Hmm , chyba się doczekałam czasu, kiedy będę musiała uważać co mówię i co
robię, bo moja córcia kochana weszła w wiek wieeelkiej szczerości. I w taki
to oto sposób Babcia staje się ostatnio doskonale poinformowana osobą.Wie kto
u mnie bywa,co mowi, co jemy a czego nie, co robię ja (czaem dowiadują sie o
tym ludzie w autobusie, bo moje szczęście jest bardzo komunikatywne )
No niby nic,ale.... Moja mama jest osobą dość "dociekliwą" i kiedy słyszy z
ust mojej córki, że "był u nas Adziej" ( moj kolega), zaczyna maglować
wnusie:kiedy był , a długo był, a co robił? AAA dobiło mnie pytanie"a spał?".
Ręce mi opadły, ale to inna historia.
Czy dzieci tak mają długo? Ja nie ma nic do ukrycia ale z drugiej strony
hmmm, to moje sprawy bardziej lub mniej błahe.
Co zrobic z tym małym "kabelkiem"???

)))))))))