Załatwiłam się wczoraj na własne życzenie. Źle się poczułam, zrobiło mi się słabo, nagle zlalam się potem i nie byłam w stanie utrzymać się na nogach. Usiadłam na podłodze i zawolalam Nm, chciał mnie zanieść do łóżka ale w tym momencie zrobiło mi się ciemno przed oczami i przestraszona zaczęłam szybko oddychać, łapać powietrze. Efekt - hiperwentylacja i tężyczka. Byłam przerażona, Nm zadzwonił po pogotowie, przyjechali błyskawicznie, w trakcie badań już doszłam do siebie a ratownik med wszystko nam objasnil. Zrobiłam błąd szybko oddychając i dostarczylam sobie za dużo tlenu.
Jestem bogatsza o kolejne doświadczenie ale co się strachu najadlam.... sama sobie zaszkodzilam echh