopatka i to pod kluczem bo zasugerowala ze babcia nieporadnie ale jednak wyrazala swoje przywiazanie do rodziny syna. Forum ma to do siebie ze nie kazdy bedzie sie z toba zgadzal, skoro nie umiesz tego zaakceptowac i spokojnie dyskutowac to moze lepiej ignorowac wpisy, ktore ci nie odpowiadaja zamiast reagowac agresja?
      • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 22:47
        Wynajęcie mieszania jest najprostszą sprawą??
        Jak to zrobić?
        Jak wynająć cudze mieszkanie??

        Nie, babcia nie wyrażała żadnego uczucia, ani kopaniem, ani sprzątaniem. "Ona po prostu musiała zawsze coś robić, czy było trzeba czy nie, bo jak nie robiła, to znaczy, że była leniem, a lenistwo to grzech. Teraz, kiedy leży w łóżku, też cały czas pracuje, układa kołdrę i poduszkę, ściąga i układa poszewki, prześcieradło, albo ubranie z siebie, bo to grzech tak leżeć i nic nie robić. A przyjeżdżała do nas tylko dlatego, że co by sąsiedzi powiedzieli, jakby w ogóle do syna nie jeździła.
        • 71tosia Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 01:51
          no to niech kuzynka mieszka w mieszkaniu babci, ty doradzaj swojej corce by w zadnym wypadku nie zajmowala sie babcia bo to strata czasu i na prezenty juz nie ma co liczyc. I absolutnie nic nie zmieniaj.
    • klamkas Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 19:18
      Nie, nie zabraniałabym (i nie zniechęcała) dzieciom opieki nad dziadkami, ale w takiej sytuacji złego słowa bym nie powiedziała, gdyby się nie garnęły do niej. Nie odciągałabym wnuków od babci, bo: babcia chociaż tego nie zapamięta chociaż przez kilka chwil się zrelaksuje, poczuje dobrze (chyba, że przy wnuczce czuje się zaniepokojona, to inny temat), ale też dlatego, że wierzę w to, że dobre uczynki rozwijają to co w nas dobre.

      No i smutno czytać jak piszesz o córce, że jest nieasertywną ofiarą losu w kontekście tego, że chce pomóc tobie w opiece na babcią i tej babci umilić czas.

      A na marginesie - wiem, że to co napiszę zabrzmi złośliwie, ale gdzie te czasy, gdy pisałaś o tym, jaka to babcia jest u was zaopiekowana i wszystkie te ochy i achy o samodzielnej opiece nad nią.
      • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 23:05
        Czemu przekręcasz moje słowa? Nic o ofierze losu nie pisałam.
        A nieasertywna jest, zawsze wszystkim chce pomagać, a inni to często wykorzystują i uważam, że to źle dla niej.

        Na marginesie, wcale nie jesteś złośliwa.
        Te czasy dalej trwają. Babcia jest bardzo dobrze zaopiekowana, lepiej się nie da.
        Tyle, że okoliczności się trochę zmieniły, przedtem babcia chodziła i "pracowała" w ogrodzie, albo "sprzątała" w domu, więc się nie nudziła.
        Teraz jest po szpitalu, po operacji, leży w łóżku i się nudzi, więc by chciała, abym CAŁY CZAS koło niej siedziała, żeby mogła mi opowiadać, jak to ją tatuś na koniku woził, a ja nie mam na to ani czasu, ani specjalnej ochoty, bo mi ten konik już bokiem wychodzi.
        Zauważ, że "cały czas" napisałam dużymi literami.

        I nie żadnej opiekunki do towarzystwa babci nie zatrudnię, bo nie wytrzymam psychicznie, jak mi jeszcze jakaś obca baba będzie w domu siedzieć.
        A zresztą, kto wytrzyma cały dzień o koniku słuchać?
        • klamkas Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 23:17
          A teraz sobie przypomnij jak to łatwo było twoim zdaniem się opiekować, niezależnie od uwarunkowań. I jak chamsko oceniałaś innych. Z powodów dużo poważniejszych niż "babcia chce gadać" (np. agresja).

          Sorry Kasia - współczuję ci, szczerze, ale tego co i jak pisałaś kiedyś, nie potrafię zapomnieć, bo pisałaś paskudne rzeczy, o ludziach, którzy mieli dużo lepsze podejście do swoich chorych bliskich (np. nie odmawiali im chociaż odrobiny ciepła i spokoju, pogody i normalności, bo i tak nie zapamiętają).
          • e-kasia27 Re: Babcia się nudzi 12.06.16, 23:57
            Strasznie lubisz wypominać. O tamtym już przecież pisałam, że zmieniłam zdanie.

            Ale jak według ciebie się ma CAŁY CZAS do odrobiny ciepła??
            Bo mam wrażenie, że jednak nie zauważyłaś, że napisałam to dużymi literami.
            Ma znacznie więcej niż odrobinę, ale cały czas mieć nie może. Jest to fizycznie niemożliwe, bo muszę też robić inne rzeczy.

            Jeśli ty oddanie do domu opieki nazywasz dużo lepszym podejściem, bo to jest nie odmawianie ciepła i spokoju, pogody i normalności, to chyba nie mamy o czym rozmawiać. Dla mnie oddanie do obcych ludzi, którzy nie wiadomo jak się będą opiekować, to jest ostateczność, jeśli sama nie daję rady,lub nie mam możliwości, bo pracuję, a nie normalność i troska, i okazywanie ciepła.
            Myślisz, że w domu opieki ktoś cały dzień stoi przy łóżku leżącego pacjenta i słucha, jak on mówi, w kółko to samo, żeby dbać o jego dobre samopoczucie??
            Chyba nie masz zielonego pojęcia o funkcjonowaniu takich domów.
          • ola_dom Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 13:29
            klamkas napisała:

            > A teraz sobie przypomnij jak to łatwo było twoim zdaniem się opiekować,
            > niezależnie od uwarunkowań. I jak chamsko oceniałaś innych. Z powodów dużo
            > poważniejszych niż "babcia chce gadać" (np. agresja).

            No właśnie zastanawiałam się, czy to tylko ja pamiętam, czy mi się przyśniło.
            Bo ja kojarzę e-kasię tylko właśnie z tym - jak to z radością, bezkresną cierpliwością, uśmiechem na ustach i szczęściem w oczach obsługuje zdemenciałą babcię, która nawet nie jest jej babcią i najchętniej utopiłaby w łyżce wody każdego, komu choć przez myśl przeszło, żeby oddać kogoś bliskiego do domu opieki.
    • miedzymorze Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 09:04
      Niech mąż zadzwoni do Asi i Basi, i kogo tam jeszcze że mają znaleźć po jednym wolnym dniu w tygodniu żeby przyjechać słuchać babci paplaniny.
      Ty babci marudzenie puszczaj mimo uszu - nudzi się, to jej problem. nie twój. Kup sobie dobre słuchawki wink
      pozdr,
      mi
    • wapaha Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 13:54

      I tu mam pytanie, czy nasze dzieci, a jej wnuki powinny, według was, poświęcić swój czas na dotrzymywanie babci towarzystwa?
      Najstarsza córka próbowała, ale powiedziałam jej, żeby sobie tym nie zawracała głowy. Reszta się do tego wcale nie pali, bo mają babcię w nosie i gdyby to od nich zależało, to oddali by ją do domu opieki.


      W sytuacji, którą opisujesz : NIE
      Zachowałaś się według mnie właściwie. Dokonuję takiej oceny na podstawie własnych przeżyć, gdy zaproponowałam pomoc w opiece nad moją babcią ( demencja i związane z tym przeboje dziennie i nocne, jednym słowem gehenna) jej synowej. Synowa ta, przez moją babcię czyli teściową nigdy nie była lubiana, babcia często obgadywała ją, okazywała swoją niechęć, pokazywała, że uważa ją za złą partię dla jej wspaniałego syna. I to ta zła synowa zajęła się tą "sekutnicą"- nie boję się użyć tego słowa, bo tak niestety było. Im byłam starsza i więcej rozumiałam, tym mniej babcię lubiłam, doznałam od niej wiele przykrości. I-wracają do początku wątku- z poczucia obowiązku , empatii ( bo ja dobry cżłowiek jestem) zaproponowałam pomoc. Moja ciocia się NIE ZGODZIŁA. Powiedziała mi : dziecko, daj sobie spokój, ty sobie głowy nie zawracaj, lepiej żebyś pewnych rzeczy nie widziała i nie słyszała. Ja sobie jakoś dam radę. I dała. A mi oszczędzone zostało wiele nieprzyjemnych doznać. I jestem cioci za to wdzięczną.
    • default Re: Babcia się nudzi 13.06.16, 14:36
      Takie dwa zdanka mnie uderzyły:
      "Chodzi o dobre samopoczucie mojego męża, który by się źle czuł, gdyby oddał matkę do domu opieki.
      Nie, mąż nie robi niczego moimi rękami, sama chciałam, bo wiem, że by się źle czuł, gdyby matkę oddał do przytułku"

      No i przepraszam bardzo, ale gul mi skoczył nieco - bo, do cholery, cóż to za delikatna mimoza, uczucia by miał zranione, gdyby mamusia była w domu opieki, ale gdy wrobił w ciężką i upierdliwą całodobową opiekę swoją żonę, to najwyraźniej mu na samopoczucie nie szkodzi.
      I powiem szczerze - dziwi mnie to, że cała Twoja złość i zniechęcenie skierowana jest wyłącznie wobec babci, a na tego wrażliwca ani słowa.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka