klaviatoorka
20.06.16, 17:45
zmienia się zależnie od punktu siedzenia
a że ja ostatnio poruszam się po mieście na wózku, to poczyniłam takie obserwacje:
- ludzie są na ogół bardzo życzliwi dla niepełnosprawnych, ciągle ktoś mnie zagaduje, pociesza, chce coś podać, otworzyć drzwi, ekspedientki są miłe
- widok dziecka pchającego wózek z matką roztkliwia ludzi, jakaś starsza pani poczęstowała młodego cukierkiem
- ludzie się na mnie gapią! szczególnie małolaty, czuję się jak celebrytka!
- toalety dla niepełnosprawnych są czyściejsze- ale wyczynem jest w niektórych nowszych galeriach się do nich dostać przez pancerne, ciężkie drzwi. Jak to zrobić samodzielnie manewrując wózkiem- jeszcze nie rozgryzłam
- galerie handlowe pełne wind raczej są niezłym miejscem do robienia zakupów, poruszanie się nawet z pomocą po krzywych chodnikach, wysokich krawężnikach w reszcie miasta to horror
nie bedę tutaj opisywać życia domowego i szpitalnego, bo to dłuższa historia
Dziękuję w imieniu wózkowej braci tym emamom, które okazują nam życzliwość i pomoc, JESTEŚCIE SUPER, od znalezienia się w takiej sytuacji każdego z nas dzieli jedna pechowa chwila