Dodaj do ulubionych

Z życia Janusza Biznesu

20.06.16, 14:14
Byłoby śmieszne, gdyby nie było tragiczne. Przepis: załóż knajpę, której 90% klientów będzie z opcji wegetariańsko-lewicowej, zatrudnij ludzi na śmieciówkach, a potem strzel sobie w stopę, zwalniając załogę, która zaczyna domagać się umów o pracę:
natemat.pl/182967,skandal-w-krowarzywach-pracownicy-knajpy-domagali-sie-praw-stracili-zajecie
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 14:37
      Właśnie czytałam. Co za żałość.
    • 1matka-polka Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 14:43
      A może to jakaś strategia marketingowa?
      • migona Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 14:50
        ale mówisz, że to przybysz z lat 90. i ciągle wierzy w "nieważne, co mówią, ważne że mówią"? Czy raczej postanowił zdobyć nową klientelę - coś na zasadzie, patrzcie u nas co prawda vege, ale żadne lewactwo?
        big_grin
        Sądzę, że to jednak to było zwykłe pospolite januszowanie, które tyle razy tylu ludziom w tym kraju się upiekło, że nie miał powodu myśleć, że będzie inaczej. Tylko się przejechał
        • 1matka-polka Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 14:54
          " patrzcie u nas co prawda vege, ale żadne lewactwo? big_grin"
          To może być dobry trop big_grin
          • migona Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:02
            big_grin big_grin
            no wersja z byciem januszem biznesu jest jednak dla właściciela tego lokalu korzystniejsza. W sensie - cwaniak - wyzyskiwacz, ale IQ raczej w normie. W wersji -zmieniam target tej dziupli - nie dość, że wyzyskiwacz, to jeszcze kretyn.
            • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:11
              krypto-janusz, bo usiłują z tego jakoś wyjść z twarzą:

              Z FB: Oświadczenie:
              Bardzo nam przykro z powodu nieporozumienia w naszym zespole. W takich sytuacjach zwykle obydwie strony są winne. Wszyscy popełniamy błędy i całe życie się uczymy. Nieprawdą jest, że zwolniliśmy wszystkich pracowników. Zwolniona została jedna osoba. Prowadzimy rozmowy, staramy się dojść do porozumienia. W miejscach takich jak nasze, ważne jest zaufanie, wspólne cele i poglądy, a to nie zawsze się udaje. Chcielibyśmy, aby cały nasz zespół podzielał nasze podejście do jedzenia i pracy. Jesteśmy wymagającym pracodawcą, dlatego ma to odzwierciedlenie w naszym jedzeniu, lokalu, liczbie gości. Wymagamy od siebie i od innych. Obiecujemy wam, że nikt z tej sytuacji nie wyjdzie pokrzywdzony. Zależy nam na tym, aby pracowali u nas ludzie, którzy czują się zadowoleni, a nie zniewoleni wink Własne brudy, jak każda rodzina, pierzemy za zamkniętymi drzwiami. Dogadujemy się już z ekipą. Wszystko wraca do normy.
              Przepraszamy wszystkich za niedogodności.
              • semihora Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:17
                Jeśli chcieli wyjść z twarzą, to się nie udało. Co zdanie, to zonk.
                • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:21
                  ale próbują wink
                  FBowicze są w komentarzach bezlitośni...
              • migona Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:18
                noo chyba twarzą do ziemi wink
                z tym praniem brudów zabrzmiało patologicznie i nie wiem, co mają na myśli pisząc "wszystko wraca do normy".
                • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:22
                  jaki janusz taka twarz wink
              • stacie_o Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:18
                O jak ślicznie:
                Własne brudy, jak każda rodzina, pierzemy za zamkniętymi drzwiami.

                tak wszyscy świadkowie przemocy domowej, bicia żony, lania dzieci kablem, molestowania odpowiadają na zarzut, że wiedzieli, ale nic nie robili latami.
              • babcia.stefa Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:20
                Gadanie o błędach i nieporozumieniach w momencie, jak się zrobiła afera na pół Polski, tak bardzo, bardzo mogą sobie wsadzić.
    • lokitty Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 14:46
      Zaraz przylezie kaznodzieja i ze 2 lokalne Grażyny biznesu, żeby Ci udowadniać, że polskiego pracodawcę nie stać na umowy o pracę big_grin.
      • solejrolia Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:18
        big_grin
    • babcia.stefa Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 14:48
      Właściciele już powinni pakować walizki, szukać tanich lotów do Wietnamu, pracy poganiacza bawołów wodnych i możliwości zmiany nazwiska Nguyen Tong, bo jest to kompromitacja Level Master. Będą o tym pisać podręczniki marketingu przez 10 następnych lat.
    • semihora Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 14:50
      Ale skucha. No cóż, jak się jest Januszem, to tak bywa.
    • 1matka-polka Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 14:56
      A nie "janusz biznesu"?
    • madame_edith Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 14:59
      Powiem szczerze, że pociągnęli z armaty w oba kolana.
      • 1matka-polka Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:02
        Żal ci janusza?
        • madame_edith Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:08
          Ależ skąd, szcerze kibicuję załodze, że się nie poddała tylko walczy słusznie o swoje.
    • mozambique Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:10
      wszystko wygląda na akcję reklamową
      • stacie_o Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:17
        Zandberg z partii Razem tam jest, więc nie sądzę, że akurat on robiłby coś takiego...
        • a.va Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:19
          Przecież nie musi wiedzieć, że to akcja reklamowa.
        • mozambique Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:21
          a on to jakis autorytet czy co ?

          idioztyzmy PRowe jak widac strzaleją wszyscy , jeden pan od pralni chemicznej w eleganckiej kamiienicy, firma od rajstop , kiedys Biedronka sobei narobiła gnoju
        • 1matka-polka Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:21
          Prawie jak Robin Hood, wow.
          • morgen_stern Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 16:13
            Jakby nie przyjechał, to zaraz byłby płacz "a gdzie jest Zandberg, obrońca uciśnionych lewaków, jak jest potrzebny, to go nie ma" albo coś w ten deseń.
      • sumire Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:36
        Akcję reklamową? To byłaby najgorzej pomyślana akcja reklamowa w historii. Wtopa wizerunkowa nie do obrony.
      • lady-z-gaga Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 16:11
        akcję reklamową? ciekawe po co, żeby kupic u nich hamburgera trzeba stać w kolejce na ulicy
      • ira_08 Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 16:48
        Akcję reklamową? Pt. dbamy o prawa zwierząt tak bardzo, że mamy w doodzie prawa pracowników?
    • a.va Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:13
      O matko, jak można schrzanić taki świetny biznes?! To była kultowa knajpa, tam zawsze tłumy stały w kolejce, myślałam, że zaczną kolejne lokale otwierać, a tu taka żenada. Normalnie biznesowa nagroda Darwina im się należy.
      • a.va Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:16
        Chyba że to zaplanowana akcja, taki happening, po którym załoga z kierownictwem zakrzykną - popatrzcie, pokazaliśmy wam, jak powinny się bronić załogi barów zatrudnione na śmieciówkach...
        • mozambique Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:22
          no wlasnei , jak na autentyczny artykuł miejski to tam za czesto i za dokladnie pojawia sie pełna nazwa knajpy

          cos jak w reklamach McD , żenujących w polskim języku
          • morgen_stern Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:37
            A ty znowu z tymi swoimi teoriami spiskowymi...
            • mozambique Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:41
              okaze sie za parę dni
              • morgen_stern Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 16:14
                Ale co się okaże? Kiedy będzie wiadomo, że to akcja marketingowa?
    • mamolka1 Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:22
      Tu macie kolejnego janusza i sposob prowadzenia biznesu
      m.facebook.com/?_rdr#!/story.php?story_fbid=1736672629883250&substory_index=0&id=1478322902384892
      • semihora Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:27
        Pyskuje jak jedna forumka big_grin
      • morgen_stern Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:36
        No ten to bije wszystkich na głowę...
      • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:45
        Czytam i nie wierzę.
      • redheadfreaq Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 20:02
        O w mordę! Najpierw pomyślałam, że to choroba psychiczna, ale nie, już wcześniej Pan Burak używał fałszywego konta, żeby nie przebierając w słowach "dyskutować" z niezadowolonymi klientami big_grin
      • beata985 Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:06
        mamolka1 napisała:

        > Tu macie kolejnego janusza i sposob prowadzenia biznesu
        > m.facebook.com/?_rdr#!/story.php?story_fbid=1736672629883250&substory_index=0&id=1478322902384892
        >

        o matko!!! i koło mnie takie rzeczy a ja nic nie wiem...a to Ci burak janusz.....big_grin
    • lauren6 Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 15:46
      Ale dno.

      Teraz czekam na argumenty forumowych pracodawców o tym, że z właściciela restauracji jest biedny misiek, niesprawiedliwie potraktowany przez roszczeniowych pracowników.
      • babcia.stefa Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 16:41
        Wystarczy zrobić copypastę z fanpejdża; mój ulubiony to: "padł ofiarą roszczeniowych pracowników i lewactwa".
        • fifiriffi Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 21:44
          no własnie, własnie....sie zastanawiam zawsze...Bo byłam etatowym pracownikiem nie raz i nie dwa.
          I tylko na ematce spotkałam (oczywiście, wiem,że to ematka) fantastycznych pracodawców, dających umowy, ofkors nie śmeciówki żadne , no i pracownicy zarabiaja krocie.
          Gdzie wy macie te swoje firmy? bo ja jakoś nie spotkałam nikogo takiego.
    • naomi19 Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 16:15
      Zupełnie nie odnosząc się do tego, co ten pracodawca zrobił- nie znoszę tego określenia- Janusze biznesu. Nie chcę uderzać do ciebie, ale zazwyczaj piszą w ten sposób ludzie, którzy nigdy nikogo nie zatrudnili i nie znają tego miodu...
      • stacie_o Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 16:42
        Mam zgoła inne doświadczenie: na tytuł Janusza Biznesu trzeba sobie bardzo "zasłużyć". Najcześciej łamaniem praw pracowniczych i unikaniem płacenia podatków, zusów i innych bo wszyscy kradną. On też, tylko że on ma ku temu ważne powody.
        • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 16:48
          stacie_o napisała:
          > Mam zgoła inne doświadczenie: na tytuł Janusza Biznesu trzeba sobie bardzo "zas
          > łużyć". Najcześciej łamaniem praw pracowniczych i unikaniem płacenia podatków,
          > zusów i innych bo wszyscy kradną. On też, tylko że on ma ku temu ważne powody.


          Czyli pracownik gastronomii, który nie rozliczy się uczciwe z fiskusem z napiwków (a strzelam, ze bardzo blisko 100% tego nie robi) to też 'Janusz Biznesu'?
          • stacie_o Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 16:52
            Tam jest i. Koniunkcja. Czyli musi być p i q. A nie tylko q.
            • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 16:54
              stacie_o napisała:
              > Tam jest i. Koniunkcja. Czyli musi być p i q. A nie tylko q.


              AAAA.,... czyli państwo oszukiwać można bez narażenia się na wyzwiska?
              • stacie_o Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 16:56
                Nie, nie można. Są na to inne określenia niż Janusz Biznesu.
                • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 17:10
                  stacie_o napisała:
                  > Nie, nie można. Są na to inne określenia niż Janusz Biznesu.

                  Jakie?
                  • stacie_o Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 17:11
                    Google się zepsuł?
                    • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 17:15
                      stacie_o napisała:
                      > Google się zepsuł?


                      Ciebie pytam nie googla.
                      • stacie_o Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 17:24
                        A ja cię odsyłam do Google.
                        • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 17:26
                          stacie_o napisała:
                          > A ja cię odsyłam do Google.

                          Czyli nie wiesz. CBDU.
                          • stacie_o Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 17:38
                            Czyli ja wiem, a araceli się nie dowie. a do twojego CBDU to mam watpliwości, skoro koniunkcję pomyliłaś z alternatywą na starcie...
                          • stacie_o Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 17:38
                            Czyli ja wiem, a araceli się nie dowie. a do twojego CBDU to mam watpliwości, skoro koniunkcję pomyliłaś z alternatywą na starcie...
        • riki_i Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 20:27
          stacie_o, morgenka i reszta pańć nie mająca pojęcia o prowadzeniu biznesu w Polsce

          m.pb.pl/4423598,65109,rekordowa-liczba-i-wartosc-pustych-faktur
          360 tys. UJAWNIONYCH przez skarbówkę fikcyjnych faktur - tylko w 2015 r. !!!

          Wystawionych na łączną kwotę 81 mld zł !!! - przy zaplanowanym budżecie PAŃSTWA w 2015 r. na 297 mld zł!

          Pytanie do paniuś - skoro tyle ujawniono, to ile faktur dokumentujących fikcyjny obrót gospodarczy przeszło nieujawnionych???

          I kolejne pytanie - wiecie paniusie, po co się takie faktury wystawia? Pomijam oszustwa karuzelowe na vacie, bo to nie ten level. Odpowiem za was, świętyebliwe kokoszki - po to, aby "nabić koszty" i nie zapłacić podatku cit.

          Z przytoczonych liczb wynika, że jest to proceder MASOWY. Dlaczego? Bo płacąc podatki nie da się z mikrobiznesu wyżyć. Sam zus do zapłaty co miesiąc to 1200 złotych, a gdzie wynajem lokalu, pensja choćby dla jednego pracownika? Jaki musi być przychód, żeby móc to wszystko legalnie opłacić i aby zostało 'coś tam coś tam' na życie? 12 000 zł/m-c z warzywniaka?

          Życzę Wam założenia modnej knajpki vege , z wynajęciem lokalu w Warszawie w Śródmieściu, z zatrudnieniem całego personelu na umowę o pracę na 100% faktycznej pensji i z zachowaniem przy tym konkurencyjnych cen. No i oczywiście przetrzymaniem 'miodów' jakie się z tym wiążą - chorobowych, urlopów i macierzyńskich. Aha, i jeszcze związków zawodowych.
          • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 20:40
            Oj tak tak, mój szef też robił koszty żeby CItu nie płacić. Nie miał na niego, bo żona chiała nową willę. Udało się kupić grunt i postawić dom bez kredytu. Udało się też kupic mieszkanie dla syna. I dla córki kąt się znalazł. I na auta dla całej rodziny. Rówiez bez kredytów. Stary dom wynajęli. W nowym zrobili biuro. O ile każdy mieszkaniec miał dostę do światła to w biurze nie było okien. Nie było tez legalnego oprogramowania w naszych komputerach. Nie było płacone za extra wykonywaną pracę. Biedni ci pracodawcy, tak mi się zrobiło ich żal że aż się zwolniłam żeby dłużej nie być dla nich cieżarem...
            • riki_i Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 21:35
              No i co? Skoro mieli taaaaaaaakie przychody, że z palcem w nosie starczało na domy za gotówkę, działki budowlane, fury dla wszystkich członków rodziny, a może i wypady na Bora Bora, to trzeba było ciupasem otworzyć własną działalność w tej samej branży. I nie chrzań, że zajęli rynek, bo jak na tych usługach była taka przebitka , to i ty byś się utrzymała ze swoją cząstką tortu. Przy rekinie i płotka się wyżywi.

              Ale jakoś jedyne na co cię było stać, to z godnościom i siłom osobistom odejść ze złorzeczeniem. A z tego co piszesz, wystarczyło założyć konkurencyjną firmę, a natychmiast i ty opływałabyś w podobne dostatki. Toż to przecie istna fabryka piniędzy była!
              • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 21:49
                Rozumiem że moja historia nie pasuje do twojej koncepcji oszczędzania na citach z biedy i głodu ale nie rób z opisu sytuacji zlozeczenia.
                • riki_i Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 21:56
                  Nie mam żadnej koncepcji, po prostu prowadzenie mikrodziałalności w naszym pięknym kraju jak dotąd nie jest możliwe bez forsownych kombinerek. Chyba że chcesz być filantropką a nie przedsiębiorcą.
              • biala_ladecka Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 21:55
                Nic nie zrozumiales z tego co mid.week napisala. Wlasnie dlatego w tym kraju nie jestes sie w stanie utrzymac z legalnego biznesu, bo najwiekszy kawalek tortu zawsze zgarnie janusz od fikcyjnych kosztow.
                • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 21:59
                  Którego o ironio na nie stać...
                  • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 22:04
                    Ależ masz koncepcje i rówasz wszelkie przypadki do niej. Na opis że bywa inaczej reagujesz atakiem i poleceniem mi co mam robić. Nie wątpię że bywa ciężko ale są tacy co rżną system i pracowników choć nie muszą.
                    • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 22:06
                      mid.week napisała:
                      > Ależ masz koncepcje i rówasz wszelkie przypadki do niej. Na opis że bywa inacze
                      > j reagujesz atakiem i poleceniem mi co mam robić. Nie wątpię że bywa ciężko ale
                      > są tacy co rżną system i pracowników choć nie muszą.

                      Oczywiście, że 'bywa' inaczej. Mój dziadek palił jak smok a dożył 90-tki! Niech mi nikt o jakimś wymyśle typu rak płuc nie mówi wink
                  • riki_i Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 22:06
                    Na pewno zawsze go stać?

                    Wiesz, to jest taka dyskusja jak o emeryturach. Pisze ktoś, że przymiera głodem w Warszawie za 1300 zł i zaraz odzywa się 1001 mądralińskich, że jego ciocia ma 900 i świetnie daje radę. A inny powie, że i za pińcet da radę na chińskich zupkach.
                    • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 11:33
                      raczej chodzi o to, że jak generalnie facetowi dobrze sie wiedzie ( bo wybudował dom, kupił mieszkanie, auta i pewnie nie zywi sie tylko w biedrze- do czego ma prawo) i do tego organizuje stanowiska pracy bez okien- bo tak taniej, bo wpadł na pomysł, ze biurka postawi w garażu etc to jest to zwykły burak. Bo ja rozumiem, że szef bierze najwiekszy kawałek tortu, ale nie ma co z siebie robić dziada.
                      • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 11:46
                        Otóż to. Nikt nie protestuje wobec faktu, ze wlaściciel zarabia najwięcej i dzieli się dopiero gdy jest zysk. Bo jak go nie ma to nie wyczaruje. Ale jeśłi zyski ewidentnie widać, a oszczędza się kosztem innych i na narzędziach pracy to już jest buractwo...
                        • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 11:50
                          a prawda jest taka, jak pracownik jest dymany ( a nie zawsze chodzi o kasę, ale tez o ludzkie podejście) to zaczyna dymac pracodawcę- a potem ucieka- czy pracodawcy zalezy na takim pracowniku? czy to efektywny sposób prowadzenia firmy gdy ciagle jest roszada? ciagle trzeba pilnowac, uczyc i doszkalać? Nie taniej jest zaoferowac godne warunki- nawet płacic pod stołem ale godnie i dobrze itd i nie musiec myslec ciagle o nowej rekrutacji, doszkalaniu etc? żeby samemu pracownikowi chciało sie starać aby prace utrzymać, a nie wykorzystywać pracodawcę?
                      • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 11:46
                        poza tym jest jeszcze inna kwestia- zaufany, wieloletni pracownik, niektórzy pracodawcy cenią sobie ten aspekt i nie beda dusic pracownika i traktować jak "murzyna"
                • riki_i Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 22:02
                  Masz w sieci pierdyliard artykułów zawierających szczegółowe wyliczenia zyskowności branż typu warzywniak wraz z wykazem oficjalnych danin, jakie teoretycznie winnaś wnosić na rzecz państwa. "Po legalu" po prostu NIE DA SIĘ w tych branżach funkcjonować. Nie dlatego, że inni oszukują, tylko dlatego, że za chińskiego Boga nie zarobisz na te opłaty.

                  To mniej więcej tak jak w słynnej branży ochroniarskiej. W przetargach państwowe podmioty kalkulują godzinę pracy ochroniarza na 4,50 - 6,50 zł brutto, a potem podnosi się kwik , że prywatni krwiopijcy mało płacą.
                  • biala_ladecka Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 22:09
                    I naprawdę nie dostrzegasz w tym blednego kola? Nie dyskutuje z absurdalna wysokoscia danin, bo to jest fakt, niemniej bardzo w tym watku poboczny. Chyba, ze zakladamy, ze WSZYSCY beda oszukiwac .
                    • riki_i Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 22:24
                      Dochodzimy do dylematu, co było pierwsze jajko czy kura?

                      To jest dość rozpowszechniony w naszym kraju schemat, aby narzucać kosztowne obowiązki i zakładać, że deus ex machina się one wypełnią, bo waaadza tak chce.

                      W ten sam deseń od lat narzuca się samorządom coraz to nowe zadania np. rzęsiste oświetlanie dróg krajowych, nie zapewniając na to żadnego finansowania. Ma być i już, bo tak.

                      No niestety, działając tymi metodami, to albo nie ma na wyjściu nic, albo i coś jest, ale nie tak, jak miało w zamierzeniu być.

                      A wracając do głównego tematu, pojawia się szara strefa, puste faktury, praca na czarno i równoległe światy obrotu gospodarczego.
                  • biala_ladecka Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 22:19
                    Sluchaj no, moja praca polega na dostarczaniu pewnej uslugi. Konkurencja jest duza, branza kaprysna ale raczej dochodowa. Zeby dostarczyc klientowi usluge musze poniesc koszt x, y i z. Obok te sama usluge oferuje Janusz, ktory x zalatwi na czarno, y pod stolem a z w ogole nie ma. Dzieki temu Janusz oferuje cene o 20% nizsza niz ja. Obu nas stac na oplacenie danin i nie one sa tematem tej rozmowy, tylko Janusza jeszcze dodatkowo na wille. Co radzisz?
                    • riki_i Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 22:27
                      Radzę zejść na ziemię. Z ceny zaledwie o 20% niższej starcza na willę? Rozumiem, że obrót liczy się w milionach jednostek?
                      • biala_ladecka Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 22:27
                        Ale slyszales o czyms takim jak PRZYKLAD?
                        • riki_i Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 22:30
                          Przykład musi być reprezentatywny. Wielu "Januszy" kantując państwo np. na zusie, zapewnia sobie nie willę, tylko przetrwanie do następnego miesiąca na bieda poziomie.
                          • biala_ladecka Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 22:41
                            Bez sensu sie wijesz, a dobrze wiesz o co chodzi. Szulasz usprawiedliwienia dla wlasnego kombinatorstwa?
                            • riki_i Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 09:42
                              Przygważdżam Cię argumentami, a nie się wiję. Ty za to po marksistowsku chłoszczesz krwiopijców kapitalistów jedynymi słusznymi argumentami.

                              Prowadzenie jakiegokolwiek biznesu to nie jest bajka, tylko survival. A zatrudnianie ludzi na umowę o pracę to cała epopeja. Zdaję sobie sprawę, że z pozycji takiego korpo trybika trudno to zrozumieć, ale to, że ktoś nie widział słonia, nie znaczy, że słoni nie ma.
                              • biala_ladecka Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:38
                                riki_i napisał:

                                > Prowadzenie jakiegokolwiek biznesu to nie jest bajka, tylko survival. A zatrudn
                                > ianie ludzi na umowę o pracę to cała epopeja. Zdaję sobie sprawę, że z pozycji
                                > takiego korpo trybika trudno to zrozumieć, ale to, że ktoś nie widział słonia,
                                > nie znaczy, że słoni nie ma.

                                No wiec pudlo, nie trafiles nawet w tarcze.
                                Ty caly czas nie rozumiesz, ze nie rozmawiamy o twoich traumatycznych doswiadczeniach w prowadzeniu biznesu. Kiedys sukces w biznesie osiagalo sie latami ciezkiej pracy, czesto kilku pokolen. Kiedy ja startowalam na rynku pracy, obowiazywala zasada, ze najpierw wkladasz duuuzy kapital, potem ciezko zapierd...lasz, dokladajac do biznesu przynajmniej dwa lata, a potem mozesz zaczac myslec o wyciaganiu z tego drobnych na waciki. Teraz kazdy chce miec JUZ. Bo on jest przeciez "przedsiebiorca". A takich cudow nie ma. Nie ma i nie bedzie. I to jest casus krowarzyw. Ich JUZ opiera sie na pracy innych, czy tam byl wyzysk, tego nie wiem i nawet mnie to nie interesuje. Ja im zycze wszystkiego dobrego, zycie to nauka, odrobia lekcje i pojda dalej.
                • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 22:04
                  biala_ladecka napisała:
                  > Nic nie zrozumiales z tego co mid.week napisala. Wlasnie dlatego w tym kraju ni
                  > e jestes sie w stanie utrzymac z legalnego biznesu, bo najwiekszy kawalek tortu
                  > zawsze zgarnie janusz od fikcyjnych kosztow.

                  Ale jak to 'nie jesteś'. Wg. waszej teorii mid.week mogłaby założyć identyczny biznes i po prostu nie trzepać rzekomej bajońskiej kasy ale 'normalną' (cokolwiek to dla was znaczy).

                  Mnie naprawdę fascynuje w takich przypadkach dlaczego ludzie nie odchudzą zakładać własnego interesu... Skoro 'uczciwe' traktowanie pracowników (cokolwiek to znaczy) wymaga tylko rezygnacji z części zysku...
                  • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 22:18
                    A mnie fascynuje że na argumenty pojawia się "załóż swój biznes" jakby to cokolwiek w ogólnym rozrachunku miało zmienić. Każdy pracownik ma założyć biznes?
                    • riki_i Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 22:28
                      Nie, chodzi tylko o wyrobienie elementarnej empatii. Inaczej jest to trochę dyskusja jak ze ślepym o kolorach.
                      • semihora Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 07:35
                        I w drugą stronę.
                        • riki_i Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 09:33
                          I w drugą stronę???? Czyli uważasz mnie za grubego kapitalistę z cygarem w gębie śpiącego na workach ze złotem i radzącego ludowi, żeby z braku chleba zajadał ciastka? Popikutkowało ci się trochę, zdaje się.
                          • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 09:37
                            Z całym szacunkiem dla twojej wspaniałości, przypominam że nie jest to wątek o tobie.
                            • riki_i Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 09:45
                              O Tobie też nie, więc nie musisz się "wtrancać".
                              • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 10:01
                                Problem polega na tym, że mowa o dobrze prosperujacym biznesie i proteście przeciwko monitoringowi oraz zwolnieniu dobrego pracownika bez powodu i twoje ewentualne cygara lub ich brak nie ma nic do tematu. Nie dość że bierzesz coś co ciebie nie dotyczy do siebie to jeszcze jesteś mało przyjemny w odbiorze.
                                • nenia1 Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 11:03
                                  Trudno coś mówić o tej sytuacji, bo jest przedstawiona jednostronnie i w sumie mało co z artykułu wynika. Natomiast wiem jedno, bo z branżą mam sporo do czynienia - monitoring w handlu i gastronomii bierze się głównie z przytłaczającej ilości kradzieży. I to zarówno towaru jak i pieniędzy. Nie znam nikogo, kto działa w tej branży i nie mam z tym sporych problemów.
                                  • nenia1 Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 11:06
                                    Co mi się też nie podoba to mowa o partnerskich relacjach. Sorry ale między pracownikiem a pracodawcą nie ma partnerskich relacji. Partnerskie relacje to ja mogę mieć ze wspólnikiem, który inwestuje majątek własny, odpowiada majątkiem własnym i osobiście ponosi ryzyko działalności gospodarczej.
                                • riki_i Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 11:17
                                  Ok, od teraz bede sie staral byc milutki wink
                    • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 07:08
                      mid.week napisała:
                      > A mnie fascynuje że na argumenty pojawia się "załóż swój biznes" jakby to cokol
                      > wiek w ogólnym rozrachunku miało zmienić. Każdy pracownik ma założyć biznes?

                      Skoro pracownik narzeka na warunki to jak założy biznes to chyba lepiej będzie traktował pracowników?
              • dyzurny_troll_forum Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 10:58
                riki_i napisał:

                > Ale jakoś jedyne na co cię było stać, to z godnościom i siłom osobistom
                > odejść ze złorzeczeniem.

                Tylko to pozostaje jak się ma dwie lewe ręce...
                • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 11:01
                  kwintesencja szacunku dla pracownika przez reprezentantów kategorii januszów biznesu wink
                  • dyzurny_troll_forum Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 11:11
                    mid.week napisała:

                    > kwintesencja szacunku dla pracownika przez reprezentantów kategorii januszów bi
                    > znesu wink

                    Muszę Cię rozczarować, nie jestem ani januszem, ani biznesu. Jestem klasa pracującą, ale rozumiem trochę jak działa świat. I w życiu nie zrozumiem jak można wymagać od pracodawcy wyłączenia monitoringu, żeby personel mógł kręcić bezkarnie własne lody. Może jeszcze niech zrezygnuje z ewidencji czasu pracy, bo personel lubi się spóźniać?
                    • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 11:22
                      NIe napisałam ze jestem. Stwierdziłam, ż etaki właśnie stosunek reprezentuję douż pracodawców.
                      • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 11:23
                        eh ta autokorekta...
                        jeszcze raz:
                        Nie napisałam, że jesteś (ani januszem, ani biznesu). Stwierdziłam, że taki stosunek (jaki zaprezentowałeś wyżej) reprezentuje dużo pracodawców.
                        • dyzurny_troll_forum Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 11:29
                          mid.week napisała:

                          > Nie napisałam, że jesteś (ani januszem, ani biznesu). Stwierdziłam, że taki sto
                          > sunek (jaki zaprezentowałeś wyżej) reprezentuje dużo pracodawców.

                          A jaki stosunek ma reprezentować pracodawca skoro pracownik przychodzi i mówi:

                          -Ej, Janusz wyłącz te kamery, bo jak są włączone to nie mogę Cię oszukiwać. No, weź wyłącz, bo inaczej to nie będę robił....

                          Jaki stosunek proponujesz? *

                          * ja bym ich wszystkich w tej krowie wypie**olił z hukiem i zaczął z nowym managerem kompletować załogę od nowa.
                          • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:02
                            Po pierwsze nie wiadomo nic o kradzieżach, nie było o nich słowa.
                            Po drugie ekipa składa się z wielu osób. Montowanie kamer to powiedzenie im wszystkim - jesteście złodziejami, bede miał na was oko. Wszystkich posądzam. Jak to się ma do potrzeby zaufania, o której się właściciel wypowiada - nie wiem. To upokarzające dla pracowników i wpoprzek budowania atmosfery zaufania, szacunku i współpracy.
                            Ludzi się nie wy...a tylko zwalnia.
                            • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:03
                              to jest o tyle niefajne, że zostaje wprowadzone po dłuzszym funkcjonowaniu knajpy. Jakby było od początku to ok- teraz wprowadzanie daje jasny komunikat- nie ufam wam
                              • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:08
                                Dokładnie. Jeśłi zaczeły sie kradzieże to znaczy ze właściciel czegoś nie dopilnował. Może menager nie ma % od zysków i nie jese zainteresowany pilnowaniem rozliczeń pana właściciela, moze sam właściciel się tym zajmował i nie miał czasu? Nie wiadomo. Wiadomo, że uczciwe osoby, które tworzą ten zespół muszą się czuć fatalnie...
                                • dyzurny_troll_forum Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:17
                                  mid.week napisała:

                                  > Nie wiadomo. Wiadomo, że uczciwe osoby, które tworzą ten zespół muszą się czu
                                  > ć fatalnie...

                                  Wiadomo, że monitoring jest standardem wszędzie, gdzie są przepływy pieniężne. Nad każdą kasą w biedrze i nad każdym automatem przyjmującym zwrotne opakowania szklane.

                                  Jeżeli uczciwe osoby czują się fatalnie to szukają nowej pracy, a nie mówią właścicielowi co i gdzie sobie instaluje w swoim lokalu, ponieważ są klasą pracującą, a nie klasą opiniotwórczą.

                                  Pracownikom coś się w głowach poprzestawiało - jak ładnie to ujął właściciel: "Nastąpiła jakaś dziwna próba przejęcia firmy. Nigdy nie umawialiśmy się, że jesteśmy kolektywem i spółdzielnią."
                                  • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:22
                                    nie jesteśmy kolektywem, ale panuja u nas stosunki partnerskie;D
                                    • dyzurny_troll_forum Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:28
                                      aneta-skarpeta napisała:

                                      > nie jesteśmy kolektywem, ale panuja u nas stosunki partnerskie;D

                                      I to był kolejny błąd właściciela (po późnym zamontowaniu monitoringu) - za dużo partnerstwa za mało bata.
                                      • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:31
                                        jak chcesz miec wiecej bata to nie masz fajnego zespołu. Pamiętajmy, że knajpa to jedzenie +energia= a to tak naprawde daje zespół fajnych, zadowolonych z pracy ludzi. Pamietajmy też, ze weganizm i krowarzywa to nie tylko żarcie bez miesa, ale pewna filozofia zycia
                                        • dyzurny_troll_forum Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:50
                                          aneta-skarpeta napisała:

                                          > Pamietajmy też, ze weganizm i krowarzywa to nie tylko żarcie bez mies
                                          > a, ale pewna filozofia zycia

                                          Znaczy, próbowali tan robić nie biznes, ale uruchomić 4346 religię!? No to nie wyszło....

                                          Ale może za 2000 lat, ktoś wspomni to męczeństwo....
                                          • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:58
                                            nie ma mowy o żadnym meczęstwie- bo knajpa odniosła niebywały sukces- w zwiazku z tym rozszerzyła swoją działalnośc, ale to drastycznie podniosło koszty i skalę i tu zaczęły się rozjeżdżać wizje obu stron- nie tylko pracodawca ma prawa, ale także pracownicy- skoro ani pracodawca ani pracownicy nie chca rzucic rekawicy to widocznie nadal coś ich razem trzyma i próbują sie dogadać- natomiast w dobie FB takie ostre jazdy z pracownikami i brak wyczucia może skutkować wielką burza- o czym przekonał się własciciel knajpy
                                            • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:02
                                              aneta-skarpeta napisała:
                                              > w
                                              > dobie FB takie ostre jazdy z pracownikami i brak wyczucia może skutkować wielką
                                              > burza- o czym przekonał się własciciel knajpy

                                              Owszem - pracownik ma świetne narzędzie szantażu i rozwalenia Ci biznesu. Chcesz takiego? Czy pracownicy poniosą koszty spadku obrotów jaki taka afera wywoła?
                                              • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:05
                                                "Owszem - pracownik ma świetne narzędzie szantażu i rozwalenia Ci biznesu. Chcesz takiego? Czy pracownicy poniosą koszty spadku obrotów jaki taka afera wywoła? "

                                                oczywiscie, że nie chcę- chciałabym aby zapierd^%$lali szczęśliwi za miskę ryżu- tylko że oni też mają swoją optykę i nie koniecznie może im zależeć na mojej- dlatego nie mozna myslec tylko o sobie gdy ma sie hipsterska knajpę z ideo- bo w spozywczaku na osiedlu dzieją się pewnie gorsze rzeczy, ale tak jest inna filozofia pracownicza i szuka się innego pracownika
                                                • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:07
                                                  aneta-skarpeta napisała:
                                                  > oczywiscie, że nie chcę- chciałabym aby zapierd^%$lali szczęśliwi za miskę ryżu
                                                  > - tylko że oni też mają swoją optykę i nie koniecznie może im zależeć na mojej-
                                                  > dlatego nie mozna myslec tylko o sobie gdy ma sie hipsterska knajpę z ideo- bo
                                                  > w spozywczaku na osiedlu dzieją się pewnie gorsze rzeczy, ale tak jest inna fi
                                                  > lozofia pracownicza i szuka się innego pracownika


                                                  Zawsze można odejść prawda? Siłą nikt nie trzyma jak się nie podoba.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:13
                                                    "Zawsze można odejść prawda? Siłą nikt nie trzyma jak się nie podoba."

                                                    można, ale jak sie trafi na ideowców ( a pewnie własnie takich ludzi z misja szukał na początku) to może sie okazać, że nie jest to takie proste. Inna kwestia czy panie z biedronki, które lata temu podniosły larum, ze są wykorzystywane ponad siły nie powinny po prostu odejść jak im się nie podoba, a nie psuc marki?
                                              • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:10
                                                araceli- ja się z Tobą zgadzam, że ten strajk rozwala ta knajpe, bo bedzie ciągnął się po tym smród- natomiast w dzisiejszych czasach trzeba ( stety lub niestety) brac poprawke na to, że nasze pewne ruchy mogą wywołac pewne reakcje- jest to niezły podkład pod dyskusję o tym jak powinno sie traktować pracownika i co nam sie tak naprawdę opłaca

                                                do tej pory takich strajków nie było- pracownicy gastro cierpieli w ciszy i byli wyzyskiwani- tu cos sie zadziało, że powiedziano dość- to jest jasny sygnał nie tylko dla tego szefa, że może nie zawsze opłaca się na dłuższą metę źle traktować pracowników, bo mogą narobic obory

                                                kiedys tez z uwielbieniem rolowano klientów, co teraz jest mocno utrudnione, bo klienci w internecie potrafią zniszczyć nieuczciwego przedsiebiorcę, który po prostu chce zarobić- ale jak to w zyciu jeden to robi z większą,a innny z mniejszą klasą- i o to tu chodzi
                                                • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:13
                                                  aneta-skarpeta napisała:
                                                  > araceli- ja się z Tobą zgadzam, że ten strajk rozwala ta knajpe, bo bedzie ciąg
                                                  > nął się po tym smród- natomiast w dzisiejszych czasach trzeba ( stety lub niest
                                                  > ety) brac poprawke na to, że nasze pewne ruchy mogą wywołac pewne reakcje- jest
                                                  > to niezły podkład pod dyskusję o tym jak powinno sie traktować pracownika i co
                                                  > nam sie tak naprawdę opłaca

                                                  Wyobrażasz sobie sytuację, że pracownik się zwalnia (lub jest zwalniany) a pracodawca robi mu siarę w internecie?

                                                  > do tej pory takich strajków nie było- pracownicy gastro cierpieli w ciszy i byl
                                                  > i wyzyskiwani

                                                  Dlaczego zakładasz, że jak ktoś nie protestuje to 'cierpi w ciszy'?
                                                  • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:17
                                                    "Dlaczego zakładasz, że jak ktoś nie protestuje to 'cierpi w ciszy'?"

                                                    większośc wykorzystywanych i źle opłacanych pracowników lub źle traktowanych cierpi w ciszy i w ciszy odchodzi- naprawdę rzadko sie zdarza, że cały zespół potrafi sie postawić, bo nie chce się zwalniać ( bo np lubi to miejsce), ale nie chce aby warunki pracy zmieniały się na gorsze ( np coraz wiecej obowiązków za tą samą pensję) etc
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:29
                                                    aneta-skarpeta napisała:

                                                    > cały zespół potrafi sie postawić, bo nie chce się zwalniać ( bo np lubi to miejsce),

                                                    Jeżeli zespół lubi miejsce i nie chce się zwalniać to może niech zrobią zrzutkę i kupią to miejsce. Wtedy sobie będą wprowadzali swoją politykę....
                                                  • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:34
                                                    "Jeżeli zespół lubi miejsce i nie chce się zwalniać to może niech zrobią zrzutkę i kupią to miejsce. Wtedy sobie będą wprowadzali swoją politykę.... "

                                                    może im to zaproponujtongue_out moze na to nie wpadli, a może ich nie stać, who know
                                                  • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:21
                                                    "Wyobrażasz sobie sytuację, że pracownik się zwalnia (lub jest zwalniany) a pracodawca robi mu siarę w internecie?"

                                                    jest to generalnie dużo mniej oplacalne- po pierwsze dlatego, że robiac siare pracownikowi szef buduje sobie negatywny wizerunek firmy w necie- co mu się kompletnie nie opłaca.
                                                    Znam tez taka sytuację, że pracownik mocno oskubał pracodawcę, ale ten nie zdecydował się na wniesienie sprawy na droge sądowa tylko po cichu się rozstali, bo wyszłyby kombinacje z fiskusem szefa i pracownik "za duzo wiedział" i pracodawca zrobił sobie szybki rachunek zysku i strat
                                                  • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:23
                                                    aneta-skarpeta napisała:
                                                    > jest to generalnie dużo mniej oplacalne- po pierwsze dlatego, że robiac siare p
                                                    > racownikowi szef buduje sobie negatywny wizerunek firmy w necie- co mu się komp
                                                    > letnie nie opłaca.

                                                    Och jak cudownie być pracodawcą! Jak Cię okradają to Twoja wina, pracownik szantażuje - Twoja wina, chcesz zrobić to co pracownik - to i tak Twoja wina big_grin
                                                  • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:33
                                                    "Och jak cudownie być pracodawcą! Jak Cię okradają to Twoja wina, pracownik szantażuje - Twoja wina, chcesz zrobić to co pracownik - to i tak Twoja wina big_grin"

                                                    albo nie zrozumiałas, albo kieruje Toba zła wola. Nie twierdzę, że wina lezy po stronie pracodawcy tylko twierdzę, że pracodawca nawet jak trafi na ..ujowego praconika, który nie powinien nigdzie pracować to nie poleci na FB i nie napisze " prowadzę firme produkujacą okna XZV i własnie zwolniłem Jana Kowalskiego, bo mnie oszukiwał i robił krzywe okna na maszynie"

                                                    bo przez obsmarowanie pracownika rykoszetem psuje sobie markę- i nie ma tu winy pracodawcy tylko jego pech raczej
                                                  • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:42
                                                    aneta-skarpeta napisała:
                                                    > "Och jak cudownie być pracodawcą! Jak Cię okradają to Twoja wina, pracownik sza
                                                    > ntażuje - Twoja wina, chcesz zrobić to co pracownik - to i tak Twoja wina big_g
                                                    > rin"
                                                    >
                                                    > albo nie zrozumiałas, albo kieruje Toba zła wola. Nie twierdzę, że wina lezy p
                                                    > o stronie pracodawcy tylko twierdzę, że pracodawca nawet jak trafi na ..ujowego
                                                    > praconika, który nie powinien nigdzie pracować to nie poleci na FB i nie napis
                                                    > ze " prowadzę firme produkujacą okna XZV i własnie zwolniłem Jana Kowalskiego,
                                                    > bo mnie oszukiwał i robił krzywe okna na maszynie"
                                                    >
                                                    > bo przez obsmarowanie pracownika rykoszetem psuje sobie markę- i nie ma tu winy
                                                    > pracodawcy tylko jego pech raczej


                                                    Nie - to Ty nie zrozumiałaś. Kompletnie nic.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:46
                                                    no oczywiscie- nic nie zrozumiałam- pracodawcy nie latają po internetach z powodu złych pracowników bo mają taką wysoka kulturę osobistątongue_out
                                                  • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:50
                                                    uwaga, nowe oświadczenie
                                                    Zwolniliśmy jednego pracownika, który nie spełniał naszych oczekiwań ? nie wywiązywał się należycie ze swoich obowiązków służbowych. Dla nas bezcenne są najwyższa jakość naszych produktów oraz obsługi klientów. Zatrudniliśmy nowego menedżera restauracji i przeorganizowaliśmy pracę w lokalu. Zainstalowaliśmy system monitoringu wizyjnego, dzięki czemu możemy zagwarantować jeszcze lepszą jakość dań oraz serwisu. To spotkało się z niezadowoleniem pozostałej części załogi.

                                                    Mimo podjętych z naszej strony prób wyjaśnienia nowych standardów pracy, pracownicy odmówili wykonywania pracy, tym samy uniemożliwili funkcjonowanie restauracji.

                                                    Nieprawdą jest, że zwolniliśmy pracowników po przystąpieniu przez nich do związku zawodowego. Zwolniliśmy tylko jednego pracownika, a po tym fakcie pracownicy z restauracji przy ul. Hożej przystąpili do związku zawodowego, czego jako pracodawca nie kwestionujemy.

                                                    Jako odpowiedzialny pracodawca nie godzimy się pod presją pracowników na niekorzystne dla restauracji i jej klientów żądania. Jesteśmy przekonani, że zapewniamy pracownikom wyjątkowe i przyjazne miejsce pracy, a oferowane wynagrodzenie wynoszące od 14 do 22 zł netto za godzinę, jest bardzo konkurencyjne, znacznie powyżej średniej rynkowej.

                                                    Tworząc to miejsce zależało nam żeby pasję połączyć z biznesem oraz dać szansę osobom o podobnym spojrzeniu na kwestię zdrowego stylu życia, jakości jedzenia i obsługi. A więc firmę familijną z wartościami. Jest nam bardzo przykro, że ten incydent uniemożliwia normalne funkcjonowanie lokalu przy ul. Hożej. Robimy wszystko, żebyśmy jak najszybciej mogli spotkać się w funkcjonującej restauracji.
                                                  • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 14:25
                                                    aneta-skarpeta napisała:
                                                    > no oczywiscie- nic nie zrozumiałam- pracodawcy nie latają po internetach z powo
                                                    > du złych pracowników bo mają taką wysoka kulturę osobistątongue_out

                                                    Nie - nie latają bo właśnie osoby takie jak Ty czy Mis. Week, pieprzące o zaufaniu i kulturze pracy cokolwiek pracodawca nie zrobi obracacie przeciw niemu. Obrończynie kultury i sprawiedliwości ale tylko dla pracownika - nie ważne co robi: obija się, pluje klientom w jedzenie czy kranie - pracodawca zawsze winny i kropka.

                                                    Przestańcie pitolić o sprawiedliwości po prostu bo nawet koło niej nie stałyście.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 15:15
                                                    "Obrończynie kultury i sprawiedliwości ale tylko dla pracownika - nie ważne co robi: obija się, pluje klientom w jedzenie czy kranie - pracodawca zawsze winny i kropka."

                                                    ha ! to jednak TY nie zrozumiałaś

                                                    nikt nie twierdzi, że zawsze pracodawca winny- dyskusja się zaczeła dlaczego pracodawcy nie obsmarowuja pracowników w necie- to Ci napisałam, ze dlatego, ze pracodawcy to się wizerunkowo nie opłaca, natomiast pracownikom i owszem- bo mordę sie wyciera nawzą firmy i jej sie psuje wizerunek- bez wzgledu na to czyja wina
                                  • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:23
                                    Nie, nie wiadomo i nie wszędzie. Tesco, Biedra czy inni pradocawcy kategorii Z nie chrzanią o zaufaniu i chęci tworzenia zgranego zespołu. Niech się pan właściciel ogarnie i zdecyduje czy chce mieć ciasteczko czy je zjeść.
                                    • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:25
                                      mid.week napisała:
                                      > Nie, nie wiadomo i nie wszędzie. Tesco, Biedra czy inni pradocawcy kategorii Z
                                      > nie chrzanią o zaufaniu i chęci tworzenia zgranego zespołu. Niech się pan właśc
                                      > iciel ogarnie i zdecyduje czy chce mieć ciasteczko czy je zjeść.

                                      Masz zaufanie do złodziei?
                                    • dyzurny_troll_forum Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:25
                                      mid.week napisała:

                                      > Nie, nie wiadomo i nie wszędzie.

                                      To chyba w jakiejś alternatywnej rzeczywistości funkcjonujesz.
                                      • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:31
                                        Chyba nie.
                                • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:20
                                  mid.week napisała:
                                  > Dokładnie. Jeśłi zaczeły sie kradzieże to znaczy ze właściciel
                                  > czegoś nie dopilnował.

                                  Jak Cię okradną to TWOJA WINA bo 'nie dopilnowałaś'? A jak zgwałcą to też bo się 'nie dopilnowałaś'???

                                  Opad szczęki na taką bezczelność.
                                  • dyzurny_troll_forum Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:23
                                    araceli napisała:

                                    > mid.week napisała:
                                    > > Dokładnie. Jeśłi zaczeły sie kradzieże to znaczy ze właściciel
                                    > > czegoś nie dopilnował.
                                    >
                                    > Jak Cię okradną to TWOJA WINA bo 'nie dopilnowałaś'?

                                    W sumie nie dopilnował... nie założył monitoringu od początku.

                                    Ale jak postanowił naprawić ten swój błąd to też źle. Mid.week jest jednocześnie za i przeciw.
                                    • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:28
                                      Jestem przeciw metodom krzywdzącym i upokarzającym ludzi.
                                      Pan właścieiel niech sobie robi co chce w swojej krowie. Ale niech weżmie na klatę konsekwencje. I niech zacznie być spójniejszy. Albo stosunki partnerskie i zaufanie, albo kamery. Póki co brzmi delikatnie mówić nieszczerze.
                                      • dyzurny_troll_forum Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:35
                                        mid.week napisała:

                                        > Jestem przeciw metodom krzywdzącym i upokarzającym ludzi.
                                        > Pan właścieiel niech sobie robi co chce w swojej krowie. Ale niech weżmie na kl
                                        > atę konsekwencje.

                                        Właśnie wziął. Zrozumiał, że partnerstwo i zaufanie to nie jest najlepszy sposób komunikacji czy współpracy z klasą pracującą. Nawet z twarzy widać, że chłopina dobroduszna i lekko naiwna.

                                        Niestety jedynym wyjściem z sytuacji - jest wspomniana wcześniej- wymiana CAŁEGO personelu. Ten jest zbyt rozbisurmaniony. I nic się już z nim nie stworzy.
                                        • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:41
                                          "Właśnie wziął. Zrozumiał, że partnerstwo i zaufanie to nie jest najlepszy sposób komunikacji czy współpracy z klasą pracującą."

                                          i ma do tego prawo- a pracownicy maja prawo do niepodzielania tej myśli- na jego niekorzyść wpływa forma zatrudnienia i kiepska polityka na FB
                                      • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:40
                                        mid.week napisała:
                                        > Ale niech weżmie na klatę konsekwencje.

                                        No i wziął - był w stanie nawet zwolnić całą załogę i zamknąć biznes. Tylko załodze się nie podobało i postanowili zrobić siarę na cały kraj. Jak można mieć zaufanie do takich ludzi? Zaufanie to szantażysty?
                                  • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:26
                                    Porównania z ....czarnej dziury.
                                    • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:27
                                      mid.week napisała:
                                      > Porównania z ....czarnej dziury.

                                      Twoje wywody są z czarnej dudy. Podaj adres chętnie sprawdzę jak majątku 'pilnujesz' a jak coś to twoja wina!
                              • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:29
                                aneta-skarpeta napisała:
                                > to jest o tyle niefajne, że zostaje wprowadzone po dłuzszym funkcjonowaniu knaj
                                > py. Jakby było od początku to ok- teraz wprowadzanie daje jasny komunikat- nie
                                > ufam wam

                                A myślisz, że fajnie jest zorientować się po 'dłuższym funkcjonowaniu' knajpy, że jest się okradanym?
                                • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:34
                                  "A myślisz, że fajnie jest zorientować się po 'dłuższym funkcjonowaniu' knajpy, że jest się okradanym?"

                                  oczywiscie, że nie- natomiast nic o kradzieży nie ma- jest o nowym menadżerze- jeśli zespół kradł to powinien być zwolniony, bo nie ma co pilnowac złodzieja- natomiast tutaj sprawa jest generalnie dłuższa i głebsza i nie polega na tym, ze ktos kogoś skubał na brokułach
                                  • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:40
                                    znalazłam w polityce
                                    "uża część ich sukcesu z pewnością opierała się na ideowej lojalności pracowników. Wynajęto większy lokal przy Hożej i drugi przy Marszałkowskiej: tym razem po normalnej cenie rynkowej (bardzo wątpię, by dziupla w kamienicy, której stan wyraźnie mówi, że jest w trakcie odzyskiwania, kosztowała proporcjonalnie tyle samo).

                                    I nagle wszystko zaczęło się psuć. Relacje między pracownikami a pracodawcą gwałtownie się pogorszyły (pracownicy mówią o kilkukrotnym zwiększeniu obowiązków służbowych), a kultura pracy idąca w pakiecie z warstwą ideologiczną przedsięwzięcia musiała ustąpić w tak zwanym starciu z rzeczywistością. Co właściciele podkreślili, montując nad głowami anarchistycznej załogi monitoring. Brawa za wyczucie."

                                    zadzwiiające jest- ze jeśli były kradzieże- jak hipotyzujesz- to czemu szef upiera się przy zatrzymaniu ekipy? może raczej chodzi o to, ze kiedys to była hipsterska knajpa z ideą- ale po osiągnięciu sukcesu szef postanowił zmienić zasady?
                                    • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:42
                                      aneta-skarpeta napisała:
                                      > zadzwiiające jest- ze jeśli były kradzieże- jak hipotyzujesz- to czemu szef upi
                                      > era się przy zatrzymaniu ekipy? może raczej chodzi o to, ze kiedys to była hips
                                      > terska knajpa z ideą- ale po osiągnięciu sukcesu szef postanowił zmienić zasady?

                                      A może wbrew Twojemu hipotezowaniu nie zmieniono zasad bez powodu tylko dostosowano się do rzeczywistości rynkowej? Z hiperestetyzmu jeszcze nikt nie wyżył.
                                      • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:47
                                        Czyli nie bylo kradziezy tylko jest chęć mieć i ssać...
                                      • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:52
                                        "A może wbrew Twojemu hipotezowaniu nie zmieniono zasad bez powodu tylko dostosowano się do rzeczywistości rynkowej? Z hiperestetyzmu jeszcze nikt nie wyżył."

                                        zapewne, dlatego zespół się zbuntował- co jest wręcz szokujące- bo widocznie zaczeło sie to dobywać ich kosztem- do czego maja prawo. Nie wiemy do końca co tam sie działo, natomiast chyba musiał być duży konflikt i o tyle szef ma trudniej, ze nie załozył sobie mcdonaldsa gdzie kazdy przychodzi zapierd%^lać i do domu, tylko zachciało mu sie ideo-vega-knajpy, zatrudnił pewien rodzaj ludzi, którzy emanowali pewnym rodzajem energii, który niewatpliwie przekuł się w sukces knajpy to i ma teraz strajk
                                        • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:55
                                          aneta-skarpeta napisała:
                                          > tylko zachciało mu sie ideo-vega-knajpy, zatrudnił pewien rodzaj ludzi, któr
                                          > zy emanowali pewnym rodzajem energii, który niewatpliwie przekuł się w sukces k
                                          > najpy to i ma teraz strajk


                                          No i sam się zorientował, że się przeliczył bo się towarzystwu wydawało, że to jakaś spółdzielnia...
                                          • dyzurny_troll_forum Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:00
                                            araceli napisała:

                                            > No i sam się zorientował, że się przeliczył bo się towarzystwu wydawało, że to
                                            > jakaś spółdzielnia...

                                            Aż boję się wypowiedzieć to słowo - może nawet jakaś komuna?
                                • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:42
                                  On nie stwierdził, ze jest okradany. Dzwine, że nie użył tego argumentu, który by postawił sympatię opinii publicznej po jego stronie i sprawa byłaby załatwiona.
                                  Dziwne jest też to ze cała ekipa solidarnie się skrzyknęła. Czyli wszyscy razem kradli? Każdy? Dzielili się utargiem codziennie? Na dłuzszą metę układ nie do utrzymania ze zwyczajnych ludzkich powodów. Zamiłowanie do plotek, nieuwaga, wzajemne podejżenia, ze ten wział wiecej niz tamten...Gdyby to był ten jeden zwolniony raczej nie ujmowaliby się za świnią z grupy, przez którą zrobił się syf. To się trochę kupy nie trzyma...
                                  • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:49
                                    generalnie trudno zjednoczyc CAŁY zespół w firmie, aby sie postawił- muszą być ku temu mocne przesłanki- w 99% przypadków ktos sie wyłamie, ktos się jednak boi stracic prace więc się nie zbuntuje- tutaj widocznie problemy były mocne, że załoga tak się zjednoczyła. Jednoczęsnie miotanie się szefa daje podstawy sądzić, że generalnie układy w pracy mocno się popsuły i niekoniecznie z powodu złych pracowników tylko np dokładania obowiazków, brak umów etc etc I o ile ideo pracownicy przymykaja na pewne rzeczy oko, bo przyswieca im idea vega knajpy to gdy szef zaczyna bardziej kalkulowac to pracownicy także
                                    • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:53
                                      aneta-skarpeta napisała:
                                      > generalnie trudno zjednoczyc CAŁY zespół w firmie, aby sie postawił- muszą być
                                      > ku temu mocne przesłanki- w 99% przypadków ktos sie wyłamie, ktos się jednak bo
                                      > i stracic prace więc się nie zbuntuje- tutaj widocznie problemy były mocne, że
                                      > załoga tak się zjednoczyła. Jednoczęsnie miotanie się szefa daje podstawy sądzi
                                      > ć, że generalnie układy w pracy mocno się popsuły i niekoniecznie z powodu złyc
                                      > h pracowników tylko np dokładania obowiazków, brak umów etc etc I o ile ideo pr
                                      > acownicy przymykaja na pewne rzeczy oko, bo przyswieca im idea vega knajpy to g
                                      > dy szef zaczyna bardziej kalkulowac to pracownicy także


                                      Wszystko powyższe to Twoje 'hipotetyzowanie' wink
                                      • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:54
                                        "Wszystko powyższe to Twoje 'hipotetyzowanie' wink"

                                        oczywiście, antomiast moje hipotezy opierają sie na tym co wyczytam- choć info bywaja sprzeczne
                                        Twoje hipotezy są wyssane z palca, bo nigdzie nie ma mowy o kradzieżachtongue_out
                                        • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:56
                                          aneta-skarpeta napisała:
                                          > oczywiście, antomiast moje hipotezy opierają sie na tym co wyczytam- choć info
                                          > bywaja sprzeczne

                                          Ze sprzeczności wybierasz to co Ci pasuje wink
                                          • aneta-skarpeta Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:01
                                            "Ze sprzeczności wybierasz to co Ci pasuje wink"
                                            nie- po prostu próbuję zbudowac z tego jakąś całość. Skoro szef nie wyrzucił wszystkich ( a sam mówił, że zwolnił tylko 1 i od tego sie zaczęło i cały czas prowadzi dialog to trudno zakładać, że tam wszyscy kradną- bo to się kupy nie trzyma

                                            - natomiast Ty sobie wymysliłas że kradna i się tego trzymasz, choć nikt o tym nic nie mówił
                                    • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 12:55
                                      Tez mi się tak wydaje. Predzej miało miejsce mocne przyciśnięcie i rozjechanie się misji lokalu z nowym podejściem właścicieli na duży biznes. Nie do pogodzenia jest zmiana kierunku na zysk z utrzymaniem staus quo w relacjach. A najbardziej boli ludzi jak uznają ze się znich robi idiotów: fasada przyjaznego pacodawcy a pod spodem smrodek
                                      • migona Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 14:20
                                        mnie zastanawia też jak pięknie się mówi o zaufaniu, dobrej atmosferze i żeby nie wywlekać tych ich kłopotów, a właściciel po zwolnieniu jednego pracownika wrzucił na facebook info, że szukają pracowników (które usunął po internetowym op**** od obserwujących). Jak to się miało do rozwiązywania konfliktów i chęci współpracy? Teraz bidulek płacze, że cała Polska huczy i mu się biznes marnuje, a przecież to niewidzialna ręka wolnego rynku (tm) właśnie mu pokazuje środkowego palucha. Jego oświadczenia, które brzmią jak posty niektórych na forum - nic nie jest jasne od początku, tylko co oświadczenie to nowy wątek - w ogóle nie pomagają w wyjaśnieniu sprawy, a i jego w dobrym świetle nie stawiają (chociaż chyba starania w tym kierunku są).
                                        • zla.m Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 14:24
                                          Nic nie jest jasne w tej aferze. Pracownicy też nie są czyści - twierdzili, że wyrzucił wszystkich, jak załozyli ZZ. A teraz już nie zaprzeczają, że wyrzucił jednego i dopiero potem założyli związek. Mało jest konfliktów w realnym świecie, gdzie wina jest w 100% po jednej ze stron.
                                          • migona Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 14:43
                                            mało jest owszem takich konfliktów. No a z tym wyrzuceniem - jak nie mieli umów o pracę, to mogło być na zasadzie - nie pasuje wam to spadajcie, jutro już nie przychodźcie, znajdę sobie nowych pracowników. I tak "pięknie" zareagował, że wrzucił tego posta o szukaniu pracowników. No doskonały kop we własny tyłek. Nie wiem po co mu to było. Tak czy siak - obie strony wróciły do negocjacji, więc może jeszcze mają jakiś wspólny cel.
                                        • dyzurny_troll_forum Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 14:29
                                          migona napisała:

                                          > Teraz bidulek płacze, że cała Polska huczy i mu się biznes marnuje, a
                                          > przecież to niewidzialna ręka wolnego rynku (tm) właśnie mu pokazuje środkoweg
                                          > o palucha.

                                          Zadna tam niewidzialne ręka rynku nic mu nie pokazuje to tylko socjalistyczne brednie stada nawiedzonych lewaków psują biznes.... Lewaki dobre są w rozpizganiu tego co ktoś inny zbudował!
                                          • migona Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 14:49
                                            no ależ jak to jak to? Toż to klienci decydują, że np. ujowo chodzić do miejsca, którego właściciel nie umie sklecić porządnego oświadczenia w drażliwej kwestii.
      • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 16:43
        naomi19 napisała:

        > Zupełnie nie odnosząc się do tego, co ten pracodawca zrobił- nie znoszę tego ok
        > reślenia- Janusze biznesu. Nie chcę uderzać do ciebie, ale zazwyczaj piszą w te
        > n sposób ludzie, którzy nigdy nikogo nie zatrudnili i nie znają tego miodu...
        >

        A telekamery przynają ludzie, którzy nigdy w filmie nie grali.
        • riki_i Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 18:33
          mid.week napisała:

          > naomi19 napisała:
          >
          > > Zupełnie nie odnosząc się do tego, co ten pracodawca zrobił- nie znoszę t
          > ego ok
          > > reślenia- Janusze biznesu. Nie chcę uderzać do ciebie, ale zazwyczaj pisz
          > ą w te
          > > n sposób ludzie, którzy nigdy nikogo nie zatrudnili i nie znają tego miod
          > u...


          > A telekamery przyznają ludzie, którzy nigdy w filmie nie grali.

          Mistrzyni ciętej riposty!

          Polecam dowcip z brodą - "Umie Pan grać na gitarze? Nie wiem, nigdy nie próbowałem"

    • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 16:57
      Druga strona konfliktu:
      innpoland.pl/127723,ludzie-zarabiaja-u-nas-czesto-dwa-razy-wiecej-niz-u-konkurencji-szef-krowarzywy-odpowiada-na-zarzuty-pracownikow
      • migona Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 17:11
        te dziennikarzyny to by mogły chociaż zadawać pytania w celu uzyskania jakiś informacji, a nie żeby sobie pokiwać główką ze zrozumieniem bo to działka terapeutyczna jest, a nie dziennikarstwo.(to tak ogólnie, nie tylko w tej sprawie),
        Nie wiem co się tam odwala, ale ktoś temu właścicielowi powinien powiedzieć, że linia obrony "gdzie indziej mają gorzej", albo zwolniliśmy tylko jednego, ale związki zawodowe powstały po zwolnieniu pracowników, których przecież nie zwolniliśmy bo zwolniliśmy tylko jednego albo że komunikacja była partnerska (pewnie chodzi o to, że mówili do siebie "na ty") i pracownicy działają na niekorzyść firmy (ci niezwolnieni, którzy założyli związki zawodowe po zwolnieniu? - dziennikarzyn nie raczył dopytać) nie jest zbyt skuteczna.
        • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 17:18
          migona napisała:
          > albo zwolniliśmy tylko jednego, ale
          > związki zawodowe powstały po zwolnieniu pracowników, których przecież nie
          > zwolniliśmy bo zwolniliśmy tylko jednego

          Może po zwolnieniu tego jednego mogło być ich za mało, żeby utworzyć związek?
        • mid.week Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 17:19
          Czy to Możliwe są czarne scenariusze. Niestety, liczymy się z tym, że Krowarzywa upadnie. plus to Nastąpiła jakaś dziwna próba przejęcia firmy. Nigdy nie umawialiśmy się, że jesteśmy kolektywem i spółdzielnią. ma oznaczac, ze wolą zamknąc dochodowy interes niż zarabiać mniej z zadwoloną i dobrze opłacaną ekipą, bo właściciel to właściciel i basta?
          • araceli Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 17:23
            mid.week napisała:
            > ma oznaczac
            > , ze wolą zamknąc dochodowy interes niż zarabiać mniej z zadwoloną i dobrze opł
            > acaną ekipą, bo właściciel to właściciel i basta?

            A skąd założenie, że będą zarabiać mniej - to jest utrzymają się powyżej zera? Może nie... i myślisz, że współpraca z 'zadowoloną' ekipą, która w ten sposób 'walczy' o swoje prawa (niszcząc markę) ma w ogóle sens?
      • semihora Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 17:22
        Ludzie tak dobrze u niego mają i protestują? Dziwo jak baba z brodą.
        • 7dosia Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 19:29
          semihora napisała:

          > Ludzie tak dobrze u niego mają i protestują? Dziwo jak baba z brodą.

          Raczej normalne. Protestują tylko tacy, którzy mają względnie dobrze. Jak to kiedyś podobno powiedział Henry Ford: "jeżeli ludzie, którzy u ciebie pracują są zadowoleni, to znaczy, że ty coś robisz źle". Kto, jak kto, ale stary Ford wiedział co mówi, hehe
          >
          • szpil1 Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 10:25
            A Richard Branson mówi: "I truly believe that if you take care of your employees, they will take care of your business".
            On chyba też wie co mówi?
            • naomi19 Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:42
              Gdyby żył w idealnym świecie, w który kobieta nie choruje śmiertelnioe od pierwszego dnia ciaży, to może by miał trochę racji...
        • fin-dus Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 19:59
          Nigdy nie prowadziłaś własnej firmy i nie zatrudniałaś ludzi, co? Ja akurat nie wierzę w medialną nagonkę. Założę się, że sytuacja wcale nie wygląda tak, jak została w prasie opisana. Oczywiście etatowiczki w życiu o tym nie pomyślą, zresztą gdyby ktos im czarno na bialym pokazal pewne rzeczy, to tez by tego nie zrozumialy. Juz się wypisały o januszach biznesu. Proszę, proszę - fantastyczny, dochodowy biznes, a że upada (i ja to rozumiem, w pewnym momencie wlasciciel ma ochotę spalić dorobek swojego zycia niz się dłużej z tym użerać), to można latwo go przejąć lub otworzyc konkurencję. Podobno kolejki tam byly, tak? No to ktora chętna?
          • semihora Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 20:10
            Że ja nie zatrudniałam? Kochana, jak każda rasowa ematka mam dużą firmę, wielu zadowolonych pracowników i w ogóle żyć i nie umierać big_grin

            Co nie zmienia faktu, że burak pozostaje burakiem i do takiej właśnie opinii o buraku ma prawo i pracownik na etacie lub śmieciówce, i prezes korpo, i uciemiężony przez złe państwo przedsiębiorca.
          • a.va Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 21:58
            Gdybym tylko umiała to robić, to zapewniam cię, że założyłabym taką knajpę. Sama wiele razy stałam w tych ich kolejkach, więc nikt mi nie wmówi, że to nie jest dobry biznes.
            • naomi19 Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 13:35
              Bo jeśli są kolejki, to znaczy, że dobry biznes? Kolejny Janusz biznesu odkryty!
    • iwoniaw Przeklejone: autor - mama303 20.06.16, 19:45
      Związek zawodowy w restauracji
      mama303
      20.06.16, 18:14
      To pierwszy taki protest w polskiej gastronomii. Pracownicy wegańskiego baru Krowarzywa założyli związek zawodowy. W poniedziałek rano wszyscy zostali zwolnieni. Właściciele podjęli rozmowy dopiero po wybuchu kryzysu w mediach społecznościowych. Wydali też oświadczenie: "Własne brudy, jak każda rodzina, pierzemy za zamkniętymi drzwiami". Negocjacje trwały cztery godziny, ale nie przyniosły rezultatu. Zostały przerwane, strony wrócą do stołu we wtorek rano.
      To pierwsza chyba taka akcja wśród pracowników restauracji. Dzieje się

      wyborcza.biz/biznes/1,147756,20273613,protest-w-barze-krowarzywa-pracownicy-walcza-o-umowy-o-prace.html
      • kolpik124 Re: Przeklejone: autor - mama303 20.06.16, 21:31
        brakuje mi tu gazeciarza i korwinoida kgtfru, powinni napisać, że pracownicy knajpy są mało wydajni więc dostają tyle ile dostają, ich odpowiednicy na zachodzie lepią 3x tyle burgerów w godzinę big_grin
        • lauren6 Re: Przeklejone: autor - mama303 20.06.16, 21:52
          smile smile smile
        • dyzurny_troll_forum Re: Przeklejone: autor - mama303 21.06.16, 11:05
          kolpik124 napisała:

          > brakuje mi tu gazeciarza i korwinoida kgtfru, powinni napisać, że pracownicy kn
          > ajpy są mało wydajni więc dostają tyle ile dostają,

          A weź może lewacka duszyczko wyjaśnij czemu pracownikom monitoring tak strasznie przeszkadza? że po dudzie się nie będą mogli podrapać?!
          • liisa.valo Re: Przeklejone: autor - mama303 21.06.16, 12:30
            Też się zastanawiam, w czym problem z monitoringiem. O ile nie ma go w toalecie.
            • naomi19 Re: Przeklejone: autor - mama303 21.06.16, 13:35
              Nie można kraść sad
    • valtho Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 22:40
      Jestem pracodawcą - z 7 pracowników - 1 osoba na macierzyńskim, 1 w ciąży, 1 na długim zwolnieniu, 1 na lewym zwolnieniu. Wszystkie na umowę o pracę. Naprawdę dobrze się zastanowię zanim kogoś zatrudnię znowu na umowę o pracę. Nie wszystkie firmy to duże korporacje, gdzie trochę łatwiej kogoś przesunąć ze stanowiska na stanowisko, zastąpić etc.
      • naomi19 Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 22:45
        O to chodzi. Panie musiałyby przez miesiąc opłacać takich nierobów, to by się 2 razy zastanowiły, czy nazywać kogoś Januszem biznesu.
      • kasandra.j Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 22:53
        akurat z tych pracowników płaci ZUS
        • valtho Re: Z życia Janusza Biznesu 20.06.16, 23:24
          Tak, po 33 dniach, a jak zwolnienien się trafi na przełomie roku, to po 66. Ja w międzyczasie muszę zapłacić za rekrutację i szkolenie nowych pracowników - min bhp, lekarskie, ppoż, plus oczywiście chwilę potrwa zanim nowy pracownik się wdroży, więc muszę też zapłacić za nadgodziny obecnym pracownikom. Dodatkowo za cały okres zwolnienia i macierzyńskiego nalicza się urlop wypoczynkowy. Dla małych firm to nie jest łatwa sytuacja.
        • z_lasu Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 05:22
          > akurat z tych pracowników płaci ZUS

          To jest argument, który mnie zawsze rozwala, bo świadczy o kompletnej nieznajomości realiów związanych z zatrudnieniem pracownika. A pada bardzo często.
      • semihora Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 07:38
        Czemu w ogóle kogoś zatrudniasz? Nie daj się tak wyzyskiwać pracownikom i państwu, pracuj na siebie sam(a)!
      • fadilla Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 10:50
        A zwolnij to tałatajstwo i sama pracuj w swoim biznesie.
        • dyzurny_troll_forum Re: Z życia Janusza Biznesu 21.06.16, 11:07
          fadilla napisała:

          > A zwolnij to tałatajstwo i sama pracuj w swoim biznesie.

          Bezrobocie ledwo poniżej 10% a już jak się prole rozbisurmaniły......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka