sueellen
21.06.16, 08:06
Jeśli nie mają prawdziwych problemów, to sobie je wymyslają. Zgadzacie sie?
Trzy dni temu odwiedziałam znajomą chorą na raka. Dwoje małych dzieci, małe szanse że skończy się to happy endem. Dzień później byłam na grillu u innej znajomej i wysłuchiwałam jak to ona cięzko pracuje i nie ma na nic czasu (a mąż zarabia kilkakrotnie wiećej niż srednia londyńska, mają sprzataczkę, znajoma pracuje na pół etatu w szkole - z nudów bo nie musi). Dziś wchodze na forum i czytam że jakaś babka się smiertelnie obraża na siostrę bo nie została wybrana chrzestna. Słuchając tak skrajnych opowieści, dochodze do niosku, że ludzie nie są w stanie żyć bez problemów. Dla zdowia psychicznego po prostu muszą je mieć.
Jesli niebo istnieje to chyba przypomina psychiatryk. Jak można być zdrowym nie mając żadnych problemów?